← Polska

XXV C 1223/18

Sygn. akt XXV C 1223/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 15 listopada 2018 r. Sąd Okręgowy w Warszawie XXV Wydział Cywilny, w składzie: Przewodniczący: SSO Monika Włodarczyk Protokolant:

§ 1

k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§ 2). Zgodnie zaś z dyspozycją art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. W niniejszej sprawie nie było wątpliwości, iż stronami Umowy był przedsiębiorca - Bank, oraz konsument - powodowie oraz że kwestionowane klauzule zawarte zostały we wzorcu umowy (Regulaminie) inkorporowanym do treści Umowy. W ocenie Sądu nie mogło także budzić wątpliwości, iż treść tych klauzul nie była w sposób indywidualny negocjowana z powodami. Ciężar wykazania, iż ww. klauzule (ich treść) były indywidualnie uzgodniona z powodami spoczywał na stronie pozwanej, jako wywodzącej z tego twierdzenia skutki prawne (art.

§ 4k.c.).

Stronie pozwanej w tym zakresie nie udało się skutecznie przeprowadzić żadnego dowodu (wydruk przedłożonej przez pozwanego decyzji członka zarządu banku jest niepodpisany, pozwany nie wykazał aby został doręczony powodom, bądź aby decyzja ta została faktycznie zastosowana w rozliczeniach z powodami). Sam fakt wyboru jednego spośród gotowych wzorców umów kredytowych nie stanowi jeszcze o możliwości przyjęcia, iż sposób ustalania kursu był indywidualnie negocjowany (na gruncie oceny abuzywności wzorca, należy odróżnić świadomość strony zawarcia w umowie określonego postanowienia, od samej możliwości negocjowania jego treści). W ocenie Sądu kwestionowane klauzule umowne nie dotyczyły jednocześnie głównych świadczeń stron. W tym zakresie przywołać należy argumentacje przedstawioną przez Sąd Najwyższy w wyroku z 22 stycznia 2016 r. w sprawie o sygn. akt I CSK 1049/14 (LEX nr 2008735), którą Sąd w składzie niniejszym w tym temacie, odpowiednio przyjmuje za własną. Orzeczenie to co prawda odnosi się do tzw. klauzuli indeksacyjnej, niemniej uwagi tam poczynione pozostają aktualne także na gruncie sprawy niniejszej - w zakresie badania przesłanki abuzywności pod kątem oceny, czy omawiane dodatkowe zastrzeżenie umowne, określa świadczenie główne w danym stosunku zobowiązaniowym. W szczególności zauważyć jednak należało, iż w sytuacji, w której Sąd uznał, iż przedmiotowa Umowa stanowiła umowę o kredyt walutowy, zarówno przedmiotem świadczenia głównego Banku jak i „zwrotnego” świadczenia powodów, był frank szwajcarski. Niezależnie zaś nawet od powyższej konstatacji wskazać należy, iż nawet gdyby przyjąć, iż ta regulacja wzorca umowy stanowi jednak świadczenie główne stron, to nie odpowiada wymogom jednoznaczności jakie stawia art.

§ 1

k.c., interpretowany zgodnie z celami dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (dalej także jako: "Dyrektywa 93/13"). Jak wskazał zaś w tym względzie Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie o sygn. akt C-26/13 (Dz.U.UE.C.2014.194.5) rozpoznając zagadnienie analogiczne jak w sprawie niniejszej tj. klauzuli przeliczeniowej kredytu denominowanego do waluty obcej, artykuł 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że w przypadku warunku umownego takiego jak ten rozpatrywany w postępowaniu głównym wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. Analogiczne wnioski przedstawił Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z 20 września 2017 r. w sprawie o sygn. akt C-186/16 (Dz.U.UE.C.2017.382.21). Kwestionowane klauzule, choć napisane językiem prostym i jednoznacznym, w żaden sposób nie próbują nawet opisać mechanizmu wymiany waluty. Ich sens normatywny można sprowadzić do twierdzenia, iż kurs będzie taki, jaki wskaże Bank. Mając na uwadze powyższe, można było przejść do kontroli abuzywności kwestionowanych klauzul, tj. ustalenia czy są one sprzeczne z dobrymi obyczajami i czy rażąco naruszają interesy konsumenta. W tym miejscu wymaga podkreślenia, iż rozszerzona prawomocność wskazywanych przez powodów, wyroków Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w W. wydanych w ramach kontroli abstrakcyjnej wzorców umów stosowanych przez innych przedsiębiorców (banki) mimo, iż o analogicznej bądź bardzo zbliżonej treści, nie rozciąga się na niniejsze postępowanie. Rzeczona kwestia została wyjaśniona już wyczerpująco przez orzecznictwo sądowe (w tym zakresie zob. uchwalę SN [3] z 13.12.2013 r., III CZP 73/13, LEX nr 1405243, uchwałę SN [7] z 20 .11.2015 r. III CZP 17/15, LEX nr 1916698). W tym stanie rzeczy należało przejść do kontroli incydentalnej spornych postanowień umownych. W orzecznictwie i doktrynie uważa się, iż w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszają interesy konsumenta postanowienia umowne godzące w równowagę kontraktową stron, a także te, które zmierzają do wprowadzenia konsumenta w błąd, wykorzystując jego zaufanie i brak specjalistycznej wiedzy (W. Popiołek, Objaśnienia do art.

[w:] K. Pietrzykowski, Kodeks cywilny. Komentarz. T. 1, Warszawa 2005; K. Zagrobelny, Objaśnienia do art.

[w:] E. Gniewek, Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 2008). Postanowienia umowy rażąco naruszają interes konsumenta, jeżeli poważnie i znacząco odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. Między innymi o takiej sytuacji można mówić w razie nadmiernego naruszenia równowagi interesów stron poprzez wykorzystanie przez jedną z nich swojej przewagi przy układaniu wzorca umowy (zob. wyrok SA w Warszawie z 08.05.2009 r., VI ACa 1395/08, LEX nr 1120219). Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Natomiast działanie wbrew dobrym obyczajom w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku (wyrok SN z 13.07.2005r., I CK 832/04, LEX nr 159111). Sprzeczne z dobrymi obyczajami są te postanowienia wzorca umownego, które kształtują prawa i obowiązki konsumenta, nie pozwalając na realizację takich wartości jak szacunek wobec partnera, uczciwość, szczerość, zaufanie, lojalność, rzetelność (zob. wyrok SA w Warszawie z 17.04.2013 r., VI ACa 1096/12, LEX nr 1335762). Przyjmuje się, że klauzula dobrych obyczajów, podobnie jak klauzula zasad współżycia społecznego, nakazuje dokonać oceny w świetle norm pozaprawnych, przy czym chodzi o normy moralne i obyczajowe, powszechnie akceptowane albo znajdujące szczególne uznanie w określonej sferze działań, na przykład w obrocie profesjonalnym, w określonej branży, w stosunkach z konsumentem itp. Przez "dobre obyczaje" w rozumieniu art.

§ 1k.c.

należy rozumieć pozaprawne reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami (G. Bieniek, H. Ciepła, St. Dmowski, J. Gudowski, K. Kołakowski, M. Sychowicz, T. Wiśniewski, Cz. Żuławska, Komentarz do Kodeksu cywilnego. Księga trzecia. Zobowiązania, tom 1, Wielkie Komentarze, Lexis Nexis 2009). Sprzeczne z dobrymi obyczajami będą działania wykorzystujące niewiedzę, brak doświadczenia konsumenta, naruszenie równorzędności stron umowy, działania zmierzające do dezinformacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności. Chodzi więc o działanie potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające in minus od przyjętych standardów postępowania (tak SA w Warszawie w wyroku z 27.01.2011 r., VI ACa 771/10, LEX nr 824347). W ocenie Sądu, kwestionowane zapisy Regulaminu stanowią naruszenie dobrych obyczajów. Jak wynika bowiem z kwestionowanych regulacji wzorca umowy, na dzień zawarcia Umowy sposób ustalenia przez Bank kursów CHF nie został w żaden sposób określony przez Bank (powodowie nie zostali także poinformowani o sposobie jego ustalania), postanowienia te są zatem niejednoznaczne i nieprzejrzyste. Nie wiadomo po pierwsze jakie wartości są punktem wyjścia w określaniu kursu waluty (kurs NBP, a może informacje transakcyjne z rynku walutowego), nie wiadomo także kiedy kurs jest ustalany (na jaki konkretnie moment przed nadejściem terminu zapłaty raty, wypłaty transz – rano, po południu), wreszcie nie wiadomo jaka jest wysokość stosowanego przez Bank spreadu walutowego, a w konsekwencji czy w kursie ustalonym przez Bank jest zawarty jedynie spread walutowy (koszt zabezpieczenia dostępu do CHF na rynku międzybankowym), czy także jakiegoś rodzaju dalsze świadczenie, np. marża za dokonanie wymiany waluty, czyli wynagrodzenie Banku. Należy przy tym pamiętać, że konstrukcja kredytu zgodnie z art. 69 Prawa bankowego wymaga precyzyjnego określenia wszystkich składników wynagrodzenia banku. Umowa zaś nie przewiduje żadnych regulacji dotyczących ewentualnego wynagrodzeniu Banku z tytułu dokonywania za Kredytobiorcę operacji walutowych na rynku międzybankowym. Nadto w warunkach umownych nie określono nawet zależności w zmianie kursu przez Bank od zmian wartości walut na rynku międzybankowym (zastosowano jedynie wzmiankę – „przy zastosowaniu kursu kupna/sprzedaży walut obowiązującego w Banku w chwili wypłaty/spłaty”). Klauzule zawarte w § 37 ust. 1 i 2 Regulaminu, mogły być więc obiektywnie rzecz ujmując, wykorzystywane przez Bank w sposób wysoce dowolny i uznaniowy. Występuje tu więc znaczna dysproporcja informacyjna co do sposobu realizacji Umowy między stronami. Wobec powyższego powodowie przy zawieraniu Umowy nie byli w stanie, nawet w przybliżony sposób ustalić, czy decydując się na skorzystanie z usługi Banku- spłaty ustalonej w harmonogramie raty kredytu wyrażonej w CHF w PLN, postępują racjonalnie ekonomicznie. Pozbawieni zostali możliwości porównania warunków na jakich dokonywać będą spłaty kredytu w PLN z propozycjami innych banków (poszukując oferty w której sposób ustalania kursu sprzedaży waluty jest jednoznacznie określony z węziej zakreślonym spreadem). Wyeliminowany został w ten sposób czynnik konkurencyjności w ofercie Banku. Powodowie pobawieni zostali także możliwości kontroli, czy stosowany przez Bank kurs jest prostą pochodną rzeczywiście dokonywanych na rynku międzybankowym transakcji waluty, czy też zawiera w sobie jakiś dodatkowy margines, stanowiący de facto zysk Banku. Nadto, nawet już decydując się na kredyt w pozwanym Banku powodowie nie mogli mieć pewności kiedy nastąpią zmiany kursów, a w konsekwencji czy też w dacie zapłaty konkretnej raty kredytu korzystniejsze dla nich będzie zgodzenie się na kurs Banku, a może lepszym wyjściem byłaby spłata bezpośrednio w walucie CHF, uzyskanej w innym miejscu po korzystniejszej cenie. Umowa nie zawiera bowiem żadnych regulacji co do częstotliwości zmian Tabel. Konsument mógł być więc zaskakiwany nagłą zmianą wartości tabel w dniu, w którym miałoby dojść do potrącenia środków z jego konta, a zatem pozbawiony możliwości wyboru wypłaty/spłaty bezpośrednio w walucie wymienialnej, pozyskanej gdzie indziej, taniej. Ten stan rzeczy oznacza wyraźną nierówność informacyjną obu partnerów i w sposób zasadniczy wpływa niekorzystnie na sytuację konsumenta w stosunku kredytowym. Nie jest natomiast zdaniem Sądu naruszeniem dobrych obyczajów w przypadku kredytu denominowanego, samo zastosowanie przy wypłacie poszczególnych transz kredytu Kursu kupna waluty CHF, zaś przy spłacie poszczególnych rat Kursu sprzedaży CHF. Istota tego mechanizmu wynika z ogólnych zasad obrotu walutami wymienialnymi w Polsce w relacjach konsument - podmiot zajmujący się obrotem walutami wymienialnymi, sposób wykorzystywania spornych Kursów (zasada) kształtowałaby się identycznie jak w spornych zapisach Regulaminu. Kwestia ta została już wyjaśniona powyżej, nie ma więc potrzeby powtarzania przytoczonej już argumentacji. Na marginesie należy jedynie dodać, iż powyższe rozróżnienie, może wpływać na pozytywną ocenę abuzywności tak skonstruowanego zapisu wzorca umownego, ale w przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej, w których klauzula indeksacyjna stanowi swoistego rodzaju klauzulę waloryzacyjną. W przypadku kredytów denominowanych, w których kwota kredytu wyrażona jest wprost w walucie obcej, problem ten nie występuje. Aby jednakże uznać dane postanowienie umowne za abuzywne, nie jest wystarczające stwierdzenie wyłącznie, iż jest ono sprzeczne z dobrymi obyczajami, stanowi przejaw nierównomiernego rozkładu praw i obowiązków stron umowy. Strona powodowa musi także wykazać, prawnie relewantne znaczenie tej nierównowagi tj., że stanowi rażące naruszenie interesów konsumenta (cytowany przepis wymaga łącznego spełnienia wyrażonych w nim przesłanek). Niedoprecyzowany dotychczas kurs CHF wobec zastosowanego w związku z wykonywaniem Umowy przeliczenia, stawał się skonkretyzowany, dając możliwość skontrolowania jego wysokości pod kątem interesów konsumenta. Na kanwie niniejszego postępowania sprowadzało się to do wykazania, iż stosowany przez Bank kurs wymiany walut odbiegał znacząco od kursów rynkowych. Trudno bowiem mówić o rażącym naruszeniu interesów konsumenta, w sytuacji przyjęcia przez Bank kursu walutowego nieznacznie większego niż możliwy do uzyskania u innych podmiotów finansowych zajmujących się zorganizowaną i stałą wymianą walut obcych na walutę krajową i odwrotnie - w rozmiarach pozwalających kredytobiorcy przede wszystkim ma wymianę waluty kredytu (kilkudziesięciu, kilkuset tysięcy np. franków szwajcarskich, euro, dolarów amerykańskich) na złote polskie celem sfinansowania określonej inwestycji budowlanej, tj. zapłaty za materiały budowlane oraz roboty budowalne, których cena wyrażona jest w złotych polskich. Strona powodowa, na której spoczywał ciężar wykazania swoich twierdzeń, nie wykazała tejże dysproporcji. Jak już wyjaśniono, przedłożone Tabele A Narodowego Banku Polskiego, z uwagi na ich charakter, sposób ustalania kursu CHF, nie odzwierciedlają rzeczywistych notowań rynkowych. Bardziej zbliżonym miernikiem wartości rynkowej CHF stanowiły Tabele C, publikowane przez Narodowy Bank Polski (są one zazwyczaj nieco niższe aniżeli kursy stosowane w powszechnym obrocie). Jednoznaczne i precyzyjne przesądzenie tejże okoliczności, wymagałoby powołania biegłego sądowego z zakresu bankowość, który ustaliłby jak kształtowały się kursy waluty obcej w spornym okresie na rynku międzybankowym. Porównanie jednak szacunkowych kursów kupna CHF, publikowanych przez NBP z kursami zastosowanymi przez Bank przy wypłacie poszczególnych transz kredytu w złotych polskich, daje ogólne rozeznanie, co do sposobu ustalania kursów CHF przez pozwanego. Porównanie to nie daje w ocenie Sądu podstaw do przyjęcia, aby pozwany przy wypłacie kredytu rażąco naruszył interesy Kredytobiorców, różnice między omawianymi kursami, były bowiem minimalne. Wyraźnego zaznaczenia wymaga przy tym, iż Sąd nie analizował jak kształtował się kurs kupna CHF w Tabelach C Narodowego Banku Polskiego w dniach zapadalności poszczególnych rat kredytowych w okresie objętym sporem, tj. od 30 września 2009 r. do października 2018 r. Nie jest bowiem rzeczą Sądu, poszukiwanie dowodów na potwierdzenie twierdzeń jednej ze stron postępowania, zwłaszcza w sytuacji gdy reprezentowana jest przez zawodowego pełnomocnika procesowego. Po wtóre tego rodzaju ustalenia dla oddania pełni kształtowania się rynkowych kursów CHF we wspomnianym okresie, wymagałoby wiedzy specjalnej, której Sąd nie posiada. Mimo dostrzeżonych braków w materiale dowodowym, Sąd nie zdecydował się na przeprowadzenie z urzędu dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu bankowości, gdyż takie działanie w sytuacji reprezentowania stron przez profesjonalnych pełnomocników, godziłoby w podstawowe zasady procesu cywilnego. Ponadto w ocenie Sądu nawet w przypadku wyeliminowania klauzul abuzywnych z Regulaminu (wykazania wszystkich przesłanek) należałoby dokonać wykładni Umowy na podstawie art. 65 k.c. W przypadku stwierdzenia abuzywności Umowy, należałoby uznać, że na Banku spoczywał obowiązek przeliczenia spłaconych przez powodów zobowiązań według kursu rynkowego na podstawie art. 471 k.c. w zw. z art. 56 in fine k.c. z wyłączeniem spreadu walutowego, przewyższającego poziom rynkowy. W Umowie strony nie umówiły się bowiem o dodatkowe wynagrodzenie Banku z tytułu dokonywania transakcji wymiany walut. Powyższe rozważania dają asumpt do stwierdzenia braku abuzywnego charakteru wzorca umowy, co z kolei wobec zastosowanej przez stronę powodową konstrukcji powództwa, prowadzić musiało do jego oddalenia w całości. Tylko bowiem w przypadku stwierdzenia ich abuzywnego charakteru, mogło nastąpić wyłączenie dodatkowych zapisów umownych, wprowadzających możliwość spornych przeliczeń waluty udzielonego kredytu na walutę polską, co wiązałoby się z koniecznością stwierdzenia (wobec bezskuteczności klauzul przeliczeniowych ex tunc, przy jednoczesnym braku przepisu dyspozytywnego, którym można by zastąpić bezskuteczne postanowienia), iż Bank nie wykonał swojej części zobowiązania tj. nie wypłacił Kredytobiorcy kwoty udzielonego kredytu, wyrażonego w CHF, a nie w złotych. Na marginesie należy także zaznaczyć, iż nawet gdyby powodom udało się wykazać nieważność Umowy (czy to na zasadach ogólnych, czy też wynikającej z abuzywności klauzul przeliczeniowych) powództwo, w formie zaproponowanej przez powodów (o zapłatę) także podlegałoby w całości oddaleniu. Podnieść bowiem należy, iż powodowie oparli swoje żądania na konstrukcji świadczenia nienależnego, stanowiącego jedną z form bezpodstawnego wzbogacenia (art. 405 i nast. k.c.). Bezpodstawnie wzbogacony staje się dłużnikiem zubożonego przez sam fakt bezpodstawnego wzbogacenia. Z chwilą bezpodstawnego uzyskania korzyści powstaje po jego stronie z mocy prawa obowiązek zwrotu tej korzyści lub zapłaty jej wartości. Na kanwie niniejszego postępowania, zakładając nieważność łączącego strony stosunku prawnego, należałoby przyjąć, iż powodowie mimo zapłaty na rzecz pozwanego dochodzonej kwoty w złotych polskich, w dalszym ciągu pozostawaliby wzbogaceni względem pozwanego. Zwrócić należy bowiem uwagę, iż Bank spełnił na rzecz powodów uruchamiając kredyt, świadczenie w wyższej wysokości aniżeli dochodzone w niniejszym postępowaniu. W rezultacie uznać należałoby, iż w wyniku przesłankowego stwierdzenia nieważności Umowy, to strona powodowa w dalszym ciągu pozostaje wzbogacona względem pozwanego, w związku z czym powodom na chwilę orzekania nie przysługuje żadne wymagalne świadczenie (powyższy tok rozumowania, zapewne nieświadomie poprzez odwołanie się do wyroku SN z 23 .06.2016 r., V CNP 55/15, w kontekście repliki na podniesiony zarzut przedawnienia przedstawili także sami powodowie w przedostatnim akapicie str. 8 pisma procesowego z 17 września 2018 r. - k. 334v). W celu wyczerpania wszystkich zarzutów podnoszonych w toku instancji, należy także ustosunkować się do podnoszonego przez pozwanego zarzutu przedawnienia. W tym zakresie Sąd przychyla się do argumentacji przedstawionej przez powodów w replice na odpowiedź na pozew z 17 września 2018 r. (str. 7-8 - k. 334-334v). W przypadku świadczeń wynikających z unieważnienia łączącego strony stosunku prawnego (ex tunc) tj. roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, świadczenia nienależnego (art. 405 i nast. k.c.) zastosowanie znajduje ogólny 10 letni termin przedawnienia wynikający z art. 118 k.c. Wobec unieważnienia umowy ze skutkiem ex tunc, nie może być mowy o jakimkolwiek rozróżnianiu wpłacanych przez powodów świadczeń (z tytułu kapitału, czy też odsetek). Podstawa prawna świadczenia powodów, zostałaby bowiem wyeliminowana, brak byłoby więc podstaw do rozróżniania poszczególnych świadczeń. Mając zatem sprecyzowany przez powodów okres za jaki żądają zwrotu nienależnie pobranych świadczeń oraz 10 letni termin przedawnienia wynikający z art. 118 k.c., zarzut pozwanego uznać należałoby za nieskuteczny w zakresie wszystkich należności spłaconych tytułem kapitału albowiem płatności z tego tytułu odbywały się od 30 września 2009 r. oraz w zakresie odsetek zapłaconych od 30 czerwca 2008 r. Ubocznie należy zauważyć, iż de facto kwestie kredytów denominowanych czy indeksowanych do waluty obcej wymagają bezspornie uregulowania ustawowego. Powyższe nie może być realizowane za pomocą orzeczeń sądowych. Problemem istotnym w w/w kredytach nie jest bowiem sposób spłaty, czy stosowane kursy lecz fakt, iż na skutek wzrostu kursu waluty doszło do znacznego podwyższenia wartości wyrażonej w PLN salda kredytu określonego w CHF. W/w skutek jest efektem uwolnienia kursu CHF przez Bank (...), na co żaden uczestnik umowy nie miał wpływu. Z uwagi na fakt, iż strony każdej umowy kredytowej, w której sposób spłaty powiązano z przeliczeniem wg kursu waluty, mają możliwość jej przewalutowania na PLN, powstaje pytanie po jakim kursie powinno być to uczynione aby uwzględniał interes obu stron i w jednakowy sposób rozkładał obciążenia na obie strony. Przedmiotowy kurs powinien zostać uregulowany ustawowo. Brak woli działań po stronie ustawodawcy, nie może być zastępowana przez Sąd. Zważywszy na powołane motywy, Sąd w całości oddalił powództwo. O kosztach postępowania orzeczono zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu wyrażoną w art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Powodowie ulegli w całości pozwanemu w związku z czym winni zwrócić mu poniesione koszty procesu, na które złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika procesowego będącego radcą prawnym w stawce minimalnej 10 800,00 zł wynikającej z § 2 pkt 7 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz kwota 34 zł (2x17) z tytułu opłat skarbowych za pełnomocnictwo główne i substytucyjne. W kontekście kosztów procesu, zwrócić należy już na marginesie uwagę, iż pozwany nie miał żadnych podstaw do żądania zapłaty przez Kredytobiorców prowizji za wydane zaświadczenie oraz historię spłaty kredytu o ile stosowna opłata nie została przewidziana w Umowie, Regulaminie, Taryfach Bankowych. Według orzecznictwa i doktryny, w przypadku związania danego podmiotu z bankiem węzłem obligacyjnym, bank o ile nie wynika to bezpośrednio z ww. dokumentów, nie ma podstaw do pobierania tego rodzaju opłat związanych z udzielaniem informacji kontrahentowi na podstawie art. 110 prawa bankowego (zob. m.in. A. Kawulsi - komentarz do art.110 ustawy Prawo bankowe [w] system informacji prawnej LEX). Powyższe jednak nie ma znaczenia w niniejszej sprawie albowiem kwota stanowiąca opłatę za udzieloną informację była dochodzona przez powodów jako wydatek związany z prowadzonym postępowaniem, co do których Sąd orzekając przyjął zasadę odpowiedzialności za wynik postępowania. Z uwagi na powyższe oraz fakt, że powództwo zostało oddalone w całości, przedmiotowa kwota nie mogła być zasądzona na rzecz powodów albowiem to powodowie zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik postępowania zostali obciążeni kosztami poniesionymi przez pozwanego, odpowiadającymi kosztom koniecznym wynikającym z podjętej obrony. ZARZĄDZENIE 1. (...)

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.