← Polska

II C 1612/17

Sygn. akt II C 1612/17 UZASADNIENIE Pozwem z dnia 12 grudnia 2017 r., powódka A. S. domagała się zasądzenia na jej rzecz od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej w W.: - kwoty 150.000 zł wraz z odsetkami us

§ 1

k.c., stosownie do którego roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę Istota instytucji przedawnienia sprowadza się do tego, że zgodnie art. 117 § 2 k.c., po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba, że zrzeknie się korzystania z zarzutu (co w sprawie nie miało miejsca). Początek biegu trzyletniego terminu przedawnienia roszczeń deliktowych wyznacza dzień, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia. Dla uznania, że rozpoczął się bieg terminu trzyletniego przedawnienia konieczne jest, zatem aby poszkodowany dowiedział się zarówno o szkodzie, jak i o osobie odpowiedzialnej, bez znaczenia jest natomiast okoliczność określonego kwalifikowania przez poszkodowanego zdarzenia wywołującego szkodę (delikt cywilny, czy czyn karalny). Jeżeli, zatem upłynął już trzyletni termin od dnia wyrządzenia szkody, poszkodowany musi przeprowadzić dowód na to, że powziął wiadomość o szkodzie i o osobie obowiązanej, w terminie późniejszym niż dzień nastąpienia zdarzenia wyrządzającego szkodę (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 sierpnia 1995 r., sygn. akt II PRN 5/95, OSNAP 1996/4/63). Konkludując, początek biegu terminu trzyletniego liczony jest od dnia, w którym poszkodowany powziął wiadomość o tym, że szkoda, która nastąpiła, jest wynikiem zdarzenia, z którym związana jest odpowiedzialność deliktowa innego, określonego podmiotu (wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 19 marca 1991 r., sygn. akt I ACr 39/91, OSA 1991/4-5/28). Mając na względzie powyższe wskazać należy, iż w realiach sprawy rozpoczęcie biegu przedawnienia nastąpiło najpóźniej w styczniu 2011 r., tj. w momencie, w którym lekarz kardiolog uświadomił powódkę i jej córkę podczas wizyty kontrolnej, że posocznica jest schorzeniem zaliczanym do zakażeń szpitalnych, za które odpowiedzialność ponosi podmiot udzielający świadczeń medycznych. Roszczenia zgłoszone w pozwie, w myśl art.

§ 1kc uległy, zatem przedawnieniu najpóźniej w styczniu 2014 r.

Powódka stała na stanowisku, że podniesienie przez pozwanego zarzutu przedawnienia jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Wskazać należy, że zgodnie z generalną zasadą wyrażoną w treści przepisu art. 5 k.c. nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Co do zasady, zarzut przedawnienia sam w sobie nie stanowi w istocie prawa podmiotowego, nie mniej jednak jego podniesienie może w wyjątkowych okolicznościach stanowić nadużycie prawa, w rozumieniu art. 5 kc. Osoba kwestionująca uprawnienie do podniesienia tego zarzutu obowiązana jest jednak wykazać racjonalne przesłanki swojego sprzeciwu ( vide art. 6 kc oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie, z dnia 27 marca 2013 r., sygn. akt III APa 5/13, LEX nr 1305959 i wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, z dnia 13 lutego 2013 r., sygn. akt I ACa 843/12, LEX nr 1289381). Reguła płynąca z treści omawianego przepisu ma charakter wyjątkowy i winna być stosowana tylko po wykazaniu, przez osobę z niej korzystającą, wyjątkowych okoliczności. Każdorazowo dokonując oceny, czy zarzut przedawnienia stanowi nadużycie prawa, rozstrzygające znaczenie będą, zatem miały okoliczności wynikające z konkretnej sprawy. Mając na względzie okoliczności powzięcia przez A. S. wiedzy co do przyczyn zakażenia jej posocznicą ustalone w toku postępowania na podstawie zeznań powódki i jej córki B. S., wskazać należy, że powódka najpóźniej od stycznia 2011 r. miała pełną świadomość ewentualnego zaistnienia szkody na jej osobie, jak i tożsamości podmiotu odpowiedzialnego za jej naprawienie. Od tej chwili powódka dysponowała już potencjalnie wszystkimi niezbędnymi informacjami jak i środkami, by w terminie podjąć działania, co najmniej przerywające bieg przedawnienia jej roszczeń przeciwko szpitalowi. Powódka nie uczyniła nic w tym kierunku i wytoczyła powództwo dopiero w grudniu 2017 r., po upływie 6 lat od momentu powzięcia wiadomości o szkodzie i podmiocie zobowiązanym do jej naprawienia. W świetle zeznań córki powódki B. S. u podstaw zaniechania jakichkolwiek działań, które mogłyby doprowadzić chociażby do przerwania biegu przedawnienia roszczeń powódki wobec szpitala legła dezorganizacja życia, wyczerpanie fizyczne i psychiczne obu kobiet oraz zła sytuacja finansowa, spowodowane stanem zdrowia powódki, wywołanym zakażeniem posocznicą i koniecznością sprawowania nad nią opieki. Wyjaśnienia te są w ocenie Sądu mało przekonywujące. Zważyć należy, że od października 2010 r. stan zdrowia powódki sukcesywnie się polepszał. Powódka wymagała stałej opieki córki do końca grudnia 2010 r., a wiosną 2011 r. była już w stanie funkcjonować samodzielnie, a nawet zajmować się ogrodem. Twierdzenia dotyczące braku środków finansowych powódki na wytoczenie procesu sądowego są nieudowodnione i nieuzasadnione. Złożenie chociażby wniosku o zawezwanie próby ugodowej wiązałoby się bowiem z koniecznością wyasygnowania jednorazowo kwoty 40 zł, co bez wątpienia nie stanowiłoby znacznego obciążenia budżetu domowego powódki. A. S. mogła nadto skorzystać z ustawowej możliwości złożenia wniosku o zwolnienie jej od kosztów sądowych i ustanowienie adwokata z urzędu. Mając na uwadze fakt udzielenia powódce takich przywilejów w rozpoznawanej sprawie, uzasadnionym jest domniemanie, że Sąd przychyliłby się do jej wniosków w tym zakresie złożonych także w okresie biegu przedawnienia. Z uwagi na powyższe stwierdzić zatem należy, że powołane przez powódkę okoliczności mające na celu usprawiedliwienie jej bezczynności w dochodzeniu roszczeń z tytułu szkody na osobie od szpitala, w którym doszło do zakażenia jej posocznicą, nie mogły uzasadnić zarzutu z art. 5 k.c., gdyż A. S. miała potencjalną możliwość podjęcia różnorakich działań, przewidzianych w art. 123 § 1 k.c., przerywających bieg przedawnienia, bez konieczności wytaczania samego powództwa. Tym samym, ponad 6-letnia bezczynność powódki trwająca co najmniej od stycznia 2011 r. (tj. od momentu powzięcia wiadomości, iż posocznica zalicza się do zakażeń szpitalnych, za które odpowiada placówka medyczna, w której nastąpiło zakażenie) nie znajduje usprawiedliwienia na gruncie rozpoznawanej sprawy. Opieszałość powódki w podjęciu działań zmierzających do obrony jej interesów przed sądem, od stycznia 2011 r. obciąża wyłącznie samą powódkę i nie może być usprawiedliwiana obecnie normą płynącą z art. 5 kc (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie, z dnia 31 października 2012 r., sygn. akt I ACa 341/12, LEX nr 1237840). Nie umniejszając w żadnej mierze cierpień powódki wynikających ze zdarzenia szkodowego, stwierdzić jednak należy, że strona powołując się na treść art. 5 k.c. winna wykazać zarówno, iż opóźnienie w dochodzeniu roszczenia jest spowodowane szczególnymi przesłankami, które to opóźnienie uzasadniają, jak i to, że opóźnienie to nie jest nadmierne. Podkreślić należy, że ostatecznie powódka wystąpiła na drogę przymusowego dochodzenia roszczeń nieomal po upływie dwukrotnego okresu ich przedawnienia, czyli nie bezpośrednio po tym okresie. Tak znaczne przekroczenie terminu określonego w art.

§ 1

k.c., bez wątpienia uznać należy za nadmierne opóźnienie, tym bardziej, że powódka nie jest osobą nieporadną życiowo lub społecznie. Konkludując, uznać należało, że powódka nie przedstawia żadnych obiektywnych okoliczności uzasadniających tak znaczne opóźnienie w zgłoszeniu jej roszczeń w stosunku do podmiotu, na którym spoczywa odpowiedzialność odszkodowawcza. Prawa obu stron postępowania cywilnego powinny być chronione w takim samym stopniu. Powódka, poprzez pełnomocnika, w sprawie niniejszej ograniczyła się jedynie do wskazania, że w jej indywidualnej ocenie zarzut przedawnienia, zgłoszony przez pozwanego, stanowi nadużycie prawa podmiotowego, nie wypełniła zatem ciążących na stronie, przywołanych powyżej obowiązków procesowych. W konsekwencji, zarzut strony pozwanej należało uznać za skutecznie wniesiony, zgodnie z przywołanymi przepisami i ostatecznie oddalić powództwo bez szczegółowej oceny jego zasadności. Co do kosztów procesu, w ocenie sądu w sprawie zachodził szczególnie uzasadniony wypadek, przemawiający za zastosowaniem art. 102 k.p.c. i nieobciążaniem przegrywającej sprawę powódki kosztami procesu. Za zastosowaniem art. 102 k.p.c. przemawiał szczególny charakter sporu, w którym powódka dochodziła zadośćuczynienia i odszkodowania w związku z zakażeniem jej posocznicą podczas jej pobytu w placówce medycznej. Dodatkowym argumentem stwarzającym podstawę do nieobciążania powódki zwrotem kosztów procesu stronie pozwanej było jej subiektywne przekonanie o rozmiarze doznanej krzywdy i słuszność wystąpienia z roszczeniem. Nie sposób przyjąć, że powódka pochopnie wystąpiła z powództwem, gdyż z góry nie dawało się jednoznacznie przesądzić wyniku sprawy. Biorąc pod uwagę wszystkie wskazane powyżej okoliczności, a także dysproporcje stanu majątkowego powódki i pozwanego towarzystwa ubezpieczeń, zdaniem Sądu, pomimo oddalenia powództwa, zasadne jest zastosowanie wobec powódki art. 102 k.p.c. i nie obciążanie jej obowiązkiem zwrotu kosztów procesu. Na podstawie § 8 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz. U. 2016. 1714) w związku z § 4 ust. 1, 2 i 3 Sąd przyznał adwokatowi A. N. – pełnomocnikowi powódki ustanowionemu z urzędu, koszty nieopłaconej pomocy prawnej w kwocie 8.856 zł brutto, którą to kwotę nakazał wypłacić ze środków Skarbu Państwa. Kwota powyższa została powiększona o podatek VAT (7.200 zł plus VAT).

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.