← Polska

II Ca 1619/17

Sygnatura akt II Ca 1619/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 16 listopada 2017 r. Sąd Okręgowy w Krakowie II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: SSO Zbigniew Zgud Prot

§ 1, § 3 i §4 k.c.

w zw. z art. 385 3 pkt 12, pkt 16, pkt 17 poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i błędne uznanie przez Sąd, że postanowienia OWU i załącznika zmienionego aneksem dotyczącego Wartości Wykupu jako iloczynu wartości podstawowej polisy i wskaźnika wykupu określało świadczenie główne stron i zostało sformułowane w sposób jednoznaczny i nie stanowią niedozwolonych postanowień umownych; IX. naruszenie art.

§ 4k.c.

poprzez jego niezastosowanie i błędne uznanie przez Sąd, że złożenie oświadczenia przez konsumenta, że zapoznał się z treścią OWU i załącznika nr 1 jest jednoznaczne z tym, że postanowienia umowy były uzgodnione indywidualnie i powód w pełni zrozumiał postanowienia dotyczące Wartości Wykupu; X. przepisów art. 13 ust. 4 pkt 2 Ustawy z dnia 22 maja 2003r. o działalności ubezpieczeniowej poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że konieczność zawarcia w umowie ubezpieczenia z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym postanowień dotyczących wartości wykupu wskazuje, że postanowienia te decyzją ustawodawcy zostały określone jako świadczenia główne, w sytuacji, gdy ustawodawca zastrzegając konieczność zawarcia w umowie postanowień dotyczących wartości wykupu jednoznacznie wskazał, że jest to obowiązek ustawowy, a nie świadczenie (tym bardziej świadczenie główne) towarzystwa ubezpieczeń; XI. art.

§ 1k.c.

w zw. z art. 405 k.c. i art. 410 k.c. poprzez ich niezastosowanie i brak uznania kwestionowanych zapisów umownych za klauzule abuzywne oraz następczy brak zwrotu nienależnie pobranego od strony powodowej przez stronę pozwaną świadczenia według przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. W oparciu powyższe zarzuty powód wniósł o: zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powoda kwoty 4.689,22 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od 1 września 2016 r. do dnia zapłaty, zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powoda kosztów procesu za obie instancje, w tym kwoty tytułem kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych oraz kwoty 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I Instancji. Apelujący wniósł również o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu ze „(...)” z dnia (...)r., oświadczenia (...), gdyż potrzeba powołania się na tenże dowód wynikła później niż w postępowaniu przed Sądem I Instancji. Strona pozwana w odpowiedzi na apelację wniosła o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania odwoławczego. Sąd Okręgowy zważył co następuje: Sąd Rejonowy był uprawniony do pominięcia dowodu z przesłuchania powoda. Nie naruszył przy tym art. 227 k.p.c. Przepis ten dotyczy bowiem prowadzenia dowodów co do faktów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd Rejonowy nie wskazywał, że uznał ten dowód za nieprzydatny lub dotyczący faktów nie mających znaczenia dla rozstrzygnięcia. Pominięcie dowodu nastąpiło na rozprawie, na którą powód został wezwany, i na którą się nie stawił. Nie usprawiedliwiał przy tym ani przed rozprawą ani w jej trakcie swojej nieobecności. Poprzednio (pismo z 4.1.2017, k. 162) powód wnosił jedynie o usprawiedliwienie nieobecności na rozprawie 18 stycznia 2017 roku Nawet jeśliby przyjąć za prawdziwe twierdzenia o pracy powoda zagranicą to termin doręczenia wezwania na rozprawę (25.1.2017, k. 196) był na tyle odległy (wynosił blisko dwa miesiące), że oceniając rzecz racjonalnie i z uwzględnieniem dostępności współcześnie środków komunikacji powód miał możliwość zorganizowania swojej obecności na rozprawie albo mógł wnioskować o przesłuchanie w miejscu pobytu. Niewątpliwie miał także możliwość usprawiedliwiania nieobecności przed terminem rozprawy. Tego jednak nie uczynił i nie wykazał przed pominięciem dowodu niemożności swego stawiennictwa. Sąd Rejonowy nie miał zatem podstaw do dalszego oczekiwania na stawiennictwo powoda i był uprawniony do pominięcia dowodu z przesłuchania. Zarzuty apelacji oparte na twierdzeniu o wadliwej ocenie materiału dowodowego są o tyle chybione, że dotyczą one nie tyle ustaleń faktycznych poczynionych w sprawie co wniosków prawnych z tych ustaleń wyciągniętych. Jest to zatem materia dotycząca nie faktów a zastosowania przepisów prawa materialnego. Zarzuty te wynikają zresztą z zarzutu pominięcia zeznań powoda, który to zarzut jest bezzasadny. Zgromadzony materiał dowodowy nie daje podstaw do przyjęcia, że powód nie miał świadomości co do treści zawieranej umowy. Nie wynika to z przeprowadzonych w sprawie dowodów. Skoro powód podpisał umowę i nie wykazał istnienia błędu lub braku zrozumienia jej treści, to nie ma podstaw do przyjęcia, że nie działał z należytym rozeznaniem, a to na nim spoczywał ciężar dowodu w tej materii (art. 6 k.c.). Sąd Okręgowy przyjmuje zatem za własne ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Rejonowy z tą różnicą, że ustala, że aneks do umowy został podpisany przez powoda (...) roku i dostarczony stronie pozwanej (...) roku. Tego też dnia doszło do zmiany umowy zgodnie z § 2 na skutek przyjęcia aneksu (aneks, k. 145). Sąd Okręgowy podziela ocenę Sądu Rejonowego, że świadczenie wykupu jest świadczeniem głównym. Świadczenie to ustalone jest bowiem na wypadek rozwiązania umowy przed wystąpieniem zdarzenia ubezpieczeniowego. Podziela jednak także to stanowisko judykatury, w którym przyjmuje się dopuszczalność badania pod kątem niedozwolonego postanowienia umownego samego tylko zastrzeżenia potrącenia kosztów przybierającego postać określenia świadczenia wykupu jako procentowej części wartości polisy. Słusznym jest bowiem prezentowane w tym stanowisku stwierdzenie, że czym innym jest ustalenie wysokości świadczenia całkowitej wypłaty, a czym innym samo już tylko obciążenie konsumenta określonymi kosztami, które wartość tego świadczenia w konsekwencji pomniejsza. Takie obciążenie wprost wynika z § 28 OWU. Odmiennie zatem, niż uczynił to Sąd Rejonowy trzeba przyjąć, że przy takiej konstrukcji umowy zachodzi możliwość badania abuzywności poszczególnych postanowień umowy. Znaczenie ma przy tym sama możliwość obciążania tymi kosztami. Możliwości takiej nie można wykluczyć. Istotne jest czy stopień obniżenia świadczenia wykupu związany z takimi kosztami rażąco narusza interes konsumenta. Istotą rozstrzygnięcia niniejszego sporu jest bowiem to czy poszczególne postanowienia umowne kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (art.

§ 1k.c.).

Badanie to dokonywane jest według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny (art. 385 2 k.c.). Istotne znaczenie ma ukształtowanie świadczeń stron w czasie od chwili zawarcia umowy. "Rażące naruszenie interesów konsumenta" w rozumieniu art.

§ 1k.c.

oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast "działanie wbrew dobrym obyczajom" w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku. Obie wskazane w tym przepisie formuły prawne służą do oceny tego, czy standardowe klauzule umowne zawarte we wzorcu umownym przekraczają zakreślone przez ustawodawcę granice rzetelności kontraktowej twórcy wzorca w zakresie kształtowania praw i obowiązków konsumenta (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 r., I CK 832/04, "Biuletyn SN" 2005, nr 11, s. 13). W tym przypadku kluczowe dla rozstrzygnięcia sprawy są okoliczności zawarcia przez strony aneksu do umowy. Nie ma bowiem automatyzmu w uznawaniu procentowego określenia wysokości świadczenia wykupu za niedozwolone klauzule umowne. Powód jako klauzulę niedozwoloną zakwestionował jedynie wysokość świadczenia wykupu określoną w aneksie. Stąd też przedmiotem badania winny być przede wszystkim warunki w jakich zawarty został aneks, a nie wyłącznie warunki dotyczące zawarcia samej umowy. Co do rozważań Sądu Rejonowego opartych na warunkach zawarcia umowy Sąd Okręgowy je podziela. Jednak najistotniejsze znaczenie, różnicujące rozstrzygnięcie niniejszej sprawy i wyraźnie odróżniające ją od innych tego typu spraw jest zawarcie przez strony aneksu do umowy. Między przesłaniem powodowi aneksu a jego podpisaniem minęło kilka miesięcy (aneks podpisany przez stronę pozwaną nosi datę (...)). Nasuwa się zatem zasadnicze pytanie co do braku wpływu powoda na tak ukształtowaną treść stosunku prawnego. Nic w materiale dowodowym nie wskazuje w każdym razie na to aby powód w jakikolwiek sposób został nakłoniony do zawarcia aneksu do umowy, czy aby aneks był narzucony w ramach konkretnej praktyki rynkowej strony pozwanej. Brak podstaw do przyjęcia, aby zawarcie aneksu nie było samodzielną decyzją powoda co do ukształtowania stosunku prawnego. Jednym z podstawowych elementów oceny czy dane postanowienie umowne stanowi klauzulę niedozwoloną jest badanie czy przy zawieraniu umowy (w tym przypadku aneksu) doszło do naruszenia granic rzetelności kontraktowej. Trzeba bowiem pamiętać, że zasadą zobowiązań umownych jest swoboda kształtowania stosunku prawnego wyrażona w art. 353 1 k.c., zgodnie z którą strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Mechanizm uznawania klauzul umownych za niedozwolone stanowi wyjątek od tej reguły mający na celu ochronę konsumenta jako słabszej strony stosunku prawnego. Nie oznacza to jednak, że konsument jest bezwzględnie chroniony i nie ma obowiązku działania w granicach rzetelności kontraktowej. Ewentualną abuzywność postanowień aneksu do umowy należy oceniać także i z tej perspektywy. Ocena taka musi mieć jednak zawsze cechy oceny indywidualnej, to znaczy dotyczyć konkretnego konsumenta i konkretnej umowy. W niniejszej sprawie na skutek niestawiennictwa powoda nie było możliwości zgromadzenia materiału dowodowego pozwalającego na ustalenie okoliczności w jakich powód podjął decyzję co do podpisania aneksu i przyczyn dla których rozwiązał umowę w miesiąc po zwarciu aneksu rozwiązał umowę. Nie można uznać, że sytuacja konsumenta, który zawarł umowę a następnie nie zawarł żadnego aneksu podnoszącego wysokość należnego mu świadczenia jest taka sama jak tego, który aneks taki zawarł. Brak podstaw do przyjęcia, że powód nie miał swobody w akceptacji poziomu świadczenia zaproponowanego w aneksie. W zaistniałej sytuacji nie ma podstaw do uznania, że samo określenie świadczenia wykupu na poziomie 80% wartości rachunku podstawowego (co stanowiło istotny wzrost wartości umówionego świadczenia) rażąco narusza interes konsumenta przekraczając granice wyznaczane swobodą umów. Trzeba bowiem podkreślić, że procentowe odniesienie świadczenia wykupu do wartości rachunku podstawowego samo w sobie nie stanowi niedozwolonego postanowienia umownego. O abuzywności takiego rozwiązania można mówić wówczas, kiedy wskaźnik ten w świetle okoliczności zawierania umowy rażąco narusza interes konsumenta. Trzeba bowiem pamiętać, że umowa ubezpieczenia z funduszem kapitałowym nie jest czystą umową inwestycyjną. Jednym z jej założeń jest długotrwałość stosunku prawnego a podstawowym celem ochrona ubezpieczeniowa. Świadczenie wykupu jest uzgadniane na wypadek rozwiązania umowy przed zakładanym terminem i strony dysponują znaczną swobodą kontraktową w ustaleniu reguł rozliczenia na wypadek wcześniejszego rozwiązania tej umowy. W niniejszej sprawie, strona pozwana zaproponowała powodowi zawarcie aneksu znacząco podwyższającego należne mu z umowy świadczenie. Powód propozycję tę zaakceptował, lecz mimo to miesiąc później wypowiedział umowę. Brak zeznań powoda uniemożliwia ustalenie co do przyczyn i okoliczności tak zaakceptowania aneksu jak i rychłego wypowiedzenia umowy. Nie można zatem przyjąć aby działanie strony pozwanej polegające na istotnym podniesieniu wartości świadczenia wykupu, w świetle powyższych uwag stanowiło rażące naruszenie interesów konsumenta. Nie ma podstaw do uznania aby w tym przypadku zachodziła nieusprawiedliwiona dysproporcja praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta. W konsekwencji, zdaniem Sądu Okręgowego brak było podstaw do uznania klauzuli umownej za klauzulę niedozwoloną. W takiej sytuacji skoro strona pozwana wypłaciła powodowi świadczenie zgodne z umową to brak podstaw do zasądzania dalszych kwot. W konsekwencji powództwo winno zostać oddalone jako bezzasadne, co też uczynił Sąd Rejonowy nie dopuszczając się naruszenia przepisów, o których mowa w zarzutach apelacji. Mając powyższe na uwadze apelacja jako bezzasadna podlegała oddaleniu na zasadzie art. 385 k.p.c. Skutkiem oddalenia apelacji jest zasądzenie kosztów postępowania na zasadzie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Na zasądzone koszty składa się wynagrodzenie pełnomocnika liczone od wartości przedmiotu zaskarżenia zgodnie z § 2 pkt 3 w zw. zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych w brzmieniu obowiązującym w dacie wniesienia apelacji.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.