Sygn. akt IVPa 43/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 21 września 2018 r. Sąd Okręgowy w Toruniu - IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący SSO Danuta Jarosz
§ 1k.p.
stanowi zarazem, że za pracę w godzinach nadliczbowych, oprócz normalnego wynagrodzenia, przysługuje dodatek w wysokości 100 % wynagrodzenia – za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających w nocy, w niedziele i święta niebędące dla pracownika dniami pracy zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy, w dniu wolnym od pracy udzielonym pracownikowi w zamian za pracę w niedzielę lub w święto, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy, bądź też dodatek w wysokości 50% – za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających w każdym innym dniu niż określony w pkt 1. Dodatek w wysokości 100 % przysługuje także za każdą godzinę pracy nadliczbowej z tytułu przekroczenia przeciętnej tygodniowej normy czasu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym, chyba że przekroczenie tej normy nastąpiło w wyniku pracy w godzinach nadliczbowych, za które pracownikowi przysługuje prawo do dodatku w wysokości określonej w § 1 (art.
§ 2k.p.).
Wynagrodzenie stanowiące podstawę obliczania dodatku, o którym mowa w § 1, obejmuje wynagrodzenie pracownika wynikające z jego osobistego zaszeregowania określonego stawką godzinową lub miesięczną, a jeżeli taki składnik wynagrodzenia nie został wyodrębniony przy określaniu warunków wynagradzania - 60% wynagrodzenia (art.
§ 3k.p.).
Rozważenia wymaga czy powód z uwagi na przekraczane norm czasu pracy powinien uzyskać prawo do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Należy bowiem zwrócić uwagę na zastosowany wobec niego zadaniowych czas pracy, do którego nawiązuje art. 140 k.p. Zgodnie z tym przepisem, w przypadkach uzasadnionych rodzajem pracy lub jej organizacją albo miejsce wykonywania pracy może być stosowany system zadaniowego czasu pracy; pracodawca, po porozumieniu z pracownikiem, ustala czas niezbędny do wykonania powierzonych zadań, uwzględniając wymiar czasu pracy wynikający z norm określonych w art.
- W piśmiennictwie podkreślono, że ów system czasu pracy można stosować wobec pracowników w szczególnych sytuacjach. Dopuszczono taką możliwość wówczas, gdy: 1) rodzaj prac był taki, że praca mogła być wykonywana poza normalnym rytmem pracy placówki zatrudnienia, w zasadzie w dowolnym przedziale doby, 2) zapotrzebowanie na pracę było zmienne, zależne od wielu czynników, a pracownikowi pozostawiono swobodę w dostosowaniu rytmu pracy tzn. rozkładu czasu pracy do określonego dla niego wymiaru zadań dziennych, 3) ewidencja i kontrola obecności pracownika na wyznaczonym miejscu pracy była niemożliwa lub połączona ze znacznymi trudnościami, 4) rodzaj pracy i jej organizacja nie wymagały, aby praca była rozpoczynana i kończona w godzinie z góry ustalonej, 5) wykonywanie pracy zależy w głównej mierze od indywidualnego zaangażowania pracownika (zob. E. Szemplińska (w:) Kodeks Pracy. Komentarz, pod red. T. Zielińskiego, Warszawa 2001 r., s. 696-697; A. Jefimow-Czerwonka, Zadaniowy czas pracy pracowników mobilnych, MoPR 2018/2, s. 22). W ramach tego systemu to właśnie pracownik powinien samodzielnie kształtować rozkład czasu swojej pracy. Wiąże się to ze specyfiką tego systemu, w którym pracodawca pozostaje przede wszystkim zainteresowany rezultatem tej pracy (realizacją powierzonego zadania), nie zaś czasem przeznaczonym na jego wykonanie. Bezpośredni wpływ pracownika na czas jego pracy stanowi również konsekwencję tego, że w ramach omawianego systemu pracownik w zasadzie, ze względu na warunki pracy (uzasadniające ustalenie zadaniowego czasu pracy), sam w znacznym zakresie organizuje sobie proces pracy oraz wyznacza sposób i moment realizacji poszczególnych czynności. Wymaga nadto wyjaśnienia, że wymiar omawianych zadań – co wynika wprost z treści przytoczonego przepisu – powinien zostać tak ustalony, by pracownik miał możliwość zrealizowania ich w czasie zgodnym z obowiązującymi normami czasu pracy. Spełnienie tego warunku determinuje możliwość wprowadzenia w ramach danego stosunku pracy zadaniowego czasu pracy (por. E. Szemplińska (w:) Kodeks …, s. 697 i 698-699). Pracodawca winien jednocześnie mieć możliwość wykazania, że powierzał pracownikowi zadania, które ten mógł wykonać w czasie pracy wynikającym z norm określonych w art. 129 kp (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 marca 2006 r., II PK 165/05, OSNAP 2007/5-6/69; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 lutego 2008 r., II PK 148/07, OSNAP 2009/7-8/93). Nie należy natomiast stosować wobec pracownika tego systemu, gdy przez cały czas musi on świadczyć pracę w siedzibie pracodawcy, pod bezpośrednim jego (lub osoby wyznaczonej) nadzorem i gdy praca ta ma charakter skooperowany. Nie wolno stosować tego sytemu także wtedy, gdy zmierza to do obejścia przepisów o czasie pracy. Jeżeli zatem wiadomo, że określonego zadania nie można zrealizować w normalnym czasie pracy, nie powinno się wprowadzać w stosunku do pracownika, któremu zadanie to powierzono, zadaniowego czasu pracy. W przeciwnym wypadku takie postępowanie pracodawcy trzeba traktować jako ukierunkowane na uniknięcie wypłaty dodatkowego wynagrodzenia za pracę w wyższym niż obowiązujący wymiarze czasu pracy bądź też w godzinach nadliczbowych i zmierzające do obejścia obowiązującego dopuszczalnego limitu godzin nadliczbowych (zob. E. Szemplińska (w:) Kodeks …, s. 698; M. Nałęcz (w:) Kodeks Pracy. Komentarz, pod red. W. Muszalskiego, Warszawa 2003, s. 540; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 sierpnia 1999 r., I PKN 181/99, OSNAP 2000/22/810; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 września 1998 r., I PKN 301/98, OSNAP 1999/19/608). Gdyby się zatem okazało, że pracownik zatrudniony w tym systemie czasu pracy nie jest w stanie wykonać powierzonych mu zadań w dopuszczalnym wymiarze czasu pracy (ze względu na ich ilość), wówczas nie można wykluczyć prawa pracownika do zapłaty dodatkowego wynagrodzenia za przekroczenie obowiązującej go dobowej lub tygodniowej normy czasu pracy. Zlecanie bowiem pracownikowi zadań, których wykonanie w normalnym czasie pracy nie jest możliwe, uważa się za równoznaczne z poleceniem świadczenia pracy w godzinach nadliczbowych (zob. M. Nałęcz (w:) Kodeks ..., s. 543; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 sierpnia 1999 r., I PKN 181/99, OSNAP 2000/22/810; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 września 1998 r., I PKN 301/98, OSNAP 1999/19/608). Nie można natomiast łączyć prawa do dodatkowego wynagrodzenia z jednostkowymi przypadkami pracy w wyższym niż przewidziany wymiarze czasu pracy. W uzasadnieniu wyroku z dnia 19 listopada 2003 r. (I PK 476/02, OSNAP 2004/22/382) Sąd Najwyższy zauważył, że „ istota zadaniowego czasu pracy polega na tym, że pracownicy objęci tym systemem czasu pracy mają (powinni mieć) tak ustalone zadania, by mogli je wykonywać w normalnym (normatywnym) czasie pracy. Pracownicy ci mają jednak wpływ na rozkład własnego czasu pracy i intensywność wykonywanych zadań. Ponieważ nie są rozliczani z czasu pracy, lecz z wykonywanych zadań, może się zdarzać, że w pewnych okresach nasilenie ich pracy będzie większe, w innych mniejsze. Może także dojść do czasowego spiętrzenia zadań i do przejściowego przekroczenia wymiaru czasu pracy. W takich wypadkach niejako naturalne jest wyrównywanie przekroczonego wymiaru czasu pracy w jednym okresie – krótszym czasem pracy w innym.” Podobnie, praca w godzinach nadliczbowych nie występuje wówczas, gdy pracownik osiąga założoną i obiektywnie możliwą wydajność w czasie dłuższym (niż przeciętnie 8 godzin dziennie) z powodu braku umiejętności lub chęci intensywnej pracy (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 lutego 2004 r., I PK 377/03, OSNAP 2004/24/422; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 lutego 2008 r., II PK 148/07, OSNAP 2009/7-8/93). W ocenie Sądu, wobec powoda nie mógł zostać zastosowany zadaniowy czas pracy. Charakter i rodzaj zadań powierzonych powodowi wymagał bowiem wykonywania określonych czynności wyłącznie w wyznaczonym przedziale czasowym (np. pobieranie narzędzi, towaru samochodu, przeliczanie towaru z prawnikami (...). Tylko miejsce pracy powoda (poza siedzibą oddziału) – utrudniało kontrolę czasu jego pracy, ale nie czyniło jednak niemożliwym. Samochody były wyposażone w system (...) i pracodawca mógł kontrolować czas tej pracy. Co uważa się za jedną z okoliczności usprawiedliwiających zastosowanie takiego właśnie systemu czasu pracy. Powód musiał świadczyć pracę w godzinach pracy kontrahentów. W tym zakresie powód nie mógł wykazywać się elastycznością, znamienną dla zadaniowego czasu pracy, lecz musiał się dostosować. Rodzaj pracy i jej organizacja wymagały, aby praca była rozpoczynana i kończona w godzinie z góry ustalonej /od do/. Ponadto wykonywanie pracy nie zależało w głównej mierze od indywidualnego zaangażowania pracownika , ale też od chłonności danego rynku . Pomimo zatem formalnego zastosowania wobec niego konstrukcji prawnej ujętej w art. 140 k.p., powód w istocie miał narzucone godziny pracy. Co ważne zastosowana konstrukcja zadaniowego czasu pracy powodowała permanentną konieczność pracy przez powoda w godzinach nadliczbowych. To zaś eliminuje możliwość zastosowania tej konstrukcji do powoda . A jak wcześniej wskazano, zlecanie bowiem pracownikowi zadań, których wykonanie w normalnym czasie pracy nie jest możliwe, uważa się za równoznaczne z poleceniem świadczenia pracy w godzinach nadliczbowych (zob. M. Nałęcz (w:) Kodeks ..., s. 543; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 sierpnia 1999 r., I PKN 181/99, OSNAP 2000/22/810; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 września 1998 r., I PKN 301/98, OSNAP 1999/19/608). W tej sytuacji określenie w regulaminie, że świadczenie przez pracownika pracy w godzinach nadliczbowych było możliwe wyłącznie w przypadku otrzymania pisemnego lub mailowego polecenia wykonywania pracy od przełożonego, wobec braku kont e-mail przedstawicieli handlowych, zmierzało do obejścia przepisów prawa pracy co do wykonywania pracy w godzinach nadliczbowych w konsekwencji obchodzenia przepisów o wynagrodzeniu. Co ważne w przedmiotowej sprawie pozwany postępuje w typowy sposób dla pracodawcy, który wie, że jego pracownicy pracowali w nadgodzinach, ale poprzez brak współpracy w gromadzeniu materiału dowodowego, próbuje poważyć wiarygodność roszczenia. I tak pozwany kwestionował wartość dowodową dokumentów przedłożonych przez powoda, ale zobligowany przez Sąd do złożenia oryginałów dokumentów „complete” podpisanych przez powoda i przedstawiciela (...), złożył oświadczenie, że już tych dokumentów nie przechowuje. Podobnie postąpił co do ewentualnych zapisów z (...) z samochodu powoda. Pozwany także próbował tzw. zamianki przedstawić jako pomyłki powoda . Tak też zatytułowano zestawienie – jako zestawienie pomyłek. Ponadto próbował wskazać, że było ich więcej niż wynikało to ze stanu faktycznego, wskazano np. k.367 12 „pomyłek”. Tymczasem z dokładnej lektury tego zestawienia wynika, że było ich
- Każda bowiem „podmianka „miał swój odpowiednik czyli „-„ i „ +”. Identycznie było przy anulowanych dokumentach – wskazano ich 20 a faktycznie było
- Każdemu bowiem anulowaniu towarzyszyło utworzenie dokumentu. Zgodnie z art. 155 § 1 k.p. praca wykonywana ponad obowiązujące pracownika normy czasu pracy a także praca wykonywana ponad przedłużony dobowy wymiar czasu pracy, wynikający z obowiązującego pracownika systemu i rozkładu czasu pracy, stanowi pracę w godzinach nadliczbowych. Jednocześnie w myśl
§ 1k.p.
za pracę w godzinach nadliczbowych, oprócz normalnego wynagrodzenia przysługuje dodatek wysokości 100 % wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających w nocy, w niedziela i święta niebędące dla pracownika dniami pracy, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy, w dniu wolnym od pracy udzielonym pracownikowi w zamian za pracę w niedzielę i święto, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy, a 50 % dodatek za prace w godzinach nadliczbowych przypadających w każdym innym dniu. Mając powyższe na uwadze, Sąd na podstawie art.
k.p. zasądził na rzecz powoda należności z tytułu wynagrodzenia za prace w godzinach nadliczbowych za okres od 1 czerwca 2014 r. do października 2014 r. zgodnie z żądaniem pozwu. Kwota ta została potwierdzona wyliczeniami biegłego . O odsetkach orzeczono od wynagrodzenia orzeczono od 1 listopada 2014 r. również zgodnie z żądaniem pozwu. Ich wymagalności określa art. 85 § 2 k.p . Według art. 477 2 § 1 k.p.c. zasądzając należność pracownika w sprawach z zakresu prawa pracy, Sąd z urzędu nada wyrokowi przy jego wydaniu rygor natychmiastowej wykonalności w części nie przekraczającej pełnego jednomiesięcznego wynagrodzenia pracownika. Na podstawie tego przepisu Sąd nadał wyrokowi rygor natychmiastowej wykonalności jak w punkcie III wyroku. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. przyjmując zasadę odpowiedzialności za wynik procesu. Strona przegrywająca sprawę obowiązana jest na żądanie przeciwnika zwrócić koszty procesu. Pozwany przegrał proces w całości. W związku z powyższym Sąd, obciążył pozwanego kosztami zastępstwa procesowego poniesionymi przez powoda w wysokości 1.350 zł, zgodnie z § 9 ust.1 , pkt 2 w zw. z § 2 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie /Dz.U. z 2015 r., poz. 1800 z późniejszymi zmianami /. Z kolei o kosztach sądowych orzeczono po myśli art. 96 i art. 97 w zw. a art. 113 i 13 pkt 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z dnia 1 września 2005 r. Nr 167 poz. 1398) w zw. z art. 98 k.p.c .W myśl 96 ust.1 pkt 4 ww. ustawy, nie ma obowiązku uiszczenia kosztów sądowych pracownik wnoszący powództwo lub strona wnosząca odwołanie do sądu pracy i ubezpieczeń społecznych, z zastrzeżeniem art. 35 i 36;. Dalej według art. 97 w toku postępowania w sprawach z zakresu prawa pracy o roszczenia pracownika wydatki obciążające pracownika ponosi tymczasowo Skarb Państwa. Sąd pracy w orzeczeniu kończącym postępowanie w instancji rozstrzyga o tych wydatkach, stosując odpowiednio przepisy art. 113, z tym, że obciążenie pracownika tymi wydatkami może nastąpić w wypadkach szczególnie uzasadnionych. Zgodnie z art. 113 tej ustawy kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić, Sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu. Mając na uwadze powyższe Sąd nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa Sądu Rejonowego w Toruniu kwotę 1.350 zł łącznie tytułem wydatków na biegłego i opłaty stosunkowej od pozwu, od uiszczenia której powód był zwolniony z mocy ustawy . Pozwana działająca przez pełnomocnika procesowego w apelacji od powyższego wyroku zarzucała: I. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie oceny dowodów w sposób dowolny i wybiórczy, poprzez pominięcie istotnej części materiału dowodowego, poprzez dokonanie oceny wiarygodności i mocy dowodów, w sposób sprzeczny z zasadami logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego, tj.: 1. brak dania wiary zeznaniom świadków M. C.
(2)i K. H.
(2)co do czasu pracy świadczonej przez powoda, długości wizyt oraz długości zdawania i rozliczania samochodu, uznając te zeznania za nielogiczne, niespójne i ośmieszające świadków, podczas gdy świadkowie w sposób logiczny i dokładny opisali przebieg dnia pracy przedstawiciela handlowego, czas trwania wizyty handlowej, sprzedażowej i nie sprzedażowej, a ich zeznania spójne i korespondowały ze sobą;
- całkowite pominięcie zeznań świadka J. W. i uznanie ich za niemające żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, podczas gdy świadek ten z racji zajmowanego stanowiska znała organizację pracy przedstawicieli handlowych, w tym opisała jak wyglądają wizyty handlowe przedstawicieli handlowych i ile trwają, a sam fakt nieodbywania codziennych wizyt nie może dyskwalifikować zeznań tego świadka;
- błędne ustalenie, że wobec powoda nie mógł być zastosowany zadaniowy czas pracy podczas gdy z zebranego materiału dowodowego wynika odmienny wniosek;
- całkowite pominięcie zeznań świadków M. C.
(2), K. H.
(2)co do okoliczności spornych i najbardziej istotnych dla rozstrzygnięcia w sprawie, które również wynikają z załączonych przez pozwanego dowodów z dokumentów tj.: (
- i)okoliczności, iż powód był zatrudniony w zadaniowym systemie czasu pracy; (
- ii)okoliczności, iż wydruki in progres i complete nie mogą stanowić dowodu na okoliczność czasu pracy powoda; ( (...)) oceny pracy powoda, z której wynika, że powód popełnił błędy w postaci dokonywania „zamianek” przy wydawaniu towarów, oraz dokonywał anulowania wystawionych faktur co skutkowało wydłużeniem czasu jego pracy; (
- iv)okoliczności, że powód wykonywał wizyty ad hoc, do których nie był zobowiązany, a które znacznie wydłużały czas pracy; 5. bezpodstawne przyjęcie, że wynagrodzenie powoda za pracę w godzinach nadliczbowych należy liczyć przy założeniu, że powód rozpoczynał pracę 10 minut wcześniej, a kończył 20 minut później niż wskazano w pozwie, podczas gdy Sąd nie uzasadnił przyczyn, dla których przyjął taki czas rozpoczęcia i zakończenia czynności powoda, a taki czas trwania pracy powoda nie wynika z zebranego materiału dowodowego; 6. błędne ustalenie, że przełożeni powoda mieli świadomość, że powód pracował w godzinach nadliczbowych, podczas gdy z zebranego materiału dowodowego taka okoliczność nie wynika, a świadkowie jednoznacznie stwierdzili, że obowiązki powoda mogły zostać wykonane bez przekroczenia czasu pracy, a na ewentualne nadgodziny każdorazowo musiała być udzielona zgoda przełożonego, oraz że przełożeni nie mieli świadomości i wiedzy w jaki sposób powód wykonał obowiązki na powierzonej mu trasie, ponieważ powód sam podejmował decyzje o tym w jaki sposób, w jakim czasie, w jakiej kolejności zrealizuje powierzoną mu do wykonania trasówkę, co w konsekwencji miało bezpośredni wpływ na czas realizacji zadań powierzonych powodowi; 7. błędne ustalenie, że zadania wyznaczone powodowi do realizacji nie były możliwe do wykonania w ramach dobowej normy czasu pracy tj. 8 godzin dziennie podczas gdy materiał dowodowy zebrany w sprawie nie dawał ku temu podstaw; a w konsekwencji Sąd I instancji błędnie ustalił, że powód w okresie objętym roszczeniami świadczył pracę w godzinach nadliczbowych w wymiarze wskazanym w uzasadnieniu wyroku z przyczyn leżących po stronie pozwanej tj. wyznaczania zadań, których powód nie był w stanie wykonać w 8 – godzinnym dniu pracy, podczas gdy materiał dowodowy nie dawał ku temu podstaw. 8. bezkrytyczne danie wiarygodności całości wyjaśnień powoda, pomimo, że był on zainteresowany konkretnym rozstrzygnięciem Sądu, co rzutowało na prezentowaną przez niego wersję wydarzeń oraz bezpodstawne przedłożenie wagi tych wyjaśnień nad wiarygodność zeznań świadków M. C.
(3)i K. H.
(2); II. Naruszenie przepisów prawa materialnego Tj. art. 151
(1)§ 1 pt. 2 k.p. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie do stany faktycznego sprawy i przyjęcie, że w okresie objętym roszczeniami powód pracował w godzinach nadliczbowych, podczas gdy, z zebranego materiału dowodowego wynika, że brak jest podstaw do zapłaty na rzecz powoda wynagrodzenia z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych. II. Wskazując na powyższe zarzuty, na podstawie art. 368 § 1 pkt. 5 k.p.c. pozwana wnosiła o: 1) zmianę zaskarżonego wyroku Sądu I instancji w całości poprzez oddalenie powództwa oraz odpowiednie rozstrzygnięcie o kosztach procesu; 2) zasądzenie kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje według norm przepisanych. ewentualnie o: uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania w obu instancjach, według norm przepisanych. Powód działający przez pełnomocnika procesowego w odpowiedzi na apelację wniósł o jej oddalenie i zasądzenie od pozwanej na jego rzecz kosztów postępowania za instytucję odwoławczą w tym kosztów postępowania procesowego stosownie do zestawiania kosztów, które zostanie przedłożone na rozprawie, a w razie jego brak według norm przepisanych. Sąd okręgowy zważył co następuje Apelacja pozwanej okazała się niezasadna i dlatego podlegała oddaleniu. Sąd Rejonowy przeprowadził szerokie i staranne postępowanie dowodowe i na jego podstawie poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne. Sąd Okręgowy podziela zarówno ustalenia faktyczne, jak i rozważania prawne zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie widząc potrzeby ponownego ich przytaczania. Sąd Rejonowy nie naruszył ani przepisów prawa procesowego ani prawa materialnego. Odnosząc się do zarzutów apelacyjnych w pierwszej kolejności koniecznym jest odniesienie się do sformułowania w apelacji zarzutów naruszenia przepisów postępowania, gdyż wnioski w tym zakresie z istoty swej determinują rozważania co do pozostałych zarzutów apelacyjnych, bowiem jedynie nieobarczone błędem ustalenia faktyczne, będące wynikiem należycie przeprowadzonego postępowania, mogą być podstawą oceny prawidłowości kwestionowanego rozstrzygnięcia w kontekście twierdzeń o naruszeniu przepisów prawa materialnego. Za chybiony należało uznać podniesiony w apelacji zarzut naruszenia przez Sąd I instancji dyspozycji art. 233 § 1 k.p.c. Zgodnie z tym przepisem ocena wiarygodności i mocy dowodów przeprowadzonych w konkretnej sprawie wyraża istotę sądzenia w części dotyczącej ustalenia faktów, tj. rozstrzygania spornych kwestii na podstawie własnego przekonania sędziego powziętego w wyniku bezpośredniego zetknięcia się z dowodami. Powinna ona odpowiadać regułom logicznego myślenia wyrażającym formalne schematy powiazań między podstawami wnioskowania i wnioskami oraz uwzględniać zasady doświadczenia życiowego będące wyznacznikiem granic dopuszczalnych wniosków i stopnia prawdopodobieństwa ich przydatności w konkretnej sytuacji. Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów przewidzianej w art. 233 k.p.c., choćby dowiedzione zostało, że z tego samego materiału dałoby się wysnuć równie logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego wnioski odmienne. Tylko w przypadku wykazania, ze brak jest powiązania w świetle kryteriów wyżej wzmiankowanych, przyjętych wniosków z zebranym materiałem dowodowym, możliwe jest skuteczne podważenie oceny dowodów dokonanej przez sąd; nie jest tu wystarczająca sama polemika naprowadzająca wnioski odmienne, lecz wymagane jest wskazanie, w czym wyraża się brak logiki lub uchybienie regułom doświadczenia życiowego w przyjęciu wniosków kwestionowanych (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dni 25 stycznia 2005 r., II PK 159/2004, OSNP 2005/17 poz. 267; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r. IV CKN 1316/200). Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 § 1 k.p.c. wymaga przy tym wskazania, że sąd uchybił zasadą logicznego rozumowania, lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (tak SN w orz. Z 6 listopada 1998 r., II CKN 4/98 nie publ.; por. też orz. z 10 kwietnia 2000 r., V CKN 17/2000, nr. 7, poz. 10 i z 5 sierpnia 1999 r., II UKN 76/00, OSNAPiUS 2000, nr. 19, poz. 732). Podsumowując powyższe należy podkreślić, iż naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów nie można upatrywać w takiej ocenie materiału dowodowego, która jest logiczna, zgodna ze wskazaniami doświadczenia życiowego, poziomem aktualnej wiedzy w danej dziedzinie oraz dokonana w sposób wszechstronny. Takiego zarzutu Sądowi I instancji w niniejszej sprawie niewątpliwie nie można podstawić. Dokonana przez ten Sąd ocena całokształtu zgromadzonego materiału dowodowego została dokonana w sposób wszechstronny, zgodny z regułami logiki oraz zasadami doświadczenia życiowego. W ocenie Sądu drugiej instancji Sąd Rejonowy bardzo szczegółowo odniósł się do zeznań świadków i słusznie wskazał, że zeznania J. W. nie wnosiły nic do sprawy. Świadek w dniu składania zeznań pracowała u pozwanej 1,5 roku, a powód dochodzi zapłaty za okres pracy w 2014 r. Świadek ten nie mogła siłą rzeczy mieć wiedzy o pracy powoda. Odnośnie zeznań świadków C. i H. należy wskazać, że świadkowie ci pracują u pozwanej, mają interes w korzystnym rozstrzygnięciu albowiem byli przełożonymi powoda. Świadek czajkowski nie znał nawet terenu jaki obsługiwał powód u jego i świadka H. twierdzenia co do czasu trwania wizyt handlowych są absurdalne. Wbrew zarzutom apelacji Sąd Rejonowy nie pominął zeznań świadka C. i H. w zakresie możliwości aktywnego wpływania powoda na powierzoną trasę i możliwość jej modyfikowania po uzgodnieniu z przełożonym. Świadek C. nie znał trasy powoda świadka H. zeznał, że przełożenie punktu z innej trasy spowodowałoby zwiększenie czasu. Te zeznania potwierdził powód. Nie jest też trafne stwierdzenie w apelacji, ze powód nie miał obowiązku wykonywania wizyt u klientów, którzy przestali zamawiać towar. Przeczą temu zeznania świadka C., który zeznał, że przedstawiciel musiał odwiedzać każdy punkt na trasie, a ponadto podlegało to kontroli. Realizowanie przez powoda wizyt ad hoc nie stanowiło jego samowoli, czy chęci wydłużenia czasu pracy. Okoliczności tych wizyt znajdują uzasadnienie nie tylko w zeznaniach powoda ale i w zeznaniach świadka C. i H.. Świadek C. był przełożonym powoda przez nie cały miesiąc. Zeznając stwierdził, że ciężko mu ocenić pracę powoda, ale przedstawiciele handlowi zgłaszali przełożonym, iż nie są w stanie realizować trasy w ciągu 8 godzin. Również świadek H. nie miał merytorycznych uwag do powoda, zdarzyły mu się pomyłki ale ich skala nie była wielka. Zdarzyły się też powodowi podmianki. Pozwana starała się podważyć zasadność roszczeń powoda poprzez powoływanie się na wprowadzony i zapisy w regulaminie zadaniowy czas pracy obowiązujący powoda. Z argumentem tym – jak trafnie podniósł Sąd Rejonowy nie można się zgodzić z kilku względów. Zgodnie z art. 140 k.p., w przypadkach uzasadnionych rodzajem pracy lub jej organizacją albo miejscem wykonywania pracy może być stosowany system zadaniowego czasu pracy; pracodawca, po porozumieniu z pracownikiem, ustala czas niezbędny do wykonania powierzonych zadań, uwzględniając wymiar czasu pracy wynikający z norm określonych w art.
- Jednocześnie, stosownie do art. 150 § 1 k.p., systemy i rozkłady czasu pracy oraz przyjęte okresy rozliczeniowe czasu pracy ustala się w układzie zbiorowym pracy lub w regulaminie pracy albo w obwieszczeniu, jeżeli pracodawca nie jest objęty układem zbiorowym pracy lub nie jest obowiązany do ustalenia regulaminu pracy, z zastrzeżeniem § 2 i 3 oraz art. 139 § 3 i
- Jedynie, zastosowanie systemów czasu pracy, o których mowa w art. 143 i 144 k.p., następuje na podstawie umowy o pracę (art. 150 § 3 kp). Pozostałe natomiast systemy, w tym system zadaniowego czasu pracy, winny zostać wprowadzone w sposób ujęty w art. 150 § 3 kp. Wprawdzie w judykaturze zaprezentowano pogląd, w świetle którego organizację pracy, w tym system i rozkład czasu pracy, można ustalić w umowie o pracę albo w drodze odrębnego porozumienia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 lipca 2008 r., I BP 6/09, LEX nr 523547), jednak pogląd ten poddano słusznej krytyce, zwracając uwagę na jednoznaczną treść art. 150 § 1 kp oraz ochronną funkcję tego przepisu, gwarantującą pracownikom zbiorowe (z udziałem przedstawicieli pracowników) ustalanie systemów czasu pracy, a także - w razie braku takich postanowień w autonomicznych źródłach prawa pracy (m.in. regulaminie pracy) - na możliwość uznania takiego postanowienia umownego jako mniej korzystnego dla pracownika (art. 18 § 1 kp) (zob. Ł. Pisarczyk [w:] Komentarz do art. 150 kodeksu pracy, LEX 2011, teza 2 i 8). W piśmiennictwie podkreślono, że zadaniowy system czasu pracy można stosować wobec pracowników w szczególnych sytuacjach. Dopuszczono taką możliwość wówczas, gdy: 1) ze względu na rodzaj, mogła być ona wykonywana poza normalnym rytmem pracy placówki zatrudnienia, w zasadzie w dowolnym przedziale doby, 2) zapotrzebowanie na pracę było zmienne, zależne od wielu czynników, a pracownikowi pozostawiono swobodę w dostosowaniu rytmu pracy tzn. rozkładu czasu pracy do określonego dla niego wymiaru zadań dziennych, 3) ewidencja i kontrola obecności pracownika na wyznaczonym miejscu pracy była niemożliwa lub połączona ze znacznymi trudnościami, 4) rodzaj pracy i jej organizacja nie wymagały, aby praca była rozpoczynana i kończona w godzinie z góry ustalonej (zob. E. Szemplińska (w:) Kodeks..., s. 696-697). W ramach tego systemu to pracownik powinien samodzielnie kształtować rozkład czasu swojej pracy. Wiąże się to ze specyfiką tego systemu, w którym pracodawca pozostaje przede wszystkim zainteresowany rezultatem tej pracy (realizacją powierzonego zadania), nie zaś czasem przeznaczonym na jego wykonanie. Bezpośredni wpływ pracownika na czas jego pracy stanowi również konsekwencję tego, że w ramach omawianego systemu pracownik w zasadzie, ze względu na warunki pracy (uzasadniające ustalenie zadaniowego czasu pracy), sam w znacznym zakresie organizuje sobie proces pracy oraz wyznacza sposób i moment realizacji poszczególnych czynności. Wymaga nadto wyjaśnienia, że wymiar omawianych zadań – co wynika wprost z treści przytoczonego przepisu – powinien zostać tak ustalony, by pracownik miał możliwość zrealizowania ich w czasie zgodnym z obowiązującymi normami czasu pracy. Spełnienie tego warunku determinuje możliwość wprowadzenia w ramach danego stosunku pracy zadaniowego czasu pracy(por. E. Szemplińska (w:) Kodeks …, s. 697 i 698-699). Pracodawca winien jednocześnie mieć możliwość wykazania, że powierzał pracownikowi zadania, które ten mógł wykonać w czasie pracy wynikającym z norm określonych w art. 129 kp (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 marca 2006 r., II PK 165/05, OSNAP 2007/5-6/69; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 lutego 2008 r., II PK 148/07, OSNAP 2009/7-8/93) Nie należy natomiast stosować wobec pracownika tego systemu, gdy przez cały czas musi on świadczyć pracę pod bezpośrednim jego (lub osoby wyznaczonej) nadzorem i gdy praca ta ma charakter skooperowany. Nie wolno stosować tego sytemu także wtedy, gdy zmierza to do obejścia przepisów o czasie pracy. Jeżeli zatem wiadomo, że określonego zadania nie można zrealizować w normalnym czasie pracy, nie powinno się wprowadzać w stosunku do pracownika, któremu zadanie to powierzono, zadaniowego czasu pracy. W przeciwnym wypadku takie postępowanie pracodawcy trzeba traktować jako ukierunkowane na uniknięcie wypłaty dodatkowego wynagrodzenia za pracę w wyższym niż obowiązujący wymiarze czasu pracy bądź też w godzinach nadliczbowych i zmierzające do obejścia obowiązującego dopuszczalnego limitu godzin nadliczbowych (zob. E. Szemplińska (w:) Kodeks …, s. 698; M. Nałęcz (w:) Kodeks Pracy. Komentarz, pod red. W. Muszalskiego, Warszawa 2003, s. 540; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 kwietnia 2009 r., II PK 72/09, LEX nr 558306; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 sierpnia 1999 r., I PKN 181/99, OSNAP 2000/22/810; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 września 1998 r., I PKN 301/98, OSNAP 1999/19/608). Przepis art. 140 kp nie przewiduje nadto konstrukcji "mieszanego czasu pracy", w ramach którego pracownik byłby zobowiązany do świadczenia pracy bez wynagrodzenia ponad powszechnie obowiązujące wszystkich pracowników podstawowe normy czasu pracy, nie przekraczające 8 godzin na dobę i przeciętnie 40 godzin tygodniowo (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 września 2010 r., I PK 39/10, LEX nr 630170; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 2010 r., I PK 6/10, LEX nr 589951). Gdyby się zatem okazało, że pracownik zatrudniony w tym systemie czasu pracy nie jest w stanie wykonać powierzonych mu zadań w dopuszczalnym wymiarze czasu pracy (ze względu na ich ilość), wówczas nie można wykluczyć prawa pracownika do zapłaty dodatkowego wynagrodzenia za przekroczenie obowiązującej go dobowej lub tygodniowej normy czasu pracy. Zlecanie bowiem pracownikowi zadań, których wykonanie w normalnym czasie pracy nie jest możliwe, uważa się za równoznaczne z poleceniem świadczenia pracy w godzinach nadliczbowych (zob. M. Nałęcz (w:) Kodeks ..., s. 543; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 sierpnia 1999 r., I PKN 181/99, OSNAP 2000/22/810; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 września 1998 r., I PKN 301/98, OSNAP 1999/19/608). Zdaniem Sądu Okręgowego – jak słusznie uznał Sąd Rejonowy wobec powoda nie mógł zostać zastosowany zadaniowy czas pracy. Charakter i rodzaj zadań powierzonych powodowi wymagał bowiem wykonywania określonych czynności wyłącznie w wyznaczonym przedziale czasowym (np. pobieranie narzędzi, towaru samochodu, przeliczanie towaru z prawnikami (...). Tylko miejsce pracy powoda (poza siedzibą oddziału) – utrudniało kontrolę czasu jego pracy, ale nie czyniło jednak niemożliwym. Samochody były wyposażone w system (...) i pracodawca mógł kontrolować czas tej pracy. Co uważa się za jedną z okoliczności usprawiedliwiających zastosowanie takiego właśnie systemu czasu pracy. Powód musiał świadczyć pracę w godzinach pracy kontrahentów. W tym zakresie powód nie mógł wykazywać się elastycznością, znamienną dla zadaniowego czasu pracy, lecz musiał się dostosować. Rodzaj pracy i jej organizacja wymagały, aby praca była rozpoczynana i kończona w godzinie z góry ustalonej /od do/. Ponadto wykonywanie pracy nie zależało w głównej mierze od indywidualnego zaangażowania pracownika , ale też od chłonności danego rynku. Pomimo zatem formalnego zastosowania wobec niego konstrukcji prawnej ujętej w art. 140 k.p., powód w istocie miał narzucone godziny pracy. Co ważne zastosowana konstrukcja zadaniowego czasu pracy powodowała permanentną konieczność pracy przez powoda w godzinach nadliczbowych. To zaś eliminuje możliwość zastosowania tej konstrukcji do powoda . Zlecenie bowiem pracownikowi zadań, których wykonanie w normalnym czasie pracy nie jest możliwe, uważa się za równoznaczne z poleceniem świadczenia pracy w godzinach nadliczbowych. W tej sytuacji określenie w regulaminie, że świadczenie przez pracownika pracy w godzinach nadliczbowych było możliwe wyłącznie w przypadku otrzymania pisemnego lub mailowego polecenia wykonywania pracy od przełożonego, wobec braku kont e-mail przedstawicieli handlowych, zmierzało do obejścia przepisów prawa pracy co do wykonywania pracy w godzinach nadliczbowych w konsekwencji obchodzenia przepisów o wynagrodzeniu. W tej sytuacji powodowi przysługuje wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych, ponieważ przekroczenie norm czasu pracy, było spowodowane tylko i wyłącznie okolicznościami będącymi po stronie pozwanej. Powód świadczył pracę w godzinach nadliczbowych, wykonując polecenia przełożonych, o czym przełożeni wiedzieli. Zgodnie z treścią art.
§ 1k.p.
za pracę w godzinach oprócz normalnego wynagrodzenia przysługuje dodatek wysokości 100% wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających w nocy, w niedziela i święta niebędące dla pracownika dniami pracy, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy, w dniu wolnym od pracy udzielonym pracownikowi w zamian za pracę w niedzielę i święto, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy, a 50 % dodatek za prace w godzinach nadliczbowych przypadających w każdym innym dniu. Mając na uwadze powyższe apelacja pozwanej na mocy art. 385 § k.p.c. podlegała oddaleniu. O kosztach zastępstwa procesowego orzeczono po myśli art. 98 k.p.c. w zw. z § 9 ust. 1 pkt. 2 w zw. z § 10 ust. 1 pkt. 1 w zw. z § 2 pkt. 4 rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie /Dz. U. z 2015 r. poz. 1800 ze zm.). /-/ SSR J. Litowski /-/ SSO D. Jarosz-Czarcińska /-/ SSO D. Domańska