k.c., ograniczyła się do ogólnego stwierdzenia, że postanowienia umowy kredytu mają charakter abuzywny. Ogólnikowość postawionego zarzutu w sposób jednoznaczny wskazuje na jego bezzasadność. W treści zarzutów od nakazu zapłaty nie wyjaśniono również, jaki wpływ na ocenę zasadności roszczeń strony powodowej miałoby ewentualne stwierdzenie określonych postanowień umowy za bezskuteczne. Niezależnie od powyższego Sąd pierwszej instancji uznał, że nawet eliminacja określonych klauzul umownych z uwagi na ich abuzywność, nie miałaby zasadniczego znaczenia dla oceny roszczeń strony powodowej, bowiem stosownie do art.
sankcją bezskuteczności, objęte są jedynie te postanowienia, które mają charakter klauzul niedozwolonych, natomiast pozostała część umowy pozostaje ważna i jest wiążąca dla stron. Powyższe kwestie mają jednak ograniczone znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, z uwagi na okoliczność, że pozwana nie przedstawiła żadnych dowodów świadczących o dokonanych spłatach. Nie wykazując spłat, pozwana nie może twierdzić, iż z uwagi na zastosowanie w umowie klauzul abuzywnych roszczenia wierzyciela zostały wyliczone w sposób nieprawidłowy. Pozwana nie wykazała, aby ewentualne stwierdzenie abuzywności poszczególnych klauzul umowy miało jakikolwiek wpływ na zasadność żądań zgłoszonych w pozwie, w szczególności, iż dochodzone przez powoda roszczenie jest roszczeniem częściowym (wartość nominalna kredytu to kwota 247.768,19 CHF), a żądanie pozwu łącznie obejmuje sumę 59.095,45 CHF. Z powyższych względów Sąd zgodnie z art. 495 i 496 k.p.c. uchylił wydany nakaz zapłaty i uwzględnił powództwo w całości ograniczając odpowiedzialność pozwanej do nieruchomości obciążonej hipoteką zwykłą i kaucyjną do ustalonych w nich wysokości. O kosztach procesu Sąd orzekł zgodnie z art. 98 § 1 k.p.c. i art. 102 k.p.c. Powyższe orzeczenie zaskarżyła apelacją pozwana w części tj. w zakresie punku 2 i 3 zarzucając mu:
k.c. poprzez zaniechanie przeprowadzenia indywidualnej kontroli postanowień umowy kredytowej określonych w § 4 i 22 umowy w zakresie ich niedozwolonego charakteru, mimo że strona powodowa wyliczyła na ich podstawie kwotę dochodzonego świadczenia,
W stosunku wzajemnej opozycji pozostają również jednoczesne twierdzenia pozwanej, że powód nie wykonał swojego zobowiązania z tytułu umowy kredytowej oraz że, umowa kredytowa nie została wypowiedziana, a ponadto, że powód nie wykazał, w jakiej wysokości pozwana zalega ze spłatą zobowiązania kredytowego. Z całą mocą należy przy tym zaznaczyć, że pozwana w toku całego postępowania nigdy nie wskazała, czy i w jakiej wysokości spłaciła należność z tytułu umowy kredytowej. Stanowisko procesowe zaprezentowane przez pozwaną, przy uwzględnieniu, iż to na niej z mocy art. 6 k.c. spoczywał ciężar dowodu okoliczności, na które się powoływała, niewątpliwie rzutowało na ocenę dowodów zebranych w sprawie. Materialnoprawną zasadę rozkładu ciężaru dowodu z art. 6 k.c. uzupełniają bowiem reguły procesowe, a w szczególności art. 3 k.p.c., w myśl którego strony i uczestnicy postępowania obowiązani są dokonywać czynności procesowych zgodnie z dobrymi obyczajami, dawać wyjaśnienia co do okoliczności sprawy zgodnie z prawdą i bez zatajania czegokolwiek oraz przedstawiać dowody. Od obu stron sporu wymaga się zatem przedstawienia stanu faktycznego sprawy w pełnym zakresie, łącznie z okolicznościami, które mogą być dla nich niekorzystne. W orzecznictwie podkreśla się, że stosowane niekiedy przez strony ogólne zaprzeczenie wszystkim faktom powołanym przez stronę przeciwną stanowi oczywiste naruszenie przepisu art. 3 k.p.c. i jest pozbawione jakiegokolwiek znaczenia procesowego. Strona ma obowiązek odnieść się do poszczególnych faktów, a jeżeli według jej wiedzy fakty te przedstawiają się odmiennie, niż to wynika z oświadczeń przeciwnika procesowego, ma obowiązek przedstawić swoją wersję dotyczącą tych faktów. Oświadczenie, że strona przeciwna faktu nie udowodniła, w sytuacji gdy stronie składającej takie oświadczenie rzeczywisty stan rzeczy jest niewątpliwie znany, nie jest tożsame z zaprzeczeniem temu faktowi, ale stanowi uchylenie się od oświadczenia, czy dany fakt miał miejsce, połączone z próbą odwołania się jedynie do prawdy formalnej (tak SA w Krakowie w wyroku z dnia z dnia 5 grudnia 2015 r. w sprawie I ACa 504/15, LEX nr 2370736; w wyroku z dnia 20 października 2015 r. w sprawie I ACa 933/15, LEX nr 1936814). W świetle przedstawionych dotychczas rozważań za bezzasadny należy uznać przywołany w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów. Został on zredagowany w sposób, który nie przystaje do treści powołanej normy. Pozwana nie wskazuje bowiem, które dowody i z jakich przyczyn zostały wadliwie ocenione, nie powołuje się na ewentualne naruszenia zasad doświadczenia życiowego czy reguł logicznego rozumowania, jakich dopuścił się Sąd pierwszej instancji. Uzasadnienie powołanego zarzutu ponownie sprowadza się do ogólnej tezy, że dowody przedstawione przez stronę powodową były niewystarczające do poczynienia ustaleń faktycznych w sprawie, z czym jednak nie sposób się zgodzić. Przede wszystkim niezarozumiałe pozostają argumenty, jakoby dowody przedstawione przez stronę powodową były niewiarygodne z tej tylko przyczyny, iż zostały zanegowane przez pozwaną, a ponadto dlatego, że zabrakło wśród nich tabelarycznego wyliczenia dochodzonego roszczenia z rozdzieleniem na należność główną i należności uboczne, a także tabelarycznego zestawienia zmian kursu franka szwajcarskiego do złotówki. Obowiązek sprecyzowania żądania pozwu wynika z przepisu art. 187 § 1 pkt 1 k.p.c. i należy go odróżnić od powinności wykazania okoliczności faktycznych uzasadniających żądanie. Ustawodawca nie obliguje powoda do sformułowania żądania majątkowego w formie tabelarycznej, zaś pozew rozpatrywanej sprawie dostatecznie precyzuje co składa się na dochodzone roszczenie. Powód domagał się części należności głównej z tytułu niespłaconego kapitału kredytu wyrażonej w walucie obcej tj. (...), którego całkowita wysokość (także wyrażona we frankach szwajcarskich) wynikała wprost z umowy, a ponadto odsetek od tej należności za opóźnienie w zapłacie po dacie wypowiedzenia umowy kredytowej - z odwołaniem do treści § 34 umowy kredytowej oraz art. 481 k.c. i precyzyjnym wskazaniem okresów, za które odsetki te zostały naliczone. W tym stanie rzeczy analizowany zarzut apelacji nie przystaje do rzeczywistej treści pozwu. Należy podkreślić, że przedmiotem niniejszego postępowania nie było całkowite rozliczenie wszystkich należności z tytułu umowy kredytowej z dnia 25 lipca 2008 r. Jak wyżej wskazano, kwota kapitału kredytu została w samej umowie wyrażona w walucie obcej – franku szwajcarskim i w takiej walucie zostało spełnione świadczenie strony powodowej w części przeznaczonej na spłatę innych zobowiązań pozwanej tj. kredytu i pożyczki hipotecznej zaciągniętej w (...) łącznie w wysokości 60.616,31 CHF (potwierdzenia spłaty k 139 ,140). Pozwana nawet w ramach twierdzeń nie wskazywała, by dokonała spłaty tej kwoty w jakiejkolwiek części. Dodatkowo umowa kredytu z dnia 25 lipca 2008 r. została skutecznie wypowiedziana z dniem 4 marca 2010 r. i po tej dacie żaden zawarty w umowie mechanizm waloryzacji nie był już stosowany. Nie wiadomo zatem, w jakim celu i za jaki okres strona powodowa miałaby obowiązek przedstawienia kursu franka szwajcarskiego, a przede wszystkim jak tego rodzaju dowód przekładałby się na ocenę zasadności dochodzonego pozwem roszczenia. Niezasadne pozostają także wywody apelacji dotyczące naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. przy ocenie dowodów w postaci bankowego tytułu egzekucyjnego nr (...) z dnia 5 października 2011 r. oraz postanowienia Sądu Rejonowego w Bielsku – Białej z dnia 25 października 2011 r. w sprawie sygn. I Co 7460/11 o nadaniu klauzuli wykonalności temu tytułowi. Wbrew tezom apelacji, sam fakt negowania tych dowodów przez pozwaną, w tym prawomocnego postanowienia sądu a zatem dokumentu urzędowego, nie odbiera im waloru wiarygodności. W powiązaniu z innymi przedstawionymi przez powoda dowodami z dokumentów w postaci umowy kredytowej, potwierdzeń uruchomienia kredytu, pism samej pozwanej potwierdzających brak terminowych spłat rat kredytu i istnienie zadłużenia kredytowego, dowody te były wystarczające dla poczynienia wiążących ustaleń faktycznych w sprawie, zwłaszcza przy braku jakiejkolwiek inicjatywy dowodowej pozwanej. Co więcej, apelująca zdaje się całkowicie pomijać, że ostatecznie Sąd pierwszej instancji wywiódł jej odpowiedzialność wyłącznie z zabezpieczenia rzeczowego kredytu w postaci hipoteki zwykłej ustanowionej na nieruchomości stanowiącej własność A. O.. Dla uwzględnienia żądania pozwu wystarczający zatem pozostawał dowód w postaci wpisu tego ograniczonego prawa rzeczowego na rzecz strony powodowej w księdze wieczystej urządzonej dla tej nieruchomości pozwanej. Z wpisem tym łączy się bowiem domniemanie z art. 71 ustawy o księgach wieczystych i hipotece w brzmieniu relewantnym z uwagi na datę wpisu hipoteki zwykłej. Bezspornie na nieruchomości stanowiącej własność pozwanej ustanowiona została hipoteka zwykła w kwocie 247.768,18 CHF, zabezpieczająca wierzytelność z tytułu umowy kredytu z dnia 25 lipca 2008 r. i do chwili obecnej wpis ten nie został wykreślony. W tym stanie rzeczy, to pozwana przecząc istnieniu i wysokości dochodzonej wierzytelności zabezpieczonej rzeczowo winna przedstawić dowody na poparcie swych twierdzeń i obalić w ten sposób domniemanie płynące z art. 71 ustawy o księgach wieczystych i hipotece, czego jednak nie uczyniła. W konsekwencji pozbawione znaczenia pozostają także kolejne argumenty apelacji na poparcie zarzutu naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c., negujące ocenę dowodów, z których Sąd pierwszej instancji wywiódł ustalenie o skutecznym wypowiedzeniu umowy kredytowej. Niezależnie od powyższego, wbrew przekonaniu skarżącej nieprzedstawienie przez stronę powodową harmonogramu spłat rat kredytu i wyciągu z rachunku bankowego pozwanej, wcale nie wyklucza ustalenia, że umowy kredytu została skutecznie wypowiedziana. Rację ma powód podkreślając w odpowiedzi na apelację, że sam harmonogram spłat nie wniósłby nic do oceny regularności i terminowości rzeczywistych spłat kredytu. Z kolei dowód spłaty kredytu z zachowaniem wymogów umowy kredytowej lub posiadania na rachunku bankowym kwot, z których Bank mógł zaspokoić swoje roszczenia obciążał wyłącznie pozwaną. Uzupełniająco należy wskazać, że z postanowień § 7 części szczególnej umowy kredytowej nr (...) jasno wynika, że kredyt miał być spłacony w 300 równych (annuitetowych) miesięcznych ratach kapitałowo - odsetkowych płatnych do dnia 15-ego każdego miesiąca, przy czym zgodnie z § 20 części ogólnej umowy jedynie pierwsza i ostatnia rata miały charakter wyrównujący. Miesięczna wysokość rat wyłącznie w części kapitałowej oscylowała zatem wokół kwoty 825 CHF. Do akt sprawy załączone zostało pismo Banku z dnia 6 stycznia 2010 r., będące jednocześnie kolejnym wezwaniem do zapłaty w terminie 30 dni zaległych rat kredytu obejmujących wymagalny kapitał w wysokości 2042,52 CHF (a zatem w kwocie wyższej niż dwie miesięczne raty) wraz z już naliczonymi odsetkami karnymi tj. od zadłużenia przeterminowanego. Odpis tego pisma został przesłany na adres pozwanej i odebrany przez jej dorosłego domownika (męża) (vide k 26 akt). Dodatkowo sama pozwana w piśmie z dnia 9 listopada 2009 r. przyznawała brak terminowej spłaty kredytu, a następnie we wniosku o zawarcie ugody z dnia 6 kwietnia 2010 r. uznała wierzytelność Banku z tytułu wymagalnego kapitału kredytu w wysokości 244.717,02 CHF. Kapitał kredytu został zaś postawiony w stan wymagalności właśnie na skutek wypowiedzenia umowy kredytowej. Pozwana nigdy nie podnosiła zarzutów dotyczących nieskutecznego wypowiedzenia umowy kredytowej po wystawieniu bankowego tytułu egzekucyjnego i zaopatrzeniu go w klauzulę wykonalności, a także w toku postępowania egzekucyjnego, w którym aktywnie brała udział m.in. składając skargi na czynności komornika. Co więcej, wobec braku nie tylko dowodów ale i twierdzeń pozwanej o realizacji umowy kredytowej, za bezsporną należy uznać okoliczność, iż skarżąca co najmniej od chwili uzyskania przez Bank tytułu wykonawczego nie wykonywała umowy kredytowej tj. nie dokonywała żadnej spłaty zadłużenia. Z rozliczenia zawartego w załączonych aktach egzekucyjnych KM 376/11 jasno wynika, że w toku egzekucji udało się od dłużniczki wyegzekwować jedynie kwotę 1.529,89 zł, która nie wystarczyła nawet na pokrycie kosztów egzekucyjnych. Okoliczności te same w sobie przekonują, iż nawet hipotetyczna aprobata dla tezy apelacji o bezskuteczności wypowiedzenia umowy kredytowej nie przekłada się na oddalenie powództwa w całości. Zgodnie z dyspozycją art. 316 § 1 k.p.c. należałoby bowiem przyjąć, że na datę orzekania przez Sąd Apelacyjny pozwana zalega z zapłatą rat kredytowych za okres blisko 7 lat. Nie ulega przy tym wątpliwości, że strona powodowa skutecznie nabyła wierzytelność z tytułu umowy kredytowej do wysokości całego niespłaconego kapitału kredytu w wysokości 244.717,02 CHF. Mimo braku wyraźnie sformułowanego w tym przedmiocie zarzutu, w uzasadnieniu apelacji pozwana ponownie powraca do kwestii rzekomego niewykazania przez stronę powodową posiadania przez Bank kredytujący środków w walucie obcej koniecznych dla wykonania umowy kredytowej oraz sposobu rozliczenia pobranej z kwoty kredytu składki ubezpieczeniowej. Formułując tego rodzaju tezy skarżąca całkowicie ignoruje zebrany w sprawie materiał dowodowy, który w pełni potwierdza spłatę środkami finansowymi pozyskanymi na podstawie umowy kredytowej z dnia 25 lipca 2008 r. i zgodnie z § 2 pkt 15 jej części szczególnej zadłużenia pozwanej z tytułu kredytu konsolidacyjnego w (...) i pożyczki hipotecznej w (...) oraz kredytu gotówkowego w PLN, co wprost przekonuje o wykonaniu umowy przez Bank. Do akt sprawy na karcie 141 załączono także dowód pobrania składki ubezpieczeniowej na poczet umowy ubezpieczenia zawartej z (...). Skarżąca w swej argumentacji całkowicie pomija, że ewentualne niezasadne pobranie składki ubezpieczeniowej przez Bank mogłoby co najwyżej rodzić po jej stronie roszczenie o wypłatę kredytu w tej części. Natomiast pozostaje bez wpływu na obowiązek zwrotu pozostałej niewątpliwie uruchomionej kwoty kredytu. Wysokość dochodzonego roszczenia, które stanowi jedynie część należności z tytułu niespłaconego kapitału kredytu sprawia, że kwestia zasadności pobrania składki ubezpieczeniowej w wysokości 3.335,34 CHF pozostaje bez znaczenia dla rozstrzygnięcia. Pozwana nie wykazała bowiem by dokonała spłaty pozostałej części kapitału kredytu. Sąd Apelacyjny nie podziela również przywołanych w apelacji zarzutów naruszenia prawa materialnego. Niezasadne pozostają zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego tj. art. 69 ust. 2 pkt 2 prawa bankowego oraz art. 58 k.c. w związku z art. 353 1 k.c. i art. 69 prawa bankowego poprzez ich niezastosowanie, z których skarżąca wyprowadza tezę o bezwzględnej nieważności umowy kredytowej. Przede wszystkim uważna lektura uzasadnienia zaskarżonego wyroku jasno dowodzi, że powołany przez apelującą przepis art. 69 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe w brzemieniu obowiązującym na dzień zawarcia umowy kredytu tj, na 25 lipca 2008 r. był przedmiotem wykładni i oceny Sądu pierwszej instancji. W konkluzji Sąd Okręgowy trafnie przyjął, że umowa kredytu zawarta między (...) S.A. i pozwaną posiadała wszystkie elementy przedmiotowo istotne wskazane w powołanym przepisie. Ponownie podkreślić należy, że dla oceny umowy kredytowej z dnia 25 lipca 2008 r., wobec jej skutecznego wypowiedzenia przed dniem 26 sierpnia 2011 r., nie mają zastosowania przepisy art. 69 ust. 2 pkt 4a Prawa bankowego w brzmieniu nadanym ustawą nowelizacyjną z dnia 29 lipca 2011 r. oraz art. 4 tej ustawy nowelizacyjnej. Dywagacje pozwanej dotyczące zawarcia umowy kredytu w walucie polskiej i roli waluty obcej tj. franka szwajcarskiego jako klauzuli waloryzacyjnej nie przystają do rzeczywistej treści umowy z dnia 25 lipca 2008 r. W umowie jasno bowiem wskazano walutę kredytu tj. franki szwajcarskie oraz jego kwotę tj. 247.768,18 CHF. W tej samej walucie tj. we frankach szwajcarskich ustalone zostały raty kapitałowo – odsetkowe, w jakich pozwana zobowiązała się spłacić kredyt, a ponadto szacunkowa wysokość odsetek obciążających kredytobiorcę oraz wysokość zabezpieczenia w postaci hipoteki zwykłej i hipoteki kaucyjnej. Z części ogólnej umowy wynika dodatkowo, że zmienne oprocentowanie pożyczki miało być obliczane na podstawie wskaźnika LIBOR 3M (§ 1 pkt 12 części ogólnej umowy) , właściwego dla franków szwajcarskich. Co więcej, świadczenie Banku w znacznej części zostało spełnione w walucie kredytu, bowiem zgodnie z umową Bank spłacił zadłużenie pozwanej z tytułu wcześniejszych kredytów we franku szwajcarskim. Umowa kredytu w § 22 ust. 2 części ogólnej wyraźnie przewidywała także możliwość spłaty kredytu przez kredytobiorcę w walucie kredytu. Jedynie w sytuacji, w której kredytobiorca zdecydował się na spłatę kredytu z rachunku (...), spłata następowała w walucie krajowej z zastosowaniem odpowiedniego kursu franka szwajcarskiego. W istocie zatem sporna umowa kredytowa nie określa w żadnym ze swych postanowień wysokości głównych świadczeń stron w walucie polskiej. W tym stanie rzeczy należy przyjąć, że zaciągnięcie zobowiązania nastąpiło w walucie obcej z równoczesnym zastrzeżeniem, że wypłata i spłata kredytu może być dokonywana w pieniądzu krajowym. W judykaturze zgodnie uznaje się takie zastrzeżenie za dopuszczalne, przyjmując jednocześnie, że dotyczy ono wyłącznie sposobu wykonania zobowiązania, przez co nie powoduje zmiany waluty wierzytelności ( tak SN w wyroku z dnia 25 marca 2011 r., IV CSK 377/10, LEX nr 1107000; w wyroku z dnia 14 lipca 2017 r. w sprawie II CSK 803/16, LEX nr 2369626). W świetle przedstawionej argumentacji nie budzi wątpliwości, iż Bank, a obecnie strona powodowa jako nabywca wierzytelności mogą żądać od pozwanej zwrotu niespłaconego kredytu w walucie, w jakiej został on udzielony tj. we franku szwajcarskim i w wysokości odpowiadającej niespłaconemu kapitałowi kredytu, powiększonej o odsetki z tytułu opóźnienia w spełnieniu tego świadczenia. Nie sposób także uznać, iż treść umowy kredytowej z dnia 25 lipca 2008 r. wykracza poza ramy dozwolonej swobody umów wyznaczone przepisem art. 353 1 k.c. Kredyt został udzielony w walucie obcej i częściowo w tej walucie wykonany. Jak podkreśla w uzasadnieniu analizowanego zarzutu sama skarżąca, kredytobiorca ma obowiązek dokonać zwrotu kwoty kredytu tożsamej z kwotą udzieloną i w walucie w jakiej nastąpiła wypłata. Taką możliwość umowa stron gwarantowała pozwanej. W realiach sporu skarżąca nie przedstawiła jednak żadnego dowodu na okoliczność spłaty kredytu w części wypłaconej w walucie obcej i w wysokości odpowiadającej tej części kapitału kredytu tj. w kwocie 60.616,31 CHF. Kwota kredytu udzielonego i zrealizowanego w walucie obcej jest przy tym istotnie wyższa od dochodzonej w niniejszym postępowaniu należności. Przyczyn nieważności umowy kredytowej nie sposób także poszukiwać w zasadach współżycia społecznego. Pozwana zawarła sporną umowę kredytową celem spłaty kilku innych zobowiązań z tytułu kredytów i pożyczki, w tym zaciągniętych w walucie obcej tj. we franku szwajcarskim. Należy zatem zakładać, że zasady zwierania umów kredytowych w walucie obcej i sposób ich wykonywania były jej uprzednio znane. W § 11 ust. 2 części szczególnej umowy znalazło się też oświadczenie pozwanej, iż została poinformowana o tym, że ponosi ryzyko zmiany kursów waluty polegające na wzroście kosztów zadłużenia. Samo zjawisko zmienności kursu waluty obcej, rozumiane jako wahania owego kursu „na plus” i „na minus” w stosunku do wartości ustalonej w dacie zawarcia umowy, pozostaje przy tym w sferze wiedzy i doświadczenia życiowego każdego przeciętnego konsumenta. Sprzeczności umowy kredytu z zasadami współżycia społecznego nie można zatem wiązać z rozkładem tak rozumianego „ryzyka walutowego”, a zatem ryzyka wynikającego z samego faktu zaciągnięcia kredytu w walucie obcej. Należy podkreślić, że oceny zgodności umowy z kryteriami wyznaczonymi w art. 353 1 k.c. należy dokonywać w świetle okoliczności istniejących w dacie jej zawarcia, a nie przez pryzmat tego, w jaki sposób umowa była przez strony wykonywana. Z pewnością przyczyn nieważności umowy kredytowej nie sposób także wywieść z zasady nominalizmu. Zasadniczy obowiązek kredytobiorcy wynikający z umowy z dnia 25 lipca 2008 r. sprowadzał się do zwrotu kwoty kredytu oznaczonej we frankach szwajcarskich wraz z odsetkami, co odpowiadało także zasadzie nominalizmu wyrażonej w art. 358 1 § 1 k.c., w myśl której, jeżeli przedmiotem zobowiązania od chwili jego powstania jest suma pieniężna, spełnienie świadczenia następuje przez zapłatę sumy nominalnej. Zasada nominalizmu w przypadku zobowiązania wyrażonego w walucie obcej w żadnym razie nie oznacza, że decydując się na spełnienie swego świadczenia w walucie krajowej (co w orzecznictwie uznawano za dopuszczalne także przed nowelizacją przepisu art. 358 k.c. dokonaną z dniem 24 stycznia 2009 r.) dłużnik może ograniczyć jego wysokość do kwoty odpowiadającej wartości świadczenia w walucie obcej po przeliczeniu na walutę krajową według kursu z dnia zawarcia umowy. Bezzasadność zarzutu nieważności umowy kredytowej powoduje, iż całkowicie chybiony pozostaje zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego tj. art. 117 § 1 k.c. w związku z art. 58 § 1 k.c., który skarżąca wiąże z tezą o nieważności umowy kredytowej i ewentualnym roszczeniem strony powodowej opartym na art. 410 k.c. w związku z art. 405 i nast. k.c. Jedynie uzupełniająco należy zaznaczyć, iż na pełną aprobatę zasługują wywody Sądu pierwszej instancji w zakresie braku przedawnienia wierzytelności kredytowej zabezpieczonej hipotecznie. Sąd Apelacyjny nie podziela także ostatniego z zarzutów apelacji dotyczącego naruszenia przepisu art.
k.c. poprzez zaniechanie przeprowadzenia indywidualnej kontroli postanowień § 4 i 22 umowy kredytowej. Lektura uzasadnienia apelacji przekonuje, że skarżąca odwołuje się do odpowiednich postanowień części ogólnej umowy z dnia 25 lipca 2008 r. Przede wszystkim warto zauważyć, że postanowienia § 4 części ogólnej umowy kredytowej dotyczą denominowania kwoty kredytu w chwili jego uruchomienia i wypłaty w walucie krajowej. Z wywodów apelującej trudno dociec, jak ewentualna abuzywność tego postanowienia umowy przekłada się na obowiązek zaspokojenia należności dochodzonej pozwem, wynikającej wszak z wypowiedzenia umowy kredytowej, skoro z zebranych w sprawie dowodów jasno wynika, ile środków pieniężnych i w jakich transzach Bank wypłacił pozwanej w chwili uruchomienia kredytu, a skarżąca nie przedstawiła ani twierdzeń ani dowodów wskazujących, jaką kwotę kredytu spłaciła. O konieczności oddalenia powództwa w rozpatrywanej sprawie nie świadczy także hipotetyczna abuzywność klauzuli zawartej w § 22 ust. 2 pkt 1 części ogólnej umowy, dotyczącej zwrotu kredytu w walucie krajowej przy zastosowaniu kursu sprzedaży dewiz ustalanego przez Bank kredytujący. Skarżąca powołuje się w apelacji na orzecznictwo dotyczące podobnych klauzul tzw. spreadu walutowego, koncentrując się tym samym na wykazaniu jednej z szeregu przesłanek zastrzeżonych w art.
tj. przesłanki sprzeczności kwestionowanych klauzul umownych z dobrymi obyczajami. W swej argumentacji pomija jednak, że powołany przepis wymaga łącznego spełnienia dwóch przesłanek, w tym rażącego naruszenia interesów konsumenta przez kwestionowane postanowienia umowy sprzeczne z dobrymi obyczajami. O ile rażące naruszenie interesów konsumenta zazwyczaj stanowi naruszenie dobrych obyczajów, o tyle zachowanie sprzeczne z dobrymi obyczajami nie zawsze rażąco narusza te interesy. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną na niekorzyść konsumenta dysproporcję praw i obowiązków stron. Jak przyjmuje się w orzecznictwie, ocena, czy dane postanowienie wzorca umowy, kształtując prawa i obowiązki konsumenta, "rażąco" narusza interesy konsumenta, uzależniona jest od tego, czy wynikająca z tego postanowienia nierównowaga praw i obowiązków stron (nierównowaga kontraktowa) na niekorzyść konsumenta jest istotna, znacząca. Ustalenie, czy klauzula wzorca umowy powoduje taką nierównowagę, dokonane może być w szczególności przez porównanie sytuacji konsumenta w razie zastosowania tej klauzuli z sytuacją, w której byłby konsument, gdyby zastosowane zostały obowiązujące przepisy prawa (tak SN m.in. w wyroku z dnia 15 stycznia 2016 r. w sprawie I CSK 125/15, OSNC-ZD 2017/1/9). Jak podkreślił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 13 października 2010 r. w sprawie I CSK 694/09 (LEX nr 786553), „…synonimami przymiotnika "rażący" są słowa drastyczny, krzyczący. Przymiotnik rażący oznacza w rozumieniu cechy ujemnej wyraźny, bezsporny, oczywisty. Innymi słowy, naruszenie interesów konsumenta musi cechować znaczna intensywność. Określenie "interesy konsumenta" rozumiane jest szeroko, nie tylko jako interes ekonomiczny, lecz także jako dyskomfort wynikający ze straty czasu, niewygody, czy satysfakcji z zawarcia umowy, itp. Tak szerokie rozumienie interesu konsumenta, ulega ograniczeniu w ten sposób, że nie może jednak powodować naruszenia usprawiedliwionego interesu przedsiębiorcy w prowadzonej działalności gospodarczej.” Nie budzi przy tym wątpliwości, że oceny czy naruszenie interesów konsumenta ma charakter rażący należy dokonać w odniesieniu do konkretnych okoliczności faktycznych sporu. Tymczasem w toku całego postępowania pozwana nie powołała dowodów, które wskazywałyby, iż sporne postanowienia umowy kredytowej w okolicznościach rozpatrywanej sprawy powodowały rażące pokrzywdzenie jej interesów jako konsumenta. W szczególności nie zaoferowała żadnego dowodu, który pozwalałby ocenić, w jaki sposób kształtowałaby się jej sytuacja w przypadku eliminacji klauzul dotyczących spreadu walutowego, a nawet nie wykazała w sferze twierdzeń, iż w przypadku wyeliminowania niedozwolonej klauzuli umownej z § 22 ust. 2 pkt 1 części ogólnej umowy, jej zobowiązanie wobec strony powodowej nie istniałoby lub byłoby niższe od dochodzonej pozwem kwoty. Hipotetyczna eliminacja analizowanego postanowienia umowy jako bezskutecznego na podstawie art.
nie czyniłaby umowy kredytowej nieważną, natomiast aktualizowałaby potrzebę poszukiwania sposobu uzupełnienia luki powstałej wskutek jego bezskuteczności. Warto przy tym zauważyć, że pozwana pozostawała związana umową kredytową jedynie przez okres 19 miesięcy, a po wypowiedzeniu umowy nie dokonywała spłaty kredytu. Zastosowanie omawianej klauzuli umownej było zatem istotnie ograniczone. Ponownie wypada przypomnieć, że w obowiązującym modelu postępowania cywilnego nie jest rzeczą Sądu zastępowanie strony, zwłaszcza reprezentowanej przez fachowego pełnomocnika, w obowiązkach procesowych w zakresie przedstawienia twierdzeń o faktach i dowodów na ich poparcie. Wbrew wyobrażeniem skarżącej, samo ogólnikowe stwierdzenie o zawarciu w umowie kredytowej niedozwolonych klauzul, bez ich zidentyfikowania i wykazania, w jaki sposób przełożyły się one na treść zobowiązania pozwanej, a także bez wskazania dowodów dla potwierdzenia przesłanek z art.
w odniesieniu do konkretnych postanowień umowy kredytowej i okoliczności jej zawarcia, nie mogło prowadzić do oddalenia powództwa. Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako bezzasadną. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. obciążając nimi pozwaną. Na koszty poniesione przez powoda złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika ustalone na podstawie § 2 pkt 6 w związku z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. (tekst jedn . Dz. U. z 2018 r. poz. 265).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.