← Polska

XXV C 2207/17

Sygn. akt XXV C 2207/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 września 2018 r. Sąd Okręgowy w Warszawie XXV Wydział Cywilny, w składzie: Przewodniczący: SSO Monika Włodarczyk Protokolant:

§ 1

k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§ 2). Zgodnie zaś z dyspozycją art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. W sprawie nie było wątpliwości, iż stronami Umowy był przedsiębiorca - Bank, oraz konsument - powód (kredyt na cele mieszkaniowe) a także, że kwestionowane klauzule zawarte zostały we wzorcu umowy oraz Regulaminie inkorporowanym do treści Umowy. Zdaniem Sądu „odwróconej klauzuli indeksacyjnej” zastosowanej w § 3 ust. 1a, nie sposób kwalifikować jako głównego świadczenia stron. W tym zakresie przywołać należy argumentację przedstawioną przez Sąd Najwyższy w wyroku z 22 stycznia 2016 r. w sprawie o sygn. akt I CSK 1049/14 (LEX nr 2008735), którą Sąd w składzie niniejszym w tym temacie, odpowiednio przyjmuje za własną. Odmienna sytuacja dotyczy natomiast kwestionowanego § 1 ust. 1 Umowy. Powołany zapis umowny (w świetle dokonanej powyżej wykładni oświadczeń woli), z całą pewnością, dotyczy głównego świadczenia stron w rozumieniu art.

§ 1zd.

2 k.c., jest przy tym sformułowany w sposób jednoznaczny, nie może podlegać tym samym ocenie pod kątem niedozwolonego charakteru. W ocenie Sądu treść kwestionowanych postanowień, nie określających głównego świadczenia stron, nie była w sposób indywidualny negocjowana z powodem. Ciężar wykazania, iż ww. klauzula (ich treść) była indywidualnie uzgodniona z powodem spoczywał na stronie pozwanej, jako wywodzącej z tego twierdzenia skutki prawne (art.

§ 4k.c.).

Strona pozwana w tym zakresie żadnego dowodu nie przeprowadziła. W tym miejscu wymaga podkreślenia, iż rozszerzona prawomocność wskazywanych przez powoda, wyroków Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w W. wydanych w ramach kontroli abstrakcyjnej wzorców umów stosowanych przez innych przedsiębiorców (banki) mimo, iż o analogicznej bądź bardzo zbliżonej treści, nie rozciąga się na niniejsze postępowanie. Rzeczona kwestia została wyjaśniona już wyczerpująco przez orzecznictwo sądowe (w tym zakresie zob. uchwalę SN [3] z 13 grudnia 2013 r., III CZP 73/13, LEX nr 1405243, uchwałę SN [7] z 20 listopada 2015 r.. III CZP 17/15, LEX nr 1916698). W tym stanie rzeczy należało przejść do kontroli incydentalnej spornych postanowień umownych. W orzecznictwie i doktrynie uważa się, iż w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszają interesy konsumenta postanowienia umowne godzące w równowagę kontraktową stron, a także te, które zmierzają do wprowadzenia konsumenta w błąd, wykorzystując jego zaufanie i brak specjalistycznej wiedzy (W. Popiołek, Objaśnienia do art.

[w:] K. Pietrzykowski, Kodeks cywilny. Komentarz. T. 1, Warszawa 2005; K. Zagrobelny, Objaśnienia do art.

[w:] E. Gniewek, Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 2008). Postanowienia umowy rażąco naruszają interes konsumenta, jeżeli poważnie i znacząco odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. Między innymi o takiej sytuacji można mówić w razie nadmiernego naruszenia równowagi interesów stron poprzez wykorzystanie przez jedną z nich swojej przewagi przy układaniu wzorca umowy (zob. wyrok SA w Warszawie z 08 maja 2009 r., VI ACa 1395/08, LEX nr 1120219). Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Natomiast działanie wbrew dobrym obyczajom w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku (wyrok SN z 13 lipca 2005r., I CK 832/04, LEX nr 159111). Sprzeczne z dobrymi obyczajami są te postanowienia wzorca umownego, które kształtują prawa i obowiązki konsumenta, nie pozwalając na realizację takich wartości jak szacunek wobec partnera, uczciwość, szczerość, zaufanie, lojalność, rzetelność (zob. wyrok SA w Warszawie z 17 kwietnia 2013 r., VI ACa 1096/12, LEX nr 1335762). Przyjmuje się, że klauzula dobrych obyczajów, podobnie jak klauzula zasad współżycia społecznego, nakazuje dokonać oceny w świetle norm pozaprawnych, przy czym chodzi o normy moralne i obyczajowe, powszechnie akceptowane albo znajdujące szczególne uznanie w określonej sferze działań, na przykład w obrocie profesjonalnym, w określonej branży, w stosunkach z konsumentem itp. Przez "dobre obyczaje" w rozumieniu art.

§ 1k.c.

należy rozumieć pozaprawne reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami (G. Bieniek, H. Ciepła, St. Dmowski, J. Gudowski, K. Kołakowski, M. Sychowicz, T. Wiśniewski, Cz. Żuławska, Komentarz do Kodeksu cywilnego. Księga trzecia. Zobowiązania, tom 1, Wielkie Komentarze, Lexis Nexis 2009). Sprzeczne z dobrymi obyczajami będą działania wykorzystujące niewiedzę, brak doświadczenia konsumenta, naruszenie równorzędności stron umowy, działania zmierzające do dezinformacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności. Chodzi więc o działanie potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające in minus od przyjętych standardów postępowania (tak SA w Warszawie w wyroku z 27 stycznia 2011 r., VI ACa 771/10, LEX nr 824347). Dokonując oceny abuzywności pozostałych postanowień łączącej strony Umowy i stanowiącego jej integralną część Regulaminu, Sąd nie dopatrzył się abuzywności postanowienia w zakresie odnoszącego się do zasad spłaty udzielonego kredytu. Z uwagi na fakt, iż walutą zobowiązania była waluta szwajcarska (CHF) i w tej walucie zostało wyrażone zobowiązanie, strona powodowa jako Kredytobiorca, od samego początku istnienia swojego zobowiązania mogła je spłacać w walucie CHF za pośrednictwem otwartego w tym celu rachunku walutowego. A zatem Bank dał powodowi możliwość wyboru, czy sam dokona kupna waluty CHF celem spłaty poszczególnych miesięcznych rat kredytu wyrażonych w CHF i wpłacenia ich na rachunek walutowy, czy też będzie dokonywał stosownych wpłat na rachunek bankowy prowadzony w PLN z możliwością pobrania przez Bank kwoty spłaty z tego rachunku i przeliczenia waluty PLN na CHF przy zastosowaniu zasad przewalutowania określonych w regulaminie. A zatem to wola powoda jako Kredytobiorcy decydowała ostatecznie, czy po jego stronie w związku z przewalutowaniem spłaty rat powstaną dodatkowe koszty, których wysokość sam mógł ocenić. Skoro powód mimo, innej możliwości wykonania zobowiązania zdecydował się po kilkunastu miesiącach na rezygnację z dokonywania spłat bezpośrednio w walucie kredytu, nie może być mowy o niedozwolonym charakterze postanowień umownych, taką możliwość przewidującą. W ocenie Sądu, niedozwolony charakter należy natomiast przypisać postanowieniu umownemu, przyznającemu Bankowi uprawnienia do jednostronnego określenia zasad, na których nastąpić miała odwrócona indeksacja, tj. określenie kwoty udzielonego kredytu w CHF na dzień Uruchomienia kredytu, poprzez ograniczenie, odniesienie się do wartości ekonomicznej kredytowanej nieruchomości, stanowiącej równowartości kwoty 650 000,00 zł (+50 000 zł z tytułu refinansowania wkładu własnego), tj. potencjalna możliwość zastosowania przez Bank kursu wymiany CHF/PLN na dzień Uruchomienia kredytu, różniącego się od ówczesnego kursu rynkowego – na niekorzyść konsumenta, zastosowania kursu zakupu waluty w Banku, z dnia wypłaty kredytu. Oceniając przedmiotowe postanowienie umowne należy wskazać, iż samo odwołanie się przez Bank do „kursu zakupu walut” a zatem pojęcia niejednoznacznego (z literalnego punktu widzenia), nie stanowi o abuzywnym charakterze ocenianego postanowienia umownego. Znając przywołane już ogólne zasady rynkowe w zakresie wymiany walut obcych rzeczą oczywistą jest, iż w rozpoznawanym przypadku od początku chodziło o kurs kupna CHF ustalony przez Bank. Zakładając bowiem, iż powód otrzymałby kwotę udzielonego kredytu, wskazaną w § 1 ust. 1 Umowy, bezpośrednio w CHF, bez stosowania kryterium ograniczającego wysokość kredytu w CHF - odwróconej indeksacji, w celu osiągnięcia zamierzonego celu kredytowania, otrzymaną kwotę kredytu w CHF, powód musiałby wymienić na PLN na rynku walutowym po kursie „kupna” waluty obcej. Rażące naruszenie „dobrych obyczajów”, stanowi jednakże, uzależnienie kwoty kredytu wyrażonej w CHF, od bliżej niesprecyzowanych w Umowie i Regulaminie, kryteriów w jaki Bank ustalał wartość kupna CHF w celu zastosowania odwróconej indeksacji. Klauzula umowna zawarta w § 3 ust. 1a Umowy nie odwołuje się do ustalanego w sposób obiektywny kursu kupna CHF, do obiektywnych wskaźników, na które żadna ze stron nie miała wpływu, lecz pozwalała w rzeczywistości Bankowi kształtować ten kurs w sposób dowolny, wpływając na wysokość kredytu w CHF i to bez względu na to, z jakiej opcji Uruchomienia kredytu, skorzystałby Kredytobiorca (bezpośrednio w CHF czy po przeliczeniu na PLN). Na dzień zawarcia Umowy sposób ustalenia wartości odwróconej indeksacji, przewalutowania, nie został w żaden sposób określony przez Bank (powód nie został poinformowany o sposobie ustalania kursu kupna CHF, tj. ustalania tabel walutowych). Postanowienia te są zatem niejednoznaczne i nieprzejrzyste. Nie wiadomo jakie wartości są punktem wyjścia w określaniu kursu kupna waluty (kurs NBP, a może informacje transakcyjne z rynku walutowego), nie wiadomo jaka jest wysokość stosowanego przez Bank spreadu walutowego, a w konsekwencji czy w kursie ustalonym przez Bank jest zawarty jedynie spread walutowy (koszt zabezpieczenia dostępu do CHF na rynku międzybankowym), czy także jakiegoś rodzaju dalsze świadczenie, np. marża za dokonanie wymiany waluty, czyli wynagrodzenie Banku. Nadto w warunkach umownych nie określono nawet zależności w zmianie kursu stosowanego przez Bank od zmian wartości walut na rynku międzybankowym. Rzeczone klauzule mogły być więc wykorzystywane przez Bank w sposób wysoce dowolny i uznaniowy. Występuje tu więc znaczna dysproporcja informacyjna co do sposobu realizacji Umowy między stronami. Powód pozbawiony został możliwości kontroli, czy stosowany przez Bank kurs jest prostą pochodną rzeczywiście dokonywanych na rynku międzybankowym transakcji waluty, czy też zawiera w sobie jakiś dodatkowy margines, stanowiący de facto zysk Banku. Aby jednakże uznać dane postanowienie umowne za abuzywne, nie jest wystarczające stwierdzenie wyłącznie, iż jest ono sprzeczne z dobrymi obyczajami, stanowi przejaw nierównomiernego rozkładu praw i obowiązków stron umowy. Strona powodowa musi także wykazać, prawnie relewantne znaczenia tej nierównowagi, tj., że stanowi rażące naruszenie interesów konsumenta (cytowany przepis wymaga łącznego spełnienia wyrażonych w nim przesłanek pozytywnych i przesłanki negatywnej). Na kanwie niniejszego postępowania sprowadza się to do wykazania, iż stosowany przez Bank kurs wymiany waluty CHF, na dzień Uruchomienia kredytu, odbiegał rażąco od kursu rynkowego. Trudno bowiem mówić o rażącym naruszeniu interesów konsumenta, w sytuacji przyjęcia przez Bank kursu walutowego nieznacznie większego niż możliwy do uzyskania u innych podmiotów finansowych zajmujących się zorganizowaną i stałą wymianą walut obcych na walutę krajową i odwrotnie - w rozmiarach pozwalających na wymianę waluty kredytu (kilkuset tysięcy franków szwajcarskich) na złote polskie. Strona powodowa, na której spoczywał ciężar wykazania swoich twierdzeń, nie wykazała rażącego naruszenia interesu konsumenta (nie wskazała nawet jaki kurs kupna CHF obowiązywał u poprzednika prawnego pozwanego w dniu Uruchomienia kredytu, tj. 10 marca 2006 r.). Wobec braku wskazania przez powoda obowiązującego w dniu Uruchomienia kredytu kursu kupna CHF, jedynie na marginesie dodać należy, iż takim punktem odniesienia nie jest średni kurs kupna obowiązujący w Narodowym Banku Polskim. Ustalane przez NBP średnie kursy kupna i sprzedaży walut są jedynie kursami księgowym. Sam Narodowy Bank Polski nie kupuje i nie sprzedaje po takich kursach walut obcych. Zdaniem Sądu z uwagi na fakt, że zobowiązanie kredytowe winno być wykonane zgodnie z jego treścią i w sposób odpowiadający celowi społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego (art. 354 k.c.) należałoby zastosować kurs rynkowy, tj. taki jaki obowiązywał wówczas na rynku obrotu walut. Nie można również pomijać faktu, że przy kredycie walutowym bank ponosi koszty, tj. chodzi o akcję kredytową dotyczącą uzyskania odpowiedniego kapitału w CHF. Dlatego też koniecznym przy wyliczeniach winno być uwzględnienie marży banku, która stanowiłaby gwarantowane, minimalne wynagrodzenie w uczciwym, konsumenckim obrocie prawnym ( tak też SN w wyroku z dnia 14 maja 2015 r. II CSK 768/14, publ. OSN z 2015 r. nr 11 poz. 132). Banki różnicując ceny uzyskują bowiem zysk na transakcjach walutowych, spread walutowy jest zatem zyskiem banku, a kosztem klienta. Żaden z przedstawionych przez powoda wniosków dowodowych nie zmierzał do wykazania tej okoliczności. Jak wcześniej wskazano to na stronie powodowej spoczywał ciężar wykazania, że Bank zastosował zawyżone kursy CHF, nieuzasadnione w stosunku do pojęcia uczciwego zysku do jakiego Bank miał prawo. To powód winien był wykazać jaką szkodę poniósł czy też w jakiej wysokości spełnili nienależnie świadczenie w wyniku zastosowania kursu CHF ustalonych według tabel kursu Banku, a nie odpowiedniego kursu rynkowego uwzględniającego uczciwy zysk. Powód w tym zakresie nie wykazał żadnej inicjatywy dowodowej. Sąd nie mógł więc w ramach kontroli incydentalnej, ocenić czy zakwestionowane klauzule naruszają interesy konsumenta w sposób rażący, tj. czy zastosowany w dniu Uruchomienia kredytu kurs kupna CHF rażąco odbiegał od kursu rynkowego. Konstatacja ta prowadziła tym samym do stwierdzenia braku abuzywnego charakteru omawianego postanowienia umownego. Zwrócić należy przy tym uwagę, iż nawet w przypadku uznania ww. postanowienia za niedozwolone, nie prowadziłoby to do nieważności całej Umowy. Stosunek prawny łączący strony określał bowiem kwotę kredytu, czas trwania umowy, zasady spłaty rat w CHF. Stronom przysługiwałoby wyłącznie roszczenia z tytułu nienależytego wykonania zobowiązania. Reasumując, powództwo główne podlega oddaleniu gdyż powodowi nie udało się wykazać formułowanych podstaw roszczenia o zapłatę. Konsekwencją oddalenia powództwa głównego było również oddalenie wniosku dowodowego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego (pkt IV lit. (a) pozwu). Na marginesie dodać przy tym należy, iż teza dowodowa wnioskowana przez powoda, nie odpowiada okolicznościom niniejszego postępowania, treści umowy - nawet w przypadku uznania abuzywności odwróconej klauzuli indeksacyjnej. Podnieść należy, iż byłaby ona właściwa w przypadku kredytu indeksowanego w którym kwota kredytu wyrażona jest w złotych polskich a nie w walucie obcej CHF. W celu wyczerpania zarzutów podnoszonych w toku instancji, należy także ustosunkować się do podniesionego przez pozwanego zarzutu przedawnienia roszczeń o zapłatę objętych przedmiotowym powództwem. Zdaniem Sądu podniesiony przez pozwanego zarzut byłby częściowo zasadny. Roszczenia z bezpodstawnego wzbogacenia przedawniają się bowiem z upływem ogólnego terminu przedawnienia roszczeń wynikającego z art. 118 k.c., tj. 10 lat. Mając zaś na uwadze fakt, iż powód wystąpił z przedmiotowym powództwem w 11 roku wykonywania Umowy, omawiany zarzut okazałby się skuteczny, co do świadczeń za okres przypadający przed 31 października 2007 r. Powyższa konstatacja dotyczy nie tylko części kapitałowej, ale także części odsetkowej roszczenia powoda . Trzyletni termin przedawnia wierzytelności odsetkowych wynosi 3 lata, jednakże wyłącznie w przypadku jego rozpoznawania z punktu widzenia materialnoprawnej konstrukcji kredytu bankowego jako świadczenia okresowego z perspektywy kredytodawcy, a nie kredytobiorcy. Na wypadek nieuwzględnienia powództwa głównego powód sformułował w pkt 2 petitum pozwu roszczenie o ustalenie nieistnienia wierzytelności strony pozwanej wynikającej z umowy kredytu hipotecznego nr (...) z 28 lutego 2006 r., której przedmiotem był kredyt denominowany kursem CHF w stosunku do powoda na dzień 31 sierpnia 2017 r. ponad kwotę 242 807,62 zł w odniesieniu do całej kwoty zadłużenia. Pochylając się nad tak określonym żądaniem należy zaznaczyć, iż co do zasady na podstawie art. 189 k.p.c. nie można żądać ustalenia stanu faktycznego lub faktu. Dopuszczalne jest jednakże ustalenie faktu mającego charakter prawotwórczy, jeżeli w istocie zmierza do ustalenia prawa lub stosunku prawnego. Zamieszczenie w umowie postanowienia określonej treści jest zdarzeniem faktycznym. Tak jak dopuszczalne jest ustalenie, czy strony pozostają w stosunku prawnym wykreowanym przez umowę, tak dopuszczalne jest ustalenie treści tego stosunku i to co do wszystkich jego elementów, niektórych z nich lub tylko jednego (zob. wyrok SN z dnia 25 czerwca 1998 r, III CKN 563/97, LEX nr 255611). Sposób sformułowania roszczenia w petitum pozwu, nie zawiera w sobie żądania ustalenia nie istnienia Umowy o określonej treści, niezwiązania stron ściśle określonymi postanowieniami zawartymi w Umowie, kształtującymi łączące strony zobowiązanie. Żądanie to zawiera w sobie stwierdzenie określonego faktu jedynie pośrednio, dopiero w uzasadnianiu pozwu odnosząc się do stanu prawnego, ukształtowanego przez Umowę. Niezależnie od trafności powyższej konstatacji, w ocenie Sądu powód nie wykazał także interesu prawnego w rozumieniu art. 189 k.p.c. Istnienie interesu prawnego decyduje o dopuszczalności badania prawdziwości twierdzeń powoda, że wymieniony w powództwie stosunek prawny lub prawo istnieje, bądź nie istnieje. Nie istnieje legalna definicja pojęcia interesu prawnego. Jego funkcja wynika z przepisów, zaś treść znaczeniową kształtuje praktyka. W piśmiennictwie i - przede wszystkim - w orzecznictwie utrwalił się pogląd, zgodnie z którym interes prawny rozumieć należy jako obiektywnie występującą potrzebę ochrony sfery prawnej powoda, którego prawa zostały lub mogą zostać zagrożone, bądź też co do istnienia lub treści których występuje stan niepewności. Ocena interesu prawnego wymaga zindywidualizowanych, elastycznych kryteriów, uwzględniających celowościowe podstawy powództwa z art. 189 k.p.c. Jedną z przesłanek badanych przy rozważaniu celowości wykorzystania powództwa o ustalenie jest znaczenie, jakie wyrok ustalający wywarłby na sytuację prawną powoda. O występowaniu interesu prawnego świadczy możliwość stanowczego zakończenia na tej drodze sporu, natomiast przeciwko jego istnieniu - możliwość uzyskania pełniejszej ochrony praw powoda w drodze innego powództwa (zob. m.in. wyrok SN z 15 października 2002 r. II CKN 833/00, Lex nr 483288; wyrok SN z 30 listopada 2005 r. III CK 277/05, Lex nr 346213; wyrok SN z 02 lutego 2006 r. II CK 395/05, Lex nr 192028; wyrok SN z 29 marca 2012 r., I CSK 325/11, Lex nr 1171285; wyrok SN z 05 września 2012 r., IV CSK 589/11, Lex nr 1232242). Innymi słowy interes prawny zachodzi, jeżeli sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni stronie powodowej ochronę jej prawnie chronionych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Postępowanie cywilne oparte jest bowiem na założeniu, że realizacja praw na drodze sądowej powinna być celowa i możliwie prosta, udzielana bez mnożenia postępowań. Założenie to realizuje wymaganie wykazania interesu prawnego w wypadku żądania ustalenia istnienia (nieistnienia) stosunku prawnego lub prawa i przyjęcie jako zasady, że możliwość uzyskania skuteczniejszej ochrony w drodze innego powództwa podważa interes prawny w żądaniu ustalenia. Powyższa zasada nie powinna być oczywiście pojmowana abstrakcyjnie, w celu zawężającej interpretacji tej przesłanki do wytoczenia powództwa o ustalenie, lecz ze względu na konstytucyjnie gwarantowane prawo do sądu zawsze konieczna jest ocena istnienia interesu prawnego do wytoczenia tego powództwa na tle okoliczności faktycznych konkretnych spraw. Wobec tego przyjmuje się istnienie interesu prawnego zawsze, gdy istnieje niepewność stanu prawnego lub gdy stronie nie stoi otworem droga procesu o świadczenie, a strona przeciwna kwestionuje jej prawo lub stosunek prawny (por. wyrok SA w Warszawie z dnia 25 września 2013r., I ACa 773/13, Lex nr 1392106). Przenosząc powyższe rozważania na kanwę niniejszego postępowania w ocenie Sądu, powodowi przysługiwało roszczenie dalej idące o zapłatę, obejmujące całość świadczeń wpłaconych przez powoda na rzecz pozwanego z tytułu spornej Umowy, oparte na założeniu nieważności łączącego strony stosunku prawnego. Powód tymczasem wystąpił z powództwem o częściową zapłatę opartym na założeniu nieważności całej umowy tudzież bezskuteczności niektórych jej postanowień formułując jako roszczenie ewentualnie żądanie o ustalenie, zmierzające do ustalenia, iż w pozostałym zakresie (ponad wyliczoną przez powoda kwotę roszczenia głównego), rozliczenie stron przy założeniu nieważności umowy (tudzież bezskuteczności odwróconej klauzuli indeksacyjnej), nie przekracza kwoty 242 807,62 zł. Zwrócić należy jednakże uwagę, iż poprzez skonstruowanie powództwa w sposób ewentualny, powód nie mógł uzyskać orzeczenia definitywnie kończącego powstałego między stronami na tle Umowy sporu, tym bardziej, iż oba powództwa oparł na tożsamych okolicznościach faktycznych, zakładających nieważność całej Umowy, tudzież bezskuteczność niektórych ich postanowień, mogących wpływać na wysokość zobowiązania Kredytobiorcy. Nawet zatem przyjmując, że powód wykazał posiadanie interesu prawnego w rozumieniu art. 189 k.p.c. to nawet pochylając się merytorycznie nad zarzutami uzasadniającymi pierwsze z żądań ewentualnych, Sąd doszedłby do analogicznych wniosków jak przy ocenie powództwa głównego. Pierwsze powództwo ewentualne podlegałoby zatem także oddaleniu. Konsekwencją powyższych rozważań było oddalenie wniosku dowodowego powoda zawartego w pkt IV lit. b, pozwu (k. 3v). Nie była to przy tym przyczyna wyłączna. W ocenie Sądu, teza dowodowa sformułowana przez pełnomocnika powoda nie odpowiada wymaganiom ustawy procesowej. Tak skonstruowana teza dowodowa nie mogła stanowić podstawy ustaleń biegłego. Rola biegłego sprowadza się wyłącznie do zweryfikowania okoliczności faktycznych wymagających wiedzy specjalnej, a nie oceny Umowy pod kątem jej istnienia. Teza dowodowa nie określała kryteriów którymi biegły winien się kierować, jakie dane i założenia miałyby stanowić podstawę jego ustaleń. W tym stanie rzeczy Sąd oddalił pierwsze powództwo ewentualne. Pochylając się nad drugim powództwem ewentualnym o unieważnienie umowy kredytu hipotecznego nr (...) z 2 marca 2006 r., w oparciu o przepis art. 12 ust 1 pkt 4 w zw. z art. 5 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym - w całości co powinno być połączone z obowiązkiem wzajemnego zwrotu świadczeń stron, bądź w zakresie § 1 ust. 1 w zw. z § 3 ust. 1, w zw. z § 2 pkt 9 i § 9 ust. 7 Regulaminu, co winno zostać połączone z obowiązkiem zapłaty na rzecz powoda kwot wskazanych w pkt 2 pozwu według stanu na dzień 31 sierpnia 2017 r. należało przyjąć, iż przepisy przedmiotowej ustawy, nie mogły stanowić podstaw formułowanych przez powoda żądań. Ustawa z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym weszła bowiem w życie już po zawarciu przez strony spornej Umowy. Nie ulega natomiast wątpliwości, iż istota przedmiotowej regulacji odnosi się do etapu bezpośrednio poprzedzającego zawarcie przez konsumentów stosunków prawnych z przedsiębiorcami. Przez praktykę rynkową ustawa rozumie wszakże działanie lub zaniechanie przedsiębiorcy, sposób postępowania, oświadczenie lub informację handlową, w szczególności reklamę i marketing, bezpośrednio związane z promocją lub nabyciem produktu przez konsumenta (art. 2 pkt 4). Praktykę rynkową uznaje się za zaniechanie wprowadzające w błąd, jeżeli pomija istotne informacje potrzebne przeciętnemu konsumentowi do podjęcia decyzji dotyczącej umowy i tym samym powoduje lub może powodować podjęcie przez przeciętnego konsumenta decyzji dotyczącej umowy, której inaczej by nie podjął (art. 6 ust. 1). Powód formułując omawiane roszczenie, odnosi się właśnie do etapu zawierania Umowy, naruszenie przez pozwanego przede wszystkim obowiązku informacyjnego. Brak jest przy tym powszechnie obowiązującego aktu normatywnego, pozwalającego na rozważenie zarzutów powoda zwartych w drugim roszczeniu ewentualnym. Jak już wyjaśniono przy ocenie powództwa głównego dyrektywa (...)nie ma zastosowania do umów kredytu denominowanego walutą obcą, gdyż nie są one instrumentami finansowymi. Z uwagi na zakres stosowania unijnych dyrektyw, źródła powszechnie obowiązującego prawa w Polsce, samodzielną podstawą oceny roszczeń powoda, nie mogły stanowić także wprost uregulowania zawarte w dyrektywie Rady 93/13/EWG z 05 kwietnia 1993 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Polski porządek prawy na dzień zawarcia Umowy, nie zawierał bowiem uregulowań pozwalających na pro wspólnotową wykładnię przepisów prawa krajowego, uwzględniającą przepisy dyrektyw wspólnot europejskich. Brak jest zatem przepisu normatywnego, który nakładałby na pozwanego na dzień zawarcia Umowy, szczególny obowiązek informacyjny w zakresie wskazywanym przez powoda. Na marginesie dodać należy, iż na dzień zawierania Umowy, nie obowiązywała także Rekomendacja S wydana przez Komisję Nadzoru Finansowego. Nie sposób więc zarzucić pozwanemu, naruszenie kodeksu praktyk, który nie obowiązywał w dniu zwierania Umowy. Dodatkowym argumentem, przemawiającym za oddaleniem drugiego z roszczeń ewentualnych, jest także to, iż w ocenie Sądu przepis art. 12 ust. 1 pkt 4 ww. ustawy, na którym powód opiera swoje powództwo ewentualne, nie daje podstaw do żądania unieważnienia umowy. W myśl powołanego przepisu w razie dokonania nieuczciwej praktyki rynkowej konsument, którego interes został zagrożony lub naruszony, może żądać naprawienia wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych, w szczególności żądania unieważnienia umowy z obowiązkiem wzajemnego zwrotu świadczeń oraz zwrotu przez przedsiębiorcę kosztów związanych z nabyciem produktu. Przepis ten stanowi in principio, iż konsument może domagać się naprawienia szkody na zasadach ogólnych, ten fragment jest jasny. Ustawodawca dodał do tego przepisu jeszcze zdanie 2 stwierdzające, iż obowiązek naprawienia szkody może polegać na "żądaniu unieważnienia umowy z obowiązkiem wzajemnego zwrotu świadczeń oraz zwrotu przez przedsiębiorcę kosztów związanych z nabyciem produktu". Stosowanie tego przepisu jest jednakże problematyczne z tego powodu, iż w ustawie o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym brakuje materialnoprawnego przepisu na wzór art. 9 ust. 3 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów stanowiącego, iż czynności prawne będące przejawem nadużywania pozycji dominującej są w całości lub w odpowiedniej części nieważne. Samodzielną podstawą nieważności nie może być art. 12 ust. 1 pkt 4 ww. ustawy, bo jest to przepis proceduralny, zaś art. 58 k.c. nie zawsze znajdzie tutaj zastosowanie, gdyż sama czynność prawna towarzysząca nieuczciwej praktyce rynkowej, tak jak przesądzono to w niniejszym postępowaniu, może być zgodna z prawem (tak. A. Michalak, Przeciwdziałanie nieuczciwym praktykom rynkowym. Komentarz, Warszawa 2008). Nawet jednakże gdyby przyjąć, iż przedmiotowa ustawa ma zastosowanie w niniejszym postępowaniu w ocenie Sądu, powód nie wykazał przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego. Do przesłanek pozwalających konsumentowi w razie dokonania nieuczciwej praktyki rynkowej na wystąpienie z roszczeniem o naprawienie wyrządzonej szkody należą: dokonanie nieuczciwej praktyki rynkowej (tj. praktyki rynkowej, która jest sprzeczna z prawem lub dobrymi obyczajami i w istotny sposób zniekształca lub może zniekształcić zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta); wystąpienie szkody o charakterze majątkowym lub niemajątkowym; zdarzenie, którego wystąpienie warunkuje odpowiedzialność (zdarzeniem warunkującym odpowiedzialność za powstałą szkodę jest stosowana przez pozwanego przedsiębiorcę nieuczciwa praktyka rynkowa); związek przyczynowy pomiędzy zdarzeniem wyrządzającym szkodę a zaistnieniem szkody oraz wina po stronie sprawcy nieuczciwej praktyki rynkowej. Zdaniem Sądu na gruncie niniejszej sprawy brak jest podstaw do przyjęcia, iż zostało spełnionych łącznie wszystkich pięć przesłanek warunkujących skuteczność przedmiotowego powództwa zwłaszcza winy pozwanego oraz związku przyczynowego między powstałą szkodą a działaniami Banku. Powtórzyć należy, iż na dzień zawarcia Umowy żaden przepis prawa, jak również kodeks dobrych praktyk, nie nakładał na pozwanego obowiązku informowania konsumentów o ryzyku kursowym związanym z zawieraniem kredytu w walucie obcej. Nie sposób zarzucić nadto pozwanemu, iż zdawał sobie sprawę z możliwości wzrostu kursu franka szwajcarskiego niemal o połowę bądź przy dołożeniu należytej staranności powinien to przewidzieć (powód nie wykazał nawet, aby przed zawarciem Umowy, kurs ten w ujęciu historycznym był kursem niestabilnym, obarczonym dużym ryzykiem wahań kursowych). Mając powyższe na uwadze drugie powództwo ewentualne także podlegało oddaleniu. O kosztach postępowania orzeczono zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu wyrażoną w art. 98 §1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. Na koszty poniesione przez pozwanego złożyła się opłata skarbowa od dokumentu pełnomocnictwa - 17,00 zł oraz koszty zastępstwa procesowego przez pełnomocnika będącego radcą prawnym w stawce minimalnej wynoszącej 10 800,00 zł ustalonej na podstawie § 2 pkt 7 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (j.t. Dz. U. z 2018 r. poz. 265). ZARZĄDZENIE 1. (...)

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.