kc. Zgodnie z art. 647 k.c. ,,przez umowę o roboty budowlane wykonawca zobowiązuje się do oddania przewidzianego w umowie obiektu, wykonanego zgodnie z projektem i z zasadami wiedzy technicznej, a inwestor zobowiązuje się do dokonania wymaganych przez właściwe przepisy czynności związanych z przygotowaniem robót, w szczególności do przekazania terenu budowy i dostarczenia projektu, oraz do odebrania obiektu i zapłaty umówionego wynagrodzenia.” Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem analogiczne obowiązki ciążą na kontrahentach umowy, jeżeli jej przedmiotem jest remont budynków i budowli, przy czym zachowuje ona w takim przypadku nadal postać umowy nazwanej "o roboty budowlane". Zgodnie z art. 3 pkt 4) Prawa budowlanego: remont zaś - to wykonanie w istniejącym obiekcie budowlanym robót budowlanych polegających na odtworzeniu stanu pierwotnego, a nie stanowiących bieżącej konserwacji. W orzecznictwie Sądu Najwyższego powszechnie uznaje się, że zasadniczym kryterium oceny umowy o roboty budowlane jest ocena realizowanej inwestycji stosownie do wymagań prawa budowlanego. Chodzi więc o przedsięwzięcie o większych rozmiarach, zindywidualizowanych właściwościach zarówno fizycznych, jak i użytkowych, i co szczególnie istotne - poza nielicznymi wyjątkami - towarzyszy temu wymaganie projektowania i zinstytucjonalizowany nadzór (wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 10 grudnia 2014 r., I ACa 1282/14, LEX nr 1659066; wyrok SN z dnia 25 marca 1998 r., II CKN 653/97, OSNC 1998, Nr 12, poz. 207). W niniejszej sprawie, przedmiotem umowy było wykonanie pełnych systemów teletechnicznych w obiekcie Dworca (...) w K.. Nie ulega zatem wątpliwości, że dotyczyły one prac wykonanych w obiekcie budowlanym, jakim jest Dworzec Główny, a więc przedsięwzięcia o większych rozmiarach. Podkreślić należy, iż przedmiotem umowy nie musi być wykonanie całego obiektu budowlanego, lecz także jego części. Do wykonania prac przedstawiono także wymóg projektowania i zindywidualizowanego nadzoru. Powód zobowiązany był do wykonania robót zgodnie z przedstawionymi wcześniej projektami oraz ogólnymi i szczególnymi warunkami kontraktu, a także zgodnie z zasadami posiadanej wiedzy technicznej. Prace były zatem wykonywane w oparciu o projekt, który spełniał wymogi projektu wykonawczego. Na budowie był również kierownik budowy, inspektor nadzoru budowlanego, i inni przedstawiciele procesu inwestycyjnego. Wprawdzie do zakresu obowiązków powoda jako wykonawcy należało dostarczenie materiałów niezbędnych do wykonania prac stanowiących przedmiot umowy, to jednak powód nie był ich producentem, dokonywał zakupu materiałów w celu realizacji swojego zadania określonego umową, nie kupował ich w celu dalszej odsprzedaży, co wskazuje na to, że umowa nie miała charakteru umowy dostawy określonej w art. 605 kc. Nie może ujść uwadze Sądu całokształt wykonywanych przez powoda robót. Jak wynika bowiem z przeprowadzonego postępowania dowodowego, powód dokonywał montażu zakupionych materiałów, wszystkie jego czynności łączyły się w jedną całość stanowiącą o przedmiocie umowy, a ich celem było przede wszystkim pełne zamontowanie systemów teletechnicznych oraz doprowadzenie do ich zgodnego z umową działania, za co odpowiedzialny był powód. Prace powoda stanowiły element zamknięty w tym sensie, że można je było wyodrębnić jako oddzielną pracę. Bez wykonania prac powoda, nie było możliwe funkcjonowanie obiektu dworca kolejowego jako całości zgodnie z projektem inwestycji. Okoliczności te wskazują także na to, że prace powoda były elementem całego przedsięwzięcia, w którym uczestniczyły strony i spółka (...). Sam proces wykonania przedmiotowych systemów składał się z łączenia i pracy na wielu elementach składowych, z pewnością wymagał wiedzy specjalistycznej. Nie można pominąć także okoliczności, że o charakterze umowy decyduje wola stron ją zawierających. Strony zaś jednoznacznie określiły jej charakter jako umowy o roboty budowlane stosując nomenklaturę charakterystyczną dla tego rodzaju umów, odwołując się do umowy inwestora z generalnym wykonawcą i podporządkowując umowę rygorom umowy o roboty budowlane. Mając na uwadze powyższe okoliczności, umowę należało zakwalifikować jako umowę o roboty budowlane w rozumieniu art. 647 k.c. Z art.
wynika, że zawierający umowę z podwykonawcą oraz inwestor i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. Stwierdzić należy, że przepis art.
statuuje ustawową bierną solidarność o charakterze gwarancyjnym w postaci odpowiedzialności ex lege za cudzy dług, co jest odstępstwem od zasady prawa obligacyjnego, zgodnie z którą skuteczność zobowiązań umownych ogranicza się do stron zawartego kontraktu. Powyższa regulacja, dodana do kodeksu cywilnego z dniem 24 kwietnia 2003 r., wprowadziła bardzo korzystną dla podwykonawców sytuację prawną, dając im bezpośrednie roszczenia o zapłatę wynagrodzenia wobec inwestora, wykonawcy częściowego, a także generalnego wykonawcy. Chroni to interesy podwykonawców w przypadku nierzetelności finansowej podmiotu, z którym bezpośrednio zawarli oni umowę na wykonanie części robót. W związku z powyższym wykładnia art.
k.c. musi uwzględniać wyjątkowość i rygoryzm zawartego w nim unormowania, a co za tym idzie chronić usprawiedliwiony interes inwestora, który zostaje obciążony odpowiedzialnością za realizację umowy, której nie jest stroną i na której wykonanie nie ma bezpośredniego wpływu. Z cytowanych przepisów wynikają dwie przesłanki warunkujące odpowiedzialność solidarną inwestora z generalnym wykonawcą tj. istnienie pisemnej umowy pomiędzy podwykonawcą a generalnym wykonawcą oraz zgody inwestora na zawarcie takiej umowy. Obie te przesłanki muszą być spełnione łącznie i obie w niniejszej sprawie zostały spełnione. Odnosząc się do zarzutu pozwanego, wskazującego na to, że pozwany nie ponosi odpowiedzialności na podstawie art.
kc, wobec tego, że pozwany odstąpił od umowy o roboty budowlane z generalnym wykonawcą, to w ocenie sądu zarzut ten jest niezasadny. W orzecznictwie Sądu Najwyższego zarysowała się rozbieżność odnośnie wpływu odstąpienia od umowy o roboty budowlane, której zawarcie warunkuje powstanie odpowiedzialności na podstawie art. 647
par. 5 kc oraz wynikająca z niego odpowiedzialność, jak również imperatywny charakter tego przepisu. Skoro nie można tej odpowiedzialności w umowie o roboty budowlane wyłączyć to tym bardziej za niedopuszczalne, w świetle tego przepisu, należy uznać pozbawienie wykonawcy ochrony wynikającej z tego przepisu w wyniku jednostronnej czynności prawnej, jaką jest wykonanie uprawnienia do odstąpienia od umowy. Powyższe prowadzi do wniosku, że wykonanie przez pozwanego uprawnienia do odstąpienia od umowy z generalnym wykonawcą, które nastąpiło na podstawie postanowień umowy, w związku z powziętą wiadomością o braku płynności finansowej wykonawcy i złożeniem wniosku o ogłoszenie upadłości, nie powoduje wygaśnięcia odpowiedzialności inwestora wobec podwykonawcy z tytułu robót budowlanych wykonanych przez podwykonawcę do dnia odstąpienia. Zgodnie z art.
zawierający umowę z podwykonawcą oraz inwestor i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. W tym sensie odpowiedzialność inwestora wobec podwykonawcy robót budowlanych na podstawie art.
wymaga stwierdzenia odpowiedzialności wykonawcy robót wobec podwykonawcy, skoro odpowiedzialność inwestora ma charakter gwarancyjny. Oznacza to, że odpowiedzialność inwestora, tj. (...) S.A. za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane na rzecz podwykonawcy, tj. powoda, jest zależna od odpowiedzialności wykonawcy, tj. (...) S.A. i nie może być szersza aniżeli jego odpowiedzialność jako wykonawcy (zob. wyrok SN z 11 lipca 2014 r., III CSK 245/13). Odpowiedzialność inwestora ograniczona jest do wynagrodzenia należnego wykonawcy. Wynagrodzenie obejmuje zapłatę za wykonane prace i określane jest w treści faktur wystawianych przez wykonawcę. Skoro część wynagrodzenia określona w fakturach była przez generalnego wykonawcę pomniejszana o określoną w umowie wysokość kaucji gwarancyjnej to znaczy, że kaucja ta stanowiła część niewypłacanego powodowi wynagrodzenia. Wobec powyższego, niezależnie od tego w jakim celu nie było wypłacane powodowi wynagrodzenie w pełnej wysokości i jaki charakter strony nadawały tej części wynagrodzenia, nie zmienił się jego charakter i w dalszym ciągu kaucja stanowi wynagrodzenie nie wypłacone powodowi za wykonane prace. Strony zmieniły jedynie termin wymagalności tej części wynagrodzenia określając odmienne zasady jego wypłaty. Nie zmienia to jednak okoliczności, że warunkiem uznania zasadności żądania powoda w tej części było ustalenie, że określone w umowach wynagrodzenie powinno zostać wypłacone powodowi. Dla ustalenia zasadności żądania zapłaty wynagrodzenia należało ustalić, że powód wykonał prace, za które domaga się zapłaty wynagrodzenia określonego w fakturach nr (...).W razie bowiem odstąpienia od umowy przed ukończeniem dzieła przez zamawiającego jest on zobowiązany do zapłaty wynagrodzenia, jeżeli przyjmujący zamówienie był gotowy je wykonać, lecz doznał przeszkody ze strony zamawiającego. W takim jednak przypadku zamawiający może odliczyć to, co przyjmujący zamówienie oszczędził z powodu niewykonania zamówienia. W praktyce oznacza to, że zamawiający jest zobowiązany do zapłaty za wykonane przez wykonawcę prace. W razie nie wykonania tego obowiązku ponosi odpowiedzialność z tytułu nienależytego wykonania zobowiązania, bowiem zapłata wynagrodzenia jest podstawowym obowiązkiem zamawiającego określonym w treści art. 647 kc. Inwestycja pn. „Budowa dworca kolejowego K. zintegrowanego z miejskim transportem publicznym” była realizowana w sposób wysoce sformalizowany. Inwestor realizował ją na podstawie przyjętych ogólnych i szczególnych warunków kontraktu, których zapisy znalazły odzwierciedlenie w treści umowy z konsorcjum, którego członkiem był powód. Dokumenty te przewidywały i opracowywały szczególny tryb kontroli wykonania i jakości wykonania prac przez powoda. W procesie budowlanym uczestniczyły osoby, zatrudnione przez inwestora i generalnego wykonawcę w celu kontroli prawidłowości przebiegu i jakości prac. Z ramienia inwestora nad przebiegiem inwestycji czuwał dyrektor projektu, nadzór ogólny sprawował inspektor nadzoru, nad poszczególnym branżami czuwali inspektorzy branżowi, a rozliczaniem kontraktu i opracowywaniem przejściowych świadectw płatności zajmowała się firma zewnętrzna, współpracująca z poszczególnymi osobami odpowiedzialnym za przebieg inwestycji. Wszystkie te osoby znały swoje zadania, były profesjonalistami nie tylko w swojej branży, ale także w prowadzeniu budów. Inwestor ani główny wykonawca nie wskazywali w trakcie postępowania na okoliczności, które wskazywałyby na utratę zaufania do osób realizujących inwestycję. Dokumenty więc sporządzane przy udziale tych osób zasługują na wiarę i akceptację w zakresie ich treści. Zadaniem tych osób było dbanie o czytelność i jasność protokołów odbiorów oraz ich zgodność z treścią faktur. Skoro w trakcie procesu budowlanego stosowany przez powoda system nie był kwestionowany i stanowił on podstawę do wypłaty wynagrodzenia, to zarzuty pozwanego, że zapisy protokołów odbioru są lakoniczne, należy ocenić wyłącznie jako taktykę procesową, zwłaszcza, że biegły sądowy, nie miał wątpliwości co do tego, za które prace określone w protokołach odbioru zostały wystawione faktury. Wynagrodzenie powodowi miało być uiszczane częściami, po spełnieniu każdego ze świadczeń częściowych. Taki sposób rozliczeń za wykonane prace jest powszechną praktyką stosowaną w trakcie realizacji inwestycji budowlanych, i jest on zgodny z zapisami art. 642 par.2 kc, który ma zastosowane również do umowy o roboty budowlane. Płatność miała być dokonywana na podstawie częściowej i końcowej faktury wystawianej indywidualnie przez członków konsorcjum. Faktura częściowa miała być wystawiana na koniec miesiąca w oparciu o podpisany przez kierownika budowy zleceniodawcy ”protokół zaawansowania robót” określający ilościowo- rzeczowe zaawansowanie robót. Płatność faktury końcowej miała być dokonana w oparciu o podpisany przez kierownika budowy zleceniodawcy bezusterkowy „Protokół odbioru końcowego robót”. Faktury miały być płatne w terminie 60 dni od otrzymania przez zleceniodawcę dokumentów rozliczeniowych. Określony wyżej sposób oceny ilości i jakości prac w trakcie budowy był realizowany. W dniu 8 maja 2012r. powód wystawił fakturę VAT nr (...) na kwotę 82 917,99 zł określając termin zapłaty na dzień 15 maja 2012r. za wykonane prace teletechniczne. Z faktury tej (...) S.A. zapłacił 50 000 zł w dniu 27 sierpnia 2012r. Do faktury był dołączony protokół finansowy obejmujący prace wykonane w okresie od 1 kwietnia 2012r. do 30 kwietnia 2012r. przez wszystkich członków konsorcjum. Prace ujęte w tym protokole w pozycjach 4-7 zostały wykonane przez powoda zgodnie z umową – projektem i kosztorysem. W odbiorze prac uczestniczył kierownik robót elektrycznych i energetycznych ze strony generalnego wykonawcy i kierownik budowy ze strony generalnego wykonawcy. Powód przedstawiał zakres wykonanych prac na rzutach oraz w tabelach. Do protokołu było dołączone szczegółowe zestawienie wartości wykonanych prac obejmujące wartość prac wykonanych od początku inwestycji oraz wartość prac w okresie rozliczeniowym. Po sporządzeniu protokołu przez uczestników spotkania wyceniających zakres prac, protokół ten był przedstawiany do akceptacji inspektorowi nadzoru (...). W dniu 9 lipca 2012r. powód wystawił fakturę VAT nr (...) na kwotę 237 513,00 zł określając termin zapłaty na „zgodny z umową”. Faktura obejmowała prace teletechniczne: system nadzorujący (...). Należność z tej faktury nie została zapłacona. Do faktury był dołączony protokół finansowy obejmujący prace wykonane przez powoda w okresie od 1 czerwca 2012r. do 29 czerwca 2012r. przez wszystkich członków konsorcjum. Prace ujęte w tym protokole zostały wykonane zgodnie z umową – projektem i kosztorysem. W odbiorze prac uczestniczył kierownik robót elektrycznych i energetycznych ze strony generalnego wykonawcy i kierownik budowy ze strony generalnego wykonawcy. Do protokołu było dołączone szczegółowe zestawienie wartości wykonanych prac obejmujące wartość prac wykonanych od początku inwestycji oraz wartość prac w okresie rozliczeniowym. Powód przedstawiał zakres wykonanych prac na rzutach oraz w tabelach. Po sporządzeniu protokołu przez uczestników spotkania wyceniających zakres prac, protokół ten był przedstawiany do akceptacji inspektorowi nadzoru (...). Przedstawiony przebieg procesu odbioru wykonanych prac jest taki sam w obu przypadkach, nie różnił się także podczas odbioru prac, za które wystawiona została faktura VAT nr (...). Faktura nr (...) została zapłacona na podstawie tak sporządzonych dokumentów w całości, a faktura nr (...) częściowo. Oznacza to, że żadna ze stron nie kwestionowała prawidłowości procesu odbioru wykonanych prac i go akceptowała zarówno w zakresie formy, jak i treści. W bezpośrednich odbiorach prac nie zawsze uczestniczył przedstawiciel inwestora, ale uczestniczył on w procesie sporządzania przejściowych świadectw płatności, które sporządzane było w oparciu o protokoły odbioru poszczególnych prac, miał więc możliwość oceny i kontroli jakości zakresu prac wykonanych przez powoda. W trakcie procesu przesłuchani w sprawie świadkowie ze strony generalnego wykonawcy jednoznacznie wskazywali, że prace objęte protokołami zostały przez powoda wykonane i były dobrej jakości. Jako powód nie dokonania zapłaty wskazywali brak płynności finansowej (...) S.A., która doprowadziła do ogłoszenia upadłości generalnego wykonawcy. Również przedstawiciele inwestora nie kwestionowali zakresu wykonanych prac, wskazując jedynie, że w trakcie procesu inwentaryzacji prac wykonanych przez generalnego wykonawcy okazało się, że prace wykonane przez powoda nie zostały wykonane w całości i występują braki w dokumentacji. Podkreślić należy, że odbioru prac ze strony generalnego wykonawcy, a następnie inwestora, dokonywały osoby kompetentne, które umiały ocenić, czy w przedstawionych dokumentach w postaci protokołów, rzutów i tabel przedstawione są dwa razy te same prace i tym samym, czy faktury dotyczą tych samych prac wykonanych przez różnych konsorcjantów. Nawet gdyby przyjąć, że na poziome odbioru od poszczególnych konsorcjantów mogłaby zaistnieć taka pomyłka, to na poziomie wyższym, odbioru prac od generalnego wykonawcy i sporządzania przejściowych świadectw płatności zostałaby ona zauważona i zweryfikowana. Oznacza to, że zarzuty pozwanego, iż dwaj konsorcjanci fakturowali te same prace nie został wykazany. Pozwany nie przedstawił żadnej konkretnej pracy dwukrotnie fakturowanej, nie odwołał się do żadnej sytuacji, w której taka praktyka została ujawniona, co oznacza, że zarzuty te są gołosłowne i sprzeczne z zebranym materiałem w zakresie zasad odbioru prac na budowie. Poza tym, gdyby istotnie doszło do sytuacji, w której zapłacono konsorcjantowi, który nie wykonał określonej pracy, to okoliczność ta wymagałaby rozliczeń pomiędzy konsorcjantami. Z przedstawionych okoliczności jednoznacznie wynika, że prace określone w spornych fakturach zostały wykonane i były dobrej jakości. Inwentaryzacja prac wykonanych na budowie została dokonana w okresie od października 2013r. do lutego 2014r. Powód zszedł z budowy w czerwcu 2013r. bez sporządzenia inwentaryzacji wykonanych prac. Wprawdzie wykonanie takiej inwentaryzacji zabezpieczyłoby interes powoda i jednoznacznie określiłoby zakres wykonanych prac, to jednak obowiązek jej wykonania nie wynikał z umowy, co powoduje, że brak inwentaryzacji prac powoda wykonany na moment opuszczenia placu budowy nie przekreśla możliwości wykazania w inny sposób zakresu i wartości wykonanych robót. Inwentaryzacja została przeprowadzona bez udziału przedstawicieli powoda, bez powiadomienia go o trwających pracach komisji i bez doręczenia powodowi wyników inwentaryzacji, co umożliwiłoby odniesienie się do prac komisji i zweryfikowania jej wyników. Komisja pracowała po stwierdzonych na budowie kradzieżach kabli montowanych przez powoda, co mogło wpłynąć na oceniony zakres i wartość prac powoda. Protokół inwentaryzacji jest dokumentem prywatnym, ocenianym tak jak każdy dokument złożony do akt sprawy. Nie jest dokumentem w żaden sposób ważniejszym w postępowaniu sądowym i jego treść jest oceniana tak, jak pozostały materiał procesowy. W ocenie sądu treść i wnioski komisji nie przesądzają o wartości prac wykonanych przez powoda, uwzględnić bowiem należy uchybienia, o których była mowa wyżej oraz to, że była ona przeprowadzana po okresie pół roku po zejściu z budowy powoda, prace powoda mają charakter prac ukrytych, a dodatkowo na terenie inwestycji miały miejsce dewastacje. Ustalenia komisji weryfikacyjnej mają charakter pomocniczy dla oceny zakresu prac powoda, a nie przesądzający, posłużyły więc do oceny zasadności powództwa na równi z pozostałymi dowodami. Aktualnie, po oddaniu kilka lat temu inwestycji do użytkowania i opuszczeniu budowy przez wykonawców dokonane oceny zakresu, wartości i jakości prac jest nierealne, co oznacza, że posłużyć należy się innymi, niż opinia biegłego dowodami, które pozwolą na ocenę zasadności powództwa. Dowody, które posłużyły do ustalenia stanu faktycznego są wiarygodne i są w ocenie sądu wystarczające do przyjęcia, że powód wykonał prace, za które domaga się zapłaty w niniejszym postępowaniu. Podkreślić należy, że pozwany nie przedstawił żadnych dowodów wskazujących na to, że po opuszczeniu budowy przez powoda wykonał jakieś prace, za które powód w niniejszym postępowaniu domaga się zapłaty. Nie przedstawił umów z kolejnym wykonawcą, ani faktur dotyczących prac określonych w fakturach objętych żądaniem pozwu. Świadczy to o nie wykonywaniu takich prac przez pozwanego po zmianie generalnego wykonawcy, co z kolei przesądza o tym, że powód te prace wykonał. Podobnie należy ocenić zarzuty pozwanego dotyczące jakości prac powoda. Również w tym zakresie, nie został przedstawiony żaden dokument, z którego wynikałoby, że jakość tych prac była zła, co skutkowało podjęciem prac naprawczych. Zarzut wadliwości prac został podniesiony z ostrożności procesowej bez merytorycznych zarzutów do konkretnych prac i rodzaju wadliwości, a z opinii biegłego wynika, że ustalenie tej wadliwości jest niemożliwe, co wskazuje na bezzasadność zarzutu powoda. Biegły wskazał na okoliczność nie dokonania odbioru wykonanych przez powoda systemów, co uniemożliwiało ocenę jakości pracy powoda oraz nie dołączenia pełnej dokumentacji powykonawczej, ale skoro doszło do przerwania prac bez winy powoda, trudno czynić mu zarzut z tego powodu, że prace nie zostały wykonane w całości, nie zostały odebrane i nie została przekazana pełna dokumentacja. Dokonać należy w takiej sytuacji oceny jakości wykonania prac wykonanych i zakończonych przez powoda. W tym postępowaniu powód nie domaga się zapłaty pełnego wynagrodzenia, tylko wynagrodzenia za prace wykonane do czasu opuszczenia budowy. O braku zasadności roszczenia nie przesądza także podpisywanie przez konsorcjum oświadczeń o niezaleganiu z zapłatą wymagalnych roszczeń wobec członków konsorcjum. Oświadczenia te były składane: w dniu 31 maja 2012r. kiedy lider konsorcjum złożył oświadczenie, że wszelkie wymagalne należności (...) S.A. wobec konsorcjum zostały na dzień 31 maja 2012r. uregulowane, i w dniu 21 maja 2012r. kiedy lider konsorcjum złożył oświadczenie, że wszelkie wymagalne należności (...) S.A. wobec konsorcjum zostały na dzień 30 kwietnia 2012r. uregulowane. Zgodnie z treścią umowy opartą na ogólnych i szczególnych warunkach kontraktu należności objęte fakturami stawały się wymagalne po upływie 60 dni od wystawienia. Faktura VAT (...) została wystawiona w dniu 8 maja 2012r., a faktura VAT nr (...) w dniu 9 lipca 2012r. Termin wymagalności kwot wynikających z faktur nastąpił więc odpowiednio w dniach 9 lipca 2012r. i 10 września 2012r., co przesądza o tym, że oświadczenie o niezaleganiu z wymagalnymi płatnościami na dzień 31 maja 2012r. nie dotyczyło roszczeń objętych niniejszym pozwem. Ponadto wskazać należy, że dla określenia terminu płatności decydujące znaczenie dla dłużnika mają zapisy umowy, a nie zapisy na fakturze. Mając na uwadze powyższe, w oparciu o wskazane wyżej przepisy Sąd przyjął, że powód nie wykonał ciążącego na nim obowiązku zapłaty wynagrodzenia na rzecz podwykonawcy -pozwanego za wykonane przez niego prace i uwzględnił powództwo co do zasady, i co do wysokości. Sąd oddalił wniosek pozwanego o zawieszenie postępowania do czasu zakończenia postępowania upadłościowego prowadzonego wobec generalnego wykonawcy (...) S.A. w K. z uwagi na to, że przepis art. 174 par.1 pkt 4 kpc nakazuje zawieszenie postępowania w przypadku, gdy postępowanie upadłościowe dotyczy jednej ze stron postępowania, podczas, gdy generalny wykonawca nie był pozwanym w niniejszej sprawie. Nie zachodzi także w istniejącej sytuacji procesowej przesłanka zawieszenia postępowania na podstawie art. 177 par.1 pkt 1kpc, bowiem nie ma znaczenia prejudycjalnego dla niniejszego postępowania wynik toczącego się postępowania upadłościowego. Ustalenia faktyczne w obu postępowaniach są odmienne, odmienny jest także podmiot odpowiedzialny wobec powoda. Zgłoszenie wierzytelności przez powoda syndykowi masy upadłości i wciągnięcie jej na prawomocną listę wierzytelności spowoduje uzyskanie przez powoda tytułu egzekucyjnego, ale wobec innego podmiotu niż pozwany w niniejszym postępowaniu, niemniej podmiotu solidarnie odpowiedzialnego z pozwanym za te same zobowiązania wobec powoda. Nie ma więc przeszkód do prowadzenia obu postępowań niezależnie od siebie. Odpowiedzialność inwestora i wykonawcy wobec podwykonawcy ma charakter solidarny, nie zachodzi po stronie pozwanej współuczestnictwo konieczne syndyka masy upadłości i generalnego wykonawcy, dlatego wniosek o wezwanie do udziału w sprawie po stronie pozwanej syndyka masy upadłości nie został uwzględniony. O odsetkach sąd rozstrzygnął na podstawie art. 481 par.1 kc przyjmując, że pozwany pozostaje w opóźnieniu ze spełnieniem swojego świadczenia. Odpowiedzialność pozwanego ma charakter gwarancyjny, ponosi on odpowiedzialność za cudzy dług, ale roszczenie wobec niego staje się wymagalne od momentu, kiedy dowiaduje się o jego istnieniu i wysokości. Pozwany odpowiada więc za swoje opóźnienie, a nie za opóźnienie generalnego wykonawcy, dlatego odsetki za opóźnienie rozpoczynają swój bieg od momentu upływu terminu określonego w wezwaniu do zapłaty doręczonym pozwanemu (art. 455kc), a więc od 20 stycznia 2013r. co do kwoty 233 130,88 zł i od 25 marca 2013r. co do kwoty 31 388,15 zł i 34 285,30 zł. O kosztach postępowania Sąd rozstrzygnął w oparciu o treść art. 98 kpc w zw. z art. 108 § 1, zgodnie z zasadą odpowiedzialnością za wynik procesu i przyjmując pełną odpowiedzialność pozwanego za jego wynik jako przegrywającego proces, pozostawiając szczegółowe rozliczenie kosztów referendarzowi sądowemu.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.