Sygn. akt III Ca 831/18 UZASADNIENIE Postanowieniem z dnia 14 listopada 2017 r., w sprawie z wniosku R. K. z udziałem T. K. o działy spadku i podział majątku wspólnego, Sąd Rejonowy w Łowiczu: 1. ustalił, że w skład majątku wspólnego byłych małżonków J. i I. K. wchodzi zabudowana nieruchomość rolna, położona w P., Gmina Ł., oznaczona jako działka gruntu numer (...) o powierzchni 0,81 ha, dla której prowadzona jest księga wieczysta (...); 2. ustalił, że w skład spadku po I. K., zmarłej dnia 26 maja 1988 roku w Ł., wchodzi udział, wynoszący ½ część w prawie własności nieruchomości, opisanym w punkcie 1. – udział o wartości 93.100 zł; 3. ustalił, że w skład spadku po J. K., zmarłym dnia 10 lipca 2013 roku w P., wchodzą:
(1)), Ustawa o zastawie rejestrowym i rejestrze zastawów, C.H.Beck, 2017, Legalis ). W przekonaniu Sądu odwoławczego, nakłady, dokonane przez uczestnika postępowania na opisaną wyżej nieruchomość, w postaci wymiany okien i drzwi zewnętrznych, dobudowy trzech kominów z cegły klinkierowej, położenia gładzi gipsowej i parkietów w pomieszczeniach na parterze, wyremontowania łazienki, znajdującej się na parterze oraz w postaci montażu płotu z płyt betonowych i częściowej wymiany bramy, miały charakter nakładów koniecznych. Należy bowiem zgodzić się z apelującym, iż podjęte czynności zmierzały do zachowania substancji i stanu nieruchomości, tj. do zabezpieczenia nieruchomości przed degradacją techniczną, związaną z naturalnym procesem eksploatacji i zużycia elementów budynku, której konsekwencją byłaby utrata wartości nieruchomości. Nie można także zignorować faktu, że rozumowanie Sądu Rejonowego w kwestii nakładów, poczynionych przez uczestnika na opisaną wyżej nieruchomość, cechuje się rażącą niekonsekwencją. Jeżeli bowiem Sąd I instancji uznał, że poczynione przez uczestnika w latach 2008 – 2013 nakłady zostały dokonane jedynie we własnym interesie uczestnika i jego rodziny, to przy ustalaniu kwoty, odpowiadającej wysokości udziałów obu spadkobierców w masie spadkowej, nie powinien brać pod uwagę wartości nieruchomości, oszacowanej według stanu z chwili otwarcia spadku po J. K. (10 lipca 2013 r.), gdyż wartość ta została oszacowana z uwzględnieniem poczynionych nakładów. Innymi słowy, Sąd I instancji pozbawił uczestnika możliwości odliczenia od kwoty spłaty, należnej wnioskodawcy od uczestnika postępowania, połowy wartości poczynionych nakładów na nieruchomość, a jednocześnie ustalił ową kwotę spłaty, opierając się na wartości nieruchomości, wyliczonej przez biegłego rzeczoznawcę K. K. przy uwzględnieniu dokonanych nakładów. W rezultacie, w przekonaniu Sądu odwoławczego, wnioskodawca zostałby bezpodstawnie wzbogacony kosztem uczestnika postępowania. W następstwie powyższego wywodu, Sąd Okręgowy stwierdził, co następuje: Sąd I instancji trafnie ustalił, że w skład spadku po I. K. wchodzi wynoszący ½ udział w prawie własności nieruchomości rolnej, położonej w P. (gm. Ł.), o pow. 0,81 ha, dla której w Sądzie Rejonowym w Łowiczu prowadzona jest księga wieczysta (...), o wartości 93.100 zł (186.200 zł : 2). Z uwagi na fakt, iż spadkobiercy (J. K. oraz jego synowie R. i T. K.) dziedziczyli w częściach równych, każdemu z nich przypadł udział o wartości 31.033 zł (93.100 zł : 3 ≈ 31.033 zł). Sąd Rejonowy w sposób prawidłowy ustalił również, że w skład spadku po J. K. weszły:
- udział, wynoszący 4/6 części w prawie własności opisanej wyżej nieruchomości, o wartości 145.252,14 zł (217.900 zł x 4/6);
- środki zgromadzone na rachunku, prowadzonym przez (...) S.A. nr (...), w kwocie 225,77 zł;
- samochód osobowy marki O. (...) o nr rejestracyjnym (...), o wartości 1.000 zł. W konsekwencji, każdemu ze spadkobierców (R. K. i T. K.), dziedziczących w częściach równych, przypadł udział w kwocie 73.238,95 zł [(145.252,14 zł + 225,77 zł + 1.000 zł) : 2 ≈ 73.238,95 zł]. Łączny udział każdego z braci (wnioskodawcy i uczestnika postępowania) w spadku po rodzicach wyniósł zatem 104.271,95 zł (31.033 zł + 73.238,95 zł ). Podkreślenia w tym miejscu wymaga, że kwota, ustalona przez Sąd I instancji, tj. kwota 109.237,78 zł, została wyliczona błędnie, co Sąd Rejonowy stwierdził już po wydaniu kwestionowanego rozstrzygnięcia i na co zwrócił uwagę w treści uzasadnienia (k. 288 akt). Tym samym, uczestnik postępowania, któremu przypadły wszystkie przedmioty majątkowe, wchodzące w skład spadku, winien uiścić na rzecz wnioskodawcy, tytułem dopłaty, wskazaną powyżej kwotę. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że na opisaną wyżej nieruchomość uczestnik poczynił określone nakłady, tj.:
- zakup i montaż materiałów budowlanych i instalacyjnych o łącznej wartości 32.843 zł;
- podatek od nieruchomości za lata 2015-2017 w łącznej kwocie 1.876 zł. Wobec powyższego, od kwoty 104.271,95 zł (udział spadkowy każdego z braci) należy odjąć kwotę, będącą równowartością ½ części kwoty nakładów (stosownie do udziału każdego z braci w spadku), tj. kwotę 17.359,5 zł [(32.843 zł + 1.876 zł) : 2]. Konkludując powyższy wywód, stwierdzić zatem należy, że tytułem dopłaty, wnioskodawca powinien otrzymać od uczestnika kwotę 86.912,45 zł (104.271,95 zł – 17.359,5 zł). Owa konstatacja doprowadziła do obniżenia przez Sąd Okręgowy zasądzonej przez Sąd I instancji kwoty dopłaty z kwoty 109.237,78 zł do kwoty 86.912,45 zł, o czym Sąd odwoławczy orzekł na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. (pkt 1 sentencji). W pozostałym zakresie apelacja uczestnika nie zasługiwała na uwzględnienie. Nietrafny jest zarzut naruszenia przez Sąd I instancji prawa procesowego w postaci art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej i wybiórczej oceny materiału dowodowego, w szczególności w postaci opinii biegłego rzeczoznawcy G. S.. W myśl art. 233 § 1 k.p.c., stosowanego odpowiednio na gruncie postępowania nieprocesowego w oparciu o art. 13 § 2 k.p.c., Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Ocena dowodów polega na ich zbadaniu i podjęciu decyzji, czy została wykazana prawdziwość faktów, z których strony wywodzą skutki prawne; powinna ona odpowiadać regułom logicznego rozumowania oraz uwzględniać zasady doświadczenia życiowego. Celem Sądu jest tu dokonanie określonych ustaleń faktycznych, pozytywnych bądź negatywnych, i ostateczne ustalenie stanu faktycznego, stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia. Ocena wiarygodności mocy dowodów, przeprowadzonych w danej sprawie, wyraża istotę sądzenia w części, obejmującej ustalenie faktów, albowiem obejmuje rozstrzygnięcie o odmiennych twierdzeniach stron na podstawie własnego przekonania sędziego, powziętego w wyniku bezpośredniego zetknięcia ze świadkami, stronami, dokumentami i innymi środkami dowodowymi. Powinna ona odpowiadać regułom logicznego rozumowania oraz uwzględniać zasady doświadczenia życiowego, wyznaczające granice dopuszczalnych wniosków i stopień prawdopodobieństwa ich występowania w danej sytuacji. Jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to dokonana przezeń ocena nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego samego materiału dowodowego, dało się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie Sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo – skutkowych, to przeprowadzona przez Sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00, L., który to pogląd Sąd Okręgowy w pełni podziela ). Zarzut obrazy przepisu art. 233 § 1 k.p.c. nie może również polegać jedynie na zaprezentowaniu własnych, korzystnych dla skarżącego ustaleń stanu faktycznego, dokonanych na podstawie własnej, korzystnej dlań oceny materiału dowodowego (tak też Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99, LEX nr 53136 i w wyroku z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00, LEX nr 56906). W kontekście powyższych uwag stwierdzić należy, że wbrew twierdzeniom apelującego, Sąd Rejonowy dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych w oparciu o cały zgromadzony materiał dowodowy i nie naruszył przy tym dyspozycji art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. Przeprowadzona przez ów Sąd ocena materiału dowodowego jest w całości logiczna i zgodna z zasadami doświadczenia życiowego, zaś podniesione w tym zakresie w apelacji zarzuty stanowią w istocie jedynie niczym nieuzasadnioną polemikę z prawidłowymi i nieobarczonymi błędami ustaleniami Sądu I instancji. W pierwszej kolejności wskazać trzeba, że Sąd odwoławczy w pełni podziela zapatrywanie Sądu Rejonowego, iż opinia biegłego rzeczoznawcy majątkowego G. S. nie powinna stanowić podstawy ustaleń faktycznych w sprawie. Zgodnie z ugruntowanym w orzecznictwie poglądem, podzielanym przez Sąd Okręgowy, dowód z opinii biegłych podlega ocenie sądu według mierników właściwych dla przedmiotu konkretnej opinii, a więc z punktu widzenia zgodności z zasadami logicznego rozumowania, wiedzy powszechnej, podstaw teoretycznych opinii, wskazujących na wiedzę biegłego, sposobu formułowania opinii i jej wniosków, a także ze względu na ich jednoznaczność i zgodność z postawionymi biegłym pytaniami (vide: Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 20 stycznia 2016 roku, I PK 196/15, w postanowieniu z dnia 10 sierpnia 2017 roku, I CSK 328/17, czy w wyroku z dnia 12 lutego 2015 roku, IV CSK 275/14, L.). Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, iż opinia biegłego G. S. zawiera istotne uchybienia, stawiające pod znakiem zapytania poprawność jego wnioskowania. Przede wszystkim biegły, ustalając wartość nieruchomości, stanowiącej główny składnik majątku wspólnego J. i I. K., dokonał jej porównania z nieruchomościami, leżącymi na terenach wiejskich, rolniczych, odległych od miasta Ł. nawet o kilkadziesiąt kilometrów, mimo że przedmiotowa nieruchomość znajduje się zaledwie 300 m od granic Ł. i nie ma charakteru rolniczego. Co więcej, w samej treści opinii widoczne są liczne sprzeczności i niekonsekwencje (m. in. dotyczące stopnia zużycia budynku, kształtu i wielkości działki i ich wpływu na cenę oraz przyjętej przez biegłego wartości gruntu), uniemożliwiające prześledzenie toku wnioskowania biegłego. Całkowicie odmiennie należy z kolei ocenić opinię, sporządzoną przez biegłego rzeczoznawcę K. K.. Sąd Okręgowy w pełni podziela stanowisko Sądu I instancji, zgodnie z którym zarówno opinia główna, jak i uzupełniająca, są jasne, klarowne i wewnętrznie spójne i pozwalają na dokładne prześledzenie toku rozumowania i wnioskowania biegłego. W konsekwencji, nie można zgodzić się z apelującym, iż przyjęcie przez Sąd Rejonowy, że wartość masy spadkowej po I. K. wyraża się kwotą 93.100 zł, zaś wartość udziału J. K. w prawie własności nieruchomości, położonej w P., gm. Ł. – kwotą 145.252,14 zł, było działaniem nieprawidłowym. Z tych samych względów nie można zaaprobować poglądu apelującego, jakoby Sąd Rejonowy dopuścił się błędu, przyjmując, że wartość nakładów poczynionych przezeń na wskazaną wyżej nieruchomość – z tytułu zakupu i montażu materiałów budowlanych i instalacyjnych – wyniosła 32.843 zł. Nietrafny jest również zarzut, jakoby Sąd Rejonowy błędnie ustalił wartość samochodu osobowego marki O. (...) o nr rej (...) na poziomie 1.000 zł. Z uzasadnienia kwestionowanego rozstrzygnięcia wynika bowiem, że powyższe ustalenie zostało poczynione w oparciu o zasadniczo zgodne stanowiska tak wnioskodawcy, jak i uczestnika postępowania. Nie można także podzielić zapatrywania apelującego, zgodnie z którym Sąd I instancji pominął okoliczność, iż T. K. dokonywał nakładów z tytułu podatków od nieruchomości, poczynając od września 2013 r. Analiza akt sprawy prowadzi bowiem do wniosku, że przedłożone przez uczestnika dokumenty (k. 155-156, k. 255, k. 258-267 akt), dotyczą wyłącznie lat 2015-
- W pozostałym zakresie, tj. za okres od września 2013 r., wysokość poniesionych przez wnioskodawcę nakładów w postaci podatku od nieruchomości, nie została zatem udowodniona. Za chybione należy również uznać zarzuty naruszenia przez Sąd Rejonowy prawa materialnego w postaci art. 212 § 1 k.c. poprzez przyznanie uczestnikowi samochodu osobowego marki O. (...) o nr rej. (...) oraz w postaci art. 212 § 3 k.c. poprzez jego niezastosowanie, mimo że sytuacja osobista i majątkowa uczestnika za tym przemawiała. Odnosząc się do pierwszego z zarzutów, stwierdzić trzeba, że wbrew poglądowi apelującego, przyznanie mu opisanego wyżej pojazdu nie było wyrazem „nieuzasadnionego premiowania” wnioskodawcy, lecz niejako usankcjonowaniem stanu faktycznego. Z materiału dowodowego wynika bowiem, że ów pojazd od dnia otwarcia spadku do dnia zamknięcia rozprawy przed Sądem I instancji pozostawał w dyspozycji uczestnika. Należy również zgodzić się z Sądem Rejonowym, iż przyznanie wskazanego wyżej samochodu, mającego wartość wyłącznie złomową, wnioskodawcy, zamieszkującemu 100 km od miejsca, w którym ów pojazd się znajduje, byłoby całkowicie nieracjonalne. Ustosunkowując się do drugiego z kolei zarzutu, podnieść należy, że każdorazowe zastosowanie przepisu art. 212 § 3 k.c. wymaga uwzględnienia interesów obu stron postępowania działowego, możliwości majątkowych zobowiązanego i potrzeb uprawnionego, charakteru rzeczy, ilości współwłaścicieli oraz wielkości spłat lub dopłat. Niemniej jednak, dyskrecjonalna władza sądu w kształtowaniu sposobu uiszczenia dopłat lub spłat jest bardzo szeroka. W zasadzie sąd nie może jedynie zaniechać zasądzenia spłaty lub obniżyć jej wysokości, wynikającej z wartości udziałów (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 25 maja 1998 r., I CKN 684/97, L., który to pogląd Sąd odwoławczy w pełni podziela ). Z uwagi na powyższe, zakres materialnoprawnej ingerencji Sądu odwoławczego w rozstrzygnięcie Sądu I instancji winien być w tym zakresie interpretowany ściśle. W ocenie Sądu Okręgowego, zobowiązując uczestnika postępowania do spłacenia wnioskodawcy kwocie płatnej jednorazowo, Sąd I instancji postąpił w sposób prawidłowy. Poczynając od maja 2016 r., uczestnik postępowania konsekwentnie domagał się przyznania na jego rzecz prawa własności nieruchomości, stanowiącej główny składnik majątku spadkowego po J. i I. małżonkach K., z obowiązkiem stosownej spłaty na rzecz wnioskodawcy. Wobec powyższego, uczestnik, zaznajomiony z szacunkową wartością tejże nieruchomości, miał obowiązek przygotować się finansowo do spłaty brata, czyniąc stosowne przygotowania w tymże zakresie. Analiza materiału dowodowego, zgromadzonego w rozpatrywanej sprawie wskazuje, że uczestnik zdawał sobie z tego obowiązku sprawę – już na rozprawie w dniu 16 maja 2016 r. deklarował chęć zawarcia z wnioskodawcą ugody, na mocy której spłaciłby go kwotą 70.000 zł, płatną jednorazowo. Należy również zgodzić się z Sądem I instancji, iż uczestnik postępowania, mimo że reprezentowany przez fachowego pełnomocnika, nie wystąpił z konkretną propozycją w zakresie wielkości ewentualnych rat i terminu, w jakim byłby w stanie spłacić wnioskodawcę: najpierw deklarował, że dokona spłaty należności jednorazowo, następnie – że uiści ją w 10 ratach, płatnych co 2 miesiące, na końcowym etapie postępowania stwierdził natomiast, że jego sytuacja materialna jest na tyle trudna, iż nie zgromadził środków potrzebnych, by uregulować choćby jedną ratę i stosownej spłaty wnioskodawcy dokona dopiero wówczas, gdy sprzeda nieruchomość. Podsumowując powyższe wywody, stwierdzić trzeba, że apelacja we wskazanym zakresie nie zawierała zarzutów, mogących podważyć rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego i, w konsekwencji, podlegała oddaleniu, o czym Sąd Okręgowy orzekł w oparciu o art. 385 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na zasadzie, wyrażonej w art. 520 § 1 k.p.c.