← Polska

II C 193/17

Obsah (4)§ 1§ 3§ 4§ 2

II C 193/17 UZASADNIENIE 7 listopada 2016 roku (...) Związek (...) w Ł. (...), z siedzibą w Ł. wniósł pozew, w którym domagała się zasądzenia solidarnie od M. D., S. S. oraz Skarbu Państwa reprezentow

kc, zgodnie z dyspozycją art. 2 ustawy z dnia 16 lutego 2007 roku o zmianie ustawy – kodeks cywilny (Dz. U. nr 80 poz. 538). Mimo nieco odmiennej redakcji art.

§ 1

kc, nie ulega wątpliwości, że ostatecznym terminem przedawnienia roszczeń wynikających z deliktu jest dziesięcioletni okres od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę, o ile nie mamy do czynienia ze szkodą na osobie (art.

§ 3

kc) lub roszczeniem przysługującym małoletniemu (art.

§ 4kc).

Jak wspomniano wyżej dziesięcioletni termin, po upływie którego nastąpiło ostatecznie przedawnienie rozpoczął bieg 8 marca 2005 roku i upłynął 8 marca 2015 roku, a więc ponad półtora roku przed wytoczeniem powództwa w tej sprawie. Sąd nie podziela przy tym poglądu zaprezentowanego przez stronę powodową, iż zdarzeniem wywołującym szkodę było wydanie decyzji Ministra z 7 grudnia 2011 roku, utrzymanej ostatecznie w mocy, która uskuteczniła obowiązek zwrotu dotacji wraz z odsetkami. Taka decyzja nie jest zdarzeniem wywołującym szkodę w rozumieniu art. art.

kc, ponieważ to nie ona była czynnikiem sprawczym uszczerbku majątkowego, na który powołuje się powód. Wydanie tej decyzji było jednym z wielu skutków zdarzenia deliktowego z 8 marca 2005 roku. Rozważenia wymagał podniesiony przez stronę powodową argument, że roszczenie dochodzone w tej sprawie nie uległo przedawnieniu ze względu na spełnienie warunku z art.

§ 2kc, tzn.

szkoda wynikła ze zbrodni lub występku. W takim przypadku przedawnienie nastąpiłoby z upływem lat dwudziestu, niezależnie od momentu, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia. Na wstępie należy przypomnieć, że brak prawomocnego wyroku skazującego, czy jakiegokolwiek innego rozstrzygnięcia stwierdzającego popełnienie przestępstwa, wydanego w postępowaniu karnym nie jest przeszkodą do samodzielnego ustalenia w postępowaniu cywilnym, że szkoda wynikła ze zbrodni lub występku. Niemniej jednak ustalenie takie musi zostać dokonane według zasad obowiązując w sprawach karnych, a więc w oparciu o dowody wskazujące w sposób nie budzący wątpliwości, że określona osoba objęta domniemaniem niewinności wypełniła swoim zachowaniem przedmiotowe i podmiotowe znamiona określonego czynu zabronionego przez ustawę. Należy też zauważyć, że udowodnienie popełnienia przez jedną z osób ponoszących odpowiedzialność za szkodę, przestępstwa z którego owa szkoda wynikła, skutkuje wydłużeniem okresu przedawnienia roszczeń deliktowych wyłącznie w stosunku do tej osoby, a nie do wszystkich odpowiedzialnych. W tej kwestii Sąd podziela stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 lutego 2003 roku, wydanym w sprawie o sygnaturze V CKN 1664/00 (opublikowanym w zbiorze cyfrowym Legalis). Oceniając zachowanie M. D. i S. S. Sąd rozważył kilka przestępstw, mogących wchodzić w grę, które zostaną po kolei omówione. Art. 284 § 1 kk, czyli przestępstwo przywłaszczenia. Pozwanym nie można przypisać tego rodzaju przestępstwa ponieważ dokonując dyspozycji w odniesieniu do środków pieniężnych przekazanych w ramach dotacji, nie weszli w posiadanie tych środków. Pieniądze zostały przekazane na konto zrzeszenia, a następnie wydzielone na odrębnym subkoncie. Okoliczność, że pozwane osoby fizyczne dokonywały rozporządzeń tymi środkami, nie posiadając po temu upoważnienia Związku nie zmienia faktu, że pieniądze zostały przyznane powodowi i to on był legalnym dysponentem tych pieniędzy. Ponadto dla przypisania sprawcy winy przy tym przestępstwie konieczne jest udowodnienie zamiaru potraktowania środków pochodzących z dotacji, jak swoich własnych. Z okoliczności sprawy wynika natomiast, że zarówno M. D., jak i S. S., a zwłaszcza ten drugi, podejmowali określone czynności rozporządzające w przeświadczeniu, że działają w imieniu zrzeszenia, a nie swoim własnym. Jednocześnie na uwagę zasługuje fakt, że – jak zaznaczała to przez cały czas strona powodowa, organy statutowe Związku nie wiedziały oficjalnie o uzyskaniu i rozdysponowywaniu otrzymanej dotacji, zatem nie mogły powierzyć pochodzących z niej środków pozwanym osobom fizycznym. Wyklucza to a limine możliwość zakwalifikowania działań M. D. i S. S. jako wypełniających znamiona czynu opisanego w art. 284 § 2 kk. Art. 286 § 1 kk czyli przestępstwo oszustwa. Takiego czynu nie można przypisać żadnemu z pozwanych, ponieważ brak jest dowodów wskazujących na istnienie celu w postaci uzyskania korzyści majątkowej dla siebie lub innej osoby. Taki cel musi być objęty zamiarem sprawcy już w chwili popełnienia przestępstwa, a więc doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez inną osobę przez wprowadzenie jej w błąd. Art. 296 kk - przestępstwo nadużycia zaufania. W przypadku S. S. taka kwalifikacja prawna w ogóle nie wchodzi w grę, ponieważ w chwili dokonywania czynu będącego źródłem szkody nie istniała żadna podstawa, w oparciu o którą byłby on zobowiązany zajmować się sprawami majątkowymi lub działalnością gospodarczą zrzeszenia. Podstawą taką z pewnością nie było upoważnienie czy pełnomocnictwo udzielone z przekroczeniem uprawnień przez M. D.. W odniesieniu do M. D. zachodzi co prawda znamię w postaci zobowiązania do prowadzenia spraw Związku, jednakże czynność będąca źródłem szkody wykraczała poza te obowiązki, zatem nie może być mowy o tym, że zawarcie umowy z 8 marca 2005 roku było nadużyciem uprawnień udzielonych ówczesnemu prezesowi zarządu Związku lub niedopełnieniem obowiązków. Art. 297 kk – oszustwo finansowe. Zgromadzony materiał dowodowy nie pozwala na przyjęcie, że M. D. i S. S. przedstawili wraz z wnioskiem o dotację jakikolwiek dokument podrobiony, przerobiony, poświadczający nieprawdę albo nierzetelny albo złożyli nierzetelne, pisemne oświadczenie dotyczące okoliczności istotnych dla uzyskania wsparcia finansowego. Charakteru tego nie ma również oświadczenie zawarte w treści umowy z 8 marca 2005 roku, gdzie we wstępnej części wymieniającej strony zawarto wzmiankę, że (...) Związek (...) jest reprezentowany przez M. D.. Takie oświadczenie, złożone w tym momencie nie miało istotnego znaczenia dla pozyskania dotacji, skoro zawarcie umowy winno zostać poprzedzone złożeniem wniosku wraz z dokumentami takimi jak statut i odpis z rejestru, poświadczającymi kto jest uprawniony do reprezentowania zrzeszenia zarówno jako wnioskodawcy, jak i strony umowy. Z faktu, że mimo takich wymagań Ministerstwo potraktowało M. D. jako uprawnionego do reprezentowania zrzeszenia nie można domniemywać, że było to wynikiem celowego posłużenia się przez te osoby lub jedną z nich dokumentem lub oświadczeniem o cechach opisanych w art. 297 kk, skoro nie ma na to dowodu, a w grę wchodzić może także inna, czysto teoretyczna przyczyna takiej sytuacji (np. niedopełnienie obowiązków przez urzędnika sprawdzającego wniosek pod względem formalnym). Jeszcze raz w tym miejscu należy podkreślić, że uznanie kogoś za winnego popełnienia przestępstwa, także w ramach ustaleń dokonywanych w procesie cywilnym, nie może opierać się na domniemaniu, ale na dowodach, które ocenione zgodnie z zasadami logiki nie pozostawiają wątpliwości co do zaistnienia przedmiotowych i podmiotowych znamion czynu zabronionego. Odnośnie pozwanego Skarbu Państwa konieczne byłoby udowodnienie okoliczności pozwalających na przypisanie konkretnemu urzędnikowi popełnienia przestępstwa w związku z zawarciem umowy z 8 marca 2005 roku. W przeciwieństwie do prawa cywilnego, nie jest dopuszczalne poprzestanie na ustaleniu, że doszło do jakichś nieprawidłowości w postaci niedopełnienia obowiązków przez anonimowego pracownika Ministerstwa, który w ten sposób działał na szkodę interesu publicznego albo prywatnego, ewentualnie doprowadził do powstania takiej szkody. Dokumenty, którymi dysponuje Sąd w tym postępowaniu nie pozwalają na sformułowanie takiego zarzutu pod adresem P. K., który w imieniu Ministra podpisał umowę, ponieważ jego czynność powinna być poprzedzona procesem weryfikacji wniosku, dokonanym przez inne osoby – przede wszystkim przez Komisję Oceniającą, której obowiązkiem było sprawdzenie wniosku pod względem formalnym. Skoro wniosek zyskał akceptację, to taka ocena musiała być dokonana, albo jej zaniechano. W pierwszym przypadku można byłoby domniemywać, że ktoś nie dopełnił swoich obowiązków poprzez niedokładną weryfikację dokumentów pod kątem spełniania przez wnioskodawcę warunków do uzyskania dotacji czy właściwej reprezentacji wnioskodawcy. Możliwe jest także, że dokumentacja zawierała nieprawdziwe dane, za co urzędnik nie ponosi odpowiedzialności. Wszystko to są jednakże rozważania czysto teoretyczne, ponieważ brak dokumentów uniemożliwia stwierdzenie czy w ogóle doszło do zawinionego niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień, a jeśli tak, to przez kogo, co pozwoliłoby przypisać określonej osobie popełnienie przestępstwa z art. 231 § 1 kk ewentualnie art. 231 § 3 kk. Zatem także w stosunku do Skarbu Państwa brak jest podstaw do uznania, że szkoda wynikła ze zbrodni lub występku. Z przytoczonych względów należało podzielić pogląd strony pozwanej, iż do przedawnienia w tej sprawie nie ma zastosowania termin z art.

§ 2kc.

Ponieważ w sprawie nie zaistniały żadne zdarzenia skutkujące przerwaniem lub zawieszeniem biegu dziesięcioletniego terminu przedawnienia, upłynął on 8 marca 2015 roku. W tej sytuacji rozważania dotyczące momentu dowiedzenia się przez powoda o szkodzie i osobie za nią odpowiedzialnej są bezprzedmiotowe. Na marginesie jedynie warto wskazać, że musiało to nastąpić najpóźniej w chwili wydania decyzji z 7 grudnia 2011 roku, której uzasadnienie nie pozostawiało żadnych wątpliwości co do tego jaka była przyczyna obciążenia Związku obowiązkiem zwrotu dotacji. Wobec powyższego pozwani mogą skutecznie uchylić się od zaspokojenia roszczenia powoda zgodnie z art. 117 § 2 kc, zatem dalsze rozważania odnośnie jego zasadności są zbędne. Sąd rozważył także, czy podniesiony zarzut przedawnienia nie stanowi nadużycia prawa ze strony pozwanych, względnie nie jest sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, jednakże nie znalazł żadnych okoliczności przemawiających za zastosowaniem w tej sprawie art. 5 kc. W szczególności nie sposób zarzucić pozwanym jakichkolwiek działań, które uniemożliwiłyby powodowi lub poważnie utrudniły, wystąpienie z powództwem we wcześniejszym terminie. Nie wskazano też żadnych okoliczności obiektywnych, które stały temu na przeszkodzie. Mając na względzie powyższe należało powództwo oddalić. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 kpc. Na koszty poniesione przez pozwanych złożyły się wydatki na wynagrodzenie zawodowych pełnomocników, przy czym w przypadku pozwanych osób fizycznych pełnomocnikowi należy się tylko jedno wynagrodzenie, stosownie do utrwalonego w tym zakresie orzecznictwa (uchwała Sądu Najwyższego – Izby Cywilnej z dnia 30 stycznia 2007 roku sygn. akt III CZP 130/07).

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.