← Polska

IV P 30/18

Sygn. akt IV P 30/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 2 października 2018 roku Sąd Rejonowy IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Toruniu w składzie: Przewodniczący: SSR Alina Kor

k.p. ( program Lex) Przepis art.

k.p. porusza kilka powiązanych ze sobą kwestii. Po pierwsze, definiuje podróż służbową, po drugie, upoważnia do wydania rozporządzenia określającego należności przysługujące pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej, po trzecie, wskazuje sposób rozliczenia kosztów podróży względem pozostałych zatrudnionych. Nie ma wątpliwości, że regulacja nie odnosi się do wynagrodzenia w ścisłym tego słowa znaczeniu. Mimo to należności na pokrycie kosztów związanych z podróżą służbową, w tym zwrot kosztów noclegu, stanowią dochód w rozumieniu art. 322 k.p.c. Z art.

§ 1k.p.

można wnosić, że cechą podróży służbowej jest wykonywanie na polecenie pracodawcy zadania służbowego poza miejscowością, w której znajduje się siedziba pracodawcy lub poza stałym miejscem pracy. Definicja ta stała się kanwą licznych wypowiedzi, które nie zawsze są ze sobą zbieżne. W orzecznictwie akcentuje się, że podróż służbowa ma odbywać się na polecenie pracodawcy. Nie jest jednak wykluczone, że pracodawca da pracownikowi swobodę w zakresie wyjazdów. Wówczas zatrudniony w pewnym zakresie będzie decydował o wyjeździe w podróż służbową. Można spotkać jednak stanowisko, zgodnie z którym polecenie pracodawcy powinno być skonkretyzowane co do zadania, terminu oraz miejsca jego realizacji. Mimo tej rozbieżności trzeba uznać, że podjęcie się przez pracownika podróży połączonej z wykonywaniem pracy na podstawie porozumienia nie mieści się w granicach art.

§ 1

k.p., chyba że pracownik w ramach podjętej podróży wykonuje na polecenie pracodawcy zadania służbowe. Porozumienie to może być dorozumiane, trzeba jednak wskazać, że nieważna jest klauzula umowna zawierająca bezwarunkową zgodę pracownika na czasową zmianę miejsca pracy. W omawianym przepisie ustawodawca posłużył się kryterium odnoszącym się do miejsca. Uznał, że podróż służbowa występuje, jeśli pracownik wykonuje zadanie służbowe „poza stałym miejscem pracy". W wyniku zestawienia tego zwrotu z art. 29 § 1 pkt 2 k.p. (nakazującym określić w umowie o pracę „miejsce wykonywania pracy") doszło do rozbieżności. Wypowiadano pogląd, że pierwszy zwrot jest węższy od drugiego, gdyż umowa o pracę może określać również „niestałe" miejsce pracy lub wskazywać zmienne miejsce wykonywania obowiązków. W takim wypadku o zakwalifikowaniu wyjazdu jako podróży służbowej decyduje miejscowość, w której znajduje się siedziba pracodawcy. Przewagę zyskało jednak stanowisko przeciwne. W uchwale SN

(7)z 19.11.2008 r. (II PZP 11/08) uznano, że rozróżnienie na „stałe miejsce pracy" i „miejsce wykonywania pracy" nie ma doniosłości normatywnej. Oznacza to, że o podróży służbowej można mówić tylko wówczas, gdy pracownik wykonuje zadanie służbowe poza umownie określonym miejscem wykonywania pracy. Stanowisko to zostało następnie doprecyzowane w uchwale SN z 9.12.2011 r. (II PZP 3/11). Stwierdzono w niej, że poza pracownikami mobilnymi występują zatrudnieni, którzy wprawdzie stale się nie przemieszczają, jednak wykonują pracę w różnych miejscach (np. pracownicy budowlani) – chodzi o tak zwane ruchome miejsce pracy. Każdorazowo stałym miejscem pracy takiego pracownika, w rozumieniu art.

§ 1

k.p., jest miejsce (budowa), w którym przez dłuższy czas systematycznie świadczy pracę. Pracownik taki nie jest w podróży służbowej. Przedstawione konstatacje dały podstawę do wniosku, który nie został wprost ujęty w art.

§ 1k.p.

Polega on na spostrzeżeniu, że podroż służbowa ma charakter incydentalny i wyjątkowy na tle obowiązków pracowniczych. Konstatacja ta prowadzi do uznania, że pracownicy mobilni (świadczący pracę w warunkach permanentnego przemieszczania się) nie są w podróży służbowej. Stanowisko to znajduje wzmocnienie w tym, że aktywność tych pracowników wynika z rodzaju umówionej pracy. Z tych przyczyn Sąd Najwyższy przyjął, że przedstawiciele handlowi, serwisanci i inni pracownicy mobilni wykonujący obowiązki pracownicze na pewnym obszarze geograficznym nie przebywają w podróży służbowej. Z tych samych powodów nie jest podróżą służbową udanie się pracownika niemobilnego poza siedzibę pracodawcy w celu wykonywania zwykłych czynności pracowniczych. Uznanie, że pracownicy mobilni nie wykonują pracy w warunkach podróży służbowej rodzi pytanie o sposób rekompensowania im kosztów wyjazdów. Prawo pracy nie zawiera autonomicznej podstawy prawnej odnoszącej się do tej kwestii. W literaturze przedmiotu wskazuje się na konieczność uregulowania tej materii w umowie o pracę albo w aktach wewnątrzzakładowych. Analiza orzecznictwa skłania do co najmniej dwóch konkluzji. Po pierwsze, wydaje się, że nie wypracowano dotychczas dominującej linii orzeczniczej. Po drugie, istniejące wypowiedzi pozostają względem siebie w opozycji. Ilustracją tego jest zestawienie treści uzasadnień wyroków SN z 12.03.2009 r. (II PK 198/08) i z 5.05.2009 r. (I PK 279/07). W pierwszym orzeczeniu wskazano, że wyznaczenie przez pracodawcę zadania niebędącego podróżą służbową, wymagającego dla jego wykonania poniesienia przez pracownika dodatkowych kosztów, uzasadnia roszczenie o ich zwrot przez pracodawcę na podstawie art. 742 k.c. w zw. z art. 300 k.p. W drugim wyroku zwrócono uwagę na możliwość analogicznego zastosowania przepisów dotyczących podróży służbowej. W ocenie sądu powód nie wykonywał pracy w ramach podróży służbowej, gdyż dojazdy i powrót z posterunków należały do zwykłych obowiązków powoda. Powód jeździł tam z miejsca zamieszkania , gdyż nie miał obowiązku stawienia się przed wyjazdem w trasę i po powrocie w siedzibie Oddziału. Powód poza wskazaniem ,że ponosił koszty ok. 40 zł na 100 km ( k.149v) co nie przekraczało ogólnie znanych kosztów paliwa , nie przybliżył sądowi wysokości innych poniesionych kosztów. Zdaniem sądu nie zasadnym byłby proste zasądzenie kwot z kilometrówki skoro byłyby to ponad dwukrotnie wyższe koszty niż podawał powód. Powód mówił o amortyzacji samochodu lecz nie może sąd przyjąć w sposób dowolny jej wartości a powód nie przedstawił żadnych wniosków i dowodów w tym zakresie. Sąd ocenił ,że powód wykazał ,że winien dostać przynajmniej 40 gr za km. Sąd zasądził dodatkowe 10 gr. za liczbę kilometrów za które według oświadczenia powoda otrzymał już 30 groszy. Sąd zwrócił uwagę ,że liczba kilometrów w piśmie precyzującym pozew za które powód domagał się dopłaty 3320 km była niższa niż faktyczna liczba kilometrów za które mu zapłacono tj. 4964 km. Sąd pytał powoda na ostatniej rozprawie z czego wynikała ilość kilometrów w piśmie . Powód wyjaśnił ,że z licznika. Dla przypomnienia powód napisał w piśmie ,że otrzymał od pozwanego tytułem zwrotu za dojazdy kwotę 996 zł. za 3.320 km po 30 groszy za kilometr. Pozwany winien do tej kwoty dopłacić 1 778 zł. (2 .774 zł. tj. 3.320 km razy 83 grosze odjąć 996 zł.). Do uregulowania pozostaje przejazd 2.050 km liczonych przez powoda po 83 grosze, co daje dodatkowo kwotę 1 713,39 zł. Sąd ocenił ,że jest związany żądaniem powoda i podstawą faktyczną i zasądził wyrównanie za 3320km razy 0,10gr.=332zł oceniając ,że wyższa liczba kilometrów w tym zakresie nie była przedmiotem żądania. Sąd zasądził 40 gr za przejazd 2.050 km=820zł. Sąd zwrócił uwagę ,że powód kwestionował treść grafików złożonych przez pozwanego lecz liczba służb w spornych miesiącach i odległość do M. podana przez powoda ok.15 km czy (...) czy 26 km wynikająca także z dokumentów m.in. zestawienia kosztów dojazdu ( k.132) i tak przekracza liczbę kilometrów żądaną przed powoda. Sąd ocenił ,że pracodawca nie może przerzucać ciężaru prowadzenia działalności na pracowników. Koszty powoda były związane z wykonywaniem przez niego pracy, a nie ze zwykłymi dojazdami do pracy. Kwota 30 gr na kilometr nie została jak wskazał członek zarządu pozwanego ustalona w oparciu o średnie zużycie paliwa czy poniesiony koszt przez pracownika lecz była to kwota na którą w ocenie pozwanego pracodawca mógł sobie pozwolić. Nie było w ocenie sądu uzasadnienia do wypłaty kosztów dopiero gdy dojazd wynosił co najmniej 15 km. Zresztą jak podał powód taka była średnia odległość na posterunki do N. ( k.149,179) które ulegały przesunięciu a jeszcze większa odległość dotyczyła posterunków w G..( k.132) i innych miejscowościach. Mając na uwadze art. 742 k.c. i 471 kc w zw. z art. 300 k.p Sąd zasądził zwrot kosztów przejazdów powoda mając na uwadze tylko liczbę kilometrów podano przez pełn. powoda w piśmie procesowym. Przedmiot sprawy był precyzowany i po sprecyzowaniu nie dotyczył mobbingu czy naruszenia dóbr osobistych co zostało wyjaśnione w piśmie precyzującym żądania powoda a także przed zamknięciem rozprawy. Mając na uwadze stan zdrowia powoda, jego sytuację materialną oraz złożony problem prawny w sprawie to ocenie sądu powyższe pozwalało w sprawie na zastosowanie wobec powoda zasad wynikających z art. 102 kpc. O rygorze natychmiastowej wykonalności orzeczono na mocy art. 477

(2)par. 1 kpc. O kosztach nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu orzeczono na mocy par. 4 usta.2, par. 8 pkt.3 w związku z par. 15 ust.1 pkt 2- 450 zł( 600 razy 75%) i na podstawie par 15. ust.1 pkt.1 -135zł, rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 .10.2016r. w sprawie ponoszenia przez Skarb państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu. Ponieważ powód przegrał w przeważającym zakresie Sąd przyznał całość kosztów pełnomocnika z urzędu ze Skarbu Państwa. Na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych z dnia 28 lipca 2005 r. (Dz. U Nr 167, poz. 1389 ze zm.) Sąd obciążył pozwanego kosztami sądowymi tj. kosztami części opłaty od pozwu w sprawie . Pozwany przegrał 11,23%. Opłata od pozwu to 514 zł razy 11,23% to 57,72zł. W pozostałym zakresie opłatami od pozwów sąd obciążył Skarb Państwa.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.