← Polska

III Ca 482/18

Sygn. akt III Ca 482/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 29 sierpnia 2018r. Sąd Okręgowy w Gdańsku III Wydział Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: SSO Krzysztof Gajewski (spr.) SSO Bo

§ 1, art.

385 2 kc w zw. z art. 405 kc, art. 410 § 2 kc oraz art. 69 ust. 1 Prawa Bankowego, przez ich niewłaściwe zastosowanie, w szczególności poprzez:

  1. a)błędną wykładnię i w konsekwencji bezpodstawne przyjęcie, że sporne postanowienia Umowy dotyczące (...) nie określały głównych świadczeń stron,
  2. b)błędną wykładnię i nieuzasadnione stwierdzenie, że w niniejszej sprawie występują przesłanki:
  3. a)kształtowania praw i obowiązków powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami,
  4. b)rażącego naruszenia interesów konsumentów, co zdaniem Sądu I instancji miało przejawiać się faktem niedoinformowania powoda, 2. Art. 118 kc w zw. z art. 120 kc i art. 405 kc poprzez jego wadliwą wykładnię i zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że sporne świadczenie dotyczące (...) uiszczone przez powoda na podstawie z góry ustalonych parametrów, nie było świadczeniem okresowym i podlegało 10-letniemu a nie co najwyżej 3 – letniemu terminowi przedawnienia, jak to zarzucał pozwany, podczas gdy z literalnej wykładni przedmiotowych przepisów wynika, że termin przedawnienia roszczeń powoda to okres 3 lat,
  5. a)art. 405 kc i art. 410 § 2 kc przez ich niewłaściwe zastosowanie oraz art. 409 kc przez jego niezastosowanie i stwierdzenie, że bank bezpodstawnie wzbogacił się kosztem powoda oraz zasądzenie na rzecz powoda zwrotu pobranej opłaty (...), podczas gdy, nawet w razie najbardziej niekorzystnej dla pozwanego interpretacji stanu prawnego i faktycznego niniejszej sprawy, w świetle tych przepisów powód nie mógłby żądać zwrotu kwoty przekazanej ubezpieczycielowi, W związku z powyższym, skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie powództwa wobec banku w całości, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Gdyni. W każdym alternatywnym przypadku skarżący wniósł również o zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów procesu za postępowanie w I oraz II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, według norm przepisanych. W uzasadnieniu apelacji skarżący podniósł, iż nie sposób zgodzić się z ustaleniami Sądu, że zawarte w treści umowy postanowienia (...) nie podlegały negocjacji. Skarżący podniósł, iż powód wybrał pozwany Bank oraz zawnioskował o konkretne zabezpieczenie – (...). (...) i świadomy wybór sam w sobie jest podstawą do uznania za zasadne stwierdzenie, że sporne warunki dotyczące (...) podlegały negocjacjom. Skarżący wskazał, iż to powód ustalił warunki finansowe kredytu, a także warunki (...), wybrał nieruchomość determinującą cenę kredytowaną na podstawie umowy, okres trwania umowy oraz wysokość wkładu własnego i walutę, m.in. te warunki określały wysokość spornych opłat z tytułu (...). Pozwany wskazał, iż powód, kalkulując wszelkie „za” i „przeciw” zdecydował się na korzystne dla niego rozwiązanie finansowe, pozwalające na optymalizację zobowiązań kredytowych bez konieczności angażowania własnych środków na minimalny wkład własny, czy też udzielenia innego zabezpieczenia kredytu. Zdaniem skarżącego, potwierdzeniem zasadności apelacji w zakresie naruszenia przepisów postępowania i nieprawidłowego przeprowadzenia postępowania dowodowego jest również potraktowanie przez Sąd I instancji zeznań przesłuchanego świadka. Zdaniem skarżącego Sąd błędnie założył, że zeznania świadka M. D. w związku z tym, że nie brała udziału w zawarciu Umowy z Powodem nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. W trakcie współpracy z Bankiem świadek M. D. zajmowała się obsługą kredytobiorców zainteresowanych kredytami hipotecznymi, w tym – indeksowanymi do waluty obcej, objętymi ochroną (...), a zatem posiadała wiedze ogólną, wynikająca z jej doświadczenia oraz stażu pracy i pełnionych w Banku funkcji. Sąd I instancji bezkrytycznie przyjął natomiast w całości twierdzenia powoda pomimo, że był on zainteresowany przedstawieniem swojej wersji wydarzeń, a strona powodowa nie przedstawiła jakiegokolwiek bardziej wiarygodnego dowodu na poparcie swoich twierdzeń. Skarżący podniósł również, iż w Umowie oraz Regulaminie wskazał stałą i gwarantowaną w trakcie całej umowy kredytowej opłatę związaną z brakiem wymaganego wkładu własnego Kredytobiorców, wyliczaną na podstawie jednoznacznego wzoru oraz z uwzględnieniem poinformowania Powoda o ryzyku kursowym, które miało wpływ na kwestie (...). Jednocześnie Bank – kierując się słusznym interesem Banku oraz Powoda – zobowiązał się, że tak skalkulowana wysokość opłaty winna pokryć bez dodatkowego obciążania powoda wszelkie, zmieniające się w czasie, koszty wynikające z faktu udzielenia kredytu w wysokości przewyższającej maksymalne poziomy (...) (80% dla kredytów indeksowanych do waluty obcej). Skarżący wskazał, iż umowa generalna ubezpieczenia określała wysokość opłaty odprowadzanej przez Bank na rzecz Ubezpieczyciela. Powód był natomiast zobowiązany do refinansowania kosztów (...), określonych w Umowie i Regulaminie, które nie były ograniczone wyłącznie do wysokości składki. Wiedza Powoda wyczerpywała wszystkie istotne z ich perspektywy aspekty funkcjonowania (...). Nadto, zdaniem pozwanego Sąd I instancji przez błędną wykładnię prawa materialnego doszedł do nieuzasadnionego stwierdzenia występowania w niniejszej sprawie przesłanki kształtowania praw i obowiązków powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. Zdaniem Sądu I instancji miało się to przejawiać niedoinformowaniem powoda w zakresie mechanizmu funkcjonowania (...). Są to wnioski nieprawidłowe. Skarżący wyjaśnił, iż ubezpieczenie (...) nie jest sposobem zabezpieczenia narzucanym przez Bank, lecz wyjątkiem od standardowej sytuacji. Postępowanie Banku w tych niestandardowych okolicznościach determinują wszelkiego rodzaju rygory wynikające zarówno z procedur wewnętrznych, jak i norm prawa powszechnie obowiązującego, w szczególności Prawa Bankowego. Pozwany podkreślił, iż to powód wybrał walutę oraz wybrał kwotę kredytu. Autonomiczność i złożoność decyzji powoda wyklucza możliwość narzucenia mu jakichkolwiek warunków umowy, w tym w zakresie (...) Powód zdawał sobie sprawę jakie dokumenty podpisuje. Skarżący wskazał również, iż Sąd I instancji dokonał niewłaściwego zastosowania w niniejszej sprawie prawa materialnego, a to art 410 § 2 kc i art. 405 kc. Skarżący wskazał, iż bank pobierał przedmiotowe opłaty nie w celu wzbogacenia się, a w celu refinansowania kosztów (...). Zgodnie z art. 405 kc, kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby związany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. W ocenie strony pozwanej żadna z przesłanek nie zaistniała. Pozwany wyjaśnił, że w żaden sposób kosztem powoda się nie wzbogacił, tym bardziej bezpodstawnie, a świadczenie z tytułu (...) jest świadczeniem należnym. Bank jednocześnie nie mógł przewidywać konieczności zwrotu przedmiotowych opłat i zużył je w rozumieniu art. 409 k.c. Nadto, pozwany wskazał, iż roszczenie dochodzone pozwem – jako roszczenia okresowe – przedawniają się z upływem trzech lat. Okresowy charakter świadczeń potwierdza w szczególności o, że opłaty te były cykliczne – uiszczane co 36 miesięcy, nie stanowiły części z góry określonej całości, regulowanie opłat nie miało z góry ustalonego terminu końcowego, zobowiązanie lezące u podstaw roszczenia powoda ma charakter bezterminowy, gdyż ani ustawa, ani umowa stron nie przewiduje terminu wymagalności takiego zobowiązania. W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie. Sąd Okręgowy, będąc jako instancja merytoryczna obowiązany poczynić własne ustalenia faktyczne i ocenić je samodzielnie z punku widzenia prawa materialnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 kwietnia 2000 roku, III CKN 812/98, OSNC z 2000 r., Nr 10, poz. 193), uznał poczynione przez Sąd I instancji ustalenia faktyczne oraz dokonaną ocenę prawną tych ustaleń za prawidłowe i w konsekwencji przyjął je za własne, co czyni zbędnym ich ponowne przedstawianie. ( por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2013r. I CSK 156/13). Oceniając zarzuty apelacji wskazać należy, że zarówno w sferze przepisów procesowych, jak i materialnoprawnych sprowadzają się one do wykazania, iż z materiału dowodowego przedmiotowej sprawy nie można było wyprowadzić wniosku, że uregulowanie dotyczące ustalenia ubezpieczenia niskiego wkładu własnego stanowiło klauzulę niedozwoloną w rozumieniu art.

k.c., a w konsekwencji, że świadczenie pobrane od powoda tytułem składek jest nienależne i podlega zwrotowi. Mając na uwadze powyższe, oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego dokonywać należy w kontekście przesłanek materialoprawnych stanowiących podstawę rozstrzygnięcia, nie jest bowiem możliwe samodzielne dokonanie weryfikacji przeprowadzonej oceny dowodów bez jednoczesnego omówienia prawidłowości ustaleń w zakresie istnienia przesłanek decydujących o uznaniu przedmiotowych postanowień umowy za niedozwolone. Nie można zgodzić się ze skarżącym, że Sąd Rejonowy naruszył przepis art. 233 § 1 k.p.c. Argumentacja skarżącego, który w apelacji forsuje własną, korzystną dla siebie wersję stanu faktycznego nie jest wystarczająca do uznania podniesionego zarzutu za skuteczny. Nie wystarcza także wyrażenie dezaprobaty dla oceny dowodów prezentowanej przez Sąd I instancji. Subiektywne przekonanie strony o tym, którym dowodom należy przyznać wiarę oraz przeświadczenie strony o odmiennej ocenie poszczególnych środków dowodowych nie może być podstawą kwestionowania swobodnej oceny dowodów dokonywanej przez Sąd (por. wyrok SA w Szczecinie z 24 września 2015 r., III AUa 962/14). Wbrew stanowisku strony pozwanej Sąd Rejonowy dokonał wszechstronnej i wyczerpującej analizy materiału dowodowego i wywiedzione przez niego konkluzje były trafne. Stan faktyczny opiera się na dowodach, których ocena odpowiada wskazaniom wynikającym z treści art. 233 § 1 k.p.c, zaś przeprowadzone w toku postepowania dowody zostały przez Sąd Rejonowy przywołane i omówione. Wbrew twierdzeniom skarżącego, Sąd I instancji analizował postanowienia Regulaminu i umowy, wielokrotnie odnosząc się w pisemnych motywach uzasadnienia do wynikających z nich unormowań. Poza tym większość ustalonych przez Sąd Rejonowy faktów była między stronami bezsporna. Nie można też zarzucić, by Sąd I instancji na tle przeprowadzonych dowodów budował wnioski, które z nich nie wynikają. Z kolei zarzut niewyprowadzenia wniosków konkurencyjnych, podanych przez skarżącego nie mieści się w zakresie przywołanej normy. Za utrwalony w orzecznictwie uznać należy pogląd, że jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 kpc) i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, II CKN 817/00). Uwzględniając zebrany w sprawie materiał dowodowy Sąd Rejonowy właściwie ustalił, że podczas zawierania umowy kredytu powód nie został poinformowany o treści umowy ubezpieczenia niskiego wkładu i dlatego zasadnie uznał, iż postanowienia tej umowy nie były uzgodnione indywidualnie. Za podstawę ustaleń w tym zakresie prawidłowo Sąd I instancji uznał zeznania powoda ocenione w świetle pozostałego zebranego w sprawie materiału dowodowego, w tym zeznania, w których stanowczo stwierdził, iż „nie dano mu możliwości ingerowania w treść umowy” (00:16.09 k. 386), jak również, iż to nie on wypełniał wniosek (00:24:13 k. 387). Wbrew zawartym w apelacji twierdzeniom, w ocenie Sądu Okręgowego nie można uznać, że skoro powód mógł podjąć decyzję, co do zawarcia umowy, oraz sposobu zabezpieczenia, to oznacza to, że postanowienia (...) podlegały negocjacjom. Czym innym jest bowiem decyzja o zawarciu umowy, a czym innym negocjowanie szczególnego jej zapisu dotyczącego ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Przedstawiona przez skarżącego argumentacja nie prowadzi do podważenia ustaleń Sądu Rejonowego, który prawidłowo skonstatował, że powód nie miał informacji o ubezpieczeniu niskiego wkładu własnego i nie znał jego zakresu. Pozwany nie wykazał bowiem, że w chwili zawierania umowy kredytowej informował powoda o warunkach ubezpieczenia. Takiego wniosku nie przekreśla okoliczność, której skarżący nadaje szczególne znaczenie, że powód nie przeczytał umowy kredytu. Z umowy nie wynikają szczegółowe warunki ubezpieczenia, a zatem nawet niezapoznanie się z jej treścią nie może prowadzić do wniosków przedstawionych przez skarżącego albowiem ani postanowienia umowy, ani regulaminu nie zawierają informacji pozwalających na szczegółowe ustalenie warunków ubezpieczenia. Okolicznością pozostającą w rozpoznawanej sprawie poza sporem jest również to, że powodowi nie zostały przedstawione ogólne warunki ubezpieczenia, jak również sam dokument przedmiotowej umowy. W konsekwencji stwierdzić trzeba, że powód nie miał możliwości ustalenia warunków ubezpieczenia, jak również nie miał żadnego wpływu na jej treść, a tym bardziej oceny, czy kwota, o zapłatę której mógłby wystąpić przeciwko niemu ubezpieczyciel w ramach roszczenia zwrotnego, jest kwotą należną, czy też wygórowaną. Błędnie przy tym skarżący wskazuje, iż wpływ powoda na treść przedmiotowych regulacji wynikał z faktu, iż mógł on wnieść dodatkowe środki pieniężne na pokrycie brakującego wkładu własnego lub zaoferować inny sposób zabezpieczenia, albowiem sytuacja, w której powód się znalazł zmuszała go do zawarcia umowy, w której znajdowało się kwestionowane postanowienie (00:16:58, k. 386v-387). I to właśnie do treści tego postanowienia należało się odnieść, z punktu widzenia przesłanek wynikających z art.

§ 1

k.c., a nie hipotetycznych i nierealnych, w okolicznościach n/n sprawy, założeń przedstawianych przez skarżącego. Podkreślić jednocześnie należy, iż oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art.

§ 1k.c.), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (por.

orz. Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018r., III CZP 29/17). Brak tym samym podstaw do rozpatrywania ewentualnych możliwości, z których mógłby skorzystać powód w oparciu o poszczególne zapisy zawarte w przedmiotowej umowie, w okresie jej trwania. W ocenie Sądu Okręgowego, nie można również uznać, iż Sąd Rejonowy dokonał błędnej oceny zeznań świadka M. D.. Podkreślić należy, iż Sąd ten słusznie uznał, iż zeznania świadka nie były przydatne w zakresie dotyczącym udzielenia powodowi informacji, czy wyjaśnień, co do treści postanowień umownych, albowiem świadek nie brała udziału w procedurze zawierania umowy z powodem i w związku z tym nie posiadała informacji w tym przedmiocie. Ocena przeprowadzenia negocjacji postanowień umownych oraz informowania konsumenta o szczegółowej treści stosunku prawnego dotyczą bowiem w niniejszej sprawie indywidualnej sytuacji powoda, a nie ogólnych w tym zakresie procedur. Co istotne przy tym, sama wiedza powoda o istnieniu klauzuli ubezpieczenia niskiego wkładu, nie oznacza, iż klauzula ta została z nim indywidualnie wynegocjowana. Stosownie do treści art.

§ 1k.c.

postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Przesłanka braku indywidualnego uzgodnienia została przez ustawodawcę bliżej określona w przepisie art.

§ 3

k.c., który nakazuje uznać za nieuzgodnione indywidualnie "te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta". Za nieuzgodnione indywidualnie należy zatem uznać postanowienia umów niezawieranych przy użyciu wzorca, jeżeli nie były one przedmiotem pertraktacji między stronami (klauzule narzucone). Zważywszy na wskazane w przepisie art.

§ 3k.c.

kryterium "rzeczywistego wpływu" konsumenta na treść postanowienia, za nieuzgodnione indywidualnie trzeba uznać postanowienie, które konsument wybrał spośród kilku zaproponowanych przez przedsiębiorcę. (por. M. Bednarek (w:) System prawa prywatnego, t. 5, s. 659; M. Jagielska, Nowelizacja Kodeksu cywilnego..., s. 700; M. Lemkowski, Materialna ochrona..., s. 79). Zgodnie z przepisem art.

§ 4k.c.

ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Z reguły będzie to przedsiębiorca – tak jak ma to miejsce w przedmiotowej sprawie, ponieważ wykazanie indywidualnego uzgodnienia postanowień uchyla możliwość ich kontroli na podstawie przepisów art.

-385 3 k.c. Z tego też powodu okoliczność, iż konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać tzn. miał realny wpływ na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę i z możliwości tej zdawał sobie sprawę. Tymczasem powód wskazała, że w banku uzyskał informację, iż bez zabezpieczenia kredytu ubezpieczeniami wskazanymi przez bank umowa w ogóle nie zostanie zawarta, co oznacza, iż bez akceptacji zabezpieczenia kredytu w postaci ubezpieczenia niskiego wkładu nie zostałby on powodowi udzielony. W n/n sprawie pozwana nie udowodniła tym samym, że przedmiotowa w sprawie umowa była indywidualnie uzgodniona z powodem. Sąd Rejonowy nie naruszył również art. 227 k.p.c. poprzez oddalenie wniosków dowodowych pozwanego o przeprowadzenie dowodu z materiałów prasowych załączonych do jego pism procesowych. Postępowanie dowodowe prowadzone przez sąd w sprawie cywilnej nie może zmierzać w dowolnym kierunku, wyznaczonym przez wnioski dowodowe stron, gdyż jego zadaniem jest wyjaśnienie okoliczności doniosłych w świetle norm prawa materialnego, na podstawie których oceniane jest roszczenie dochodzone przez powoda. Sąd nie tylko może, ale nawet powinien pominąć wnioski dowodowe, które zmierzają do wykazania okoliczności nieistotnych dla rozstrzygnięcia. Jak słusznie wskazał Sąd Rejonowy, przedmiotowe opracowania czy artykuły prasowe należało uznać za bezprzedmiotowe dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, albowiem sąd nie jest w żadnym zakresie związany stanowiskami, czy też poglądami osób trzecich, a wskazane materiały stanowiły jedynie część argumentacji strony pozwanej. Fakt, iż takie artykuły zostały opublikowane w żadnym przypadku nie potwierdzają ponadto, iż były one powszechnie znane, a w szczególności, iż zapoznał się nimi powód. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd Okręgowy podzielił stanowisko Sądu Rejonowego, że powód nie został zapoznany ze istotnymi warunkami stosunku ubezpieczenia, a tym samym postanowienia, które go dotyczą należy uznać za niejednoznaczne dla powoda. W ocenie Sądu Okręgowego nietrafnym pozostawał także zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego poprzez uznanie za klauzulę abuzywną postanowienia nakładającego na powoda obowiązek ponoszenia kosztów ubezpieczenia kredytu z tytułu niskiego udziału własnego kredytobiorcy. Sąd Odwoławczy, podzielając stanowisko Sądu Rejonowego uznał przedmiotową klauzulę za postanowienie spełniające wszystkie zakreślone przepisem art. 385

(1)§ 1 i 3 k.c. warunki konieczne do przyjęcia jej za niedozwoloną. Zgodnie z art. 385
(1)§ 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Do uznania badanego postanowienia umownego za niedozwolone i wyeliminowania go z praktyki stosowania konieczne było łączne stwierdzenie występowania czterech przesłanek. Umowa musiała zostać zawarta z konsumentami (co w niniejszej sprawie pozostawało bezsporne), a nadto kwestionowane postanowienie nie mogło zostać uzgodnione indywidualnie, kształtowało prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy oraz nie mogło dotyczyć sformułowanych w sposób jednoznaczny głównych świadczeń stron. W n/n sprawie przedmiotowe w sprawie postanowienie nie zostało z powodem uzgodnione indywidualnie, o czym była mowa powyżej, nie dotyczyło również świadczenia głównego. Za postanowienia objęte zakresem pojęcia określenia głównego przedmiotu umowy należy uważać bowiem te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę; poza tym zakresem pozostają postanowienia, które wykazują charakter posiłkowy względem warunków definiujących samą istotę stosunku umownego (zob. powołany wyżej wyrok (...) z dnia 30 kwietnia 2014 r., (...), Á. K., H. R. v. (...), pkt (...); powołane wyżej wyroki (...) z dnia 26 lutego 2015 r., (...), B. M. i I. M. v. S. V. România SA, pkt 54, oraz z dnia 23 kwietnia 2015 r., (...) J.-C. H. v. (...) SA, pkt (...)). Stanowisku temu odpowiada przeważający pogląd doktryny i orzecznictwa, które kojarzą – przynajmniej co do zasady – pojęcie postanowień określających główne świadczenia stron właśnie ze świadczeniami charakteryzującymi daną umowę, określającymi jej istotę, czyli tzw. essentialia negotii, rozumiane jako cechy, według których dokonuje się kwalifikacji konkretnej czynności prawnej do ustawowo wyróżnionych typów czynności (zob. np. Z. Radwański, A. Olejniczak, Zobowiązania..., 2010, s. 163; W. Popiołek (w:) Kodeks..., t. 1, red. K. Pietrzykowski, 2015, komentarz do art. 385
(1)k.c., nb 12; A. Olejniczak (w:) Kodeks..., t. 3, red. A. Kidyba, 2014, komentarz do art. 385
(1)k.c., pkt 6; wyrok SN z dnia 8 czerwca 2004 r., I CK 635/03, LEX nr 846537; powołany powyżej wyrok SN z dnia 30 września 2015 r., I CSK 800/14). (R. Trzaskowki, Komentarz do art.385
(1), art.385
(2), art.385
(3)Kodeksu cywilnego). Przedmiotowa w sprawie umowa dotyczyła udzielenia kredytu, zaś regulacje dotyczące jej ubezpieczenia miały jedynie uboczny, posiłkowy, dlatego też wbrew twierdzeniom apelującego nie mogą być one uznane za świadczenie główne. Ponadto niezbędną przesłanką stwierdzenia, iż klauzula jest niedozwolona jest takie ukształtowanie praw i obowiązków konsumenta, aby było ono sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszało jego interesy. Pojęcie „dobre obyczaje” jest w zasadzie równoważnikiem sformułowania „zasady współżycia społecznego”, jako że zgodnie z utrwalonymi poglądami judykatury, do zasad tych zalicza się tylko reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Orzecznictwo sądowe (por. m.in. orz. Sądu Najwyższego z 8 stycznia 2003 r., II CKN 1097/2000) zajmuje przy tym stanowisko, zgodnie z którym zasady współżycia społecznego obejmują reguły wiążące nie tylko w obrocie powszechnym, ale i w stosunkach z udziałem profesjonalistów (także osób prawnych), wobec których podwyższenie kryteriów ocen ze względu na rzetelność, uczciwość i wymaganie lojalności wprowadził art. 355 § 2 kc (orz. Sądu Najwyższego z 4 czerwca 2003 r., I CKN 473/01). Za „sprzeczne z dobrymi obyczajami” uznać należy wprowadzenie klauzul godzących w równowagę kontraktową. Rażące naruszenie interesów konsumenta, polega zaś na nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta w określonym stosunku umownym (orz. Sądu Najwyższego z 13 lipca 2005 r., I CK 832/04). Naruszenie interesu konsumenta występuje przy tym nie tylko w sytuacji, gdy niekorzystnie ukształtowano jego sytuację ekonomiczną, ale może się także wyrażać w niewygodzie organizacyjnej czy nierzetelnym traktowaniu (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 27 czerwca 2006 r. VI ACa 1505/2005, podobnie E. Ł.: Ochrona niektórych praw, s. 105). Uwzględniając powyższe rozważania zasadnie Sąd I instancji uznał kwestionowaną klauzulę za sprzeczną z dobrymi obyczajami i rażąco naruszającą interesy konsumentów, w tym powoda w tej sprawie. Na wstępie podzielić należy wyrażony przez ten Sąd pogląd, że przewidziane w umowie kredytu hipotecznego indeksowanego obcą walutą klauzule dotyczące ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, co do zasady są dopuszczalne w umowach konsumenckich i nienaruszające dobrych obyczajów. W ocenie Sądu Okręgowego zapis umowy określający obowiązek zapłaty pierwszej składki nie kształtuje praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, albowiem jest on klarowny i czytelny, a przede wszystkim wysokość koniecznej do uiszczenia składki wynika wprost z zapisów umowy. Kwota ta została jasno wskazana w umowie, nie opiera się o trudne do zweryfikowania przeliczniki bądź wskaźniki. Podkreślenia wymaga przy tym, że w niniejszej sprawie pozew nie obejmował roszczeń dotyczących pierwszej składki, lecz następnych, które powyższych kryteriów już nie spełniały. Zdaniem Sądu Okręgowego, Sąd Rejonowy słusznie uznał, że postanowienia umowy kredytowej nie zapewniają konsumentowi instrumentów umożliwiających kontrolę wykonywania umowy ubezpieczenia, w tym ustalenia, czy opłata pobierana od konsumenta jest równa składce ubezpieczeniowej, jaką pozwany bank odprowadza na rzecz towarzystwa ubezpieczeń. W ocenie Sądu Okręgowego postanowienia umowy kredytowej w odniesieniu do kolejnych kwot pobieranych z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu należy uznać za abuzywne z powodu zapisów uniemożliwiających precyzyjne zdefiniowanie obowiązku obciążającego powodów z tytułu dodatkowego zabezpieczenia. Lakoniczne odesłanie do odpowiednich postanowień Regulaminu nie odzwierciedla wysokości obciążenia, nie zawiera także czytelnych informacji, jak dalece koszty ubezpieczenia niskiego wkładu ustalone za pomocą opisanego w regulaminie algorytmu odbiegać będą od pierwszej składki, jak również wskazania, że w zależności od koniunktury koszty te mogą znacząco wzrosnąć. Samodzielne wyliczenie kosztów ubezpieczenia było przy tym znacznie utrudnione, albowiem algorytm ich ustalania był skomplikowany i wymagał odniesień do danych nie zawartych bezpośrednio w umowie. W umowie ani we wzorcu umownym nie przewidziano również dla powoda żadnych środków umożliwiających kontrolę wysokości opłaty i weryfikację czy odpowiada ona składce uiszczanej przez pozwanego. Pozwany nie przedstawił mu także żadnych informacji na temat stosunku prawnego jaki łączył bank z ubezpieczycielem. Brak możliwości kontroli wykonywania umowy ubezpieczenia oraz wysokości opłaty stanowi naruszenie zasady równorzędności stron stosunku cywilnoprawnego. W odróżnieniu od pozwanego banku, który jest stroną umowy ubezpieczenia i ma niezbędną wiedzę o treści umowy ubezpieczenia, konsument – ponoszący faktyczny koszt opłaty – nie ma żadnych instrumentów prawnych do weryfikacji wysokości opłaty oraz ustalenia, czy składka została zapłacona na rzecz ubezpieczyciela. Nieudzielanie wskazanych informacji należy zatem ocenić jako rażąco naruszające interesy powoda, gdyż, jak już wcześniej podnoszono, powód nie miał żadnej realnej możliwości ustalenia wysokości pobranej składki w przyszłości, nawet w przybliżonym zakresie, jak również nie miał żadnego wpływu na mechanizm ustalania opłaty. Mając na uwadze powyższe, a w szczególności fakt, iż w sprawie zostały wykazane przesłanki uznania kwestionowanego postanowienia umowy kredytowej za klauzulę abuzywną, należy stwierdzić, iż Sąd Rejonowy słusznie przyjął, że postanowienia umowy dotyczące ustalenia ubezpieczenia niskiego wkładu własnego nie wiążą powoda. Tym samym zarzuty naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów art.

§ 1i 3 i art.

385 2 k.c. należało uznać za nieuzasadnione. Sąd Okręgowy podziela jednocześnie rozważania Sądu I instancji odnośnie tego, iż podstawą zwrotu kwot winny być przepisy dotyczące bezpodstawnego wzbogacenia - art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. Zgodnie z art.

§ 1zd.

1 k.c., postanowienie abuzywne nie wiąże konsumenta, co w orzecznictwie przeważnie interpretuje się jako zastosowanie sankcji bezskuteczności działającej od samego początku, mocą samego prawa i branej pod uwagę przez sąd z urzędu (zob. np. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2007 r., III CZP 62/07, OSNC 2008, nr 7 - 8, poz. 87 oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia 30 maja 2014 r., III CSK 204/13 i z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16). Za bezzasadny należy przy tym uznać zarzut naruszenia art. 409 k.c. i uznanie twierdzeń banku, iż wobec opłacenia składki nie jest on już wzbogacony. Pozwany bank przekazując do towarzystwa ubezpieczeń kwoty, które zostały zapłacone przez powodów uzyskał ochronę ubezpieczeniową dotyczącą części kredytu powodów, a więc świadczenie ekwiwalentne, które przysporzyło pozwanemu określonych korzyści w jego majątku w postaci tej ochrony i możliwości wystąpienia wobec zakładu ubezpieczeń z odpowiednimi roszczeniami w razie zajścia zdarzenia objętego ochroną ubezpieczeniową. Jako chybiony ocenić trzeba także zarzut naruszenia art. 118 k.c. Nie ulega bowiem wątpliwości, że do roszczeń dochodzonych w niniejszym postępowaniu znajduje zastosowanie 10-letnie termin przedawnienia. Zdaniem Sądu Okręgowego żądanie pozwu w niniejszej sprawie nie stanowi roszczenia stricte wynikającego z umowy o kredyt, czy też roszczenia o zapłatę świadczenia okresowego, ma ono bowiem swoje źródło w bezpodstawnym wzbogaceniu się strony pozwanej względem zubożonych w tym stanie rzeczy powodów, na skutek nienależnie od nich pobranych składek na ubezpieczenie niskiego wkładu własnego. Roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (nienależnego świadczenia), ulegają przedawnieniu z upływem 10 lat (por. orz. Sądu Najwyższego z dnia 16 lipca 2003r., V CK 24/02). W związku z tym termin przedawnienia roszczenia nie może być terminem trzyletnim. Mając na względzie powyższe, oceniając wszystkie zarzuty jako chybione, Sąd Okręgowy w oparciu o przepis art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako bezzasadną. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono zgodnie z zasadą odpowiedzialności za jego wynik na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Powód wygrał sprawę w postępowaniu apelacyjnym w całości. Na należne mu koszty złożyło się wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika procesowego w wysokości 1.800 zł ustalone w oparciu o § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. SSO Halina Czapiewska SSO Krzysztof Gajewski SSO Bożena Mathea

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.