Sygn. akt I C 213/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 grudnia 2018 r. Sąd Rejonowy w Kutnie I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący – Sędzia SR Paweł Wrzesiński Protokolant – st.
§ 1k.c.
roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się albo przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Nadto w razie wyrządzenia szkody na osobie, przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia (§ 3). W powyższym przepisie ustawodawca sformułował ogólne reguły określające termin przedawnienia roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym: przedawnienie następuje z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia (termin a tempore scientiae), jednakże termin ten nie może być dłuższy niż 10 lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę (termin a tempore facti). Jednocześnie ustawodawca określił dwa istotne odstępstwa od tych reguł: dla przedawnienia roszczeń deliktowych, jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku (art.
§ 2
k.c.) oraz dla roszczeń o naprawienie szkód na osobie (art.
§ 3k.c.).
Zdanie pierwsze art.
§ 1k.c.
wskazuje, że chwilę wymagalności roszczenia o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym wyznacza dowiedzenie się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia. Dowiedzenie się o tym może nastąpić w jednym dniu, ale nie jest to regułą. Jeżeli zatem poszkodowany dowie się o osobie zobowiązanej do naprawienia szkody później niż o samej szkodzie, to późniejsza chwila wyznacza początek biegu terminu przedawnienia. W każdym jednak wypadku, jak wynika ze zdania drugiego omawianego przepisu, roszczenie przedawnia się z upływem lat 10 od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 kwietnia 2002 r., IV CKN 949/00, Biul. SN 2002, nr 11, s. 11). Zastrzeżenie to nie odnosi się jednak do szkody na osobie. Dla rozpoczęcia biegu terminu a tempore scientiae nie jest konieczne, aby poszkodowany, który dowiedział się o szkodzie, znał już rozmiar szkody (por. uchwała SN
(7)z dnia 11 lutego 1963 r., III PO 6/62, OSN 1964, nr 5, poz. 87; wyrok SN z dnia 24 listopada 1971 r., I CR 491/71, OSN 1972, nr 5, poz. 95 oraz wyrok SA w Gdańsku z dnia 21 października 2011 r., I ACa 625/11, LEX nr 1112459). Także nie jest konieczne, aby poszkodowany dowiedział się równocześnie o szkodzie, jak i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia. Jeżeli o dłużniku dowie się później niż o samej szkodzie, wówczas termin przedawnienia rozpocznie bieg w tej późniejszej dacie (por. wyrok SN z dnia 10 kwietnia 2002 r., IV CKN 949/00, Biul. SN 2002, nr 11, s. 11). Ustalenie wiedzy poszkodowanego o szkodzie dla oznaczenia biegu terminu a tempore scientiae nie stanowi rekonstrukcji rzeczywistego stanu świadomości poszkodowanego, lecz przypisanie mu świadomości wystąpienia szkody, opartego na obiektywnie sprawdzalnych okolicznościach (por. wyrok SN z dnia 8 grudnia 2004 r., I CK 166/04, LEX nr 277853, a także wyrok SN z dnia 21 października 2011 r., IV CSK 46/11, LEX nr 1084557). Niewątpliwie o następstwach zdarzenia szkodzącego, w postaci uszkodzenia ciała, poszkodowany z reguły uzyskuje wiedzę dopiero po przeprowadzeniu specjalistycznych badań, stwierdzających chorobę, stopień jej zaawansowania i często także jej przyczynę, a co za tym idzie wiedzę o osobie zobowiązanej do naprawienia szkody (por. wyrok SN z dnia 19 maja 1999 r., II UKN 647/98, OSNP 2000, nr 15, poz. 589; wyrok SN z dnia 19 lutego 2003 r., V CKN 207/01, LEX nr 78272; wyrok SN z dnia 13 stycznia 2004 r., V CK 172/03, LEX nr 182118). W wyroku z dnia 16 kwietnia 1999 r. (II UKN 579/98, (...) 1999, nr 10, s. 40) Sąd Najwyższy uznał, że datą rozpoczęcia biegu przedawnienia jest data uzyskania przez poszkodowanego owej wiedzy na podstawie „miarodajnego i autorytatywnego orzeczenia kompetentnej placówki medycznej”. W przedmiotowej sprawie do wypadku doszło w dniu 29 stycznia 2009 r. Wskutek nieustępujących dolegliwości bólowych powódka w okresie od stycznia do sierpnia 2009 roku odbyła kilka wizyt lekarskich w ramach poradni ortopedycznej, jednak ból ręki nadal występował. Zabiegi rehabilitacyjne również nie przyniosły rezultatu. W dniu 12 czerwca 2009 r. powódka zgłosiła się do (...) Sp. z o.o. (...) w P., gdzie lekarz ortopeda, specjalista z zakresu chirurgii urazowej wystawił zaświadczenie z rozpoznaniem stanu po wadliwie wygojonym złamaniu dalszego końca kości promieniowej prawej, wskazując, że nic nie da się już zrobić, gdyż kości zrosły się w nieprawidłowym ustawieniu. Powódkę zapisano na leczenie operacyjne oraz wystawiono skierowanie na przyjęcie do szpitala. Powódka nie poddała się leczeniu operacyjnemu. Wprawdzie pozwany wskazywał, że roszczenie powódki jako roszczenie z umowy ubezpieczenia przedawnia się w okresie 3 lat, nie wskazał jednak żadnego jednoznacznego terminu, od którego należałoby liczyć bieg terminu przedawnienia. Biorąc pod uwagę okoliczności przedmiotowej sprawy, terminu przedawnienia nie sposób liczyć od dnia następnego po dniu wypadku. Jak już wspomniano bowiem wyżej w przypadku szkód na osobie przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. W okolicznościach sprawy kwestia oznaczenia konkretnej daty dowiedzenia się powódki o szkodzie była trudna do ustalenia. Powódka wskazywała, że o nieprawidłowym ustawieniu złamania dowiedziała się w dniu 12 czerwca 2009 r., kiedy to zgłosiła się do specjalistycznej poradni ortopedycznej tj. (...) Sp. z o.o. (...) w P.. Następnie w ramach wizyt w (...) w (...) w K. powódkę skierowano na operację z powodu wadliwego zrostu odłamów. Sporną okolicznością było jednak ustalenie przez powódkę podmiotu odpowiedzialnego za zaistniałą szkodę. Pismem z dnia 20 sierpnia 2010 r. powódka zgłosiła szkodę do (...) w K., wzywając do zapłaty kwoty 30.000 zł tytułem odszkodowania i zadośćuczynienia za doznany trwały uszczerbek na zdrowiu w związku ze zdarzeniem z dnia 29 stycznia 2009 r. W odpowiedzi pismem z dnia 6 września 2010 r. (...) w K. odmówił wypłaty jakichkolwiek świadczeń, wskazując dr K. K.
(1)jako odpowiedzialną za zdarzenie. W związku z otrzymaną informacją powódka niezwłocznie tj. pismem z dnia 10 września 2010 r. zgłosiła szkodę do (...) Poradni Chirurgicznej i (...) w K., wzywając do podjęcia próby ugodowej w terminie 14 dni od dnia otrzymania pisma. Z kolei w dniu 21 września 2010 r. (...) Chirurgiczna i (...) w K. wskazała dane swojego ubezpieczyciela: (...) S.A. oraz nr polisy: (...). (...) S.A. pismem z dnia 24 marca 2011 r. odmówił wypłaty jakichkolwiek świadczeń, kwestionując swą odpowiedzialność za powstałą szkodę. Brak jednak dowodu doręczenia pisma pozwanej. Należało również wziąć pod uwagę, że zgodnie z przepisem art. 819 § 4 k.c., bieg przedawnienia roszczenia do ubezpieczyciela przerywa się także przez zgłoszenie ubezpieczycielowi tego roszczenia lub przez zgłoszenie zdarzenia objętego ubezpieczeniem i rozpoczyna się na nowo od dnia, w którym zgłaszający roszczenie lub zdarzenie otrzymał na piśmie oświadczenie ubezpieczyciela o przyznaniu lub odmowie świadczenia. Zgłoszenie roszczenia nastąpiło pismem z dnia 10 września 2010 r., pozwany ubezpieczyciel wydał ostateczną decyzję w ramach postępowania zainicjowanego powyższym zgłoszeniem w dniu 24 marca 2011 r. Powódka złożyła niniejszy pozew o zapłatę zadośćuczynienia i odszkodowania w dniu 21 marca 2014 r., a zatem przed upływem trzyletniego terminu przedawnienia. Z tych względów w oparciu o przywołane przepisy sąd orzekł jak w punktach 1.-
- wyroku. O kosztach procesu sąd postanowił na podstawie art. 100 zd. 1 k.p.c., stosując zasadę stosunkowego rozdzielenia pomiędzy stronami tych kosztów. Powódka poniosła koszty procesu w wysokości 2.400 zł [wynagrodzenie fachowego pełnomocnika], zaś pozwany poniósł koszty procesu w wysokości 2.637,20 zł [2.400 zł wynagrodzenie fachowego pełnomocnika + 220,20 zł wydatki sądowe związane ze sporządzonymi opiniami], co stanowi w sumie kwotę 5.037,20 zł. Roszczenie powódki zostało uwzględnione w ok. 73%, zatem koszty procesu powinny obciążać pozwanego w 73%, a stronę powodową w 27% [2.400 zł – 1.360,04 zł (27% x 5.037,20 zł) = 1.039,96 zł]. W konsekwencji stronie powodowej przysługiwał od pozwanego zwrot kosztów procesu w kwocie 1.039,96 zł. Okoliczności faktyczne niniejszej sprawy, rodzaj i stopień zawiłości sprawy oraz wymagany nakład pracy, nie uzasadniały dokonania zwiększenia należności fachowego pełnomocnika stron. Z tych względów w oparciu o przywołane przepisy sąd postanowił jak w punkcie
- wyroku. W zakresie obowiązku zwrotu nieuiszczonych kosztów sądowych w zakresie pokrytych ze środków Sądu Rejonowego w Kutnie wydatków związanych z opiniami biegłych w łącznej wysokości 3.057,03 zł [k. 155, 183, 215, 219, 260, 275], a także opłaty sądowej od pozwu, wobec korzystania przez powódkę ze zwolnienia od kosztów sądowych w przedmiotowej sprawie, sąd postanowił na postawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jednolity Dz. U. z 2010 r., Nr 90, poz. 594 z późn. zm.), również stosując zasadę stosunkowego rozdzielenia tych kosztów. Powództwo zostało uwzględnione w ok. 73%. Z tego względu tytułem zwrotu nieuiszczonych kosztów sądowych od uwzględnionego powództwa, sąd nakazał pobrać od pozwanego kwotę 2.975,20 zł [3.057,03 zł x 73% = 2.231,63 zł + 923,37 zł opłaty sądowej od uwzględnionego powództwa, pomniejszona o nadpłaconą przez pozwanego część zaliczki w kwocie 179,80 zł]. Z tych względów w oparciu o przywołane przepisy w punkcie
- wyroku sąd postanowił o zwrocie nieuiszczonych kosztów sądowych. W zakresie obowiązku zwrotu nieuiszczonych kosztów sądowych od oddalonego powództwa, w oparciu o przepis art. 113 ust. 4 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. Nr 167, poz. 1398 z późn. zm.), mając na uwadze charakter roszczenia oraz sytuację materialną powódki, sąd nie obciążył powódki obowiązkiem zwrotu tych kosztów.