← Polska

IV P 66/17

Sygn. akt IV P 66/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 września 2018 r. Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia we Wrocławiu IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w następującym sk

§ 3

k.p., pracownik, u którego mobbing wywołał rozstrój zdrowia, może dochodzić od pracodawcy odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Definicja legalna mobbingu została uregulowana w art.

§ 2

k.p., zgodnie z którym mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników (art.

§ 2k.p.).

Cechą mobbingu jest zatem ciągłość oddziaływania na pracownika, która wyłącza poza zakres tego zjawiska czyny o charakterze jednorazowym. Dla uznania danego przypadku za mobbing niezbędne jest stwierdzenie, że pracownik był poddany nękaniu lub zastraszaniu przez odpowiedni okres. Ocena uporczywości i długotrwałości oddziaływania na pracownika ma charakter zindywidualizowany i musi być odnoszona do każdego, konkretnego przypadku. Wymaga ona rozważenia czy okres ten był na tyle długi, że mógł spowodować u pracownika skutki w postaci zaniżonej oceny przydatności zawodowej, poniżenia lub ośmieszenia pracownika, izolacji lub wyeliminowania go z zespołu współpracowników. Do znamion mobbingu należy również ocena skutków, jakie wywołać może uporczywe lub długotrwałe nękanie lub zastraszanie pracownika. Skutkiem mobbingu może być zaniżona ocena przydatności zawodowej, poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników. Dla uznania określonego zachowania za mobbing konieczne jest stwierdzenie, iż pracownik był obiektem oddziaływania, które według obiektywnej miary może być ocenione za wywołujące jeden ze skutków określonych w art.

§ 2k.p.

Przy ocenie tej przesłanki niezbędne jest stworzenie obiektywnego wzorca ofiary rozsądnej, co z zakresu mobbingu pozwoli wyeliminować przypadki wynikające z nadmiernej wrażliwości pracownika (vide: komentarz do art.

k.p., U.Jackowiak, M.Piankowski, W. Uziak, A. Wypych-Żywicka, M.Zieleniecki, Lex). Nękanie w rozumieniu art.

§ 2

k.p., oznacza ustawiczne dręczenie, niepokojenie, czy też dokuczanie pracownikowi. Dodać należy, iż określone w art.

§ 3k.p.

zadośćuczynienie pieniężne przysługuje pracownikowi z tytułu rozstroju zdrowia wywołanego przez mobbing, a nie z tytułu rozstroju zdrowia jedynie związanego z pracą (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 października 2012 r., sygn. akt II PK 68/12, opubl. OSNAPiUS 2013/17-18/204). Ciężar udowodnienia okoliczności dotyczących stosowania wobec powódki mobbingu oraz ciężar wykazania, że wynikiem nękania był rozstrój zdrowia, spoczywał na powódce. Pracownik jest bowiem zobowiązany do przytoczenia faktów wskazujących na mobbing i obciąża go przy tym ciężar ich udowodnienia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 grudnia 2005 r., sygn. akt , opubl. OSNP 2006 nr 21-22, poz. 317). Przenosząc powyższe na grunt stanu faktycznego niniejszej sprawy, w ocenie Sądu, w przedmiotowej sprawie nie sposób ustalić, by wobec powódki kierowano zachowania noszące znamiona mobbingu, w szczególności, aby mobbing wobec jej osoby był stosowany od 2002 r. przez dyrektor K. S., zaś ze strony wicedyrektor M. F., aby miał miejsce od 2005 r. Ze zgromadzonego w niniejszym postępowaniu materiału dowodowego w sposób oczywisty wynika, że podłożem całej tej sprawy jest fakt odebrania powódce wychowawstwa i nauczania lekcji chemii w klasie IGa, w której powódka była wychowawcą w roku szkolnym 2013/2014. Powódka nie potrafi pogodzić się z tym zdarzeniem i zmieniła swoje relacje z dyrektor S. i ówczesną wicedyrektor M. F. począwszy od roku szkolnego 2014/2015, tj. od momentu kiedy dyrektor S. na skutek próśb uczniów i interwencji rodziców tych uczniów odebrała powódce wychowawstwo w jej klasie i jednocześnie przydzieliła w tej klasie godziny chemii innemu nauczycielowi – A. O.

(1). Jednocześnie dyrektor poleciła, aby informację o tym przekazała powódce wicedyrektor F., która wykonała to polecenie służbowe. Sama powódka zeznała, że na rok 2013/2014 otrzymała wychowawstwo z rozszerzoną chemią. Podała: „Wtedy moje relacje z dyrektor S. były prawidłowe.” (k.991 odwrót). Zaś od momentu odebrania powódce wychowawstwa w klasie I Ga, co nastąpiło począwszy od września 2014r., powódka stwierdza, że jest stosowany wobec niej mobbing (i to już od 2002 roku). Jak zeznała świadek G. H. (nauczyciel przedmiotów zawodowych): „Powódka wszelkie rozmowy z Panią dyrektor traktowała jako atak na swoją osobę i swoją pozycję w szkole. Powódka miała też konflikt z wcześniejszym dyrektorem. Chyba zaczęło się to od pozbawienia powódki wychowawstwa przez dyrektor S..” Świadek A. B.
(1)(nauczyciel geografii) relacjonowała: „Rozmawiałam z powódką i powiedziała, że nie chce się pogodzić z dyrektor F., która ją mobbinguje. A zaczęło się od zabrania powódce wychowawstwa.” Powódka upatrywała przejawów mobbingu właśnie w fakcie odebrania jej wychowawstwa w klasie I Ga. Jak jednak wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, zmiana wychowawcy nastąpiła na wniosek samych uczniów, złożony w maju 2014 r. Pod wnioskiem o zmianę wychowawcy podpisało się 23 uczniów, przy czym Sąd nie stracił z pola widzenia okoliczności, że problemy w komunikacji i zastrzeżenia ze strony uczniów pojawiły się już w marcu 2014 r. Uczniowie wskazywali, że podczas lekcji chemii z powódką E. F., nie wykonują ćwiczeń laboratoryjnych w nowej pracowni, a w związku z tym, obawiają się niskich wyników na egzaminie maturalnym. Aktywność powódki w czasie zajęć, sprowadzała się według uczniów, wyłącznie do wyświetlania slajdów na projektorze. Uczniowie twierdzili, że system oceniania jest niesprawiedliwy i nie do końca jasny, jak również negatywnie oceniali sam sposób prowadzenia zajęć. Mieli także zarzuty wobec powódki, jako wychowawcy ich klasy. Mówili, że powódka ich nie rozumie i nie potrafi się z nimi porozumieć. Poza tym zarzucali, że nauczycielka przekazuje im zupełnie inne informacje niż rodzicom. Z zeznań wszystkich świadków przesłuchanych w sprawie bezsprzecznie wynika, że tylko na prośbę uczniów i ich rodziców dyrektor S. podjęła decyzję o odebraniu powódce wychowawstwa i o zmianie nauczyciela chemii w klasie I Ga. Nie było to przejawem mobbingu wobec powódki, nie miało na celu poniżenie ani ośmieszenie powódki. Tymczasem powódka nie potrafi się z tym pogodzić i od tego momentu nie jest w stanie pozostawać w normalnych, koleżeńskich relacjach z nową wychowawczynią w/w klasy, J. S. oraz z nauczycielką chemii, której dyrektor powierzyła nauczanie chemii w tej klasie, A. O.
(1). Powódka obwinia dyrektor S. i ówczesną wicedyrektor F. za całą tę sytuację – po prostu za to, że do tej zmiany wychowawstwa doszło. Tymczasem nastąpiło to przecież tylko z przyczyn leżących po stronie powódki, a nie po stronie dyrektor S. czy wicedyrektor F.. W złożonych zeznaniach nauczycielka J. S. wyraźnie podkreśliła, że nie była zainteresowana otrzymaniem wychowawstwa, nie zabiegała o to. Zeznała ona: „Powódka ma do mnie żal, że przejęłam jej klasę. Pani powódka mówiła, że prawdopodobnie uczestniczyłam w pisaniu tego pisma (dotyczącego zmiany wychowawcy). Ja wyjaśniłam powódce, że ja tego pisma nie pisałam. Pani dyrektor zakomunikowała mi, że będę wychowawcą tej klasy. Ja nie zabiegałam o żadne wychowawstwo. Wydawało mi się, że wyjaśniłam wszystko powódce. Ale w niej została zadra. Powiedziała mi, że są pewne rzeczy, których nie może zapomnieć. To też świadczy o jej osobowości. Nikt z nas nie mobbinguje powódki”. Konflikt powódki z nauczycielką chemii A. O.
(1)był głębszy, ponieważ powódka uniemożliwiała jej dostęp do odczynników znajdujących się na zapleczu w pracowni chemicznej. Początkowo, kiedy powódka przeszła do pracy u strony pozwanej ze zlikwidowanej szkoły, czyli w 2002r., relacje pomiędzy powódką a A. O.
(1)układały się poprawnie. Jak zeznała świadek A. O.
(1): „Problemy zaczęły się w 2014r. Kiedy pod koniec sierpnia 2014r. weszłam do sekretariatu i przywitałam się z powódką po wakacjach, powódka nie odpowiedziała mi na powitanie, a od sekretarki dowiedziałam się, że zabrano powódce wychowawstwo w tej klasie i ja otrzymałam chemię do nauczania w tej klasie. Nie było innego nauczyciela chemii. Na wniosek tej klasy dyrektor zmienił nauczyciela. Od tego momentu powódka nie odpowiadała na moje powitanie. Przestała się do mnie odzywać.” Z obszernych zeznań wszystkich świadków w żaden sposób nie wynikało, aby A. O.
(1)zabiegała o przyznanie jej nauczania chemii rozszerzonej w klasie I Ga, jak twierdziła powódka. Nie było żadnego spisku wobec osoby powódki, żadnego mobbingu. Jak zeznała świadek E. M.: „Powódka wietrzy spiski, których nie ma”. Co zaś bezsprzecznie wynika z zebranego w sprawie materiału dowodowego, powódka ma problemy z pogodzeniem się z faktem, że godziny nauczania przedmiotu chemii rozszerzonej w klasie I Ga otrzymała A. O.
(1). Liczne dowody z dokumentów zebrane w poczet materiału dowodowego oraz zeznania świadków dowodzą, że powódka podejmowała szereg działań, które generowały konflikty i których bezpośrednim celem było utrudnianie pracy A. O.
(1). Wśród takich zachowań niewątpliwie należy wymienić odmowę udostępnienia A. O.
(1)kluczy do szaf laboratoryjnych w pracowni chemicznej oraz sprzętu niezbędnego do wykonywania doświadczeń chemicznych. Jak już wskazano powyżej, z materiału dowodowego jednoznacznie wynika, iż z tego powodu, że - na polecenie dyrektor S. – informację o odebraniu wychowawstwa przekazała powódce wicedyrektor M. F., powódka stawia zarzut mobbingu także jej. Świadek A. P.
(1)(pedagog szkolny) wskazała w swych zeznaniach: „Według mnie źródłem konfliktu między powódką a Panią dyrektor (F.) było przekazanie powódce informacji o odebraniu tego wychowawstwa. (…) To nie był pierwszy raz, kiedy odebrano wychowawstwo w tej szkole. Dyrektor kierując się dobrem młodzieży zmienia nauczyciela uczącego. My jako dorośli powinniśmy sobie radzić z takimi sytuacjami. Młodzież ma prawo wnosić o zmianę nauczyciela”. Także kolejny świadek, E. J. (społeczny inspektor pracy) zeznała: „Ponieważ powódce informację o zmianie wychowawcy przekazała wicedyrektor Pani F., cała złość powódki została skierowana przeciwko niej. Nie miało znaczenia, że z prośbą o zmianę nauczyciela wystąpili uczniowie”. Na podstawie całego zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, Sąd nie dopatrzył się żadnych znamion mobbingu w zachowaniu M. F. wobec powódki. Nadto powódka przedstawiła szereg innych zarzutów, mających dowieść, że postępowanie strony pozwanej wobec niej miało charakter mobbingu. I tak powódka E. F. podniosła m.in., że w roku szkolnym 2013/2014 strona pozwana przydzieliła godziny nauczania chemii również innym nauczycielom, m.in. A. B.
(2), która nie uczyła tego przedmiotu od 12 lat. Dyrektor S. zeznała, że zabrakło jej godzin nauczania dla matematyczki A. B.
(2), dlatego przydzieliła jej 3 godziny chemii w szkole zasadniczej zawodowej, żeby miała pełen etat. Jej zeznania potwierdziła na przykład świadek A. P.
(2), wskazując: „A. B.
(2)jest nauczycielem mającym pełne kwalifikacje do nauczania chemii. Brakowało dla niej godzin z matematyki i w związku z tym przydzieliliśmy jej dodatkowe godziny chemii. Ale nie odbyło się to kosztem etatu powódki, która zachowała pełen etat. Musimy robić wszystko, żeby każdemu zapewnić etat”. Jak wynika z wyciągu z arkusza organizacyjnego – przydziałów nauczycieli chemii, matematyki i informatyki w roku szkolnym 2013/2014, powódce przydzielono godziny nauczania chemii, w tym chemii rozszerzonej oraz podstawy przedsiębiorczości. Co istotne, wymiar czasu pracy powódki wynosił około 18 godzin dydaktycznych. Nie sposób pominąć okoliczności, że powódka nie tylko w roku szkolnym 2013/2014, ale przez cały okres zatrudnienia, miała zapewniony pełen etat. Gdyby strona pozwana przydzieliła powódce wyłącznie godziny nauczania chemii, jedna z nauczycielek – A. B.
(2)bądź A. O.
(1)nie miałby zapewnionego pełnego pensum. W związku z tym, że powódka posiada kwalifikacje do nauczania przedmiotu podstawy przedsiębiorczości, strona pozwana przydzieliła jej również ten przedmiot do nauczania. Dyrektor S. zastosowała taki przydział godzin nauczycielom, gdyż w przeciwnym razie nie byłaby w stanie zapewnić nauczycielom pełnego pensum. Powódka zdaje się nie rozumieć tego, albo nie przyjmuje tego do wiadomości. Powyższe działanie dyrektor S. miało na celu wyłącznie zapewnienie prawidłowej organizacji pracy, w tym sprawiedliwy podział godzin nauczania przedmiotu chemii, a nie zaszkodzenie powódce i wywołanie u niej złego samopoczucia i obniżenia samooceny. Zupełnie niezrozumiały w kontekście zjawiska mobbingu jest zarzut dotyczący zatrudnienia w pozwanej szkole w 2007 r. E. T. na stanowisku nauczyciela chemii. E. T. podobnie jak powódka w 2002 r., została zatrudniona na skutek zlikwidowania Zespół Szkół (...) we W.. Powódka nie wykazała, na jakiej podstawie, zatrudnienie nowego nauczyciela miałoby wpłynąć na jakiś negatywny sposób postępowania przełożonych wobec jej osoby. Można odnieść z powyższego wrażenie, jakoby tylko powódka miała należyte uprawnienia do nauczania chemii u strony pozwanej. Sąd nie stracił przy tym z pola widzenia, że powódka z jednej strony kwestionuje postępowanie pracodawcy w zakresie przydziału godzin nauczania przedmiotu chemii dla poszczególnych nauczycieli, zaś z drugiej zarzuca nadmiernie obciążenie jej obowiązkami służbowymi. Zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy nie dał Sądowi jakichkolwiek podstaw by przyjąć za powódką, że dyrektor K. S. pomijała powódkę w wyróżnieniach i umniejszała jej osiągnięcia. Z ustaleń Sądu poczynionych w niniejszej sprawie wynika, że w 2003 r. K. S. wyróżniła powódkę zapraszając ją wraz z mężem na galę międzynarodowego konkursu w zawodzie kucharz – kelner 4 miast S., H., W., T.. Nadto, w tym samym roku, dyrektor przyznała powódce N. Dyrektora za wyróżniającą pracę pedagogiczną w wysokości 758, 70 zł, zaś w 2005 r., a następnie w 2009 r. - N. Dyrektora z okazji Dnia (...) Narodowej. W dniu 25 stycznia 2010 r. dyrektor K. S. wystąpiła do Kuratorium (...) we W. o nadanie powódce „Medalu Komisji Edukacji Narodowej”. Niewątpliwie daty przyznanych nagród i wyróżnień są o tyle istotne, że powódka w złożonym pozwie twierdziła, że od 2002 r. była ofiarą mobbingu stosowanego przez K. S.. Bezpodstawny jest zarzut powódki, że dyrektor nie poparła wniosku o nagrodę Kuratora Oświaty, skoro stosowny wniosek K. S. złożyła w dniu 24 marca 2014 r. O tym, że powódka nie otrzymała nagrody zdecydowało przecież Kuratorium (...), a nie dyrektor S.. Także okoliczność, że K. S. podczas jednej z Rad Pedagogicznych w 2014 r. nie wspominała o osiągnięciach E. F., nie jest wystarczające dla uznania, że powódka była ignorowana przez dyrektora szkoły. Należy mieć na uwadze, że w Zespole Szkół Gastronomicznych we W. jest zatrudnionych kilkudziesięciu nauczycieli i niewątpliwie wielu z nich, podobnie jak powódka, odnosiło sukcesy na polu zawodowym, a nie zawsze dyrektor wychwalała ich sukcesy na radach pedagogicznych. Jak zeznała K. S.: „Każdy nauczyciel zdobywa osiągnięcia, mogło się zdarzyć, że kogoś nie wymieniłam na radzie pedagogicznej. Dla powódki było bardzo ważne, żeby ją wymienić. To potem pilnowałam tego, żeby ją pochwalić na radzie pedagogicznej.” Ostatecznie na interwencję powódki, K. S. sporządziła w zeszycie ogłoszeń adnotację z podziękowaniami dla E. F.. Kwestia wypadku przy pracy, jaki miał w miejsce w dniu 11 marca 2014r., również nie daje podstaw do uznania, że w stanie faktycznym niniejszej sprawy doszło do mobbingu wobec powódki. Jak wynika z zebranego w sprawie materiału dowodowego, dyrektor M. F. wniosła przeciwko powódce prywatny akt oskarżenia. Każdy obywatel ma jednak do tego prawo chcąc ratować swe dobre imię. Nie można przy tym zapominać, że to powódka wykazała się postępowaniem wysoce wątpliwym etycznie, składając do Kuratorium (...) we W. - tuż przed konkursem na dyrektora strony pozwanej - pismo, z którego wynikało, że M. F. poświadczyła nieprawdę wpisując tematy do dziennika lekcyjnego i potwierdziła ich przeprowadzenie własnym podpisem. Jak wynika z przeprowadzonego postępowania dowodowego, powódka była świadoma, że M. F. bierze udział w konkursie na dyrektora placówki a mimo to, zdecydowała się zawiadomić Kuratorium (...), przy czym, co istotne, postepowanie zostało ostatecznie umorzone w Kuratorium. Powódka sama w pozwie wskazała, że pismo do Kuratorium (...) M. F. potraktowała jak pomówienie, skutkujące poniżeniem jej w opinii publicznej i narażeniem na utratę zaufania, dlatego wniosła przeciwko powódce prywatny akt oskarżenia. W dalszej kolejności wskazać należy, iż nie można, w ocenie Sądu, oceniać zachowania dyrektora polegającego na wymierzeniu powódce kary porządkowej upomnienia, jako mobbingu. Dyrektor strony pozwanej skorzystała z przysługującego jej ustawowego uprawnienia do wymierzenia pracownikowi kary porządkowej, a powódka następnie skorzystała z ustawowego uprawnienia do wniesienia od tej kary odwołania do Sądu Pracy i tutejszy Sąd wyrokiem z dnia 21.09.2017r., w sprawie sygn. akt IV P 42/17, uchylił tę karę. Nie świadczy to o mobbingu wobec powódki. Z ustaleń Sądu poczynionych w niniejszej sprawie wynika, że dnia 15 listopada 2016 r. powódka została zobowiązana do przygotowania wykazu odczynników i zaznaczenia tematów na rozkładach zajęć, podczas których były wykonywane ćwiczenia labolatoryjne. Pomimo tego, że E. F. kilkukrotnie zwracała się o przedłużenie terminu wykonania zadania, ostatecznie go nie wykonała. Co istotne, nie było to pierwsze polecenie dyrektora nałożone na powódkę w tym zakresie, albowiem rok wcześniej, tj. dnia 18 września 2015 r. powódka była już zobowiązana do sporządzenia odpowiedniego wykazu. Powódka powoływała również szereg innych zarzutów, które w jej ocenie stanowiły przejaw mobbingu, m.in., okoliczność pozbawienia jej dodatku motywacyjnego, gdzie dyrektor S. wyjaśniła, że w okresie przebywania na zwolnieniu lekarskim nauczycielowi nie wypłaca się tego dodatku. Powódka zarzucała także nieprzyznawanie jej godzin nauczania indywidualnego chemii. Świadek K. S. poinformowała w swych zeznaniach, że takich godzin nigdy nie było dużo dla nauczycieli. Jeden z uczniów, który miał takie nauczanie indywidualne bezpośrednio prosił dyrektor S., aby chemii uczyła go A. O.
(1), to samo dotyczyło rodziców drugiego z uczniów. Dyrektor S. nie mówiła tego powódce, iż są prośby, aby to A. O.
(1)uczyła chemii w ramach nauczania indywidualnego, aby nie sprawiać przykrości powódce. Przeprowadzone w niniejszej sprawie postępowanie dowodowe w żaden sposób nie potwierdziło argumentacji powódki, że był stosowany wobec niej mobbing przez pozwanego pracodawcę. W tym zaś miejscu podkreślić należy okoliczność przywołaną już na początku niniejszych rozważań, iż dla uznania określonego zachowania za mobbing konieczne jest stwierdzenie, że pracownik był obiektem oddziaływania, które według obiektywnej miary może być ocenione za wywołujące jeden ze skutków określonych w art.

§ 2k.p.

Przy ocenie tej przesłanki niezbędne jest stworzenie obiektywnego wzorca ofiary rozsądnej, co z zakresu mobbingu pozwoli wyeliminować przypadki wynikające z nadmiernej wrażliwości pracownika (vide: komentarz do art.

k.p., U.Jackowiak, M.Piankowski, W. Uziak, A. Wypych-Żywicka, M.Zieleniecki, Lex). Jak zeznała świadek K. S.: „Z powódką pracowało się i dobrze i ciężko. Zawsze brałam to pod uwagę, że powódka jest bardzo wrażliwą osobą, że trzeba ważyć słowa jak się z nią rozmawia. (…) Tyle pism nie otrzymałam nigdy od żadnego nauczyciela co od powódki. Gdybym miała 3 takich nauczycieli co powódka, to byłby kompletny paraliż szkoły, człowiek by tylko siedział i ważył słowa”. Świadek E. J.: „Miałam wrażenie, że dyrektor S. otaczała powódkę specjalną opieką, widząc, że jest ona bardzo wrażliwą osobą. (…) Powódka tak postępuje. Odwraca się na pięcie, a potem pisze skargi. Nie podejmuje dialogu.” Świadek J. S. wskazała: „Powódka ma taką osobowość, że za bardzo bierze rzeczy do siebie, powinna być nastawiona na dialog, rozwiązywanie konfliktów, u powódki nie ma takiej postawy.” Świadek G. K. (nauczyciel technologii żywienia i przedmiotów zawodowych): „Powódka sama izoluje się od pracowników”. Świadek A. P.

(1)(pedagog szkolny) wskazywała w swych zeznaniach na trudności powódki w radzeniu sobie z krytyką własnej osoby. Powódka upatrując wśród dyrektorów i innych nauczycieli, skierowanej przeciwko sobie zmowy, nie dostrzega, że jej zachowanie zdezorganizowało pracę całej placówki i osób w niej zatrudnionych. Z zeznań świadków wynika, że powódka nie chce rozmawiać z nauczycielami; kieruje różne pisma i skargi na zewnątrz szkoły, a kiedy nauczyciele chcą wyjaśnienia zaistniałej sytuacji z powódką, powódka opuszcza radę pedagogiczną i nie chce z nikim rozmawiać. Sąd przytaczał już zeznania świadka E. M., że: „Nauczyciele zwrócili się też do dyrektor, żeby powołać zewnętrznego mediatora. Powódka na to nie wyraziła zgody, bo stwierdziła, że nie ma konfliktu.” Jednocześnie powódka ma pretensje do grona pedagogicznego o to, że nauczyciele rozmawiają pomiędzy sobą na temat zaistniałej sytuacji i tego, że powódka skierowała pozew do Sądu w przedmiocie mobbingu. Trudno jednak wymagać od nauczycieli, aby w zaistniałej sytuacji nie rozmawiali o tej sprawie. Świadek K. G. podała: „W tej chwili jest powołanych sporo świadków spośród nauczycieli. Procesy powódki nie są tajemnicą.” W oparciu o powyżej przedstawiony, obszerny materiał dowodowy,Sąd doszedł do przekonania, że zachowanie powódki nie było zachowaniem ofiary mobbingu. Z zeznań świadków wynika, że powódka zamiast podejmować dialog, występuje z szeregiem pism do różnych organów, próbując dyskredytować w nich osobę obecnego dyrektora M. F.. W ocenie Sądu, w odniesieniu do powódki nie wystąpiły zachowania mobbingu stypizowane w art.

§ 2k.p..

W związku z powyższym, Sąd orzekł jak w punkcie I – wszym sentencji wyroku i oddalił powództwo w całości jako oczywiście bezzasadne. O kosztach zastępstwa procesowego orzeczono w zgodzie z zasadą wyrażoną w art. 98 § 1 k.p.c., zgodnie z którą strona przegrywająca sprawę zobowiązana jest zwrócić przeciwnikowi poniesione przez niego koszty procesu. Ta kodeksowa zasada nie doznaje wyjątków w sprawach pracowniczych i przed Sądem Pracy ma również w pełni zastosowanie. Wysokość kosztów ustanowienia pełnomocnika w sprawie przez stronę pozwaną – jako stronę wygrywającą proces - wynika z § 9 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt. 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych - Dz. U. 2015, poz. 1804. Koszty te wynoszą 2.700 zł (75% stawki podstawowej czyli 75% z 3.600 zł). W pkt. III-cim sentencji wyroku Sąd zaliczył koszty sądowe na rachunek Skarbu Państwa, gdyż powódka jako pracownik była zwolniona od obowiązku ich poniesienia, z mocy art. 96 ust.1 pkt. 4 ustawy z dnia 28.07.2005r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. Nr 167, poz. 1398). W związku z powyższym Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.