Sąd Okręgowy wskazał, że rozpoznając przedmiotową sprawą podziela pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 marca 2012 r., w sprawie o sygn. akt IV CSK 325/11, że w postępowaniu o zasądzenie odszkodowania nie jest wyłączona ocena stopnia wadliwości decyzji administracyjnej dokonywana z uwzględnieniem argumentacji organu nadzorczego lub sądu administracyjnego, który stwierdził wadliwość decyzji administracyjnej. Taka ocena nie wykracza poza kompetencje sądu powszechnego i nie prowadzi do sprzeczności z wynikiem postępowania administracyjnego, w którym nie stwierdzono nieważności decyzji, także wówczas, gdy sąd ocenia wadliwość decyzji jako rażącą, gdyż ocena ta jest dokonywana na innej płaszczyźnie niż w postępowaniu administracyjnym. Przepis art.
nie zawęża odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa za wydanie niezgodnych z prawem decyzji administracyjnych do przypadków, w których szkoda jest wynikiem takich decyzji, co do których stwierdzono ich nieważność. W ocenie Sądu Okręgowego żądanie powódki dotyczące zasądzenia odszkodowania obejmującego utracone dochody w związku z wydaniem niezgodnej z prawem decyzji administracyjnej wydanej przez Ministra (...) w dniu 30 czerwca 2009 r. jest uzasadnione i znajduje oparcie w art. 417
jest niezgodna z prawem, podczas gdy Sąd Apelacyjny nie wyraził przypisywanej mu przez Sąd Okręgowy oceny prawnej, 2. naruszenie prawa materialnego, to jest: -art.
(znak: DO (...)) jest niezgodna z prawem w rozumieniu określonym w powołanym przepisie, -art. 361 § 2 k.c. w zw. z art.
przez uznanie, że powódka poniosła uszczerbek majątkowy odpowiadający szacunkowemu dochodowi powódki za okres od dnia 18 lutego 2011r. do dnia 20 czerwca 2011 r„ który odpowiada kwocie 154.801,12 zł, pomniejszonemu o szacunkowy dochód za okres pół miesiąca, -art. 361 § 1 k.c. w zw. z art.
przez uznanie, że pomiędzy wydaniem przez Ministra (...) decyzji z dnia 30 czerwca 2009r. a uszczerbkiem majątkowym odpowiadającym szacunkowemu dochodowi powódki za okres od dnia 18 lutego 2011r. do dnia 20 czerwca 2011r„ odpowiadającemu kwocie 154.801,12 zł, pomniejszonemu o szacunkowy dochód za okres pół miesiąca zachodzi adekwatny związek przyczynowo- skutkowy, -art. 5 k.c. w zw. z art. 442 1 § 1 k.c. przez nieuwzględnienie podniesionego przez pozwanego zarzutu przedawnienia roszczenia o zapłatę kwoty 31.113,21 zł z odsetkami ustawowymi, o którą powódka rozszerzyła powództwo w piśmie z dnia 13 listopada 2016r. w następstwie uznania, iż w sprawie zachodzi wyjątkowa sytuacja uzasadniająca zastosowanie przepisu art. 5 k.c., -art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. przez niewłaściwe zastosowanie w następstwie przyjęcia, że dochodzone pozwem roszczenie o odszkodowanie w zakresie kwoty 123.688 zł było wymagalne w dniu 3 kwietnia 2014r., a w zakresie kwoty 8.262,98zł w dniu 15 listopada 2016r., a konsekwencji, że pozwany Skarb Państwa we wskazanych terminach pozostawał w opóźnieniu ze spełnieniem roszczenia, skutkujące błędnym zasądzeniem odsetek ustawowych (i odsetek ustawowych za opóźnienie) od kwoty 123.688 zł począwszy od dnia 3 kwietnia 2014r. i od kwoty 8.262,98zł począwszy od dnia 15 listopada 2016r. Zgłaszając powyższe zarzuty pozwany wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części, tj. w zakresie punktu I poprzez oddalenie powództwa w całości oraz w zakresie punktu III poprzez ustalenie, że powódka ponosi 100% kosztów procesu, zasądzenie od powódki na rzecz Skarbu Państwa kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego na rzecz Skarbu Państwa - Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej zgodnie z art. 32 ust. 3 ustawy z dnia 15 grudnia 2017r. o Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. z 2016r. poz. 2261), według norm przepisanych. Powódka wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja była częściowo uzasadniona, co skutkowało zmianą zaskarżonego wyroku. Podkreślenia wymaga, że art. 378 § 1 k.p.c. nakłada na sąd odwoławczy obowiązek ponownego rozpoznania sprawy w granicach apelacji, co oznacza nakaz wzięcia pod uwagę wszystkich podniesionych w apelacji zarzutów i wniosków. Granice apelacji wyznaczają ramy, w których sąd odwoławczy powinien rozpoznać sprawę na skutek jej wniesienia, określają je sformułowane w apelacji zarzuty i wnioski, które implikują zakres zaskarżenia, a w konsekwencji kognicję sądu apelacyjnego ( np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 sierpnia 2015r., V CSK 677/14, nie publik.). Jednocześnie w świetle uchwały 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r. sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego, w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania (III CZP 49/07, OSNC 2008/6/55). W pierwszej kolejności należało odnieść się do zarzutów naruszenia prawa procesowego, bowiem jedynie w przypadku uznania, że postępowanie dowodowe nie było dotknięte wadami, można przyjąć, że prawidłowo został ustalony stan faktyczny w sprawie. W tym kontekście pozwany zgłosił zarzuty dotyczące wadliwej oceny dowodu z opinii biegłej E. M. oraz zgłosił także wniosek o dokonanie kontroli postanowienia dowodowego, w którym Sąd Okręgowy oddalił wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego. Na rozprawie apelacyjnej pozwany wniósł także o dopuszczenie przez sąd odwoławczy dowodu z opinii innego biegłego na te same okoliczności, na które został dopuszczony dowód z opinii biegłego przez Sąd pierwszej instancji. Zgłoszony w postępowaniu apelacyjnym wniosek dowodowy nie zasługiwał na uwzględnienie, bowiem, poza tym, że należało uznać go za spóźniony, to jednocześnie był on nieprzydatny dla rozstrzygnięcia sprawy w postępowaniu odwoławczym zważywszy na treść proponowanej tezy dowodowej oraz podnoszoną w apelacji argumentację w zakresie sposobu obliczenia wysokości utraconych przez powódkę dochodów. Pozwany przede wszystkim nie sprecyzował jaką inną niż przyjęta przez biegłą E. M., metodą winny być dokonane obliczenia utraconych dochodów powódki, jak również, jakie konkretnie inne koszty winny być uwzględnione. Przypomnieć trzeba, że w uzasadnieniu apelacji skarżący wskazał przykładowo, w jaki inny sposób mógłby być obliczony utracony przez powódkę dochód, ale nie znalazło to żadnego odzwierciedlenia w zgłoszonym wniosku dowodowym. Bez takich wskazań we właściwie sformułowanej tezie dowodowej dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego na te same okoliczności, na jakie została sporządzona opinia w postepowaniu pierwszoinstancyjnym, jawi się jako bezprzedmiotowe. Nadto biegła E. M. w odpowiedzi na liczne pytania strony pozwanej w opinii pisemnej uzupełniającej wskazała, jakie koszty działalności notarialnej powódki uwzględniła oraz w oparciu o jakie dokumenty i dane, wybierając sposób wyliczenia utraconych dochodów przez powódkę w okresie, kiedy nie prowadziła działalności. Wyjaśniła więc przyjętą metodologię obliczeń. W zasadzie z tych samych powodów- braku konkretyzacji tezy dowodowej w odniesieniu do kwestionowanych wyliczeń biegłej E. M. - Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do kwestionowania postanowienia dowodowego Sądu Okręgowego oddalającego wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego. Dodatkowo w związku z powyższym i zgłoszonymi w apelacji zarzutami naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. oraz art. 286 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 217 § 3 k.p.c. podkreślić trzeba, że postawienie skutecznego zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania przyczyn, które dyskwalifikują postępowanie sądu w zakresie ustaleń, oznaczenia , jakie kryteria oceny sąd naruszył, a nadto wyjaśnienia dlaczego zarzucane uchybienie mogło mieć wpływ na ostateczne rozstrzygnięcie (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2001 r. IV CKN 970/00, Lex nr 52753 czy wyrok z dnia 06 lipca 2005 r. III CK 3/05, Lex nr 180925). Zarzuty naruszenia wskazanego wyżej przepisu służą podważeniu ustaleń faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia, które są czynione przez sąd, nie zaś przez biegłą. Apelacja nie zawiera tego typu zarzutów, zaś podważanie opinii biegłej poprzez powoływanie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., nie może być skuteczne z tego powodu, że opinia biegłego ma na celu ułatwienie sądowi należytej oceny zebranego materiału wtedy, gdy potrzebne są do tego wiadomości specjalne. Skoro w oparciu o wnioski płynące z opinii biegłego Sąd Okręgowy poczynił ustalenia faktyczne, to skarżący winien wzruszać te ustalenia, nie zaś kwestionować samą opinię. Opinia biegłego podlega oczywiście, jak inne dowody, ocenie według art. 233 § 1 k.p.c., lecz co odróżnia ją pod tym względem, to szczególne dla tego dowodu kryteria oceny, które stanowią: poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania sformułowanego w niej stanowiska oraz stopień stanowczości wyrażonych w niej ocen, a także zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2000 r., I CKN 1170/98, OSNC 2001, Nr 4, poz. 64). Specyfika oceny tego dowodu wyraża się w tym, że sfera merytoryczna opinii kontrolowana jest przez sąd, który nie posiada wiadomości specjalnych, w istocie tylko w zakresie zgodności z zasadami logicznego myślenia i wiedzy powszechnej. Nadaje to pierwszorzędne znaczenie, przy tej ocenie, kryterium poziomu wiedzy biegłego. Gdy więc sąd zleca biegłemu wydanie opinii musi mieć na względzie to, czy dysponuje on wiadomościami specjalnymi niezbędnymi dla stwierdzenia okoliczności mających istotny wpływ dla rozstrzygnięcia sprawy. Wiadomości specjalne mogą wynikać zarówno z przygotowania teoretycznego, jak i wykonywanej w danej dziedzinie pracy i nabytych stąd umiejętności oceny występujących tam zagadnień. Biegła posiadała konieczny dla wydania miarodajnej opinii w niniejszej sprawie zakres wiadomości specjalnych, co daje podstawy do przyjęcia, że sporządzona przez nią opinia jest fachowa. Wywód opinii jest logiczny, stanowczy i zgodny z zasadami wiedzy powszechnej. W swojej opinii biegła odpowiedziała na wszystkie pytania postawione w tezie dowodowej zakreślonej postanowieniem Sądu Okręgowego, przy czym odpowiedzi te były racjonalne i stanowcze. W takiej sytuacji, gdy opinia jest jasna i stanowcza, została uzupełniona w kontekście stanowisk stron, w tym przy uwzględnieniu jej krytyki przez pozwanego, choćby w zakresie przyjętej metodologii, zarówno pisemnie, jak i w formie wyjaśnień ustnych, nie było konieczności przeprowadzania dowodu z opinii kolejnego biegłego. Przypomnieć należy w tym miejscu, że zgodnie z utrwalonym stanowiskiem Sądu Najwyższego, sąd rozpoznający sprawę powinien zażądać dodatkowej opinii innych biegłych, jeżeli występuje rozbieżność, niezupełność lub niejasność opinii, a materiał dowodowy nie daje podstawy do oparcia się wyłącznie na opinii jednego biegłego (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 1952 r., C 1108/51, NP 1953, nr 10, s. 93; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 1973 r., I CR 271/73, Lex, nr 7277; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 1974 r., II CR 817/73, Lex, nr 7404; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 30 listopada 1999 r., II UKN 220/99, OSNP 2001, Nr 6, poz. 204; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10 lutego 2000 r., II UKN 399/99, OSNP 2001, Nr 15, poz. 497; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 lutego 2002 r., II UKN 112/01, OSNP 2003, Nr 23, poz. 580). Uznanie przez sąd opinii jednego biegłego za wiarygodną, poparte uzasadnieniem tego stanowiska, zwalnia sąd od obowiązku wzywania jeszcze innego biegłego (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 19 lipca 1952 r., I C 207/52, NP 1953, nr 5, s. 80; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 sierpnia 1972 r., II CR 222/72, OSP 1973, z. 5, poz. 93). Równocześnie nie można przyjąć, iż sąd zobowiązany jest dopuścić dowód z opinii kolejnych biegłych w każdym przypadku, gdy złożona opinia jest niekorzystna dla strony (np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 1974 r., II CR 817/73, Lex nr 7404; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 1974 r., II CR 5/74, Biul. SN 1974, Nr 4, poz. 64; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2001 r., II UKN 604/00, PPiPS 2003, Nr 9, poz. 67). Potrzeba powołania innego biegłego powinna zatem wynikać z okoliczności sprawy, a nie z samego niezadowolenia strony z dotychczasowej złożonej opinii (np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 listopada 1974 r., I CR 562/74, Lex nr 7607; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 sierpnia 1999 r., I PKN 20/99, OSNAPiUS 2000, Nr 22, poz. 807; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2001 r., II CKN 639/99, Lex nr 53135). Przy czym potrzebą taką nie może być przeświadczenie strony, że dalsze opinie pozwolą na udowodnienie korzystnej dla strony tezy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 2001 r., II UKN 446/00, OSNAPiUS 2003, Nr 7, poz. 182). O ewentualnym dopuszczeniu dowodu z opinii innego biegłego tej samej specjalności nie może decydować wyłącznie wniosek strony, lecz zawarte w tym wniosku konkretne uwagi i argumenty podważające miarodajność dotychczasowej opinii lub co najmniej miarodajność tę poddające w wątpliwość. W przeciwnym wypadku wniosek taki musi być uznany za zmierzający wyłącznie do nieuzasadnionej zwłoki w postępowaniu, co winno skutkować jego pominięciem (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 25 czerwca 2009 r., V ACa 139/09). Z tych wszystkich przyczyn, w ocenie Sądu Apelacyjnego zarzuty naruszenia prawa procesowego związane z przeprowadzonym dowodem z opinii biegłej E. M. i oddaleniem wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego były nieuzasadnione. Ostatecznie pozwany nie podważył ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd Okręgowy. Sąd Apelacyjny w pełni podziela ustalenia stanu faktycznego poczynione przez sąd pierwszej instancji i przyjmuje je w całości, czyniąc podstawą własnego rozstrzygnięcia. Orzekając na podstawie materiału zgromadzonego w postępowaniu w pierwszej instancji, sąd odwoławczy nie musi powtarzać dokonanych ustaleń, lecz wystarczy stwierdzenie, że przyjmuje je za własne (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 lipca 2015 r., I CSK 654/14). Niezasadny był także zarzut naruszenia art. 386 § 6 k.p.c., bowiem wbrew stanowisku prezentowanemu przez skarżącego, Sąd Apelacyjny rozpoznając poprzednio niniejszą sprawę i uchylając zaskarżony wyrok do ponownego rozpoznania, jasno wskazał, że przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sad pierwszej instancji winien zbadać czy zachodzi bezprawność działania pozwanego, a w dalszej kolejności ustalić, czy i w jakim zakresie powódka poniosła szkodę, zaś kwestie dotyczące prejudycjalnego charakteru orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 16 lutego 2011 r. zostały rzeczywiście przesądzone przez Sąd Apelacyjny, gdyż w zaleceniach nie nakazano badania tej okoliczności. Była to więc ocena prawna wyrażona przez Sąd Apelacyjny w wyroku z dnia 16 lipca 2015 r., która wiązała zarówno Sąd Okręgowy ponownie rozpoznający sprawę, jak i Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie w świetle przywołanego wyżej przepisu. Nieuzasadnione były zarzuty naruszenia prawa materialnego art.
i art. 361 § 2 k.c. w zw. z art.
Sąd Apelacyjny akceptuje w całości wywody Sądu Okręgowego w zakresie bezprawności działania Skarbu Państwa oraz związku przyczynowego pomiędzy wydaniem wadliwej decyzji Ministra (...) z dnia 30 czerwca 2009 r., jej uchyleniem oraz pozbawieniem powódki prawa wykonywania zawodu notariusza przez wskazany okres. Niewątpliwie Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 16 lutego 2011 r. wskazał, że rzeczona decyzja z dnia 30 czerwca 2009 r. została wydana z naruszeniem prawa. W odniesieniu do sformułowanych w apelacji zarzutów, podkreślić trzeba, że odmiennie należy oceniać przesłanki roszczenia dochodzonego w związku ze szkodą wynikającą z orzeczenia sądu, w których niezgodność z prawem winna mieć charakter kwalifikowany, od roszczenia będącego konsekwencją zdarzenia szkodzącego w postaci ostatecznej decyzji administracyjnej. W przypadku orzeczeń sądowych chodzi więc o orzeczenia niewątpliwie sprzeczne z zasadniczymi i niepodlegającymi różnej wykładni przepisami prawa, z ogólnie przyjętymi standardami rozstrzygnięć, albo wydane w wyniku szczególnie rażąco błędnej wykładni lub niewłaściwego niezastosowania prawa, które jest oczywiste i nie wymaga głębszej analizy prawnej (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 12 stycznia 2017 r., VI ACa 1631/15). W przypadku decyzji administracyjnych taka szczególnie kwalifikowana sprzeczność rozstrzygnięcia z prawem nie jest wymagana dla przyjęcia odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa. Stwierdził to wyraźnie Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 16 stycznia 2015 r. (III CSK 96/14) wskazując, że nie ma przepisu, który pozwalałby na swego rodzaju wartościowanie wagi uchybień decyzji stwierdzonych przez sąd powszechny rozpoznający powództwo odszkodowawcze. Zgodnie z art.
k.c., jeżeli szkoda została wyrządzona przez wydanie ostatecznej decyzji, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu ich niezgodności z prawem, chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej. Z powyższego przepisu wynika, że wykazanie bezprawności działania w postaci wydania decyzji niezgodnej z prawem ma charakter formalny. Sąd rozpoznający powództwo odszkodowawcze nie może jej ustalić samodzielnie, lecz musi dysponować prejudykatem stwierdzającym, że ostateczna decyzja, która zdaniem strony powodowej, była źródłem szkody, była niezgodna z prawem (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 stycznia 2015 r., III CSK 96/14). Odnosząc się do regulacji zawartych w Kodeksie postępowania administracyjnego oraz w ustawie – Prawo o postępowaniu przez sądami administracyjnymi, Sąd Najwyższy, w uzasadnieniu wyroku z dnia 21 października 2016 r. (IV CSK 26/16), wyjaśnił, że stwierdzenie wadliwości decyzji ostatecznej może się odbyć na dwóch drogach ochrony prawnej. Na drodze administracyjnej może dojść do stwierdzenia nieważności takiej decyzji (art. 156 i n.k.p.a.) lub do stwierdzenia jej wydania z naruszeniem prawa w związku z wadą uzasadniającą stwierdzenie nieważności (art. 158 § 2 k.p.a.) albo do jej uchylenia w wyniku wznowienia postępowania (art. 145 i n.k.p.a.), czy też stwierdzenia jej wydania z naruszeniem prawa w związku z wadą uzasadniającą wznowienie postępowania (art. 151 § 2 k.p.a.). Na drodze sądowej natomiast może dojść do stwierdzenia nieważności takiej decyzji (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.) względnie też może dojść do jej uchylenia z przyczyn, które by uzasadniały wznowienie postępowania (art. 145 § 1 pkt 1 lit. b p.p.s.a.), jak i z uwagi na mniej doniosłe wady postępowania, które mogły mieć wpływ na jego wynik (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.), czy też z uwagi na naruszenie prawa materialnego przez jej wydanie (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a.). Sąd administracyjny może też stwierdzić wydane takiej decyzji z naruszeniem prawa, gdyby przesłanki negatywne uniemożliwiały stwierdzenie jej nieważności lub też uchylenie w wyniku wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 3 p.s.a.). Sąd Najwyższy uznał, iż kwalifikowane wady decyzji administracyjnej uzasadniające wznowienie postępowania lub stwierdzenie jej nieważności stanowią zatem przesłankę jej wzruszenia tak na drodze administracyjnej, jak i sądowoadministracyjnej. Na drodze sądowoadministracyjnej można jednak uzyskać wzruszenie decyzji ostatecznej, która nie jest dotknięta kwalifikowanymi wadami, gdyż za wystarczające do wzruszenia decyzji przez sąd administracyjny ustawodawca uznaje też jej wydanie z naruszeniem prawa procesowego, jeżeli mogło mieć ono wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.) oraz z naruszeniem prawa materialnego, jeżeli miało wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.s.a.). Konkludując, Sad Najwyższy podkreślił, iż żadne racje nie przemawiają za zaliczeniem do kategorii „właściwych postępowań" w rozumieniu art.
tylko nadzwyczajnych postępowań administracyjnych (wznowienie postępowania i stwierdzenie nieważności decyzji), i za wyłączeniem z nich postępowania sądowoadministracyjnego. W związku z powyższym uznać należy, iż prejudykatem stwierdzającym, że ostateczna decyzja, stanowiąca źródło szkody, była niezgodna z prawem może być każde z opisanych wyżej rozstrzygnięć sądowych wydanych przez sąd administracyjny. Nie wynika bowiem z żadnego przepisu, aby możliwość uznania za niezgodną z prawem w rozumieniu art.
została ograniczona tylko takiej decyzji administracyjnej, w stosunku do której zachodziłaby jedna z przyczyn kwalifikowanych naruszeń prawa, określonych w przepisach k.p.a. uzasadniających stwierdzenie nieważności decyzji ostatecznej, stwierdzenie wydania jej z naruszeniem prawa lub uzasadniających wznowienie postępowania zakończonego taką decyzją (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 stycznia 2015 r., III CSK 96/14 ). Z art. 145 k.p.a. wynika, że przyczyną uzasadniającą uwzględnienie przez sąd administracyjny skargi na decyzję są wszystkie przesłanki określone w Kodeksie postępowania administracyjnego, które skutkują stwierdzeniem nieważności decyzji, stwierdzeniem wydania jej z naruszeniem prawa lub wznowieniem postępowania (art. 145 § 1 pkt 1 lit. b), pkt 2 i 3), a ponadto dodatkowe przyczyny określone w art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c). Powódka zatem legitymowała się stosownym prejudykatem, zaś potwierdzał on, że decyzja, w której powódka upatrywała źródła szkody była niezgodna z prawem. Przywołane przez pozwanego argumenty oraz orzeczenia sądów pozostają bez znaczenia dla trafnej oceny prawnej dokonanej przez Sąd Okręgowy w tym zakresie. Również nieuzasadnione były co do zasady zarzuty w zakresie rozmiaru i wysokości szkody powódki w postaci utraconych dochodów. Bez wątpienia wskutek wadliwej decyzji powódka nie wykonywała zawodu notariusza przez okres 4 miesięcy w 2011 roku, a zarówno przed tym okresem, jak i po nim wykonywała zawód oraz osiągnęła z tego tytułu dochód ustalony przez Sąd pierwszej instancji. Zdaniem Sądu Apelacyjnego najbardziej miarodajne do wyliczenia utraconego dochodu w okresie 1/3 danego roku są dochody uzyskane w pozostałej części tego roku. Jest oczywiste, że wysokość utraconych dochodów, która ma charakter szacunkowy, winna być wyliczona w oparciu o faktycznie uzyskiwany dochód w okresie zbliżonym do okresu objętego żądaniem pozwu. Dzieje się tak np. w sprawach o odszkodowanie w związku z wypadkiem, gdy poszkodowany dotychczas zarobkujący, utracił możliwość uzyskiwania dochodów przez okres choroby i rehabilitacji. Wysokość utraconych zarobków oblicza się w odniesieniu do hipotetycznych (często uśrednionych) dochodów z danego okresu, nawet jeśli występują w poszczególnych miesiącach znaczne różnice. Powódka również, chociaż z innych przyczyn, nie mogła uzyskiwać dochodów w konkretnym okresie 2011 r., stąd ich wyliczenie w odniesieniu do dochodów uzyskanych w pozostałej części 2011 r. było prawidłowe. Bez znaczenia pozostaje fakt, że powódka w różnych miesiącach uzyskała różne dochody, skoro biegła je uśredniła. Poprzez złożenie licznych dokumentów i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego powódka wykazała utracone dochody. Rolą pozwanego było skuteczne zakwestionowanie zaoferowanych przez powódkę dowodów. W żadnym razie to nie powódka winna wykazywać sytuację na lokalnym rynku notariuszy, a jeśli pozwany uważał, że jest to okoliczność istotna- powinien zgłosić stosowne wnioski dowodowe, takich zaś nie było, gdyż pozwany koncentrował się na żądaniu przeprowadzenia dowodu z opinii innego biegłego na te okoliczności, na które dowód został już przeprowadzony. Ostatecznie zatem przyjęty przez Sąd Okręgowy sposób ustalenia rozmiaru i wysokości szkody był prawidłowy. Uzasadniony była natomiast zarzut naruszenia art. 5 k.c. w zw. z art. 442 1 § 1 k.c. Rację ma bowiem skarżący, że powódka już w pozwie domagała się zasądzenia na swoją rzecz z tytułu utraconych dochodów kwoty netto. Przesądza to o świadomości powódki, że jest to kwota bez podatku. Roszczenie o zapłatę kwoty o 31113,12 zł (podatek) było więc przedawnione. Sąd Apelacyjny nie podziela oceny prawnej dokonanej przez Sąd Okręgowy co do sprzeczności podniesionego przez pozwanego zarzutu przedawnienia z zasadami współżycia społecznego. Należy podkreślić, że zastosowanie art. 5 k.c. jako środka obrony przeciwko zarzutowi przedawnienia, jest wyjątkiem, który może być stosowany jedynie w szczególnie uzasadnionych wypadkach, w których skutki zarzutu przedawnienia mogłyby zostać pominięte jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego lub społeczno – gospodarczym przeznaczeniem prawa. Co do zasady powołanie się przez dłużnika na przedawnienie roszczenia jest działaniem w granicach prawa i zgodnym z prawem. Dłużnikowi, który podniósł zarzut przedawnienia, można więc postawić zarzut naruszenia zasad współżycia społecznego tylko w wyjątkowych i rażących okolicznościach. Nadużycie prawa podmiotowego ma zatem miejsce w sytuacji, gdy podniesienie przez pozwanego zarzutu przedawnienia pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego, a jednocześnie indywidualna ocena tych okoliczności wskazuje, że opóźnienie w dochodzeniu przedawnionego roszczenia jest spowodowane szczególnymi przesłankami uzasadniającymi to opóźnienie i nie jest ono nadmierne. Sąd Apelacyjny odmiennie niż Sąd pierwszej instancji nie dopatrzył się naruszenia zasad współżycia społecznego w skorzystaniu przez pozwanego z zarzutu przedawnienia w odniesieniu do kwoty, o którą powódka rozszerzyła pozew. Termin przedawnienia w zakresie kwoty 31113,12 zł upłynął, jak trafnie przyjął Sąd Okręgowy w okresie od 18 lutego do 20 czerwca 2014 r. Wytoczenie zatem powództwa o powyższą kwotę nastąpiło ze znacznym przekroczeniem terminu przedawnienia (około 2,5 roku). Nadto brak jest szczególnych okoliczności, które uprawniałyby do uznania, że skorzystanie przez pozwanego z prawa podmiotowego stanowi nadużycie prawa, tym bardziej, że Sąd Okręgowy nie sprecyzował jaką konkretnie zasadę współżycia społecznego naruszył pozwany w tym przypadku. Uznanie takie ma zatem charakter dowolny. Również nie sposób uznać w okolicznościach tej sprawy, że „intencją powódki” było dochodzenie całości utraconych dochodów, co obejmowało też podatek, a to właśnie z tej przyczyny, że w pozwie powódka żądała kwoty netto. Przyczyną niedochodzenia kwoty brutto było raczej niedopatrzenie powódki niż brak wiedzy, nieporadność czy inna okoliczność, która mogłaby uzasadniać przyjęcie, że zachodzi szczególny wypadek dozwalający na uznanie podniesienia zarzutu przedawnienia za nadużycie prawa. A zatem przeciwko zastosowaniu art. 5 k.c. w niniejszej sprawie przemawia zarówno znaczne przekroczenie terminu przedawnienia, jak i brak szczególnych okoliczności przemawiających za jego zastosowaniem. W tym zakresie apelacja była uzasadniona i zaskarżony wyrok podlegał zmianie w części. Nieuzasadniony był zarzut naruszenia art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c., bowiem nie ulega wątpliwości, że pierwszym wezwaniem pozwanego do zapłaty był pozew, zaś odsetki zostały od kwoty określonej w pozwie (123688 zł) zasądzone od dnia po jego doręczeniu pozwanemu (pozwany w odpowiedzi na pozew przyznał, że otrzymał go dnia 2 kwietnia 2014 r.), co spełnia kryteria wskazanych przepisów. Odmienną kwestią jest data wymagalności kwoty 31113,12 zł, o którą powódka rozszerzyła żądanie pozwu. Powódka domagała się odsetek ustawowych od tej kwoty od dnia 14 listopada 2016 r., a więc od dnia wytoczenia powództwa o tę kwotę. Sąd Okręgowy kierując się datami wezwań do zapłaty ustalił bieg terminu odsetek, który był prawidłowy przy przyjętej przez ten Sąd konstrukcji rozstrzygnięcia sprawy, szczególnie przy nieuwzględnieniu zarzutu przedawnienia rozszerzonego roszczenia oraz pomniejszeniu utraconych dochodów o okres urlopu. Ostatecznie w związku ze zmianą wyroku Sądu Okręgowego problem ten nie występuje. Z tych wszystkich względów Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. i art. 385 k.p.c. orzekł jak w sentencji wyroku, co skutkowało także zmianą rozstrzygnięcia o kosztach postępowania pierwszoinstancyjnego. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 100 zd. pierwsze k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c., stosownie do wyniku sprawy w postępowaniu odwoławczym. Jednocześnie na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych nakazano pobranie od powódki na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Warszawie części opłaty od apelacji, której obowiązku uiszczenia nie miał pozwany. Dagmara Olczak-Dąbrowska Beata Byszewska Roman Dziczek
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.