Sygnatura akt II Ca 1008/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 września 2018 r. Sąd Okręgowy w Krakowie II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: SSO Krzysztof Wąsik (sprawozdawca) Sędziowie: SO Magdalena Meroń - Pomarańska SS Waldemar Żurek Protokolant: sekr. sądowy Ewelina Drewnik po rozpoznaniu w dniu 28 września 2018 r. w Krakowie na rozprawie sprawy z powództwa W. W. przeciwko (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w W. o roszczenia wzajemne między właścicielem a samoistnym posiadaczem rzeczy (art. 229 k.c.) na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Rejonowego dla Krakowa – Krowodrzy w Krakowie z dnia 28 grudnia 2016 r., sygnatura akt I C 3678/14/K 1. zmienia zaskarżony wyrok, nadając mu brzmienie: „I. zasądza od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 16 957 zł (szesnaście tysięcy dziewięćset pięćdziesiąt siedem złotych) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 10 grudnia 2014 r. do dnia zapłaty; II. oddala powództwo w pozostałej części; III. zasądza od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 194 zł (sto dziewięćdziesiąt cztery złote) tytułem zwrotu kosztów procesu; IV. nakazuje ściągnąć na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Krakowa –Krowodrzy w Krakowie, tytułem zwrotu wydatków wyłożonych tymczasowo przez Skarb Państwa: od powoda W. W. kwotę 2 104,27 zł (dwa tysiące sto cztery złote i 27/100), zaś od strony pozwanej (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w W. kwotę 1 052,13 zł (jeden tysiąc pięćdziesiąt dwa złote i 13/100).”; 2. oddala apelację w pozostałym zakresie; 3. zasądza od powoda na rzecz strony pozwanej kwotę 2 267 zł (dwa tysiące dwieście sześćdziesiąt siedem złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania odwoławczego. SSO Magdalena Meroń - Pomarańska SSO Krzysztof Wąsik SSO Waldemar Żurek UZASADNIENIE wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 28 września 2018 r. Zaskarżonym wyrokiem Sąd Rejonowy zasądził od strony pozwanej (...) Sp. z o.o. w W. na rzecz powoda W. W. kwotę 50 000 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 10 grudnia 2014 roku do dnia zapłaty, tytułem roszczeń z bezumownego korzystania z nieruchomości powoda, zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 5 417 zł tytułem zwrotu kosztów procesu oraz nakazał ściągnąć od strony pozwanej na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Krakowa-Krowodrzy w Krakowie kwotę 3 156,40 zł tytułem zwrotu kosztów sądowych. Orzeczenie zostało oparte na następujących ustaleniach faktycznych. Powód jest właścicielem nieruchomości oznaczonej jako działka nr (...), położonej w K., a to na podstawie decyzji Starosty (...) z dnia 23 lipca 2012 r., która stała się prawomocna z dniem 17 sierpnia 2012 r. Powierzchnia tej nieruchomości wynosi 0,0269 ha. Prezesem zarządu strony pozwanej jest I. K.. Współwłaścicielami sąsiednich nieruchomości oznaczonych jako działki nr (...) są I. K. i J. K.. I. K. i J. K. nabyli przedmiotowe nieruchomości od poprzedniego właściciela w dniu 23 października 2007 r. Strona pozwana pobierała opłaty na korzystanie z parkingu. Powód udał się w lipcu 2012 r. na działkę nr (...) i gdy zobaczył, że działka jest wykorzystywana jako parking poszedł do zarządcy parkingu strony pozwanej A. W. i zwrócił się do niego podanie numeru telefonu lub adresu mailowego właściciela parkingu, lecz A. W. odmówił i powiedział powodowi, żeby zlecił geodecie wymierzenie działki powoda i działek sąsiednich. W dniu 20 grudnia 2012 r. geodeta J. S. na wniosek powoda dokonał wyznaczenia punktów granicznych ujawnionych uprzednio w ewidencji gruntów i budynków dla działek nr (...). Ostatecznie punkty graniczne w postaci rur stalowych i dwóch kamieni zostały zastabilizowane w grudniu 2012 r. J. S. o terminie wizji wyznaczonej na dzień 20 grudnia 2012 r. zawiadomił właścicieli wszystkich sąsiednich działek, w tym I. K.. Okazanie granicy działek nastąpiło w obecności I. K., gdy znaki graniczne zostały już uprzednio wbite. I. K. podpisała protokół czynności geodezyjnych. I. K. otrzymała w dniu 7 grudnia 2012 r. zawiadomienie o wizji wyznaczonej przez geodetę J. S. na grudzień 2012 r. Strona pozwana co najmniej od sierpnia 2012 r. korzystała z działki powoda nr (...) na potrzeby prowadzonej działalności gospodarczej pod firmą (...) przy lotnisku K. - B.. Strona pozwana postawiła na terenie działki nr (...) ogrodzenie, tablicę informującą o możliwości parkowania, wydzieliła pomarańczowymi taśmami miejsca postojowe dla samochodów i codziennie ustawiała na działce powoda samochody korzystające z usług prowadzonego przez stronę pozwaną parkingu w liczbie do 10. Gdy J. S. na prośbę powoda dwukrotnie udał się wraz z powodem w 2014 r. na teren działki powoda celem odszukania znaków granicznych, to na ogrodzonej działce nr (...) znajdował się parking, na którym parkowały samochody i osoba pilnująca parkingu na polecenie strony pozwanej nie chciała wpuścić powoda na teren tej działki. Wysokość wynagrodzenia za bezumowne korzystanie przez stronę pozwaną z nieruchomości oznaczonej jako działka nr (...) przez okres od dnia 15 sierpnia 2012 r. do dnia 27 października 2014 r. wyniosła 16 967 zł. Wartość możliwych do pobrania przez stronę pozwaną w okresie od dnia 15 sierpnia 2012 r. do dnia 27 października 2014 r. pożytków wyniosła 37 808 zł. Powód pismami z 8 lipca 2014 r. i 2 grudnia 2014 r. wezwał stroną pozwaną do zapłaty kwoty dochodzonej w pozwie. Strona pozwana wydała powodowi nieruchomość w dniu 27 października 2014 r. Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie wskazanych dokumentów, opinii biegłej sądowej z zakresu szacowania E. H. oraz zeznań świadków J. S., A. P., K. M., M. W. i zeznań powoda. Mając na uwadze takie ustalenia Sąd Rejonowy uznał, że w świetle treści art. 225 k.c. w zw. z art. 224 § 2 k.c., powództwo zasługiwało na uwzględnienie. W ocenie Sądu Rejonowego, z ustalonego w sprawie stanu faktycznego wynika, iż strona pozwana co najmniej od sierpnia 2012 r. do 27 października 2014 r. korzystała z działki powoda nr (...), w ten sposób, iż usytuowała na działce ogrodzony, odpłatny parking. Posiadanie strony pozwanej było w złej wierze, o czym przekonuje fakt pełnienia przez I. K. funkcji prezesa zarządu strony pozwanej, jak również okoliczność, iż załącznik do aktu notarialnego obejmującego umowę kupna działek nr (...) od poprzedniego właściciela stanowił wyrys z mapy ewidencyjnej, na której teren działek nr (...) ma wyraźnie zobrazowany kształt zbliżony do czworokąta, natomiast w połączeniu z sąsiednią działką powoda nr (...) posiada zupełnie odmienny kształt, co jest wizualne dostrzegalne nawet dla laika. Dodatkowo wskazał Sąd, iż skoro, jak twierdzi strona pozwana, I. K. i J. K. nabyli przedmiotowe działki od poprzedniego właściciela jako nieogrodzone i bez widocznych znaków granicznych, to tym bardziej nie powinni byli zakładać przyjętych przez siebie granic. Istotnym jest, iż I. K. jako prezes zarządu strony pozwanej wiedziała o nieprawidłowości przyjęcia i wyznaczenia granic użytkowanych przez stronę pozwaną działek nr (...) względem działki nr (...) również już od momentu otrzymania w dniu 7 grudnia 2012 r. zawiadomienia o wizji wyznaczonej przez geodetę J. S.. Należy zauważyć, iż strona pozwana nie wykazała, iż strona pozwana posiadała działkę powoda jako posiadacz zależny. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. Apelację od tego wyroku wniosła strona pozwana, która zaskarżyła go w całości i zarzuciła naruszenie art. 225 i 224 § 2 k.c. poprzez przyjęcie, że na podstawie zebranego materiału dowodowego można przyjąć, że strona pozwana była posiadaczem nieruchomości w złej wierze, skoro o prawie własności powoda dowiedziała się dopiero z pisma powoda z 8 lipca 2014 r., po czym niezwłocznie – w dniu 27 października 2014 r. – nieruchomość wydała. Mając to na uwadze skarżąca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie kosztów postępowania za obie instancje. W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie i zasądzenie na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania odwoławczego. Sąd Okręgowy zważył co następuje. Apelacja skutkowała częściową zmianą zaskarżonego wyroku, choć nie z przyczyn w niej wskazanych. Sąd Okręgowy w całości podziela – przyjmując je za własne - ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji, jak i oparte na nich rozważania natury prawnej, przez co szczegółowe ich tutaj powielanie uważa za zbędne (postanowienie SN z 26.04.2007 r., II CSK 18/07), ograniczając się jedynie do odniesienia się do poszczególnych zarzutów apelacji. Co szczególnie istotne, skarżąca nie zakwestionowała w apelacji poczynionych przez Sąd ustaleń faktycznych, ani nawet jakości – przez pryzmat zasad z art. 233 § 1 k.p.c. – dokonanej przez Sąd oceny dowodów, co oznacza, że ustalenia te i tę ocenę akceptuje. Błąd w ustaleniach faktycznych nie jest błędem samym w sobie ale zawsze jest wynikiem naruszenia przez sąd jakiegoś innego przepisu normującego postępowanie dowodowe, czyli przepisu proceduralnego. Najczęściej jest on wynikiem naruszenia dyrektyw oceny materiału dowodowego, czyli wynikiem naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Mówiąc inaczej najpierw sąd narusza jakiś przepis o postępowaniu dowodowym, a dopiero potem, w następstwie tego naruszenie, błędnie ustala stan faktyczny. Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych powinien być sformułowany w ten sposób, że skarżący powinien wskazać naruszony przepis i to w jaki sposób został on naruszony i dopiero wówczas uzasadniając ten zarzut wykazać błędne ustalenie stanu faktycznego, jako następstwo tego „pierwotnego” naruszenia przepisów prawa procesowego. Sąd poświęca tej kwestii tyle miejsca, aby podkreślić, iż zgodnie z uchwałą składu 7 sędziów SN z dnia 31 stycznia 2008 r. (III CZP 49/07) sąd drugiej instancji jest związany zarzutami dotyczącymi prawa procesowego podniesionymi przez skarżącego w apelacji, co oznacza to, że sąd rozpoznający apelację nie będzie się doszukiwał tych naruszeń przepisów postępowania, których naruszenie nie zostało wytknięte w apelacji. Jako więc, że jedyny zarzut apelacji wymierzony był w prawidłowość zastosowania norm prawa materialnego, Sąd Okręgowy uznał stan faktyczny ustalony przez Sąd I instancji, za w ogóle nie podważony. Dla rozstrzygnięcia sprawy, w kontekście brzmienia przywołanych przez Sąd I instancji przepisów art. 225 i 224 § 2 k.c. oraz wobec treści zarzutu apelacyjnego, kluczowe znaczenie miało zdefiniowanie na potrzeby sprawy, i dokonanie oceny przez ten pryzmat ustalonych w sprawie faktów, pojęcia dobrej/złej wiary bezumownego posiadacza nieruchomości. Dobra wiara (łac. bona fides) jest pojęciem ustawowo niezdefiniowanym. Jej rozumienie odnosi się do intencji danej osoby, niezależnie od rezultatu, jaki przyniosły jej działania. Kryterium, według którego dokonuje się podziału na dobrą i złą wiarę, jest stan psychiczny (nastawienie) osoby odnoszący się do jej wiedzy o istnieniu jakiegoś stosunku prawnego lub wynikającego z niego prawa podmiotowego. W przypadku dobrej wiary mamy do czynienia z błędnym, ale usprawiedliwionym, przekonaniem jakiejś osoby, że przysługuje jej określone prawo podmiotowe. Ze złą wiarą mamy zaś do czynienia wtedy, gdy ktoś wie, albo nie wie, choć powinien wiedzieć, że jakieś prawo mu nie przysługuje. Nie pogłębiając analizy tego pojęcia, które nie budzi już większych kontrowersji interpretacyjnych, podsumować je można w ten sposób, jak wielokrotnie definiował to Sąd Najwyższy (z najnowszych przywołać można choćby wyrok z 18.02.2016 r., II CSK 282/15, OSNC 2017/1/10), że dobra wiara to mylne, ale uzasadnione okolicznościami przekonanie o przysługującym posiadaczowi prawie do rzeczy, które wykonuje. Kodeks cywilny w art. 7 k.c. konstruuje domniemanie istnienia dobrej wiary, na które zresztą strona pozwana w toku postępowania się powoływała. Nie budzi wątpliwości jednak, że domniemanie to może być obalone, ponieważ art. 7 k.c. nie wyłącza takiej możliwości. Obalenie domniemania następuje w przypadku udowodnienia przez przeciwnika (w tym wypadku powoda) przeciwieństwa dobrej wiary, tj. istnienia złej wiary (tak: m.in. post. SN z 18.08.2017 r., IV CSK 636/16). Powód zadania takiego się podjął i w ocenie Sądu Okręgowego, który w tym zakresie podziel pogląd Sądu I instancji, domniemanie to obalił. W ocenie Sądu Okręgowego, analiza materiałów zgromadzonych w sprawie, pozwala na przyjęcie, że strona pozwana w okresie, jakiego dotyczy postępowanie, przez jego dłuższy czas miała pełną wiedzę o tym, że zajmuje nieruchomość powoda, zaś przez pozostały czas, jej ewentualna niewiedza nie podlega ochronie, jako nieusprawiedliwiona. Pełną niezbędną w tym zakresie wiedzę strona pozwana zdobyła najpóźniej 20 grudnia 2012 r., kiedy to odbyły się terenowe czynności geodezyjne geodety J. S., w których prezes zarządu pozwanej spółki (...) osobiście uczestniczyła. W czasie tych czynności, nie tylko ujawniono przebieg granicy między działką powoda a działkami (...), ale nawet zastabilizowano punkty graniczne. To, czy po tych czynnościach powód wzywał stronę pozwaną do wydania jego działki, jest bez znaczenia dla wiedzy strony pozwanej, że część jej parkingu leży poza posesją, do której spółka miała prawo, a nawet więcej – że jest ona własnością powoda. Może zatem nawet wezwanie z 7 lipca 2014 r. jest w istocie jedynym dowodem żądania wydania rzeczy powodowi, ale nie można od niego uzależniać oceny świadomości strony pozwanej o posiadanym przez nią uprawnieniu do władania działką powoda. Mogło by tak być tylko wówczas, gdyby nie zachodziły żadne inne okoliczności, czy zdarzenia, które wykluczały uznanie błędnego przeświadczenia strony pozwanej o przysługującym jej prawie do działki (...) za usprawiedliwione. Tymczasem istnieje szereg takich faktów, a o pierwszym z nich była mowa w poprzednim akapicie. O ile zatem od 20 grudnia 2012 r. strona pozwana posiadała już potwierdzoną wiedzę o tym, że zajmuje działkę, do której nie ma prawa, to ujawnione zostały w sprawie także inne okoliczności, takie które świadczą o tym, że nawet ewentualna niewiedza o tym, przed tą datą, nie zasługuje na usprawiedliwienie. Zacząć trzeba koniecznie od tego, że dla oceny świadomości strony pozwanej będącej osobą fizyczną znaczenie ma świadomość jej organu zarządzającego. Tym jest prezes zarządu, którym przez cały czas objęty powództwem była I. K., aktualna wówczas współwłaścicielka nieruchomości. Jej wiedza, była więc wiedzą pozwanej spółki. Co ważne dla oceny świadomości spółki zauważyć trzeba, że przez cały czas trwania posiadania strony pozwanej, nie tylko nawet w okresie objętym żądaniem, ale też wcześniej, nieruchomość składająca się z działki nr (...) miała urządzoną księgę wieczystą i wpisany był w niej podmiot właścicielski, którym nigdy nie była to strona pozwana. Konieczne dla poznania stanu prawnego wpisy więc w księdze wieczystej były i można się było z nimi zapoznać. Zgodnie z art. 2 ustawy o księgach wieczystych i hipotece księgi wieczyste są jawne i nie można zasłaniać się nieznajomością wpisów w księdze wieczystej ani wniosków, o których uczyniono w niej wzmiankę. Mówienie zatem przez stronę pozwaną, że nie wiedziała, kto jest właścicielem tej nieruchomości nie zasługuje na uwzględnienie. Jednocześnie w ocenie Sądu Okręgowego, wątpliwości co do prawa strony pozwanej do tej działki powinny pojawić się w świadomości tej strony, a to z racji choćby ukształtowania zajmowanej przez stronę posesji, w kontekście kształtu kompleksu dwóch działek, których własność w 2007 r. nabyli I. i J. K.. Otóż, § IV lit.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.