Żądanie stwierdzenia nieważności zaskarżonych uchwał powódka uzasadniła wskazując, że zostały one podjęte z naruszeniem art. 910 § 1 pkt 1 k.p.c. oraz art.
k.p.c. Uchwały te podjęła bowiem J. R. jako wspólnik spółki „H. mimo tego, że nie była uprawniona do realizowania praw korporacyjnych. Po zajęciu udziałów uprawnienia korporacyjne wspólnika może bowiem wykonywać wyłącznie zarządca ustanowiony przez sąd. W odpowiedzi na pozew pozwana wniosła o oddalenia powództwa w całości oraz zasądzenie na jej rzecz kosztów procesu. Pozwana podniosła zarzut niezachowania terminu do wniesienia powództwa, braku legitymacji po stronie powódki do zaskarżenia uchwał oraz braku podstaw do stwierdzenie nieważności uchwał w oparciu o naruszenie art. 910 § 1 pkt 1 k.p.c. oraz art.
k.p.c. Wyrokiem z dnia 23 lutego 2012 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie oddalił powództwo oraz zasądził od powódki na rzecz pozwanej kwotę 360 zł tytułem kosztów procesu. Podstawę powyższego rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia faktyczne. „H. spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Ś. została zawiązana przez P. W. w dniu 2 lutego 2009 roku. Kapitał zakładowy spółki określono na kwotę 15 000 000 zł. Wszystkie udziały w kapitale zakładowym spółki objął P. W.. Pokrycie 14 000 udziałów o łącznej wartości nominalnej 14 000 000 zł nastąpiło wkładem niepieniężnym w postaci przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 55 1 k.c., prowadzonego wcześniej przez P. W. jako osobę fizyczną. Pozostałe 1 000 udziałów pokryte została wkładem pieniężnym w kwocie 1 000 000 zł. W akcie założycielskim na prezesa zarządu spółki powołano P. W., zaś na członka zarządu W. J.. W dniu 6 marca 2009 roku spółka została zarejestrowana w Krajowym Rejestrze Sądowym. W dniu 25 marca 2009 roku P. W. zawarł ze swoją siostrą J. R. pisemną umowę darowizny 15 000 udziałów spółki „H.. Własnoręczność podpisów złożonych przez strony pod umową została potwierdzona przez notariusza w dniu 6 kwietnia 2009 roku. Zmiana dokonana umową darowizny została ujawniona w Krajowym Rejestrze Sądowym wpisem z dnia 4 maja 2009 roku. Postanowieniem z dnia 16 kwietnia 2009 roku, w sprawie VIII GCo 58/09, Sąd Okręgowy w Szczecinie udzielił zabezpieczenia roszczenia uprawnionej spółki P. przeciwko P. W. o zapłatę kwoty 594 533 zł oraz kwoty 36 927 zł poprzez zajęcie 15 000 udziałów obowiązanego P. W. w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością „H. z siedzibą w Ś.. Spółka „P. wniosła pozew w dniu 30 kwietnia 2009 roku (VIII GC 104/09). W dniu 22 września 2010 roku zapadł wyrok, w którym Sąd Okręgowy w Szczecinie umorzył postępowanie w zakresie żądania kwoty 73469,36 zł; zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę stanowiącą ustawowe odsetki od kwoty 73 469,36 zł za okres od dnia 30 kwietnia 2009 roku do dnia 25 marca 2010 roku; oddalił powództwo w pozostałej części; rozstrzygnął o stosunkowym rozdzieleniu kosztów procesu oraz uchylił zabezpieczenie udzielone powódce postanowieniem Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 16 kwietnia 2009 roku. Wyrokiem z dnia 17 lutego 2011 roku Sąd Apelacyjny w Szczecinie oddalił apelację od wyroku z dnia 22 września 2010 roku wywiedzioną przez stronę powodową. Spółka „P. złożyła również Sądzie Okręgowym w Szczecinie wniosek o udzielenie zabezpieczenia roszczenia przysługującego jej przeciwko J. R. o uznanie za bezskuteczną w stosunku do spółki „P. umowy darowizny, zawartej między P. W. i J. R.. Postanowieniem z dnia 18 maja 2009 roku uwzględniając powyższy wniosek Sąd Okręgowy w Szczecinie udzielił zabezpieczenia roszczenia poprzez zajęcie darowanych na rzecz J. R. udziałów w spółce „H.. Postanowienie z dnia 18 maja 2009 roku zostało wykonane przez właściwego komornika w trybie art. 743 k.p.c. Po uzyskaniu zabezpieczenia spółka „P. złożyła pozew. W toku sprawy dokonała zmiany powództwa powołując się na sumę przysługujących jej dalszych wierzytelności, jednocześnie domagała się udzielenia zabezpieczenia w zakresie tak rozszerzonego powództwa. Postanowieniem z dnia 6 października 2010 roku Sąd Okręgowy w Szczecinie oddalił wniosek o udzielenie zabezpieczenia roszczenia odnoszącego się do kwoty 414 403,47 zł. Pismem procesowym z dnia 30 listopada 2010 roku powódka ponowienie dokonała zmiany powództwa, żądając uznania umowy darowizny udziałów spółki „H. za bezskuteczną względem powódki jako wierzyciela posiadającego wobec dłużnika P. W. wierzytelności tytułem odszkodowania w łącznej kwocie 13743634,40 zł. Wierzytelność w wysokości 12 734 697,93 zł spółka „P. nabyła w drodze umowy cesji z dnia 26 listopada 2010 roku, zawartej z wierzycielem P. W. - (...) spółką akcyjną w O.. Jednocześnie spółka „P. wniosła o udzielenie zabezpieczenia roszczenia odnoszącego się do wierzytelności w kwocie 12 734 697,93 zł. W sprawie powyższej pozwana J. R. pismem procesowym z dnia 23 grudnia 2010 roku wystąpiła o uchylenie zabezpieczenia dokonanego postanowieniem z dnia 18 maja 2009 roku. Wniosek ten Sąd Okręgowy w Szczecinie rozpoznał postanowieniem z dnia 28 lipca 2011 roku, w którym uchylił postanowienie Sądu Okręgowego z dnia 18 maja 2009 roku. Postanowieniem z dnia 28 grudnia 2011 roku, Sad Apelacyjny w Szczecinie zmienił postanowienie z dnia 28 lipca 2011 roku i wniosek J. R. o uchylenie ewentualnie o zmianę zabezpieczenia oddalił. Sąd Apelacyjny zaznaczył, że wierzytelność w kwocie 594 533 zł zgłoszona w pozwie inicjującym postępowanie główne została już osądzona w postępowaniu przed Sądem Okręgowym w Szczecinie w sprawie o sygn. akt VIII GC 104/09, wobec zaś oddalenia powództwa w tym zakresie odpadła przesłanka uprawdopodobnienia tego roszczenia na potrzeby przedmiotowego zabezpieczenia. Jednak, w ocenie Sądu Apelacyjnego, wierzytelność powódki, o którą rozszerzone zostało powództwo, stanowiąca podstawę skargi pauliańskiej, samoistnie, wobec odpadnięcia pierwotnie zgłoszonej wierzytelności wystarczyła do utrzymania dotychczasowego zabezpieczenia. Sąd Apelacyjny uznał bowiem za uprawdopodobnione żądanie zapłaty kwoty 12 373 697,93 zł przyjmując jednocześnie, że ocena wypłacalności dłużnika P. W. służąca do uchylenia zabezpieczenia oparta została na okolicznościach istniejących i wziętych pod uwagę przy pierwotnym zabezpieczeniu roszczenia w maju 2009 roku. W dniu 25 lutego 2010 roku odbyło się - bez formalnego zwołania - nadzwyczajne zgromadzenie wspólników „H. spółki z ograniczona odpowiedzialnością w Ś.. Na zgromadzeniu obecna była jedyna wspólniczka J. R. oraz prezes zarządu P. W.. Prezes zarządu otworzył zgromadzenie, przedstawił porządek obrad i objął przewodnictwo zgromadzenia. Zgromadzenie wspólników w dniu 25 lutego 2010 roku podjęło 6 uchwał: uchwałą nr 1 zatwierdziło sprawozdanie zarządu z działalności spółki za rok 2009; uchwałą nr 2 zatwierdziło sprawozdanie finansowe spółki za rok 2009 zamykające się po stronie aktywów i pasywów sumą 34.098.383,52 zł oraz zyskiem netto 851.581,70 zł; uchwałą nr 3 przeznaczyło osiągnięty przez spółkę za rok 2009 zysk w kwocie 851.581,70 zł przeznaczyć na kapitał zapasowy; uchwałą nr 5 udzieliło prezesowi zarządu P. W. absolutorium z wykonania obowiązków za rok 2009; uchwałą nr 6 zgromadzenie udzieliło członkowi zarządu W. J. absolutorium z wykonania obowiązków za rok
Legitymację tą powódka wyprowadziła powołując się na fakt zajęcia udziałów w spółce „H. tytułem zabezpieczenia roszczenia ze skargi pauliańskiej. Powódka wywodziła, że uprawnienie wynikające z art.
daje wierzycielowi możliwość uzyskania na drodze sądowej ochrony przed działaniami zmierzającymi do udaremnienia zaspokojenia się z zajętego udziału. Zdaniem powódki zmiany wprowadzone na podstawie zaskarżonych uchwał oddziałują na wartość udziałów pozwanej, a tym samym na realizację prawa powódki - jako wierzyciela - do zaspokojenia się z zajętych udziałów. Wytoczenie powództwa w niniejszej sprawie stanowi zdaniem powódki czynność zachowawczą, którą może ona podjąć, aby przeciwdziałać niebezpieczeństwu zagrażającemu uprawnieniu wierzyciela do zaspokojenia się z zajętych udziałów. Niebezpieczeństwo to – zdaniem powódki – stwarzają zaskarżone uchwały. Powołując się na treść art.
Sąd pierwszej instancji skonstatował, że uprawnienia wspólnika wynikające ze stosunku uczestnictwa w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością tradycyjnie dzieli się na majątkowe oraz korporacyjne. W orzecznictwie na gruncie art.
k.p.c. przyznaje się wierzycielowi, który prowadzi egzekucję z udziału w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, możliwość wykonywania uprawnień zwanych prawami majątkowymi oraz co do zasady odmawia się wierzycielowi takiej możliwości co do uprawnień nazywanych korporacyjnymi. Co do tych ostatnich podkreśla się, że przyznanie uprawnień z art.
k.p.c. nie jest uzasadnione celem zajęcia udziałów, a nadto godzi w podlegające ochronie interesy wspólników - zarówno tego, którego udziały zostały zajęte, jak i pozostałych. Wierzyciel, uzyskując z mocy zajęcia uprawnienie do uczestniczenia w zgromadzeniu wspólników i głosowania nad uchwałami, mógłby znacząco ingerować w działalność spółki, a nawet zagrozić jej bytowi, jeżeli bowiem samo zajęcie udziałów podlega kontroli sądu w wyniku skargi na czynność komornika, to akty wykonywania przez wierzyciela tzw. uprawnień organizacyjnych nie podlegałyby już takiej specjalnej kontroli. Odwołując się do stanowiska wyrażonego przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 30 stycznia 2009 roku, II CSK 355/08, Sad Okręgowy stwierdził jednakże, że dla ustalenia legitymacji wierzyciela, który dokonał zajęcia udziału w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, w sprawie o zaskarżenie uchwały zgromadzenia wspólnika, konieczne jest zbadanie, czy zaskarżenie konkretnej uchwały może być uznane – zgodnie z art.
– za działanie niezbędne do zachowania prawa. Działania zmierzające do ochrony prawa w rozumieniu art.
zaś stanowią działania podejmowane przez wierzyciela celem ochrony zajętego prawa w sytuacji, gdy zachodzi uzasadniona obawa wygaśnięcia prawa lub utraty przez prawo jego rzeczywistej wartości. W ocenie Sądu Okręgowego nie budzi wątpliwości, że wymóg ten nie został spełniony w odniesieniu do uchwał z dnia 27 kwietnia 2010 roku (dotyczących zmian w składzie zarządu spółki „H.). Zdaniem Sądu nie można dopatrzyć się żadnego związku między składem zarządu a powstaniem obawy wygaśnięcia prawa, z którego powódka prowadzi egzekucję lub powstaniem obawy utraty przez to prawo jego rzeczywistej wartości. Zdaniem Sądu Okręgowego przyjąć należy, że zarząd spółki „H. bez uchwały wspólników nie może podjąć żadnej czynności, która mogłaby powodować wygaśnięcie prawa, które powódka zajęła w ramach zabezpieczenia, bądź też spowodować utratę przez to prawo jego dotychczasowej wartości. Niczym przy tym nieuzasadnione jest przekonanie powódki, że osobiste cechy osoby powołanej do zarządu (S. K.) bądź też jej powiązania osobiste i rodzinne z współpracownikami P. W. miałyby spowodować, iż realizacja prawa powódki do zaspokojenia się z zajętych udziałów będzie mniej skuteczna, niż w przypadku, gdyby w składzie zarządu pozostały poprzednie osoby (P. W., W. J.). Odnośnie legitymacji do zaskarżenia uchwał z dnia 28 kwietnia 2010 roku, dotyczących podwyższenia kapitału zakładowego oraz zmiany aktu założycielskiego Sąd pierwszej instancji uznał, że nie można przy ocenie legitymacji powódki do zaskarżenia uchwał w niniejszej sprawie pomijać faktu, że powódka nie prowadzi egzekucji z udziałów, a jedynie uzyskała ich zajęcie w trybie zabezpieczenia. Zajęcie udziałów w trybie zabezpieczenia ma stanowić gwarancję, że udziały nie zostaną zbyte. W świetle powyższego przyjąć należy, że powódka na tym etapie postępowania, mając jedynie tytuł zabezpieczenia, a nie tytuł wykonawczy, nie może zaspokoić się ze sprzedaży udziałów. Pojecie czynności niezbędnej do zachowania prawa (art.
in fine k.p.c.) w przypadku uprawnionego posiadającego tytuł zabezpieczenia (a nie wierzyciela prowadzącego egzekucję) nie może zdaniem Sądu prowadzić do tak daleko idących działań, które w istocie powodują pozbawienie wspólników możliwości decydowania o istotnych sprawach spółki. Zaskarżone uchwały z dnia 28 kwietnia 2010 roku nie prowadzą do zbycia udziałów, Sąd uznał więc, że przyznanie powódce legitymacji do zaskarżenia uchwał wykraczałoby poza działania niezbędne do zachowania prawa, a więc zaskarżenie tych uchwał nie może być uznane za czynność zachowawczą w rozumieniu z art.
Dodatkowo, zdaniem Sąd Okręgowego, przyczyny podwyższenia kapitału zakładowego mogą być bardzo różne. W pozwie brak jest twierdzeń powódki odnoszących się do przyczyn podwyższenia kapitału zakładowego oraz prognozowanego wpływu tej czynności na wartość udziałów w przyszłości bądź na zmianę wysokości dywidendy przypadającej na zajęte przez powódkę udziały. Spór między stronami dotyczył również sprzeczności podjętych uchwał z ustawą, a więc przesłanki określonej w art. 252 § 1 k.s.h. Powódka wywodziła w pozwie, że wszystkie zaskarżone uchwały zostały podjęte z naruszeniem art. 910 § 1 pkt 1 k.p.c. oraz art.
k.p.c. W ocenie Sądu Okręgowego pogląd ten jest nieuzasadniony. Z przepisów nie wynika, że wspólnik z mocy zajęcia udziałów pozbawiony zostaje realizacji praw korporacyjnych (a w szczególności prawa do uczestniczenia w zgromadzeniu wspólników i podejmowania uchwał). Z art.
dla wierzyciela (bądź uprawnionego – jak powódka w niniejszej sprawie) wynika jedynie uprawnienie do tego, aby „jeżeli zachodzi potrzeba” mógł on wystąpić z wnioskiem o ustanowienie zarządcy. Nie można natomiast przyjąć, że wszelkie uprawnienia korporacyjne zostały pozostawione zarządcy. Brak ustanowienia zarządcy oznacza, że dłużniczka zachowała uprawnienia do wykonywania wszelkich praw korporacyjnych, jakie są związane z zajętymi udziałami. Sąd pominął wniosek dowodowy o przesłuchanie świadków zgłoszonych w pozwie w osobach: J. R., P. R., S. K.. Fakty, jaki mieli potwierdzić świadkowie, stanowią okoliczności nieistotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy (art. 227 k.p.c.). Z tych samych przyczyn, Sąd pomniał również dowody o przesłuchanie świadków zgłoszonych w odpowiedzi na pozew (A. D., A. B., E. W.). Dowody oraz twierdzenia powołane przez strony w pismach późniejszych niż pozew bądź odpowiedź na pozew Sąd pominął jako spóźnione. Sąd dopuścił natomiast powołane w późniejszych pismach dowody z opisów orzeczeń bądź protokołów rozpraw, jakie w czasie trwania niniejszego procesu zapadły w innych sprawach. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Apelację od wyroku Sądu Okręgowego wywiodła powódka zaskarżając go w całości i wnosząc o jego zmianę poprzez uwzględnienie powództwa, bądź ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kosztów postępowania za obydwie instancje według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego, a nadto o rozpoznanie postanowienia Sądu I instancji z dnia 8 września 2011 r. w przedmiocie oddalenia wniosków dowodowych, zgłoszonych przez powoda. Zaskarżonemu wyrokowi apelujący zarzucił następujące naruszenia przepisów prawa procesowego oraz prawa materialnego: a) naruszenie art. 252 § 3 k.s.h. poprzez jego błędną wykładnię, i przyjęcie przez Sąd I instancji, iż wytoczenie powództwa przez powoda w niniejszej sprawie nastąpiło po upływie terminu, o którym mowa w art. 252 § 3 k.s.h, b) naruszenie art.
przez jego błędną wykładnię i przyjęcie przez Sąd I instancji, iż wytoczenie powództwa przez powoda o w niniejszej sprawie nie stanowi czynności zachowawczej i w konsekwencji uznanie przez Sąd I instancji, że powód nie posiada legitymacji do wytoczenia powództwa w niniejszej sprawie, c) naruszenie art. 743 § 1 k.p.c. w związku z art. 910 § 1 pkt 1 k.p.c. oraz art.
k.p.c. przez jego błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, iż z uwagi na odpowiednie stosowanie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym do wykonania postanowienia o udzieleniu zabezpieczenia, zajęcie udziałów w postępowaniu zabezpieczającym nie wywołuje wszystkich skutków przewidzianych w art. 910 § 1 pkt 1 k.p.c. oraz art. 910 k.p.c, a jedynie stanowi gwarancję, że udziały nie zostaną zbyte, i w konsekwencji przyjęcie przez Sąd I instancji, że zaskarżenie przez powoda uchwał Zgromadzenia Wspólników H. sp. z o.o. z dnia 28 kwietnia 2010 r. nie może być uznane za czynność zachowawczą w rozumieniu art.
i w związku z tym uznanie, że powód nie posiada legitymacji do zaskarżenia przedmiotowych uchwał, d) naruszenie przepisu art.
w związku z art. 252 § 1 k.s.h. przez jego błędną wykładnię, co doprowadziło do uznania przez Sąd I instancji, iż wspólnik pozwanej spółki - J. R. uprawniona była do samodzielnego wykonywania praw korporacyjnych, w tym prawa głosu na Zgromadzeniach Wspólników pozwanej w dniu 27 kwietnia 2010 r. oraz w dniu 28 kwietnia 2010 r., mimo egzekucyjnego zajęcia wszystkich przysługujących jej udziałów w spółce H. sp. z o.o. na mocy prawomocnego postanowienia o udzieleniu zabezpieczenia z dnia 18 maja 2009 r., w sprawie prowadzonej przed Sądem Okręgowym w Szczecinie pod sygn. akt I Co 233/09, a w konsekwencji do błędnego uznania przez Sąd I instancji, że zaskarżone uchwały nie są sprzeczne z ustawą,
przez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie na jego podstawie, iż, mimo egzekucyjnego zajęcia udziałów w spółce wspólnik-dłużnik z mocy zajęcia udziałów, uprawniony jest do samodzielnego wykonywania praw korporacyjnych na podstawie zajętych udziałów,
250 k.s.h. Uprawnienie to daje wierzycielowi możliwość uzyskania na drodze sądowej realnej ochrony przed działaniami zmierzającymi do udaremnienia zaspokojenia się z zajętego udziału, bez ryzyka znaczącej ingerencji w sprawy spółki. W wymienionym orzeczeniach poczyniono wyraźne rozróżnienie na uchwały, które mogą oddziaływać na realizację prawa wierzyciela do zaspokojenia się z zajętych udziałów oraz takie, które takiego związku z prawami wierzyciela nie wykazują. Jedynie w przypadku tych ostatnich legitymacja czynna powódce nie przysługuje. Innymi słowy legitymacja czynna uzależniona jest od tego czy powództwo o stwierdzenie nieważności uchwały zmierza do zachowania prawa jakim w tym przypadku jest prawo majątkowe w postaci udziału w pozwanej spółce tj. ma charakter tzw. czynności zachowawczej. Ocena istnienia po stronie wierzyciela legitymacji do zaskarżenia uchwał powinna być każdorazowo przeprowadzana z uwzględnieniem konkretnych okoliczności danej sprawy. Sąd Apelacyjny w całości podziela ocenę prawną zaprezentowaną przez Sąd pierwszej instancji odnośnie legitymacji powódki do zaskarżenia uchwał podjętych w dniu 27 kwietnia 2010 r. Uchwały te dotyczyły bowiem zmian w składzie zarządu pozwanej spółki; dotyczyły jedynie kwestii personalnych i jako takie samoistnie nie wywoływały żadnych skutków prawnych w sferze praw udziałowych, w szczególności nie zmierzały do zmniejszenia zakresu praw wynikających z udziałów. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, zagrożenie zajętych praw musi wynikać bezpośrednio z treści samej uchwały, realnie, a nie jedynie w sposób pośredni i hipotetycznie a do wykazania owego pośredniego i hipotetycznego związku zmierzały zgłaszane przez powódkę wnioski dowodowe o przesłuchanie świadków J. R., P. R. i S. K. (Sąd Apelacyjny zdecydował jedynie o dopuścić przed Sądem Apelacyjnym stosownie do treści art. 381kpc dowód z przesłuchania w charakterze świadka J. R. jedynie na okoliczność podjęcia uchwał z dnia 27 i 28 kwietnia 2010 r., uznając, iż jedynie dowód z jej zeznań mógł okazać się przydatnym dla czynienia istotnych ustaleń w sprawie skoro to ona jako jedyny wspólników podejmowała skarżone przez powódkę uchwały i uzasadnionym było poznanie motywów jej działania. Tym samym za bezzasadne Sąd Apelacyjny uznaje zarzuty sformułowane przez powódkę w punktach g),
(punkt b) apelacji) Sąd Apelacyjny uznaje za uzasadniony. Uchwałami tymi podwyższono kapitał zakładowy spółki oraz dokonano zmian w akcie założycielskim m.in., co do zbywania udziałów, możliwości umorzenia udziałów, reprezentacji spółki, jej rozwiązania i likwidacji. W przywoływanym już wyroku z dnia 30 stycznia 2009 r. Sąd Najwyższy jednoznacznie wypowiedział pogląd, iż uchwała o podwyższeniu kapitału zakładowego i ustanowieniu nowych – obok zajętych już – udziałów w spółce – może oddziaływać na realizację prawa wierzyciela do zaspokojenia się z zajętych udziałów. Udziały w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością stanowią cząstkę kapitału zakładowego tej spółki i wyznaczają zakres prawa wspólnika do majątku spółki. Zwiększenie liczby udziałów po dokonaniu zajęcia udziałów może prowadzić do zmniejszenia uprawnień wynikających z zajętych udziałów w stosunku do kapitału zakładowego i ograniczyć możliwość egzekucyjnego zaspokojenia wierzyciela (art. 911 6 k.p.c.). Oczywistym jest również, iż w związku z utworzeniem nowych udziałów zmniejszeniu ulec może dywidenda należna wierzycielowi. Zmniejszenie uprawnień wynikających z zajętych udziałów (poprzez wprowadzenia do spółki jednoosobowej drugiego wspólnika) wpływa też na obniżenie ich wartości sprzedażnej. Podobnie stwierdzić należy w odniesieniu do uchwały zmieniającej akt założycielski spółki. Uwzględnić, bowiem należy, że w świetle podjętej w dniu 28 kwietnia 2010 r. uchwały nr (...) – oprócz zmian związanych z podwyższeniem kapitału zakładowego (§ 6) zmieniono m.in. § 9 ust. 1 i 2 oraz § 13 ust. 1 umowy spółki w wyniku, czego możliwość skutecznego podjęcia przez Zgromadzenie Wspólników pozwanej decyzji o wypłacie dywidendy na rzecz wspólników pozwanej została, co najmniej znacznie ograniczona, jako że wskutek wskazanej uchwały możliwość to została uzależnione od udziału P. R. w Zgromadzeniu oraz jego głosowania za wypłatą dywidendy. Zmiana dotyczyła również wprowadzenia jednomyślnej uchwały w przypadku zbycia lub zastawienia udziałów (§7) co również w sposób oczywisty mogło prowadzić do pokrzywdzenia wierzyciela. Zasada jednomyślności grozi, bowiem tym, iż obstrukcja jednego ze wspólników utrudniać będzie efektywne zarządzenie spółką a tym samym osiąganie przez nią dochodów, co z punktu widzenia interesów wierzyciela ma zasadnicze znaczenie. Zaskarżoną uchwałą przyznane zostało także mniejszościowemu wspólnikowi uprawnienie o charakterze osobistym – do desygnowania członka Zarządu. Słusznie, zatem zarzuca apelująca, iż w istocie nowemu wspólnikowi przyznano swoisty pakiet kontrolny związany z jego udziałem, tym samym doprowadzając do zmniejszenia wartości zajętych udziałów, z których uprawnienia realizuje wierzyciel. Podkreślenia wymaga, iż szereg zmian wprowadzających do umowy zasadę jednomyślności uprzywilejowało w sposób znaczący nowego wspólnika, nabywającego jedynie 0,03% udziałów w kapitale zakładowym spółki. W tym kontekście podkreślenia wymaga, że z zeznań przesłuchanego na etapie postępowania apelacyjnego świadka J. R. wynika, iż nie miała ona żadnej wiedzy na temat funkcjonowania spółki czy też choćby profilu jej działalności. Przesłuchana przed Sądem nie potrafiła wyjaśnić powodów podjęcia przez Sąd uchwał z dnia 28 kwietnia 2010 r. Co więcej, nie przygotowywała treści owych uchwał. Jak zeznała, chciała wprowadzenia do spółki swojego męża, bowiem nie radziła sobie z jej prowadzeniem. Nie potrafiła jednakże wyjaśnić, dlaczego nie uczyniła tego wcześniej (uchwały podjęte zostały rok po nabyciu przez nią udziałów) ani też, dlaczego nie zdecydowała się np. powołać męża na członka zarządu. Powyższe ponownie wskazuje, iż rzeczywistym powodem podjęcia uchwał było zmniejszenie wartości udziału świadka (zajętych przez powódkę) na rzecz uprzywilejowania udziałów przyznanych jej mężowi, w celu niejako „obejścia” skutków prawnych związanych z udzielonym zabezpieczeniem. Jako uzasadniony Sąd Apelacyjny uznaje przy tym zarzut naruszenia art. 734 § 1 k.p.c. w zw. z art. 910 § 1 pkt 1 oraz art.
k.p.c. sformułowany w punkcie c) apelacji. Zgodnie z art. 743 § 1 k.p.c. jeżeli postanowienie o udzieleniu zabezpieczenia podlega wykonaniu w drodze egzekucji, do wykonania tego postanowienia stosuje się odpowiednio przepisy o postępowaniu egzekucyjnym. Odpowiednie stosowanie oznacza, że w przypadku zabezpieczenia o charakterze konserwacyjnym np. w postaci zajęcia udziałów, stosowanie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym ogranicza się do przepisów o zajęciu prawa majątkowego i jego skutkach. Zgodzić należy się natomiast z apelującą, że przepisy regulujące skutki dokonanego zajęcia prawa tj. w szczególności przepisy art. 910 § 1 pkt 1 oraz
k.p.c. należy stosować do zajęcia dokonanego w postępowaniu zabezpieczającym bez żadnych ograniczeń czy modyfikacji. Skutków owego zajęcia nie można zaś ograniczać jedynie do zakazu zbywania udziałów. Głównym celem postępowania zabezpieczającego jest zapewnienie powodowi uzyskania zaspokojenia przysługującego mu roszczenia a zatem winno zmierzać do tego aby wartość majątku zabezpieczonego na jego rzecz na majątku obowiązanego nie uległa zmniejszeniu. Sąd Apelacyjny zaznacza również, że bez znaczenia dla oceny zasadności zgłoszonego roszczenia pozostaje kwestia związana z ewentualnym nieistnieniem wierzytelności powódki w stosunku do P. W.. Sąd bowiem rozpoznający niniejszą sprawę nie jest władny do rozstrzygania owej kwestii; jest bowiem związany prawomocnym postanowieniem Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 18 maja 2009 r., którym udzielono powodowi zabezpieczenia jego powództwa przeciwko J. R. o uznanie czynności prawnej za bezskuteczną poprzez zajęcie udziałów wymienionej w pozwanej spółce. Istnienie owej wierzytelności jest przesłanką powództwa ze skargi pauliańskiej i kwestionowane może być i powinno w toku postępowania wywołanego ową skargą także poprzez domaganie się uchylenia udzielonego zabezpieczenia. Do tego jednakże, jak wynika z ustalonego stanu faktycznego sprawy nie doszło mimo, iż takowy wniosek (tj. o uchylenie zabezpieczenia był składany). Podkreślenia również wymaga, że udzielenie zabezpieczenia w sprawie o uznanie czynności prawnej za bezskuteczną de facto zmierza do udzielenia możliwości zaspokojenia prawa majątkowego powoda, choć zatem postępowanie ze skargi pauliańskiej jest roszczeniem niepieniężnym, to w istocie zmierza do zezwolenia na prowadzenie egzekucji świadczenia pieniężnego przysługującego wierzycielowi z majątku dłużnika, który w wyniku kwestionowanej czynności prawnej przeszedł na osobę trzecią. Rozważenia wymagała także kwestia związana z zachowaniem terminu do wniesienia powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały. W tym zakresie Sąd Apelacyjny podziela zarzuty apelacji (pkt a), iż doszło do naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisu art. 252 § 3 k.s.h. Stosownie do przepisu art. 252 § 3 k.s.h. prawo do wniesienia powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały zgromadzenie wspólników wygasa z upływem sześciu miesięcy od dnia otrzymania wiadomości o uchwale, jednakże nie później niż z upływem trzech lat od dnia powzięcia uchwały. Na gruncie podobnego uregulowania w art. 415 k.h. w wyroku z 26 kwietnia 1996 r. (I ACr 291/96, „Apelacja Warszawa” 1996, nr 4, s. 27) Sąd Apelacyjny w Warszawie wskazał, że określenie „od otrzymania wiadomości o uchwale” oznacza powzięcie wiadomości o treści tej uchwały. Nie chodzi przy tym o możliwości poznania treści uchwały, lecz o pozytywną wiedzę o niej. Z kolei zgodnie z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 3 sierpnia 1992 r. (AG Cr 136/92, Prz. Orz. SA w Gdańsku 1992, Nr 4, poz. 64) miarodajna jest data powzięcia wiadomości o treści uchwały, niezależnie od formy przekazania informacji. Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie podziela poglądy wyrażone w przytoczonych powyżej orzeczeniach jak również zaprezentowane w tym zakresie w apelacji stanowisko przedstawicieli doktryny. Zgodzić należy się z apelującą, iż przede wszystkim błędne było uznanie, iż wystarczające dla ustalenia daty „otrzymania wiadomości o uchwale” jest ustalenie powzięcia jakiejkolwiek informacji o uchwale. Przyjęta przez Sąd I instancji błędna wykładnia, w myśl której decydujący jest moment otrzymania wiadomości o „jakiejś” uchwale wspólników, bez konieczności uzyskania pozytywnej wiedzy o jej treści, prowadziłaby do wniosku, iż w gruncie rzeczy wyrażenie „otrzymanie wiadomości o uchwale” tożsame jest znaczeniowo z dniem otrzymania wiadomości o podjęciu uchwały. Takie stanowisko jest jednak nie do pogodzenia z brzmieniem art. 252 § 3 k.s.h.. Racjonalny ustawodawca posłużyłby się bowiem określeniem „od dnia otrzymania wiadomości o powzięciu uchwały”, czego bezsprzecznie nie uczynił, wyraźnie rozróżniając te dwa pojęcia. Słusznie przy tym argumentuje apelująca powódka, iż powoływanie się na pogląd wyrażony przez Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 28 czerwca 2006 r. (sygn. I ACa 403/06) uznać należy za chybione, z tego względu, iż zapadł on w zgoła odmiennym stanie faktycznych sprawy, w której wspólnik był obecny na zgromadzeniu, na którym zapadła zaskarżana uchwała. Zdaniem Sądu Apelacyjnego przy tym, otrzymanie zawiadomienia, informacji z księgi protokołów czy też zapoznanie się z ogłoszeniem wiąże się, co do zasady z możliwością jednoczesnego zapoznania się z treścią uchwały. Powoływanie się, zatem na obiektywne fakty związane z datą ogłoszenia o treści uchwały również nie rozwiązuje problemu: nie przesądza daty rzeczywistego zapoznania się przez legitymowanego do wytoczenia powództwa z treścią uchwały. Zgodzić należy się przy tym z apelującą, że na podstawie samych wpisów w KRS i informacji zamieszczonych w Monitorze Sądowym i Gospodarczym nie można uzyskać pozytywnej wiedzy na temat treści uchwał. Zasada jawności wpisów po ich ogłoszeniu nie obejmuje bowiem dokumentów złożonych do akt rejestrowych, a tylko na ich podstawie możliwe jest odtworzenie treści zaskarżanych uchwał. Przyjęta przez Sąd I instancji błędna wykładnia art. 252 § 3 k.s.h. prowadziłaby zresztą do tego, że powództwo o stwierdzenie nieważności uchwały winno być wytoczone przez uprawniony podmiot w przewidzianym przez wskazany przepis krótkim - sześciomiesięcznym terminie, nawet w sytuacji, gdy podmiot uprawniony do wytoczenia takiego powództwa nie posiadał wiadomości ani o treści kwestionowanej uchwały, ani o okolicznościach jej podjęcia (w tym wymogach formalnoprawnych), co z kolei skutkowałoby tym, że uprawniony podmiot przy takiej wykładni przepisu art. 252 § 3 k.s.h. nie byłby w stanie stwierdzić w tak krótkim terminie, czy kwestionowana przez niego uchwała jest sprzeczna z przepisami prawa. W świetle powyższego, za nieusprawiedliwione uznać należy dalsze wywody Sądu pierwszej instancji, z których wynikać ma, iż powódka dużo wcześniej musiała uzyskać wiedzę o podjętych uchwałach (w tym zakresie słusznie zarzuca apelująca dowolną ocenę dowodów a zatem naruszenie przepisu art. 233 § 1 k.p.c.). Pełnomocnictwo, zawierające umocowanie do reprezentowania w postępowaniu rejestrowym nie jest nawet pośrednim dowodem na to, że powód uzyskał wiedze o treści uchwał przed dniem 20 lipca 2010 r. Zarówno bowiem sygnatura akt rejestrowych jak i ogólna informacja o toczącym się postępowaniu rejestrowym, nie są informacjami trudno dostępnymi i można je bardzo szybko ustalić, np. telefonicznie w biurze podawczym sądu rejestrowego, jednakże ich zakres w żadnym stopniu nie pozwala na ustalenie szczegółów takich postępowań, w tym treści uchwał, trybu ich podjęcia i skutków, jakie wywierają. O wiedzy na temat treści uchwał nie świadczy również zakres umocowania pełnomocnika, ponieważ jest ono bardzo ogólne i nie wskazuje konkretnie, że mocodawca ma na myśli precyzyjnie określone działania. Całkowicie bezzasadne jest uznanie przez Sąd Okręgowy, iż wykonanie telefonu do sądu rejestrowego, uzyskanie informacji w biurze podawczym sądu o toczących się postępowaniach rejestrowych o określonych sygnaturach akt oraz sporządzenie pełnomocnictwa musiało zająć więcej niż 3 dni. Czynienia tego rodzaju domniemań na niekorzyść strony wnoszącej powództwu uznać należy za nieuzasadnione. Trudno także zgodzić się ze stwierdzeniem, iż w trakcie rozmowy telefonicznej z pracownikiem sekretariatu powódka mogła uzyskać wiedzę o treści uchwał. W tym zakresie zarzutu sformułowane w punkcie h) apelacji uznać należy za uzasadnione. Reasumując wynik dotychczasowych rozważań prowadzi do wniosku, iż w stosunku do uchwał podjętych w dniu 27 kwietnia 2010 r. powódka choć zachowała termin do wniesienia powództwa o stwierdzenie ich nieważności, to jednakże nie posiada legitymacji czynnej do ich zaskarżenia, bowiem uchwały podjęte w tym dniu nie zmierzały do udaremnienia zaspokojenia się z zajętego udziału, nie było więc podstaw do podejmowania w tym zakresie czynności zachowawczych. Odnośnie zaś uchwał podjętych w dniu 28 kwietnia 2010 r. Sąd Apelacyjny – odmiennie niż Sąd Okręgowy – przyjmuje, iż powódka zarówno zachowała termin do wniesienia powództwa jak i posiada legitymację czynną do jej zaskarżenia. Do rozważanie, zatem pozostało, czy spełnione zostały przesłanki warunkującego uznanie zaskarżonych uchwał za nieważne po myśli art. 252 § 1 k.s.h. Również w tym zakresie zarzuty sformułowane w punkcie d) i e) apelacji okazały się uzasadnione. Sąd Okręgowy w zaskarżonym wyroku stwierdził, że nie zasługuje na uwzględnienie stanowisko powoda, odnoszące się do zarzutu sprzeczności zaskarżonych uchwał z prawem, uzasadnione faktem wykonania prawa głosu na Zgromadzeniu Wspólników H. sp. z o.o. bezpośrednio przez wspólnika, J. R., której udziały zostały uprzednio zajęte przez właściwego komornika na rzecz powoda, nie zaś przez zarządcę, o jakim mowa w art.
Powyższe stanowisko Sąd Okręgowy w Szczecinie uzasadnił faktem, że ani przed dniem 27 kwietnia 2010 r., ani po tej dacie nie został ustanowiony zarządca, zaś w ocenie Sądu Okręgowego w Szczecinie brak ustanowienia zarządcy zgodnie z art.
oznacza, że wspólnik pozwanej J. R. - dłużnik z mocy zajęcia udziałów „zachował uprawnienia do wykonywania wszelkich praw korporacyjnych, jakie są związane z zajętymi udziałami”. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w okolicznościach rozpoznawanej sprawy, powyżej określonych, nie było jednakże potrzeby stosowania w niniejszej sprawy normy art.
a tym samym odnoszenia się do podniesionych w tym zakresie zarzutów apelacyjnych. Podstawą powództwa z art. 252 § 1 k.s.h. jest sprzeczność uchwały z ustawą. Jak się przyjmuje, okoliczność ta może zachodzić wówczas gdy treść uchwały, jej forma albo sposób podjęcia kolidują z wszelkimi uregulowaniami zawartymi w aktach normatywnych w randze co najmniej ustawy (por. Z. Kwaśniewski, E. Chowaniec – Sieniawski, Zaskarżenie uchwał zgromadzeń spółek kapitałowych, Prawo spółek nr 11-12/2006, s. 11). Przepisy kodeksu spółek handlowych regulujące instytucje uchylenia i stwierdzenia nieważności uchwał w założeniu uwzględniają jednakże jedynie interesy spółki i wspólników. W przypadku zaś gdy uchwałę podważa wierzyciel, przesłanki prawne zaskarżenia muszę ulec odpowiedniej zmianie. Przez pojęcie ustawy w rozumieniu art. 252 § 1 k.s.h. rozumieć należy nie tylko przepisy prawa materialnego, ale również prawa formalnego z tym przepisy kodeksu postępowania cywilnego. Z regulacji kodeksu postępowania cywilnego można wywieść ogólną normę, zgodnie, z którą dłużnik powinien znosić egzekucję ze swojego majątku i ciąży na nim zakaz dokonywania czynności, które w znaczący sposób mają temu przeszkadzać. Zgodnie z art. 910 § 1 pkt 1 k.p.c. w celu zajęcia prawa komornik zawiadomi dłużnika, że nie wolno mu rozporządzać, obciążać ani realizować zajętego prawa, jak również nie wolno mu pobierać żadnego świadczenia przysługującego z zajętego prawa. Zawarte w przepisie art. 910 § 1 pkt 1 k.p.c. pojęcie „realizacji zajętego prawa”, w tym przypadku realizacji udziału w spółce z o.o., nie jest w żaden sposób ograniczone do określonych sposobów realizacji (nie odnosi się do określonej kategorii uprawnień wynikających z zajętego prawa), lecz ma charakter generalny, w tym w szczególności obejmuje zakaz podejmowania przez jedynego wspólnika, którego udział został zajętych uchwał uniemożliwiających lub utrudniających realizację zajętego prawa. Uchwała – jak w niniejszej sprawie w przedmiocie swoistego „rozwodnienia udziałów” oraz w przedmiocie niekorzystnych dla wspólnika wykonującego swoje uprawnienia z zajętych udziałów – jest sprzeczna z wymienioną normą i jako tak musi być uznana za nieważną (por. także A. Pęczak – Tofel, M. S. Tofel, Wytoczenie powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały wspólników przez wierzyciela, Monitor Prawniczy, nr 12/2010, poz. 693). Podzielić można przy tym także pogląd zaprezentowany w piśmiennictwie, iż, na równi ze sprzecznością z ustawą trzeba traktować przesłankę obejścia ustawy (art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 2 k.s.h.). Jeżeli wspólnicy, podejmując uchwałę, zmierzają do obejścia bezwzględnie obowiązujących przepisów (w tym chroniących interesy wierzycieli), to mamy też o czynienia z nieważnością uchwały (por. Tomasz Czech, Obrona wierzyciela przed „rozwodnieniem” zajętych udziałów w spółce z o.o., „Glosa”, nr 4/ 2010). Marginalnie jedynie Sąd Apelacyjny wskazuje, podzielając tym samym poglądy zaprezentowane w cytowanych już wyrokach tutejszego Sądu z dnia 20 czerwca 2012 r. oraz 27 września 2012 r., iż chybione jest domaganie się stwierdzenia nieważności uchwały z powołaniem się na naruszenie przez pozwaną przepisu art.
Wykonywanie prawa głosu na zgromadzeniu wspólników pozwanej spółki osobiście przez J. R. nie naruszało prawa, bowiem ustanowienie zarządcy nie następuje z uwagi na samo zajęcie udziałów, ale konieczne jest wykazanie zajścia potrzeby realizacji uprawnień korporacyjnych przysługujących dłużnikowi, co następuje wówczas gdy prawa korporacyjne mają bezpośrednie przełożenie na prawa majątkowe. Powołując się na uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 25 listopada 2011 r. (sygn. III CZP 64/11) powódka nie dostrzega, że została podjęta w innym stanie faktycznym. Biorąc pod uwagę powyższe, działając na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że stwierdził nieważność uchwał Zgromadzenia Wspólników „H. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w Ś. o numerach (...) i (...), podjętych w dniu 28 kwietnia 2010 roku. Konsekwencją powyższej zmiany była również zmiana w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu. Biorąc pod uwagę, iż powódka wygrała spór w części co do żądania stwierdzenia nieważności dwóch uchwał a domagała się uchylenia 5 uchwał, przyjąć należy, że wygrała spór w 40% a zatem skoro podniosła koszty sądowe w postaci opłaty od pozwu w kwocie 10 000 złotych, należy jej się zwrot od pozwanej części owej opłaty w kwocie 4000 zł. Uwzględniając porównywalny dla obu stron wynik postępowania, Sąd zniósł między stronami koszty zastępstwa procesowego stosownie do treści art. 100 k.p.c. W pozostałym zakresie apelacja powódki, jako bezzasadna podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. W punkcie III sentencji Sąd Apelacyjny orzekł o kosztach postępowania apelacyjnego na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 100 k.p.c. kierując się tożsamą zasadą, co przy rozstrzygnięciu o kosztach postępowania przed Sądem pierwszej instancji. D. Rystał M. Sawicka M. Iwankiewicz
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.