poprzez wadliwe uznanie, że wpłata powoda stanowiła prawidłowy depozyt sądowy, podczas gdy zgodnie z art.
złożenie środka pieniężnego do depozytu sądowego ma skutek ex tunc w razie uwzględnienia wniosku o złożenie świadczenia do depozytu sądowego, tymczasem w przedmiotowej sprawie wniosek ten został prawomocnie oddalony;
Wbrew stanowisku skarżącego sąd pierwszej instancji nie uznał bowiem środków pieniężnych, wpłaconych przez powoda na rachunek depozytowy Sądu Rejonowego w Ostrowie Wielkopolskim, za depozyt sądowy w rozumieniu art. art.
k.p.c., a jedynie doszedł do wniosku, że wypłacenie tych środków komornikowi sądowemu przed wydaniem prawomocnego rozstrzygnięcia w trybie art. 693 14 k.p.c. było bezprawne. Zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia sformułowanie „przekazanie komornikowi środków z depozytu sądowego” jest może niefortunne, jednakże w kontekście całości uzasadnienia nie budzi wątpliwości, że odnosi się ono po prostu do środków powoda zgromadzonych na rachunku depozytowym sądu. Odnosząc się natomiast do zarzutu naruszenia przepisu art. 417 k.c., to skarżący wywodził, iż przepis ten nie mógł mieć zastosowania w niniejszej sprawie, bo działanie pozwanego nie stanowiło realizacji władczych uprawnień Skarbu Państwa, lecz była zwykłym typowym zachowaniem uczestnika obrotu cywilnoprawnego. Mieściło się ono więc w sferze dominium, a nie imperium. Zdaniem skarżącego świadczy o tym m. in., że wypłata komornikowi sądowemu kwoty wpłaconej na rachunek bankowy sądu nie nastąpiła w drodze lub na podstawie orzeczenia sądu, a stanowiła jedynie czynność faktyczną dokonaną przez dyrektora sądu. Skarżący zarzucił nadto, że sąd pierwszej instancji nie wskazał normy powszechnie obowiązującego prawa, którą naruszył pozwany. Podkreślił, że w jego ocenie wypłata środków na skutek zajęcia komorniczego nie była pozbawiona podstawy prawnej, stanowiła bowiem wykonanie prawidłowego zajęcia komorniczego. Z argumentami tymi nie sposób się zgodzić. Przede wszystkim apelujący pomija, że powód wpłacił środki pieniężne na rachunek bankowy pozwanego na podstawie art.
k.p.c., w związku z zainicjowanym postępowaniem o złożenie świadczenia do depozytu sądowego. Niewątpliwie sąd w procesie wykonuje swoje uprawnienia władcze, działa więc w sferze imperium. Sąd winien był rozpoznać wniosek powoda i rozstrzygnąć, czy złożenie środków pieniężnych do depozytu było prawnie uzasadnione, czy też nie, a jakiekolwiek wyzbywanie się tych środków przez pozwanego przed prawomocnym rozstrzygnięciem sprawy było niedopuszczalne. Działanie takie nie tylko nie znajdowało bowiem podstawy prawnej, ale również – w razie późniejszego wydania przez sąd zezwolenia na złożenie przedmiotu świadczenia do depozytu – niweczyłoby cel postępowania. Należy zauważyć, że na omawianym etapie sprawy kwestia zgody na złożenie przez powoda środków pieniężnych do depozytu sądowego nie była jeszcze przesądzona. Gdyby wniosek uwzględniono, a złożenie tych środków do depozytu sądowego okazało się ważne także w rozumieniu art. 470 k.c., to nastąpiłyby skutki takie same, jak przy spełnieniu przez powoda świadczenia z chwilą zdeponowania tych środków na rachunku depozytowym sądu. Co za tym idzie, należałoby wówczas przyjąć, że z tą datą powód utracił jakikolwiek tytuł do tych środków, co podważałoby prawidłowość egzekucji. Prowadzi to do logicznego wniosku, że egzekucja polegająca na zajęciu środków pieniężnych znajdujących się na rachunku depozytowym sądu nie jest w toku postępowania o złożenie świadczenia do depozytu sądowego dopuszczalna już choćby z uwagi na sens tego postępowania. Stanowczego podkreślenia wymaga wreszcie, że ostateczna odmowa zgody powodowi na złożenie świadczenia do depozytu sądowego nie mogła sanować a posteriori bezprawnego działania Skarbu Państwa, polegającego na wydaniu tych środków komornikowi przed prawomocnym zakończeniem postępowania w sprawie. Co istotne, poprzez "niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej" w rozumieniu art. 417 k.p.c. należy rozumieć nie tylko działanie stanowiące przejaw naruszenia prawa, ale – czego skarżący zdaje się nie dostrzegać – również działanie bez podstawy prawnej. Takie niezgodne z prawem działanie nie musi polegać na wydaniu orzeczenia, odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez wydanie prawomocnego orzeczenia reguluje bowiem przepis szczególny do art. 417 k.c., tj. art. 417 1 § 2 k.c. Nie powinno także budzić wątpliwości, że przez "działanie organów władzy publicznej" należy rozumieć zachowanie się osób występujących w imieniu lub na rzecz tych organów, a więc wszystkich, których zachowania są – w ramach obowiązującego porządku prawnego – przypisywane władzy publicznej (por. K. Pietrzykowski (red.), Kodeks cywilny. T. I. Komentarz. Art. 1–449 10, Wyd. 9, Warszawa 2018; tak również M. Safjan, Odpowiedzialność państwa na podstawie art. 77 Konstytucji RP, PiP 1999, Nr 4, s. 3 i nast.; tenże, Ewolucja odpowiedzialności władzy publicznej – od winy funkcjonowania do bezprawności normatywnej, ZP UKSW 2003, Nr 3.2; tak również Z. Radwański, Odpowiedzialność odszkodowawcza za szkody wyrządzone przy wykonywaniu władzy, s. 9–10). Apelujący podnosił, że w niniejszej sprawie ewentualną odpowiedzialność pozwanego Skarbu Państwa należało rozpatrywać na podstawie art. 415 k.c., gdyż jego działania w tym wypadku mieściły się w sferze dominium, a nie imperium. Argument ten uznano za bezzasadny z przyczyn omówionych już wcześniej. W tym miejscu nadmienić jednak trzeba, że nawet gdyby przyjąć zapatrywanie skarżącego w tym zakresie, to i tak nie rzutowałoby to na treść rozstrzygnięcia. Pozwanemu można bowiem przypisać również winę w postaci niedołożenia należytej staranności. Pozwany nietrafnie argumentował, że realizując zajęcie komornicze nie mógł weryfikować jego zasadności. W przedmiotowej sprawie pozwany powinien odmówić komornikowi sądowemu zapłaty, np. składając oświadczenie w trybie art. 896 § 2 k.p.c., czego nie uczynił. Należało przy tym zauważyć, że w niniejszej sprawie pozwany nie był dłużnikiem G. O., którego wierzytelności zajmował Komornik Sądowy. Co się zaś tyczy kwestii szkody powoda i związku przyczynowego pomiędzy działaniem pozwanego Skarbu Państwa, a zaistnieniem szkody, to zdaniem Sądu Apelacyjnego są one oczywiste - pozwany bezprawnie przelał środki pieniężne powoda innemu podmiotowi, a powód pieniędzy tych nie odzyskał, co wynika z ustalonego w sprawie stanu faktycznego. Skarżący podnosił, że w istocie powód nie doznał szkody, bo jednocześnie zmniejszeniu uległ jego dług wobec G. O.. Pozwany nie wykazał jednak, by G. O. przysługiwała jakakolwiek wierzytelność względem powoda, która mogła ulec umorzeniu; nie wynika to również ze zgromadzonego w sprawie materiału. W uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 14 lutego 2018 roku wskazano co prawda, że G. O. wystawił w dniu 3 czerwca 2014 roku powodowej spółce fakturę na kwotę 32.972,40 zł, ale zauważono tam również, że w dniu 18 kwietnia 2014 roku powód wystawił G. O. fakturę na kwotę 32.942,16 zł, czyli niższą zaledwie o 30 zł. Z porównania wzajemnych zobowiązań powoda i G. O. z tych faktur można zatem wnioskować, że doszło między nimi do wzajemnego zaspokojenia wierzytelności jeszcze przed wypłatą przez pozwanego środków pieniężnych powoda zgromadzonych na rachunku depozytowym. Reasumując, orzeczenie sądu pierwszej instancji należało uznać za prawidłowe. Z przytoczonych wyżej względów na podstawie art. 385 k.p.c. apelację oddalono jako bezzasadną.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.