kradzieżą przedmiotowego pojazdu w dniu 10 września 2011r. Stosownie do § 2 ust.24 OWU AC wartość pojazdu – to wartość ustalona przez W. na podstawie notowań rynkowych pojazdu danej marki, modelu, typu, z uwzględnieniem jego cech indywidualnych i historii użytkowania. Pozwany w toku postępowania likwidacyjnego t.j. w dniu 6 października 2011r. dokonał wyceny przedmiotowego pojazdu na kwotę 21.600 zł brutto (k.51-52) na dzień 15 września 2011r. Wartość określono na podstawie notowań wartości rynkowych katalogu „Pojazdy Samochodowe –Wartości Rynkowe IX- (...)” zaakceptowanego przez wykonawcę opinii oraz korekt mających wpływ na wartość pojazdu, przy wykorzystaniu systemu (...)Ekspert. Podstawowe znaczenie dla ustalenia wysokości szkody miał w niniejszej sprawie dowód z pisemnej opinii biegłego sądowego M. M., która w ocenie sądu jest w pełni przekonywująca i jednoznaczna. Została sporządzona przez kompetentny podmiot, który dysponuje odpowiednią wiedzą specjalistyczną i doświadczeniem zawodowym i w oparciu o całokształt zebranego materiału dowodowego w sprawie. Zawarte w niej wnioski są logiczne i nie budzą wątpliwości. Nadto strony nie zakwestionowały treści niniejszej opinii, która została sporządzona przy wykorzystaniu systemu wyceny pojazdów używanych (...)Ekspert i przy uwzględnieniu zapisów w tym zakresie OWU AC. Biegły określił wartość pojazdu na kwotę 21.900 zł brutto na dzień zaistnienia szkody. W tym stanie rzeczy i biorąc pod uwagę regulację z art. 321 §1 k.p.c. sąd przyjął, iż wysokość szkody wyniosła 21.600 zł i taką kwotę w pkt I wyroku zasądził od pozwanego na rzecz powoda. O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 zd.1 k.c. Zgodnie zaś z § 21 ust.1 OWU AC WARTA jest obowiązana wypłacić odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia zgłoszenia szkody do WARTY. W niniejszej sprawie szkoda została zgłoszona w dniu 10 września 2011r., a zatem 30-dniowy termin do wypłaty odszkodowania upłynął w dniu 10 października 2011r. Od dnia następnego pozwany pozostawał w opóźnieniu ze spełnieniem O kosztach procesu sąd orzekł w pkt II wyroku na podstawie przepisów art. 98 § 1 i 3 k.p.c. oraz art. 99 k.p.c. Apelację od powyższego wyroku wywiódł pozwany kwestionując to orzeczenie w całości. Pozwany zaskarżonemu wyroku zarzucił: 1] naruszenie przepisów prawa materialnego mających wpływ na treść zapadłego orzeczenia, a w szczególności: - naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię przepisu art. 805 k.c.
1 pkt 18 oraz § 2 ust. 20 Ogólnych Warunków Ubezpieczenia (...), poprzez przyjęcie przez Sąd, iż pozwany winien wypłacić powodowi odszkodowanie na podstawie umowy dobrowolnego ubezpieczeni autocasco, albowiem powód był właścicielem skradzionego pojazdu, - naruszenie art. 815 § 1 k.c.
4 i ust. 7 Ogólnych Warunków Ubezpieczenia (...) poprzez przyjęcie, że powód podał ubezpieczycielowi wszystkie znane sobie okoliczności, o które ubezpieczyciel zapytywał w formularzu oferty albo przed zawarciem umowy w innych pismach, - naruszenie art. 354 k.c.
ust 3 Ogólnych Warunków Ubezpieczenia (...), poprzez przyjęcie, że powód mógł wykonać zobowiązania wynikające z umowy z pozwanym zgodnie z jej treścią i w sposób odpowiadający celowi umowy, - art. 6 k.c. poprzez jego błędną wykładnie, a w konsekwencji poprzez błędne określenie ciężaru dowodu i uznanie, że powód wykazał, że jest właścicielem skradzionego pojazdu oraz zasadność swojego roszczenia, a także wykazał wartość pojazdu, Ponadto z ostrożności procesowej pozwany zarzucił naruszenie art. 169 § 1 k.c. poprzez jego niezastosowanie i w konsekwencji uznanie, że powód jest właścicielem skradzionego pojazdu; 2) naruszenie przepisów prawa procesowego, w szczególności: - art. 233 § 1 k.p.c. poprzez rażące naruszenie granic swobodnej oceny dowodów, a tym samym ich ocenę wbrew zasadom logiki i doświadczenia życiowego, jak i ocenę dowodów w sposób dowolny, polegające na uznaniu, iż:
zawarciem umowy okazał różne dokumenty, z których każdy zawierał inne dane dotyczące miejsca nabycia pojazdu V. (...), a co więcej pozwany nabył pojazd nie bezpośrednio od osoby ujawnionej na dokumencie, ale innego podmiotu. Zdaniem apelującego powyższe okoliczności wyłączały jego odpowiedzialność przez pryzmat § 4 ust.1 pkt 18 oraz § 2 ust. 20 OWU. Przyjętą linię obrony pozwanego, jak i powyższy zarzut należy uznać za nieuzasadnione albowiem pozwany w toku postępowania nie naprowadził dowodów, który pozwalałaby w sposób uzasadniony stwierdzić, że skradziony pojazd w momencie zdarzenia ubezpieczeniowego nie stanowił własności powoda. Tymczasem w przedmiotowej sprawie to na pozwanym spoczywał ciężar wykazania, że nie było podstaw do udzielenia powodowi ochrony ubezpieczeniowej. Zawarte w OWU postanowienia (klauzule), iż w pewnych przypadkach szkoda nie jest objęta ubezpieczeniem, nie są niczym innym, jak tylko zastrzeżeniem (wyjątkiem) na korzyść ubezpieczyciela. Jeśli zatem chce on z tego zastrzeżenia skorzystać, musi przeprowadzić, zgodnie z regułą ustanowioną w art. 6 k.c., dowód co do faktów wskazujących na taki przypadek. Funkcją reguły ciężaru dowodu jest umożliwienie sądowi merytoryczne rozstrzygnięcie sprawy w sytuacji, gdy nie udało się ustalić leżących u podstaw sporu faktów. Przepis art. 6 k.c. nakazuje rozstrzygnąć sprawę na niekorzyść osoby opierającej swoje powództwo lub obronę na twierdzeniu o istnieniu jakiegoś faktu prawnego, jeżeli fakt ten nie został udowodniony. Dlatego też to na pozwanym spoczywał ciężar wykazania okoliczności wyłączającej jego odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną powodowi wskutek kradzieży samochodu tj. udowodnienia faktu, o którym mówi konkretna norma OWU. Wykazanie ich nie stanowi obowiązku prawnego, ale konsekwencją niewykazania przez stronę prawdziwości jej twierdzeń o istotnych faktach jest to, że fakty te nie będą stanowiły podstawy rozstrzygnięcia sądowego, przez co strona nie osiągnie korzystnego dla siebie orzeczenia. Zdaniem Sądu O. pozwany nie zaoferował materiału dowodowego który pozwalałby na ustalenie, że na powoda nie przeszła własność spornego pojazdu. Oczywistym jest przy tym, że istniały pewne rozbieżności pomiędzy danymi zbywcy w osobie H. S., jak choćby fakt że osoba o takich danych nie zamieszkiwała pod wskazanym adresem, zaś powód nabył ten pojazd od przedstawiciela tej osoby, który nie załączył do umowy pełnomocnictwa. Niemniej jednak sam fakt istnienia takich rozbieżności nie wskazuje że nie doszło do nabycia własności przez powoda. Sąd Okręgowy zwraca bowiem uwagę, że poza sporem jest jednak, że powód w dacie kradzieży samochodu był samoistnym posiadaczem tego pojazdu, co w myśl art. 169 k.c. czyniło go jego właścicielem. Zgodnie bowiem z art. 169 § 1 k.c., jeżeli osoba nieuprawniona do rozporządzania rzeczą ruchomą zbywa rzecz i wydaje ją nabywcy, nabywca uzyskuje własność z chwilą objęcia rzeczy w posiadanie, chyba że działa w złej wierze. Dobra wiara nabywcy stanowi konieczną przesłankę nabycia rzeczy ruchomej od nieuprawnionego, a ustawodawca określił tę przesłankę w sposób negatywny – jako stan wykluczający złą wiarę. Jest to o tyle istotne, że obowiązkiem pozwanego zmierzającego do zmiany zaskarżonego orzeczenia, było nie samo obalenie domniemania dobrej wiary nabywcy, lecz przeprowadzenie dowodu złej wiary. Jak to podkreślił Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 30 marca 1992 roku (sygn. III CZP 18/92, OSNCP 1992/9 poz. 144) ustawodawca zaakcentował, że art. 169 § 1 k.c. chroni dobrą wiarę nabywcy i nabycie przez niego własności, a nie właściciela, który własność utracił. Z orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika, że dobra wiara – w rozumieniu art. 169 § 1 k.c. – polega na usprawiedliwionym, w świetle obiektywnych zasad rozumowania, przekonaniu nabywcy, że zbywca jest uprawniony do rozporządzania rzeczą. Dobra wiara jest wyłączona, gdy nabywca wie o tym, że zbywca nie jest uprawniony do rozporządzania rzeczą, albo gdy mógł się o tym z łatwością dowiedzieć. Oznacza to, że nabywca z reguły nie ma obowiązku badania uprawnień zbywcy, ale jeżeli okoliczności towarzyszące transakcji budzą wątpliwości co do uprawnień zbywcy albo jeżeli doświadczenie życiowe tego wymaga, to nabywca powinien podjąć starania w celu wyjaśnienia tych wątpliwości. Tymczasem w trakcie procesu pozwany w zasadzie nie postawił zarzutu istnienia złej wiary powoda. Ograniczył się jedynie do wskazania, że w czasie zawierania umowy nie dołożył on staranności w zakresie zweryfikowania danych sprzedającego, który był pośrednikiem właściciela oraz że wpisał do formularzy nieprawidłowe dane poprzedniego właściciela pojazdu. Z materiału dowodowego dostarczonego przez strony wynika, że powód miał prawo przypuszczać, że kupuje samochód od właściciela, skoro osoba pośrednicząca w sprzedaży go o tym zapewniała, a nadto dysponowała oryginalnym niemieckim dowodem rejestracyjnym pojazdu oraz innymi dokumentami, które zawierały numer VIN zgodny z oznaczeniem pojazdu. Pojazd ten następnie został zarejestrowany w Polsce, zatem jak należy domniemywać dokumenty przedłożone w polskim urzędzie w wydziale komunikacji, nie zostały zakwestionowane przez organ dokonujący rejestracji. Pojazd też nie jest poszukiwany przez poprzedniego właściciela. Sama natomiast okoliczność, że w toku postępowania likwidacyjnego okazało się, że są wątpliwości co do danych osobowych sprzedającego nie może stanowić dostatecznej podstawy do uznania, iż przekonanie powoda co do nabycia pojazdu od właściciela w drodze zakupu od pośrednika było nieuprawnione. W świetle zeznań zarówno powoda, jak i jego syna wynika, że skupili się oni – co zrozumiałe – na sprawdzaniu dokumentów pochodzenia pojazdu, a nie na samej osobie sprzedającej, co do której wiedzieli, że nie jest właścicielem pojazdu, a jedynie pośredniczy w transakcji. Co istotne, wraz z apelacją pozwany nie przedstawił wzorca postępowania, do którego należało by odnieść postępowanie powoda przy nabywaniu pojazdu. Należy mieć na uwadze, że możliwości weryfikacji twierdzeń pośrednika przez powoda w czasie zakupu samochodu „na stacji benzynowej” były ograniczone. Nie miał on dostępu do żadnych baz danych i nie był w stanie zweryfikować prawdziwości informacji zawartych w dokumentach, jak uczynił to pozwany i to nie we własnym zakresie ale przekazując to wyspecjalizowanemu w tym zakresie podmiotowi. Nie sposób więc uznać, aby pozwany przeprowadził skuteczny dowód pozwalający na obalenie dobrej wiary. Co więcej, Sąd Okręgowy zwraca uwagę, że pozwany nie wykazał, aby w momencie nabycia tego pojazdu przez powoda figurował on jako kradziony czy z jakichkolwiek przyczyn poszukiwany. Żadna ze stron nie wystąpiła z wnioskiem dowodowym o przeprowadzenie dowodu z dokumentacji rejestracyjnej pojazdu celem zweryfikowania czy informacje figurujące w umowie sprzedaży odpowiadają danym z niemieckich zbiorów danych o rejestracji pojazdu. Ciężar udowodnienia powyższych danych obciążał pozwanego, który z uwagi na brak jednoznacznych dowodów z których wynikałoby, że pozwany nie mógł nabyć prawa własności pojazdu, nie obalił dobrej wiary powoda, jak i skutecznego nabycia przez niego pojazdu. Odnosząc się do zarzutu powoda naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. poprzez bezpodstawne uznanie, że do zawarcia umowy doszło z przedstawicielem H. S. w sytuacji gdy powód nie zweryfikował jego twierdzeń Sąd Okręgowy wskazuje, że nie było kwestionowane, że powód nabył pojazd od innej osoby niż wskazana w niemieckim dowodzie rejestracyjnym. Jednakże po pierwsze osoba pośrednicząca dysponowała wszystkimi dokumentami pojazdu i zapewniała o swoim umocowaniu, co nie budziło wątpliwości powoda. Po drugie nie zostało wykazane aby obywatel Niemiec wskazany w dowodzie rejestracyjnym rościł jakiekolwiek pretensje do tego pojazdu. Ponadto polski organ rejestracyjny dokonał rejestracji pojazdu na powoda. Gdyby taką wątpliwość miał powinien zażądać dodatkowych dowodów na przejście własności pojazdu na powoda, a w razie ich nieprzedstawienia odmówić rejestracji. Nota bene, także i strona pozwana w chwili zawierania umowy ubezpieczenia dysponowała umową sprzedaży pojazdu zawartą przez powoda i nie miała wątpliwości co do własności pojazdu. Umowa ubezpieczenia została zawarta, a pozwany pobrał z jej tytułu składkę ubezpieczeniową. Znamienne, że wątpliwości tych pozwany nabrał w momencie, kiedy miał wypłacić odszkodowanie za kradzież pojazdu, a nie miał ich przy pobieraniu składki i udzielaniu ochrony. Powoływanie się przez skarżącego na klauzulę zawartą w § 5 ust.4 i 7 OWU, z której wynika, że ubezpieczający jest zobowiązany podać wszystkie znane mu okoliczności o które ubezpieczyciel pytał we wniosku jest bezcelowe. Nie jest bowiem tak, że powód zataił przez pozwanym jakiekolwiek okoliczności wpływające na zakres ochrony ubezpieczeniowej, a co najwyżej to pozwany po kilku latach od sprzedaży pojazdu powziął wątpliwości co do treści jednego z dokumentów w postaci braku precyzyjnego wskazania adresu sprzedającego. Jednakże nie wykazał, aby miało to wpływ na brak skutecznego nabycia własności pojazdu przez powoda. Nie sposób podzielić zarzutu braku staranności powoda przy zawieraniu umowy skoro – jak zeznał on zgodnie z synem skupił się na aspekcie treści przedstawionych mu dokumentów. Dla powoda decydujące znaczenie miał fakt zgodności dokumentów z numerem rejestracyjnym pojazdu, numerem VIN i stanem technicznym. Te okoliczności zostały przez niego zweryfikowane. Zachowanie takie jest zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, z których wynika że podstawową kwestią przed zakupem jest zbadanie zgodności dokumentacji pojazdu oraz jego stanu technicznego. Pozwany nie wykazał jaki wpływ na ważność tej umowy miało zawarcie jej przez pośrednika, a nie bezpośrednio właściciela pojazdu. Jeżeli chodzi zaś o kwestię wysokości zasądzonego odszkodowania to nie przekracza ona, ani sumy ubezpieczenia ustalonej przez strony, ani ostatecznej wartości pojazdu ustalonej przez biegłego sądowego. Z powyższych względów, na mocy art. 385 k.p.c., apelacja podlegała oddaleniu, o czym orzeczono jak w punkcie 1. sentencji. Orzeczenie w przedmiocie kosztów postępowania apelacyjnego uzasadnia treść przepisów art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Zgodnie z art. 98 § 1 k.p.c. strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). Koszty postępowania apelacyjnego należne powodowi są równe poniesionym przez niego kosztom zastępstwa prawnego w kwocie 1.800 zł ustaloną na podstawie § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. 2015 r. poz. 1804). SSO Violetta Osińska SSO Tomasz Szaj SSO Sławomir Krajewski Zarządzenia: 1. Odnotować; 2. Odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć pełn. powoda; 3. Do zbioru; 4. Akta zwrócić; 26.09.2018
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.