Sygn. akt I ACa 129/18 I ACz 181/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 26 października 2018 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Wincenty Ślawski Sędziowie: SA Małgorzata Dzięciołowska SO (del.) Jacek Świerczyński (spr.) Protokolant: sekr. sąd. Paulina Działońska po rozpoznaniu w dniu 26 października 2018 r. w Łodzi na rozprawie sprawy z powództwa M. K. przeciwko Skarbowi Państwa - (...) Zarządowi (...) w B. o zapłatę na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 18 października 2017 r. sygn. akt II C 258/14 oraz na skutek zażalenia powoda od postanowień zawartych w punktach
(1)powołanej do zespołu ad hoc. Również ta wspólna opinia uzupełniana była przez oboje biegłych pisemnie, a następnie także ustnie, co dało stronom możliwość wyjaśnienia wątpliwości. Wydając opinie pisemne uzupełniające, biegli oparli się na uaktualnionych w stosunku do 2010 roku, danych o faktycznym poziomie hałasu generowanego przez lotnisko wojskowe, ustalonych w przeglądzie ekologicznym z 20 stycznia 2016 roku. Argumenty, dla których Sąd uznał, że ocena w zakresie rewitalizacji akustycznej czyniona powinna być w oparciu o dane aktualne, przytoczone już zostały szczegółowo w uzasadnieniu postanowienia o zawieszeniu postępowania z 25 kwietnia 2016 roku, utrzymanego w mocy w ramach kontroli instancyjnej Sądu Apelacyjnego rozpoznającego zażalenie strony pozwanej. Dość przypomnieć, że uchwała o utworzeniu obszaru ograniczonego użytkowania z roku 2010 oparta została na przeglądzie ekologicznym z listopada 2005 roku, ocenie oddziaływania lotniska na środowisko z września 2006 roku, pomiarach poziomu hałasu z czerwca 2007 roku i punktowych pomiarach oraz obliczeniach według prognozy na rok 2010, przy ówczesnym założeniu, że standardy ochrony środowiska mogą nie być dotrzymane tylko w porze nocnej. Tymczasem, po wejściu w życie uchwały, z której strona powodowa wywodzi roszczenie o rewitalizację akustyczną, poziom hałasu na przedmiotowym obszarze uległ nasileniu na tyle, że skutkowało to wszczęciem, w czasie trwania niniejszego procesu, procedury zmierzającej do modyfikacji granic obszaru ograniczonego użytkowania i wprowadzenia ochrony zarówno dla pory nocnej jak i dziennej według zaktualizowanych izolinii poziomu hałasu, przekraczającego normy tak w dzień jak i w nocy. Jak wyjaśniła inż. K. D., jej ekspertyza została wydana bez przeprowadzenia zindywidualizowanych pomiarów rzeczywistego, punktowego poziomu hałasu na danej nieruchomości, bowiem biegła zastosowała przy opiniowaniu matematyczną metodę obliczeniową, w której wykorzystane zostały dane o zasięgu izolinii poziomu dźwięku dla lokalizacji budynku, które pozwoliły z kolei ustalić, czy wartości izolacji akustycznej przegród spełniają wymogi, do których odwołuje się uchwała. Wybór metody należy do biegłego. W tym konkretnym przypadku, Sąd wybór ten ocenia jako uzasadniony. Jak bowiem wyjaśniła biegła, odpowiadając na zarzut strony powodowej dotyczący braku indywidualnych pomiarów, metoda obliczeniowa, w granicach dopuszczalnego błędu, nie daje wyników istotnie odmiennych od metody wykorzystującej pomiary wykonywane w konkretnych pomieszczeniach. Skutkiem obrania metody matematycznej jest jednak to, że da ona faktyczny obraz sytuacji pod warunkiem wykorzystania prawidłowych i aktualnych danych wejściowych. Tymczasem, dane z 2009 roku są już „historyczne” i wymagają przeskanowania izolinii równoważnego poziomu dźwięku z uwzględnieniem faktycznych pór i ilości operacji lotniczych, a także trajektorii lotów. Obecnie, co nie jest sporne, zmienił się sposób wykorzystania lotniska zarówno w okresie dnia, jak i w nocy. Zwiększeniu uległa częstotliwość lotów w związku z wprowadzeniem w życie polsko – amerykańskiego porozumienia z 2011 r., na mocy którego na lotnisku Ł. stacjonować zaczęły wojska komponentu lotniczego S. Powietrznych Stanów Zjednoczonych w celu odbycia szkoleń z użyciem samolotów bojowych F-
- Z uwagi na to, że poziom hałasu na badanym obszarze ograniczonego użytkowania, w związku z wykorzystaniem lotniska, uległ nasileniu, Urząd Marszałkowski wszczął (zakończone już w dacie wyrokowania) postępowanie mające na celu zmodyfikowanie granic obszaru, w toku którego, w trybie przepisów ustawy Prawo ochrony środowiska, sporządzono sformalizowany dokument - przegląd ekologiczny obrazujący aktualny poziom oddziaływania lotniska na otoczenie. Skoro obrana przez biegłą matematyczna metoda opiniowania oparta jest na danych o izoliniach poziomu dźwięku, zasadne było posłużenie się izoliniami aktualnymi. Przyczyną szkody, o której naprawieniu zdecydował ustawodawca dając właścicielom budynków roszczenie pozwalające na dochodzenie kosztów potrzebnych dla rewitalizacji nie jest wszak ograniczony obszar użytkowania, a hałas, z powodu którego obszar ten się ustanawia. Linię orzeczniczą w tym zakresie przytoczono w uzasadnieniu postanowienia o zawieszeniu postępowania z 25 kwietnia 2016 roku. W związku z powyższym konieczne było uzupełnienie opinii poprzez oszacowanie spełnienia przez zabudowania strony powodowej wymagań akustycznych dostosowanych do realnego, aktualnego poziomu hałasu, przed którym właściciel ma prawo się zabezpieczyć, a następnie kosztów zasadnych dla wykonania zabezpieczenia. Z ekspertyzy przeprowadzonej przez inż. K. D. wynika, że w miejscu położenia nieruchomości powoda wartość emitowanego przez lotnisko hałasu przekracza normy powszechnie dopuszczalne w środowisku określone rozporządzeniem Ministra Sprawiedliwości z dnia 14 czerwca 2007 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku (Dz.U. nr 120, poz. 826), co oznacza, że powód jest lub będzie w przyszłości, z uwagi na wzrost liczby operacji lotniczych, zmuszony znosić hałas, który wykracza poza dopuszczalne normy. Skoro budynek powoda nie spełnia warunków normatywnego komfortu akustycznego, służy mu prawo domagania się od pozwanego kosztów stosownej rewitalizacji. Niezasadne są przy tym zarzuty strony pozwanej, że roszczenie jest przedwczesne jeśli strona powodowa prac nie dokonała i nie poniosła w związku z tym jeszcze kosztów rewitalizacji, oraz, że strona powodowa może okazać się bezpodstawnie wzbogacona, jeśli dany budynek nie spełnia powszechnie obowiązujących norm ochrony akustycznej. Kwestia czy roszczenie dotyczy zwrotu kosztów faktycznie już poniesionych czy też jest od tego niezależne, była już przedmiotem rozważań w praktyce sądowej. Zgodnie z utrwalonym już orzecznictwem, przepis art. 136 ust. 3 cytowanej wcześniej ustawy nie wyłącza obowiązku naprawienia szkody obejmującej koszt rewitalizacji, który nie został jeszcze poniesiony (tak SN w orzeczeniu z dnia 14 lipca 2016 r. III CSK 170/16). Co do spełnienia przez budynek „podstawowych”, powszechnie obowiązujących norm akustycznych, stwierdzić należy, że przepisy nie nakazują właścicielom dostosowywania budynków od dawna istniejących do sukcesywnie pojawiających się wymogów dla budynków nowoprojektowanych. Stąd wniosek, że strona powodowa korzystając z prawa uzyskania świadczenia wyrównującego koszt rewitalizacji nie może być traktowana jako wzbogacona o to, co wydatkowałaby chcąc doprowadzić budynek do norm stosowanych przy współczesnym projektowaniu dla hałasu normatywnego. Dlatego też wystarczające było ustalenie, że budynek nie spełnia wymogów izolacyjności akustycznej dla hałasu emitowanego w obszarze ograniczonego użytkowania, a następnie jakie prace dostosowawcze są uzasadnione i jaki będzie ich szacunkowy koszt. Niezasadne jest też pomniejszanie kosztu prac i materiałów niezbędnych do wykonania rewitalizacji o amortyzacje budynku, jak chce tego strona pozwana. Poniesienie tych nakładów pozwoli na uniknięcie ponadnormatywnego hałasu, a tym samym na korzystanie z niego zgodnie z przeznaczeniem. Ewentualne podwyższenie komfortu „jako skutek uboczny” rewitalizacji nie powinno obniżać należnego odszkodowania, bowiem właściciel budynku winien uzyskać pełną rekompensatę kosztów zapewnienia ochrony przed szkodliwym hałasem. (tak też Sąd Apelacyjny w Łodzi w sprawie I ACa 1549/14). Odnosząc się do kolejnych zarzutów, dotyczących szczegółowych już kwestii z zakresu wyceny prac, stwierdzić należy, że biegły S. S. zasadnie zaliczył do kosztów wykonania prac rewitalizujących, koszt malowania pomieszczeń, w których wymienione miałyby zostać okna. Nie wymaga wiedzy specjalnej to, że wymiana okien to także stosowna obróbka otworów okiennych. Zasadne jest po wykonaniu takich prac odświeżenie pomieszczenia, to jest jego malowanie. Sąd za wystarczające i odpowiadające doświadczeniu życiowemu, przyjmuje stwierdzenie biegłego, że zasadne jest umalowanie wszystkich ścian pomieszczenia, a nie tylko tej, w której wymieniano okno, a także sufitu. Nie jest też błędem przyjęcie przez biegłego założenia, że właściciel nieruchomości kupując okna we własnym zakresie, zapłaci stosowny podatek Vat, a także poniesie koszt transportu i utylizacji. Oczywiście inwestor może zakupić okna nie u producenta, a u usługodawcy wykonującego wymianę, równie jednak dobrze właściciel budynku sam może wykonać prace (o wyliczonej w opinii wartości) polegające na wstawieniu zakupionych przez siebie okien, lub kupić okna i zlecić ich obstalunek. Kolejna kwestia to wybór jednego z dwóch wariantów zaproponowanych przez biegłych w zakresie norm dotyczących akustycznej ochrony budynków. W zależności od przyjętego wariantu, obliczenia różnią się, przy czym, jak wiadomo Sądowi z racji rozpoznawania wielu podobnych spraw, nie ma prostej zależności między przyjętą normą a kosztem rewitalizacji typu wariant pierwszy czy drugi – niższe czy też wyższe odszkodowanie. Obliczenia kształtują się w zależności od wielu zmiennych dotyczących parametrów konkretnego budynku. W przekonaniu Sądu orzekającego, zasadne jest przyjęcie dla obliczeń i ustalenia odszkodowania normy nowszej i aktualnej, to jest PN- (...)-3:2015- (...), aczkolwiek nadal nieinkorporowanej do załącznika do Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. (Dz.U. Nr 75, poz. 690) w sprawie warunków technicznych, jakim odpowiadać powinny budynki ich usytuowanie. Zgodnie z ustawą o normalizacji (Dz.U. z 2002 roku nr 169 poz. 1386 z późn, zm.) stosowanie Polskich Norm jest dobrowolne. Także ich „włączenie” do aktów normatywnych, nie zawsze oznacza, że stają się normami powszechnie obowiązującymi, chyba, że wprost zostaną do nich przeniesione jako treść odpowiedniego przepisu, jak to ma miejsce w § 325 ust. 2 cytowanego wyżej Rozporządzenia z 12 kwietnia 2002 roku, w którym powołano jako obowiązującą do stosowania normę poprzednią PN-B- (...)-3:1999 i jak dotychczas nie zmieniono jej na nowszą - PN- (...)-3:2015- (...) (w dacie zamknięcia rozprawy przygotowana była już jednak zmiana Rozporządzenia polegającą na zmianie odpowiednich fragmentów załącznika stanowiącego wykaz Polskich Norm powołanych w tym akcie). Norma PN- (...)-3:2015- (...) stosowana jest zatem obecnie na zasadzie dobrowolności, tak jak wskazówka naukowo – techniczna odpowiadająca aktualnemu poziomowi wiedzy technicznej z zakresu budownictwa, dająca stosującemu ją pewność, że postępuje w sposób, który będzie w zgodzie ze sztuką budowlaną, nawet jeśli nie jest to sposób jedyny z możliwych. Jak wyjaśniła biegła, na etapie projektowania powszechnie stosowana jest już oczywiście norma nowsza, bowiem stać się ma ona niebawem częścią normatywnych warunków technicznych, jakim odpowiadać maja budynki. Nieracjonalne byłoby zatem projektowanie budynku według zasad, których zastosowanie, być może w niedalekiej przyszłości, skutkowałoby niemożnością dokonania odbioru technicznego budynku i uzyskaniem pozwolenia na użytkowanie. Biorąc to wszystko pod uwagę, Sąd nie znajduje powodów, dla których przy planowaniu rewitalizacji akustycznej budynku strony powodowej, odwoływać by się należało do wiedzy technicznej już nieaktualnej, aczkolwiek nadal funkcjonującej w akcie prawnym z zakresu prawa budowlanego jako wystarczającej. Dodatkowym jedynie argumentem jest planowana zmiana Rozporządzenia z 12 kwietnia 2002 roku, bowiem jest to zdarzenie przyszłe i niepewne. Natomiast argumentem bardzo istotnym, niedostrzeganym przez stronę pozwaną jest to, że omawiana tu uchwala z 9 lutego 2010 roku, odwołuje się w § 11 punkcie 2 właśnie do Polskiej Normy, bez wskazania o którą chodzi, przez co rozumieć należy z pewnością normę akustyczną aktualną. Mając powyższe okoliczności na uwadze, zasądzono od pozwanego Skarbu Państwa – (...) Zarządu (...) na rzecz powoda łączną kwotę 48.576,27 zł tytułem odszkodowania za spadek wartości należącej do niego nieruchomości i kosztów rewitalizacji wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 16 marca 2012 r. do dnia zapłaty (pkt 1 sentencji wyroku), a w pozostałym zakresie roszczenie powoda zostało oddalone (pkt 2 sentencji wyroku). O odsetkach za opóźnienie od w/w kwot orzeczono na podstawie art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. W myśl art. 455 k.c. regułą jest, że dłużnik pozostaje w zwłoce z zapłatą świadczenia bezterminowego (a takim jest odszkodowanie) od momentu wezwania go przez poszkodowanego do spełnienia tego świadczenia. Od tego momentu wierzyciel ma prawo żądać odsetek ustawowych za opóźnienie na zasadzie art. 481 § 1 k.c. Zasada ta dotyczyć może także odszkodowań należnych na podstawie art. 129 ust. 2 i art. 136 ust. 3 u.p.o.ś. Choć konkretna wysokość odszkodowania istotnie ustalana jest, gdy strony uciekają się do procesu, w momencie orzekania (art. 363 § 2 k.c.), to powstanie szkody w majątku powoda wiązać należy z datą 13 kwietnia 2010 r., kiedy to weszła w życie uchwała Nr LI/1469/10 z 9 lutego 2010 r. ustanawiająca obszar ograniczonego użytkowania dla lotniska Ł.. Powód żądał zasądzenia na jego rzecz odsetek od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty. Odpis pozwu został doręczony pozwanemu 1 marca 2012 r. Od tego momentu strona pozwana wiedziała już, że powód wystąpił z żądaniem i w jakiej kwocie. Sąd władny jest jednak orzec o obowiązku zapłaty odsetek stosownie do okoliczności konkretnej sprawy. W niniejszej sprawie Sąd brał pod uwagę celowość zweryfikowania zasadności żądania powoda przez stronę pozwaną chociażby poprzez ustalenie, na podstawie księgi wieczystej, ewidencji gruntów i budynków, czy istotnie powód jest legitymowany do wystąpienia ze zgłoszonymi , dwojakimi roszczeniami. Stąd do daty doręczenia odpisu pozwu, doliczono 14 dni, a odsetki zasądzono od dnia następnego po ich upływie. Odnosząc się do argumentu strony pozwanej o podwójnej niejako kompensacji poprzez ustalenie odszkodowania według cen aktualnych z daty orzekania i płatności odsetek od daty wezwania, Sąd podkreślić pragnie, że oba te mechanizmy przewidziane zostały wprost w powołanych już wyżej przepisach kodeksu cywilnego (363 § 2, 481 § 1 i 455 k.c.). Odsetki nie mają dziś dużego znaczenia kompensacyjnego jako równoważące skutki inflacji, są natomiast zawsze wynagrodzeniem za korzystanie z kapitału. Odsetki za czas opóźnienia zasądzone na podstawie art. 481 k.c., jeżeli ich stopa nie była oznaczona (§2) , mają wysokość ustawową. Od dnia 1 stycznia 2016 roku ustawodawca zróżnicował stopę odsetek ustawowych za opóźnienie i odsetek ustawowych kapitałowych. Niezależnie jednak od tej zmiany, odsetki, o których mowa w art. 481 k.c., były i są odsetkami za czas opóźnienia o stopie zmiennej określanej przez ustawodawcę. Dlatego też wystraczające jest wskazanie, że odsetki zasądzone wyrokiem na rzecz strony powodowej od pozwanej to odsetki za opóźnienie, których wysokość za poszczególne okresy wynika wprost z przepisów tak w okresie przed jak i po 1 stycznia 2016 roku. Wartość przedmiotu sporu wynosiła w niniejszej sprawie 88.000 zł. Powództwo zostało uwzględnione do kwoty 48.576,27 zł, co stanowi, w przybliżeniu do liczby całkowitej, 55% zgłoszonego żądania. W niniejszej sprawie powód został zwolniony w całości od kosztów sądowych i w związku z tym poniósł jedynie koszty zastępstwa procesowego, w tym także w postępowaniu zażaleniowym przed Sądem Apelacyjnym (zażalenie na postanowienie o zawieszeniu postępowania), w łącznej kwocie 5.400 zł. Zwolnienie Skarbu Państwa od uiszczania kosztów sądowych dotyczy wyłącznie tej ich części, które są opłatami. Skarb Państwa (jednostka reprezentująca Skarbu Państwa) obowiązany jest, w razie przegrania procesu, zwrócić kasie sądu wydatki, które zostały wyłożone za stronę przeciwną zwolnioną od kosztów sądowych, a nie podlegające ściągnięciu z zasadzonego na rzecz tej strony roszczenia (tak również Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 6.02.1960 OSN 4/1961 poz.98 i prof. dr hab. A. Zieliński w: Koszty sądowe w sprawach cywilnych, Komentarz 2015, Legalis). Koszty zastępstwa procesowego przez Prokuratorię Generalną Rzeczypospolitej Polskiej wyniosły, wraz z postępowaniem zażaleniowym, 5400 zł. Koszty nieuiszczone to opłata od pozwu 4400 zł, opłata od zażalenia 880 zł i wydatki pokryte tymczasowo z funduszu Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Łodzi w łącznej kwocie 7.273,14 zł, w tym ustalone już prawomocnie – 5.063,70 zł (w toku jest postępowanie zażaleniowe co do wynagrodzenia za opinie uzupełniającą biegłej K. D.). Kierując się zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, na podstawie art. 100 k.p.c., Sąd zasądził od pozwanego Skarbu Państwa na rzecz powoda kwotę 2.970 zł, co stanowi 55% poniesionych przez powoda z tego tytułu wydatków. Z kolei powód winien ponieść 45% kosztów zastępstwa procesowego strony pozwanej, co daje kwotę 2.430 zł zasądzoną bezpośrednio na rzecz Prokuratorii Generalnej RP jako jednostki organizacyjnej Skarbu Państwa, zgodnie z przepisem art. 32 ust. 1 ustawy normującej jej działanie. Z racji zastępstwa procesowego pełnionego przez PG RP, kwoty te nie mogą zostać skompensowane między stroną powodową a (...) Zarządem (...). Wobec tego, iż ostateczna kwota kosztów nieuiszczonych przez strony nie została do dnia wyrokowania ustalona (zaskarżone postanowienie o przyznaniu wynagrodzenia biegłej), na podstawie przepisu art. 108 § 1 zd. 2 k.p.c. Sąd rozstrzygną w wyroku o zasadach ich ponoszenia, z uwzględnieniem tego, że Skarb Państwa ponieść może jedynie odpowiednią do wyniku procesu część wydatków (bez opłat). Szczegółowe wyliczenie nastąpi po uprawomocnieniu się wyroku i postanowienia w przedmiocie wynagrodzenia biegłej. Jednocześnie Sąd postanowił nie obciążać powoda przypadającą na niego, stosownie do wyniku procesu, częścią nieuiszczonych opłat i wydatków, które co do zasady winny być ściągnięte z zasądzonego świadczenia. M. K. zwolniony był w całości od kosztów sądowych, ze względu na niemożność ich poniesienia bez uszczerbku dla koniecznego utrzymania. Sąd wziął pod uwagę aktualną sytuację materialną powoda, która nie pozwala na obciążenie go przedmiotowymi kosztami sądowymi, a także charakter sprawy, w której zasadność roszczeń co do wysokości zależna była od skomplikowanych wyliczeń biegłych. Apelację od przedmiotowego wyroku Sądu I instancji wywiodła Prokuratoria Generalna Rzeczypospolitej Polskiej, zaskarżając go w części, tj.: 1/. w punkcie 1: - w zakresie kwoty roszczenia głównego w wysokości 1.158,85 zł, - w zakresie odsetek ustawowych za opóźnienie za okres od dnia 16 marca 2012 r. do dnia 17 października 2017 r. (naliczanych od kwoty 48.576,27 zł), a od dnia 18 października 2018 r. do dnia zapłaty (naliczanych od kwoty 1.158,85 zł), - w zakresie całości zawyżonych kosztów zastępstwa procesowego przyznanego na rzecz powoda, z uwagi na nieprawidłowo ustalony stosunek rozdziału kosztów; 2/. w punkcie 3 – w zakresie nieprawidłowo ustalonego stosunku rozdziału kosztów zastępstwa procesowego na rzecz Skarbu Państwa – Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej, a zatem przyznania zaniżonych kosztów zastępstwa procesowego; 3/. w punkcie 4 – w zakresie nieprawidłowo ustalonego stosunku rozdziału kosztów. Skarżonemu orzeczeniu Prokuratoria Generalna Rzeczypospolitej Polskiej zarzuciła: I/. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 100 k.p.c.; II/. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: 1/. art. 362 k.c. w zw. z art. 354 k.c. oraz art. 41 i nast. ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług, 2/. art. 361 k.c. w zw. z art. 5 ust. 3 ustawy o normalizacji oraz w zw. z § 325 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, 3/. art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 363 § 2 k.c. i w zw. z art. 129 ust. 2 ustawy – Prawo ochrony środowiska. W oparciu o tak sformułowane zarzuty skarżąca wniosła o: 1/. zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa w zaskarżonej części i zasądzenie kosztów postępowania za I instancję na rzecz pozwanego od powoda, w tym kosztów zastępstwa procesowego na rzecz Skarbu Państwa – Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej zgodnie z ostatecznym wynikiem sprawy, ewentualnie o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania,
- w każdym zaś przypadku o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego na rzecz pozwanego od powoda, w tym kosztów zastępstwa procesowego na rzecz Skarbu Państwa – Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej, według norm przepisanych prawem, ewentualnie zgodnie z przedłożonym spisem kosztów. W trakcie rozprawy apelacyjnej w dniu 26 października 2018 roku skarżący, popierając apelację, dodatkowo podniósł, że w jego ocenie brak jest związku przyczynowego pomiędzy ustaloną przez Sąd I instancji szkodą, wywiedzioną ze skutków uchwały z 2010 roku w przedmiocie wprowadzenia obszarów ograniczonego użytkowania, bowiem uchwała ta została uchylona kolejną uchwałą Sejmiku Samorządowego Województwa (...) z dnia 25 października 2016 roku, a do tej okoliczności Sąd I instancji w ogóle się nie odniósł. Powód w odpowiedzi na apelację, jak również w trakcie rozprawy apelacyjnej, wnosił o jej oddalenie i zasądzenie od pozwanego na jego rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Powód zaś wywiódł od powyższego orzeczenia zażalenie na postanowienie zawarte w punktach
- i
- wyroku – w zakresie kosztów procesu (kosztów zastępstwa procesowego). Zaskarżonemu postanowieniu zarzucił naruszenie przepisów art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 109 § 1 i 2 k.p.c. oraz § 6 ust. 6 i § 13 ust. 2 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej z urzędu poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i nieprawidłowe wyliczenie wysokości kosztów zastępstwa procesowego obciążających strony niniejszego procesu. W konkluzji zażalenia wniósł o zmianę zaskarżonego postanowienia zawartego w punkcie
- wyroku poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda tytułem częściowego zwrotu kosztów zastępstwa procesowego kwoty 3.780 zł oraz o zmianę rozstrzygnięcia zawartego w punkcie
- wyroku poprzez zasądzenie od powoda na rzecz Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej kwoty 1.620 zł tytułem częściowego zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Skarżący wniósł także o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania zażaleniowego według norm przepisanych. W odpowiedzi na zażalenie Prokuratoria Generalna Rzeczypospolitej Polskiej wniosła o jego oddalenie oraz o zasądzenie od powoda na swoją rzecz kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Zarówno apelacja Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej, jak również zażalenie powoda jako bezzasadne podlegały oddaleniu. Przechodząc do poszczególnych zarzutów apelacji, w pierwszej kolejności należy wskazać, że chybiony jest zarzut naruszenia prawa materialnego, tj. art. 362 k.c. w zw. z art. 354 k.c. oraz art. 41 i nast. ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług. Kwestia wysokości stawki VAT tkwi w ocenie dopuszczalności jej zastosowania w konkretnym stanie faktycznym i prawnym. To, że przepisy ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług przewidują możliwość skorzystania z niższej stawki podatku VAT w razie zamówienia usługi wraz z powierzeniem wykonawcy zakupu materiałów budowlanych nie nakłada jednak na stronę obowiązku z nich skorzystania. Jest to bowiem uprawnienie, którego realizacji nie można wymuszać na poszkodowanym, zwłaszcza że roszczenie o zasądzenie kosztów potrzebnych do rewitalizacji akustycznej budynku na podstawie art. 129 ust. 2 i art. 136 ust. 3 ustawy Prawo ochrony środowiska nie jest uzależnione od uprzedniego poniesienia tych kosztów. Stąd też niewadliwie Sąd I instancji wywodzi, że nie jest błędem przyjęcie przez biegłego założenia, że właściciel nieruchomości kupując okna we własnym zakresie, zapłaci stosowny podatek VAT (przy uwzględnieniu 23% stawki), a także poniesie koszt transportu i utylizacji. Oczywiście inwestor może zakupić okna nie u producenta, a u usługodawcy wykonującego wymianę (przy uwzględnieniu 8% stawki podatku VAT), ale równie dobrze właściciel budynku sam może wykonać prace (o wyliczonej w opinii wartości), polegające na wstawieniu zakupionych przez siebie okien, lub kupić okna i zlecić ich obstalunek. Nietrafny jest również zarzut naruszenia prawa materialnego, tj. art. 361 k.c. w zw. z art. 5 ust. 3 ustawy o normalizacji oraz w zw. z § 325 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Przede wszystkim należy podzielić konstatację Sądu Okręgowego, że omawiana uchwała z dnia 9 lutego 2010 r. odwołuje się w § 11 pkt 2 do Polskiej Normy, bez wskazania o którą normę chodzi. Normą nowszą i aktualną jest norma PN- (...)-3:2015- (...). Prawidłowe jest zatem rozumowanie Sądu I instancji, że zasadne jest przyjęcie dla obliczeń i ustalenia odszkodowania tej właśnie normy. Okoliczność, że nie jest ona inkorporowana do załącznika do rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. (t.j. Dz.U. 2015 poz. 1422) w sprawie warunków technicznych, jakim odpowiadać powinny budynki ich usytuowanie, w płaszczyźnie rozpoznawanej sprawy nie odgrywa decydującego znaczenia. Uchwała z dnia 9 lutego 2010 r. odwołuje się bowiem w § 11 pkt 2 jedynie do Polskiej Normy, a nie do Polskiej Normy, która została zgodnie z § 325 ust. 2 inkorporowana do załącznika do przywołanego wyżej rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. (i jest to normaPN-B- (...)-3:1999). Biorąc pod uwagę powyższe, słusznie Sąd I instancji wskazuje, że argumentem bardzo istotnym jest, aby przez Polską Normę rozumieć nowszą, aktualną normę akustyczną. Argumentem dodatkowym – na co również zwraca uwagę Sąd Okręgowy – jest to, że zgodnie z ustawą o normalizacji (t.j. Dz. U. 2015 poz. 1483) stosowanie Polskich Norm jest dobrowolne. Zatem, norma PN- (...)-3:2015- (...) stosowana jest obecnie na zasadzie dobrowolności, jak wskazówka naukowo – techniczna odpowiadająca aktualnemu poziomowi wiedzy technicznej z zakresu budownictwa, dająca stosującemu ją pewność, że postępuje w sposób, który będzie w zgodzie ze sztuką budowlaną, nawet jeśli nie jest to sposób jedyny z możliwych. Jak zasadnie konkluduje Sąd Okręgowy – biegła wyjaśniła, że na etapie projektowania powszechnie stosowana jest już oczywiście norma nowsza. Nieracjonalne byłoby bowiem projektowanie budynków według zasad, których zastosowanie, być może w niedalekiej przyszłości, skutkowałoby niemożnością dokonania odbioru technicznego budynku i uzyskaniem pozwolenia na użytkowanie. Mając powyższe na względzie, Sąd II instancji nie znajduje przyczyn, dla których przy planowaniu rewitalizacji akustycznej budynku powoda, odwoływać się do wiedzy technicznej już nieaktualnej, aczkolwiek nadal funkcjonującej w akcie prawnym z zakresu prawa budowlanego jako wystarczającej. Bezzasadny jest także zarzut naruszenia prawa materialnego, tj. art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 363 § 2 k.c. i w zw. z art. 129 ust. 2 ustawy Prawo ochrony środowiska. Zarzuty apelacji skarżącego w tym zakresie nie zdołały podważyć ustaleń dotyczących terminu, od którego należy liczyć odsetki ustawowe za opóźnienie w niniejszej sprawie. Po pierwsze, skarżący nie kwestionował, że jego zobowiązanie miało bezterminowy charakter, a zatem powinien je spełnić po wezwaniu do zapłaty. W przedmiotowej sprawie powód żądał zasądzenia na jego rzecz odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty. Odpis pozwu został doręczony pozwanemu w dniu 1 marca 2012 r. Od tego momentu strona pozwana wiedziała już, że powód wystąpił z żądaniem i w jakiej kwocie. Sąd I instancji wziął jednak pod uwagę celowość zweryfikowania zasadności żądania powoda przez stronę pozwaną, chociażby poprzez ustalenie (na podstawie księgi wieczystej i wyciągu z ewidencji gruntów i budynków) czy istotnie powód jest legitymowany do wystąpienia ze zgłoszonymi, dwojakimi roszczeniami. Stąd też do daty doręczenia odpisu pozwu doliczono 14 dni, a odsetki zasądzono od dnia następnego po ich upływie. Należy mieć na uwadze, że po doręczeniu w dniu 1 marca 2012 r. odpisu pozwu w przedmiotowej sprawie skarżący nie uznał powództwa i nie dokonał jakiejkolwiek kalkulacji szkody poniesionej przez powoda, choć miał możliwości organizacyjne, aby samodzielnie oszacować wysokość szkody. Tym samym nie musiał oczekiwać na wydanie wyroku w celu wypłaty powodowi odszkodowania. Podkreślenia też wymaga, że wyrok zasądzający należne powodowi odszkodowanie nie ma charakteru konstytutywnego, lecz deklaratoryjny. Po drugie, w ocenie Sądu Apelacyjnego w tym składzie, zasądzając na rzecz powoda odsetki ustawowe za opóźnienie po upływie 14 dni od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu Sąd I instancji nie dopuścił się naruszenia art. 363 § 2 k.c. Podzielić należy stanowisko wyrażone w wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 maja 2017 r., sygn. akt I ACa 356/16, że art. 363 k.c. określa zasadę obliczania odszkodowania, a nie wymagalność roszczenia, którą należy oceniać z perspektywy art. 455 k.c. Odsetki za opóźnienie, z art. 481 § 1 k.c., należą się wierzycielowi nie dlatego, że wyrządzono mu szkodę, ale dlatego, że jej w terminie nie naprawiono, i to niezależnie od tego, czy wierzyciel poniósł szkodę w związku z opóźnieniem i w jakiej wysokości. Podkreślić też należy, że wierzyciel nie ma obowiązku wykazywania szkody poniesionej w wyniku nieterminowej zapłaty ani udowadniania, że w chwili otrzymania wezwania dłużnik dysponował wiedzą niezbędną do oszacowania wielkości roszczenia. To na dłużniku ciąży obowiązek dowodzenia, że w tym wypadku występują szczególne okoliczności podważające powstanie stanu wymagalności roszczenia w chwili wezwania do zapłaty. W niniejszej sprawie pozwany tego rodzaju okoliczności nie wykazał. Co więcej, jak już wyżej zasygnalizowano, charakter roszczenia powoda i powszechność analogicznych roszczeń innych właścicieli, których nieruchomości położone były w tej samej strefie obszaru ograniczonego użytkowania, w połączeniu z już wcześniej rozpatrywanymi przez sądy powództwami dotyczącymi tożsamych roszczeń związanych z utworzeniem obszarów ograniczonego użytkowania wokół innych polskich lotnisk, umożliwiało pozwanemu oszacowanie z dość dużą dokładnością wielkości wchodzącego w grę odszkodowania. Zgodnie z treścią art. 361 § 2 k.c. zasadą jest pełna rekompensata szkody. Biorąc zaś pod uwagę przeważającą obecnie funkcję odsetek jako wynagrodzenia za możliwość korzystania z pieniędzy należnych wierzycielowi i utratę – wobec stabilizacji cen – funkcji waloryzacyjnej, która wcześniej przeważała wobec zjawisk inflacyjnych, nie sposób dostrzec podstawy do automatycznego zasądzania odsetek od daty wyroku. Takie zasądzanie często bowiem prowadzić będzie do pokrzywdzenia wierzyciela, czyniąc pozwanego beneficjentem długotrwałości procesu sądowego i niesolidności jako dłużnika. Z tych względów zaskarżone rozstrzygnięcie w zakresie przyznania odsetek za okres liczony po upływie 14 dni od dnia doręczenia odpisu pozwu nie prowadzi do sprzecznego z funkcją tego świadczenia z art. 481 § 1 k.c. przysporzenia uprawnionemu korzyści finansowych, nieuzasadnionych zakresem zobowiązania pozwanego określonym w omówionych wyżej przepisach ustawy Prawo ochrony środowiska. Wreszcie, nie może odnieść oczekiwanego przez apelującego skutku zarzut – który wprawdzie nie został zgłoszony w treści apelacji pisemnej, a dopiero w trakcie rozprawy apelacyjnej w dniu 26 października 2018 r., jednakże mieścił się w zakresie zaskarżenia – mianowicie, że w ocenie skarżącego brak jest związku przyczynowego pomiędzy ustaloną przez Sąd I instancji szkodą, wywiedzioną ze skutków uchwały z dnia 9 lutego 2010 r. w przedmiocie wprowadzenia obszarów ograniczonego użytkowania, bowiem uchwała ta została uchylona kolejną uchwałą Sejmiku Samorządowego Województwa (...) z dnia 25 października 2016 r., a do tej okoliczności Sąd I instancji w ogóle się nie odniósł. Otóż, zauważyć należy, że Sąd Okręgowy zasądził na rzecz powoda odszkodowanie rzeczywiście abstrahując od ustaleń nowo wydanej uchwały Sejmiku Województwa (...) z dnia 25 października 2016 r. Wbrew jednak stanowisku skarżącego, Sąd I instancji prawidłowo rozważył żądanie zgłoszone przez powoda i trafnie zakwalifikował na podstawie przepisów art. 129 ust. 2 i art. 136 ust. 3 ustawy Prawo ochrony środowiska. Taka materialnoprawna podstawa roszczenia zgłoszonego przez powoda nie jest przy tym kwestionowana przez skarżącego, co zresztą zrozumiałe, z uwagi na twierdzenia faktyczne pozwu i skonstruowane na ich podstawie żądania wprost wywiedzione z wymienionych wyżej przepisów ustawy Prawo ochrony środowiska. To sam pozwany w piśmie procesowym z dnia 10 marca 2017 r. (k. 267), w odpowiedzi na pismo procesowe pełnomocnika powoda (k. 258 – 260), zgłaszał zastrzeżenia do tezy dowodowej dla biegłych skonstruowanej przez Sąd I instancji i wnosił o reasumpcję postanowienia, podnosząc że powód nie sformułował swoich roszczeń w związku z podjęciem uchwały z dnia 25 października 2016 r., a zasadnicze znaczenie ma stanowisko powoda, który nie zdecydował się na zmianę podstawy faktycznej swoich żądań. Należy przy tym podkreślić z całą stanowczością, że apelujący pomija, iż Sąd Okręgowy miał w polu widzenia okoliczność uchylenia uchwały nr LI/1469/10 Sejmiku Województwa (...) z dnia 9 lutego 2010 r. i podjęcia w dniu 25 października 2016 r. nowej uchwały w sprawie utworzenia obszaru ograniczonego użytkowania dla lotniska Ł. nr XXIX/379/
- Wynika to jednoznacznie z części motywacyjnej uzasadnienia zaskarżonego wyroku, w której Sąd Okręgowy wskazuje, że do powyższej zmiany doszło na skutek zwiększenia częstotliwości lotów samolotów bojowych F-16 i nasilenia poziomu hałasu, co doprowadziło do konieczności poszerzenia granic tego obszaru. Okoliczności te są niesporne, podobnie jak fakt, że działki stanowiące własność powoda nadal znajdują się w strefie obszaru ograniczonego użytkowania. W tych warunkach szczegółowe ustalenia odnośnie do aktualnego poziomu hałasu na przedmiotowych działkach nie były niezbędne do ustalenia spadku wartości rynkowej nieruchomości, gdyż istotne znaczenie dla oceny roszczenia odszkodowawczego w tej części ma jedynie położenie nieruchomości, które się nie zmieniło, skoro nadal znajduje się ona w podobszarze A i jej użytkowanie objęte jest ograniczeniami trafnie zdekodowanymi przez Sąd I instancji. Zatem, jeśli idzie o żądanie zasądzenia kosztów niezbędnych do rewitalizacji akustycznej budynku, biorąc pod uwagę niekwestionowane ustalenia odnośnie do charakteru i przyczyn podjęcia aktualnie obowiązującej uchwały Nr XXIX/379/16 (zwiększenie ruchu lotniczego samolotów F-16 i związane z tym nasilenie hałasu, skutkujące rozszerzeniem obszaru ograniczonego użytkowania), jedynie wzmacnia argumentację żądań pozwu. Skoro do stwierdzonych przez Sąd Okręgowy uszczerbków doszło, gdy ruch lotniczy był mniejszy i generował mniejszy hałas, jest oczywiste, że nie zniknęły w sytuacji wzrostu nasilenia czynników determinujących ustanowienie obszaru ograniczonego użytkowania. Zauważyć należy, że skarżący nawet nie próbował dowodzić, przedstawiając stosowną argumentację, że jest odwrotnie, a więc że zwiększenie poziomu hałasu stanowi czynnik powodujący wzrost wartości nieruchomości oraz obniża wymogi niezbędnej izolacji akustycznej w stosunku do okresu, gdy poziom tego rodzaju immisji był mniejszy. Zaakcentować przy tym należy, że wydanie kolejnej uchwały, w ustalonym stanie faktycznym, potwierdza jedynie, że nadal zachodzi przesłanka niemożności utrzymania określonych standardów jakości środowiska w związku z funkcjonowaniem lotniska w Ł.. Co więcej, jak ustalił Sąd Okręgowy uchwała z dnia 9 lutego 2010 r. precyzowała wymagania akustyczne dla obszaru ograniczonego użytkowania dla lotniska Ł. wyłącznie dla pory nocnej, gdyż została ona podjęta przy założeniu, że tylko w porze nocnej nie mogą być dotrzymane standardy ochrony środowiska, zaś w dacie utworzenia obszaru ograniczonego użytkowania nie uwzględniono prognozy ruchu dla lotniska w przyszłości. Obecnie nie jest możliwe utrzymanie tych standardów także w porze dziennej. Na zakończenie należy podkreślić, że chybiony jest również zarzut apelacji naruszenia przepisów postępowania, tj. art. 100 k.p.c. – w zakresie nieprawidłowo ustalonego stosunku rozdziału kosztów. Skarżący upatruje tegoż naruszenia w rozszerzeniu przez powoda powództwa w piśmie procesowym z dnia 31 marca 2016 r. o 15.900 zł, a przez to przyjęcia przez Sąd I instancji nieprawidłowej wartości w zakresie roszczenia oddalonego, a co za tym idzie nieprawidłowo rozdzielenia kosztów procesu pomiędzy stronami. Pomijając już okoliczność, że Sąd zarówno I, jak również II instancji nie do końca podziela pogląd, iż w rzeczywistości doszło do rozszerzenia powództwa, apelujący traci z pola widzenia, że zgodnie z § 19 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U.2015.1800) w razie zmiany w toku postępowania wartości stanowiącej podstawę obliczenia opłat, bierze się pod uwagę wartość zmienioną, poczynając od następnej instancji. Rozporządzenie to weszło w życie w dniu 1 stycznia 2016 r. Zważywszy zatem na treść § 21 przywołanego wyżej rozporządzenia, zgodnie z którym do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie rozporządzenia stosuje się przepisy dotychczasowe do czasu zakończenia postępowania w danej instancji, w niniejszej sprawie będzie miało zastosowanie rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U.2013.461 t.j.) – (powództwo wytoczono bowiem z w dniu 7 lutego 2012 r.). Zastosowanie jednakże przepisów tegoż rozporządzenia przyniesienie ten sam skutek prawny. Zgodnie bowiem z § 4 ust. 2 rozporządzenia w razie zmiany w toku postępowania wartości stanowiącej podstawę obliczenia opłat, bierze się pod uwagę wartość zmienioną, poczynając od następnej instancji. Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe rozważania Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 385 k.p.c., oddalił apelację jako bezzasadną. Przechodząc do zażalenia powoda, należy stwierdzić, że ono także nie mogło odnieść postulowanego przez skarżącego skutku. Żalący zaskarżonemu postanowieniu zarzucił naruszenie przepisów art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 109 § 1 i 2 k.p.c. oraz § 6 ust. 6 i § 13 ust. 2 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U.2013.461 t.j.) poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i nieprawidłowe wyliczenie wysokości kosztów zastępstwa procesowego obciążających strony niniejszego procesu. Skarżący upatrywał tegoż naruszenia w tym, że jedno z zażaleniowych postępowań incydentalnych (dotyczące zawieszenia postępowania przez Sąd I instancji) zostało w całości wygrane przez powoda (drugie z takich postępowań również zakończyło się wygraną powoda w całości – w przedmiocie właściwości miejscowej Sądu, jednakże co do tegoż postępowania, z uwagi na niezłożenie wniosku o uzupełnienie postanowienia Sądu Apelacyjnego o koszty postępowania zażaleniowego, powód nie kwestionował nieprzyznania kosztów zastępstwa procesowego). Żalący wskazywał, że co do kosztów postępowania rozstrzygającego sprawę co do istoty Sąd Okręgowy prawidłowo rozdzielił koszty stosunkowo, proporcjonalnie do wygranej/przegranej w sprawie każdej ze stron procesu. Natomiast co do kosztów postępowania zażaleniowego (w przedmiocie zawieszenia postępowania) Sąd I instancji nie powinien rozdzielać ich proporcjonalnie do wyniku sprawy co do istoty, ale zasądzić koszty tegoż postępowania w całości od pozwanego na rzecz powoda. Z poglądem tym nie sposób się zgodzić. Zgodnie z utrwalonym stanowiskiem judykatury, w tym Sądu Najwyższego, decydujące znaczenie ma całościowy wynik procesu. Orzecznictwo to jest obszerne, a zatem wystarczające będzie tutaj powołanie jednego z ostatnich orzeczeń Sądu Najwyższego – postanowienia z dnia 6 lutego 2018 r. w sprawie o sygn. III UZ 15/17, LEX nr 2450258, w którym wskazano, że „Zgodnie z przepisem art. 108 § 1 zdanie
- k.p.c., sąd rozstrzyga o kosztach w każdym orzeczeniu kończącym sprawę w instancji. Analizując powyższy przepis nie można pominąć ogólnej zasady rządzącej kosztami procesu. Zasada ta wyrażona została w art. 98 § 1 k.p.c., zgodnie z którym strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Decydujące zatem znaczenie ma wynik procesu, a nie jego poszczególnych etapów. Wynik procesu to rozstrzygnięcie o sprawie jako całości.”. Dla potwierdzenia tegoż poglądu można również przywołać postanowienie Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 14 maja 2014 r. w sprawie I ACz 762/14, LEX nr 1466888, zgodnie z którym „Zasada odpowiedzialności za wynik procesu jest naczelną zasadą w zakresie kosztów procesu przyjętą przez kodeks postępowania cywilnego. Zgodnie z tą zasadą powód wygrywający proces ma prawo żądać zwrotu także kosztów postępowania incydentalnego.”. Konkludując, zażalenie powoda, jako niezasadne, podlegało oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. w zw. z art. 397 § 2 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik postępowania. Na należność z tego tytułu składa się wynagrodzenie pełnomocnika powoda w wysokości ustalonej zgodnie z § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U.2015.1800). O kosztach postępowania zażaleniowego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. i w zw. z art. 397 § 2 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik postępowania. Na należność z tego tytułu składa się wynagrodzenie pełnomocnika Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej w wysokości ustalonej zgodnie z § 2 pkt 2 w zw. z § 10 ust. 2 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U.2015.1800).