Sygn. akt II Ca 933/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 stycznia 2014 roku Sąd Okręgowy w Lublinie II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: Sędzia Sądu Okręgowego And
§ 3
k.p.c., wskazując, że pozwani przegrali proces w przeważającej części, wobec tego powinni ponieść w całości jego koszty w postaci uiszczonej przez powódkę części opłaty od pozwu. Na podstawie art. 102 k.p.c. Sąd Rejonowy nie obciążył pozwanych częścią opłaty od pozwu, od uiszczenia której powódka była zwolniona. * Apelację od tego wyroku wnieśli wszyscy pozwani. Pozwane H. S. i M. W. zaskarżyły wyrok Sądu Rejonowego w punktach IV. i VII, zarzucając temu wyrokowi:
- a)błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za jego podstawę i mających wpływ na treść wyroku: - poprzez niezasadne ustalenie, iż kolejne ugody zawierane przez powódkę z bankiem stanowiły powstanie „nowego” zobowiązania, zupełnie niezależnego od pierwotnego zobowiązania, jakim była umowa o kredyt krótkoterminowy z dnia l lipca 1992 roku, mimo że poręczyciel odpowiada za dług cudzy a nie własny, a samo wstąpienie osoby trzeciej w miejsce dłużnika nie powoduje powstania nowego, niezależnego zobowiązania, - poprzez przyjęcie, iż zawarta przez powódkę ugoda z bankiem nie jest roszczeniem bezpośrednio związanym z prowadzeniem działalności gospodarczej, co skutkowało przyjęciem dziesięcioletniego terminu przedawnienia, w sytuacji kiedy poręczyciel odpowiada za dług cudzy a nie własny, który był bezpośrednio związany z prowadzeniem działalności gospodarczej spółki (...), - przez ustalenie, iż bieg przedawnienia roszczenia powódki przeciwko pozwanym rozpoczął się z dniem dokonywania przez powódkę poszczególnych wpłat na rzecz banku w okresie między 2005 rokiem a 2012 rokiem, podczas gdy przedawnienie nastąpiło po zawarciu przez powódkę pierwszej ugody z bankiem, tj. w dniu 1 lipca 1998 roku,
- b)naruszenie prawa materialnego: - art. 118 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie dziesięcioletniego terminu przedawnienia w sytuacji, kiedy pierwotne zobowiązanie, jakim była umowa o kredyt krótkoterminowy było roszczeniem związanym z prowadzeniem działalności gospodarczej i powinno ulegać przedawnieniu w okresie 3 lat,
- b)art. 120 k.c. poprzez niewłaściwe ustalenie rozpoczęcia biegu przedawnienia, które w niniejszej sprawie Sąd ustalił na dzień dokonywania poszczególnych wpłat na rzecz banku w okresie od 2005 roku do 2012 roku, mimo, że roszczenie wobec niespłacania zobowiązań kredytowych przez wspólników spółki „(...)” stało się wymagalne już w 1994 roku. Obie pozwane wniosły o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, ewentualnie, na wypadek uznania przez Sąd, że nie zachodzi podstawa do uchylenia zaskarżonego wyroku z uwagi na nierozpoznanie istoty sprawy, o zmianę zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części przez oddalenie powództwa w tej części i zasądzenie od powódki na rzecz pozwanych kosztów procesu za obie instancje według norm przepisanych. Pozwany J. J. zaskarżył wyrok w części odnoszącej się do jego osoby, zarzucając temu wyrokowi naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 386 § 4 k.p.c. poprzez pominięcie przez Sąd Rejonowy zarzutu przedawnienia zgłoszonego przez obu pozwanych w piśmie z dnia 15 maja 2013 roku, a tym samym nierozpoznanie istoty sprawy. Z ostrożności procesowej podniósł zarzut przedawnienia roszczeń oraz odwołał uznania roszczenia oraz zrzeczenia się zarzutu przedawnienia, a także zarzucił naruszenie art. 118 k.c. oraz art. 117 § 2 k.c. poprzez nieuwzględnienie podniesionego zarzutu przedawnienia. Na wypadek nieuwzględnienia tych zarzutów J. J. zarzucił również obrazę art. 320 k.p.c. poprzez nierozłożenie zasądzonego świadczenia na raty, pomimo jego niezwykle ciężkiej sytuacji materialnej. Pozwany J. J. wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu, ewentualnie o zmianę wyroku przez oddalenie powództwa jako przedawnionego oraz zasądzenie kosztów procesu według norm prawem przepisanych. Pozwany A. Ł. zaskarżył wyrok w części odnoszącej się do jego osoby i podniósł zarzut przedawnienia roszczenia dochodzonego pozwem, a z ostrożności procesowej odwołał oświadczenia mogące zostać zinterpretowane jako uznanie roszczenia lub też zrzeczenie się zarzutu przedawnienia. Pozwany A. Ł. zarzucił temu wyrokowi naruszenie norm prawa materialnego: - art. 117 § 2 k.c. w zw. z art. 118 k.c. poprzez zasądzenie kwoty roszczenia przedawnionego w sytuacji skutecznie zgłoszonego zarzutu przedawnienia, - art. 405 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w sytuacji, gdy jakąkolwiek podstawą przedawnionych roszczeń powódki może być jedynie umowa poręczenia. Z ostrożności procesowej A. Ł. zarzucił również obrazę przepisów postępowania, tj. art. 233 § l k.p.c. w zw. z art. 320 k.p.c. poprzez bezzasadne uznanie, iż sytuacja materialna pozwanego nie stanowi szczególnie uzasadnionego wypadku przemawiającego za rozłożeniem zasądzonej należności na raty. Pozwany A. Ł. wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powódki kosztów procesu za obie instancje. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja pozwanych H. S. i M. W. jest zasadna, zaś apelacje pozostałych pozwanych nie są zasadne. W pierwszej kolejności należy wskazać, że zaskarżony wyrok Sądu pierwszej instancji podlegałby uchyleniu i przekazaniu sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania (w zaskarżonych częściach) tylko w razie stwierdzenia nieważności postępowania, nierozpoznania istoty sprawy albo gdy wydanie wyroku wymagałoby przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości (art. 386 § 2 i § 4 k.p.c.). W przypadku pozwanych H. S. i M. W. w ogóle nie można przyjąć, aby Sąd Rejonowy nie rozpoznał istoty sprawy, a co najwyżej, że w prawidłowo ustalonym, bezspornym stanie faktycznym, błędnie zastosował przepisy prawa materialnego uznając ugody zawarte przez powódkę z bankiem za przejęcie długu. W przypadku pozwanych A. Ł. i J. J. istotnie Sąd Rejonowy nie wypowiedział się co do podniesionego przez pozwanych w piśmie z dnia 15 maja 2013 roku zarzutu przedawnienia (k. 123), jednakże w okolicznościach niniejszej sprawy zarzut przedawnienia nie był zasadny i nie było podstaw do uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Przepis art. 386 § 4 k.p.c. daje bowiem Sądowi Odwoławczemu jedynie możliwość uchylenia orzeczenia w razie nierozpoznania istoty sprawy i nie byłoby to zasadne w sytuacji, gdy Sąd pierwszej instancji ustalił prawidłowo stan faktyczny i dokonał częściowo prawidłowej oceny prawnej, natomiast rozważenie podniesionego zarzutu przedawnienia jest w pełni możliwe przez Sąd drugiej instancji na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego. Jak to już wyżej wskazano, Sąd Rejonowy poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne i ocenił dowody zgodnie z dyspozycją art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy przyjmuje te ustalenia za własne. Wbrew wywodom apelacji pozwanych H. S. i M. W. w odniesieniu do tych pozwanych uchybienie Sądu pierwszej instancji nie polegało na błędzie w ustaleniach faktycznych, a na częściowo wadliwym zastosowaniu przepisów prawa materialnego poprzez uznanie, że ugody zawarte przez powódkę z bankiem były umowami o przejęcie długu. W konsekwencji Sąd Rejonowy odwołał się do orzeczenia Sądu Najwyższego, które nie było adekwatne do stanu niniejszej sprawy i nietrafnie zastosował przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, a także odpowiednio do tych przepisów – niesłusznie przyjął dziesięcioletni termin przedawnienia. Analiza ugód zawieranych przez powódkę z bankiem jednoznacznie świadczy o tym, że nie miały one charakteru umów o przejęcie długu. Żadnej ze stron tych umów nie można przypisać takiej woli, gdyż byłoby to niekorzystne zarówno dla powódki (czyniłoby ją dłużnikiem głównym) jak i dla banku (wyłączałoby możliwość dochodzenia roszczeń określonych w ugodzie od pierwotnych dłużników i od innych poręczycieli). Z treści ugód wynika zaś, że powódka jako poręczyciel kredytu wyraźnie uznawała wysokość całości wierzytelności banku określonych na datę zawarcia ugody, zaś same ugody dotyczyły spłaty części zadłużenia, początkowo kapitału (którego spłaconej do dnia 23 sierpnia 2011 roku części dotyczy niniejszy proces), następnie również odsetek. Pamiętając o tym, że umowę kredytu zawarli wspólnicy spółki cywilnej odpowiadający za jej zobowiązania solidarnie (art. 864 k.c.), a poręczyciele tego kredytu w granicach udzielonych poręczeń odpowiadają jak współdłużnicy solidarni (art. 881 k.c.), należało mieć na uwadze przepis art. 366 § 1 k.c., zgodnie z którym kilku dłużników może być zobowiązanych w ten sposób, że wierzyciel może żądać całości lub części świadczenia od wszystkich dłużników łącznie, od kilku z nich lub od każdego z osobna, a zaspokojenie wierzyciela przez któregokolwiek z dłużników zwalnia pozostałych (solidarność dłużników). Z ugód nie wynika także, aby bank miał zamiar zrzekać się korzystnej dla niego solidarności i nie dowodzi tego sama okoliczność, że w poszczególnych ugodach każdy z poręczycieli zobowiązywał się spłacić w ratach część zadłużenia (co mieści się w uprawnieniu wierzyciela określonym w art. 366 § 1 k.c.). W ugodach wyraźnie wskazywano, że nie stanowią one odnowienia. Tym samym nie było żadnych podstaw, aby przypisywać tym ugodom jakikolwiek inny skutek jak ten, że w stosunku do poszczególnych osób bank ustępował godząc się na spłatę przez nich określonej kwoty (najpierw kapitału, potem odsetek) w ratach i w terminach określonych w ugodzie. Nie zmieniało to jednak zasady odpowiedzialności tych osób za zobowiązania z tytułu udzielonego kredytu. W konsekwencji, zarówno co do wpłat powódki uiszczonych przed zawarciem przez nią ugód z bankiem jak i w okresie późniejszym, należało przyjąć, że zastosowanie znajduje art. 518 § 1 pkt 1 k.c. i powódka wstępuje w prawa zaspokojonego wierzyciela do wysokości dokonanej zapłaty. Z jednej strony oznacza to, że powódka mogła domagać się zapłaty od dłużników głównych solidarnie (a nie podzielnie, jak przyjął Sąd Rejonowy w odniesieniu do roszczeń, co do których zastosował przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu), ale z drugiej strony też to, że powódka spłacając wierzyciela nabyła wierzytelność w takim stanie, w jakim przysługiwała ona bankowi, co oznacza także, że jeżeli nabyła wierzytelność przedawnioną, dłużnik może podnieść wobec niej zarzut przedawnienia, jaki przysługiwał mu wobec wierzyciela, zaś samo roszczenie nabyte przez poręczyciela przedawnia się w terminie w terminie przewidzianym dla roszczenia wierzyciela wobec dłużnika głównego. Należy również pamiętać o tym, że ze względu na niezależny bieg terminów przedawnienia roszczeń w stosunku do dłużnika głównego i w stosunku do poręczyciela możliwa jest sytuacja, że roszczenie ulegnie w stosunku do dłużnika głównego przedawnieniu wcześniej niż roszczenie w stosunku do poręczyciela (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 17 lipca 2003 roku, sygn. III CZP 43/03, OSNC 2004/10/151, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 grudnia 2008 roku, sygn. I CSK 212/08, Lex nr 484727). Wobec tego do całości roszczeń powódki nabytych w wyniku dokonanej bankowi zapłaty zastosowanie powinien mieć trzyletni termin przedawnienia przewidziany w art. 118 k.c., gdyż trafnie przyjął Sąd Rejonowy, że roszczenia banku jako związane z prowadzeniem działalności gospodarczej przedawniają się z upływem 3 lat. Nie ma przy tym znaczenia dla tego terminu to, czy kredytobiorca również prowadził działalność gospodarczą. Pozwane H. S. i M. W. w niniejszym procesie podniosły zarzut przedawnienia. Powódka nie wykazała, aby kiedykolwiek w stosunku do niej uznały nabyte przez nią roszczenia (co skutkowałoby przerwą biegu przedawnienia – art. 123 § 1 pkt 2 k.c.) albo zrzekły się korzystania z zarzutu przedawnienia (art. 117 § 2 k.c.). Kredyt został udzielony w 1992 roku i miał zostać spłacony do dnia 30 czerwca 1995 roku, co oznacza, że zobowiązania dłużników głównych wobec banku przedawniłyby się najpóźniej z dniem 30 czerwca 1998 roku (przy czym co do poszczególnych rat kredytu termin przedawnienia należałoby liczyć od daty ich wymagalności, a po wypowiedzeniu umowy kredytu – także pozostała część roszczeń banku stawała się wymagalna i przedawnienie rozpoczęło swój bieg – por. art. 120 § 1 k.c.). Na powódce spoczywał w niniejszej sprawie ciężar wykazania, że pomimo to zobowiązania banku wobec M. S. (a następnie jego spadkobierczyń) nie uległy przedawnieniu, co mogłoby nastąpić, o ile miałyby miejsce czynności przerywające bieg przedawnienia (uznanie roszczenia, także w ugodzie, czynności przed sądem przedsięwzięte bezpośrednio w celu dochodzenia, ustalenia, zaspokojenia, albo zabezpieczenia tych roszczeń, czynności egzekucyjne przed komornikiem – por. art. 123 § 1 k.c.), względnie miało miejsce zrzeczenie się korzystania z zarzutu przedawnienia. Nie ma przy tym znaczenia, czy takie czynności były dokonywane przez lub wobec innych dłużników głównych i poręczycieli. Nawet też pamiętać o tym, że nawet gdyby w chwili nabycia przez powódkę dane roszczenie nie było przedawnione, przedawnienie biegło w stosunku do tych pozwanych dalej i zostałoby przerwane dopiero wniesieniem pozwu, co nastąpiło w dniu 23 maja 2012 roku, co oznaczałoby, że niezależnie od czynności banku musiały ulec przedawnieniu wszelkie roszczenia zaspokojone w wyniku wpłat dokonanych przez powódkę przed dniem 23 maja 2009 roku. W konsekwencji tych wywodów należało uznać za zasadny zarzut przedawnienia podniesiony przez H. S. i M. W. i oddalić co do nich powództwo także w tej części, w jakie zostało ono uwzględnione przez Sąd pierwszej instancji. Przedawnienie roszczenia głównego jest równoznaczne z przedawnieniem się również całości roszczenia o odsetki za opóźnienie (por. uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2005 roku, sygn. III CZP 42/04, OSNC 2005/9/149). Wobec ostatecznego oddalenia w całości powództwa w stosunku do H. S. i M. W., na podstawie art. 98 §
§ 3k.p.c.
należało zasądzić od powódki na rzecz tych pozwanych zwrot kosztów procesu obejmujących po połowie wynagrodzenie pełnomocnika – adwokata w stawce minimalnej odniesionej do wartości przedmiotu sporu oraz opłaty skarbowe od pełnomocnictw. Na podstawie art. 98 §
§ 3k.p.c.
w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. należało zasądzić od powódki na rzecz pozwanych H. S. i M. W. zwrot kosztów postępowania odwoławczego obejmujących – po połowie na rzecz każdej z pozwanych – opłatę od apelacji i wynagrodzenie pełnomocnika – adwokata w stawce minimalnej odniesionej do wartości przedmiotu zaskarżenia. W przypadku pozwanych J. J. i A. Ł. podniesione zarzuty przedawnienia należy uznać za niezasadne. Należy podkreślić, że obaj ci pozwani wobec powódki kilkakrotnie składali oświadczenia, że uznają roszczenia wobec niej i zobowiązują się w miarę możliwości finansowych dokonywać spłat tego zadłużenia. W przypadku A. Ł. miało to miejsce w pismach z dnia 23 marca 2006 roku, z dnia 24 listopada 2011 roku (k. 6, 7) i z dnia 4 kwietnia 2012 roku (k. 34), zaś w przypadku J. J. – w pismach z dnia 20 marca 2006 roku (k. 8), z dnia 8 grudnia 2006 roku (k. 68) i z dnia 5 kwietnia 2012 roku (k. 42-43). Analogiczne oświadczenia obaj pozwani złożyli w swoich sprzeciwach od nakazu zapłaty: z dnia 27 lipca 2012 roku (k. 29v) i z dnia 31 lipca 2012 roku (k. 39). W świetle przedstawionych wyżej rozważań widoczne jest, że przynajmniej w części oświadczenia te dotyczyły należności przedawnionych, a zatem nie miały charakteru uznania roszczenia w rozumieniu art. 123 § 1 pkt 2 k.c., jednakże należy uznać je za zrzeczenia się korzystania z zarzutu przedawnienia roszczenia określone w art. 117 § 2 k.c. Oświadczenia te wywarły skutki materialnoprawne i o ile pozwani mogą skutecznie odwoływać oświadczenia procesowe składane w niniejszym procesie, o tyle za nieskuteczną należy uznać podjętą przez nich w apelacjach próbę uchylenia się od skutków materialnoprawnych swoich oświadczeń (zarówno tych składanych przed procesem jak i w sprzeciwach od nakazu zapłaty). Tym samym nie było podstaw do uwzględnienia zarzutów przedawnienia roszczeń podniesionych przez pozwanych J. J. i A. Ł., przy czym należy zauważyć, że wyrok Sądu Rejonowego jest dla nich korzystniejszy niż by to wynikało z prawidłowego zastosowania przepisów prawa materialnego (na skutek przyjęcia przez Sąd Rejonowy podzielności części roszczeń powódki zamiast ich solidarności oraz przyjęcia, że pozostawali oni w opóźnieniu dopiero od dat wezwań do zapłaty). Tym niemniej, powódka nie wniosła apelacji od wyroku Sądu pierwszej instancji, a z apelacji pozwanych Sąd Okręgowy nie mógł orzekać w części niezaskarżonej i na ich niekorzyść (art. 378 § 1 k.p.c. i art. 384 k.p.c.). Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw do rozłożenia tym pozwanym zasądzonych świadczeń na raty. Ich trudna sytuacja materialna jest porównywalna z sytuacją powódki, a pozwani mimo upływu kilkunastu lat uiścili powódce tylko niewielką kwotę, a nadto w wyniku niniejszego procesu każdy z nich jest zobowiązany do zapłaty powódce tylko 1/3 części świadczeń uiszczonych przez powódkę bankowi. Jeżeli chodzi o wniosek dowodowy J. J. złożony na rozprawie apelacyjnej, dotyczący uiszczenia powódce kwoty 1.000 zł, na podstawie art. 381 k.p.c. należało go uznać za spóźniony, gdyż pozwany mógł ten wniosek (dowody wpłat) złożyć przed Sądem pierwszej instancji. Dodatkowo należy podnieść, że wbrew wywodom tego pisma powódka uwzględniła wpłaty pozwanego z dnia 2 kwietnia 2012 roku i z dnia 31 lipca 2012 roku (k. 79v). A. Ł. i J. J. nie sformułowali żadnych zarzutów naruszenia przepisów prawa procesowego w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu, a Sąd Odwoławczy z urzędu uwzględnia tylko naruszenie prawa materialnego oraz nieważność postępowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 roku, sygn. II CSK 400/07, Lex nr 371445). Nie było zatem podstaw do zmiany tych rozstrzygnięć. Wobec oddalenia apelacji A. Ł. i J. J. na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. należało oddalić ich wnioski o zwrot kosztów postępowania odwoławczego. Powódka nie wykazała, aby poniosła jakiekolwiek koszty postępowania odwoławczego, których zwrot należałby się jej od tych pozwanych. Z tych względów na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. i art. 385 k.p.c. Sąd Okręgowy orzekł jak w sentencji wyroku.