KC). Dlatego póki roszczenie o zadośćuczynienie nie ulegnie przedawnieniu, to nadal istnieje i może być zasadnie dochodzone. W przypadku zadośćuczynienia wydaje się natomiast, że czynnik czasu może mieć wpływ na jego wysokość, jeśli jest ono dochodzone po upływie znacznego okresu czasu od naruszenia dóbr osobistych. Jest to związane z tym, że do określania zadośćuczynienia stosuje się w drodze analogii kryteria wskazane w przepisie art. 363 § 2 KC, którego celem jest dążenie do możliwie pełnej kompensaty szkody, a ta w przypadku szkody niemajątkowej powiązana jest z dolegliwością cierpień psychicznych, które łagodnieją z czasem. Odnosząc się do zgłoszonego przez pozwanego zarzutu przedawnienia roszczenia, Sąd pierwszej instancji wyjaśnił, że ocena zasadności podniesionego zarzutu wymaga dokonania wykładni art. 2 ustawy zmieniającej. Na mocy art. 1 tej ustawy, z dniem 10 sierpnia 2007 roku uchylony został art. 442 KC, regulujący kwestie przedawnienia roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym, do kodeksu cywilnego dodano natomiast art.
KC, dotyczący tej samej materii. Nowy przepis wydłużył termin przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody wynikłej ze zbrodni lub występku z lat 10 do lat 20 (art.
). W art.
wskazano, że trzyletni termin przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody na osobie nie może skończyć się wcześniej, niż z upływem trzech lat od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Zmiana regulacji przedawnienia roszczeń dotyczących szkód na osobie wyrządzonych deliktem (art.
KC) pozostawała w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1 września 2006 roku, (SK 14/05, Dz.U. Nr 164, poz. 1166; (...) -A (...) 2006 Nr 8, poz. 97), w którym Trybunał uznał, że art. 442 § 1 zdanie drugie KC przez to, że pozbawia pokrzywdzonego dochodzenia odszkodowania za szkodę na osobie, która ujawniła się po upływie lat dziesięciu od wystąpienia zdarzenia wyrządzającego szkodę, jest niezgodny z art. 2 i art. 77 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. W art. 2 ustawy zmieniającej ustawodawca zawarł regułę intertemporalną, przewidującą, że do roszczeń o których mowa w art. 1 ustawy zmieniającej (a więc roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym zarówno na osobie, jak i w mieniu) powstałych przed dniem wejścia w życie ustawy, a według przepisów dotychczasowych w tym dniu (czyli w dniu 10 sierpnia 2007 roku) jeszcze nie przedawnionych, stosuje się przepisy art.
KC czyli przepisy nowe. Kluczowe dla prawidłowego rozumienia i stosowania tej reguły intcrtemporalnej jest ustalenie, kiedy w świetle „przepisów dotychczasowych” czyli art. 442 KC roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej deliktem ulegało przedawnieniu. Art. 442 KC stanowił w § 1, że roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże w każdym wypadku roszczenie przedawnia się z upływem lat dziesięciu od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę. Zgodnie z § 2, jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dziesięciu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. W razie wytoczenia przez poszkodowanego po dniu wprowadzenia do kodeksu cywilnego art.
KC powództwa o naprawienie szkody na osobie wyrządzonej czynem niedozwolonym, który miał miejsce przed dniem 10 sierpnia 2007 roku, Sąd, w przypadku podniesienia przez pozwanego zarzutu przedawnienia tego roszczenia, zobligowany jest do oceny, czy w dniu wejścia w życie art.
KC roszczenie było przedawnione w świetle art. 442 KC, bo to jest „przepis dotychczasowy”, o którym mowa w art. 2 ustawy zmieniającej. Zdaniem Sądu Okręgowego, w myśl powyższych reguł roszczenia z wypadku z dnia 9 sierpnia 1997 r. przedawniłyby się przed tą datą. Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z 8 października 2014 r., ( II CSK 745/13 ), jeśli w dacie wejścia w życie ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 80, poz. 538), czyli w dniu 10 sierpnia 2007 roku, upłynęło więcej niż 10 lat od daty zdarzenia wyrządzającego szkodę, jakiekolwiek roszczenia z deliktu tego wynikające nie mogą być dochodzone po dniu 10 sierpnia 2007 roku na podstawie art.
2 ustawy zmieniającej, choćby poszkodowany dowiedział się o szkodzie po dniu 10 sierpnia 2007 roku i po tym dniu wytoczył powództwo, mieszcząc się w terminie trzyletnim biegnącym od daty powzięcia wiadomości o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia, przewidzianym w art.
Należy jednakże zgodzić się z argumentami strony powodowej co do zastosowania w tej sprawie przepisu art. 819 § 4 KC, którego wykładnia przemawia za powiązaniem skutku w postaci przerwania biegu przedawnienia z każdorazowym zgłoszeniem szkody przez poszkodowanego. Przepis ten został bowiem wprowadzony do kodeksu cywilnego z myślą o zabezpieczeniu interesów ubezpieczających a nie ubezpieczycieli. Wezwanie zatem ubezpieczyciela do zapłaty świadczenia, nawet w zakresie tych samych roszczeń, co do których ubezpieczyciel w toku postępowania likwidacyjnego już się wypowiedział, rodzi skutek w postaci przerwania biegu przedawnienia - art. 819 § 4 KC. Podobnie wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z 13 czerwca 2013 r., ( IV CSK 662/12 ) wskazując, że przerwanie biegu przedawnienia roszczenia poszkodowanego przeciwko ubezpieczycielowi sprawcy szkody na podstawie art. 819 § 4 KC następuje w wypadku podjęcia przez poszkodowanego przewidzianych w nim czynności (zgłoszenia ubezpieczycielowi roszczenia lub zgłoszenia zdarzenia objętego ubezpieczeniem). Powód zgłosił pozwanemu roszczenie o wypłatę odszkodowania pismem z dnia 20 maja 1998 r. Nie wiadomo, czy , kiedy i w jaki sposób pozwany zareagował na to pismo, bowiem od daty owej reakcji należałoby liczyć od nowa okres przedawnienia roszczenia. Nie sposób uznać, że skoro w tymże piśmie powód dochodził „odszkodowania” za śmierć siostry i matki, to nie zgłosił roszczenia o zadośćuczynienie i takie rodzajowo roszczenie zniweczył czas. Sąd meritii podkreślił, że powód nie jest prawnikiem i w piśmie z dnia 20 maja 1998 r. opisał wszelkie uczucia po śmierci bliskich, domagając się za ból i żal stosownej rekompensaty finansowej. Z całą pewnością nie należy wymagać od powoda jako autora pisma znajomości pojęć zadośćuczynienie i odszkodowanie i rozróżnienia ich. Z tego względu zdaniem Sądu bieg przedawnienia przerwany został pismem z dnia 20 maja 1998 r. także co do roszczenia o zadośćuczynienie, i biorąc pod uwagę wniesienie pozwu w czerwcu 2016 r. - jeszcze wówczas nie upłynął. Zarzut przedawnienia roszczenia nie zasługiwał na uwzględnienie. Sąd Okręgowy wyjaśnił również, że w myśl 446 § 1 KC jeżeli wskutek uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia nastąpiła śmierć poszkodowanego, zobowiązany do naprawienia szkody powinien zwrócić koszty leczenia i pogrzebu temu, kto je poniósł. Z kolei zgodnie z art. 446 § 4 KC Sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Okolicznościami, wpływającymi na wysokość tego świadczenia są m.in.: dramatyzm doznań osób bliskich zmarłego, poczucie osamotnienia, cierpienia moralne, wstrząs psychiczny, rola, jaką w rodzinie pełniła osoba zmarła, charakter i rodzaj zaburzeń w prawidłowym funkcjonowaniu pozostałych członków rodziny, stopień, w jakim pozostali członkowie będą umieli odnaleźć się w nowej sytuacji, proces leczenia traumy w celu odbudowy struktury rodziny i przywrócenie w niej ról każdego z członków. Pojęcie doznanej krzywdy łączy się w sposób oczywisty z pojęciem naruszenia dobra osobistego w postaci więzi emocjonalnej. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjęta została koncepcja, zgodnie z którą więź emocjonalna, łącząca osoby bliskie, jest dobrem osobistym, zatem doznany na skutek śmierci osoby bliskiej uszczerbek stanowi naruszenie tego dobra (vide: uchwały Sądu Najwyższego: z dnia 22 października 2010 r., sygn. akt III CZP 76/10 i z dnia 13 lipca 2011 r., sygn. akt III CZP 32/11 oraz wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 2 grudnia 2009 r., sygn. akt I CSK 149/09, z dnia 14 stycznia 2010 r., sygn. akt IV CSK 307/09) z dnia 10 listopada 2010 r., sygn. akt II CSK 248/10, z dnia 11 maja 2011 r., sygn. akt I CSK 621/10, z dnia 25 maja 2011 r., sygn. akt II CSK 537/10, z dnia 15 marca 2012 r„ sygn. akt I CSK 314/11). Bezspornie nie jest procesowo możliwe, by zmierzyć ból, cierpienie, rozpacz, tęsknotę i temu podobne odczucia, które towarzyszą utracie najbliższej osoby, a zatem odczucia ewidentnie związane z poczuciem krzywdy w postaci śmierci najbliższej osoby. Nie ma również miernika, którym można by było te uczucia ocenić i przeliczyć na konkretną kwotę pieniężną. Każdy przypadek musi być zatem rozpatrywany indywidualnie. Mierzenie skali cierpienia osoby, pozostaje właściwie poza możliwościami dowodowymi Sądu. Nie ma tu istotnego znaczenia opinia psychologa lub jej wnioski, wysnute niemal 20 lat po zdarzeniu. Sąd Okręgowy wyjaśnił, że podziela pogląd, wyrażony przez Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 2 listopada 2016 r., ( sygn. akt I ACa 463/16 ), zgodnie z którym każdy rozważany przypadek powinien być traktowany indywidualnie z uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy, przy czym ocena ta powinna opierać się na kryteriach obiektywnych, a nie na wyłącznie subiektywnych odczuciach pokrzywdzonego. Wprowadzenie do przepisu art. 446 § 4 k.c. klauzuli „odpowiedniej sumy” pozostawia sądowi orzekającemu na margines uznaniowości co do wysokości zasądzanej kwoty. Jest on dodatkowo wzmocniony fakultatywnym charakterem tego przyznania. W hierarchii wartości prawo do życia w rodzinie oraz istnienie więzi emocjonalnych winno zasługiwać na wzmożoną ochronę w porównaniu z innymi dobrami prawnymi, wszak skutki naruszenia takiego dobra rozciągają się na całe życie. Powód w dacie tragedii był młodym mężczyzną, wchodzącym w życie, rozpoczynającym pracę, chcącym uzupełniać wykształcenie. Matka była dla niego wzorem i oparciem, gdyż ojciec nie pełnił należycie roli „głowy rodziny’' z uwagi na uzależnienie od alkoholu. Poprzez zeznania świadków i powódki stało udowodnione, iż zmarłe i powód tworzyli zwyczajną, normalną rodziną, niepozbawioną swoich problemów, jednakże nie była to rodzina patologiczna czy dysfunkcyjna. Z tego też względu uznać należy, że między powodem a zmarłymi istniały silne więzi emocjonalne. Przedwczesne ich zerwanie na skutek wypadku wprowadziło w życiu powoda pustkę i wywołało poczucie krzywdy i cierpienie. Pojęcie "odpowiedniej sumy zadośćuczynienia" w istocie ma charakter niedookreślony, albowiem zadośćuczynienie ma mieć przede wszystkim charakter kompensacyjny, wobec czego jego wysokość nie może stanowić zapłaty symbolicznej, ale musi przedstawiać jakąś ekonomicznie odczuwalną wartość. Jednocześnie wysokość ta nie może być nadmierna w stosunku do doznanej krzywdy, ale musi być "odpowiednia" - w tym znaczeniu, że powinna być (przy uwzględnieniu krzywdy poszkodowanego) utrzymana w rozsądnych granicach. Sąd przy określaniu wysokości zadośćuczynienia ma obowiązek w każdym przypadku dokonywać oceny konkretnego stanu faktycznego i brać pod uwagę wszystkie okoliczności mające wpływ na rozmiar doznanej krzywdy - vide stopień nasilenia cierpień psychicznych, ich długotrwałość, a także wiek poszkodowanego oraz rodzaj więzi, jaka łączyła daną osobę z osobą zmarłą (tak SA we Wrocławiu w wyroku z dnia 29 marca 2012 r., sygn. akt I ACa 228/12, oraz w wyroku z dnia 10 lutego 2012 r., sygn. akt I ACa 1380/11). Matka była dla powoda wsparciem i osobą, która de facto utrzymywała materialnie rodzinę, a siostra była dla R. D. towarzyszką dziecięcych zabaw. Nie ulega wątpliwości, że ich śmierć stanowiła dla powoda źródło wielkiego cierpienia. Niewątpliwie upływ czasu złagodził skutki zdarzenia , gdyż obecnie powód funkcjonuje społecznie prawidłowo, nie odczuwa już skutków żałoby, daje sobie radę w rolach życiowych, pracuje, posiada rodzinę. Upływ czasu w ocenie Sądu przekłada się więc na zmniejszenie wysokości zasądzonych kwot, które winny wynosić za krzywdę w postaci śmierci matki 40.000 zł, za krzywdę po śmierci siostry 20.000 zł. W pozostałym zakresie powództwo jest niezasadne i ulega oddaleniu. Sąd zasądził odsetki od tychże kwot od dat, wskazanych w pozwie. Roszczenie o zadośćuczynienie ma charakter bezterminowy i staje się wymagalne wraz z wezwaniem do zapłaty, a nic od daty wydania wyroku. Takie stanowisko pozwanego jest niczym nie uzasadnione. Sąd pierwszej instancji wyjaśnił również, że o kosztach procesu orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. Apelację od powyższego wyroku wniósł pełnomocnik powoda. Zaskarżył wyrok w części dotyczącej oddalenia powództwa o zasądzenie na rzecz powoda kwoty 40.000 zł (tj. pkt 3 wyroku) oraz w części dotyczącej kosztów procesu zasądzonych od powoda na rzecz pozwanego (tj. pkt 6 wyroku) zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.