Sygn. akt I ACa 1365/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 20 czerwca 2018 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Wiesława Kuberska Sędziowie: SA Anna Beniak SO del. Iwona Jamróz - Zdziubany (spr.) Protokolant: sekr. sąd. Iga Kowalska po rozpoznaniu w dniu 20 czerwca 2018 r. w Łodzi na rozprawie sprawy z powództwa U. Niestandaryzowanego Sekurytyzacyjnego Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego z siedzibą w W. przeciwko L. F. o zapłatę na skutek apelacji pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 12 lipca 2017 r. sygn. akt II C 1581/16 1. oddala apelację; 2. zasądza od L. F. na rzecz U. Niestandaryzowanego Sekurytyzacyjnego Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego z siedzibą w W. kwotę 8.100 (osiem tysięcy sto) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. Sygn. akt I ACa 1365/17 UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem z dnia 12 lipca 2017 r., wydanym w sprawie z powództwa U. Niestandaryzowanego Sekurytyzacyjnego Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego z siedzibą w W. przeciwko L. F. o zapłatę kwoty 250.000 zł, na skutek zarzutów pozwanej od nakazu zapłaty z dnia 17 listopada 2016 roku, w sprawie o sygn. akt II Nc 561/16, Sąd Okręgowy w Łodzi utrzymał w mocy nakaz zapłaty w całości i zasądził od pozwanej na rzecz strony powodowej kwotę 3.600 złotych tytułem zwrotu dalszych kosztów procesu /wyrok k. 131/. Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o ustalenia faktyczne, z których wynikało, że w dniu 9 sierpnia 2007 roku B. F. i P. F. zawarli z (...) Bankiem (...) Spółką Akcyjną w W. umowę kredytu hipotecznego (...) 203- (...), mocą której bank udzielił kredytu w wysokości 160.170,84 CHF z okresem spłaty do 8 sierpnia 2023 r. Zgodnie z § 30 ust. 3 umowy kredytobiorcy wyrazili zgodę na dokonanie przelewu wierzytelności przez bank, upoważniając do dokonania przelewu na rzecz towarzystwa funduszy inwestycyjnych tworzącego fundusz sekurytyzacyjny, funduszu sekurytyzacyjnego lub podmiotu emisyjnego oraz złożyli w tym zakresie oświadczenie o poddaniu się egzekucji. Pozwana udzieliła zabezpieczenia spłaty kredytu poprzez ustanowienie hipoteki zwykłej w kwocie 160.170,84 CHF oraz hipoteki kaucyjnej do wysokości 38.441 CHF na nieruchomości, położonej w S. przy ul. (...), dla której prowadzona jest księga wieczysta KW (...) oraz poprzez udzielenie zabezpieczenia cywilnego. Małżonek pozwanej- A. F. wyraził zgodę na udzielenie poręczenia. Z uwagi na zaległości w spłacie należności, w dniu 26 maja 2009 roku, bank wypowiedział umowę kredytobiorcom i poręczycielce z 30-dniowym terminem wypowiedzenia. W dniu 21 października 2009 roku (...) Bank (...) S.A. w W. wystawił przeciwko pozwanej bankowy tytuł egzekucyjny numer (...), opatrzony klauzulą wykonalności na mocy postanowienia Sądu Rejonowego w Skierniewicach z dnia 24 listopada 2009 roku, sygn. akt I Co 1530/09, obejmujący zadłużenie w wysokości: 450.926,81 zł należności głównej, 45.190,05 zł odsetek do dnia 8 grudnia 2009 roku oraz koszty postępowań. Na mocy umowy z dnia 17 września 2013 roku, (...) Bank (...) S.A. w W. przeniósł na rzecz U. Niestandaryzowanego Sekurytyzacyjnego Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego w W. pakiet wierzytelności, w tym wierzytelność wobec B. F. i P. F. wraz z udzielonym przez L. F. zabezpieczeniem hipotecznym. Bank powiadomił kredytobiorców i poręczycielkę o przelewie wierzytelności. U. Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny w W. został wpisany w księdze wieczystej jako wierzyciel hipoteczny na skutek nabycia wierzytelności zabezpieczonych hipotekami: umowną zwykłą na kwotę 160.170,84 CHF i umowną kaucyjną na kwotę 38.441 CHF. Wpisano, że hipoteki zabezpieczają spłatę kredytu hipotecznego (...) 203- (...), udzielonego P. F. i B. F. w kwocie 160.170,84 CHF oraz spłatę odsetek od tego kredytu. Wnioski o wpis nowego wierzyciela hipotecznego wpłynęły 22 listopada 2013 roku, a wpisów dokonano w dniu 19 grudnia 2013 roku na podstawie wyciągu z ksiąg rachunkowych funduszu sekurytyzacyjnego. Ustalając stan faktyczny Sąd oparł się na powołanych dokumentach i przyjął, że żaden z dowodów nie był kwestionowany przez stronę pozwaną, która w zarzutach od nakazu zapłaty przyznała, że jest dłużnikiem rzeczowym z tytułu udzielonego poręczenia oraz, że prowadzono przeciwko niej postępowanie egzekucyjne w oparciu o bankowy tytuł egzekucyjny, opatrzony sądową klauzulą wykonalności. Spór między stronami dotyczył zagadnień prawnych. Sąd Okręgowy oddalił wniosku dowodowe, złożone przez pozwaną na rozprawie w dniu 10 lipca 2017 roku, związane z ubezpieczeniem kredytu z uwagi na to, że żaden z tych wniosków nie został zawarty w zarzutach od nakazu zapłaty. Nie zostały one także przedłożone w toku toczącego się postępowania nawet wówczas, gdy na rozprawie w dniu 31 maja 2017 roku pozwana wnosiła o przypozwanie ubezpieczyciela (z tego powodu nastąpiło odroczenie rozprawy). Wnioski te, zostały zatem uznane przez Sąd I instancji jako zmierzające do przedłużenia postępowania, złożone po upływie terminu zakreślonego przez Sąd oraz z naruszeniem art. 493 § 1 k.p.c. Przy tak poczynionych ustaleniach faktycznych Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, że podstawę prawną odpowiedzialności pozwanej jako dłużniczki rzeczowej stanowi udzielone przez nią zabezpieczenie spłaty kredytu w postaci hipoteki na nieruchomości położonej w S. przy ul. (...) oraz art. 65 ust. 1 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1007). Hipoteka, jak wynika z art. 244 § 1 k.c., jest ograniczonym prawem rzeczowym. Jej istota polega na tym, aby w sytuacji nieuzyskania zaspokojenia od dłużnika osobistego, wierzyciel mógł uzyskać zaspokojenie od dłużnika rzeczowego – do wysokości hipoteki – pomimo tego, że żaden stosunek obligacyjny pomiędzy nimi nie istnieje. Jeżeli zatem zobowiązany osobiście nie wykonuje należnego świadczenia pieniężnego, wierzyciel może wszcząć egzekucję przeciwko dłużnikowi rzeczowemu, przedtem jednak musi uzyskać przeciwko niemu tytuł wykonawczy . Odnosząc się do poszczególnych zarzutów pozwanej Sąd pierwszej instancji zauważył, że pozwana zakwestionowała skuteczność umowy przelewu wierzytelności – nabycia praw do wierzytelności przez powodowy fundusz z powołaniem na art. 92c ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku Prawo bankowe, Dz.U. 1997 Nr 140, poz. 939 (aktualnie - t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1988). W związku z tym wskazał, że przepis ten w brzmieniu do dnia 13 stycznia 2009 roku stanowił, iż przelew wierzytelności banku na towarzystwo funduszy inwestycyjnych tworzące fundusz sekurytyzacyjny albo na fundusz sekurytyzacyjny wymaga uzyskania przez bank zgody dłużnika banku, będącego stroną czynności dokonanej z bankiem, jak również zgody dłużnika z tytułu zabezpieczenia wierzytelności banku wynikającej z dokonanej czynności oraz złożenia przez dłużnika oświadczenia o poddaniu się egzekucji na rzecz funduszu sekurytyzacyjnego, który nabędzie wierzytelność. Podkreślił, że w czasie obowiązywania tego przepisu jego treść uzupełniał art. 326 ustawy o funduszach inwestycyjnych i zarządzaniu alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi, który w ust. 2 stanowił, iż bank nie jest obowiązany do uzyskania zgody dłużnika banku na przelew wierzytelności banku z tytułu umów kredytu, w przypadku niedotrzymania przez kredytobiorcę warunków udzielenia kredytu, określonych w umowie. Wobec tego, w ocenie Sądu Okręgowego, już z tych względów zarzut podniesiony przez stronę pozwaną nie mógłby odnieść skutku albowiem niespornym było, że kredytobiorcy nie wywiązali się ze zobowiązania. Zwrócił jednak uwagę, iż obydwa przepisy zostały uchylone z dniem 13 stycznia 2009 roku na podstawie art. 2 ustawy z dnia 4 września 2008 r. o zmianie ustawy o funduszach inwestycyjnych, ustawy – Prawo bankowe oraz ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym (Dz.U. Nr 231, poz. 154), co oznacza, że obowiązywały w dacie zawarcia umowy kredytowej, ale zostały uchylone przed zawarciem umowy przelewu wierzytelności. W obecnym stanie prawnym (obowiązującym także w dacie zawarcia umowy przelewu wierzytelności przez powoda) taka cesja nie wymaga zgody dłużnika kredytowego banku – ma zastosowanie ogólna reguła wyrażona w art. 509 k.c. W tym zakresie odwołał się do orzecznictwa Sądu Najwyższego. Wskazał, że cesja wierzytelności wynikającej z bankowej umowy kredytowej nie należy do zdarzeń prawnych, które są „związane z istotą stosunku” prawnego (stosunku kredytowego) w rozumieniu tego przepisu. Czynność ta, jako autonomiczne źródło stosunku zobowiązaniowego w relacji do umowy kredytu bankowego łączącej inne podmioty, podlega reżimowi prawnemu obowiązującemu w chwili jej dokonania, co oznacza, że powołany przepis w ogóle nie znajdował zastosowania w niniejszej sprawie. W dalszej kolejności Sąd Okręgowy rozważył zarzut pozwanej dotyczący przedawnienia roszczenia z umowy kredytu hipotecznego, który uznał za bezskuteczny. Podniósł, iż w tym zakresie decydujące znaczenie ma regulacja zawarta w art. 77 ustawy o księgach wieczystych i hipotece ( Dz.U. 1982, Nr 19, poz. 147 (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1007). Przepis ten wyłącza możliwość skutecznego podnoszenia zarzutu przedawnienia wierzytelności głównej przez właściciela obciążonej nieruchomości; przedawnienie wierzytelności hipotecznej powoduje – w razie podniesienia zarzutu przedawnienia przez dłużnika – zwolnienie dłużnika od osobistej odpowiedzialności wobec wierzyciela hipotecznego, ale w mocy pozostaje odpowiedzialność rzeczowa właściciela z obciążonej nieruchomości. Odnosząc się natomiast do podniesionej w zarzutach od nakazu zapłaty kwestii wyliczenia wysokości roszczenia Sąd pierwszej instancji zauważył, iż nie była ona nigdy kwestionowana ani przez kredytobiorców, ani przez poręczycielkę. Wysokość zadłużenia wskazana przez wierzyciela pierwotnego – bank – w wypowiedzeniach umowy obejmowała nie tylko należność główną w wysokości przekraczającej 450.000 zł, ale i odsetki oraz koszty. Nadto, z dokumentu złożonego przez samą pozwaną – zawiadomienia o wszczęciu egzekucji wynika, że bank wystawił bankowy tytuł egzekucyjny na taką właśnie wysokość świadczeń, a nadto – uzyskał w tym zakresie klauzulę wykonalności przeciwko niej. W zarzutach od nakazu zapłaty pozwana wprost powołała się na bankowy tytuł egzekucyjny. Zatem wysokość zadłużenia dłużniczki rzeczowej została określona w niekwestionowanym tytule wykonawczym (po uzyskaniu klauzuli wykonalności na mocy postanowienia Sądu Rejonowego w Skierniewicach z dnia 24 listopada 2009 roku). W tym zakresie Sąd Okręgowy odniósł się również do rangi dokumentu, jakim jest wyciąg z ksiąg banku i wskazał, iż zgodnie z art. 95 ustawy Prawo bankowe mają one moc dokumentów urzędowych w odniesieniu do praw i obowiązków, wynikających z czynności bankowych oraz ustanowionych na rzecz banku zabezpieczeń. Pozwana nie wskazywała, aby kiedykolwiek negowała wysokość swojego zobowiązania, wytoczyła powództwo opozycyjne przeciwko tytułowi wykonawczemu, czy negowała prowadzoną przez wierzyciela pierwotnego egzekucję. Jednocześnie dochodzona pozwem należność nie wymaga żadnego wyliczenia matematycznego – jest to bowiem zaledwie część należności głównej bez żadnych odsetek, opłat, prowizji, czy kosztów. Wobec braku skonkretyzowanego zarzutu spełnienia świadczenia przez dłużników osobistych czy dłużniczkę rzeczową, brak jest podstaw do skutecznego zakwestionowania dochodzonej pozwem kwoty szczególnie, że zarzuty w tym zakresie w ogóle nie zostały w żaden sposób sprecyzowane. Nie ma materiału dowodowego, który potwierdziłby, że kredytobiorcy dokonywali spłat (szczególnie po powstaniu tytułu wykonawczego przeciwko pozwanej). Sąd Okręgowy ocenił także podniesiony przez pozwaną w toku postępowania, w piśmie z dnia 28 lutego 2017 roku, zarzut nieważności umowy kredytu hipotecznego z dnia 9 sierpnia 2007 roku. Powołując się na treść art. 493 § 1 k.p.c. podał, że pozwana wniosła skutecznie zarzuty od nakazu zapłaty. Podniosła w nich szereg zarzutów, właściwie wszystkie miały charakter prawny, odwoływały się do przepisów różnych ustaw, orzecznictwa sądowego, interpretowały przepisy i dokonywały ich subsumpcji. Zarzuty zostały więc w sposób należyty i profesjonalny przygotowane. Pismo powódki zawierające dodatkowe, nowe zarzuty zostało złożone w reakcji na odpowiedź powoda. Nie było to jednak ustosunkowanie się do argumentacji strony przeciwnej, a podniesienie zupełnie nowych, nie zgłoszonych dotąd w zarzutach zagadnień. W tym zakresie uznał zatem je za sprekludowane szczególnie, że brak było uzasadnienia dla blisko trzymiesięcznego opóźnienia w ich zgłoszeniu. Gdyby nakaz zapłaty nie został skutecznie wcześniej zaskarżony, w ogóle podlegałyby odrzuceniu natomiast w tej sytuacji, zgodnie z art. 493 § 1 k.p.c., pominięciu. Niezależnie od powyższego, Sąd Okręgowy nie podzielił zarzutu o nieważności umów kredytowych. Odwołując się do dotychczasowego, licznego dorobku judykatury wskazał, że hipoteczne umowy kredytowe indeksowane lub denominowane do franka szwajcarskiego są ważne. Judykatura nie podziela również zarzutów, że kredyty o takim charakterze, zawarte na takich warunkach, mają charakter złotówkowy. Przeciwnie według sądowych interpretacji klauzul abuzywnych nie mogą prowadzić do zmiany charakteru umowy . Ułożenie stosunku prawnego w ten sposób, że strony wskazują inną walutę zobowiązania i inną walutę wykonania tego zobowiązania, jest zgodne z zasadą swobody umów (art. 353 1 k.c.). Modyfikacja taka dotyczy wyłącznie sposobu wykonania zobowiązania, przez co nie powoduje zmiany waluty wierzytelności na złote. Gdy strony umowy o kredyt ustalą, że zapłata kredytu nastąpi w złotych, dłużnik powinien postępować zgodnie z treścią zawartego zobowiązania, a na wierzycielu spoczywa obowiązek współdziałania (art. 354 § 1 i 2 k.c.). Potwierdzeniem ważności takich umów są także działania legislacyjne ustawodawcy, który dokonał nowelizacji przepisów, celem wprowadzenia regulacji, które miały prowadzić do utrzymania w mocy zawartych umów poprzez nadanie im właściwego brzmienia (ustawa z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw, Dz. U. Nr 165, poz. 984). Wejście w życie tej nowelizacji w zasadniczy sposób wpłynęło na ocenę roszczeń związanych z przedmiotowymi umowami, ale nie prowadziło do stwierdzania nieważności wcześniej zawartych umów. W odniesieniu do takich umów orzecznictwo wyprowadza wnioski o abuzywności określonych zapisów umownych. Takie ustalenia jednak czynione są w oparciu o prowadzone postępowania dowodowe, a więc indywidualizowane w poszczególnych sprawach dlatego ich rezultat prowadzi do różnych rozstrzygnięć. Wynika to faktu, że wprawdzie nieważność czynności prawnej Sąd bierze pod uwagę z urzędu, ale w ramach wyniku postępowania dowodowego. Strona winna wykazać fakty, które pozwolą na ustalenie nieważności czynności prawnej, jeśli podnosi taki zarzut. Stanowisko takie przyjmowane jest też w orzecznictwie, gdyż uwzględnienie nieważności czynności prawnej jest stosowaniem prawa materialnego, czyli wykonywaniem przez sąd konstytucyjnej funkcji wymiaru sprawiedliwości. Podkreśla się jednak, że stosowanie przez sąd prawa materialnego odnosi się tylko do stanu faktycznego przedstawionego przez strony i ustalonego w sposób przewidziany w prawie procesowym, przede wszystkim w drodze udowodnienia. Podnosząc zatem zarzut nieważności czynności prawnej strona powinna przytoczyć fakty oraz dowody, mające być podstawą stwierdzenia nieważności, i uczynić to zgodnie z regułami określonymi w przepisach prawa procesowego. Sąd ma bowiem obowiązek wziąć pod uwagę nieważność czynności prawnej, jednak tylko na podstawie materiału zebranego zgodnie z regułami obowiązującymi w prawie procesowym, w tym z uwzględnieniem prekluzji .Tymczasem pozwana podnosząca zarzut nie poparła go jakimikolwiek wnioskami dowodowymi, które pozwoliłyby na poczynienie ustaleń faktycznych, począwszy od okoliczności dotyczącej negocjowania przez kredytobiorców warunków umowy (zarzut, iż sama pozbawiona była możliwości indywidualnych ustaleń w ogóle nie był podnoszony). Nie można więc ustalić, czy i które klauzule umowy nie zostały uzgodnione indywidualnie (art. 385 1 k.c.). Nie wiadomo, czy kredytobiorcy nie zostali poinformowani dodatkowo np. o sposobie ustalania kursu, jego elementach, nie jest znana np. treść regulaminu. Tymczasem nie sposób wykluczyć, że strony łączył stosunek, w którym np. zasady ustalania kursu waluty były sprecyzowane w sposób wystarczający. Nie są również znane zasady spłaty kredytu i wykonywanie tej spłaty przez kredytobiorców (w szczególności, czy mieli możliwość zakupu waluty poza bankiem, z którym zawarli umowę). Brak podstawowych nawet ustaleń faktycznych nie pozwala także określić rozłożenia ryzyka walutowego na strony umowy i odnieść się do zarzutu sprzeczności rozłożenia ryzyka z zasadami współżycia społecznego. Jeżeli pozwana czyniła zarzut nieważności umowy, którą poręczyła, winna była przedstawić i udowodnić fakty, które pozwoliłyby poczynić taką ocenę prawną stosunku, za który poręczono. Tymczasem pozwana zaniechała jakiegokolwiek postępowania dowodowego, a jednocześnie – w zaistniałej sytuacji procesowej – nie tylko sam zarzut, ale i wszelkie ewentualne wnioski należałoby uznać za spóźnione w myśl art. 493 § 1 k.p.c. Na marginesie Sąd pierwszej instancji wskazał, że powołane przez niego orzecznictwo w większości przypadków poddaje pod rozwagę kwestię abuzywności poszczególnych klauzul zawartych w umowach . Ocena prawna nie prowadzi do ustalenia nieważności umów, a skupia się na określeniu skutków wyłączenia z umów abuzywnych zapisów. Rezultatem takich rozstrzygnięć są ustalenia dotyczące wysokości kredytu, rat kapitało-odsetkowych. W niniejszej sprawie brak jest materiału dowodowego, pozwalającego czynić takie ustalenia. Niemniej Sąd Okręgowy zwrócił uwagę na dochodzoną pozwem kwotę. Materiał dowodowy w sposób niesporny, jego zdaniem wskazuje, iż kwota udzielonego kredytu wynosiła 160.170,84 CHF, co w dniu zawarcia umowy (jak wynika z § 11) odpowiadało kwocie 360.000 zł. Spłata miała nastąpić do sierpnia 2032 roku, a jej wypowiedzenie nastąpiło po upływie 21 miesięcy. Kredyt został więc postawiony w stan wymagalności po bardzo krótkim okresie praktycznie w całości. Tymczasem niniejszym pozwem dochodzona jest tylko część roszczenia – kwota 250.000 zł. Jest to tylko część należności głównej, bez odsetek, opłat, kosztów. Zatem nawet dokonanie przeliczenia według innych zasad niż przyjęte przez pierwotnego wierzyciela, nie mogłoby doprowadzić do wyliczenia niższego niż kwota dochodzona pozwem. Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy, na podstawie art. 496 k.p.c., utrzymał nakaz zapłaty w mocy w całości. Podstawę orzeczenia o kosztach stanowił art. 98 k.p.c., statuujący zasadę odpowiedzialności za wynik procesu. Sąd Okręgowy nie znalazł przesłanek odstąpienia od obciążenia powódki kosztami procesu. W jego ocenie stała temu na przeszkodzie postawa procesowa – negowanie nawet fragmentu dochodzonego roszczenia, sposób prowadzenia postępowania – zgłaszanie zarzutów w odstępach kilkumiesięcznych, składanie pism i pojedynczych wniosków dopiero na rozprawie, osobno na każdym kolejnym terminie, prawny charakter zarzutów, ale w większości – sprzeczny z przepisami (choć pozwana broniła się brakiem wiedzy prawniczej, to pisma niewątpliwie były przygotowane przez osobę, która taką wiedzę posiada – pozwana prowadziła spór w sposób równorzędny stronie przeciwnej). To spowodowało jedynie wydłużenie procesu i zwiększenie kosztów tego postępowania. Podstawę prawną rozstrzygnięcia o kosztach pełnomocnika strony powodowej stanowił § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2015 r. poz. 1804), w wersji sprzed nowelizacji, która weszła w życie z dniem 26 października 2016 roku (pozew wniesiono w dniu 18 października 2016 roku). Na koszty zasądzone nakazem zapłaty złożyły się również kwota opłaty od pozwu (3.125 zł) oraz opłata od udzielonego pełnomocnictwa (17 zł)/uzasadnienie wyroku k. 132-141/. Apelację od powyższego wyroku wywiodła pozwana, zaskarżając go w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła: 1. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia tj.:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.