← Polska

V ACa 700/13

Sygn. akt V ACa 700/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 4 grudnia 2013 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku – Wydział V Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Artur Lesiak Sędziowie: SA Jacek Gr

k.p.c. stanowi: §

  1. Strona, która wnosi o podjęcie czynności połączonej z wydatkami, obowiązana jest uiścić zaliczkę na ich pokrycie w wysokości i terminie oznaczonym przez sąd. Jeżeli więcej niż jedna strona wnosi o podjęcie czynności, sąd zobowiązuje każdą stronę, która z czynności wywodzi skutki prawne, do uiszczenia zaliczki w równych częściach lub w innym stosunku według swego uznania. §
  2. Przewodniczący wzywa stronę zobowiązaną do wniesienia zaliczki, aby w wyznaczonym terminie nie dłuższym niż dwa tygodnie zapłaciła oznaczoną kwotę. Jeżeli strona mieszka lub ma siedzibę za granicą, wyznaczony termin nie może być krótszy niż miesiąc. §
  3. Jeżeli okazuje się, że przewidywane lub rzeczywiste wydatki są większe od wniesionej zaliczki, przewodniczący wzywa o jej uzupełnienie w trybie określonym w §
  4. §
  5. Sąd podejmie czynność połączoną z wydatkami, jeżeli zaliczka zostanie uiszczona w oznaczonej wysokości. § 5.W razie nieuiszczenia zaliczki sąd pominie czynność połączoną z wydatkami. Wbrew twierdzeniom apelacji, powyższy przepis art.

k.p.c., należy wykładać kompleksowo. Poszczególne paragrafy tego artykułu tworzą określoną całość instytucji uiszczenia zaliczki na poczet dopuszczenia dowodu z opinii biegłego, jak i konsekwencje braku tej płatności. Z § 1 wynika, że strona obowiązana jest uiścić zaliczkę na ich pokrycie w wysokości i terminie oznaczonym przez sąd. Z kolei, § 2 stanowi, że przewodniczący wzywa stronę zobowiązaną do wniesienia zaliczki, aby w wyznaczonym terminie nie dłuższym niż dwa tygodnie zapłaciła oznaczoną kwotę. Zatem,strona wzywana jest do uiszczenia zaliczki w określonym czasie i w określonej wysokości. Skuteczna wpłata zaliczki oznacza wywiązanie się strony z nałożonego na nią zobowiązania, zarówno pod względem ilościowym (kwota o odpowiedniej wysokości), jak i czasowym (wywiązanie się z zakreślonego przez sąd terminu). Przepis § 4 został wprowadzony, aby wyeliminować dokonywanie wpłat w wysokości poniżej oznaczonej przez sąd. Wreszcie, z § 5 wynika, że w razie nieuiszczenia zaliczki sąd pominie czynność połączoną z wydatkami. Ustawodawca w powyższym paragrafie nie posługuje się, ani pojęciem oznaczonej wysokości zaliczki, ani też uiszczeniem jej w określonym terminie. Używa sformułowania „nieuiszczenie zaliczki”. Powyżej wskazano już, że uiszczenie zaliczki oznacza wpłacenie jej w wysokości i terminie oznaczonym przez sąd. Zatem, nieuiszczenie zaliczki oznacza uchybienie, bądź w zakresie jej wysokości, bądź w zakresie zakreślonego terminu. W przedmiotowej sprawie, wprawdzie strona powodowa uiściła zaliczkę w wymaganej wysokości, jednakże uczyniła to rażąco uchybiając zakreślonemu przez Sąd orzekający terminowi. Bowiem, wezwano stronę w dniu 27 lutego 2013 r., a zaliczkę wpłacono w dniu 28 maja 2013 r. Jawi się pytanie, czy stronie powodowej przysługiwały jakiekolwiek instrumenty prawne w takiej sytuacji? W pierwszym rzędzie, podkreślić należy, że przepis art.

§ 5k.p.c., nie zawiera podobnego uregulowania, jak np.

art. 217 § 2 k.p.c., czy art. 207 § 6 k.p.c. Zatem, brak jest jakichkolwiek podstaw, aby poszukiwać w tym względzie analogii. Z kolei, termin wynikający z art.

k.p.c. ma charakter terminu sądowego. W myśl art. 166 k.p.c. termin sądowy może być przedłużony bądź skrócony. Jednakże, wskazany przepis wymaga, aby wniosek o przedłużenie terminu bądź jego skrócenie, był zgłoszony przed upływem zakreślonego terminu. Poza tym, art.

§ 2

k.p.c., wprowadza swoiste ograniczenie, a mianowicie górna granica terminu została zawężona do dwóch tygodni. W rezultacie, w praktyce strona może domagać się przedłużenia terminu, zakreślonego w trybie art.

§ 2

k.p.c., ale tylko wówczas, gdy pierwotnie wyznaczony termin był krótszy niż dwa tygodnie, a wniosek został wniesiony przed upływem tego terminu. W konsekwencji, rozwiązanie wynikające z dyspozycji art. 166 k.p.c., nie mogło znaleźć zastosowania w okolicznościach rozpoznawanej sprawy. W takiej sytuacji, według tzw. zasad ogólnych, strona mogła zwrócić się o przywrócenie terminu, w myśl art. 168 i nast. k.p.c. Jednakże, wymagało to odpowiedniego wniosku oraz uprawdopodobnienia okoliczności uzasadniających ten wniosek. W przedmiotowej sprawie, poza zasygnalizowaniem kłopotów finansowych oraz rozpadnięciem się związku konkubenckiego, wniosek taki nie został zgłoszony. W rezultacie, uznać należało, że Sąd Okręgowy pominął wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego, w granicach obowiązującego prawa, nie uchybiając jakimkolwiek przepisom prawa. Należy zauważyć, że zaproponowana powyżej wykładnia art.

k.p.c., znajduje odzwierciedlenie w literaturze przedmiotu. Czynność połączona z wydatkami może być dokonana tylko w wypadku uiszczenia zaliczki przez stronę w wysokości i terminie oznaczonym przez sąd w postanowieniu (art. 354) – T. Ż. (w:), Kodeks postępowania cywilnego, Komentarz, LEX 2013, Tom 1, teza 1 do art.

k.p.c. W razie nieuiszczenia zaliczki (w ogóle lub w wyznaczonym terminie) sąd pominie czynność połączoną z wydatkami (por. J. B. (w:), Komentarz aktualizowany do Kodeksu postepowania cywilnego, LEX/el. 2013, teza 3 do art.

k.p.c. W konsekwencji, należało uznać, że strona powodowa – w wyniku skutecznego pominięcia jej wniosku dowodowego – nie sprostała obowiązkowi wykazania i udowodnienia wysokości dochodzonego roszczenia, co skutkowało oddaleniem powództwa. Bowiem, trafnie podnosi się w doktrynie, że pominięcie czynności powoduje skutki przewidziane w przepisach art. 6 k.c. oraz art. 3, 217, 232 zdanie pierwsze, art. 233 § 2 k.p.c. (por. J. Bodio (w:), op. cit.). Dodać trzeba, że strona powodowa utraciła nawet możliwość powoływania się na prywatny dokument w postaci Operatu szacunkowego z roku 2011, w celu wzmocnienia swoich twierdzeń. Bowiem, na rozprawie w dniu 29 maja 2013 r., Sąd oddalił wniosek o przeprowadzenie dowodu z tego dokumentu (k. 140v akt), a strony nie wniosły do protokołu zastrzeżenia. Wobec tego, w aktach sprawy brak jest nawet namiastki dowodu, który mógłby obrazować ewentualne obniżenie wartości nieruchomości. W rezultacie, jak już zaznaczono powyżej, nieudowodnienie przez stronę inicjującą proces żądania, bądź co do zasady, bądź co do jego wysokości, powoduje oddalenie powództwa. Oczywiście, zawsze w takiej sytuacji rodzi się pytanie, czy Sąd powinien dopuścić taki dowód z urzędu. Przekonywująco wskazuje się w literaturze przedmiotu, że słuszność pominięcia przez sąd określonej czynności z powodu niewpłacenia zaliczki może być zatem kwestionowana tylko pośrednio, tj. w formie zarzutu procesowego w ramach apelacji, który praktycznie może być skuteczny tylko w sytuacji, kiedy strona wykaże, że sąd powinien dokonać czynności z urzędu (por. A. Górski, L. Walentynowicz, Koszty sądowe w sprawach cywilnych, ustawa i orzekanie, komentarz praktyczny, Oficyna 2008, teza 2 do art. 130

(4)k.p.c.). W rzeczonej sprawie jednakże, strona powodowa nie wykazała w żaden sposób, że Sąd winien podjąć inicjatywę dowodową z urzędu. Tymczasem, judykatura Sądu Najwyższego dostarcza wielu przykładów na to, że wprawdzie w myśl art. 232 zd. 2 k.p.c., podejmowanie czynności procesowych przez Sąd z urzędu nie jest wyłączone, ale dotyczy to tylko i wyłącznie szczególnych sytuacji. Przykładowo przyjmuje się, że inspirację do dopuszczenia dowodu z urzędu powinny stanowić takie sytuacje procesowe, jak: wchodząca w rachubę bezwzględna nieważność czynności prawnej, przypuszczenie, że strony procesują się fikcyjnie bądź zmierzają do obejścia prawa, występująca w sprawie osobiście strona działa z rażącą nieporadnością. Oprócz tego dopuszcza się też działanie sądu z urzędu w razie potrzeby uzupełnienia lub powtórzenia dowodów w celu dogłębniejszego dokonania ustaleń lub wnikliwszej oceny materiału dowodowego (por. T. Wiśniewski, Przebieg procesu cywilnego, Warszawa 2009, str. 201). W niniejszej sprawie, żadna z powyższych okoliczności nie miała miejsca. Charakter sprawy jest stricte majątkowy, w szczególności nie dotyczy ochrony dóbr osobistych. Brak przesłanek aby uznać powódkę za osobę nieporadną. W trakcie procesu, była ona reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika. Sąd ad quem zdaje sobie sprawę, że wskazany powyżej katalog rodzaju inicjatyw Sądu z urzędu, ma charakter otwarty, ale zawsze musi towarzyszyć danym okolicznościom sprawy swoista wyjątkowość. Tymczasem, strona powodowa nawet nie powołała się na dyspozycję art. 232 zd. 2 k.p.c., opierając swoją argumentację głównie na zasadzie prawdy materialnej. Tymczasem, przypomnieć należy, że aktualnie przyjmuje się, że w polskiej procedurze cywilnej w istocie funkcjonuje zasada prawdy materialnej i formalnej (szerzej T. Wiśniewski, op. cit., str. 49-52). Zatem, argumentacja powódki (k. 160 akt), okazała się mało przekonywująca. Ponadto wskazać należy, że powódka pozbawiła się niejako z własnej woli środka dowodowego w postaci opinii biegłego. Otóż, zbagatelizowała ona zobowiązanie Sądu do uiszczenia zaliczki. Wskazano już powyżej, że istniały określone instrumenty prawne pozwalające podjęcie próby naprawienia zaistniałej sytuacji. Tymczasem, powódka nawet nie poinformowała Sądu o istniejących przeszkodach przez okres trzech miesięcy. W takiej sytuacji, brak było jakichkolwiek podstaw do wyręczenia strony poprzez podjęcie inicjatywy dowodowej z urzędu. Powódka błędnie również przywołała przepisy prawa w punkcie 2 petitum apelacji. Oczywiście, prawdą jest, że w okolicznościach przedmiotowego sporu, dowód z opinii biegłego służył ustaleniu faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Jednakże, zupełnie inną kwestią jest to, kogo obciążał dowód wykazania określonych faktów. Aktualnie, to strony, a nie Sąd orzekający, są zobowiązane przedstawić odpowiedni materiał dowodowy na poparcie prezentowanych przez siebie twierdzeń. In concreto, w niniejszej sprawie, wykazanie faktu prawotwórczego w postaci zakresu obniżenia wartości rzeczonej nieruchomości, spoczywało na stronie powodowej. Mając na względzie wskazaną powyżej argumentację, Sąd Apelacyjny nie znalazł również podstaw do tego, aby ze wszech miar spóźniony wniosek dowodowy powódki, uwzględnić w toku postępowania apelacyjnego. Dlatego też, wniosek ten został oddalony na podstawie art. 381 k.p.c. (k. 185 akt). 3. W ocenie Sądu ad quem podkreślić należy – choć z punktu widzenia rozstrzygnięcia apelacji powódki, w świetle argumentacji wskazanej powyżej, kwestia ta nie miała znaczenia – że uzasadniony okazał się zarzut sformułowany w punkcie 3 petitum apelacji. Zgodzić się należy ze skarżącą, że art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (jednolity tekst Dz. U. Nr 243 z 2010 r. poz. 1623 ze zm.), na który powołał się Sąd a quo, nie wyłącza a priori możliwości domagania się przez powódkę odszkodowania na podstawie art. 36 ust. 3 ustawy z dnia z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (jednolity tekst Dz. U. z 2012 r. poz. 647 ze zm.). Przemawiają za takim stanowiskiem przede wszystkim dwa elementy , a w zasadzie ograniczenia, a mianowicie: zgoda strony, na rzecz której decyzja została wydana oraz przejęcie wszystkich warunków zawartych w tej decyzji. W tym stanie rzeczy, Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 385 k.p.c., oddalił apelację, jako bezzasadną. Z kolei, o kosztach postępowania apelacyjnego, orzeczono na podstawie art. 108 § 1, 98 i 99 k.p.c. w zw. z § 2 ust. 1 i 2 w zw. z § 6 pkt 6 w zw. z § 12 ust. 1 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (jednolity tekst Dz. U. z 2013 r. poz. 490). Na koszty te składało się wynagrodzenie pełnomocnika pozwanej w kwocie 2700 zł. Skoro powódka przegrała postępowanie apelacyjne, to winna zwrócić pozwanej poniesione przez nią koszty procesu.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.