← Polska

V ACa 263/17

Sygn. akt V ACa 263/17 V ACz 345/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 12 kwietnia 2018 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku – V Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Jacek Grela Sędziowi

k.c., zgodnie z którym roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę (§1). Jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. (§2). W razie wyrządzenia szkody na osobie, przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia (§3). Sąd uznał, że skoro powód nie udowodnił, iż szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, do biegu terminu przedawnienia zastosowanie będzie miał termin 3 - letni wskazany w § 1 powołanego wyżej przepisu. W ocenie Sądu za niewiarygodne uznać należy twierdzenia powoda, iż o sprawcy szkody - o zarządcy drogi, dowiedział się na 2-3 miesiąc przed zgłoszeniem roszczenia, które miało miejsce 26 czerwca 2012 roku. Pozwana oraz interwenient uboczny negowali tę okoliczność. W ocenie Sądu powód w żaden sposób nie wykazał, jakie to przeszkody spowodowały, iż przy zachowaniu należytej staranności ustalenie zarządcy chodnika, na którym miało dojść do przedmiotowego zdarzenia zajęło mu prawie trzy lata. Logika i doświadczenie życiowe wskazują, iż w okolicznościach niniejszej sprawy, w istniejących realiach gospodarczych, prawnych, ustalenie zarządcy chodnika, właściciela nieruchomości stanowiącej chodnik nie jest operacją skomplikowaną w szczególności dla osoby zamieszkującej na terenie danej miejscowości. Możliwym jest udanie się osobiste do właściwego urzędu miasta w celu uzyskania stosownej informacji, skorzystanie z kontaktu telefonicznego, mailowego. Powód nie udowodnił, że istniały przez około 2,5 roku przeszkody uniemożliwiające dokonanie powyższych ustaleń. W ocenie Sądu Okręgowego, biorąc nawet pod uwagę doznane przez powoda urazy, był on w stanie ustalić - przy zachowaniu należytej staranności - sprawcę szkody w okresie najdalej do 3 miesięcy od chwili zdarzenia. W konsekwencji wytoczenie powództwa przeciwko Gminie Miejskiej C. dopiero 18 września 2014 roku skutkowało tym, iż zarzut przedawnienia okazał się skuteczny. Powód nie udowodnił przy tym, by zaszły okoliczności skutkujące przerwaniem biegu terminu przedawnienia ( art. 123 k.c.). Zdaniem Sądu czynnością taką nie było zgłoszenie roszczenia do zarządcy drogi z dnia 26 czerwca 2012 roku. Czynność taka nie przerywa biegu terminu przedawnienia. Zawezwanie do próby ugodowej skierowane było natomiast - niezależnie nawet od upływu okresu przedawnienia roszczenia - przeciwko ubezpieczycielowi pozwanej, a nie przeciwko samej pozwanej i w konsekwencji nie mogło doprowadzić do przerwy biegu terminu przedawnienia wobec Gminy Miejskiej C.. Sąd podkreślił, że na gruncie odpowiedzialności cywilnej, niezależnie od żądania naprawienia szkody przez jej sprawcę, poszkodowany może dochodzić swoich roszczeń bezpośrednio od ubezpieczyciela. Ze względu na majątkowy charakter roszczenia te ulegają przedawnieniu. Zgodnie z art. 819§ 3 k.c. roszczenie poszkodowanego do ubezpieczyciela o odszkodowanie lub zadośćuczynienie przedawnia się z upływem terminu przewidzianego dla tego roszczenia w przepisach o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym lub wynikłą z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. Termin przedawnienia roszczeń przysługujących poszkodowanemu wobec sprawcy szkody oraz wobec ubezpieczyciela nie biegnie jednak tak samo i może nie kończyć się w tym samym momencie. Jedynie bieg terminu przedawnienia roszczenia o świadczenie do ubezpieczyciela - nie ubezpieczonego - zgodnie z art. 819 §4 k.c., przerywa się także przez zgłoszenie ubezpieczycielowi tego roszczenia lub przez zgłoszenie zdarzenia objętego ubezpieczeniem. Dlatego też tylko w przypadku zgłoszenia przez poszkodowanego roszczenia ubezpieczycielowi bieg terminu przedawnienia tego roszczenia rozpoczyna się na nowo dopiero od momentu otrzymania przez poszkodowanego pisemnej decyzji w sprawie wypłaty odszkodowania. W niniejszej sprawie powód nie udowodnił, by dokonał zgłoszenia roszczenia ubezpieczycielowi. Swoje zgłoszenie roszczenia powód skierował do pozwanej. Możliwość rozdzielenia biegu terminu przedawnienia roszczeń przysługujących poszkodowanemu wobec ubezpieczyciela oraz wobec sprawcy szkody wiąże się z faktem, że odpowiedzialność obu tych podmiotów wobec poszkodowanego jest odpowiedzialnością in solidum. W związku z tym, do relacji pomiędzy ubezpieczycielem a ubezpieczonym sprawcą szkody stosuje się odpowiednio przepisy o solidarności dłużników. Zgodnie z nimi przerwanie lub zawieszenie biegu przedawnienia w stosunku do jednego z dłużników solidarnych nie ma skutku względem współdłużników. Jeżeli termin przedawnienia roszczeń przysługujących poszkodowanemu wobec ubezpieczyciela upłynie szybciej niż termin przedawnienia roszczeń wobec sprawcy szkody, to ubezpieczyciel będzie uprawniony do podniesienia przysługującego mu osobiście na podstawie art. 819 §3 k.c. zarzutu przedawnienia. Poszkodowany będzie wówczas mógł dochodzić swoich roszczeń wyłącznie od sprawcy szkody. Gdy termin przedawnienia roszczeń przysługujących poszkodowanemu wobec sprawcy szkody upłynie szybciej niż termin przedawnienia jego roszczeń wobec ubezpieczyciela, ubezpieczyciel może się powołać na zarzut przedawnienia roszczeń przysługujący sprawcy szkody wobec poszkodowanego. Na gruncie ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej dodatkowa podstawa przerwania biegu przedawnienia roszczeń wobec ubezpieczyciela, polegająca na zgłoszeniu mu roszczenia, może skutkować możliwością dochodzenia od niego roszczeń odszkodowawczych, mimo że sam ubezpieczony będzie mógł się uchylić wobec poszkodowanego od zaspokojenia takiego roszczenia. Dalej Sąd wskazał, że jego zdaniem powód nie udowodnił również, iż poniósł szkodę w wysokości 4.000 zł. związaną kosztami leczenia i rehabilitacji ( art. 444 k.c.). Zaoferowany przez strony materiał dowodowy nie dał podstaw do uznania, iż pozwana ponosi odpowiedzialność za przedmiotowy wypadek. Mając powyższe okoliczności na uwadze. Sąd na podstawie art. 415 k.c. w zw. z art. 6.k.c., art. 444 §1 k.c., art.

k.c. powództwo oddalił, orzekając jak w punkcie I wyroku. O kosztach procesu Sąd orzekł zgodnie z wyrażoną w art. 102 k.p.c zasadą słuszności. W ocenie Sądu w niniejszej sprawie - trudna sytuacja majątkowa powoda korzystającego już z częściowego zwolnienia od kosztów sądowych - uzasadnia zastosowanie wobec niej przepisu art. 102 k.p.c., o czym Sąd orzekł w punkcie drugim wyroku. Apelację od tego wyroku wniósł powód, zaskarżając go w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: 1.obrazę przepisów prawa procesowego, to jest przepisów:

  1. a)art. 233§1 k.pc. poprzez brak wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego polegający na nieuwzględnieniu sowich własnych ustaleń co do stanu faktycznego, co w konsekwencji doprowadziło do uznania przez Sąd, iż na podstawie zebranego materiału dowodowego nie można ustalić miejsca, w którym do zdarzenia mogło dojść oraz braku udowodnienia, iż stan chodnika, na którym miało dojść do przedmiotowego zdarzenia wymagał napraw, oraz że pozwana zaniedbała swoich obowiązków w tym zakresie,
  2. b)art. 233§1 k.p.c. poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę zebranych dowodów polegającą na przyjęciu przez Sąd w swoim uzasadnieniu, iż w przedmiotowej sprawie doszło do przedawnienia roszczenia. 2. obrazę przepisów prawa materialnego, to jest:
  3. a)art.

§ 3k.c.

kodeksu cywilnego poprzez błędne uznanie, iż w przedmiotowej sprawie nie ma on zastosowania, co w konsekwencji doprowadziło do uznania przez Sąd, iż roszczenie jest przedawnione,

  1. b)art.819§4 k.c. poprzez nieuwzględnienie zgłoszenia szkody, którego dokonał powód w dniu 26 czerwca 2012r., jako czynności przerywającej bieg terminu przedawnienia,
  2. c)art.5 k.c. poprzez błędną i dowolną interpretację przepisów dotyczących terminu przedawnień. Wskazując na powyższe zarzuty skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i orzeczenie co do istoty sprawy, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania. Zażalenie na rozstrzygnięcie o kosztach procesu zawarte w wyroku wniosła także strona pozwana, zarzucając naruszenie art. 102 k.p.c. poprzez uznanie, że w przedmiotowej sprawie zachodzą szczególne okoliczności uzasadniające odstąpienie od obciążania powoda kosztami procesu. Wskazując na ten zarzut skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie od powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 3.600,-zł oraz kwoty 450,-zł tytułem uiszczonych zaliczek na poczet kosztów związanych z opinią biegłego sądowego powołanego w sprawie. Sąd Apelacyjny ustalił i zważył co następuje: Apelacja była uzasadniona, o tyle że skutkowała koniecznością uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. W niniejszej sprawie zasadnicze znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy miały dwie kwestie. Pierwsza z nich dotyczyła tego, czy Sąd I instancji prawidłowo uznał, że powód nie udowodnił, iż stan chodnika, na którym miało dojść do przedmiotowego zdarzenia wymagał jego napraw, a tym samym, że pozwana zaniedbała swych obowiązków jako zarządca drogi i w konsekwencji – czy ponosi winę za zaistniałe zdarzenie ( art. 415 k.c.), a po drugie – czy zgłoszone przez powoda roszczenie jest przedawnione ( art.

§1k.c.).

W pierwszej kolejności należało odnieść się do oceny zarzutu przedawnienia, bo od tego zależało, czy w ogóle aktualnym jest badanie wykazania przez powoda przesłanek odpowiedzialności strony pozwanej. Zgodnie z art.

§ 1k.c.

zd.1 - w brzmieniu obowiązującym przed nowelizacją, która weszła w życie 27 czerwca 2017r. (art. 33 ustawy z dnia 21 kwietnia 2017r. o roszczeniach o naprawienie szkody wyrządzonej przez naruszenie prawa konkurencji, Dz.U. z 2017r. poz. 1132) - „roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia”. Powołana nowelizacja zmieniła brzmienie tego przepisu o tyle, że wprowadziła dodatkową przesłankę rozpoczęcia biegu przedawnienia, a mianowicie „dzień, w którym poszkodowany przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia”. Przed nowelizacją okoliczność, czy poszkodowany mógł przy zachowaniu należytej staranności ustalić sprawcę poniesionej szkody była prawnie irrelewantna. Innym słowy, początek określonego w art. 442 § 1 k.c. w poprzednim brzmieniu trzyletniego przedawnienia należało łączyć z faktyczną wiedzą poszkodowanego o podmiocie obowiązanym do naprawienia szkody, czyli z uzyskaniem takich informacji, które - oceniając obiektywnie - pozwalały z wystarczającą dozą prawdopodobieństwa przypisać sprawstwo konkretnemu podmiotowi, a nie z tym, czy poszkodowany przy zachowaniu należytej staranności taką wiedzę powinien uzyskać. Informacje te musiałyby być przy tym na tyle dokładne, by umożliwiały poszkodowanemu wystąpienie na drogę sądową i wypełnienie obowiązku wynikającego z art. 187 § 1 k.p.c. ( por. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lipca 2016 r. V CSK 680/15 opubl. OSP 2017/5/46, Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 6 października 2017 r. V CSK 36/17 Legalis Numer 1715342). Z przepisu przejściowego powołanej ustawy z dnia 21 kwietnia 2017r. ( art. 38 ustawy z dnia 21 kwietnia 2017 r.) wynika, że nowe brzmienie art.

§1k.c.

nie ma zastosowania w niniejszej sprawie. Przed dniem 27 czerwca 2017 r. rozpoczęcie biegu trzyletniego terminu przedawnienia roszczenia było zatem uzależnione wyłącznie od wykazania wiedzy poszkodowanego o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Nie chodzi przy tym o zdobycie przez poszkodowanego całkowicie pewnej wiedzy o dwóch podstawowych elementach współkształtujących odpowiedzialność odszkodowawczą, gdyż prowadziłoby do subiektywizacji tych przesłanek i oceniania ich wyłącznie z punktu widzenia stanu świadomości poszkodowanego, co jest w naszym systemie prawnym niedopuszczalne. Dlatego też przyjmuje się na ogół zgodnie, że bieg przedawnienia terminu liczonego a tempore scientiae, jak to ma miejsce w wypadku terminu z art.

§ 1k.c.

rozpoczyna się od otrzymania przez poszkodowanego takich informacji, które - oceniając obiektywnie - pozwalają z wystarczającą dozą prawdopodobieństwa przypisać sprawstwo szkody konkretnemu podmiotowi. ( por. uzasadnienie Wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 lipca 2016 r. V CSK 680/15 opubl. OSP 2017/5/46, Wyroku Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 6 października 2017 r. V CSK 36/17 Legalis Numer 1715342) Tymczasem w niniejszej sprawie Sąd I instancji arbitralnie przyjął, że trzyletni termin przedawnienia roszczenia powoda rozpoczął się w okresie najdalej do 3 miesięcy od chwili zdarzenia, błędnie odwołując się do przesłanki zachowania należytej staranności w celu ustalenia podmiotu odpowiedzialnego za szkodę, gdy tymczasem przesłanka ta nie dotyczyła stanu faktycznego w niniejszej sprawie. Sąd Okręgowy błędnie uznał także, że to na powodzie spoczywał ciężar dowodu w zakresie wykazania momentu, kiedy dowiedział się o podmiocie odpowiedzialnym za szkodę, a tym samym zachowania terminu do zgłoszenia roszczenia. W ocenie Sądu Apelacyjnego ciężar dowodu tego faktu spoczywa na osobie, która z niego wywodzi skutki prawne (art. 6 k.c.) W niniejszej sprawie taką osobą jest strona pozwana, która podniosła zarzut przedawnienia roszczenia. Taka wykładnia art.

§1k.c.

jest tym bardziej uzasadniona po nowelizacji tego przepisu przez ustawę z dnia 21 kwietnia 2017 r. Trudno bowiem byłoby wymagać od powoda wykazywania, kiedy przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Skoro zatem powód twierdził, że o tym, iż pozwana Gmina jest właścicielem - zarządcą drogi dowiedział się 2-3 miesiące przed zgłoszeniem roszczenia (k.96), zaś pozwana nie podważyła skutecznie tych twierdzeń i do chwili obecnej nie wykazała, kiedy powód uzyskał takie informacji, które - oceniając obiektywnie - pozwalały z wystarczającą dozą prawdopodobieństwa przypisać sprawstwo szkody pozwanemu, zarzut przedawnienia roszczenia należało na tym etapie postępowania uznać za chybiony. Zgłoszenie roszczenia do pozwanego nastąpiło w czerwcu 2012r., zaś pozew został wniesiony we wrześniu 2014r. Tym samym podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art.

§3k.c.

był trafny. Zgodzić się przy tym należało ze skarżącym, że zgłoszenie szkody dokonane do pozwanego w dniu 26 czerwca 2012r. przerwało bieg przedawnienia, lecz wyłącznie w stosunku do ubezpieczyciela – interwenienta ubocznego. Z poczynionych w sprawie ustaleń wynika, że zgłoszenie to zostało przekazane przez pozwaną Gminę ubezpieczycielowi, który decyzją z dnia 11 lipca 2012r. odmówił wypłaty odszkodowania. Od tego też dnia w stosunku do ubezpieczyciela bieg przedawnienia rozpoczął biec na nowo. Trafnie bowiem wskazał Sąd Okręgowym, że przerwanie biegu przedawnienia w stosunku do ubezpieczyciela nie przerywa biegu przedawnienia w stosunku do podmiotu odpowiedzialnego za szkodę, a to ze względu na fakt, iż różna jest podstawa ich odpowiedzialności; odpowiedzialność ta ma charakter tzw. odpowiedzialności in solidum, do której stosuje się odpowiednio przepis art. 372 k.c., wedle którego przerwanie lub zawieszenie biegu przedawnienia w stosunku do jednego z dłużników solidarnych nie ma skutku względem współdłużników. Przepis art. 819§4 k.c.- jako przepis mający charakter wyjątku – nie rozciąga się na podmiot odpowiedzialny za szkodę. Tym samym zgłoszenie szkody w dniu 26 czerwca 2012r. nie przerwało biegu przedawnienia w stosunku do Gminy, a jedynie w stosunku do ubezpieczyciela. Przerwa biegu przedawnienia w stosunku do gminy nastąpiła z chwilą wniesienia pozwu w niniejszej sprawie, przy czym – jak już to wcześniej wskazano – pozwany nie wykazał, aby bieg terminu przedawnienia rozpoczął się wcześniej, aniżeli wynika to z twierdzeń powoda. Skoro tak, to ocena podniesionego zarzutu z punktu widzenia nadużycia prawa podmiotowego ( art. 5 k.c.) – także podnoszona przez skarżącego – była zbędna. Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia przepisów prawa procesowego, zgodzić należało się z zarzutem, że istnieje dysonans pomiędzy poczynionymi w sprawie ustaleniami faktycznymi a późniejszymi wnioskami co do tego, że powód nie udowodnił, aby stan chodnika, na którym miało dojść do przedmiotowego zdarzenia wymagał jego napraw, a tym samym, że pozwana zaniedbała swych obowiązków jako zarządca drogi. Z ustaleń tych wynika, że w czerwcu 2009r. w godzinach popołudniowych powód przewrócił się na „dziurawym” chodniku przy ulicy (...) z D. w C., odnosząc obrażenia lewej nogi, oraz, że nie mógł wstać samodzielnie i pomocy udzielili mu dwaj mężczyźni. Sąd ustalił również, że przed zdarzeniem powód nie uskarżał się na żadne dolegliwości związane z kolanem. Sąd poczynił ustalenia również co do przebiegu leczenia, rehabilitacji, oraz rodzaju uszkodzeń ciała doznanego w wyniku upadku. Sąd Apelacyjny podziela te ustalenia faktyczne i przyjmuje za własne. Pomimo takich ustaleń, oraz uznania za wiarygodne zeznań świadków M. S. i Z. J. i korespondujących z nimi zeznań powoda Sad I instancji doszedł do wniosku, iż nie jest możliwym ustalenie, w jakim miejscu miał wypadek, oraz aby pozwana – jako zarządca drogi – zaniedbał sowich obowiązków związanych z należytym utrzymaniem nawierzchni chodnika. Tymczasem z zeznań świadka Z. J. – któremu przecież Sąd I instancji dał wiarę – wynika, że w miejscu, w którym powód się potknął –chodnik był „pełen dziur”. (k.166v, 00:50:19- 00:50:49) Ta okoliczność w powiązaniu z artykułem z Tygodnika (...) z dnia 7 lutego 2013r. – który również był źródłem ustaleń Sądu I instancji, oraz w powiązaniu z dokumentacją fotograficzną ( k.27-28) i faktem wymiany przedmiotowego chodnika w 2014r. pozwala w drodze domniemań faktycznych (art. 231 k.p.c.) przyjąć za wykazany fakt, iż upadek powoda nastąpił w miejscu, gdzie chodnik był rzeczywiście nierówny, dziurawy. Opisany przez powoda mechanizm upadku znajduje także potwierdzenie w opinii biegłego W. Ż.

(2), wedle której stwierdzony u powoda uraz mógł powstać w podanych przez niego okolicznościach (k.208), zaś z dokumentacji medycznej wynika, że w dniu 26 czerwca 2009r. powód został skierowany do Poradni Chirurgicznej, gdyż stwierdzono u niego uraz lewego kolana. Tym samym zarzut naruszenia art. 233§1 k.pc. należało uznać za trafny. To wszystko razem prowadzi do wniosku, iż po stronie pozwanej będącej bezspornie zarządcą przedmiotowej drogi doszło do zaniechań związanych z utrzymaniem chodnika należytym stanie, a tym samym można Gminie przypisać winę w spowodowaniu szkody w postaci niedbalstwa, uzasadniającego odpowiedzialność w oparciu o art. 415 k.c. Powyższa konkluzja prowadzi do wniosku, że Sąd I instancji nie rozpoznał istoty sprawy. Powszechnie bowiem przyjmuje się w orzecznictwie, że „nierozpoznanie istoty sprawy zachodzi wówczas, gdy sąd pierwszej instancji nie odniósł się tego, co było przedmiotem sprawy bądź gdy zaniechał zbadania materialnej podstawy żądania albo merytorycznych zarzutów strony (uczestnika), niezasadnie uznając, że konieczność taka nie zachodzi ze względu na występowanie materialnoprawnych lub procesowych przesłanek, które unicestwiają zgłoszone roszczenie. Nierozpoznanie istoty sprawy zachodzi także w przypadku dokonania przez sąd pierwszej instancji oceny prawnej żądania bez ustalenia podstawy faktycznej, co wymagałoby poczynienia kluczowych ustaleń po raz pierwszy w instancji odwoławczej; w takiej sytuacji uzasadnione jest uchylenie orzeczenia ze względu na respektowanie uprawnień stron (uczestników) wynikających z zasady dwuinstancyjności postępowania sądowego.” (por. postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 8 marca 2017 r. IV CZ 130/16 LEX nr 2269094). Po pierwsze, Sąd I instancji uznał istnienie przesłanki niweczącej w postaci przedawnienia roszczenia, opierając się na aktualnym brzmieniu przepisu art.

§1k.c., nie odnoszącym się do stanu faktycznego niniejszej sprawy.

Po drugie, przyjmując brak wykazania przesłanki zawinienia, nie badał pozostałych przesłanek odpowiedzialności pozwanego opartej na zasadzie winy ( art. 415 k.c.), w szczególności nie dokonał oceny rozmiaru szkody doznanej przez powoda. Ocena rozmiaru szkody niemajątkowej i majątkowej zgłoszonej przez powoda po raz pierwszy na etapie postępowania drugoinstancyjnego stanowiłaby w ocenie Sądu Apelacyjnego naruszenie konstytucyjnej zasady dwuinstancyjności (art. 176 ust.1 Konstytucji, por. także Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2018 r. I CZ 139/17, Legalis numer 1728695, także Postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 20 grudnia 2017 r. I CZ 132/17, Legalis numer 1717178). Ponownie rozpoznając sprawę – uznając, że na obecnym etapie postępowania nie został wykazany zarzut przedawnienia roszczenia - Sąd Okręgowy winien merytorycznie ocenić zgłoszone roszczenia z punktu widzenia przesłanek odpowiedzialności określonych w art. 415 k.c, przyjmując, iż powód wykazał spełnienie przesłanki zawinienia pozwanej Gminy. W szczególności Sąd winien ocenić rozmiar doznanej przez powoda szkody niemajątkowej, ocenić, czy w związku ze zdarzeniem doznał także szkody majątkowej i w zależności od poczynionych w tym zakresie ustaleń merytorycznie rozstrzygnąć zgłoszone roszczenia. Z tych też względów Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386§4 kpc orzekł jak w punkcie I sentencji. Z uwagi na to, że wyrok został uchylony w całości, bezprzedmiotowym było orzekanie w przedmiocie zażalenia pozwanego na koszty procesu. Z tych też względów Sąd Apelacyjny w powyższym zakresie umorzył postępowanie w sprawie, o czy orzeczono w punkcie II sentencji ( art.355 k.p.c. w zw. z art.397§ 2 k.p.c.).

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.