pracownicy zarządzający w imieniu pracodawcy zakładem pracy i kierownicy wyodrębnionych komórek organizacyjnych wykonują, w razie konieczności, pracę poza normalnymi godzinami pracy bez prawa do wynagrodzenia oraz dodatku z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych, z zastrzeżeniem § 2, który stanowi, iż kierownikom wyodrębnionych komórek organizacyjnych za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających w niedzielę i święto przysługuje prawo do wynagrodzenia oraz dodatku z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych w wysokości określonej w art.
, jeżeli w zamian za pracę w takim dniu nie otrzymali innego dnia wolnego od pracy. Biorąc zatem powyższe pod uwagę w punkcie 2 Sąd Rejonowy oddalił powództwo w zakresie wypłaty powodowi wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, uznając, że takie wynagrodzenie mu nie przysługiwało. O kosztach procesu Sąd Rejonowy orzekł w oparciu o treść art. 100 k.p.c., znosząc je wzajemnie między stronami. Apelację od powyższego wyroku wywiodła strona powodowa. Zaskarżyła pkt 2 i 3 wyroku Sądu I instancji poprzez: 1. Błąd w ustaleniach faktycznych mający wpływ na rozstrzygnięcie w zaskarżonej części poprzez niezasadne uznanie: 2. Obrazę przepisów prawa, a to art.
kp poprzez dowolną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż wadliwa organizacja pracy przez pracodawcę powodująca konieczność pracy w nadgodzinach wyklucza możliwość dochodzenia wynagrodzenia z tego tytułu przez osoby pełniące funkcje kierownicze, 3. Naruszenie przepisu art. 233 § 1 k.p.c. Poprzez przekroczenie przez Sąd I instancji granic swobodnej oceny dowodów i poczynienie mimo reguł logicznego myślenia i doświadczenia życiowego, sprzecznych ze sobą ustaleń, a to uznania, iż: - powód nie pracował w godzinach nadliczbowych pomimo braku przedłożenia list obecności oraz grafików przez pozwaną, potwierdzenie czasu pracy w dziennikach gddika, potwierdzenia pracy w godzinach nadliczbowych pozostałych pracowników pozwanej danymi zawartymi w zeszycie zawierającym rozliczenie czasu pracy i wynagrodzenia wraz z pokwitowaniem, - powód pełnił funkcję kierowniczą, - dowolne ustalenia w zakresie norm czasu pracy obowiązujących u pozwanej, 4. Naruszenie przepisu art. 233 § 1 k.p.c. Poprzez brak wszechstronnego rozważenia przez Sąd I instancji materiału dowodowego zebranego w niniejszej sprawie w szczególności:
kp, co wyłącza jego prawo do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Powołany przepis wyróżnia dwie grupy pracowników na stanowiskach kierowniczych. Pierwszą z nich tworzą pracownicy zarządzający zakładem pracy w imieniu pracodawcy, do których zgodnie z art. 128 § 2 pkt 2 kp należą pracownicy kierujący jednoosobowo zakładem pracy i ich zastępcy lub pracownicy wchodzący w skład kolegialnego organu zarządzającego zakładem pracy oraz główni księgowi. W kategorii osób zarządzających jednoosobowo lub kolegialnie mieszczą się jedynie pracownicy, którzy zarządzają zakładem pracy jako całością. Drugą grupę stanowią kierownicy wyodrębnionych komórek organizacyjnych. Ta grupa nie została zdefiniowana w kodeksie pracy. W doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się, że nie wchodzą do niej pracownicy zarządzający zakładem pracy (menadżerowie), ale osoby stojące na niższym szczeblu w hierarchii zarządzania. W orzecznictwie wskazuje się na dwa elementy wyróżniające tę grupę pracowników. Pierwszy odnosi się do uprawnień kierowniczych takich osób. Nie ma znaczenia źródło tych uprawnień, mogą one bowiem wynikać z postanowień umowy o pracę lub innego aktu kreującego stosunek pracy, a nawet z zakresu obowiązków danego pracownika czy z faktycznego wykonywania pracy. Drugim elementem koniecznym do zakwalifikowania danego pracownika do omawianej grupy jest organizacyjne wyodrębnienie komórki, którą kieruje dany pracownik. Nie jest istotna nazwa tej komórki, nie ma także znaczenia jej wielkość. Ważne jest jednak, aby komórka ta została wyraźnie wyodrębniona organizacyjnie. Wyodrębnienie komórki organizacyjnej powinno wynikać z istotnych cech organizacyjnych dotyczących zarządzania zakładem pracy, z uzyskania przez daną komórkę względnej samodzielności. Ponadto, jak podkreśla się w orzecznictwie, komentowany przepis nie będzie miał zastosowania na przykład do kierownika zmiany czy też pracownika kierującego zespołem pracowników, który wykonuje pracę na równi z członkami kierowanego zespołu (por wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17.11.1981 r. I PR 92/81, OSN 1982/5-6, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 czerwca 2016 r. III PK 118/15, Lex 213373) Nie obejmuje on kierowników najniższego szczebla (np. brygadzistów), których wpływ na organizację czasu pracy jest niewielki i którzy, w zasadzie, wykonują taką samą pracę jak ich podwładni (por wyrok Sądu najwyższego z dnia 13 stycznia 2005 r., II PK 114/04, OSNP 2005, nr 16, poz. 245). Podobnie wypowiedział się SN w tezie 1 wyroku z dnia 10 lutego 2009 r., II PK 149/08, OSNP 2010, nr 17-18, poz. 210, stwierdzając, że tylko kierownicy, którzy - podobnie jak osoby zarządzające zakładem pracy - sprawują funkcję zarządzania, tyle że pomniejszoną do skali wyodrębnionej komórki organizacyjnej, mogą być zatrudniani bez prawa do odrębnego wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych (art.
k.p.) Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy należy podkreślić, że Sąd I instancji uznając powoda za pracownika, o którym mowa w art.
k.p., wziął pod uwagę, okoliczność, że powód nadzorował cały odcinek autostrady (...), zarządzał pracownikami pozwanej, sporządzał harmonogramy pracy, wypłacał z ramienia pozwanej wynagrodzenie. Zdaniem Sądu Rejonowego również wykonywania objazdów sprawdzających, utrzymywanie w czystości M.-ów ma świadczyć o kierowniczym stanowisku powoda. Wymienione okoliczności, z przyczyn wcześniej podniesionych, nie są wystarczające do przyjęcia, iż powód spełniał kryteria określone w powołanym przepisie. Z zeznań powoda wynika, że zdawał raporty„szefostwu”, zdawał również grafiki, listy płac. Powód nie podejmował samodzielnie decyzji, grafiki zatwierdzane były przez pozwaną, powód sporządzał tylko grafik wstępny. Również zakup sprzętu uzgadniał z „szefami”., wszystkie dodatkowe prace uzgadniało „szefostwo”, „a on dostawał tylko telefon”, że ma to zrobić”. To pozwana decydowała o rodzaju, ilości pracy, liczbie zatrudnionych pracowników i zakresie ich obowiązków. Pozwana podpisywała umowy z pracownikami i decydowała o systemie i wymiarze ich czasu pracy. Z zebranego przez Sąd I instancji materiału dowodowego wynika, że powód faktycznie wykonywał pewne czynności kontrolne, był brygadzistą, nadzorował pracowników, liczył godziny, wypłacał wynagrodzenie, ale nie dowodzi to temu, że powód był pracownikiem wymienionym w art.
kp. Powód formalnie zatrudniony był na stanowisku pracownika patrolu drogowego. Wykonywał także prace na równi z innymi pracownikami. Brał udział w objazdach autostrad, był członkiem patroli interwencyjnych, co wyłącza możliwość uznania powoda za pracownika w rozumieniu art
Również z zeznań pozwanej wynika, że „ powód miał wykonywać to co inni pracownicy w obniżonym pułapie i zdawać relacje, grafiki”. To pozwana rozliczała powoda z pracy. Przełożoną powoda była pozwana i to do jej poleceń miał obowiązek się stosować. Ustalone przez strony wynagrodzenie również nie odpowiadało wynagrodzeniu pracownika zatrudnionego na stanowisku kierowniczym. Na marginesie tylko zauważyć należy, że osoby zatrudnione na stanowiskach kierowniczych nie mogą być pozbawione prawa do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, jeżeli wadliwa organizacja pracy wymusza systematyczne przekraczanie norm czasu pracy (por postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 20 października 2015 roku, I PK 9/15, Lex 2021673). To błędne ustalenie Sądu I instancji i zakwalifikowanie stanowiska powoda do kategorii pracowników wymienionych w art.
kp doprowadziło do oddalenia powództwa i skutkowało zaniechaniem poczynienia precyzyjnych ustaleń co do czasu pracy powoda. Analiza czasu pracy powoda dokonana przez Sąd Rejonowy w oparciu o dzienniki objazdów autostrad jest bardzo wybiórcza i niepełna. Jak podkreślono na wstępie Sad nie zgromadził dokumentacji za pełny okres dochodzony przez powoda. Powód domagał się zwrócenia do (...) o nadesłanie książek patrolu autostrady, książek patrolu interwencyjnego, książki grup roboczych, książki dyżurnego utrzymania autostrady za okres od marca 2013 roku do października 2014 roku (k 100). Tymczasem Sąd I instancji zwrócił się o tą dokumentację za okres do kwietnia 2014 roku (k 145), nie wyjaśniając powodów swojej decyzji w uzasadnieniu wyroku. Sąd Najwyższy wielokrotnie wskazywał, iż sąd ma obowiązek wypowiedzieć się w przedmiocie każdego wniosku dowodowego zgłoszonego przez stronę, nie może też oprzeć rozstrzygnięcia na wybiórczo przeprowadzonych dowodach, nie wyjaśniając przyczyn, dla których pozostałe dowody pominął (porównaj między innymi wyroki z dnia 23 stycznia 2008 r. II PK 125/07, OSNP 2009/5-6/66 i z dnia 5 lutego 2009 r. II UK 176/08, oraz postanowienie z dnia 10 lutego 2012 r. II CSK 357/11, nie publ.). Mając zatem na uwadze zapisy dotyczące czasu pracy powoda zawarte w dziennikach objazdu autostrady, dziennikach pracy, dziennikach czynności interwencyjnych, dziennikach dyżurów, Sąd I instancji w pierwszej kolejności ustali, w jakim systemie czasu pracy powód był zatrudniony, jaki obowiązywał powoda okres rozliczeniowy. Należy wykluczyć zadaniowy czas pracy, albowiem ten nie został przez pracodawcę wprowadzony. Art. 140 kp stanowi, że w przypadkach uzasadnionych rodzajem pracy lub jej organizacją albo miejscem wykonywania pracy może być stosowany system zadaniowego czasu pracy. Pracodawca, po porozumieniu z pracownikiem, ustala czas niezbędny do wykonania powierzonych zadań, uwzględniając wymiar czasu pracy wynikający z norm określonych w art. 129 kp. W niniejszej sprawie pozwana nie wprowadziła w ogóle zadaniowego systemu czasu pracy, nigdy nie określiła zadań powoda i czasu potrzebnego na ich wykonanie. Brak jest jakiejkolwiek dokumentacji obrazujące zakres obowiązków powoda, trudno zatem uznać, że pracodawca określił zadania, jakie miał wykonać powód. W uzasadnieniu wyroku z dnia 05 lutego 2008r. ( II PK 148/07) Sąd Najwyższy wyraźnie zaznaczył, że pracodawca, po porozumieniu z pracownikiem, ustala czas niezbędny do wykonania powierzonych zadań, uwzględniając wymiar czasu pracy wynikający z norm określonych w art. 129. Zatem zadaniowy czas pracy (zarówno przez dniem 1 stycznia 2004 r. jak i od tej daty) może być stosowany wówczas, gdy rodzaj pracy, jej organizacja lub miejsce wykonywania pracy uniemożliwiają lub znacznie utrudniają kontrolę pracodawcy nad pracownikiem w czasie wykonywania pracy. Drugą przesłanką zastosowania tego rodzaju czasu pracy jest skonkretyzowanie przez pracodawcę zadań pracownika, które albo realizuje w danym momencie albo będzie także realizował w przyszłości, przy czym zadania te powinny być tak określone, aby ich wykonanie było możliwe w ramach norm czasu pracy określonych w art. 129 k.p. Wyznaczenie pracownikowi konkretnych zadań do wykonania jest koniecznym elementem zadaniowego czasu pracy dlatego, że jedynie w odniesieniu do skonkretyzowanego zadania (zadań) można mówić o jego wymiarze w odniesieniu do norm czasu pracy określonych w art. 129 k.p. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 lutego 2004 r., I PK 377/03, OSNP 2004 nr 24, poz. 422; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 marca 2006 r., II PK 165/05, OSNP 2007 nr 5-6, poz. 69; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2006 r., I PK 117/06, OSNP 2007 nr 21-22, poz. 198). W przypadku prawidłowego ustanowienia zadaniowego czasu pracy miernikiem pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy staje się rodzaj i ilość pracy (zadań), którą pracownik ma wykonać, często w sposób powtarzający się. Zadania te nie mogą być zatem wyznaczane przez pracodawcę doraźnie, każdego dnia, lecz konieczne jest ich określenie w akcie (aktach) lub czynnościach kreujących treść stosunku pracy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 sierpnia 1999 r., I PKN 181/99, OSNAPiUS 2000 nr 22, poz. 810). Takim aktem jest przede wszystkim umowa o pracę, określająca rodzaj pracy, a więc zespół czynności należących do obowiązków pracownika związanych z zajmowanym stanowiskiem. Zakres tych czynności może również wynikać z kwalifikacji pracownika, rodzaju działalności pracodawcy oraz rodzaju czynności wykonywanych przez pracownika w ramach stosunku pracy. Możliwość ustanowienia zadaniowego czasu pracy istnieje wówczas, gdy czynności te mają charakter skonkretyzowany, zamknięty i powtarzający się. Pracownik objęty takim rodzajem czasu pracy samodzielnie organizuje sobie pracę i kształtuje swój rozkład czasu pracy, a więc wyznacza początek i koniec dnia pracy, a wymiar jego zadań powinien być tak ustalony przez pracodawcę, aby pracownik mógł je wykonać w normach czasu pracy określonych w art. 129 k.p. Zabezpieczeniem przed zbyt dowolnym ustalaniem wymiaru zadań jest wprowadzony do art. 140 k.p. wymóg "porozumienia" z pracownikiem co do czasu niezbędnego do wykonania powierzonych zadań. Nadto nawet w razie zastosowania zadaniowego czasu pracy pracodawca powinien wykazać, że powierzył pracownikowi zadania możliwe do wykonania w czasie pracy wynikającym z ogólnie przyjętych norm czasu pracy ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 października 2009r., I PK 89/09). Zauważyć także należy, iż przyjęcie zadaniowego systemu pracy nie wyłącza stosowania przepisów o wynagrodzeniu za pracę w godzinach nadliczbowych ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 04 sierpnia (...)., IV PKN 181/99). Powierzenie pracownikowi stałej pracy przekraczającej podstawowy czas pracy powinno prowadzić do zmniejszenia ilości tych zadań w sposób umożliwiający ich wykonanie w powszechnie obowiązujących normach czasu pracy, ponieważ brak jest podstaw prawnych do stosowania takich rozwiązań organizacyjnych, które wymuszają konieczność stałego wykonywania powierzonych stałych zadań roboczych w godzinach nadliczbowych. Żadne działanie pracodawcy nie może wyłączyć lub modyfikować obowiązku stosowania bezwzględnie obowiązujących przepisów o czasie pracy. Zlecenie pracownikowi zadań, których wykonanie w normalnym czasie pracy jest niemożliwe trzeba kwalifikować jako równoznaczne z poleceniem świadczenia pracy w czasie przekraczającym normy czasu pracy. Nie można bowiem zapominać, że w zadaniowym systemie czasu pracy też obowiązuje norma dobowa w wymiarze 8 godzin i przeciętna norma tygodniowa w wymiarze 40 godzin. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Rejonowy winien ustalić w oparciu o uzupełniony materiał dowodowy, czy powoda obowiązywał równoważny czas pracy, w którym dopuszczalne jest przedłużenie dobowego wymiaru czasu pracy do 12 godzin (art. 135 kp) lub 24 godzin (art. 137 kp), czy też podstawowy czas pracy wynoszący 8 godzin na dobę i przeciętnie 40 godzin w pięciodniowym tygodniu pracy (art. 129 kp). Celem ustalenia powyższego, Sąd I Instancji winien w pierwszej kolejności zwrócić się do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o nadesłanie brakującej dokumentację tj. dzienników objazdu autostrady, dzienników pracy, dzienników czynności interwencyjnych, dzienników dyżurów za okres od maja 2014 roku do października 2014 roku. Następnie winien szczegółowo uzupełniająco przesłuchać powoda celem ustalenia rzeczywistego zakresu jego obowiązków, ich wymiaru jeśli chodzi o czynności biurowe związane z przygotowywaniem grafików, naliczaniem godzin pracy pracowników itp. ustalić jak często były wykonywane czy każdego dnia, czy kilka razy w miesiącu i ile godzin średnio wykonanie tych czynności zajmowało, a także przesłuchać pozwaną i zweryfikować zeznania powoda z jej zeznaniami dotyczącymi czynności zleconych powodowi. Sąd winien dokładnie przeanalizować zgromadzoną i uzupełnioną dokumentację w której zawarte są zapisy dotyczące liczby patroli w których brał udział powód, godzin ich trwania, do której powód winien odnieść się w czasie uzupełniającego przesłuchania. Po skonfrontowaniu tych danych z zeznaniami stron, w oparciu o uzupełniony materiał dowodowy. Sąd winien ustalić rzeczywisty czas pracy powoda i po ustaleniu że doszło do przekroczenia obowiązujących norm czasu pracy – przeprowadzić dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu wynagrodzeń celem wyliczania wynagrodzenia powoda za pracę w godzinach nadliczbowych. Reasumując, Sąd Rejonowy nie rozpoznał istoty sprawy i nie przeprowadził dowodów istotnych dla wyjaśnienia podstaw powództwa. Z tych względów, Sąd Okręgowy na podstawie art. 386 § 4 k.p.c. uchylił zaskarżony wyrok w punkcie 2 i 3 i przekazał sprawę Sądowi Rejonowemu w T. G. do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego. (-) SSO Jolanta Łanowy – Klimek (-) SSO Patrycja Bogacińska- Piątek (-) SSR del Magdalena Kimel Sędzia Przewodniczący Sędzia
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.