Obsah (4)
§ 1§ 2§ 3§ 4Sygn. akt X P 199/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 listopada 2018 r. Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Śródmieścia we Wrocławiu Wydział X Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Prz
§ 1Kodeksu pracy.
Zgodnie z treścią art. 151 § 1 k.p. praca wykonywana ponad obowiązujące pracownika normy czasu pracy, a także praca wykonywana ponad przedłużony dobowy wymiar czasu pracy, wynikający z obowiązującego pracownika systemu i rozkładu czasu pracy, stanowi pracę w godzinach nadliczbowych. Praca w godzinach nadliczbowych jest dopuszczalna w razie: 1) konieczności prowadzenia akcji ratowniczej w celu ochrony życia lub zdrowia ludzkiego, ochrony mienia lub środowiska albo usunięcia awarii; 2) szczególnych potrzeb pracodawcy. Zgodnie zaś z art.
§ 1k.p.
za pracę w godzinach nadliczbowych, oprócz normalnego wynagrodzenia, przysługuje dodatek w wysokości: 1) 100 % wynagrodzenia – za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających:
- a)w nocy,
- b)w niedziele i święta niebędące dla pracownika dniami pracy, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy,
- c)w dniu wolnym od pracy udzielonym pracownikowi w zamian za pracę w niedzielę lub w święto, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy; 2) 50 % wynagrodzenia – za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających w każdym innym dniu niż określony w pkt 1. Dodatek w wysokości określonej w § 1 pkt 1 przysługuje także za każdą godzinę pracy nadliczbowej z tytułu przekroczenia przeciętnej tygodniowej normy czasu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym, chyba że przekroczenie tej normy nastąpiło w wyniku pracy w godzinach nadliczbowych, za które pracownikowi przysługuje prawo do dodatku w wysokości określonej w § 1 (art.
§ 2k.p.).
Wynagrodzenie stanowiące podstawę obliczania dodatku, o którym mowa w § 1, obejmuje wynagrodzenie pracownika wynikające z jego osobistego zaszeregowania określonego stawką godzinową lub miesięczną, a jeżeli taki składnik wynagrodzenia nie został wyodrębniony przy określaniu warunków wynagradzania - 60% wynagrodzenia (art.
§ 3k.p.).
W stosunku do pracowników wykonujących stale pracę poza zakładem pracy wynagrodzenie wraz z dodatkiem, o którym mowa w § 1, może być zastąpione ryczałtem, którego wysokość powinna odpowiadać przewidywanemu wymiarowi pracy w godzinach nadliczbowych (art.
§ 4k.p.).
W art. 151 2 k.p. przewidziano, że w zamian za czas przepracowany w godzinach nadliczbowych pracodawca, na pisemny wniosek pracownika, może udzielić mu w tym samym wymiarze czasu wolnego od pracy (§ 1). Udzielenie czasu wolnego w zamian za czas przepracowany w godzinach nadliczbowych może nastąpić także bez wniosku pracownika. W takim przypadku pracodawca udziela czasu wolnego od pracy, najpóźniej do końca okresu rozliczeniowego, w wymiarze o połowę wyższym niż liczba przepracowanych godzin nadliczbowych, jednakże nie może to spowodować obniżenia wynagrodzenia należnego pracownikowi za pełny miesięczny wymiar czasu pracy (§ 2). W przypadkach określonych w § 1 i 2 pracownikowi nie przysługuje dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych (§ 3). Wskazać należy także, że prowadzenie ewidencji czasu pracy należy do obowiązków pracodawcy. Zgodnie bowiem z art. 149 § 1 k.p., pracodawca prowadzi ewidencję czasu pracy pracownika do celów prawidłowego ustalenia jego wynagrodzenia i innych świadczeń związanych z pracą. Pracodawca udostępnia tę ewidencję pracownikowi, na jego żądanie. Z powyższego obowiązku pracodawca jest zwolniony w stosunku do pracowników objętych systemem zadaniowego czasu pracy, pracowników zarządzających w imieniu pracodawcy zakładem pracy oraz pracowników otrzymujących ryczałt za godziny nadliczbowe lub za pracę w porze nocnej nie ewidencjonuje się godzin pracy (art. 149 § 2 k.p.). Prowadzenie ewidencji czasu pracy jest obowiązkiem pracodawcy, który skutkuje tym, że w razie sporu to pracodawcę obciąża obowiązek udowodnienia rzeczywistego czasu pracy pracownika z uwzględnieniem godzin nadliczbowych. Pracownikowi należy się bowiem wynagrodzenie za pracę faktycznie wykonaną. Za naruszenie obowiązku ewidencji czas pracy trzeba uznać zarówno całkowite jego zbagatelizowanie, jak i niesystematyczne dokonywanie adnotacji, uniemożliwiające powzięcie powyższych informacji. Brak dokumentacji powoduje, że w razie sporu pracodawca ma wykazać, że pracownik nie pracował w takim rozmiarze jak twierdzi, a tym bardziej jaki udokumentował (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 maja 1999 r., sygn. akt I PKN 665/98, OSNAPiUS 200/14/535). Zgodnie z poglądem Sądu Najwyższego z dnia 23 listopada 2001 r., ciężar dowodu spoczywa zarówno na powodzie, których dochodzi roszczeń z tego tytułu (art. 6 k.c. w zw. z art. 300 k.p.), jak i na pozwanym pracodawcy, który był zobowiązany do prowadzenia ewidencji czasu pracy (sygn. akt I PKN 678/00, OSNAPiUS 2002, nr 23, poz. 538). W świetle powyższego wskazać należy, że prowadzenie ewidencji czasu pracy powoda należało do obowiązków pracodawcy w okresie, w którym powodowi nie przysługiwał ryczałt za pracę w godzinach nadliczbowych. W toku niniejszego postępowania strona pozwana nie zdołała zaś wykazać, by przedmiotowy ryczałt przysługiwał powodowi wcześniej niż przed dniem 1 lutego 2013 r. Po raz pierwszy bowiem omawiany składnik wynagrodzenia pojawił się w karcie podatkowej dotyczącej powoda za miesiąc luty 2013 r. W przedłożonej przez stronę pozwaną dokumentacji płacowej za miesiące listopad 2012 r. – styczeń 2013 r. nie uwzględniono w składnikach wypłaconego powodowi wynagrodzenia ryczałtu za pracę w godzinach nadliczbowych. Nie może zaś stanowić wiarygodnego dowodu przysługiwania powodowi ryczałtu za pracę w godzinach nadliczbowych przedstawiony przez stronę pozwaną projekt listy płac za miesiąc październik 2012 r., ujmujący wśród należnych powodowi składników wynagrodzenia ryczałt za pracę w godzinach nadliczbowych. Sąd nie jest bowiem w stanie ustalić, na podstawie jakich dokumentów źródłowych przedmiotowy projekt listy płac został sporządzony. Wskazać należy nadto, że w liście płac za miesiące listopad i grudzień 2012 r. nie został wyszczególniony taki składnik wynagrodzenia jak ryczałt za pracę w godzinach nadliczbowych. Budzi zatem wątpliwości okoliczność przysługiwania powodowi rzeczonego składnika wynagrodzenia w październiku 2012 r. przy ustaleniu, że już w listopadzie i grudniu 2012 r. składnik taki nie został powodowi przyznany. Z tej przyczyny, wobec braku wykazania przez stronę pozwaną, iż w miesiącach od października 2012 r. do grudnia 2012 r. powód nie wykonywał pracy w godzinach nadliczbowych, Sąd, uwzględniając obowiązujący w tym zakresie rozkład ciężaru dowodu, obowiązany był ustalić ilość przepracowanych przez powoda godzin nadliczbowych we wskazanym okresie na podstawie dokumentów przedłożonych przez powoda, tj. rozliczeń delegacji oraz odczytów tachografu, a także opinii biegłego sądowego z zakresu finansów, ekonomii, bankowości i rachunkowości z dnia 21 lutego 2017 r., który, posługując się przedmiotowymi danymi, ustalił, iż należne powodowi wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych wynosiło: za miesiąc październik 2012 r. – 413,14 zł; za miesiąc listopad 2012 r. – 180,23 zł; za miesiąc grudzień 2012 r. – 44,27 zł. Ustalone przez biegłego kwoty podlegały zasądzeniu na rzecz powoda. Sąd miał przy tym na uwadze, że strona pozwana na wezwanie Sądu nie przedstawiła ewidencji czasu pracy za rok 2012, wskazując, iż, zgodnie z ustawą o czasie pracy kierowcy, obowiązana jest do archiwizowania przedmiotowej ewidencji jedynie za okres 3 lat wstecz. W ocenie Sądu w sytuacji, gdy strona pozwana miała świadomość, iż czas pracy powoda także za rok 2012 ma charakter sporny, ostrożność procesowa nakazywała stronie pozwanej niedopuszczenie do zniszczenia ewidencji czasu pracy powoda za przedmiotowy okres celem wykazania, że powód nie świadczył w spornym okresie pracy w godzinach nadliczbowych. Wskazać należy przy tym, odnosząc się także do pozostałego okresu spornego, obejmującego miesiące od stycznia 2013 r. do lipca 2015 r., że w ocenie Sądu składnik wynagrodzenia powoda, określony jako „nagroda”, w rzeczywistości stanowił stały składnik wynagrodzenia, nienoszący cech składnika uznaniowego. Analiza zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego prowadzi do wniosku, że rzeczone świadczenie było wypłacane powodowi systematycznie, zaś warunkiem jego wypłaty było w ogólności sumienne i staranne wykonywanie obowiązków pracowniczych. Przyznanie powodowi oraz innym pracownikom tego składnika wynagrodzenia nie zależało od dowolnego uznania pracodawcy ani osoby działającej w jego imieniu, w tym w szczególności P. M.. Nagroda była wypłacana wszystkim kierowcom, o ile nie zachodziły przesłanki do jej potrącenia, określone w warunkach do wypłaty nagrody – nieusprawiedliwiona nieobecność pracy lub nieobecność wywołana chorobą, zawinione spowodowanie wypadku lub wyrządzenie pracodawcy szkody. Powód nie otrzymał omawianego świadczenia jedynie w miesiącach, w których przebywał na zwolnieniu lekarskim. Wiarygodność twierdzeń powoda w tej kwestii potwierdza również dołączone do akt sprawy zaświadczenie o podstawach wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne. Z zaświadczenia tego wynika, że od samego początku zatrudnienia powoda podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne uwzględniała nie tylko wynagrodzenie zasadnicze, ale również sporną nagrodę. Niższa podstawa wymiaru składek dotyczyła okresów, w których powód przebywał na zwolnieniu lekarskim. Powyższe czyni wiarygodnymi twierdzenia powoda, zgodnie z którymi nagroda była tak naprawdę stałym świadczeniem wypłacanym co miesiąc, a jeżeli nie była wypłacana, to wynikało to ze ściśle określonych przesłanek określonych w warunkach wypłaty nagrody. Z uwagi na warunki do wypłaty wynagrodzenia określone wyraźnie pod koniec 2013 r. w dokumencie nazwanym „Nowe warunki wynagrodzeń od (...)”, kwestia samych zapisów w Regulaminie wynagradzania nie miała aż tak istotnego znaczenia. W orzecznictwie wyrażany jest pogląd, że świadczenie określane mianem „premii uznaniowej”, które nie ma charakteru roszczeniowego, nie stanowi składnika wynagrodzenia za pracę i wobec tego nie mieści się w pojęciu wynagrodzenia urlopowego (wynagrodzenia służącego do ustalenia ekwiwalentu za niewykorzystany urlop), a tym samym nie może być uwzględniane przy obliczaniu wysokości odszkodowania z tytułu wadliwego rozwiązania stosunku pracy albo odprawy emerytalnej (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 20 lipca 2000 r., I PKN 17/00, OSNAPiUS 2002 nr 3, poz. 77 i z dnia 21 stycznia 2015 r., II PK 56/14, LEX nr 1656489). Pogląd ten oparty został na utożsamieniu „premii uznaniowej” z nagrodą pieniężną, o której stanowi art. 105 k.p. Tymczasem zgodnie z art. 105 k.p. nagrody i wyróżnienia mogą być przyznawane pracownikom, którzy przez wzorowe wypełnianie swoich obowiązków, przejawianie inicjatywy w pracy i podnoszenie jej wydajności oraz jakości przyczyniają się szczególnie do wykonywania zadań zakładu pracy. Jeśli zatem chodzi o sposób określenia relacji zachodzących między wynagrodzeniem za pracę a nagrodą z art. 105 k.p., to - najogólniej mówiąc - wynagrodzenie należy się pracownikowi za zwykłe (normalne) wykonywanie obowiązków pracowniczych, czyli w szczególności za sumienne i staranne wykonywanie pracy (art. 100 § 1 k.p.), natomiast nagrody są świadczeniami wyjątkowymi, które mogą być przyznawane za to, co wykracza poza katalog czynności, do których pracownik zobowiązał się nawiązując stosunek pracy, a więc za to, co przekracza jego (zwyczajne) obowiązki. Innymi słowy, nagrody mogą być przyznawane pracownikowi jedynie za ponadprzeciętne wykonywanie obowiązków służbowych, a nie za „normalnie” wykonywaną pracę. Ze swej istoty nagrody nie mogą więc dotyczyć wszystkich albo większej liczby pracowników zatrudnionych u danego pracodawcy i dlatego powszechnie stosowana praktyka odbiegająca od reguły wyrażonej w art. 105 k.p., polegająca na szerokim stosowaniu nagród, nagród „uznaniowych”, czy „premii uznaniowych” nie powinna być aprobowana (tak uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 27 marca 2007 r., II PZP 3/07, OSNP 2007 nr 17-18, poz. 243). Taka praktyka stanowi bowiem odstępstwo od zasady, że za pracę (zwłaszcza wykonaną) należy się wynagrodzenie, a nie świadczenie pozostawione swobodnemu uznaniu pracodawcy. Z przedstawionych stwierdzeń wyprowadzany jest trafny pogląd, że dychotomiczny podział na nagrody i premie regulaminowe – ze względu na stale rosnący stopień skomplikowania stosunków społecznych – nie jest miarodajny i dlatego niemożność zaliczenia określonego świadczenia do kategorii premii regulaminowych wcale nie uprawnia do jego zakwalifikowania jako nagrody. Konkretne świadczenie wypłacane przez pracodawcę może być innym niż premia (regulaminowa) składnikiem wynagrodzenia albo innym świadczeniem związanym z pracą. W rezultacie ustalenie, że element „wynagrodzeniowy” świadczenia zwanego „nagrodą” ma charakter dominujący, może spowodować sytuację, w której pracownik nabędzie prawo do tego świadczenia. Wówczas przyznanie pracownikowi nagrody wychodzi poza zakres normatywny art. 105 k.p. a taka należność w rzeczywistości stanie się częścią jego wynagrodzenia za pracę, przy czym w razie sporu rolą sądu jest zrekonstruowanie kształtu tego świadczenia (P. P.: Nagroda udzielana pracownikowi na podstawie art. 105 k.p. a wynagrodzenie za pracę, Monitor Prawa Pracy 2015 nr 5, s. 230).
- Przedstawiona argumentacja prowadzi do ogólniejszej tezy, zgodnie z którą świadczenie pieniężne nazwane w zakładowych przepisach płacowych (albo w umowie o pracę) „premią uznaniową” lub nagrodą, wypłacane pracownikowi systematycznie, w regularnych odstępach czasu, za zwyczajne wykonywanie obowiązków służbowych, a więc w szczególności za sumienne i staranne wykonywanie pracy (art. 100 § 1 k.p.), w oderwaniu od przesłanek nagrody określonych w art. 105 k.p., jest składnikiem wynagrodzenia za pracę (w szczególności wynagrodzenia urlopowego). Pogląd ten, wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 2016 r. (sygn. akt III PK 30/16, Legalis) Sąd Rejonowy w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę podziela. Powyższe prowadzi do wniosku, że otrzymywane przez powoda świadczenie nazwane przez pracodawcę „nagrodą” lub „premią uznaniową” było stałym składnikiem wynagrodzenia. Tym samym godzinowa stawka wynagrodzenia powoda, a także stawka dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych oraz wynagrodzenia z tytułu dyżuru, winna być ustalana od podstawy wymiaru, uwzględniającej także stały składnik wynagrodzenia, określony przez pracodawcę jako nagroda. W dalszej kolejności do Sądu należało ustalenie, czy powodowi przysługiwał składnik wynagrodzenia taki jak ryczałt za pracę w godzinach nadliczbowych oraz ryczałt za dyżur. W powyższym zakresie Sąd uznał, że przedstawiona przez pracodawcę wiarygodna dokumentacja płacowa, oceniana przez pryzmat poczynionych przez strony ustaleń w zakresie wysokości i składników wynagrodzenia za pracę oraz treści obowiązujących u strony pozwanej Regulaminów wynagradzania pozwala uznać, iż co najmniej od lutego 2013 r. pracodawca wypłacał powodowi ryczałt za pracę w godzinach nadliczbowych, zaś co najmniej od lutego 2014 r. powodowi przysługiwał także ryczałt za dyżur. Nie sposób przy tym zgodzić się z twierdzeniami powoda, jakoby kwota wypłacana tytułem ryczałtu za nadgodziny i dyżur stanowiła w rzeczywistości wynagrodzenie zasadnicze powoda. Przeciwko twierdzeniom powoda w powyższym zakresie przemawia po pierwsze wyraźne oddzielenie w aktach prawa wewnątrzzakładowego, obowiązujących u strony pozwanej, zarówno co do nomenklatury, jak i co do wysokości, składnika wynagrodzenia określonego jako wynagrodzenie zasadnicze, od składników określanych mianem ryczałtów. Ponadto, zgodnie z art. 6 ust. 4 ustawy z dnia 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (Dz.U. Nr 200, poz. 1679) do obliczenia wysokości wynagrodzenia pracownika przyjmuje się przysługujące pracownikowi składniki wynagrodzenia i inne świadczenia wynikające ze stosunku pracy, zaliczone według zasad statystyki zatrudnienia i wynagrodzeń określonych przez Główny Urząd Statystyczny do wynagrodzeń osobowych, z zastrzeżeniem ust.
- W myśl art. 6 ust. 5 cytowanej ustawy, przy obliczaniu wysokości wynagrodzenia pracownika nie uwzględnia się: 1) nagrody jubileuszowej; 2) odprawy pieniężnej przysługującej pracownikowi w związku z przejściem na emeryturę lub rentę z tytułu niezdolności do pracy; 3) wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych; 4) dodatku do wynagrodzenia za pracę w porze nocnej. Wobec wyraźnego wyłączenia wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych w art. 6 ust. 5 cytowanej ustawy, ryczałt za pracę w godzinach nadliczbowych nie może zostać zakwalifikowany do wynagrodzenia pracownika, a tym samym nie mógł zostać uwzględniony przy ustaleniu, czy powodowi wypłacano wynagrodzenie w wysokości odpowiadającej przynajmniej wynagrodzeniu minimalnemu. Zaliczeniu na poczet wynagrodzenia zasadniczego podlegała zaś otrzymywana przez powoda nagroda. Wskazać przy tym należy, że w niniejszym stanie faktycznym kwota wypłacana co miesiąc na rzecz powoda, przy braku uwzględnienia ryczałtu za pracę w godzinach nadliczbowych, spełniała każdorazowo wymogi minimalnego wynagrodzenia za pracę, obowiązującego w kolejnych latach. Przy ustaleniu wysokości otrzymywanego przez powoda wynagrodzenia należało bowiem uwzględnić także kwotę nagrody, która, jak była mowa wyżej, stanowiła stały składnik wynagrodzenia. Po zsumowaniu kwoty wynagrodzenia zasadniczego, które w okresie spornym wynosiło początkowo 1 500 zł brutto, następnie zaś 1 000 zł brutto, z wysokością otrzymywanej przez powoda nagrody (w zależności od umowy, odpowiednio w kwocie do 1500 zł brutto, do 1 400 zł brutto lub do 1 365 zł brutto), osiągana wartość spełniała wymogi wynagrodzenia minimalnego, które w spornym okresie wynosiło w kolejnych latach: 1 500 zł (2012 r.), 1 600 zł (2013 r.), 1 680 zł (2014 r.), 1 750 zł (2015 r.). Ryczałty, w tym ryczałty za nadgodziny oraz ryczałty za dyżur, wypłacane były ponad tę kwotę. Podsumowując wskazać należy, że do podstawy wymiaru stawki godzinowej powoda należało wziąć pod uwagę także otrzymywaną przez powoda nagrodę, jako że stanowiła ona stały składnik wynagrodzenia, nadto, że przynajmniej od lutego 2013 r. wypłacany był na rzecz powoda ryczałt za pracę w godzinach nadliczbowych, zaś co najmniej od lutego 2014 r. – także ryczałt za dyżur. Biorąc pod uwagę powyższe, a także uwzględniając miarodajne wyliczenia biegłej sądowej z zakresu księgowości, przedstawione w opinii z dnia 13 maja 2018 r., a dokonane w oparciu o zgromadzoną w aktach sprawy dokumentację źródłową dotyczącą czasu pracy powoda (tj. zapisy tachografu) oraz wiarygodną dokumentację płacową, wskazać należy, że przyznany przez pracodawcę ryczałt za pracę w godzinach nadliczbowych oraz za dyżur został zaniżony o następujące kwoty: - za miesiąc styczeń 2013 r. – 866,66 zł; - za miesiąc kwiecień 2013 r. – 83,60 zł; - za miesiąc luty 2014 r. – 16,97 zł; - za miesiąc maj 2014 r. – 23,34 zł; - za miesiąc czerwiec 2014 r. – 48,50 zł; - za miesiąc październik 2014 r. – 95,42 zł; - za miesiąc styczeń 2015 r. – 151,74 zł; - za miesiąc maj 2015 r. – 128,34 zł; - za miesiąc czerwiec 2015 r. – 28,18 zł. W pozostałych miesiącach okresu spornego nie powstały nieprawidłowości w wypłaconym powodowi wynagrodzeniu, w tym wynagrodzeniu wraz z dodatkiem za godziny nadliczbowe oraz wynagrodzeniu za czas dyżuru. Z opinii biegłej sądowej wynika zatem, że za okres od stycznia 2013 r. do lipca 2015 r. przysługiwało powodowi z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych oraz dyżuru łącznie 1 442,75 zł brutto. Zdaniem Sądu brak jest podstaw do zanegowania takiego stanowiska biegłej w sprawie tym bardziej, że wydana przez biegłą sądową opinia zawiera pełne i jasne uzasadnienie, a wyliczenie biegłej zaprezentowane zostało w przejrzysty sposób. Podkreślić należy, że biegli sądowi obowiązani są orzekać zgodnie z wiedzą tematyczną, posiadanymi kwalifikacjami i obowiązującymi przepisami. Opinia biegłego sądowego podlega ocenie przy zastosowaniu art. 233 § 1 k.p.c. – na podstawie właściwych dla jej przymiotu kryteriów zgodności z zasadami logiki i wiedzy powszechnej, poziomu wiedzy biegłego, podstaw teoretycznych opinii, a także sposobu motywowania oraz stopnia stanowczości wyrażanych w niej wniosków. We wciąż aktualnym wyroku z dnia 19 grudnia 1990 r. (sygn. akt I PR 148/90, OSP 1991/11/300) Sąd Najwyższy stwierdził, iż sąd może oceniać opinię biegłego pod względem fachowości, rzetelności czy logiczności. Może pomijać oczywiste pomyłki czy błędy rachunkowe. Nie może jednak nie podzielać poglądów biegłego, czy w ich miejsce wprowadzać własnych stwierdzeń. Sąd, w ramach zastrzeżonej dla niego swobody, decyduje, czy ma możliwość oceny dowodu w sposób pełny i wszechstronny, czy jest w stanie prześledzić jego wyniki oraz – mimo braku wiadomości specjalnych – ocenić rozumowanie, które doprowadziło biegłego do wydania opinii. Sąd czyni to zapoznając się z całością opinii, tj. z przedstawionym w niej materiałem dowodowym, wynikami badań przedmiotowych i podmiotowych. Wszystko to, a nie tylko końcowy wniosek opinii, stanowi przesłanki dla uzyskania przez sąd podstaw umożliwiających wyjaśnienie sprawy. Z tego też względu zastosowanie art. 286 k.p.c. pozostawione jest uznaniu sądu, co jednak w niniejszej sprawie – zważywszy na powyższe okoliczności – nie dało podstaw do jego zastosowania. Opinia nie zawiera bowiem błędów rachunkowych, czas pracy powoda został prawidłowo obliczony, a stanowisko biegłej zostało poparte logicznym uzasadnieniem. Podkreślić należy przy tym, że w odniesieniu do roszczeń powoda dotyczących okresu od stycznia 2013 r. do lipca 2015 r. Sąd zdecydował się na skorzystanie z opinii, przedstawionej przez biegłą sądową z zakresu księgowości z dnia 13 maja 2018 r., nie zaś z opinii głównej i uzupełniającej biegłego sądowego z zakresu finansów, ekonomii, bankowości i rachunkowości z dnia 21 lutego 2017 r. oraz z dnia 19 kwietnia 2017 r., jako że opinia biegłej sądowej pozwala w sposób bardziej wszechstronny na prześledzenie toku rozumowania biegłej, a co za tym idzie, daje możliwość pełnej oceny obranego przez biegłą rozumowania. Sąd nie uwzględnił przy tym wniosku powoda o zlecenie biegłej sporządzenia opinii uzupełniającej w zakresie porównania liczby godzin nadliczbowych wyliczonych przez firmę działającą na zlecenie powoda z liczbą godzin nadliczbowych wyliczonych na podstawie materiału źródłowego. Podkreślić należy bowiem, że powód nie przedstawił dokumentów źródłowych, na podstawie których sporządzone zostało wyliczenie dołączone przez powoda do pozwu, zatem porównywanie finalnej wersji wyliczenia, bez wglądu do dokumentów źródłowych, byłoby niemiarodajne. Wydane przez Sąd rozstrzygnięcie może zaś zapaść jedynie w oparciu o wszechstronny materiał dowodowy, w szczególności w oparciu o dokumenty źródłowe odzwierciedlające czas pracy powoda, a także w oparciu o opinię specjalisty, sporządzoną na podstawie znanego Sądowi materiału dowodowego. Porównanie wyliczeń sporządzonych przez biegłą sądową z wyliczeniami prywatnej firmy działającej na zlecenie powoda byłoby bezprzedmiotowe, jako że nie mogłoby podważać wiarygodności i mocy dowodowej opinii biegłej sądowej, sporządzonej w oparciu o zgromadzony w aktach sprawy materiał dowodowy. Ustaleń stanu faktycznego w niniejszej sprawie Sąd dokonał w oparciu o całokształt zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, tj. o dowody z dokumentów, wskazane w treści uzasadnienia, albowiem ich wiarygodność i autentyczność nie budziła wątpliwości Sądu, a także, w przeważającym zakresie, stron. Ponadto Sąd skorzystał z zeznań słuchanego w charakterze świadka P. M., a także z dowodu z przesłuchania stron, ograniczonego do dowodu z przesłuchania powoda. Zeznania świadka Sąd ocenił jako wiarygodne, albowiem były one spójne, logiczne i korespondowały z pozostałym zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym. Wyjaśnienia powoda Sąd ocenił przez pryzmat całokształtu zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego. Sąd nie dał wiary powodowi w zakresie, w jakim wskazywał on, iż ryczałt za godziny nadliczbowe otrzymywał dopiero od 2014 r. Biorąc powyższe pod uwagę Sąd zasądził na rzecz powoda od strony pozwanej łączną kwotę 2.147,05 zł brutto tytułem wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych oraz wynagrodzenia za czas dyżuru wraz z odsetkami ustawowymi, liczonymi od kwoty: a) 413,14 zł od dnia 11 listopada 2012 r. do dnia zapłaty, b) 180,23 zł od dnia 11 grudnia 2012 r. do dnia zapłaty; c) 44,27 zł od dnia 11 stycznia 2013 r. do dnia zapłaty; d) 866,66 zł od dnia 11 lutego 2013 r. do dnia zapłaty; e) 83,60 zł od dnia 11 maja 2013 r. do dnia zapłaty; f) 559,15 zł od dnia 25 października 2016 r. do dnia zapłaty Odsetki od kwot wskazanych w punktach a-e Sad zasądził, zgodnie z żądaniem, od dnia wymagalności do dnia zapłaty. Wobec innego ujęcia żądania za dalszy okres (w dołączonej sprawie), kwota wskazana w punkcie f stanowi sumę kwot wynikających z opinii za dalsze miesiące (492,49 zł) oraz sumę odsetek skapitalizowanych od każdej ze składowych kwot za okres od dnia wymagalności do dnia 5.10.2016 r. (66,66 zł). Odsetki od łącznej kwoty zgodnie z żądaniem zasądzone zaś zostały od dnia 25.10.2016 r. do dnia zapłaty. Na kwotę wskazaną w punkcie I f wyroku składają się zatem: - kwota 16,97 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 11 marca 2014 r. do dnia 5 października 2016 r. (16,97 + 4,03 = 21 zł), - kwota 23,34 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 11 czerwca 2014 r. do dnia 5 października 2016 r. (23,34 + 4,78 = 28,12 zł), - kwota 48,50 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 11 lipca 2014 r. do dnia 5 października 2016 r. (48,50 + 9,42 = 57,92 zł), - kwota 95,42 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 11 listopada 2014 r. do dnia 5 października 2016 (95,42 + 14,35 = 109,77), - kwota 151,74 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 11 lutego 2015 r. do dnia 5 października 2016 (151,74 + 18,89 = 170,63), - kwota 128,34 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 11 czerwca 2015 r. do dnia 5 października 2016 (128,34 + 12,61 = 140,95) - kwota 28,18 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 11 lipca 2015 r. do dnia 5 października 2016 (28,18 + 2,58 = 30,76). - o czym Sąd orzekł jak w punkcie I sentencji wyroku. W punkcie II sentencji wyroku Sąd oddalił dalej idące powództwo, tj. roszczenie o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych oraz za czas dyżuru w kwocie przekraczającej kwotę zasądzoną w punkcie I wyroku, a także roszczenie o zasądzenie na rzecz powoda kwoty 2 214 zł tytułem poniesionych kosztów sporządzenia ewidencji czasu pracy. W świetle zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego, w szczególności treści wymienionej między stronami korespondencji e – mail z sierpnia 2015 r., nie zasługuje na uwzględnienie twierdzenie powoda, jakoby strona pozwana uniemożliwiła powodowi wgląd w ewidencję czasu pracy, co miało wywołać po stronie powoda konieczność zwrócenia się do prywatnego podmiotu o sporządzenie przedmiotowej ewidencji na podstawie zapisów tachografu. Tym samym brak jest podstaw do obciążania strony pozwanej poniesionymi przez powoda kosztami. Orzeczenie o kosztach jak w punkcie III sentencji wyroku Sąd oparł o przepis art. 102 k.p.c. Uznając, że w niniejszej sprawie zachodzą okoliczności uzasadniające zastosowanie powołanego przepisu Sąd Rejonowy miał na uwadze przede wszystkim podnoszony przez pełnomocnika powoda bardzo zły stan zdrowia powoda, dużą rozbieżność majątkowa, a także okoliczność, że co do zasady powód trafnie podniósł, że należności z tytułu wynagrodzenia nie zostały mu wypłacone w całości, zaś ostateczne wysokość zasądzonej kwoty zaliczała od szczegółowego obrachunku. Sąd miał również na względzie, że kwota, jaka musiałaby zostać zasądzona na rzecz strony pozwanej od powoda przy zastosowaniu dyspozycji art. 100 k.p.c. (przy uwzględnieniu, że wyrok dotyczy dwóch połączonych spraw, w których stawki zastępstwa wynoszą odpowiednio 900 zł i 3600 zł, i że każdą z tych spraw pozwany wygrał w innym procencie (odpowiednio 70 % i 95%), wynosiłaby aż 3600 zł (360 + 3240 zł), a zatem byłaby wyższa niż kwota ostatecznie zasądzona na rzecz powoda. W punkcie IV sentencji wyroku Sąd, wobec ustalenia, że łącznie pozwana przegrała sprawy w 14 % (opinia biegłego dotyczyła obu spraw, zatem koszty wynagrodzenia biegłego musiały zostać rozliczone łącznie) nakazał stronie pozwanej uiszczenie na rzecz Skarbu Państwa kwoty 111 zł tytułem części (14 %) opłaty sądowej od pozwu (wynoszącej 788 zł, tj. 5 % z 15 753 zł), od uiszczenia której powód był zwolniony z mocy ustawy, oraz kwoty 1046,83 zł tytułem części (14 %) kosztów wynagrodzenia biegłych (wynoszących łącznie 7 477,39 zł). Zgodnie z art. 97 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tj. Dz. U. z 2010 r., Nr 90, poz. 594 ze zm.), w toku postępowania w sprawach z zakresu prawa pracy o roszczenia pracownika wydatki obciążające pracownika ponosi tymczasowo Skarb Państwa. Sąd pracy w orzeczeniu kończącym postępowanie w instancji rozstrzyga o tych wydatkach, stosując odpowiednio przepisy art. 113, z tym że obciążenie pracownika tymi wydatkami może nastąpić w wypadkach szczególnie uzasadnionych. Natomiast w myśl art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach, kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić lub których nie miał obowiązku uiścić kurator albo prokurator, sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu. W punkcie V sentencji wyroku dalsze, nieuiszczone koszty sadowe Sąd zaliczył na rachunek Skarbu Państwa, odstępując od obciążania nimi powoda, zwolnionego od kosztów sądowych z mocy prawa. Na podstawie art. 477 2 § 1 k.p.c. wyrokowi w punkcie I Sąd nadał rygor natychmiastowej wykonalności, zgodnie z kwotą jednomiesięcznego wynagrodzenia powoda, która zgodnie z przedłożonym przez stronę pozwaną zaświadczeniem wynosiła 2 205 zł brutto, o czym orzeczono jak w punkcie VI sentencji wyroku.