Sygn. akt VI ACa 385/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 maja 2018 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie VI Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący – Sędzia SA – Małgorzata Kuracka Sędzia
§ 3k.c.
powód dochodząca naprawienia szkody na osobie może mieć interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości (tak też Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 marca 2010 r., IV CSK 410/09. LEX nr 678021). Zgodnie z powoływaną już uchwałą składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 1970 r., III PZP 34/69, mającą moc zasady prawnej, w sprawie o naprawienie szkody wynikłej z uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia zasądzenie określonego świadczenia nie wyłącza jednoczesnego ustalenia w sentencji wyroku odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości z tego samego zdarzenia. W uzasadnieniu uchwały Sąd Najwyższy wskazał, że wykładnia funkcjonalna art. 189 k.p.c. przemawia za przyjęciem interesu prawnego w ustaleniu, jeżeli istnieje jakaś obiektywna niepewność stanu prawnego. Przykładowo, interes taki może istnieć mimo możliwości dochodzenia świadczenia z danego stosunku prawnego, jeżeli z tego stosunku wynikają dalsze skutki, których dochodzenie w drodze powództwa o świadczenie nie jest możliwe lub nie jest na razie aktualne. Dotyczy to zwłaszcza szkód na osobie, gdyż szkody te nie zawsze powstają jednocześnie ze zdarzeniem, które wywołało uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia. Poszkodowany z reguły nie może w chwili wszczęcia procesu dochodzić wszystkich roszczeń następstwa, bowiem uszkodzenia ciała są najczęściej wielorakie i wywołują skutki, których dokładnie nie można określić ani przewidzieć. Swoistość szkód na osobie, które występują często po upływie dłuższego czasu, oraz nieprzekraczalny dziesięcioletni termin przedawnienia roszczeń majątkowych przemawiają za przyjęciem, że dochodząc określonych świadczeń odszkodowawczych powód może jednocześnie - na podstawie art. 189 k.p.c. – domagać się ustalenia odpowiedzialności pozwanego za ewentualną szkodę, jaka może wyniknąć dlań w przyszłości. Wskazując na korzyści płynące dla poszkodowanego z wyroku uwzględniającego powództwo o ustalenie, Sąd Najwyższy podkreślił, że zapobiega ono także trudnościom dowodowym związanym z upływem długiego czasu ustalenie, bowiem w sentencji wyroku odpowiedzialności dłużnika za szkody mogące powstać w przyszłości wiąże raz na zawsze sąd i strony chyba, że wyrok zawierający takie ustalenie zostanie obalony. Przytoczone stanowisko - w ocenie Sądu Okręgowego – nie utraciło aktualności ze względu na nowelizację kodeksu cywilnego dokonaną ustawą z dnia 16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 80, poz. 538 - dalej: "ustawa nowelizująca"). Podejmując ten problem, trzeba przypomnieć, że Sąd Najwyższy - dopuszczając w powoływanej uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 17 kwietnia 1970 r., III CZP 34/69, możliwość ustalenia w sentencji wyroku odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości - przytoczył dwa podstawowe argumenty przemawiające za przyjęciem takiego stanowiska: po pierwsze, przerwanie biegu przedawnienia, i po drugie, złagodzenie trudności dowodowych powodowanych upływem czasu między wystąpieniem zdarzenia wywołującego szkodę a dochodzeniem jej naprawienia. Z dniem 10 sierpnia 2007 r. weszła w życie ustawa nowelizująca, którą uchylono art. 442 k.c. i dodano nowy art.
k.c. Zgodnie z § 1 dodanego art.
k.c., roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. W § 3 ustawodawca wprowadził regulację, zgodnie, z którą w razie wyrządzenia szkody na osobie, przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. W § 4 natomiast przewidział, że przedawnienie roszczeń osoby małoletniej o naprawienie szkody na osobie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat dwóch od uzyskania przez nią pełnoletniości. Zgodnie z art. 2 ustawy nowelizującej, do roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie ustawy, a według przepisów dotychczasowych w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, czyli także do roszczeń powoda, stosuje się przepisy art.
k.c. W świetle przytoczonych, nowych regulacji zawartych w art.
k.c. trzeba zgodzić się z oceną, że wyeliminowane zostało niebezpieczeństwo upływu terminu przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody na osobie wcześniej niż szkoda ta się ujawniła. W tej sytuacji utracił znaczenie przytoczony w uzasadnieniu uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 1970 r., III PZP 34/69, argument, że interes prawny w ustaleniu może polegać na złagodzeniu skutków upływu terminu przedawnienia. Stanowisko takie wyrażone zostało też w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2009 r., III CZP 2/09 (OSNC 2009, nr 12, poz. 168). Nie oznacza to jednak, iż powód mimo zmiany wyżej opisanej regulacji prawnej nie ma interesu prawnego w domaganiu się ustalenia odpowiedzialności za przyszłe następstwa przedmiotowego wypadku. Otóż wprowadzenie nowej regulacji w art.
§ 3k.c.
– jak zauważył już Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 24 lutego 2009 r., III CZP 2/09 - oznacza, że nie został w żaden sposób ograniczony czas, w jakim może ujawnić się szkoda na osobie, prowadząc do zaktualizowania się odpowiedzialności pozwanego za skutki danego zdarzenia. W tym stanie rzeczy kolejny proces odszkodowawczy może toczyć się nawet po dziesiątkach lat od wystąpienia zdarzenia wyrządzającego szkodę, kiedy zazwyczaj pojawiają się poważne trudności dowodowe. Przesądzenie w sentencji wyroku zasądzającego świadczenie odszkodowawcze o odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości zwalnia natomiast poszkodowanego z obowiązku udowodnienia istnienia wszystkich przesłanek odpowiedzialności podmiotu, na którym odpowiedzialność taka już ciąży. Z tych względów Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 24 lutego 2009 r., III CZP 2/09, przyjął, że pod rządem art.
§ 3k.c.
powód dochodzący naprawienia szkody na osobie może mieć interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości. Sąd Okręgowy podzielił to stanowisko oraz argumentację przytoczoną dla jego uzasadnienia. Sąd Okręgowy rozstrzygnął o kosztach procesu, w tym o kosztach zastępstwa procesowego na podstawie art. 102 k.p.c. i wyjątkowo nie obciążył powoda kosztami procesu, mimo iż powód w znacznej części przegrał spór. Sąd uwzględnił w tym zakresie trudną sytuację życiową i majątkową powoda oraz charakter zdarzenia, które stało się podstawą sformułowania roszczeń w niniejszej sprawie. Apelację od wyroku wniósł powód zaskarżając go w części oddalającej powództwo i zarzucił: I. obrazę prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie: 1) art. 445 § 1 kc i art. 444 § 1 i 2 kc przez: zaniżenie wysokości przyznanego zadośćuczynienia, podczas gdy łączny stopień uszczerbku na zdrowiu powoda ustalony na podstawie niekwestionowanych opinii wynosi 158 %, pomimo że Sąd daje wyraz ogromowi cierpień powoda jakie wywarła szkoda będąca przyczyną powództwa w tej sprawie, na obecną sytuację powoda, jego stan fizyczny i psychiczny, co w sposób oczywisty daje podstawę do zasądzenia kwoty adekwatnej do cierpień stanowiących odpowiednik całości żądania pozwu i przyjęcie o wiele większego stawki za 1 % uszczerbku, aniżeli uczynił to Sąd I instancji, który jak wynika z pisemnych motywów rozstrzygnięcia, przyjął kwotę ok. 1265 zł za 1% uszczerbku na zdrowiu powoda co jest w sposób rażący nieadekwatne do panujących stosunków gospodarczych obecnie w kontekście wykładni art. 445 k.c., jak też skali cierpień i zakresu szkody jaką doznał powód na skutków wypadku, co poskutkowało bezzasadnym obniżeniem należnych powodowi świadczeń wskutek niedostatecznego uwzględnienia okoliczności istotnych z punktu widzenia wysokości tych świadczeń, w szczególności rozległości i powagi doznanych urazów (poważnych uszkodzeń wielu narządów}; faktu, iż skutki doznanych obrażeń powód odczuwa od dnia wypadku do dnia dzisiejszego, a zatem już ponad 10 lat, z czego 3 lata był osobą leżącą, zależną od opieki osób trzecich, a nadto, iż będzie je odczuwał de facto do końca życia, zwłaszcza z uwagi na utratę władzy w prawej ręce, w sytuacji, gdy przed wypadkiem powód był osobą zdrową i samodzielną; faktu, iż powód wymagał i nadal wymaga stałej opieki; braku perspektyw na polepszenie stanu zdrowia powoda, 2) przyjęcie restryktywnej wykładni art. 444 § 1 i 2 k.p.c., przejawiającej się w przyznaniu odszkodowania i renty na zwiększone potrzeby w kwocie niższej od żądania podniesionego w pozwie, redukując przez to zakres pojęcia zwiększonych potrzeb do minimum wykraczającego poza prawidłową interpretację przepisu w sposób sprzeczny z zasadami wykładni i doświadczeniem życiowym, które nakazuje brać pod uwagę wszystkie okoliczności mające wpływ na zwiększone potrzeb i drastyczne pogorszenie się stanu zdrowia, nierokującego poprawy na przyszłość, oraz trwałe kalectwo będące następstwem wypadku, w szczególności zaś w wypadku określania w ramach odszkodowania kosztów niezbędnej opieki osób trzecich przyjęcie dowolnej stawki za 1 godzinę z pominięciem w tym zakresie obowiązujących stawek (...) Komitetu Pomocy (...) przyjmowanych jako podstawa tego typu wyliczeń. 3) art. 361 i 362 k.c, w zw. z art. 5 k.c. poprzez:
- a)przyjęcie, przez Sąd pierwszej instancji, aż 70 % przyczynienia się powoda do zaistniałej szkody, sprowadzając tym samym należne powodowi zadośćuczynienie (oraz pozostałe świadczenia} do rozmiarów symbolicznych, w sytuacji kiedy zakres doznanych przez powoda cierpień, nieodwracalne skutki wypadku, trwały uszczerbek na zdrowiu, leczenie szpitalne, zaburzenia emocjonalne, zmiany sfery życia zawodowego, rodzinnego i towarzyskiego, wiek oraz fakt, że powód był jedynie pasażerem pojazdu, który uległ wypadkowi, zaś jego zachowanie nie przyczyniło się faktycznie do zaistnienia przedmiotowego wypadku, a więc nie mogło stanowić współprzyczyny wypadku w świetle art. 361 i 362 k.c., jako że nie pozostawało w adekwatnym związku przyczynowym z wypadkiem, w żaden sposób nie uzasadniają tak dalece drastycznego ograniczenia (przyczynienia się}, mając na uwadze rozmiar szkody i stopień winy powoda;
- b)zaniechanie uwzględnienia, przy rozpatrywaniu zasadności i stopnia miarkowania należnych powodowi świadczeń, charakteru i natężenia skutków wypadku, jakiemu uległ powód, w szczególności rozległych obrażeń fizycznych oraz daleko idących skutków, jakie przedmiotowy wypadek wywarł na psychikę powoda, łącznie powodujących znaczący spadek samodzielności życiowej powoda oraz gwałtowne pogorszenie jego widoków na przyszłość, co poskutkowało znaczącym, niezgodnym z zasadami współżycia społecznego obniżeniem przyznanych powodowi świadczeń; II. Obrazę prawa procesowego a to w szczególności art. 233 § 1 k.p.c. poprzez: 1) wyprowadzenie wniosków, wprawdzie w sposób logicznie poprawny, jednakże w oderwaniu od doświadczenia życiowego i zasad współżycia społecznego, poprzez przyjęcie na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, w tym także zeznań powoda, że okoliczności sprawy dostatecznie uzasadniają przyjęcie bardzo wysokiego stopnia przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody, mimo szeregu zabiegów związanych z niewypowiedzianym bólem i cierpieniem, opisanych szczegółowo w materiale zgromadzonym w sprawie, a nadto uznanie, w sposób pozbawiony szerszego uzasadnienia, w oparciu jedynie o argument o „lekkomyślności" zachowania powoda, iż fakt udania się przez powoda w podróż samochodem, z którego kierowcą powód spożywał wcześniej alkohol, dostatecznie uzasadnia przyjęcie bardzo wysokiego stopnia przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody, jaką powód poniósł w wypadku tegoż samochodu, w sytuacji, gdy wypadek samochodowy niewątpliwie nie jest normalnym następstwem podróży samochodem, a nadto powód był pasażerem, a nie kierowcą pojazdu i nie przyczynił się do zaistnienia wypadku, a co za tym idzie, nie sposób mówić o przyczynieniu się powoda do powstania szkody aż w 70%, 2) przyjęcie w ramach kwoty zasądzonej z tytułu zadośćuczynienia, iż całkowita kwota należna powodowi bez uwzględniania jego przyczynienia się do zaistnienia szkody, wynosiła 200.000 zł., w sytuacji kiedy sumaryczny uszczerbek na zdrowiu wynosił 158% zaś przyjęta przez Sąd kwota świadczy, iż Sąd przyjął za jeden procent uszczerbku na zdrowiu kwotę ok. 1265 zł., co jest kwotą rażącą odbiegającą od przyjmowanych w orzecznictwie i nie odpowiada w żadnej mierze stopę życia społeczeństwa i średnim zarobkom w aktualnych realiach, czyniąc wyrok w tym zakresie rażąco niesprawiedliwym; 3) przyjęcie w ramach ustaleń dokonanych przez Sąd, iż przyczynienie powoda do zaistniałej szkody jest znaczne, w związku z faktem jazdy z osobą znajdującą się pod wpływem alkoholu, a wcześniej spożywanie z nią alkoholu, w sytuacji kiedy, z materiału dowodowego w sprawie wynika, iż bezpośrednią przyczyną wypadku była nadmierna prędkość pojazdu, nie zaś stan nietrzeźwości kierującego, nadto w tym kierunku nie zostały, mimo zarzutu strony pozwanej, przeprowadzone żadne czynności dowodowe, 4) nieuwzględnienie materiału dowodowego w zakresie, w jakim wskazywał na zwiększone wydatki powoda, uzasadniającym żądanie kwot dochodzonych z tytułu odszkodowania i renty, w szczególności zaś związane z zakupami dodatkowych leków, środków przeciwbólowych czy środków rehabilitacyjnych oraz niedostateczne odniesienie się do całokształtu okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, tj. charakteru i natężenia skutków wypadku, jakiemu uległ powód, w szczególności rozległych obrażeń fizycznych, skutkujących trwałym kalectwem oraz daleko idących skutków, jakie przedmiotowy wypadek wywarł na psychikę powoda, łącznie powodujących znaczący spadek jego samodzielności życiowej, podczas gdy do chwili wypadku był on osobą zdrową i w pełni samodzielną oraz gwałtowne pogorszenie jego widoków na przyszłość, w tym niepomyślne rokowania co do jego stanu zdrowia oraz brak możliwości dalszej pracy w wykonywanym zawodzie oraz możliwości przekwalifikowania się, co poskutkowało niezasadnym zaniżeniem należnego powodowi zadośćuczynienia. Powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa w całości i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych, ewentualnie o uchylenie wyroku w zaskarżonym zakresie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. Pozwany (...) zaskarżył apelacją wyrok w części: 1) zasądzającej odsetki ustawowe w wysokości 34 571,51 zł liczone od kwoty 60 000 zł od dnia 12.09.2011 r. do dnia wydania wyroku, tj. do dnia 19.12.2016 r. (pkt. I wyroku); 2) zasądzającej odsetki ustawowe w wysokości 51 857,26 zł liczone od kwoty 90 000 zł od dnia 12.09.2011 r. do dnia wydania wyroku, tj. do dnia 19.12.2016 r. (pkt. II wyroku); 3) zasądzającej tytułem renty miesięcznej wyrównawczej kwoty:
- a)99,86 zł począwszy od 01.10.2010 r. do 31.12.2010 r.,
- b)106,10 zł począwszy od 01.01.2011 r. do 31.12.2011 r.,
- c)116,44 zł począwszy od 01.01.2012 r. do 31.12.2012 r.,
- d)125,59 zł począwszy od 01.01.2013 r. do 31.12.2013 r.,
- e)132,84 zł począwszy od 01.01.2014 r., do 31.12,2014 r.,
- f)145,15 zł począwszy od 01.01.2015 r. do 31.12.2015 r.,
- g)148,30 zł począwszy od 01.01.2016 r. do 31.12.2016 r.,
- h)162,16 zł począwszy od 01.01.2017 r., przy czym za okres począwszy od miesiąca października 2011r. płatną z góry do 10 dnia każdego miesiąca, z odsetkami ustawowymi w przypadku uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat (pkt. III wyroku); 4) zasądzającej tytułem miesięcznej renty na zwiększone potrzeby kwotę 153 zł począwszy od 01.10.2010 r. przy czym za okres od miesiąca października 2011 r. płatną z góry do 10 dnia każdego miesiąca, z odsetkami ustawowymi w przypadku uchybienia terminowi płatności którejkolwiek rat (pkt. IV wyroku); 5) rozstrzygającej o kosztach postępowania (pkt VII wyroku). Pozwany postawił następujące zarzuty: I. w przedmiocie początkowej daty naliczania odsetek od zasądzonego zadośćuczynienia i odszkodowania: 1. naruszenia prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie przez Sąd I instancji oceny dowodów w sposób niewszechstronny, tj. polegający na tym, że Sąd I instancji przy ustalaniu daty początkowej naliczania odsetek ustawowych od zadośćuczynienia oraz odszkodowania pominął następujące okoliczności: a. dopiero postępowanie dowodowe przeprowadzone w sprawie, w tym zwłaszcza opinie ortopedii, neurologii, rehabilitacji, psychologa i psychiatrii, a także medycyny sądowej, jak również zeznania świadków i w oparciu, o który to materiał dowodowy Sąd I instancji wydał skarżone rozstrzygnięcie, pozwoliły ustalić odpowiedzialność pozwanego za skutki zdarzenia oraz określić rozmiar doznanej przez powoda krzywdy; b. w związku z nieprzekazaniem przez ubezpieczyciela wykonującego czynności likwidacyjne (...) S.A. akt postępowania likwidacyjnego przed rozpoczęciem procesu - nie rozpoczął biegu 30 dniowy termin na wypłatę kwoty bezspornej wyznaczony przez art. 109 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych; c. powód nie przedstawił faktur za poniesione koszty, w związku z tym Sąd I instancji kierował się przy zasądzaniu odszkodowania jedynie zasadami doświadczenia zawodowego i życiowego, uznając że twierdzenia matki powoda w zakresie ponoszenia miesięcznych kosztów na zakup leków, pielucho-majtek i opieki odpowiadają prawdzie; d. w dniu 12.09.2011 r. (data początkowa naliczania odsetek ustawowych) sam powód nie miał jeszcze świadomości odnośnie wysokości należnego mu zadośćuczynienia, o czym jednoznacznie świadczy fakt, że Sąd w oparciu o przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe, zasądził na rzecz powoda kwotę mniejszą niż ta, która była dochodzona przez powoda w pozwie; 2) naruszenia prawa materialnego, tj. art. 444 § 1 kc poprzez pominięcie, iż dopiero w chwili wyrokowania jednoznacznie określona została wysokość należnych powodowi świadczeń z tytułu odszkodowania, co skutkowało zasądzeniem odsetek od odszkodowania od dnia wcześniejszego niż dzień wyrokowania w sprawne. Sąd I instancji kierował się przy zasądzaniu odszkodowania jedynie zasadami doświadczenia zawodowego i życiowego, uznając że twierdzenia matki powoda w zakresie ponoszenia miesięcznych kosztów na zakup leków, pielucho-majtek i opieki odpowiadają prawdzie; 3) naruszenia prawa materialnego, tj. art. 445 § 1 kc poprzez: a. pominięcie, iż dopiero w chwili wyrokowania jednoznacznie określana jest wysokość należnych powodowi świadczeń, co skutkowało zasądzeniem odsetek od zadośćuczynienia od dnia wcześniejszego niż dzień wyrokowania w sprawie; b. błędną wykładnię i pominięcie, iż zasądzenie zadośćuczynienia oraz ustalenie jego wysokości stanowi fakultatywne uprawnienie Sądu i nie jest roszczeniem wymagalnym przed datą jego zasądzenia poprzez orzeczenie odsetek za okres wcześniejszy niż dzień ogłoszenia orzeczenia w sprawie; 4) naruszenia prawa materialnego, tj. art. 481 § 1 kc poprzez: a. jego błędne zastosowanie i zasądzenie na rzecz powoda odsetek od zadośćuczynienia oraz odszkodowania od dnia 12.09.2011 r, uznając, iż w w/w dacie strona pozwana miała możliwość ustalenia wysokości i wypłaty powodowi zadośćuczynienia i odszkodowania, podczas gdy kwota świadczenia została skonkretyzowana dopiero w wyroku; b. błędne uznanie, iż w dniu 12.09.2011 r. można było mówić o świadczeniu pieniężnym w rozumieniu art. 481 § 1 k.c., podczas gdy ustalenia dotyczące rozmiaru szkody i związanego z tym zadośćuczynienia i odszkodowania zostały dokonane przede wszystkim w toku postępowania przed Sądem I instancji, a ostateczne ustalenie odpowiedzialności pozwanego oraz konkretyzacja kwoty nastąpiła w chwili ogłoszenia wyroku; 5) naruszenia prawa materialnego tj. art. 359 § 1 kc poprzez jego niezastosowanie i pominięcie, iż dopiero data prawomocnego wyroku zapadłego w sprawie zadośćuczynienia stwarza sytuację prawną wymagalności długu; 6) naruszenia prawa materialnego, tj. art. 363 § 2 kc poprzez jego niezastosowanie i pominięcie, iż w rozpatrywanym przypadku kwota zasądzona tytułem zadośćuczynienia oraz odszkodowania została ustalona z uwzględnieniem całokształtu negatywnych konsekwencji, jakich powód doznał w okresie od wypadku do dnia wyrokowania i brak jest szczególnych okoliczności, które pozwalałyby na odstąpienie od zasady wyrażonej w niniejszym przepisie; 7) naruszenia prawa materialnego - art. 109 pkt. 1 i 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, poprzez nieuwzględnienie, iż przepis ten zobowiązuje pozwanego do wypłaty świadczeń w terminie 30 dni jedynie w przypadkach, w których nie istnieje konieczność dokonania wyjaśnień, od których zależy zasadność lub wysokość świadczenia, poprzez orzeczenie odsetek za okres wcześniejszy niż dzień uprawomocnienia się orzeczenia w sprawie, kiedy w niniejszej sprawne w związku z nie przekazaniem przez ubezpieczyciela wykonującego czynności likwidacyjne (...) S.A. akt postępowania likwidacyjnego przed rozpoczęciem procesu nie rozpoczął biegu 30 dniowy termin na wypłatę kwoty bezspornej; 8) naruszenia prawa materialnego - art. 14 pkt. 1 i 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, poprzez nie uwzględnienie, iż przepis ten dopuszcza — w sytuacji spełnienia określonych przesłanek — możliwość określenia innego momentu wymagalności świadczenia ubezpieczyciela, w przypadku gdy ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości świadczeń zależy od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego. II. w przedmiocie zasądzenia renty wyrównawczej w kwocie brutto, a nie netto 1) naruszenia prawa materialnego, tj. art. 444 § 2 kc w zw. z art. 361 § 2 kc w zw. z art. 436 § 1 zd. 1 kc w zw. z art. 435 § 1 kc oraz art. 98 ust. 1 pkt. 3 lit. a ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych poprzez przyjęcie, że powodowi przysługuje renta wyrównawcza z tytułu utraconych dochodów liczona według dochodów brutto, nie netto, co powoduje, że zasądzona renta przewyższa szkodę poniesioną przez Powoda; 2) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 9 w zw. z art. 21 ust. 1 pkt. 3 c ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, zgodnie z którym kwota przyznanej renty jest wolna od podatku, i tym samym wysokość renty winna być ustalona w kwocie netto, a nie tak jak ustali! to Sąd I instancji w kwocie brutto. III. w przedmiocie zasądzenia tenty z tytułu zwiększonych potrzeb bez uwzględnienia otrzymywanego przez powoda zasiłku pielęgnacyjnego w wysokości 153 zł 1) naruszenie prawa procesowego, tj. alt. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie przez Sąd I instancji oceny dowodów w sposób niewszechstronny, tj. polegający na tym, że Sąd I instancji przy ustalaniu wysokości renty z tytułu zwiększonych potrzeb pominął, że z zeznań złożonych przez świadka M. K. z dnia 13.03.2011 r., świadka D. K. na rozprawie z dnia 14.09.2012 r., powoda na rozprawie w dniu 15.12.2011 r,, a także na rozprawie 08.12.2016 r. oraz oświadczenia majątkowego złożonego przez Powoda, celem zwolnienia go z ponoszenia kosztów sądowych – wynika, że powód otrzymuje co miesiąc stały zasiłek pielęgnacyjny z MOPS w kwocie 153 zł; 2) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 444 § 2 kc w zw. z art. 6 kc poprzez: a. zasądzenie na rzecz powoda renty na zwiększone potrzeby bez uwzględnienia otrzymywanego przez powoda zasiłku pielęgnacyjnego z MOPS w wysokości 153 zł pomimo, że potrąceniu podlegają świadczenia jednorodzajowe, czyli takie, które spełniają podobne funkcje. Pozwany stoi na stanowisku, iż kumulowanie świadczeń otrzymanych przez powoda z tytułu odszkodowania oraz świadczenia z MOPS, powinien być uwzględniany przy ocenie możliwości zaspokojenia potrzeb powoda. b. błędną wykładnię i pominięcie, iż Sąd na gruncie tego przepisu zobowiązany jest przyznać sumę odpowiednią, z czym stoi w sprzeczności rozstrzygnięcie Sądu w niniejszej sprawie, gdyż zasądzona kwota jest wygórowana przez co winna podlegać zmianie w toku kontroli instancyjnej. Pozwany stoi na stanowisku, iż kwotą adekwatną do potrzeb powoda jest kwota 213 zł, która wraz z zasiłkiem pielęgnacyjnym płaconym z MOPS w wysokości 153 zł w zupełności pokrywa wszelkie potrzeby powoda. Pozwany wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części i oddalenie powództwa w tym zakresie, jak również o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania przed Sądem II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja powoda zasługuje na częściowe uwzględnienie, natomiast apelacja pozwanego podlega oddaleniu w całości. Odnośnie dalej idącej apelacji powoda należy podnieść, co następuje: Sąd Apelacyjny uznał za trafne następujące zarzuty: 1) naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisu art. 362 kc poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i w następstwie powyższego przyjęcie przyczynienia się powoda do szkody na poziomie 70 %, podczas gdy przyczynienie to powinno zostać ustalone na poziomie 50 %, 2) naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisu art. 445 § 1 kc poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i w następstwie powyższego zasądzenie na rzecz powoda zadośćuczynienia w wysokości rażąco zaniżonej, 3) naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisu art. 444 § 2 kc poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i w następstwie powyższego zasądzenie na rzecz powoda renty z tytułu utraty zdolności do pracy zarobkowej w wysokości niższej od renty należnej, 4) naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisu art. 233 § 1 kpc poprzez naruszenie zasady swobodnej oceny dowodowej na skutek pominięcia wyników postępowania dowodowego z osobowych źródeł dowodowych w zakresie dotyczących wynagrodzenia uzyskiwanego przez powoda z tytułu pracy przed wypadkiem. Zdaniem Sądu odwoławczego pozostałe zarzuty strony powodowej są chybione. Dokonując szczegółowych rozważań należy podnieść, co następuje: Postawiony przez powoda zarzut naruszenia przepisu art. 362 kc może zostać uznany za uzasadniony jedynie częściowo. Należy bowiem zgodzić się co do zasady z ustaleniami i oceną prawną dokonanymi przez Sąd I instancji, że powód godząc się na podróż pojazdem mechanicznym kierowanym przez osobę znajdującą się w stanie nietrzeźwości przyczynił się do szkody i to w sposób znaczny. Działanie poszkodowanego polegające na podjęciu jazdy samochodem z kierowcą będącym w stanie nietrzeźwości było działaniem świadomym, a tym samym stanowiło o naruszeniu przez poszkodowanego podstawowych reguł bezpieczeństwa, które poszkodowany powinien zachować nie podejmując jazdy ze sprawcą wypadku. W ocenie Sądu negatywny wpływ alkoholu na organizm ludzki jest wiedzą powszechną. Dodatkowo należy wskazać, że zgodnie z danymi Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych: „alkohol jest substancją psychoaktywną bardzo silnie oddziaływującą na organizm ludzki, przede wszystkim spowalniającą działanie układu nerwowego, w wyniku czego osoba będąca pod wpływem alkoholu traci zdolność prawidłowej percepcji bodźców wysyłanych zarówno przez sam organizm jaki tych, które docierają z zewnątrz. Jazda pod wpływem alkoholu lub podobnie działającego środka, uniemożliwia bezpieczne uczestnictwo w ruchu drogowym”. W ocenie Sądu II instancji należy przyznać rację stronie pozwanej, że stwierdzenie stanu nietrzeźwości kierującego pojazdem i zagrożeń płynących z jazdy z nietrzeźwym kierowcą nie wymagało od poszkodowanego wiedzy wykraczającej poza powszechną wiedzę jaką dysponuje przeciętny człowiek. W rezultacie Sąd I instancji prawidłowo uznał, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy prowadzi do ustalenia, że T. K. miał świadomość, że podróżuje pojazdem kierowanym przez osobę, która spożywała uprzednio alkohol. Takie ustalenie oznacza, że Sąd Okręgowy trafnie zastosował w sprawie instytucję przyczynienia się poszkodowanego do szkody określoną w art. 362 kc. Nieprawidłowe w postępowaniu Sądu I instancji było jedynie to, iż Sąd ten ustalił w/w przyczynie na poziomie 70 %. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w realiach niniejszej sprawy przyczynienie to powinno zostać ustalone na niższym poziomie, a mianowicie na poziomie 50 %. Przyczynienie się występuje, gdy w wyniku badania stanu faktycznego sprawy należy dojść do wniosku, że bez udziału poszkodowanego szkoda hipotetycznie nie powstałaby lub nie przybrałaby rozmiarów, które ostatecznie w rzeczywistości osiągnęła (wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 9 maja 2013 roku, I ACa 813/12, LEX nr 1322526). Zdaniem Sądu w niniejszej sprawie bez wątpienia mamy do czynienia z sytuacją przyczynienia się T. K. do powstania szkody. Przepis art. 362 k.c. zawiera normę adresowaną do Sądu, nakazującą zmniejszenie odszkodowania ustalonego zgodnie z art. 361 k.c. w razie, gdy poszkodowany przyczynił się do powstania (lub zwiększenia) szkody. Artykuł 362 k.c. zaliczany jest do tzw. prawa sędziowskiego, którego istotą jest pozostawienie sądowi pewnego marginesu swobody, co nie zwalnia z obowiązku uwzględnienia i wnikliwego rozważenia wskazówek zawartych w tym przepisie. Stopień redukcji sąd ma ustalić stosownie do stopnia winy obu stron (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2010 roku, III CSK 229/09, LEX nr 602264). Wskazać należy, iż samo przyczynienie ma charakter obiektywny, a elementy subiektywne mają znaczenie dopiero na etapie „miarkowania” odszkodowania. Natomiast porównanie stopnia winy stron, jak również sytuacja, w której tylko sprawcy można winę przypisać, mają niewątpliwie istotne znaczenie przy określaniu ewentualnego „odpowiedniego” zmniejszenia obowiązku odszkodowawczego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 listopada 2009 roku, IV CSK 241/09, LEX nr 677896). Samo ustalenie przyczynienia się poszkodowanego nie nakłada na sąd obowiązku zmniejszenia odszkodowania, ani nie przesądza o stopniu tego zmniejszenia. Decyzja o obniżeniu odszkodowania jest uprawnieniem sądu, a rozważenie wszystkich okoliczności in casu, w wyniku oceny konkretnej i zindywidualizowanej - jest jego powinnością (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 listopada 2009 roku, IV CSK 241/09, LEX nr 677896). Wskazać należy, iż do okoliczności, o których mowa w art. 362 k.c., zaliczają się - między innymi - wina lub nieprawidłowość zachowania poszkodowanego, porównanie stopnia winy obu stron, rozmiar doznanej krzywdy i ewentualne szczególne okoliczności danego przypadku, a więc zarówno czynniki subiektywne, jak i obiektywne (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 listopada 2009 roku, IV CSK 241/09, LEX nr 677896). W ocenie Sądu zachowanie T. K. zakwalifikować należy jako rażąco lekkomyślne. Poszkodowany powinien był wykazać się odpowiednim stopniem dojrzałości, roztropności i przewidywalności. Był odpowiedzialna za to: dokąd, z kim oraz czym podróżował. Poszkodowany powinien zdawać sobie sprawę z zagrożenia, jakie może pociągać za sobą podróżowanie z nietrzeźwym kierowcą samochodem. Tak więc poszkodowany godziła się na to, aby osoba co do której poszkodowany miał świadomość, że znajduje się w stanie po spożyciu alkoholu, prowadził pojazd, którym on sam podróżował. Nie ulega wątpliwości, iż T. K. jako osoba dorosła w pełni zdawał sobie sprawę z ujemnych następstw spożycia alkoholu przez człowieka oraz z tego, iż osoba kierująca pojazdem w takim stanie stanowi realne zagrożenie dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu drogowego. Jest to wiedza powszechnie znana. Okoliczności te wskazują na znaczną lekkomyślność poszkodowanego. Zaznaczyć należy, że przyczynieniem się poszkodowanego do powstania szkody w rozumieniu art. 362 k.c. jest takie jego zachowanie, które pozostaje w normalnym związku przyczynowym ze szkodą wyrządzoną przez inną osobę. Nie wystarcza, zatem aby zachowanie to było warunkiem ( conditio sine qua non) powstania szkody. O tym, czy zachowanie poszkodowanego stanowiło współprzyczynę szkody odpowiadającą cechom normalnego związku przyczynowego, decyduje ocena konkretnych okoliczności danej sprawy, dokonana według kryteriów obiektywnych i uwzględniająca zasady doświadczenia, a w razie potrzeby także wiadomości specjalne (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 listopada 2009 roku, IV CSK 241/09, LEX nr 677896). Zachowania poszkodowanego – podróżowanie z pijanym kierowcą, pozostają w normalnym związku przyczynowym ze szkodą wyrządzoną poszkodowanego przez kierującego pojazdem. Obowiązek dbałości o życie i zdrowie człowieka może wynikać nie tylko z normy, także ustawowej, ale również ze zwykłego rozsądku, popartego zasadami doświadczenia, które nakazują podjęcie niezbędnych czynności zapobiegających możliwości powstania zagrożenia dla zdrowia lub życia człowieka. Gdyby poszkodowany nie zdecydował się na podróżowanie z pijanym kierowcą to wówczas nie doszłoby do szkody w postaci uszczerbku powoda na zdrowiu. Osoba, która decyduje się na jazdę samochodem z kierowcą będącym w stanie po spożyciu napoju alkoholowego przyczynia się znacznie do odniesionej szkody powstałej w wyniku wypadku komunikacyjnego, gdy stan nietrzeźwości kierowcy pozostaje w związku z tym wypadkiem (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 grudnia 1985 roku, IV CR 412/85, LEX nr 5221, OSP 1986/4/87, wyrok SN z dnia 20 listopada 2003 r., III CKN 606/00, Lex nr 550935). Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że przyczyną wypadku była nadmierna prędkość pojazdu i niezachowanie należytej staranności oraz błąd kierującego w taktyce i technice jazdy, które niewątpliwie spowodowane były stanem nietrzeźwości kierowcy z uwagi na brak zaistnienia na drodze wyjątkowej i nagłej sytuacji, która zmusiłaby kierującego pojazdem do gwałtownych manewrów obronnych. Mając na uwadze powyższe okoliczności sprawy Sąd Apelacyjny podzielił pogląd, iż poszkodowany przyczynił się do szkody na poziomie 50 %. Zdaniem Sądu odwoławczego przyjęcie wyższego zakresu przyczynienia nie było uzasadnione. Strona pozwany podnosząc w sprawie zarzut przyczynienia się powoda do szkody na poziomie nie mniejszym niż 70 %, wskazywała na fakt jazdy z nietrzeźwym kierowcą oraz na fakt, że w chwili zdarzenia powód nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa. Kwestia braku zapięcia pasów bezpieczeństwa – jak wynika to z opinii biegłego – nie miała żadnego znaczenia na zakres odniesionych przez powoda uszczerbków. W tym stanie rzeczy należało uznać, że skoro jedyną okolicznością uzasadniającą przyjęcie przyczynienia się powoda do szkody jest fakt, że podróżował on pojazdem kierowanym przez osobę znajdująca się w stanie nietrzeźwości to stopień tego przyczynienia się nie powinien być wyższy niż 50 %. Zdaniem Sądu II instancji przyjęcie przyczynienia się powoda do szkody w zakresie 50 % uwzględnia w dostatecznym stopniu kryteria wymienione w art. 362 kc. Zgodnie z art. 362 k.c. przyczynienie się poszkodowanego powinno być zatem uwzględnione przy ustalaniu należnych powodowi świadczeń, przy czym powinno skutkować redukcją świadczeń na poziomie 50 %, a nie 70 %. Mając na uwadze powyższe Sąd dokonał zmiany zaskarżonego wyroku w ten sposób, że wszystkie należne powodowi świadczenia podwyższył na korzyść powoda w takim zakresie w jakim wynikało to z różnicy pomiędzy dokonaną przez Sąd I instancji redukcją świadczeń na poziomie 70 %, a redukcją, która powinna mieć miejsce, czyli na poziomie 50 %. Zdaniem Sądu Apelacyjnego doszło także do naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisu art. 445 § 1 kc poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i w następstwie powyższego zasądzenie na rzecz powoda zadośćuczynienia w wysokości rażąco zaniżonej. W pierwszym rzędzie należy podnieść, iż ustalenie jak kwota zadośćuczynienia w konkretnych okolicznościach jest odpowiednia w rozumieniu art. 445 § 1 kc należy do sfery swobodnego uznania sędziowskiego. O jej wysokości decyduje głównie sąd I Instancji. Korygowanie przez sąd II instancji zasądzonego zadośćuczynienia może nastąpić tylko wtedy, gdy przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy jest ono niewspółmiernie nieodpowiednie tj. albo rażąco wygórowane albo rażąco niskie. Zmiana wysokości kwoty zadośćuczynienia zasądzonej przez Sąd I instancji wchodzi w rachubę jedynie w razie rażąco błędnego określenia jej wysokości. Wynika to z ocennego, nieokreślonego precyzyjnie charakteru kryteriów przydatnych do określenia odpowiedniej sumy pieniężnej na podstawie w/w przepisu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9.07.1970 r., III PRN 39/70, OSNCP 1971/3/53, wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 11.06.2015 r., I ACa 60/15, Lex nr 1754006, wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 24.06.2015 r., I ACa 198/15, Lex nr 1761746, wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 16.04.2015 r., I ACa 145/15, Lex nr 1711408). Tylko w sytuacji gdy rozstrzygając o wysokości zadośćuczynienia Sąd nie rozważyłby wszystkich okoliczności mających wpływ na wysokość zadośćuczynienia można mówić o uchybieniu prowadzącym do wniosku, iż zasądzone zadośćuczynienie nie jest odpowiednie w rozumieniu przepisów prawa (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 25.03.2015 r., I ACa 906/14, Lex nr 1683308, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 8.05.2015 r., I ACa 1655/14, Lex nr 1712689). Zdaniem Sądu Apelacyjnego Sąd Okręgowy ustalając wysokość zadośćuczynienia nie dokonał prawidłowej oceny wszystkich istotnych okoliczności sprawy, co doprowadziło do ustalenia wysokości zadośćuczynienia na poziomie rażąco niskim. Prawidłowe ustalenia faktyczne Sądu I instancji oraz przytoczone przez ten Sąd także prawidłowo kryteria jakimi powinien kierować się Sąd ustalając wysokość zadośćuczynienia prowadzą do wniosku, że kwota 200.000 zł przyjęta przez Sąd Okręgowy jako kwota należnego powodowi zadośćuczynienia (przed jej pomniejszeniem o stopień przyczynienia się powoda do szkody) nie jest kwotą odpowiednią do doznanej przez powoda krzywdy jeśli wziąć pod uwagę ogrom doznanych przez niego cierpień fizycznych i psychicznych oraz ich rodzaj, czas trwania i natężenie. Zadośćuczynienie z jednej strony powinno przedstawiać realną, ekonomicznie odczuwalną wartość, a z drugiej zaś powinno być umiarkowane, przez co należy rozumieć kwotę pieniężną, której wysokość jest utrzymana w rozsądnych granicach odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. W orzecznictwie ostatniego okresu podnosi się uzupełniający charakter zasady umiarkowanego zadośćuczynienia - w przyjętym wyżej znaczeniu - w stosunku do kwestii zasadniczej, jaką jest rozmiar szkody niemajątkowej, i wskazuje się, że powołanie się przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia na potrzebę utrzymania go w rozsądnych granicach nie może prowadzić do podważenia jego kompensacyjnej funkcji ( tak Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 22 czerwca 2005 roku, III CK 392/04, Lex nr 177203, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 września 2002 roku, IV CKN 1266/00 niepubl. oraz z dnia 30 stycznia 2004 roku, I CK 131/03, OSNC 2005, nr 2, poz. 40). Zadośćuczynienie spełnia funkcję łagodzącą za doznaną niewymierną materialnie krzywdę ( wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 października 1999 roku, II UKN141/99, Lex nr 151535). Długotrwałość cierpień i rodzaj skutków ma znaczenie i to istotne dla określenia wysokości zadośćuczynienia ( wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 marca 1975 roku, II CR 18/75, LEX nr 7669). Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy Sąd Apelacyjny zważył, że poszkodowany doznał bardzo znacznego cierpienia fizycznego i psychicznego. Z opinii biegłych wszystkich lekarzy i opinii biegłego psychologa wynika, że rokowania co do stanu zdrowia są negatywne, powoda czeka dalsze długotrwałe leczenie i rehabilitacja. Powód na skutek przedmiotowego wypadku utracił całkowite władanie prawą ręką, co dla osoby praworęcznej stanowi bardzo znaczną ujemną zmianę w życiu. Jest bardzo istotne, że pod względem ortopedycznym powód doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu na poziomie 90 %, a pod względem neurologicznym na poziomie 80 %. Powyższe oznacza, że w tych dwóch obszarach powód w istocie utracił zasadniczą funkcjonalność, co ma bezpośrednie przełożenie na jakość życia powoda oraz brak pozytywnej perspektywy w życiu. Rozważając nad tym jak wysokie zadośćuczynienie należy się poszkodowanemu nie można nie wziąć pod uwagę, że powód domaga się zadośćuczynienia z powodu naruszenia dobra szczególnie cennego, jakim jest zdrowie. Zdaniem Sądu przyznanie w sytuacji powstania u poszkodowanego bardzo ciężkich i nieodwracalnych uszkodzeń ciała zbyt niskiego zadośćuczynienia prowadziłoby do niepożądanej deprecjacji tego dobra ( tak: Sąd Najwyższy w wyroku z 16 lipca 1997 roku,, U CKN 273/97, niepubl). Powstałe u powoda obrażenia wywoływać muszą niewątpliwie bardzo znaczne cierpienia psychiczne, związane ze świadomością ich trwałych skutków oraz wynikających stąd ograniczeń życia codziennego, ograniczeń w możliwość korzystania z prostych rozrywek życia codziennego, czy wreszcie niemożność dalszego rozwoju zawodowego. Oczywistym jest przy tym, iż trwałość skutków wypadku, u zdrowej dotąd osoby, uzasadnia twierdzenie, iż odczuwany przez powoda rozmiar krzywd i cierpień jest dla niego szczególnie dotkliwy właśnie ze względu na świadomość własnych ograniczeń. Podobnie oceniać przy tym należy dalsze cierpienia, i to tak fizyczne, jak i psychiczne, związane z przebiegiem leczenia i rehabilitacji. Dokonując oceny roszczenia powoda nie można w tym kontekście tracić z pola widzenia tej okoliczności, iż zadośćuczynienie ma charakter jednorazowy, czyli jest przyznawane poszkodowanemu tylko raz w zakresie danej krzywdy, bez względu na to czy stan zdrowia związany z tą krzywdą ulegnie nawet bardzo znacznemu pogorszeniu (zob. uchwała SN
(7)z 21 listopada 1967 r. III PZP 37/67- OSNC 1968/7/113, LEX nr 683). Powyższe oznacza, iż zadośćuczynienie za daną krzywdę powinno być zasądzone zarówno za krzywdę, którą poszkodowany odczuwa obecnie, jak i za krzywdę którą będzie znosił do końca życia i która może zwiększyć swoje rozmiary (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 8.01.2015 r., I ACa 469/14, Lex nr 1665847 i wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 21.01.2015 r., VI ACa 486/14, Lex nr 1661269). Gdyby zatem doszło do pogorszenia stanu zdrowia powoda w ramach ujawnionych dotychczas uszczerbków na zdrowiu to nie będzie mógł on już dochodzić ponownie zadośćuczynienia. W ocenie Sądu takiego potencjalnego pogorszenia nie można wykluczyć, a przy uwzględnieniu dotychczasowego stanu zdrowia powoda jest ono prawdopodobne. Istotne jest także to, iż poszkodowany ma świadomość co do tego w jakim zakresie w/w schorzenia zmieniły jego życie, a także życie jego rodziny. Nie jest on już funkcjonalnie taką samą osobą jak wcześniej. Równocześnie bezustannie powód rozpamiętuje swoją krzywdę, czyli to, co stracił i czego nigdy nie odzyska. Nie może już funkcjonować w taki sposób jak przed wypadkiem. W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny uznał, że rozmiar doznanej przez powoda krzywdy uzasadnia przyjęcie, że właściwa będzie wyższa kwota zadośćuczynienia niż kwota przyjęta przez Sąd Okręgowy, a mianowicie kwota 300.000 zł zamiast 200.000 zł (przed je pomniejszeniem o stopień przyczynienia się powoda do szkody). Zdaniem Sądu przyznanej powodowi przez Sąd Apelacyjny kwoty z tytułu zadośćuczynienia nie można traktować jako zbyt wygórowanej. Krzywdy bowiem jako szkody niemajątkowej nie można wymierzyć w kategoriach ekonomicznych. Uszczerbek na zdrowiu psychicznym i fizycznym poszkodowanego nie może zostać restytuowany w sposób adekwatny przez świadczenia pieniężne, albowiem medycyna nie zna sposobu na przywrócenie powodowi pełnego zdrowia, uszczerbek ten może jednak być złagodzony poprzez dostarczenie poszkodowanemu środków materialnych pozwalających na zaspokojenie w szerszej mierze jej potrzeb. Przyznane przez Sąd zadośćuczynienia w takiej kwocie uwzględnia także aktualne stosunki majątkowe panujące w społeczeństwie. Jest rzeczą niewymagającą dowodu, że poziom życia społeczeństwa polskiego ulega powolnemu, ale systematycznemu wzrostowi. Stwierdzenie to odnosi się w szczególności do kwestii finansowych. Przyznane przez Sąd zadośćuczynienie z jednej strony przedstawia ekonomicznie odczuwalną wartość, która z drugiej strony nie jest jednak nadmierna do doznanej krzywdy i aktualnych stosunków majątkowych w społeczeństwie. W ocenie Sądu wielkość ta utrzymana jest w rozsądnych granicach, a jednocześnie odpowiada warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. Przy czym należy zaznaczyć, iż ta przeciętność nie może być wynikiem oceny najbiedniejszych warstw społeczeństwa. Obecnie bowiem ograniczenie się do przeciętnej stopy życiowej społeczeństwa, przy znacznym zróżnicowaniu dochodów różnych grup społecznych, nie jest wystarczające, a określenie wysokości zadośćuczynienia na podstawie dochodów najuboższych warstw społeczeństwa byłoby krzywdzące (tak: uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 2006 roku, IV CK 384/05, Lex nr 179739, uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 06 czerwca 2003 roku, IV CKN 213/01). Jednocześnie roszczenie powoda o zadośćuczynienie w dalej idącym zakresie należało uznać za nieuzasadnione. W ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd Okręgowy naruszył także przepis art. 233 § 1 kpc poprzez naruszenie zasady swobodnej oceny dowodowej na skutek pominięcia wyników postępowania dowodowego z osobowych źródeł dowodowych w zakresie dotyczących wynagrodzenia uzyskiwanego przez powoda z tytułu pracy przed wypadkiem. W rezultacie Sąd ten naruszył przepis art. 444 § 2 kc poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i w następstwie powyższego zasądził na rzecz powoda rentę z tytułu utraty zdolności do pracy zarobkowej w wysokości niższej od renty rzeczywiście należnej powodowi. Jako pozbawione podstaw należało uznać pominięcie jako podstawy ustaleń faktycznych zeznań świadków D. K. (k. 224) i M. K. (k. 148) oraz zeznań powoda (k. 645 w zw. z k. 103) w zakresie dotyczącym wysokości wynagrodzenia uzyskiwanego przez powoda przed wypadkiem. Z zeznań tych wynika, że przed przedmiotowym wypadkiem powód jako (...) otrzymywał wynagrodzenie za pracę w wysokości 2.000 zł netto. Zdaniem Sądu II instancji w zakresie zgłoszonego przez powoda roszczenia o rentę z tytułu utraty zdolności zarobkowania należało dokonać ustalenia, że zgodnie z tymi dowodami przed przedmiotowym wypadkiem powód jako hydraulik otrzymywał wynagrodzenie za prace w wysokości 2.000 zł netto. Zeznania powoda i świadków w tym zakresie są bowiem logiczne, spójne, potwierdzają się wzajemnie. Zeznania świadka M. K. są tym bardziej wiarygodne, że ten świadek wykonywał i wykonuje zawód (...), a zatem posiadał rzeczywistą wiedzę w przedmiocie kształtowania się wynagrodzeń osób wykonujących tego rodzaju zawód. Zdaniem Sądu II instancji korespondują one także z zasadami doświadczenia życiowego i zawodowego Sądu. Należało uznać, że informacja pochodząca od przedsiębiorcy T. O. (k. 119) nie może stanowić podstawy ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie, ponieważ po pierwsze nie wynika z niej aby dotyczyła osoby powoda, a po drugie przedstawione w niej wartości zawierają wskazania ustawowych wynagrodzeń minimalnych w poszczególnych latach (por. coroczne rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę, (...) W ocenie Sądu jest mało prawdopodobne, aby powód jako trzydziestoletni (...) z doświadczeniem zawodowym godził się na prace za wynagrodzeniem minimalnym w kwocie 849 zł, podczas gdy w 2005 r. przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej wynosiło kwotę 2.380 zł, a w sektorze przedsiębiorstw kwotę 2.516 zł ( (...) Dodatkowo należy wskazać, iż jako kontrfaktyczną, sprzeczną z zasadami doświadczenia życiowego i zawodowego należy uznać informację pracodawcy, że wszyscy pracownicy - (...) otrzymywali identyczne wynagrodzenie za pracę i to na przestrzeni kilku lat. Z powyższych względów należało uznać, że renta powoda z tytułu całkowitej utraty zdolności do pracy zarobkowej powinna zostać ustalona w wysokości wyjściowej (tj. przed jej pomniejszeniem o stopień przyczynienia się powoda do szkody) na poziomie 2.000 zł, czyli zgodnie z twierdzeniem powoda. W pozostałym zakresie Sąd odwoławczy podziela ustalenia faktyczne, ocenę do