Przedmiotowa umowa została zawarta w dniu 21 marca 1991 r. Okoliczność istnienia w tym czasie inflacji, choć nie tak znacznej, jak w okresie wcześniejszym, nie tylko stanowi fakt powszechnie znany (art. 228 § 1 k.p.c.), ale również wynika z samej treści polisy ubezpieczeniowej, w której strony przewidziały wskaźnik urealnienia sumy ubezpieczenia o 82 % w skali roku. Pozwany podnosił, że brak jest podstaw do zastosowania waloryzacji sądowej w razie zawarcia odpowiedniej klauzuli waloryzacyjnej w umowie łączącej strony, jednak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 6 stycznia 2005 roku, sygn. akt III CZP 76/04, wskazał, że umieszczenie w umowie ubezpieczenia zaopatrzenia dzieci klauzuli przewidującej waloryzowanie świadczenia ubezpieczyciela, nie wyklucza możliwości waloryzacji sądowej, jeżeli występują wszystkie przesłanki takiej waloryzacji; umowna klauzula waloryzacyjna może być poddana kontroli z punktu widzenia jej rzetelności kontraktowej (art. 385 1 do 385 3 k.c.). Zastosowanie w samej umowie takiej klauzuli, nie wyklucza więc waloryzacji na podstawie art.
k.c., o ile zastosowanie klauzuli waloryzacyjnej - z uwagi na rzeczywistą zmianę siły nabywczej pieniądza - nie doprowadziło do przewidywanej ochrony strony. W ocenie Sądu, strony umowy, a więc matka powoda i (...) na (...) S.A., zawierając przedmiotową umowę w 1991 roku na 21 lat, przewidziały inflację – i to nie tylko niezwykle wysoką - ale też utrzymującą się w dłuższym okresie, skoro przyjęły wskaźnik corocznego podwyższenia sumy ubezpieczenia na poziomie 82%. Ustalona w ten sposób podwyżka stanowiła istotny składnik umowy wielokrotnie zwiększając sumę ubezpieczenia. Zastosowany przez strony środek urealnienia wysokości świadczenia, przewyższał wielokrotnie wskaźnik inflacji, która w 1991 r. wynosiła 70,3%, a w kolejnych latach spadała, osiągając w 2002 r. poziom 1,9 %, wahający się w kolejnych latach maksymalnie do poziomu 3,7% w 2012 r. W ocenie Sądu wskaźnik urealnienia wysokości świadczenia określony na poziomie 82% spełnił zadanie ochrony uprawnionej osoby przed nadmiernymi skutkami procesu inflacyjnego, rekompensując utratę siły nabywczej pieniądza. Mając zatem na uwadze w jak specyficznych okolicznościach ekonomicznych doszło do zawarcia umowy, a także sposób ukształtowania przez strony uprawnień uposażonego, w szczególności sposób corocznego urealnienia sumy ubezpieczenia, Sąd uznał, że nie zachodzi konieczność dokonania waloryzacji sądowej świadczenia pieniężnego przysługującego powodowi z umowy. Dopuszczalność bowiem zastosowania art.
mogłaby wynikać wyłącznie z faktu, iż przyjęta przez strony waloryzacja umowna, z uwagi na rzeczywistą zmianę siły nabywczej pieniądza, nie spełniła w pełni swej funkcji. Należy wskazać, iż przesłanką waloryzacji sądowej jest istotna zmiana siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania. Od momentu zawarcia umowy taka istotna zmiana nie nastąpiła, a wskaźnik inflacji systematycznie malał. Celem przepisu
kc było złagodzenie skutków hiperinflacji, jaka nastąpiła w czwartym kwartale 1989 r. i w pierwszym kwartale 1990 r. i która miała związek z dokonującymi się wówczas zmianami społeczno-gospodarczymi w Polsce. Po tym okresie inflacja miała charakter malejący i nie przypominała inflacji z przełomu 1989/1990 wynoszącej ponad 500%. Powszechnie znanym faktem jest, iż po wprowadzeniu tzw. planu Balcerowicza zjawisko hiperinflacji zostało zatrzymane i inflacja w 1991 r. osiągnęła 70%, aby w następnym roku spaść do 43%, a w ciągu następnych ośmiu lat zmniejszyć się do wartości jednocyfrowej. O zjawisku zahamowania hiperinflacji było powszechnie wiadomo, zatem również stronom przedmiotowej umowy. Brak zatem podstaw, aby zastosować waloryzację sadową. Należy nadto wskazać, iż przyjęty przez strony sposób ukształtowania uprawnień uposażonego, poprzez coroczne podwyższanie minimalnej sumy ubezpieczenia o 82 %, niewątpliwie ograniczał niekorzystne dla powoda skutki inflacji – co nie może pozostawać bez wpływu na rozkład ciężaru ryzyka wywołanego tym niekorzystnym zjawiskiem – bo pozwany również w tym czasie ponosił skutki inflacji. Z powyższych względów Sąd uznał za zasadne przyjęcie umownego wskaźnika corocznego podwyższenia sumy ubezpieczenia, określonego przez strony na 82%, co dało wynik 18 220 zł, obliczony w następujący sposób: 1000 zł (suma ubezpieczenia po denominacji)+[21 lat*(1000*0,82)]=18 220 zł. Mając na względzie częściowe spełnienie świadczenia przez pozwanego (5675 zł), Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 12 545 zł, zgłoszoną jako roszczenie ewentualne, oddalając powództwo w pozostałym zakresie. O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c., zgodnie z którym odsetki należą się jeżeli dłużnik opóźnia się w spełnieniu świadczenia. Powód dopiero w piśmie z dnia 29 kwietnia 2013 r. określił ostatecznie swoje żądanie z tytułu przedmiotowej umowy, dostarczył wymagane dokumenty w postaci kopii polisy, dowodu osobistego oraz wskazał numer rachunku bankowego, zaś pozwany spełnił częściowo świadczenie w dniu 14 maja 2013 r., zatem od tej daty Sąd zasądził na rzecz powoda odsetki, uznając, że w dniu 14 maja 2013 r. nie było przeszkód do spełnienia przez pozwanego w całości świadczenia, wynikającego z zawartej przez matkę powoda z pozwanym umowy. Również z powyższych względów Sąd oddalił dalej idące żądanie odsetkowe oraz żądanie zasądzenia kwoty 824,66 zł z tytułu odsetek ustawowych od kwoty 5675 zł, naliczonych od dnia 2 kwietnia 2012 r. do dnia zapłaty, tj. do 14 maja 2013 r. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 102 k.p.c., zgodnie z którym w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Powód P. Z. utrzymał się ze swoim żądaniem w nieznacznym stopniu, a biorąc pod uwagę fakt, że jest studentem i pozostaje na utrzymaniu rodziców, obciążanie go kosztami postępowania stałoby, zdaniem Sądu, w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Sąd wziął również pod uwagę charakter dochodzonego świadczenia z polisy zaopatrzeniowej dzieci, cel tego świadczenia, którym jest zapewnienie dobrego startu finansowego w dorosłym życiu, jak również porównał sytuację majątkową stron postępowania. Powyższe zdecydowało o nieobciążaniu kosztami procesu powoda. Z tych samych względów Sąd nieuiszczone koszty sądowe przejął na rachunek Skarbu Państwa.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.