← Polska

I ACa 362/13

Sygn. akt I ACa 362/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 września 2013 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Agnieszka Sołtyka S

k.c. Należy też zwrócić uwagę, iż na gruncie ustawy prawo zamówień publicznych nie została odrębnie uregulowana kwestia solidarnej odpowiedzialności inwestora z wykonawcą za wynagrodzenie należne podwykonawcy i w tym zakresie w oparciu o treść art. 139 p.z.p. należy stosować regulacje kodeksu cywilnego. Ważna i wiążąca strony umowa, niezależnie od jej zgodności z przepisami omówionej ustawy zawierała zapis dopuszczający powierzenie części prac podwykonawcom. W zakresie udzielenia zgody na podwykonawstwo podstawowym zagadnieniem dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy była wykładnia oświadczeń woli stron umowy o podwykonawstwo z dnia 30 maja 2011 r. Istota sporu odnosiła się do różnego rozumienia jej § 11 ust. 4 i 5. Zdaniem skarżącej, zgoda na zawarcie umowę cesji warunkować miała zawarcie umowy o podwykonawstwo, co z kolei miało decydujące znaczenia dla kwestii uzyskania zgody inwestora na zawarcie takiej umowy. Z uwagi na fakt, że zgoda nigdy nie została przez inwestora wyrażona, zdaniem pozwanej, nigdy też nie doszło do zawarcia umowy o podwykonawstwo, gdyż nie spełnił się warunek jej zawarcia. Podstawą wyżej wymienionego zarzutu było założenie, iż Sąd I instancji w sposób nieprawidłowy, niezgodnie z zasadami wykładni oświadczeń woli zinterpretował treść § 11 ust. 5, nie biorąc pod uwagi literalnego brzmienia przepisu, a jedynie element woli stron. Z kolei w ocenie powoda istota spornych zapisów sprowadzała się do tego, że zgoda na podwykonawstwo warunkowała zawarcie umowy cesji wierzytelności. Bez uzyskania bowiem takiej zgody bezprzedmiotowe stawały się zapisy odnoszące się do przelewu wierzytelności. Dokonując analizy w tym zakresie w pierwszej kolejności wskazać należy, że umowa z dnia 28 kwietnia 2010 r. zawarta pomiędzy wykonawcą i inwestorem zawierała postanowienie, zgodnie z którym wykonawca nie może bez zgody zamawiającego dokonać cesji wierzytelności przysługującej mu z tytułu realizacji umowy na osoby trzecie (§ 12 ust. 3). Wykonawca i podwykonawca w treści umowy z dnia 30 maja 2011 r., a dokładnie w jej § 11 ust. 4, zawarli postanowienie, zgodnie z którym „w celu zabezpieczenia płatności wynagrodzenia należnego wykonawcy od zamawiającego z tytułu realizacji niniejszej umowy zamawiający dokonuje cesji wierzytelności przysługującej mu z tytułu realizacji umowy nr (...) z dnia 28.04.2010 r. zawartej między nim a Gminą D. do kwoty 738.000 zł brutto, z zastrzeżeniem postanowień ust. 5 niniejszego paragrafu” Z kolei w dalszej części umowy z dnia 30 maja 2011 r. znalazł się zapis § 11 ust. 5, gdzie strony zawarły zgodne oświadczenie, iż niniejsza umowa zostaje zawarta pod warunkiem zawieszającym uzyskania przez Zamawiającego zgody Gminy D. na dokonanie cesji wierzytelności przysługującej mu z tytułu realizacji umowy nr (...) z dnia 28 kwietnia 2010 r. zawartej pomiędzy nim, a Gminą D. na Wykonawcę niniejszej umowy do kwoty 738.000,00 zł. Należy zgodzić się ze skarżącą, że analiza treści powyższych postanowień umownych przy zastosowaniu językowych reguł wykładni skłaniałaby do takiej interpretacji, jaką prezentowała w toku procesu. Przypomnieć jednak należy, że zgodnie z art. 65 k.c. oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje. Jednocześnie § 2 tego artykułu odnoszący się do oświadczeń woli zawartych w umowach stanowi, że w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. W uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 29 czerwca 1995 r. Sąd Najwyższy przyjął na tle tego przepisu tzw. kombinowaną metodę wykładni (vide: OSNC 1995, Nr 5, poz. 16), co następnie potwierdził w kolejnych orzeczeniach (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 listopada 1997 r., sygn. akt I CKN 825/97, OSNC 1998, Nr 5, poz. 85, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 listopada 1997 r. sygn. akt I CKN 825/97 - OSNC 1998/5/81; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2012 r., sygn. akt II CSK 614/11 - LEX nr 1231314; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 czerwca 1999 r. sygn., akt II CKN 379/98 - OSNC 2000/1/10; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 grudnia 2000 r., sygn. akt II CKN 351/00 OSNC 2001/6/95; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 października 2004 r., sygn. akt V CK 670/03 - OSNC 2005/9/162, czy też wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2012 r., sygn. akt V CSK 169/11 - LEX nr 121827). Metoda ta przyznaje pierwszeństwo, w wypadku oświadczeń woli składanych innej osobie, temu znaczeniu oświadczenia woli, które rzeczywiście nadały mu strony w chwili jego złożenia (subiektywny wzorzec wykładni). Reguły językowe mają w tym wypadku znaczenie jedynie pomocnicze. Dopiero bowiem, gdy okaże się, że strony różnie rozumiały treść złożonego oświadczenia woli, to za prawnie wiążące - zgodnie z kombinowaną metodą wykładni - należy uznać znaczenie oświadczenia woli ustalone według wzorca obiektywnego, czyli takie, jakie powinien mu przypisać adresat oświadczenia, który z należytą starannością dokonuje wykładni zmierzającej do odtworzenia treści myślowych osoby składającej oświadczenie woli (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 13 grudnia 2010 r., sygn. akt V ACa 389/10, LEX 846528). W takim wypadku należy rozpocząć proces wykładni od sensu wynikającego z reguł językowych, z tym że przede wszystkim należy uwzględniać zasady, zwroty i zwyczaje językowe używane w środowisku, do którego należą strony, a dopiero potem ogólne reguły językowe (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 czerwca 2012 r., sygn. akt I CSK 485/11, LEX 1231303). Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 kwietnia 2013 r. (sygn. akt IV CSK 569/12, LEX nr 1324323) wskazał, że sąd stwierdzając iż strony w sposób tożsamy rozumiały użyte w umowie sformułowania, ze względu na brzmienie art. 65 § 2 k.c. nakazującego w pierwszej kolejności badać zgodną wolę stron niż dosłowne brzmienie umowy, jest związany dokonaną przez nie zgodną interpretacją postanowień umowy. Z powyższego wynika, że podstawowe znaczenie dla reguł wykładni oświadczeń stron umowy ma ich wola i to niezależnie od wątpliwości interpretacyjnych powstających po analizie tekstu samego postanowienia umowy. W tym kontekście uznać należało, że zapatrywanie, wyrażone w apelacji, jakoby nie można uznać prawnej doniosłości znaczenia nadanego oświadczeniu woli przez same stron, gdy obiega ono od jasnego sensu oświadczenia woli wynikającego z reguł językowych, nie jest trafne o tyle, że proces wykładni oświadczeń stron umowy o podwykonawstwo został zakończony bez potrzeby sięgania do obiektywnego wzorca wykładni. Zacieśnienie wykładni tylko do "niejasnych postanowień umowy" miałoby oparcie w art. 65 k.c. wtedy, gdyby przepis ten uznawał za wyłącznie doniosłe takie znaczenie umowy, jakie wynika z reguł językowych.. Przepis ten dopuszcza taką sytuację, w której właściwy sens umowy ustalony przy zastosowaniu wskazanych w nim dyrektyw będzie odbiegał od jej "jasnego" znaczenia w świetle reguł językowych (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 16 kwietnia 2013 r., sygn. akt V ACa 56/13, LEX nr 1313283). W rozpoznawanej sprawie, w oparciu o zeznania świadków i powoda, w tym osób zawierających porozumienie w zakresie umowy na podwykonawstwo, Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy rozstrzygnął wątpliwości interpretacyjne co do znaczenia postanowienia umownego zawartego w treści § 11 ust. 5 umowy dokonując oceny pod kątem zgodnej woli stron. Świadek D. K. zeznał (karty 132 – 134 akt), że intencją § 1 pkt. i 5 umowy bo to, że gdyby Gmina wniosła sprzeciw, co do zatwierdzenia podwykonawcy, to wtedy automatycznie ta cesja też nie miałaby miejsca i powód miałby prawo nie przystępować do realizacji umowy bez żadnych konsekwencji finansowych. Była to forma zabezpieczenia powoda na wypadek, gdyby Gmina wniosła sprzeciw. Świadek dodał przy tym, że „użyliśmy sformułowania warunek zawieszający dlatego, że jeśli Gmina nie zaakceptuje T. W. jako podwykonawcę, to tym samym nie zaakceptuje przedłożonej przez nas umowy i umowa staje się nieważna między spółką (...) a T. W.. Takiej też treści zeznania złożył powód (karty 173 – 174 akt). Jak z powyższego wynika strony umowy z dnia 30 maja 2011 r. nadały poszczególnym zwrotom zawartym w umowie dokładnie takie same znaczenie, każda z nich w tożsamy sposób rozumiała ich sens. Niewątpliwie odbiega on od tego, jaki wynikałby z prostej lektury treści umowy, ale jak wskazano wcześniej pozostaje to bez wpływu na ocenę woli stron. Nie zaistniała więc sytuacja, w której w ogóle konieczne byłoby ją ustalać w oparciu o reguły językowe. Nie można się więc zgodzić ze skarżącym, że interpretacja postanowień umowy oparta została wyłącznie na zeznaniach powoda i reprezentanta wykonawcy i godzi w podstawowe zasady interpretacyjne. Sąd Okręgowy wziął pod uwagę cały kontekst sytuacyjny z chwili zawierania umowy, który obejmował przede wszystkim założenie o funkcji zabezpieczającej jaką cesja miała pełnić w stosunku do zawieranej umowy oraz umiejscowienie umowy cesji i postanowienia § 11 ust. 5 umowy w przepisach końcowych odnoszących się do całej umowy. Niebagatelne znaczenie ma także fakt, iż zamiarem przedsiębiorców, zajmujących się działalnością stricte budowlaną nie było w pierwszej kolejności przeniesienie praw do nabytej przez wykonawcę wierzytelności na inny podmiot, a dalsze prowadzenie rozpoczętych już prac wodociągowych na wyznaczonych terenach, z których terminowym wykonaniem wykonawca miał problemy. Wobec istniejącego już wtedy opóźnienia, zgodne z zasadą logiki i doświadczenia życiowego jest założenie, iż optymalnym rozwiązaniem było przekazanie prac innemu podmiotowi, celem ich niezwłocznego zakończenia, a kwestia uzyskania wynagrodzenia za te prace już bezpośrednio od inwestora na zasadzie cesji miała charakter porozumienia dodatkowego, w swojej funkcji zabezpieczającego roszczenia podwykonawcy. Nadto wskazać należy, że dla ustalenia, jak strony rzeczywiście pojmowały oświadczenie woli w chwili jego złożenia może mieć znaczenie także ich postępowanie po złożeniu oświadczenia, na przykład sposób wykonania umowy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 lutego 1998 r., sygn. akt I PKN 532/97, OSNAPiUS 1999, Nr 3, poz. 81). Powód od chwili zawiadomienia inwestora o treści umowy, co miało miejsce w dniu 2 czerwca 2011 r. oczekiwał dwa tygodnie na wyrażenie przez pozwaną zgody na przekazane mu części prac jako podwykonawcy, po czym rozpoczął pracę. Wskazany okres oczekiwania jest to termin niezbędny dla spełnienia przesłanek z art.

§ 2k.c.

i uzyskania tzw. milczącej zgody inwestora na rozpoczęcie wykonywania umowy, a w konsekwencji podstaw do przyjęcia solidarnej odpowiedzialności inwestora za wynagrodzenie należne podwykonawcy. Z powyższego wynika, iż w swoim procesie decyzyjnym zarówno przed zawarciem umowy jak i po jej zawarciu i zawiadomieniu inwestora o jej treści powód nie warunkował swoich działań zgodą na umowę cesji, a przesłankami umożliwiającymi mu rozpoczęcie prac jako strony umowy o roboty budowlane, co także dowodzi, iż to zgoda inwestora na umowę na podwykonawstwo miała dla niego podstawowe znaczenie, a umowa cesji jedynie poboczne. Jak już wskazano zasady wykładni oświadczeń woli nadają literalnemu brzmieniu określonego postanowienia znaczenie drugorzędne, brane pod uwagę jedynie w razie wątpliwości interpretacyjnych obejmujących zgodne oświadczenia stron. Z uwagi na fakt, iż strony umowy były w pełni zgodne co do charakteru § 11 ust. 5 umowy z dnia 30 maja 2011 r. niezasadnym było posłużenie się, jak to sugerowała pozwana, wykładnią literalną przepisu. Wskazać także należy, iż nie potwierdziły się zarzuty pozwanej jakoby zawarcie umowy o podwykonawstwo miało charakter działań wymierzonych przeciwko interesom inwestora lub czynności pozornych mających zapewnić zapłatę za wykonane prace podmiotowi trzeciemu z pominięciem obciążenia komorniczego głównego wykonawcy. Powołująca się na powyższe okoliczności strona pozwana nie wykazała ich w toku postępowania, zgodnie z zasadą rozkładu ciężaru dowodu (art. 6 k.c.), a co za tym idzie nie można było uznać, iż takie podstępne działania stanowiły motywację stron do podpisania umowy z dnia 30 maja 2011 r. W oparciu o powyższe, nie można podzielić interpretacji § 11 ust. 5 umowy, dokonywanej przez stronę pozwaną. Pomimo sformułowania użytego z treści § 11 ust. 5 umowy z 30 maja 2011 r. zgodny zamiar stron umowy obejmował zawarcie umowy cesji pod warunkiem zawarcia umowy o podwykonawstwo, gdyż w razie braku uzyskania zgody na powierzenie prac podwykonawcy sama cesja nie miałaby żadnego praktycznego znaczenia, jako że nie doszło do zawarcia umowy podstawowej dla jej bytu. Niezasadne okazały się również zawarte w apelacji zarzuty odnoszące się zarówno do naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną ocenę dowodów, jak i do sprzecznych z uch treścią ustaleń faktycznych odnośnie udzielenia zgody na wykonanie prac przez podwykonawcę, a w konsekwencji naruszenia przepisu prawa materialnego tj. art.

§ 2i 5 k.c.

Stanowiska skarżącej nie sposób podzielić. Zgodnie z art.

§ 2k.c.

do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora. Jeżeli inwestor, w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącą wykonania robót określonych w umowie lub projekcie, nie zgłosi na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń, uważa się, że wyraził zgodę na zawarcie umowy. Przytoczony przepis stanowi jedną z przesłanek solidarnej odpowiedzialności inwestora i wykonawcy względem podwykonawcy, wyrażonej z treści art.

§ 5k.c.

Przepis ten wprowadza, jako zasadę, solidarną odpowiedzialność inwestora i generalnego wykonawcy, względnie wykonawców częściowych, za umowy zawierane z podwykonawcami oraz dalszymi podwykonawcami. Nowa regulacja wprowadziła więc klarowniejszą i bardzo korzystną dla podwykonawców sytuację prawną, ponieważ obecnie mają oni bezpośrednie roszczenia wobec inwestora, wykonawcy częściowego, a także generalnego wykonawcy. Chroni to interesy podwykonawców w przypadku nierzetelności finansowej podmiotu, z którym bezpośrednio zawarli oni umowę na wykonanie części robót, zmuszając inwestora do starannego wyboru wykonawcy oraz do kontrolowania wywiązywania się wykonawców z obowiązków finansowych względem podwykonawców. W uzasadnieniu wyroku z dnia 30 maja 2006 r. (sygn. akt IV CSK 61/06), Sąd Najwyższy wyraził zapatrywanie, że przewidziana w art.

§ 2k.c.

zgoda inwestora nie ma charakteru przesłanki skuteczności ani ważności umowy z podwykonawcą, ponieważ okoliczność, czy dłużnik wykonywa zobowiązanie sam, czy też posługuje się innymi osobami, stosunkowo rzadko ma znaczenie z punktu widzenia interesu wierzyciela; zgoda inwestora warunkuje jedynie jego solidarną odpowiedzialność z wykonawcą za zobowiązania z tytułu wynagrodzenia należnego podwykonawcy. Pogląd ten przyjęty został również w kolejnych orzeczeniach Sądu Najwyższego dotyczących wykładni omawianego przepisu (uchwała z dnia 28 czerwca 2006 r., sygn. akt III CZP 36/06, oraz wyroki z dnia 15 listopada 2006 r., sygn. akt V CSK 221/06 i V CSK 256/06). Argumenty przemawiające za nim przytoczono także w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2007 r. (sygn. akt II CSK 108/07), zwracając uwagę na konstrukcję i funkcję jurydyczną zgody inwestora i wynikające stąd ograniczenie jej roli do przesłanki solidarnej odpowiedzialności za cudzy dług. Jak słusznie zauważył Sąd I instancji za ugruntowany i jednoznaczny w orzecznictwie uznać należy pogląd, zgodnie z którym zgoda inwestora na zawarcie przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą może być wyrażona w dwojaki sposób - bierny (pasywny) oraz czynny (aktywny). Wyrażenie zgody w sposób bierny objawia się brakiem zgłoszenia na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącą wykonania robót określonych w umowie lub projekcie. Przyjmuje się w takiej sytuacji fikcję prawną, że inwestor zgodę wyraził. Inwestor został zabezpieczony poprzez obowiązek przedstawienia mu umowy lub jej projektu oraz dokumentacji technicznej dotyczącej realizowanych przez podwykonawcę prac. Przyjmując fikcję wyrażenia w sposób bierny zgody, ustawodawca zakłada, że inwestor zapoznał się, a w każdym razie mógł się zapoznać z tą dokumentacją i ma, bądź powinien posiadać, wiedzę o zakresie robót i wynagrodzeniu uzgodnionym w umowie z podwykonawcą (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 lutego 2011 r., sygn. akt III CSK 152/10, LEX nr 1102865). Oznacza to, że art.

§ 2k.c.

normuje jedynie postępowanie konieczne do przypisania milczeniu inwestora określonego w tym przepisie znaczenia, tj. zgody na zawarcie umowy przez wykonawcę z podwykonawcą (lub przez podwykonawcę z dalszym podwykonawcą). Normatywnie ustalona interpretacja biernego zachowania jest postanowieniem szczególnym, umieszczonym w przepisie o charakterze wyjątkowym, wymagającym interpretacji ścisłej. Aby zatem można było przypisać inwestorowi milczącą zgodę na zawarcie umowy przez wykonawcę z podwykonawcą, konieczne jest łączne wypełnienie wszystkich przesłanek omawianego przepisu, tzn. przedstawienie inwestorowi przez wykonawcę umowy zawartej z podwykonawcą lub jej projektu wraz ze stosowną częścią dokumentacji, która dotyczy przedmiotu umowy. Odmiennej oceny wymaga natomiast sytuacja, gdy zgoda wyrażana jest w sposób czynny. Omawiany przepis w takim przypadku nie uzależnia odpowiedzialności inwestora od przedłożenia mu dokumentacji. Może on uzyskać wiedzę o umowie pomiędzy wykonawcą a podwykonawcą z dowolnego źródła, zarówno przed jej zawarciem, jak i później. Podkreśla się, że jeżeli inwestor zgodę w sposób czynny wyraża, to wie co robi i nie jest już potrzebny żaden mechanizm obronny (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 7 maja 2013 r., sygn. akt V ACa 81/13, LEX nr 1314749, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzie z dnia 21 marca 2013 r., sygn. akt I ACa 1291/12, LEX nr 1312006, wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 19 grudnia 2012 r., sygn. akt I ACa 1237/12, LEX nr 1293089, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 lipca 2009 r., sygn. akt V CSK 24/09, LEX nr 527185, wyrok Sądu najwyższego z dnia 26 czerwca 2008 r., sygn. akt II CSK 80/08, LEX nr 479372). Ten sposób wyrażenia zgody (czynny) może przybrać różną formę. Inwestor może wyrażać ją w sposób wyraźny pisemne bądź ustnie, albo poprzez inne zachowanie, które w sposób dostateczny ujawnia jego wolę (art. 60 k.c.). Jeżeli zatem ogólne zasady wykładni oświadczeń woli pozwalają na stwierdzenie, że inwestor wyraził zgodę na konkretną umowę, z której wynika zakres jego odpowiedzialności solidarnej, to okoliczność ta jest wystarczająca dla uznania skuteczności tej zgody (uchwała Sądu Najwyższego w składzie 7 sędziów z dnia 29 kwietnia 2008 r., sygn. akt III CZP 6/08, OSNC 2008, Nr 11, poz. 121, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2009 r., sygn. akt II CSK 417/08, LEX nr 518078). Może to nastąpić poprzez czynności faktyczne, na przykład przez tolerowanie obecności podwykonawcy na placu budowy, dokonywanie wpisów w jego dzienniku budowy, odbieranie wykonanych przez niego robót, oraz dokonywanie podobnych czynności (wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, sygn. akt I ACa 109/13, LEX nr 1314664, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 lutego 2011 r., sygn. akt III CSK 152/10, LEX nr 1102865). Argumentacja skarżącego zawarta w apelacji obejmuje między innymi zarzut braku przedstawienia przez zgłaszającego wymaganej przepisem dokumentacji, co jej zdaniem warunkować miało brak przesłanki niezbędnej do uznania konstrukcji milczącej zgody. Zarzut ten jednak okazał się bezzasadny, gdyż mimo braku odpowiedzi na pismo wykonawcy zgłaszającego fakt zawarcia umowy, nie sposób przyjąć w przyjętym stanie faktycznym konstrukcji zgody milczącej, a jak wskazano wcześniej tylko w takiej sytuacji istnieje obowiązek przedstawienia dokumentów wymienionych w art.

§ k.c.. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w sprawie doszło do wyrażenia woli przez inwestora (zgody na zawarcie wskazanej umowy) w sposób czynny przez zachowania dostatecznie ujawniające jego wolę w rozumieniu art. 60 k.c. Wyrażanie zgody w sposób czynny nie wymaga spełnienia tak daleko idących przesłanek jak przesłanie dokumentacji. Celem takiego zabiegu jest bowiem zapewnienie inwestorowi dostatecznej wiedzy o zakresie prac przekazanych podwykonawcy, ich terminowości i sposobie wykonania. Zależność ta jednak nie zachodzi w przypadku zgody czynnej, bowiem ustawodawca zakłada, iż wyrażający zgodę zna dostatecznie zakres w jakim prace zostają przekazane podwykonawcom, warunek przedłożenia niezbędnych informacji jest w tym przypadku więc ograniczony do informacji niezbędnych. W tym kontekście wskazać należy, iż dorozumiana zgoda inwestora na zawarcie umowy wykonawcy i podwykonawcy (art.

§ 2

zdanie pierwsze k.c.) wyrażona w sposób czynny jest skuteczna, gdy dotyczy umowy, której istotne postanowienia, decydujące o zakresie solidarnej odpowiedzialności inwestora z wykonawcą za wypłatę wynagrodzenia podwykonawcy są znane inwestorowi albo z którymi miał możliwość zapoznania się (wyrok Sądu Najwyższego z 6 października 2010 r II CSK 210/10 OSNC 2011/5/59). Biorąc pod uwagę okoliczności, iż przesłana inwestorowi umowa z dnia 30 maja 2011 r. zawierała wszystkie niezbędne informacje, w tym odesłania do właściwych dokumentów w zakresie opisu zakresu i miejsca prac, uznać należało, iż inwestor miał dostateczne informacje o treści umowy, by móc wyrazić domniemaną zgodę na wykonanie prac przez podwykonawcę. Materiał dowodowy zgromadzony w sprawie jednoznacznie wskazuje na to, iż inwestor nie tylko zdawał sobie sprawę z zakresu prac budowlanych jakie przejął, a następnie wykonywał podwykonawca, ale też w pełni akceptował ten fakt, aż do momentu skierowania do niego wezwania o zapłatę, gdzie po raz pierwszy posłużył się argumentem braku zgody na zawarcie przez podwykonawcę umowy z wykonawcą. Przez cały okres wykonywania przez powoda prac budowlanych w miejscowości P. nie kwestionowano obecności powoda na placu budowy, jego udziału na naradach budowlanych. Same milczenie wyrażające się w braku wyrażenia w jakiejkolwiek formie sprzeciwu co do udziału powoda w pracach jest oczywiście niewystarczające. Przede wszystkim główny wykonawca pismem z dnia 2 czerwca 2011 r. (karta 15 akt) zgłosił podwykonawcę, a ponadto wystąpił o wyrażenie zgody na zawarcie umowy cesji wierzytelności, a do zgłoszenia dołączył umowę o podwykonawstwo z dnia 30 maja 2011 r. W samym piśmie wskazano natomiast, że umową podwykonawczą objęte są etapy P. i B., co odpowiada etapom określonym w umowie głównej z dnia 28 kwietnia 2010 r. W piśmie tym zresztą przywołany został także numer tej umowy. Już tylko to świadczy o istnieniu świadomości pozwanej co do wykonania prac przez podwykonawcę. Jak wcześniej wspomniano materiał dowodowy dawał podstawy do ustalenia, że pozwana nie tylko wiedziała o wykonywaniu części prac przez powoda, ale je akceptowała. Świadek D. K. zeznał (karty 132 – 133 akt), że osobiście zawiózł podpisaną z podwykonawcą umowę do siedziby pozwanej. Jednoznacznie też wskazał, ze pozwana wiedziała o podwykonawcy. Powód uczestniczył w różnych naradach budowlanych z udziałem przedstawicieli Gminy. Co najistotniejsze podniósł, że pozwana o wykonywaniu prac przez podwykonawcę wiedziała nie tylko z treści doręczonej jej umowy. Świadek, jako reprezentant głównego wykonawcy oświadczył, że on osobiście rozmawiał z przedstawicielami Gminy, przedstawiał powoda jako podwykonawcę, Także z zeznań świadka Z. T. (karty 134 – 135 akt) wynika, że miała świadomość wykonywania prac przez powoda. Wskazał on na przekazywanie powodowi przez Gminę informacji odnośnie cesji wierzytelności w trakcie odbywających się spotkań. Jak wskazał, te spotkania miały miejsce już po przedstawieniu umowy o podwykonawstwo. Co najważniejsze podniósł, że powód uczestniczył w etapach budowy, dla niego występował jako podwykonawca robót. Okoliczności te znajdują wreszcie potwierdzenie w zeznaniach samego powoda (karty 173 – 174 akt). Nawet reprezentant pozwanej J. W. nie zaprzeczył, że Gmina miała świadomość wykonywania prac przez podwykonawcę i się na to godziła (karty 174 – 175 akt). Wskazał on z jednej strony, że pozwana nie złożyła oświadczenia wobec pisma przesyłającego umowę wykonawcy z powodem, a z drugiej strony, że nie traktowała powoda jako podwykonawcy pod względem formalnym. Oznacza to, że pod względem faktycznym już tak. Co ważne zeznał on, że w trakcie inwestycji trzy, czy cztery razy spotykał się powodem. Okoliczności te znajdują potwierdzenie w dołączonych do pozwu dowodach w postaci protokołów z narad z dnia 13 września 2011 r. (karty 16-18 akt) i z dnia 21 października 2011 r. (karta 19 akt). Na pierwszym z nich znajduje się nie tylko podpis powoda, ale także określenie jego firmy, co identyfikowało go w sposób niewątpliwy. Dla oceny w tym zakresie istotne jest i to, że powód od lipca 2011 r. pełnił już rolę właściwą dla głównego wykonawcy. Ponadto przekazanie powodowi prac było w okolicznościach faktycznych decyzją celową i konieczną. Wobec braku terminowego wykonywania prac przez głównego wykonawcę w pełni uzasadnione było przekazania zaawansowanych prac innemu podmiotowi, któremu ponadto udało się prace te zakończyć. Nadto tezę o pełnej akceptacji inwestora na działanie w ramach umowy o podwykonawstwo powoda potwierdza także fakt, iż wójt Gminy D. osobiście rozmawiał z podwykonawcą w związku z wykonywanymi pracami budowlanymi w ramach projektu, zlecając mu zadania dodatkowe, co do których umowa została spisana później. Trudno racjonalnie założyć, że bez wiedzy i akceptacji wykonywania prac pozwana zlecała temu podmiotowi dodatkowe roboty ujawnione właśnie w związku z realizacją przedmiotu umowy z głównym wykonawcą. Już sam fakt, że prace dodatkowe zostały zlecone bez wcześniejszego podpisania umowy (nastąpiło to później) jednoznacznie świadczy o pełnej wiedzy i zgodzie na wykonywanie przez powoda prac, które pierwotnie miał wykonać główny wykonawca. Z tego też względu zasadne było ustalenie, że zostały spełnione przesłanki pozwalające na uznanie, że inwestor wyraził czynną, domniemaną (art. 60 k.c.) zgodę na umowę o podwykonawstwo zawartą przez wykonawcę z powodem. W konsekwencji zarówno ocena dowodów, jak i tego rodzaju ustalenia dokonane przez Sąd I instancji były prawidłowe. Trudno ocenić jako zasadne twierdzenia pozwanej, podnoszone w toku postępowania, a także w apelacji, jakoby nie wiedziała o zadaniach jakie miał pełnić powód, jego roli i zawartej umowie, zwłaszcza w kontekście braku jakichkolwiek zastrzeżeń do jego pracy w toku ich wykonywania oraz zakończenia przez niego realizacji inwestycji w miejscowości P.. Nie znajdują także żadnego uzasadnienia twierdzenia pozwanej jakoby uzyskując informację o zawarciu przez wykonawcę oraz podwykonawcę umowy z dnia 30 maja 2011 r. traktowała jako pomyłkę lub błąd. Gdyby uznać te twierdzenia za prawdziwe pozwana nie dopuściłaby do rozpoczęcia prac przez powoda, nie podjęłaby też z nim aktywnej współpracy oraz pozwalała na działanie w ramach inwestycji. Najprostszą metodą na zapobieżenie działaniu powoda oraz uwolnieniu się od solidarnej odpowiedzialności za należne mu wynagrodzenie w trybie art.

§5k.c.

było złożenie przez Gminę sprzeciwu odnośnie zawartej umowy, tymczasem pozwana nie zajęła w tej sprawie żadnego stanowiska, by następnie, w sposób konkludentny zaakceptować powoda jako podwykonawcę. Kwestia wprowadzenia w błąd nie została w jakikolwiek sposób wykazana, a ponadto przeczy jej treść porozumienia inwestora z głównym wykonawca z dnia 4 października 2011 r., w którym wyraźnie wskazano, że budowa sieci wodociągowej w miejscowości P. będzie kontynuowana i zostanie wykonana do 30 października 2011 r. Faktycznie prace te kontynuował i wykonał powód. Ponadto przyjmując, że pozwana prowadząca działania inwestycyjne w gminie z zakresu budownictwa jest uznawana za podmiot profesjonalny, od którego należy oczekiwać większej staranności w zakresie współpracy z kontrahentami na rynku budownictwa, w tym wiedzy o konsekwencjach wyrażenia nawet dorozumianej zgody na działania podwykonawcy w toku procesu inwestycyjnego i treści art.

k.c.. Bierność pozwanej w tym zakresie nie może być potem, przez nią wykorzystywana jako argument pozbawiający możliwości dochodzenia roszczeń przez podmiot faktycznie wykonujący zakończone prace budowlane, zwłaszcza jeżeli w toku prowadzenia budowy wszystkie czynności podwykonawcy inwestor akceptował. Reasumując stwierdzić należy, że postanowienia umowy pomiędzy inwestorem a podwykonawcą były ważne i zawierały możliwość zawarcia przez tego ostatniego umowy z podwykonawcą. Jednocześnie interpretacja postanowień umowy o podwykonawstwo prowadzi do wniosku, że nie była ona opatrzona warunkiem uzyskania zgody na cesję wierzytelności. Tym samym uprawnione i konieczne dla rozstrzygnięcia sprawy było badanie spełnienia przesłanek określonych w art.

§ 2k.c.

pod kątem odpowiedzialności pozwanej określonej w § 5 tego artykułu. Jak przedstawiono ocena ta wskazywała na ich ziszczenie się w okolicznościach niniejszej sprawy. W tym kontekście kwestia wyrażenia zgody na cesję nie miała istotnego znaczenia, albowiem umowa ta stanowiłaby drugą i niezależną podstawę dochodzenia roszczeń określonych w pozwie. Należy jednak wskazać, że analiza pozwu jednoznacznie prowadzi do wniosku, iż powództwo oparte zostało na treści art.

§ 5k.c.

Jedynie więc marginalnie podkreślenia wymaga, że co do zasady do zawarcia umowy cesji nie jest wymagana zgoda dłużnika na przelew wierzytelności, chyba że sprzeciwiałoby się to ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 27 września 2005 r., sygn. akt I ACa 297/05, LEX nr 175585). Zgodnie z art. 509 § 1 k.c. przelew jest jednak bezskuteczny, wówczas gdy strony (wierzyciel i dłużnik) w umowie wyłączyły jego możliwość. Umowa dotycząca niezbywalności przelewu (pactum de non cedendo) jest skuteczna wobec osób trzecich, nawet będących w dobrej wierze. W niniejszej sprawie w § 12 ust. 3 umowy głównej strony wprawdzie nie wyłączyły w ogóle możliwości przelewu wierzytelności z niej wynikającej, jednakże postanowiły, że wykonawca nie może bez zgody zamawiającego dokonać cesji wierzytelności przysługującej mu z tytułu realizacji umowy na osoby trzecie. Takie więc zastrzeżenie skuteczne było także wobec nabywcy wierzytelności. W umowie o podwykonawstwo zawierającej również umowę przelewu wierzytelności strony zawarły dodatkowe zastrzeżenie, albowiem uzależniły jej skuteczność o zgody inwestora na wykonanie części prac przez powoda. Podzielić w tym miejscu należy stanowisko pozwanej, zgodnie z którym wyraźnego rozróżnienia wymagała kwestia zgody na podwykonawstwo, od kwestii zgody na cesję wierzytelności, których konstrukcja jest niewątpliwie odmienna. W tym kontekście dodatkowo ocenie podlegała kwestia, czy umowa z dnia 30 maja 2011 r. powinna być interpretowania jako konstrukcja czynności prawnej wymagającej zgody osoby trzeciej na jej dokonanie (art. 63 k.c.), czy też jako konstrukcja warunku (art. 89 k.c.). Treść art. 63 k.c. nie wskazuje wprawdzie expressis verbis, że ma on być stosowany tylko do przypadków, w których potrzeba zgody osoby trzeciej ma swe źródło w ustawie, ale taka jego wykładnia jest powszechnie przyjmowana z uwagi na cel tego uregulowania oraz jego usytuowanie w dziale I tytułu IV kodeksu cywilnego dotyczącego ustawowych przesłanek czynności prawnych i konsekwencji ich braku. Zgodnie przyjmuje się natomiast, że art. 63 k.c. nie ma zastosowania wówczas, gdy wymóg zgody osoby trzeciej zastrzegły same strony czynności prawnej bez szczególnego upoważnienia w ustawie. W takich przypadkach w grę wchodzić mogą przepisy o warunku (art. 89 i n. k.c.), jako że udzielenie zgody przez osobę trzecią ma charakter zdarzenia przyszłego i niepewnego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 października 2011 r., sygn. akt II CSK 29/11, Lex nr 1043996). Ponadto podkreśla się, że omawiany przepis znajdzie zastosowanie także w tych wszystkich sytuacjach, w których wymóg zgody osoby trzeciej na dokonanie czynności prawnej nie wynika bezpośrednio z ustawy, ale ustawa upoważnia strony do wprowadzenia takiego wymogu np. w art. 509 § 1 in fine i art. 514 k.c. (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 maja 2004 r., sygn. akt III CK 512/02, OSG 2005, nr 4, poz. 51). Taka dokładnie sytuacja zaistniała w niniejszej sprawie. Art. 63 k.c. odnieść więc należało zarówno do zastrzeżenia zawartego w samej umowie przelewu wierzytelności, jak i do zastrzeżenia zawartego w umowie głównej. Przepis art. 63 § 2 k.c. dotyczy formy oświadczenia woli o wyrażeniu zgody na dokonanie czynności prawnej. Z treści tego przepisu wynika, że znajduje tu zastosowanie ogólna zasada swobody wyrażenia oświadczenia woli przez osobę udzielającą zgody na dokonanie czynności prawnej "przez każde zachowanie się tej osoby, które pozwoli ujawnić jej wolę w sposób dostateczny" (art. 60 k.c.). Jedynie gdy do ważności czynności prawnej wymagana jest forma szczególna, oświadczenie obejmujące zgodę osoby trzeciej powinno być złożone w tej samej formie. Nie wnikając więc nadmiernie w kwestię pozostającą poza głównym przedmiotem sporu stron, wskazać należy, iż dopuszczalna jest interpretacja późniejszych działań inwestora, który w pełni akceptował działania podwykonawcy, w tym zlecał mu dodatkowe prace, w miejsce głównego wykonawcy, jako obejmującą wyrażenie przez inwestora w sposób dorozumiany zgody na zawarcie umowy cesji w rozumieniu art. 60 k.c. Jak już wskazano wcześniej zgoda na podwykonawstwo została w taki właśnie sposób udzielona, a tym samym spełniony został również wymóg określony w § 11 ust. 5 umowy z dnia 30 maja 2011 r. Nie ulega bowiem wątpliwości, że konstrukcja tego postanowienia umownego w zasadzie zrównywała wyrażenie zgody na podwykonawstwo z wyrażeniem zgody na cesję wierzytelności. Oczywiście dotyczyło to relacji pomiędzy wykonawcą i podwykonawcą. Nie oznacza to jednak automatycznie, że zgoda taka wyrażona została przez inwestora w oparciu o treść § 12 ust. 3 umowy głównej. W szczególnych jednak okolicznościach niniejszej sprawy uprawnione jest stanowisko Sądu I instancji, zgodnie z którym zgoda taka została wyrażona w sposób dorozumiany i niewątpliwie wiązała się z udzieleniem zgody na podwykonawstwo. Podkreślenia wymaga, że wykonawca przedstawił pozwanej umowę o podwykonawstwo i zawartą w niej umowę przelewu wierzytelności. Jednocześnie zwrócił się o wyrażenie na nie zgody. W tym więc kontekście nie sposób rozdzielić obu tych kwestii. Same milczenie oczywiście nie może zostać uznane za wyrażenie zgody w sposób dorozumiany, jednakże połączone z wiedzą o wykonywaniu części prac przez podwykonawcę i z akceptacją takiego stanu rzeczy musiało prowadzić do wniosku o wyrażeniu zgody także na przelew wierzytelności. W przeciwnym wypadku zachowanie pozwanej musiałoby zostać uznane za wewnętrznie sprzeczne. Pozwana w pełni zdawała sobie sprawę z powiązania obu tych kwestii, a tym samym ich odrębne rozpatrywanie nie było uprawnione. Brak wyrażenia zgody na cesję wierzytelności przy jednoczesnej zgodzie na wykonywanie prac przez powoda nie miałby sensu. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny uznał, iż argumentacja pozwanej zawarta w treści apelacji nie zasługiwała na uwzględnienie. Umowę o podwykonawstwo robót budowlanych zawartych pomiędzy wykonawcą, a podwykonawcą należało uznać za ważną jak i skuteczną względem inwestora, który wyraził zgodę na jej zawarcie oraz na zakresy wykonywanych przez powoda prac, co skutkowało uznaniem odpowiedzialności solidarnej inwestora i wykonawcy za wynagrodzenie podwykonawcy w trybie art.

§ 5k.c.

Z tego względu, apelację pozwanej jako bezzasadną należało na podstawie art. 385 k.p.c. oddalić. Podstawę rozstrzygnięcia o kosztach procesu w postępowaniu apelacyjnym stanowiły przepisy art. 108 k.p.c., art. 98 § 1 i 3 k.p.c.. Zgodnie z pierwszym z nich, sąd rozstrzyga o kosztach w każdym orzeczeniu kończącym sprawę w instancji. Jednocześnie art. 98 § 1 k.p.c. stanowi, że strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). Pozwana przegrała sprawę wywołana swoją apelacją, stąd zobowiązana była zwrócić przeciwnikowi – powodowi poniesione przez niego koszty, na które składały się wyłącznie koszty zastępstwa procesowego w kwocie 5.400 zł ustalone na podstawie § 6 pkt. 7 i § 13 ust. 1 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenie przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. Nr 163, poz. 1348 z późniejszymi zmianami). Sąd Apelacyjny nie uwzględnił wniosku strony powodowej o przyznanie kosztów pełnomocnictwa w wysokości dwukrotnej stawki według norm przepisanych. W ocenie Sądu odwoławczego nakład pracy pełnomocnika strony powodowej ograniczał się jedynie do złożenia odpowiedzi na apelację i powtórzenia w niej argumentacji przedstawianej przed Sądem I instancji. Z tego względu brak było podstaw do uznania, iż stopień skomplikowania sprawy uzasadnia zwiększenie wysokości stawki podstawowej. SSA M. Gołuńska SSA A. Sołtyka SSO del. T. Żelazowski

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.