Sygn. akt VI Ka 336/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 września 2018 r. Sąd Okręgowy w E. VI Wydział Karny Odwoławczy w składzie: Przewodnicząca: SSO Natalia Burandt Protokolant: P.
kpk obrońca z urzędu, pismem z dnia 20 grudnia 2017r. wniósł o zwolnienie go z funkcji obrońcy z uwagi na „brak możliwości uzgodnienia z oskarżonym dalszej linii obrony w sprawie (…)” oraz iż „(…) powstały w szczególności różnice w interpretacji pojęcia podejmowania przez obrońcę czynności procesowych jedynie na korzyść oskarżonego w rozumieniu art. 86 § 1 k.p.k(…)”. Oskarżony ustosunkowując się wniosku obrońcy, poprał go, oświadczając, że „(…) jest duża różnica w postrzeganiu sprawy i uzgodnienia linii obrony(…)”., ale jednocześnie zastrzegł, że „(…) Nie mam zastrzeżeń, co do poziomu wiedzy fachowej obrońcy. Nie mam zastrzeżeń, co do jego osoby a jedynie co do sposobu jak postrzega tą sprawę. Mamy różne poglądy na temat sprawy i obrony”. Tego rodzaju argumentacja nie została uznana przez sąd za wystarczającą dla podjęcia decyzji o zmianie obrońcy z urzędu i postanowieniem z dnia 15 stycznia 2018r. nie uwzględnił wniosku adwokata o zwolnienie go z funkcji obrony. Przystępując do oceny zasadności powyższej decyzji procesowej, zakwestionowanej wyłącznie przez obrońcę w jego apelacji, zauważyć przede wszystkim należy, że sąd meriti swoje stanowisko w rozpatrywanej kwestii kompleksowo i przekonująco umotywował (postanowienie k. 548 – 550). Po wtóre, sam oskarżony w osobiście wywiedzionej skardze nie podniósł zarzutu naruszenia art. 378 § 2 k.p.k. w zw. z art. 6 k.p.k. i nie zgłosił żadnych zastrzeżeń co do sposobu i jakości realizowanych przez wyznaczonego mu adwokata obowiązków obrony, co wprost wskazuje, że ostatecznie zaakceptował koncepcję jego obrony, przyjętą przez ustanowionego z urzędu adwokata. Po trzecie, okoliczność, iż skarga autorstwa oskarżonego stanowi w zdecydowanej części wierną kopię środka odwoławczego wywiedzionego przez obrońcę (wzbogacił on jedynie zarzut obrazy art. 424 § 1 pkt 1 kpk poprzez odniesienie się do większej liczby świadków oraz złożył nadto dwa inne wnioski dowodowe), dodatkowo i jednoznacznie wzmacnia trafność konstatacji, że forsowana przez adwokata wizja obrony, całkowicie spełnia jego oczekiwania. Po czwarte, uznać trzeba, że obrońca nie ma obowiązku każdorazowo postępować zgodnie z preferencjami oskarżonego. W szczególności nie ma obowiązku popierać wniosków o irracjonalnym charakterze, wtedy, gdy nie uznaje, aby odpowiadały one interesom oskarżonego, nie działały na jego korzyść lub choćby były z tego punktu widzenia obojętne. Zauważyć na marginesie należy, że czasem działania wyznaczonego obrońcy z urzędu są wprost sprzeczne z intencjami i oczekiwaniami oskarżonego, a nie oznacza to, że oskarżony pozbawiony jest realnej obrony. To obrońca, jako podmiot fachowy działać powinien na korzyść oskarżonego, czasami samodzielnie dokonując wyboru metody najbardziej korzystnej dla oskarżonego, a czasami stwierdzając, że w ramach obowiązującego prawa pewne działania oczekiwane przez oskarżonego nie są możliwe. Przykładem takiej sytuacji może być odmowa zgłaszania pozbawionych rzeczowego charakteru wniosków dowodowych przez wyznaczonego obrońcę z urzędu, co zapewne nie jest zgodne z oczekiwaniami oskarżonego, który subiektywnie nie ma wówczas również zaufania do wyznaczonego obrońcy i uznaje, że zachodzi rozbieżność w przyjętej linii obrony. Jako trafny należy także uznać pogląd, że nie jest zadaniem obrońcy spełniać wszelkie oczekiwania oskarżonego, w szczególności realizować taką linię obrony, której adwokat lub radca prawny nie podziela, bo nie jest rozsądna. Samodzielność stanowiska obrońcy w procesie uzasadnia podejmowanie przezeń wszelkich działań, które są dla oskarżonego korzystne, choćby oskarżony ich nie aprobował. Skuteczna obrona nie polega na mnożeniu twierdzeń nierozsądnych, dowodów niepotrzebnych, na wykazywaniu się próżną aktywnością itp. Sprzeczność oczekiwań oskarżonego i skutku osiąganego przez obrońcę ani deklaracja oskarżonego o utracie zaufania do wyznaczonego mu obrońcy nie są wystarczające do zmiany obrońcy (wyr. SA w Krakowie z 22.10.2002 r., II AKa 287/02, KZS 2002, z. 11, poz. 13). Oskarżony nie może decydować o sposobie pełnienia obowiązków przez obrońcę, w tym nie może swobodnie decydować o taktyce i tej linii obrony, którą uznaje za właściwą obrońca z urzędu (tak słusznie R. Ponikowski (w:) J. Skorupka i in., Kodeks..., 2015, s. 958). Dopiero całkowity brak zaufania oskarżonego do obrońcy mający racjonalne zakorzenienie w unikaniu wręcz przez obrońcę kontaktów z oskarżonym poza salą rozpraw, połączony z manifestowanym przekonaniem adwokata lub radcy prawnego o realizowaniu jedynie słusznej linii obrony, kardynalnie różnej od linii jego klienta w odniesieniu do przedmiotu procesu, wiedzie do przekonania, że naruszone zostało prawo do obrony oskarżonego, określone w art. 6 kpk (wyr. SN z 6.11.2012 r., V KK 220/12, LEX nr 1228651; odmiennie post. SA w K. z 24.1.2002 r., II AKz 499/01, KZS 2002, z. 1, poz. 19, w którym przyjęto, że zaufanie oskarżonego do wyznaczonego mu obrońcy nie jest warunkiem prawidłowego pełnienia obrony z urzędu przez wyznaczonego adwokata). Tego rodzaju okoliczności nie wystąpiły natomiast w niniejszej sprawie, zaś oskarżony nie podnosząc w swej apelacji zarzutu obrazy art. 378 § 2 kpk w z w. z art. 6 kpk i w istocie powielając skargę swojego obrońcy, dał tym samym wyraz pełnej akceptacji taktyki obrończej zastosowanej przez wyznaczonego mu z urzędu adwokata. Podsumowując dotychczasowe wywody stwierdzić należy, że działania podejmowane w sprawie przez wyznaczonego dla oskarżonego obrońcę z urzędu były prawidłowe i zapewniały realizację prawa do obrony w aspekcie korzystania z pomocy obrońcy. Obecność obrońcy, składane wnioski i środki odwoławcze odpowiadały standardowi rzetelnego wypełniania obowiązków obrońcy z urzędu. Z powyższych względów, zawarty w apelacji obrońcy zarzut, naruszenia art. 378 § 2 kpk w z w. z art. 6 kpk, ocenić należy jako nieuprawniony. Zdecydowanie także należy odeprzeć zawarty w części motywacyjnej apelacji oskarżonego, zarzut naruszenia jego prawo do obrony w wyniku nieuwzględnienia jego wniosku o wyznaczenie mu obrońcy z urzędu, tj. obrazy art. 6 kpk w z w., z art. 78 § 1 kpk. W pierwszej kolejności wypada poczynić kilka uwag natury ogólnej. Zasada obrony, rozumiana jako prawo oskarżonego do obrony swych interesów w procesie karnym, rozpatrywana jest przeważnie w dwóch aspektach: obrony formalnej – przez którą rozumie się procesową działalność obrońcy oskarżonego, oraz obrony materialnej – jako działalność samego oskarżonego. Prawo do obrony obejmuje wszelkie czynności podejmowane w interesie oskarżonego, które zmierzają do odparcia oskarżenia albo do odpowiedniego zmniejszenia jego odpowiedzialności, jak i do zmniejszenia wszelkich uciążliwości procesowych (por. K. Marszał, Proces..., 2013, s. 138). Przystępując do rozważań w powyższym przedmiocie, przede wszystkim z całą mocą należy zaakcentować, że w niniejszej sprawie aż do prawomocnego zakończenia postępowania, zastosowanie mają przepisy postępowania karnego w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 27.09.2013r. o zmianie ustawy – KPK oraz niektórych innych ustaw w zw. z art. 25 ust. 1 ustawy z dnia 11.03.2016r. o zmienia KPK oraz niektórych innych ustaw, obowiązującą od dnia 1 lipca 2015r. do dnia 14 kwietnia 2016r.. Ustawa nowelizująca z 27 września 2013 r. zmieniła w § 1 art. 78 kpk słowo „oskarżony" na „podejrzany". Posłużenie się w § 1 terminem „podejrzany" spowodowało, że przepis art. 78 kpk miał zastosowanie wyłącznie w postępowaniu przygotowawczym. Zasady wyznaczania obrońcy z urzędu na wniosek oskarżonego w postępowaniu jurysdykcyjnym określał natomiast przepis art.
kpk. Podstawą do wyznaczenia obrońcy z urzędu na etapie postępowania przygotowawczego był wniosek podejrzanego wykazujący „w sposób należyty", że nie jest on w stanie bez uszczerbku dla niezbędnego utrzymania siebie i rodziny ponieść kosztów obrony. Ocena, czy podejrzany znajdował się w sytuacji określonej w art. 78 § 1 kpk, należała do uprawnionego do wyznaczania obrońcy z urzędu – prezesa sądu właściwego do rozpoznania sprawy (art. 81 kpk). Pierwszym warunkiem przewidzianym w art. 78 § 1 kpk, od którego uzależnione jest wyznaczenie obrońcy z urzędu, jest nieposiadanie przez podejrzanego obrońcy z wyboru. Kolejną przesłanką wyznaczenia obrońcy z urzędu na podstawie art. 78 § 1 kpk jest wykazanie przez podejrzanego, że nie jest on w stanie ponieść kosztów obrony bez uszczerbku dla niezbędnego utrzymania siebie i rodziny. To na podejrzanym spoczywa zatem ciężar dowodu w tym zakresie. Wyznaczenie obrońcy z urzędu nastąpi zatem w sytuacji, gdy podejrzany w ogóle nie ma środków na pokrycie kosztów obrony z wyboru, jak również wówczas, gdy pewnymi środkami dysponuje, jednakże pokrycie tych kosztów spowodowałoby, że podejrzany nie byłby w stanie zapewnić środków utrzymania dla siebie i swojej rodziny na podstawowym poziomie. Ustawa nie określa sposobu, w jakim podejrzany powinien wykazać niemożność poniesienia kosztów obrony. W zależności od realiów danej sprawy mogą to być różnego rodzaju poświadczenia zawierające dane o jego zarobkach, o wysokości renty lub emerytury, o posiadanym majątku, stanie rodzinnym, jak również o stanie zdrowia (własnym lub członków rodziny) powodującym zwiększone wydatki. Okolicznościami uzasadniającymi żądanie oparte na cytowanym przepisie mogą być: pozostawanie bez pracy, pobieranie nauki, pozostawanie na utrzymaniu rodziców lub opiekunów, zobowiązania alimentacyjne itp. (por. A. Zachuta, Bezpłatna pomoc prawna z urzędu (art. 78 § 1 k.p.k.), PS 2005, nr 7–8, s. 194–196). Nie jest natomiast wystarczające poprzestanie na złożeniu przez podejrzanego oświadczenia o swojej trudnej sytuacji materialnej lub życiowej (np. nawet fakcie pozbawienia wolności). Trafnie podkreśla się, że prawo do korzystania z obrony z urzędu na podstawie art. 78 § 1 kpk nie może być traktowane jako obligatoryjne uprawnienie podejrzanego, przynależne mu nawet z racji pozbawienia wolności, ale powinno przysługiwać tylko tym podejrzanym, którzy rzeczywiście wykażą, że nie są w stanie ponieść kosztów obrony bez uszczerbku dla niezbędnego utrzymania siebie i rodziny (por. post. SN z 27.1.2010 r., II KO 117/09, OSNKW 2010, nr 4, poz. 38). Odnosząc powyższe uwagi na grunt niniejszej sprawy, należy stwierdzić, że podjęta przez uprawnionego sędziego decyzja o odmowie wyznaczenia ówczesnemu podejrzanemu Z. Ś. obrońcy z urzędu – była w pleni słuszna. Przypomnieć wypada, że tuż po przedstawieniu Z. Ś. zarzutów i przesłuchaniu go w charakterze podejrzanego (dnia 14 października 2015r), złożył on do sądu wniosek o wyznaczenie obrońcy z urzędu z uwagi na swoją sytuację materialną. Po wykonaniu zobowiązania złożenia szczegółowego oświadczenia o stanie rodzinno – majątkowym, sąd ustalił, że podejrzany osiągał wówczas dochód na poziomie 2160-2360 zł. (świadczenia emerytalne i pieniądze od syna oraz rozpoczął działalność gospodarczą. Uwzględniając ponadto udokumentowane wydatki podejrzanego, wyprowadzono całkowicie słuszny wniosek, iż dysponuje on odpowiednimi środkami umożliwiającymi pokrycie kosztów obrony, bez uszczerbku dla niezbędnego utrzymania siebie. Zakwestionowane przez oskarżonego w apelacji zarządzenie z dnia 20 listopada 2015r. o odmowie wyznaczenia obrońcy z urzędu, wydane na podstawie art. 78 § 1 kpk a contario w brzmieniu nadanym ustawą nowelizująca z dnia 27 września 2013r. (k. 50-51), zawiera szczegółową i kompleksową analizę wszystkich okoliczności, mających wpływ na rozstrzygnięcie w tym przedmiocie, a tym samym nie powidła się podjęta przez skarżącego próba podważenia jego słuszności. Przepis art.
kpk także został dodany z dniem 1 lipca 2015 r. przez ustawę nowelizującą z 27 września 2013 r., a następnie uchylony w dniu 15 kwietnia 2016r. w wyniku kolejnej zmiany kpk. Określa on warunki wyznaczania obrońcy z urzędu w postępowaniu sądowym na wniosek oskarżonego. Jak wskazano w uzasadnieniu projektu ustawy, celem przepisu art.
§ 1
kpk jest rozszerzenie zakresu działania obrońcy, tak by jego udział w postępowaniu sądowym stawał się regułą, a nie wyjątkiem. Wprowadzona reguła zapobiegać ma paraliżowi postępowania sądowego lub późniejszego powoływania się na brak możliwości prowadzenia skutecznej obrony i faktyczną niemożność korzystania z profesjonalnego zastępstwa procesowego (zob. druk sejmowy nr 870/VII). Ma to niewątpliwy związek z innymi zmianami wprowadzonymi 1 lipca 2015 r., przede wszystkim zwiększeniem kontradyktoryjności postępowania sądowego oraz ograniczeniem paternalizmu wobec oskarżonego (zob. również T. G., Obrońca i pełnomocnik..., s. 54–55). Przepis art.
reguluje zagadnienie wyznaczania obrońcy z urzędu w toku postępowania sądowego na wniosek oskarżonego, zarówno jeśli chodzi o pomoc tego obrońcy w całym postępowaniu (§ 1), jak i w odniesieniu do poszczególnych czynności procesowych (§ 2). Ma on zastosowanie także do postępowania sądowego toczącego się po uprawomocnieniu się orzeczenia, a więc w postępowaniu kasacyjnym, postępowaniu w przedmiocie wznowienia postępowania sądowego oraz postępowaniu w przedmiocie wydania wyroku łącznego. Wyznaczenie obrońcy z urzędu na podstawie art.
§ 1
kpk uzależnione jest od spełnienia trzech przesłanek: oskarżony złoży wniosek o wyznaczenie obrońcy z urzędu (wniosek ten może być złożony zarówno na piśmie, jak i ustnie na rozprawie lub posiedzeniu; zgodnie z art. 353 § 5 kpk wniosek o wyznaczenie obrońcy na podstawie art.
§ 1
kpk powinien być złożony w terminie 7 dni od daty doręczenia wezwania lub zawiadomienia; nie wyklucza to złożenia wniosku po tym terminie, jednak wówczas wniosek podlega rozpoznaniu, jeżeli nie powoduje to konieczności odroczenia rozprawy); oskarżony nie ma obrońcy z wyboru oraz nie mają zastosowania przepisy art. 79 § 1 lub 2 kpk albo art. 80 kpk (w przypadku gdy zachodzi obrona obligatoryjna zastosowanie ma przepis art. 81 § 1 kpk; regulacja ta ma pierwszeństwo przed przepisem, ponieważ inaczej wówczas przedstawiają się kwestie związane ze zwolnieniem i zmianą obrońcy z urzędu). Imperatywne brzmienie art.
§ 1
wskazuje, że w razie spełnienia powyższych przesłanek wyznaczenie obrońcy z urzędu jest obligatoryjne. Wykorzystanie uprawnienia przewidzianego w art.
§ 1
i 2 kpk zależy przede wszystkim od wiedzy oskarżonego, że takie uprawnienie mu przysługuje. Z tego względu ustawodawca nakłada na sąd obowiązek odpowiednich pouczeń. Stosownie do art. 338 § 1 k.p.k., jeżeli akt oskarżenia odpowiada warunkom formalnym, prezes sądu lub referendarz sądowy, niezwłocznie zarządza doręczenie jego odpisu oskarżonemu. Obligatoryjne jest wówczas pouczenie oskarżonego o prawie złożenia wniosku o wyznaczenie obrońcy z urzędu w trybie art.
k.p.k. (art. 338 § 1a k.p.k.) oraz o tym, że w zależności od wyniku procesu oskarżony może być obciążony kosztami wyznaczenia obrońcy z urzędu. Skoro wyznaczenie obrońcy z urzędu w postępowaniu sądowym następuje na wniosek oskarżonego, to przyjąć należy, że ma on także możliwość rezygnacji z pomocy tego obrońcy. Obrona z urzędu udzielana w trybie art.
§ 1k.p.k.
ma charakter obrony formalnej dobrowolnej, w której powołanie obrońcy zależy wyłącznie od woli oskarżonego, w przeciwieństwie do obrony formalnej obowiązkowej (obligatoryjnej). Nie można też tracić z pola widzenia, iż oskarżony ma przede wszystkim prawo do osobistego prowadzenia działań obrończych, zmierzających dla uzyskania jak najkorzystniejszego dla siebie rezultatu (prawo do obrony materialnej). Za taką interpretacją przemawia także brzmienie art.
§ 3
k.p.k., który stanowi, że ponowne wyznaczenie obrońcy z urzędu w trybie art.
§ 1i 2 k.p.k.
jest dopuszczalne jedynie w szczególnie uzasadnionych wypadkach. W świetle przytoczonych przesłanek wyznaczenia obrońcy na etapie postępowania jurysdykcyjnego na podstawie art.
kpk oraz wobec zrealizowania przez sąd obowiązku stosowanych pouczeń, jedynie w kategoriach nieporozumienia należy ocenić, podniesiony przez Z. Ś. zarzut braku udział w rozprawie obrońcy. Oskarżony, pomimo pouczenia go m.in. o prawie złożenia wniosku o wyznaczenie obrońcy z urzędu w trybie art.
k.p.k. (art. 338 § 1a k.p.k.) oraz o tym, że w zależności od wyniku procesu może być on obciążony kosztami wyznaczenia obrońcy z urzędu (pkt 3-13 pouczenia z dnia 1 marca 2016r. k. 246-247), nie złożył go ani w terminie 7 dni od doręczenia zawiadomienia, ani przez następne 20 miesięcy toczącego się postępowania sądowego, a uczynił to dopiero na kolejnym terminie rozprawy w dniu 16 listopada 2017r. (k. 533). Bezpośrednio po złożeniu wniosku w trybie art.
kpk sąd wyznaczył oskarżonemu obrońcę z urzędu według kolejności z listy (k. 533) i przerwał rozprawę dnia 21 grudnia 2017r., zaś wyrok zapadł dopiero w dniu 1 marca 2018r. Ponownie należy przypomnieć, że wyznaczenie obrońcy z urzędu na podstawie art.
§ 1
kpk uzależnione było od spełnienia trzech przesłanek, w tym od złożenia przez oskarżony takowego wniosku, co w niniejszej sprawie nastąpiło dopiero w dniu 16 listopada 2017r. Za pozbawiony racji należy także potraktować sformułowany przez autorów obu skarg, zarzut obrazy przez Sąd Rejonowy przepisu art. 424 § 1 pkt 1 kpk w z w. z art. 7 kpk W tym miejscu trzeba zwrócić uwagę, iż sąd odwoławczy kontrolując poprawność wydanego przez Sąd I instancji wyroku, przede wszystkim dokonuje oceny prawidłowości przyjętych ustaleń faktycznych i przeprowadzonej analizy materiału dowodowego zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Uzasadnienie takie stanowi integralną część orzeczenia i pełni niezmiernie istotną rolę jako źródło informacji dla stron, dla których motywy jakimi kierował się Sąd wydając zaskarżony wyrok mogą mieć zasadnicze znaczenie przy podejmowaniu decyzji w przedmiocie poddania go kontroli instancyjnej. Odzwierciedla ono przebieg rozumowania Sądu, proces myślowy który doprowadził do rozstrzygnięć zwartych w wyroku. Podobnie jak rozumowanie Sądu, uzasadnienie musi być logiczne, pozbawione luk i sprzeczności. Stosownie do przepisu art. 424 § 1 kpk w brzmieniu obowiązującym już od 8 kwietnia 2015r. uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe wskazanie, jakie fakty sąd uznał za udowodnione lub nieudowodnione, na jakich w tej mierze oparł się dowodach i dlaczego nie uznał dowodów przeciwnych, wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku oraz przytoczenie okoliczności, które Sąd miał na uwadze przy wymiarze kary. Uzasadnienie wyroku ma dać zwięzłą i logiczną odpowiedź na pytanie dlaczego taki właśnie a nie inny wyrok został wydany. Należy wskazać, że w przedmiotowej sprawie uzasadnienie zaskarżonego wyroku w pełni czyni zadość wskazanym wyżej wymaganiom i z tego względu prawidłowa kontrola odwoławcza była możliwa, wbrew temu co starali się bez powodzenia wykazać oskarżony i jego obrońca. Co także istotne, nie budzi przy tym wątpliwości, że skoro uzasadnienie wyroku sporządzone jest po wydaniu wyroku, to oczywistym jest, że jego treść nie może mieć wpływu na treść zapadłego wcześniej wyroku (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 21 września 2017 r., IV KK 130/17, LEX nr 2382427, Prok.i Pr.-wkł. 2017/12/12). Ponadto, zgodnie z art. 455a k.p.k. nie jest możliwe uchylenie zaskarżonego apelacją wyroku sądu pierwszej instancji z tego powodu, że jego uzasadnienie nie spełnia wymogów określonych w art. 424 k.p.k., przy czym ponownie należy zaakcentować, że tego rodzaju uchybienia nie stwierdzono w poddanej kontroli sprawie. Do kwestii prawidłowości poczynionej przez sąd orzekający oceny zeznań wskazanych w tym zarzucie świadków, sąd odwoławczy ustosunkuje się szczegółowo w dalszych akapitach niniejszego uzasadnienia, w części poświęconej drugiemu z podniesionych w apelacjach zarzutów, tj. błędnych ustaleń faktycznych, jako że istota obu tych zarzutów się pokrywa. Na zakończenie rozważań dotyczących zarzutów naruszenia przepisów postępowania, należy podkreślić, że apelujący jednocześnie nie uprawdopodobnili wpływu podniesionych uchybień na treść zaskarżonego orzeczenia. Zaznaczyć należy, że wpływ obrazy przepisów postępowania na treść rozstrzygnięcia musi zostać uprawdopodobniony przez stronę, nie wystarczy zatem, jak to miało miejsce w niniejszej sprawie, niczym nie poparte stwierdzenie o wywarciu takiego wpływu. Na skarżącym ciąży bowiem obowiązek wykazania, że między uchybieniem a treścią orzeczenia może istnieć związek, a dokonuje się tego właśnie przez wskazanie na przemawiające za tym okoliczności konkretnego wypadku. Stąd zawarte w obu apelacjach arzuty m.in. natury procesowej pozbawione przekonującej argumentacji i przytoczenia okoliczności świadczących o możliwości wpływu wskazanych uchybień na treść wyroku, nie mogą być uwzględnione. Co się zaś tyczy podniesionego w obu apelacjach, zarzutu opartego na podstawie odwoławczej określonej w art. 438 pkt 3 kpk, to Sąd Okręgowy podziela ugruntowany w orzecznictwie pogląd, że dla skuteczności zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, niezbędnym jest przedstawienie nie samej tylko polemiki z ustaleniami sądu wyrażonymi w uzasadnieniu orzeczenia, ale wykazanie konkretnych uchybień w ocenie materiału dowodowego, jakich dopuścił się tenże sąd w świetle zasad logicznego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego (vide wyrok SN z dnia 20.02.1975r, II KR 335/74, OSNPG 1975/9/84, wyrok SN z dnia 22.01.1975r, I KR 19/74, OSNKW 1975/5/58). Temu jednak zadaniu żaden skarżący nie sprostał. Bardzo szeroka, przejrzysta i należycie umotywowana argumentacja Sądu Rejonowego zawarta w pisemnych motywach wyroku, a dotycząca kwestii sprawstwa oskarżonego czyni całkowicie zbędnym i po części nieracjonalnym, przywoływanie w tym miejscu po raz wtóry tych wszystkich racji i dowodów, które legły u podstaw zaskarżonego rozstrzygnięcia w tym zakresie, skoro Sąd Okręgowy w całości ją podzielił. Nie zachodzi zatem potrzeba ponownego przytaczania tych wszystkich dowodów i aspektów sprawy, które doprowadziły sąd meritii do wyprowadzenia wniosku co do winy oskarżonego Z. Ś. w popełnieniu przypisanych mu czynów, a wystarczającym w tym zakresie będzie odesłanie do lektury uzasadnienia Sądu I instancji. W tym miejscu poczynić należy uwagę, że tego rodzaju postąpienie sądu odwoławczego nie pozostaje w sprzeczności z art. 6 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Jak bowiem stwierdził Europejski Trybunał Praw Człowieka, z art. 6 Konwencji wynika ogólny obowiązek sporządzania uzasadnień wyroków przez sądu krajowe, jednakże nie może on być rozumiany jako wymóg dokładnego udzielania odpowiedzi na każdy argument stron, oddalając zatem apelację (czy kasację) sądy orzekające w przedmiocie środka zaskarżenia mogą po prostu powołać się na uzasadnienie wyroków sądów niższych instancji (por. sprawa A. C. przeciwko Holandii, (...) Nr 1-2/2004). Niemniej godzi się zauważyć, że to skarżący zebrany w sprawie obszerny materiał dowodowy potraktowali w sposób nadzwyczaj selektywny, przytaczając oraz powołując się na te tylko fragmenty, które w ich mniemaniu miałyby wspierać zarzuty wniesionej apelacji. Analizując przeprowadzone w przedmiotowej sprawie dowody stwierdzić należy wprost, że występujące pomiędzy nimi sprzeczności i różnice, które akcentują apelujący, tylko pozornie stwarzają wątpliwości, co do rzeczywistego przebiegu zdarzenia. W wyniku swobodnej oceny dowodów, utrzymanej w granicach racjonalności Sąd I instancji enumeratywnie wskazał te, które z nich zasługują na wiarygodność (i w jakiej ich części), a z tych z kolei dowodów absolutnie nie wynikają żadne rzeczywiste i istotne wątpliwości, które zostałyby rozstrzygnięte na niekorzyść oskarżonego Trzeba również dodać, że przepisy kodeksu postępowania karnego nie zawierają żadnych dyrektyw, które nakazywałyby określone ustosunkowanie się do konkretnych dowodów, jak również nie wprowadzają różnic co do wartości poszczególnych dowodów, tak więc Sąd realizując ustawowy postulat poczynienia ustaleń faktycznych, odpowiadających prawdzie, ma prawo uznać za wiarygodne zeznania świadków lub wyjaśnienia oskarżonego co do niektórych przedstawionych przez nich okoliczności i nie dać wiary co do innych okoliczności – pod warunkiem, że stanowisko Sądu w kwestii oceny zeznań bądź wyjaśnień zostanie należycie uzasadnione. Ustalenia faktyczne nie zawsze muszą bezpośrednio wynikać z konkretnych dowodów. Mogą one także zostać wyprowadzone z nieodpartej logiki sytuacji stwierdzonej konkretnymi dowodami, jeżeli owa sytuacja jest tego rodzaju, że stanowi oczywistą przesłankę, na podstawie której doświadczenie życiowe nasuwa jednoznaczny wniosek, iż dane okoliczności faktycznie wystąpiły. W tym miejscu przypomnieć należy, że wybór wiarygodnych źródeł dowodowych jest prerogatywą sądu stykającego się bezpośrednio z dowodami i to w toku całej rozprawy głównej. Sąd pierwszej instancji, dokonując swobodnej oceny dowodów musi przedstawić tok swego rozumowania, który doprowadził go do dokonanego wyboru. Analiza tego właśnie toku rozumowania jest przedmiotem kontroli instancyjnej, bowiem sąd odwoławczy nie styka się z dowodami bezpośrednio, lecz swą działalność ogranicza do weryfikacji i racjonalności rozumowania sądu orzekającego, przedstawionego w zaskarżonym wyroku. Czyni to na podstawie argumentów przytoczonych w skardze apelacyjnej i wyłącznie w zakresie nią wyznaczonym. Krytyka odwoławcza, aby była skuteczna, musi wykazywać braki w zakresie logicznego rozumowania sądu orzekającego. Jeśli tego nie czyni, a ogranicza się do twierdzeń, że zdarzenia miały inny przebieg, to nie może być uwzględniona przez Sąd odwoławczy. Innymi słowy, zarzut błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku nie może sprowadzać się do samej tylko odmiennej oceny materiału dowodowego, lecz powinien polegać na wykazaniu jakich uchybień w świetle wskazań wiedzy oraz doświadczenia życiowego dopuścił się sąd w dokonanej przez siebie ocenie materiału dowodowego. Ponadto zarzut błędu w ustaleniach faktycznych nie może sprowadzać się do samej polemiki z ustaleniami Sądu, wyrażonymi w zaskarżonym wyroku, gdyż sama możliwość przeciwstawienia ustaleniom Sądu orzekającego, odmiennego poglądu w kwestii ustaleń faktycznych, opartego na innych dowodach od tych, na których oparł się Sąd pierwszej instancji, nie może prowadzić do wniosku o popełnieniu przez ten sąd błędu w ustaleniach faktycznych. W niniejszej sprawie wina Z. Ś. została wykazana w oparciu o całokształt spójnego materiału dowodowego, zarówno dowodów osobowych, jak i w postaci dokumentów, które prawidłowo zweryfikowane poprzez pryzmat logicznego myślenia i doświadczenia życiowego tworzą przekonywujący obraz zdarzenia, które legło u podstaw zarzutu. Sąd odwoławczy w pełni podziela stanowisko sądu meriti, że ujawnione i poddane wszechstronnej analizie dowody, dostarczyły niewątpliwie podstaw do przypisania Z. Ś. ciągu przestępstw z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 12 kk w zw. z art. 91 § 1 kk. Ustosunkowując się do konkretnych argumentów, wyeksponowanych w obu apelacjach zdecydowanie należy zaoponować wynikającej z nich tezie, że sąd meriti nietrafnie odrzucił z podstawy istotnych ustaleń w sprawie wyjaśnienia oskarżonego sprowadzające się do zanegowania swojego sprawstwa (utrzymywał, iż nigdy nie przedstawiał się pokrzywdzonym jako adwokat ani prokurator, zaś pisma sporządzał na ich prośbę zgodnie z ich intencją), a przypisał walor wiarygodności przede wszystkim zeznaniom pokrzywdzonych J. S.
(2), B. S.
(2), B. S.
(1), Z. I.
(1)i I. J., a także świadków B. Z.
(1)i S. K. i A. S.
(2), które tego przymiotu nie posiadają i stanowią jedynie bezpodstawne pomówienie. Bezspornie pojęcie „pomówienia” ma jednoznacznie pejoratywne zabarwienie i dlatego właściwsze wydaje się używanie określenia „zeznania obciążające”, które nie zawsze muszą być obarczone tę negatywną konotacją. Pojęcie pomówienia jest także niezbyt trafne ze względu na analogię z jedną z form przestępczego zniesławienia (por. Z. M., Wyjaśnienia oskarżonego w procesie karnym i prawie karnym materialnym, Komentarz, Wyd. C. H. B., W-wa 2005r.). Także orzecznictwo wskazuje, że pojęcie pomówienia, funkcjonujące w języku potocznym jako synonim fałszywego oskarżenia, nie może być utożsamiane z pojęciem zeznań obciążających inną osobę przez ujawnienie faktów niekorzystnych z punktu widzenia interesów tej osoby, ale jednocześnie prawdziwych (por. wyrok SN z dnia
- 01.1988r., IV KR 175/87, OSNKW 1988/7-8/57). Wbrew sugestiom skarżących, należy przede wszystkim stwierdzić, że obciążające zeznania świadków, stanowią pełnowartościowe dowody procesowe i nie są dowodami drugiej kategorii, przy czym należy do nich podchodzić ze szczególną, wzmożoną ostrożnością. Z kolei kontrola dowodu z zeznań świadka, nota bene tak, jak każdego innego dowodu osobowego, polega na zweryfikowaniu uzyskanych informacji a w szczególności sprawdzeniu, czy są one potwierdzone innymi dowodami, choćby częściowo, czy są spontaniczne, złożone wkrótce po przeżyciu objętych nimi zaszłości, czy też po upływie czasu umożliwiającego uknucie intrygi, czy pochodzą od osoby bezstronnej, czy też zainteresowanej obciążaniem pomówionego, czy są konsekwentne co do zasady i szczegółów. Należy przy tym podkreślić, że nawet fakt odwoływania zeznań lub ich zmiana nie powoduje utraty przez złożone zeznania - „pomówienia” - mocy dowodowej (por. wyrok SN z dnia 19.
- 1984r., I KR 51/84, OSNPG 1985/5/74). Każdorazowo należy jedynie wnikliwie rozważyć, poprzez pryzmat art. 7 k.p.k., czy zeznania obciążające złożone w sprawie przez świadka znajdują bezpośrednie lub pośrednie potwierdzenie w innych dowodach, czy są logiczne, nie wykazują nadmiernej labilności oraz cech nieprawdopodobieństwa, a także rozważyć jakie były powody zmiany treści zeznań. Do wszystkich tych dyrektyw Sąd Rejonowy w pełni się zastosował, co znajduje wyraz w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku. Słowem zeznania pokrzywdzonych J. S.
(2), B. S.
(2), B. S.
(1), Z. I.
(1)i I. J., a także świadków B. Z.
(1)i S. K. i A. S.
(2), w których wskazali oni wszystkie istotne okoliczności przemawiające za popełnieniem przez Z. Ś. wszystkich czterech przypisanych mu czynów, spełniają warunek pozytywnej weryfikacji w świetle zacytowanych wcześniej poglądów doktryny i orzecznictwa. W pierwszej kolejności należy stwierdzić, że Sąd I instancji dokonał prawidłowej oceny całokształtu, złożonych na poszczególnych etapach postępowania, zarówno zeznań m.in. J. S.
(2), B. S.
(2), B. S.
(1), Z. I.
(1), I. J., B. Z.
(1), S. K. i A. S.
(2), jak i wyjaśnień Z. Ś., zasadnie uznając je za wiarygodne w określonym zakresie, a pozbawiając je tego waloru w pozostałej części, a tym samym prawidłowo ustalił stan faktyczny przemawiający za sprawstwem oskarżonego w zakresie wszystkich przypisanych mu czynów. Wbrew stanowisku skarżących, Sąd Rejonowy, dokonując wyboru jednej z wersji zdarzenia zaprezentowanej z jednej strony przez pokrzywdzonych i wskazanych świadków, a z drugiej strony przez oskarżonego, decyzje tę poprzedził wnikliwą i skrupulatną analizą całokształtu powyższych dowodów w powiązaniu z osobowym jak i nieosobowym materiałem zgromadzonym w aktach sprawy, czemu dał wyraz w pisemnych motywach wyroku. Analizę tę przeprowadził w sposób wolny od uproszczeń i z zachowaniem obiektywizmu. Godzi się zaznaczyć, że Sąd I instancji trafnie przyjął za podstawę istotnych ustaleń w sprawie zeznania pokrzywdzonych i m.in. świadków B. Z.
(1), S. K. i A. S.
(2), których wersję zdarzenia starali się bez powodzenia podważyć w swych apelacjach skarżący i nie wziął pod uwagę co do istoty wyjaśnień oskarżonego negującego swoje sprawstwo. Wypada podkreślić, że odnośnie przypisanych Z. Ś. czynów, pokrzywdzeni J. S.
(2), B. S.
(2), B. S.
(1), Z. I.
(1)i I. J., złożyli co do istotnych okoliczności konsekwentne i wyczerpujące zeznania, w których podali czas i miejsce popełnienia przedmiotowych przestępstw na ich szkodę, opisali sposób działania oskarżonego (oskarżony przedstawiał się jako prokurator lub mecenas – zeznania J. S.
(2), B. S.
(1), B. S.
(2), Z. I.
(1), I. J.; na polecenie oskarżonego podpisywali czyste kartki in blanco - zeznania J. S.
(2), B. S.
(2), B. S.
(2), I. J.; płacili określone kwoty od każdego sporządzonego przez oskarżonego pisma lub dokonywali zapłaty w naturze – miód, jajka, ozdoba bursztynowa), wskazali na znanego im z widzenia i kontaktów osobistych w związku ze sporządzaniem, na ich prośbę pism do różnych instytucji - Z. Ś. (przedstawiał się też imieniem R. lub imieniem i nazwiskiem R. B.) jako sprawcę oszustów oraz przedstawili pozostałe towarzyszące poszczególnym zdarzeniom okoliczności, świadczące o wyczerpaniu przez sprawcę znamion czterech czynów z art. 286 § 1 kk w zw. z art.12 kk. Jak kompleksowo i przekonująco argumentował sąd meriti, za uznaniem istoty zeznań pokrzywdzonych J. S.
(2), B. S.
(1), B. S.
(2), Z. I.
(1)i I. J. (ocenę zeznań tychże świadków oskarżenia zakwestionowali apelujący), jako pełnowartościowego materiału przemawiały następujące okoliczności, fakty i dowody. Przede wszystkim, trafnie Sąd I instancji uznał za odpowiadające prawdzie relacje pokrzywdzonych, którzy wskazali na oskarżonego jako sprawcę oszustw na ich szkodę, nie tylko dlatego, że w zasadniczej części są one spójne, konsekwentne i logiczne, ale także i z tego powodu, że zostały pozytywnie zweryfikowane innymi dowodami zgromadzonymi w sprawie. Zeznania pokrzywdzonych nie były bowiem jedynymi dowodami przemawiającym za sprawstwem oskarżonego odnośnie przypisanych mu czynów albowiem podstawę kluczowych ustaleń w sprawie stanowiły, pozostające z nimi w zgodzie w zasadniczych i określonych przez sąd meriti aspektach, także zeznania innych świadków oskarżenia m.in. – J. U., J. W., S. K., B. Z.
(2), B. J. A. O., czy A. S.
(2). Zeznania wskazanych przez sąd orzekający świadków stanowiły zatem istotne dopełnienie materiału dowodowego przemawiającego za sprawstwem oskarżonego Z. Ś. w popełnieniu wszystkich przypisanych mu czynów, które to dowody pozwoliły zarazem na pozytywną weryfikację zeznań pokrzywdzonych, potęgując ich walor dowodowy. Wartość dowodową zeznań świadków B. S.
(1), J. S.
(2), S. K. i B. Z.
(2)wzmacniają także opinie sądowo – psychologiczne, z których generalnie wynika, że procesy zapamiętywania, postrzegania i odtwarzania przez badanych postrzeżeń nie były zasadniczo zaburzone, a funkcje percepcyjno – pamięciowe pozwalają świadkom na poprawną rejestrację konkretnych wydarzeń. Wbrew wywodom apelujących, poczynionej przez sąd orzekający pozytywnej oceny zeznań pokrzywdzonych, nie podważa jednocześnie tak bardzo akcentowana przez nich kwestia zmienności relacji świadków m.in. co do kwot pieniężnych przekazanych oskarżonemu tytułem zapłaty za jego usługi, czy też co do ilości i wartości przekazanych mu rzeczy w naturze (ozdoba bursztynowa, jaja, miód) oraz sprzeczności odnośnie tego czy zaobserwowali u oskarżonego togę, czy strój do niej podobny, a także co do faktu, okoliczności i treści sporządzonych z inicjatywy J. S.
(2)pisemnych oświadczeń, a podpisanych przez B. Z.
(2)S. K.. Po pierwsze, wskazane przez apelujących rozbieżności w zeznaniach świadków nie uszły uwadze sądu meriti, czemu dał wyraz w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku, kompleksowo i rzeczowo do nich się ustosunkowując. Ponadto sąd orzekający dążył do wyjaśnienia ujawnionych sprzeczności, np. odnośnie wysokości szkody, precyzując na korzyść oskarżonego w opisie przypisanych mu czynów kwoty pieniężne oraz ilość i wartość rzeczy w naturze przekazanych przez pokrzywdzonych, w tym poprzez pozyskanie opinii biegłego rzeczoznawcy odnośnie ozdoby bursztynowej. Wobec ujawnienia nieścisłości w zeznaniach, sąd meriti przeprowadził także konfrontację z udziałem świadków i wzywał ich do wyjaśnienie sprzeczności. Po wtóre, podnoszone przez autorów skarg sprzeczności wynikające z zeznań świadków, w większości aspektów, mają charakter drugorzędny i nieistny dla zakresu odpowiedzialności karnej Z. Ś., albowiem, np. wobec kategorycznych zeznań pokrzywdzonych, iż oskarżony przedstawiał się jako prokurator lub mecenas, kwestia czy widzieli oni u niego togę, czy strój do niej podobny – nie determinuje możliwości przypisania mu czynów z art. 286 § 1 kk. Po trzecie, oczywistym jest, biorąc pod uwagę ułomności ludzkiej pamięci oraz fakt, że na każdy czyn przypisany oskarżonemu składał się zespół wielu zachowań podjętych w dłuższym czasie, że świadkowie składając zeznania po upływie określonego okresu od zaistnienia poszczególnych zdarzeń, mogli już nie pamiętać dokładnie ilości i wartości mienia sukcesywnie przekazanego oskarżonemu. Te i inne szczegóły poszczególnych zdarzeń mogły się zatem zatrzeć się w pamięci świadków. Po czwarte, wbrew intencji autorów skarg, wartości dowodowej zeznań B. Z.
(2)i S. K. nie umniejsza fakt, że nie pamiętali oni treści podpisanych przez siebie oświadczeń, przedłożonych do akt przez J. S.
(2)albowiem jak przekonująco argumentował sąd meriti, podstawą istotnych w sprawie były zeznania świadków, a nie ich pisemne depozycje odnośnie okoliczności sprawy, sporządzone poza procesem. Zaoponować także należy twierdzeniom skarżących, iż sad meriti pominął zeznania B. J. we wskazanej w apelacjach części, albowiem lektura pisemnego uzasadniana zaskrzonego wyroku wprost wskazuje, że sąd odniósł się także jej relacji, w których podała, że oskarżony przedstawił się tylko jako (...), a to ona zwracała się do niego „mecenasie” (czego – co istotne - ten jednak nie prostował) i wskazała, iż nie rości wobec niego żadnych pretensji finansowych, co jest równoznaczne z brakiem pokrzywdzenia. (por. str. 21 uzasadnienia). Wbrew wyrażonym przez apelujących zastrzeżeniom, w zasięgu uwagi sądu meriti znalazły się także zeznania J. W. (str. 10 uzasadnienia), a przeprowadzona ich analiza zasługuje na akceptację. Podnoszona przez skarżących okoliczność, iż świadek ten nie czuł się pokrzywdzony, co niewątpliwie wynika z faktu, że był zadowolony z usług oskarżonego (sporządzone przez niego pisma wywołały oczekiwany skutek) i rozliczył się z nim naprawiając mu auto, z oczywistych względów nie podważa ustaleń sądu, że Z. Ś. postąpił w sposób oszukańczy wobec innych osób. Rangi dowodowej zeznań I. J. nie umniejszają zeznania funkcjonariusza policji S. Ł., do której to koncepcji bez powodzenia sterali się przekonać apelujący. Z relacji tegoż świadka wynika bowiem tylko, że pokrzywdzona wystosowywała skargi na policjantów, a jednocześnie wskazał, iż „(…) nie przypomina sobie czegoś takiego aby I. J. nalegała na wykonanie czynności jednocześnie rozmawiając przez telefon z prokuratorem rejonowym w E.. Nie przypominam sobie, aby była sytuacja powoływania się na znajomość z prokuratorem (…)” – k.. 427. Wbrew wywodom apelujących, tej treści zeznania funkcjonariusza nie są zatem zaprzeczeniem relacjom I. J., skoro policjant nie pamiętał takich sytuacji. Co istotne, S. Ł. podał także, że „(…) nie kojarzę faktu aby jej córka była pobita (…)”, a to właśnie z tym zdarzeniem oskarżony udzielał porad prawnych I. J.. Skoro zatem policjant nie pamiętał zgłoszenia pobicia A. S.
(2), to nie można wykluczyć, że zapomniał także pozostałe towarzyszące temu okoliczności, wynikające z zeznań I. J.. Jako sprzeczny z zapisami uzasadnienia zaskarżonego wyroku jawi się także zarzut, iż sąd meriti pominął określone fragmenty zeznań J. U. (str. 10-11 uzasadnienia). Wbrew stanowisku skarżących, sąd orzekający w pisemnych motywach wyroku zaznaczył, iż J. U. zeznała, że jej rodzice w rozmowie z nią, a nie będąc u oskarżonego, określali go mianem „prokurator”, co uszło jednak uwadze apelujących. Nie powiodła się także podjęta przez apelujących próba podważenia trafności poczynionej przez sąd orzekający oceny zeznań Z. I.
(1), I. J. i A. S.
(2). Sam fakt łączących świadków więzi rodzinnych czy uczuciowych, nie sprawia, że ich zeznania są z założenia nieprawdziwe, na co także zwrócił uwagę sąd meriti. Poczynione w apelacjach uwagi i aspekty, mające - w intencji ich autorów – zdyskredytować powyższe dowody, należy potraktować jedynie w kategoriach nieuprawnionej polemiki. Nie zachodzi zatem potrzeba ponownego przytaczania tych wszystkich racji i dowodów, które doprowadziły sąd I instancji do dokonania pozytywnej oceny zeznań tychże świadków, a wystarczającym będzie odesłanie do lektury pisemnego uzasadnienia. Godzi się jedynie zaznaczyć, że zeznania tychże świadków zostały pozytywnie zweryfikowane innymi dowodami, w tym m.in., zeznaniami A. O. – prawnika zatrudnionego w MOPS, której I. J. przekazała, że pisma urzędowe sporządza dla niej „prokurator” o imieniu (...), płaci mu za te usługi albowiem jest „bardzo skuteczny”, prosząc jednoczenie rozmówczynię o dyskrecje bo to tajemnica. Odnośnie zaś kwestii rzekomej pożyczki w kwocie 1000 zł, której miał udzielić Z. Ś., pokrzywdzona I. J. kategorycznie zaprzeczyła aby taka sytuacja miała miejsce, wskazując, że oskarżony musiał wykorzystać do sporządzenia pisemnego pokwitania, podpisaną przez nią – na jego żądanie pod pretekstem usprawnienia sporządzenia pism procesowych - kartę in blanco. Wypada jeszcze dodać, że choćby biorąc pod uwagę czasokres przestępnego zachowania oskarżonego – 8 miesięcy, nie można w sferze „absurdu” traktować, poczynionego przez sąd rejonowy ustalenia, iż Z. I.
(1)zapłacił oskarżonemu artykułami spożywczymi w postaci jajek o wartości 200 zł i miodu o wartości nie mniejszej niż 100 zł. W świetle całokształtu zgromadzonych dowodów, prawidłowo ocenionych przez sąd meriti, nie sposób jednocześnie założyć, że aż czterech pokrzywdzonych odtwarzając przebieg poszczególnych zdarzeń co do istotnych okoliczności sprawy, uknuli tym samym - i to przy zaangażowaniu innych osób, w tym swoich dzieci - zawiłą intrygę, wskazując na obcego człowieka - oskarżonego, jako na sprawcę przypisanych mu czynów, by przez tak podstępne zabiegi zmierzać do bezpodstawnego skierowania przeciwko niemu postępowania karnego. W kontekście wszystkich ujawnionych w sprawie dowodów i okoliczności, lansowaną przez apelujących wersję, sprowadzającą się do twierdzenia, że pokrzywdzeni bezpodstawnie pomówili oskarżonego składając fałszywe zeznania - trafnie Sąd Rejonowy wykluczył, a swoje stanowisko w sposób wnikliwy i pełny umotywował w pisemnych uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Wywody skarżących zmierzające do wykazania wadliwej, ich zdaniem, oceny zeznań kluczowych świadków oskarżenia - są więc bezprzedmiotowe i w istocie stanowią jedynie polemikę ze słusznymi ustaleniami Sądu I instancji. W konsekwencji trafnie Sąd I instancji odmówił co do istoty wartości dowodowej wyjaśnieniom Z. Ś. sprowadzającym się do negacji swojego sprawstwa, a prawidłowość tej oceny znajduje oparcie w zaprezentowanym i prawidłowo przeanalizowanym przez sąd orzekający materiale dowodowym. Analiza zebranego materiału i treści pisemnych motywów zaskarżonego wyroku, odnośnie sprawstwa oskarżonego, uprawnia więc do konstatacji, iż podniesiony przez skarżących zarzut błędu w ustaleniach faktycznych w wyniku wybiórczego i jednostronnego potraktowania przez Sąd I instancji zgromadzonego materiału dowodowego, stanowiący konsekwencję naruszenia przepisów postępowania - nie jest zasadny. Sąd Rejonowy w wyczerpujący sposób dokonał analizy całokształtu zgromadzonych dowodów oraz zaprezentował ocenę zarówno wyjaśnień Z. Ś., jak i zeznań świadków, co znalazło odzwierciedlenie w pisemnym uzasadnieniu wyroku. Dokonując kontroli instancyjnej przedmiotowej sprawy należy wyprowadzić wniosek, że Sąd I instancji, odnośnie sprawstwa oskarżonego, sprostał wszystkim określonym przepisami procedury obowiązkom, w prawidłowy sposób przeprowadził postępowanie i zgodnie z przepisami ujawnił wszystkie dowody, w jednakowej mierze odnosząc się do wyjaśnień oskarżonego, jak i do zeznań wszystkich przesłuchanych w sprawie świadków oraz całego nieosobowego materiału dowodowego. Wbrew stanowisku skarżącego sąd uwzględnił zarówno okoliczności przemawiające na korzyść jak i na niekorzyść oskarżonego. Wreszcie wyczerpująco i logicznie uzasadnił swoje stanowisko odrzucając sprzeczne z ustalonym w sprawie stanem faktycznym wyjaśnienia Z. Ś. kwestionującemu swoje sprawstwo. W konsekwencji Sąd Okręgowy nie mógł zaaprobować stanowiska skarżących, iż argumentacja i rozważania Sądu Rejonowego (aczkolwiek w głównej mierze istotnie oparte na uznanych za wiarygodne zeznaniach pokrzywdzonych) są z gruntu wadliwe. Nota bene sam fakt oparcia orzeczenia przypisującego sprawstwo na zeznaniach nawet tylko jednej osoby (np. pokrzywdzonego), również w sytuacji nie przyznania się oskarżonego do winy, nie może stanowić podstawy do zarzutu dokonania błędnych czy dowolnych ustaleń faktycznych w sprawie. Nie istnieje bowiem żadna reguła dowodowa, która uzasadniałaby pogląd, że zeznania choćby jednego świadka są niewystarczającą podstawą skazania, podobnie zresztą jak niedopuszczalne jest wartościowanie zeznań li tylko w zależności od cech osobowości świadka, stanu jego zdrowia czy jego stylu życia. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1996.01.11, II KRN 178/95, M. Prawn. 1996/10/376). Rzecz w tym, że tego rodzaju dowody, jak wykazał to szerzej Sąd Rejonowy w pisemnych motywach wyroku, nie wywołują żadnych zastrzeżeń i nie zostały w żaden sposób podważone pod względem ich wiarygodności. W rezultacie autorzy apelacji nie zgadzając się z dokonaną przez Sąd I instancji oceną zeznań wskazanych świadków, w tym zasadniczo pokrzywdzonych nie wykazali tym samym aby stanowisko Sądu orzekającego w tym zakresie było obarczone jakąkolwiek wadą. Pamiętać natomiast należy, że jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logiczne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie Sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo – skutkowych, to przeprowadzona przez Sąd ocena dowodów może być skutecznie podważana. Zasada in dubio pro reo nie ogranicza zasady swobody oceny dowodów. Jeżeli z materiału dowodowego wynikają różne wersje zdarzeń, to nie jest to jeszcze równoznaczne z zaistnieniem nie dających się usunąć wątpliwości. W takim przypadku Sąd jest zobowiązany do dokonania ustaleń właśnie na podstawie swobodnej oceny dowodów. Dopiero wtedy, gdy po wykorzystaniu wszelkich istniejących możliwości, wątpliwości nie zostaną usunięte, należy je wytłumaczyć w sposób korzystny dla oskarżonego. Odnośnie zaś sformułowanych w apelacji oskarżonego zarzutów pod adresem funkcjonariuszy policji, którzy mieli – jego zdaniem – manipulować faktami i nakłaniać świadków do składania fałszywych zeznań, należy stwierdzić, że stanowią one jedynie niczym niepoparte pomówienie. Zaakcentować także należy, że Sąd Rejonowy w sposób prawidłowy i przekonujący przedstawił swoje rozważania co do zamiaru, towarzyszącego oskarżonemu wobec pokrzywdzonych. Wbrew twierdzeniom apelujących, Sąd Rejonowy wyprowadzając wnioski odnośnie podjętego przez oskarżonego Z. Ś. przestępnego zamiaru, kompleksowo badał i uwzględnił wszystkie towarzyszące poszczególnym zdarzeniom okoliczności, które miały istotne znaczenie dla poczynienia ustaleń w tym przedmiocie, a co znalazło wyraz w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku. Zasadnie także powołał się na zeznania pokrzywdzonych, którzy wprost wskazali, że gdyby wiedzieli, że oskarżony nie jest prawnikiem, nie korzystali by z jego usług i nie „wynagradzali” go. Sąd Rejonowy trafnie zatem skonstatował, że Z. Ś. swoim zachowaniem czterokrotnie wyczerpał wszystkie znamiona oszustwa, w tym określające stronę podmiotową tego rodzaju czynów, a nie stanowiło ono jedynie przysługi sporządzania pism na prośbę zainteresowanych, co bezskutecznie starali się wykazać autorzy apelacji. Oskarżony wprowadził w błąd pokrzywdzonych co do swoich kwalifikacji zawodowych - profesji prawnika (mecenasa, prokuratora) i manipulował nimi, a zatem działał z zamiarem bezpośrednim kierunkowym. Przeprowadzone przez Sąd I instancji dowody ewidentnie wykazały, że oskarżony działał w sposób oszukańczy. Prawidłowo przeprowadzona analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego uprawniała zatem sąd meriti do przyjęcia, ze oskarżony swoim zachowaniem każdorazowo wyczerpał ustawowe znamiona występku określonego w art. 286 § 1 kk w zw. z art. 12 kk i jednocześnie zasadnie wykluczył możliwość potraktowania działań oskarżonego jedynie w kategoriach usługi. Gdyby oskarżony rzetelnie poinformował pokrzywdzonych o swoich kwalifikacjach, a raczej ich braku, nie zwróciliby się do niego o pomoc w redagowaniu pism do różnych instytucji. Z. Ś. zatem bezsprzecznie wprowadził pokrzywdzonych w błąd co do swoich kwalifikacji zawodowych, a zatem działał z zamiarem bezpośrednim kierunkowym. Odnosząc się do ostatniego z podniesionych przez oskarżonego zarzutów, a dotyczącego zawartego w punkcie V zaskarżonego wyroku rozstrzygnięcia o zwrocie wydatków na rzecz oskarżyciela posiłkowego B. S.
(1)z tytułu zastępstwa procesowego, należy stwierdzić, iż jest on wynikiem wadliwego założenia poczynionego przez apelującego, iż zastosowanie mają stawki minimalne za prowadzenie spraw z zakresu prawa spadkowego. Wskazać należy skarżącemu, iż w sprawach karnych w odniesieniu do ustanowionego z wyboru przez oskarżyciela posiłkowego pełnomocnika będącego radcą prawnym, mają zastosowanie stawki określone w Rozdziale 3 i w Rozdziale 5 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, tj. §11 - § 13, § 15 - § 20. W sytuacji zatem gdy w sprawie karnej radca prawny został ustanowiony pełnomocnikiem przez oskarżyciela posiłkowego B. S.
(1)przed Sądem Rejonowym w postępowaniu zwyczajnym, stawka minimalna wynosiła 840 zł (§ 11 ust. 2 pkt 3 i ust. 7 cyt. Rozporządzenia MS), przy czym w sprawach, w których rozprawa trwa dłużej niż jeden dzień, stawka minimalna ulega podwyższeniu za każdy następny dzień o 20 % (§ 17 pkt 1 cyt. Rozporządzenia MS). Ponadto zgodnie z § 15 ust. 1 i 3 cyt. Rozporządzenia MS, opłatę w sprawach wymagających przeprowadzenia rozprawy ustala się w wysokości przewyższającej stawkę minimalną do sześciokrotności tej stawki (840 x 6 = 5.040 zł.), jeśli uzasadnia to m.in. niezbędny nakład pracy radcy prawnego, w szczególności poświęcony czas na przygotowanie się do prowadzenia sprawy, liczba stawiennictw w sądzie, rodzaj i zawiłość sprawy, w szczególności tryb i czas prowadzenia sprawy itd.. Biorąc pod uwagę, mające zastosowanie, powyższe przepisy Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz uwzględniając niezbędny nakład pracy radcy prawnego, w szczególności poświęcony czas na przygotowanie się do prowadzenia sprawy oraz rodzaj i zawiłość tejże sprawy, a także fakt, że pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego B. S.
(1)brał udział w rozprawie na dwóch terminach, przy czym każdorazowo trwała ona kilka godzin – wniosek o zasadzenie od oskarżonego na rzecz oskarżyciela posiłkowego kwoty 3.075 zł. tytułem zwrotu wydatków zastępstwa procesowego (wniosek k. 344 oraz faktura nr (...)), jako zarazem zawierający się w granicach 6 – krotności minimalnej stawki, zasługiwał na uwzględnienie. W konsekwencji, brak jest podstaw do negatywnej weryfikacji także rozstrzygnięcia zawartego w punkcie V zaskarżonego wyroku, które znajduje umocowanie w art. 627 kpk w zw. z art. 616 § 1 pkt 2 i § 11 ust. 2 pkt 3 i ust 7, § 15 ust. 1 i 3 i § 17 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Reasumując należy stwierdzić, że skarżący nie wykazali żadnych konkretnych uchybień w ocenie materiału dowodowego, jakich miał, jego zdaniem, dopuścić się Sąd Rejonowy, a podniesione przez nich zarzuty sprowadzają się wyłącznie do polemiki z prawidłowymi ustaleniami sądu meriti, wyrażonymi w uzasadnieniu orzeczenia. Sąd Rejonowy nie dopuścił się zatem ani obrazy przepisów postępowania, ani w konsekwencji błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, zaś kontrola odwoławcza uzasadnia stwierdzenie, że zaskarżony wyrok znajduje pełne oparcie w prawidłowo dokonanej ocenie całokształtu materiału dowodowego zgromadzonego oraz ujawnionego w postępowaniu i nie ma podstaw do zdyskwalifikowania zaskarżonego rozstrzygnięcia. Sąd I instancji dokonał również prawidłowej subsumcji prawnej zachowania oskarżonego pod określone przepisy ustawy karnej i w tym zakresie odwołać się należy do trafnych wywodów zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Wobec tego, że obie apelacje skierowane były przeciwko całości wyroku (art. 447 § 1 kpk) zachodziła konieczność odniesienia się także do rozstrzygnięcia o karze orzeczonej wobec oskarżonego za popełnienie przypisanych mu czynów. Rażąca niewspółmierność kary zachodzi jedynie wówczas gdy na podstawie ujawnionych okoliczności, które powinny mieć zasadniczy wpływ na wymiar kary, można było przyjąć, że wystąpiła wyraźna różnica pomiędzy karą wymierzoną przez Sąd I instancji, a karą jaką należałoby wymierzyć w instancji odwoławczej, w następstwie prawidłowego zastosowania w sprawie dyrektyw wymiaru kary przewidzianych w art. 53 kk. Stwierdzić także należy, iż nie chodzi tu o każdą ewentualną różnicę w ocenach co do wymiaru kary ale o różnice tak zasadniczej natury, iż karę dotychczas wymierzoną nazwać byłoby można – również w potocznym tego sława znaczeniu – „rażąco” niewspółmierną, tj. niewspółmierną w stopniu nie dającym się zaakceptować ( OSNPG 1974/3-4/51; OSNPK 1995/6/18). W praktycznym ujęciu niewspółmierność kary w stopniu „rażącym”, tj. uprawniającym sąd odwoławczy do ingerencji w orzeczenie karne można zdefiniować negatywnie, to znaczy, że taka niewspółmierność nie zachodzi, gdy Sąd I instancji uwzględnił wszystkie istotne okoliczności, wiążące się z poszczególnymi ustawowymi dyrektywami i wskaźnikami jej wymiaru, inaczej ujmując, gdy granice swobodnego uznania sędziowskiego, stanowiącego ustawową zasadę sądowego wymiaru kary (art. 53 § 1 kk) nie zostały przekroczone w kontekście wymagań, wynikających z ustawowych dyrektyw wymiaru kary (por. wyrok SN z dnia 8.07.1982r. Rw 542/82, OSNKW 1982/12/90). Słowem niewspółmierność zachodzi wtedy, gdy orzeczona kara za przypisane przestępstwo nie uwzględnia należycie stopnia winy oskarżonego i społecznej szkodliwości czynu oraz nie realizuje w wystarczającej mierze celu kary w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa, z jednoczesnym uwzględnieniem celów wychowawczych i zapobiegawczych (vide wyroki SN z dn. 30.11.1990r., WR 363 / 90, OSNKW 1991, Nr 7-9, poz. 39, z dn. 02.02.1995r., II KRN 198 / 94, OSP 1995, Nr 6, poz. 18, wyrok SA w Poznaniu z dn. 06.04.1995r., II AKr 113/95, Prok. i Pr. 1995/11-12/30). Sytuacja taka, zdaniem Sądu Odwoławczego, w przedmiotowej sprawie jednak nie zachodzi. Przede wszystkim zawarta w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku ocena stopnia społecznej szkodliwości czynów przypisanych oskarżonemu jako znacznego jest jak najbardziej prawidłowa i zasługuje na aprobatę, gdyż w odpowiedni sposób uwzględnia ona wszystkie elementy, o których mowa w definicji legalnej z art. 115 § 2 kk. W tym zakresie Sąd Rejonowy prawidłowo zaakcentował rodzaj i charakter naruszonych dóbr (mienie), rozmiar wyrządzonej szkody (łącznie prawie 8.000 zł.), czasokres przestępnego zachowania (łącznie od sierpnia 2011r. do października 2015r), rodzaj i zakres naruszonych reguł i obowiązków, sposób i okoliczności popełnienia przestępstwa oraz postać zamiaru. Ponadto rozpoznając sprawę Sąd I instancji w uzasadnieniu wyroku wskazał jakie okoliczności potraktował w stosunku do oskarżonego obciążająco, a jakie łagodząco (dotychczasowa niekaralność) i czym kierował się wymierzając Z. Ś. za ciąg przestępstw z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 12 kk w zw. z art. 91 § 1 kk karę 1 roku pozbawienia wolności. Analiza uzasadnienia wyroku pozwala również na stwierdzenie, iż wymierzając oskarżonemu karę Sąd Rejonowy należycie uwzględnił wszystkie okoliczności przemawiające na jego korzyść, na co wskazuje fakt orzeczenia kary pozbawienia wolności w wymiarze niewiele odbiegającym od dolnej granicy ustawowego zagrożenia przewidzianego za tego rodzaju czyn. Nie budzą także żadnych zastrzeżeń rozstrzygnięcia Sądu I instancji dotyczące zastosowania zarówno środka probacyjnego w postaci warunkowego zawieszenia wykonania orzeczonej wobec oskarżonego kary pozbawienia wolności na okres próby 2 lat i zobowiązania go do informowania sądu o przebiegu okresu próby, jak i środka kompensacyjnego polegającego na zobowiązaniu go do naprawienia szkody w trybie art. 46 § 1 kk. Konkludując stwierdzić należy, iż wymierzona oskarżonemu Z. Ś. kara jest jak najbardziej sprawiedliwa uwzględniająca zarazem wszystkie dyrektywy wymiaru kary, o których mowa w art. 53 kk. W ocenie Sądu Okręgowego tak ukształtowana represja karna stwarza realne możliwości osiągnięcia korzystnych efektów poprawczych w zachowaniu tegoż oskarżonego. Powinna ona zarazem wywołać w jego świadomości przeświadczenie o nieuchronności kary oraz wyrobić poczucie odpowiedzialności i poszanowania prawa. Poza tym kara tego rodzaju i w tym wymiarze będzie oddziaływała właściwie na społeczeństwo, osiągając w ten sposób cele prewencji ogólnej, poprzez odstraszanie innych od popełniania tego typu przestępstw. Mając powyższe na uwadze, Sąd Okręgowy uznając obie wywiedzione apelację za niezasadne, na mocy art. 437 § 1 kpk utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, jako w pełni słuszny i trafny. Sąd odwoławczy, uwzględniając aktualną sytuację majątkową, finansową i rodzinną oskarżonego oraz wysokość jego zobowiązań finansowych na mocy art. 634 k.p.k. w zw. z art. 624 § 1 k.p.k. i art. 17 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 23.06.1973 r. o opłatach w sprawach karnych zwolnił go w całości od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze. Na mocy art. 29 ustawy Prawo o Adwokaturze i § 4 ust. 1 i 3, § 17 ust. 1 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 03 października 2016r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz. U. 2016.1714), zgodnie z wnioskiem, Sąd zasądził od Skarbu Państwa na rzecz Kancelarii Adwokackiej adw. J. P. kwotę 516,60 zł. brutto tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej oskarżonemu z urzędu w postępowaniu odwoławczym.