← Polska

XXI Pa 266/18

Sygn. akt XXI Pa 266/18 XXI Pz 127/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 sierpnia 2018 r. Sąd Okręgowy w Warszawie XXI Wydział Pracy w składzie: Przewodniczący: SSO Bożena Rzewuska Sędz

§ 1k.p.c.

Jak wynika z ustalonego przez Sąd stanu faktycznego, powód nie spełniał dyspozycji art.

k.p. albowiem nie był osobą zarządzającą zakładem pracy, zaś jego czas pracy (co wynika z umów o pracę) został określony na pełen wymiar czasu pracy (8 – godziny). Powodowi nie wprowadzono również zadaniowego czasu pracy. Jak wynika ponadto z zebranego materiału dowodowego, kierownikiem budowy w P. był P. W.

(1), zaś powód był jedynie jednym z kierowników – grup bitumicznych. Powód pełnił zatem funkcję kierownika, to jednak nie można go określić jako kierownika wyodrębnionej jednostki organizacyjnej, w sensie, jaki zakłada przepis. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 stycznia 2005 r., II PK 114/04, wskazał, iż cytowany przepis (uprzednio art. 135 k.p.) nie obejmuje tych kierowników wyodrębnionych komórek organizacyjnych zakładu pracy, których obowiązki nie ograniczają się do organizowania kontroli i nadzorowania czynności pracowników podległej sobie komórki, lecz polegają na wykonywaniu pracy na równi z nimi. Podobnie wypowiedział się w wyroku z dnia 10 lutego 2009 r., II PK 149/08, stwierdzając, że tylko kierownicy, którzy - podobnie jak osoby zarządzające zakładem pracy - sprawują funkcję zarządzania, tyle że pomniejszoną do skali wyodrębnionej komórki organizacyjnej, mogą być zatrudniani bez prawa do odrębnego wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych (art.

§ 1k.p.).

Analogicznie przyjęto w wyroku z dnia 16 marca 2010 r., I PK 202/09, stwierdzając, że sprawowanie funkcji kierowniczej w wyodrębnionej, lokalnej jednostce organizacyjnej pracodawcy, znacznie oddalonej od jego siedziby, przez pracownika, który w tej placówce nie ma zwierzchnika służbowego, jest zatrudnieniem w charakterze pracownika zarządzającego w imieniu pracodawcy wyodrębnioną częścią zakładu pracy, bez prawa do wynagrodzenia oraz dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych (art.

w zw. z art. 128 § 2 pkt. 2 k.p.). W okolicznościach sprawy, powód wykonywał również prace fizyczne na równi ze swoimi współpracownikami i był nadzorowany przez P. W.

(1). Sąd uznał zatem, iż z tych wszystkich względów nie spełnia on przesłanki art.

§ 1k.p.

i wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych było mu należne. Zgodnie z art. 149 § 1 k.p. na pracodawcy spoczywa obowiązek prowadzenia ewidencji czasu pracy pracownika do celów prawidłowego ustalenia jego wynagrodzenia i innych świadczeń związanych z pracą. Jak natomiast wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 maja 2012 r., II PK 231/11, w postępowaniu odrębnym w sprawach z zakresu prawa pracy z powództwa pracownika o wynagrodzenie obowiązuje ogólna reguła procesu, że powód powinien udowadniać słuszność swych twierdzeń w zakresie zgłoszonego żądania, z tą jedynie modyfikacją, iż niewywiązywanie się przez pracodawcę z obowiązku rzetelnego prowadzenia dokumentacji, powoduje dla niego niekorzystne skutki procesowe wówczas, gdy pracownik udowodni swoje twierdzenia przy pomocy innych środków dowodowych niż ta dokumentacja. Odnosząc się do tezy skarżącego podważającego wiarygodność zestawień powoda jako miarodajnego materiału dowodowego do oceny pracy w godzinach nadliczbowych, Sąd zauważa, że ciężar dowodu w zakresie prowadzenia ewidencji czasu pracy pracowników spoczywa niewątpliwie na pracodawcy. Co prawda w okolicznościach niniejszej sprawy, pracodawca przedstawił własną dokumentację ewidencyjną, jednakże wszyscy świadkowie, będący współpracownikami powoda, zanegowali (lub nie zaprzeczyli jak świadek W.) obraz ewidencyjny pozwanego, zauważając, że w rzeczywistości miał on wyłącznie formalny charakter i nie odzwierciedlał on faktycznej sytuacji świadczenia przez pracowników pracy ponad obowiązujący jej wymiar czasowy. W świetle takich twierdzeń, które pozostawały zgodne, jednolite, wzajemnie i wewnętrznie spójne i uzupełniające się, Sąd Rejonowy prawidłowo przyznał prymat stanowisku powoda w postaci jego własnego zestawienia, świadczącego o zakresie czasowym wykonywanej przez niego pracy w nadgodzinach. Pozwany działał w procesie zastępowany przez pełnomocnika zawodowego i brak dowodów potwierdzających utrudnienie lub uniemożliwienie mu inicjatywy dowodowej, w ramach kontradyktoryjnego procesu. Należy zauważyć, że zgodnie z treścią art. 233 § 1 k.p.c. i zasadą swobodnej oceny dowodów wyrażoną w tym przepisie, sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie "wszechstronnego rozważenia zebranego materiału", a zatem, jak podkreśla się w orzecznictwie, z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 1966 r., II CR 423/66). Podkreślenia wymaga, iż skarżący nie zakwestionował skutecznie twierdzeń powoda zarówno w zakresie pracy w godzinach nadliczbowych (faktu) oraz ich rozmiaru. Zgłoszono bowiem jeden dowód ze źródła osobowego (P. W.

(1)) oraz dowody z dokumentów (w tym ewidencji czasu pracy, również nie zaakceptowanej przez powoda, co stwarzałoby domniemanie faktyczne obalalne prawdziwości godzin pracy). Sam pozwany już w pozwie nie zaprzeczał temu, iż powód wykonywał pracę w godzinach nadliczbowych, podnosił wszakże, iż w całości zostały mu one zrekompensowane wynagrodzeniem. Tym samym, w ocenie Sądu Okręgowego, w sprawie Sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił zebrany materiał dowodowy pod kątem ciężaru dowodu i uznał, iż stanowisko powoda w zakresie ilości czasu pracy ponad wymiar nie zostało skutecznie zakwestionowane przez pracodawcę, który również nie przedstawił miarodajnych dowodów potwierdzających własny punkt widzenia. Zarzuty skarżącego w tym zakresie okazały się zatem nieuzasadnione i podlegały oddaleniu. W ocenie Sądu Okręgowego, zatem Sąd pierwszej instancji trafnie ocenił zebrany materiał dowodowy, zaś podniesione w tym względzie zarzuty nie doprowadziły do zmiany wyroku zgodnie z żądaniem apelanta. Mając powyższe na względzie, na mocy 385 k.p.c., orzeczono jak w pkt. 2 sentencji wyroku. Odnosząc się natomiast do zażalenia strony powodowej złożonego w zakresie pkt. 3 wyroku Sądu Rejonowego, stwierdzić należy, iż zasługiwało ono na uwzględnienie. Sąd rozstrzygnął koszty procesu w oparciu o treść art. 100 k.p.c. W dacie wniesienia pozwu (11 stycznia 2016 roku) obowiązywało Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych, które zgodnie z § 2 pkt. 5 określało wartość kosztów zastępstwa procesowego na kwotę 4.800,00 zł (dla wartości przedmiotu sporu od 10.000,00 zł do 50.000,00 zł), co w związku z zasadą wyrażoną w § 9 ust. 1 pkt. 2, nakazywało zasądzenie na rzecz powoda kwoty 75% x 4.800,00 zł = 3600.00 zł, a nie jak to uczynił Sąd Rejonowy – kwotę 1800,00 zł. Uznając słuszność przyjętej przez Sąd Rejonowy zasady art. 100 k.p.c. oraz twierdzenia, iż powód uległ jedynie w nieznacznej części zaś wynik sporu zależał od ustaleń wynikających z opinii biegłego, i zwracając uwagę, iż jednocześnie brak w uzasadnieniu stanowiska o ewentualnym obniżeniu wysokości kosztów zastępstwa procesowego, ze względu na szczególne okoliczności, stwierdzić należy, iż powodowi przysługiwała wartość całej stawki, w związku z czym orzeczono jak w pkt. 1 wyroku, na mocy art. 397 § 2 k.p.c. w zw. z art. 386 § 1 k.p.c. O kosztach postepowania apelacyjnego i zażaleniowego orzeczono na mocy art. 98 § 1 i 3 k.p.c. zaś o wysokości kosztów zastępstwa procesowego na mocy § 2 ust. 3 i 5, § 9 ust. 1 pkt. 2 i § 10 ust. 1 pkt. 1 i ust. 2 pkt. 1 Rozporządzeni Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych, o czym orzeczono jak w pkt. 3 wyroku. Krzysztof Kopciewski Bożena Rzewuska Małgorzata Kosicka

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.