treścią art. 871 k.c. powódka ma prawo domagać się wypłaty wniesionego wkładu (500 zł) oraz proporcjonalnie do jej udziału w zyskach i stratach, wypłaty zysku, jeżeli taki wystąpił na dzień wystąpienia powódki ze spółki. Pozwani podali, że nie są im znane liczby przyjęte przez M. G. do obliczenia zysku spółki na dzień wystąpienia z niej powódki. Jedynymi odzwierciedlającymi stan faktyczny danymi są dane podane w sporządzonym na zlecenie pozwanych audycie, opartym na księgowych dokumentach źródłowych oraz dokumentacji finansowej spółki, to jest podatkowej księgi przychodów i rozchodów, ewidencji VAT, ewidencji środków trwałych. Na podstawie tych dokumentów ustalony został wynik finansowy spółki na dzień wystąpienia z niej powódki, który zamknął się stratą w wysokości 247.064,32 zł. Udział powódki w spółce wynosił 45%, skutkiem czego kwota straty do pokrycia przez powódkę na dzień wystąpienia jej ze spółki wynosiła 111.178,94 zł. Natomiast projekcja dochodów dokonana przez M. G. na podstawie wyników finansowych spółki w 2007 r. i w I kwartale 2008 r. w żaden sposób nie odzwierciedlała istniejących obiektywnie wyników. Zarzucili, że powódka nie wystąpiła do nich o udostępnienie do wglądu lub skopiowanie pełnej dokumentacji księgowej, co umożliwiłoby ustalenie faktycznych wyników spółki. Odnosząc się do podniesionej przez powódkę kwestii nieuwzględnienia wartości użytkowania wieczystego gruntu wraz z posadowionym na nim budynkiem wskazali, że nieruchomość stanowi środek trwały, a określenie jego wartości zostało wskazane w art. 22g ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Wartość tę przyjmuje się według ceny zakupu i taka cena podlega amortyzacji. Zbędne jest więc dla ustalenia wartości przy wycenie aktywów spółki, powoływanie biegłego, gdyż nie może on ustalić innej wartości niż przyjęta w ewidencji środków trwałych. Pozwani odnieśli się do twierdzenia powódki, że przysługujące spółce materialne prawa autorskie podnoszą wartość spółki. Wskazali, że spółka zlecając wykonanie określonego dzieła chronionego prawem autorskim uzyskiwała na podstawie umowy materialne prawo autorskie do tego dzieła. Powódka wykonywała prace definiowane jako utwory zbiorowe (art. 11 ustawy z dnia 14.02.1994 r. o ochronie praw autorskich i praw pokrewnych, jednolity tekst Dz. U. z 2006 r. nr 90, poz. 631), jednak do ich wykonywania zobowiązana była na podstawie § 7 ust. 2 umowy spółki. Wszyscy wspólnicy byli zobowiązani do osobistego świadczenia pracy na rzecz spółki. Wszystkie materialne prawa autorskie są własnością spółki jako wydawcy. Powołana ustawa o rachunkowości jednoznacznie definiuje w art. 3 ust. 1 pkt 15 wartości niematerialne i prawne. Zasadniczym wymogiem stawianym przez ustawę dla zapisania wartości niematerialnych po stronie aktywów jest ich uzyskanie w drodze nabycia. Ustawa o rachunkowości wyklucza możliwość uznania za aktywa wartości niematerialnych wykonanych we własnym zakresie. Stąd niecelowe jest powoływanie biegłego dla określenia wartości renomy, klientów, know-how, jeżeli wszystkie te elementy powstały dzięki działaniu spółki, a nie zostały nabyte i nie stanowią jej aktywów. Wnioski dowodowe sformułowane w pozwie a dotyczące powołania biegłego z dziedziny (...) w postaci wartości niematerialnych pozostają w oczywistej sprzeczności z treścią art. 871 k.c. Przepis ten jednoznacznie definiuje, w jaki sposób oblicza się należne występującemu wspólnikowi kwoty z majątku spółki (wniesiony wkład, powiększony o obliczoną w pieniądzu wartość majątku spółki, pozostałego po odliczeniu wkładów wszystkich wspólników według wartości z chwili ich wniesienia). Majątek wspólników obejmuje wyłącznie aktywa, co czyni go podobnym do definicji mienia zawartej w art. 44 k.c. Do majątku tego nie wchodzą wkłady polegające na świadczeniu przez wspólników usług. Biorąc pod uwagę wielkość wniesionych przez wspólników wkładów, to w chwili wystąpienia ze spółki powódki, cały majątek spółki był oczywiście niższy niż wkład wniesiony do spółki przez pozwaną M. S.. Pozwani zwrócili uwagę na okoliczność, że występujący wspólnik obok prawa do otrzymania wypłaty obliczonej
art. 871 k.c. ma również obowiązek wynikający z art. 867 § 1 k.c. uczestniczenia w pokrywaniu strat, która na dzień rozliczenia spółki wynosiła 111.178,94 zł i którą to kwotę powódka jest zobowiązana zapłacić spółce. Wspólnik, który wystąpił ze spółki jest też zobowiązany do współuczestniczenia w pokrywaniu zobowiązań zaciągniętych w okresie jego udziału w spółce (te roszczenia spółki będą przedmiotem odrębnego postępowania). W okresie przed wystąpieniem powódki ze spółki zostały zaciągnięte dwa kredyty obrotowe: w kwocie 100.000 zł, w kwocie 150.000 zł oraz kredyt inwestycyjny w kwocie 200.000 zł (jak w załączniku do pozwu). Wskazali też, że spółka przez długi okres czasu wynajmowała od Spółdzielni (...) lokal użytkowy nr (...) (pracownia malarska) w budynku nr (...) przy ul. (...) w B.. W dniu 23 września 2005 r. Spółdzielnia zwróciła się do spółki (...) z zapytaniem, na kogo ma być zawarta umowa o ustanowienie prawa do własnościowego prawa do lokalu użytkowego. Wspólnicy podjęli decyzję o ustanowieniu tego prawa na rzecz powódki. Cenę za lokal zapłacili wspólnicy z pieniędzy spółki. Lokal ten wspólnicy na własny koszt przebudowali na lokal mieszkalny, który następnie miał zostać sprzedany celem uzyskania pieniędzy koniecznych na spłatę zaciągniętych przez spółkę kredytów. Sprzedażą lokalu miał się zająć, poprzez znalezienie nabywcy, pozwany A. S.. W tym zakresie powódka udzieliła pozwanemu A. S. pełnomocnictwa. Po znalezieniu nabywcy powódka w dniu 27 czerwca 2008 r., to jest na 3 dni przed złożeniem drogą elektroniczną oświadczenia o wystąpieniu ze spółki, cofnęła udzielone pełnomocnictwo, wiedząc, że spowoduje to w spółce bardzo trudną sytuację finansową. Powódka nie otrzymywała ze spółki wynagrodzenia w kwocie 2.000 złotych miesięcznie, gdyż nie była pracownikiem spółki od 31.12.2003r. Od 1 stycznia 2004 r. do 30.06.2008 r. była wspólnikiem spółki i otrzymywała udział w zyskach stosownie do jej udziału w spółce, to jest w okresie od 1.01.2004 r. do 31.07.2007 r. 10 % oraz od 1.08.2007 r. do 30 czerwca 2008r. 45%, co poświadczała składając roczne zeznania podatkowe. Pozwani podali też, że powódka korzystała z pomocy finansowej pozwanej M. S., która zapłaciła w 2002 r. i 2005 r. jej przeterminowane zobowiązania wobec ZUS i U. w kwocie ponad 12.000 zł oraz wynagrodzenie w kwocie 2.000 zł księgowej D. A. za uporządkowanie dokumentacji księgowej działalności gospodarczej, którą powódka prowadziła w latach 2000-2002. Powódka w piśmie procesowym z dnia 4 października 2010 r. podtrzymała swoje twierdzenia oraz wnioski dowodowe. Wniosła natomiast o oddalenie wniosków dowodowych zgłoszonych przez pozwanych zarzucając, że fakty, które miałyby być wynikiem przeprowadzonych dowodów, nie mają istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Przedmiotem postępowania powinno być ustalenie rzeczywistego majątku spółki (...) i rozliczenie się pozwanych z powódką. Podała, że okoliczności jej wystąpienia ze spółki nie mają związku z istotą niniejszego postępowania. Wskazała, że przy rozliczeniu się ze wspólnikiem ustępującym ze spółki konieczne jest oszacowanie rzeczywistej, a nie bilansowej wartości majątku spółki na dzień ustąpienia wspólnika. W kontekście powyższych uwag, za nieuzasadnione uznała twierdzenie, iż do wyceny użytkowania wieczystego i nieruchomości budynkowej należy brać pod uwagę jej cenę zakupu. W skład rzeczywistego majątku spółki, który podlega ustaleniu w celu rozliczenia się z ustępującym wspólnikiem na podstawie art. 871 k.c., wchodzą również wartości niematerialne, jak prawa autorskie, renoma, klientela oraz tzw. know-how. Pozwani w piśmie procesowym z 19 października 2010 r. w całości podtrzymali wnioski, twierdzenia i zarzuty z odpowiedzi na pozew. Podali, że spółka nadal funkcjonuje jako przedsiębiorstwo, a jej majątek objęty jest wspólnością łączną. Nie ma zatem innej możliwości wyceny majątku niż wartości bilansowej. W dalszych pismach procesowych, a także w trakcie rozprawy strony podtrzymywały swoje twierdzenia i prowadziły polemikę odnośnie rozbieżności w stanowiskach dotyczących sposobu ustalenia wartości majątku spółki. Strony kwestionowały wzajemnie zgłoszone wnioski dowodowe. Po sporządzeniu opinii przez instytut naukowy, pozwani kwestionowali ustalenia biegłych i wnosili o powołanie nowych biegłych dla ustalenia wartości nieruchomości spółki przy ul. (...) za pomocą operatu szacunkowego, a następnie wartości całego majątku spółki na dzień wystąpienia powódki ze spółki. Natomiast powódka uznawała ustalenia opinii za prawidłowe, natomiast żądania pozwanych przeprowadzenia kolejnych dowodów uznawała za zamierzone powodowanie przewlekłości postępowania. W piśmie procesowym z 30 kwietnia 2015 r. powódka w oparciu o ustalenia opinii instytutu wskazała, że zasądzona na jej rzecz powinna zostać kwota 256.401 zł i zasądzenia tej kwoty domagała się na ostatnim terminie rozprawy, poprzedzającym wydanie wyroku. Wyrokiem z dnia 19 maja 2015r. Sąd Okręgowy w B. oddalił powództwo; zasądził od powódki na rzecz pozwanych kwotę 7.457 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, zwolnił powódkę od kosztów sądowych w części, a mianowicie od uiszczenia dalszych kosztów opinii (...) (...) w B. odnośnie kwot przewyższających uiszczone przez powódkę w toku procesu zaliczki, nakazał pobrać solidarnie od pozwanych na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w B. kwotę 22.020 zł tytułem poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa kosztów sądowych, oraz orzekł, iż nieuiszczone koszty sądowe w pozostałej części ponosi Skarb Państwa. Swoje rozstrzygnięcie Sąd Okręgowy oparł na następujących ustaleniach i rozważaniach: Jako bezsporne między stronami Sąd Okręgowy uznał następujące okoliczności faktyczne: W dniu 11 grudnia 2003 r. E. S. (z domu S.), M. S. i A. S. - w celu prowadzenia wspólnej działalności gospodarczej - zawarli umowę spółki cywilnej pod nazwą „ (...), (...) spółka cywilna”.
M. S. – wkład niepieniężny, którego wartość wspólnicy ocenili na 496.814 zł,
którym Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Niewątpliwie powódka, jako wspólniczka występująca ze spółki cywilnej, co do zasady miała prawo do części majątku spółki. Zakres tego prawa jest określony w art. 871 k.c. Stosownie do treści art. 871 § 1 k.c., wspólnikowi występującemu ze spółki zwraca się w naturze rzeczy, które wniósł do spółki do używania, oraz wypłaca się w pieniądzu wartość jego wkładu oznaczoną w umowie spółki, a w braku takiego oznaczenia - wartość, którą wkład ten miał w chwili wniesienia. Nie ulega zwrotowi wartość wkładu polegającego na świadczeniu usług albo na używaniu przez spółkę rzeczy należących do wspólnika.
wymienionego artykułu występującemu wspólnikowi wypłaca się ponadto w pieniądzu taką część wartości wspólnego majątku pozostałego po odliczeniu wartości wkładów wszystkich wspólników, jaka odpowiada stosunkowi, w którym występujący wspólnik uczestniczył w zyskach spółki. Sąd meriti zważył, iż w świetle niebudzącej wątpliwości wykładni art. 871 k.c. wspólnikowi występującemu ze spółki przysługuje zatem prawo do udziału w majątku wkładowym (art. 871 § 1 k.c.) oraz do udziału w zyskach (art. 871 § 2 k.c.). Udział występującego wspólnika w zysku odpowiada wartości majątku wspólnego po odliczeniu wartości wkładów wszystkich wspólników, przy uwzględnieniu proporcji w jakiej ustępujący wspólnik uczestniczył w zyskach spółki. Wartość majątku spółki stanowiąca punkt wyjścia do wyliczeń powinna uwzględniać również pasywa. Sąd Okręgowy podniósł, iż jak wskazano w orzecznictwie przepis art. 871 k.c. nie może być stosowany wprost (a jedynie odpowiednio) w przypadku gdy spółka wykazuje straty w chwili ustąpienia wspólnika. Jeżeli w chwili ustąpienia wspólnika wartość majątku spółki jest mniejsza od łącznej wartości wniesionych wkładów, to ustępujący wspólnik otrzyma pełną wartość wniesionego przez siebie wkładu tylko wówczas, gdy z mocy umowy spółki był zwolniony od udziału w stratach. W przeciwnym razie należeć mu się będzie suma odpowiednio mniejsza obliczona według stosunku, w jakim wspólnik ten miał uczestniczyć w stratach spółki (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 30 grudnia 2003 r., sygn. akt I ACa (...)). W ocenie Sądu meriti, w rozpoznawanej sprawie na powódce dochodzącej roszczeń z tytułu rozliczenia się z nią, jako ustępującą wspólniczką spółki cywilnej,
regułą dowodową z art. 6 k.c., spoczywał ciężar udowodnienia, że wspólny majątek wspólników na dzień wystąpienia ze spółki powódki, pozwalał na spłatę przysługującej jej części,w wysokości dochodzonej pozwem. Obowiązek przedstawiania dowodów dla wykazania istotnych dla rozstrzygnięcia okoliczności, odnosił się zarówno do przesłanek dotyczących zasadności dochodzonego roszczenia, jak i jego wysokości. W opinii Sąd meriti, z uwagi na rozpoznanie sprawy z uwzględnieniem przepisów regulujących postępowanie w sprawach gospodarczych obowiązujących w chwili wniesienia pozwu, niedopuszczalne było rozszerzenie powództwa w formie, w jakiej dokonała tego powódka w ostatnim piśmie procesowym z dnia 30 kwietnia 2015 r. Stosownie do brzmienia przepisu art. 479 4 § 2 k.p.c. w brzmieniu obowiązującym w 2010 r., w toku postępowania nie można występować z nowymi roszczeniami zamiast lub obok dotychczasowych. Jednakże w razie zmiany okoliczności powód może żądać, zamiast pierwotnego przedmiotu sporu, jego wartości lub innego przedmiotu, a w sprawach o świadczenie powtarzające się może nadto rozszerzyć żądanie pozwu o świadczenia za dalsze okresy. Przepisów art. 194-196 i art. 198 k.p.c. nie stosuje się. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 25 kwietnia 2014 r., sygn. akt II CSK 417/13, redakcja art. 479 4 § 2 k.p.c. i cel wprowadzenia tego przepisu do systemu prawnego wskazuje na to, że jeśli powód zdecydował się na dochodzenie jednym pozwem wszczynającym postępowanie w sprawie gospodarczej jakieś części roszczenia materialnoprawnego, które ma mu przysługiwać w stosunku do pozwanego i przez takie wyodrębnienie uczynił je roszczeniem procesowym, o którego zasadności ma wypowiedzieć się sąd, to nie może on w dowolnym momencie w czasie trwania postępowania rozszerzyć żądania pozwu przez zażądanie dalszej części świadczenia należnego mu w zgodzie z materialnoprawną treścią jego uprawnień względem pozwanego - dłużnika. Rozszerzenie żądania pozwu w tym postępowaniu jest bowiem możliwe wyłącznie w sprawach o świadczenie powtarzające się, o ile polega na domaganiu się świadczenia za dalsze okresy. Tym samym rozszerzenie powództwa z żądanej w pozwie kwoty 121.412,70 zł do 256.401 zł w niezmienionych okolicznościach, uznać należało za niedopuszczalne, niezależnie od podniesionego przez pozwanych zasadnie zarzutu przedawnienia roszczenia w tym zakresie. Zgodnie bowiem z art. 118 k.c. roszczenie powódki w części nie objętej pozwem, jako związane z działalnością gospodarcza, przedawniło się niewątpliwie po upływie 3 lat od jej wystąpienia ze spółki a więc w lipcu 2011 roku. Oceniając zgłoszone przez powódkę żądanie Sąd Okręgowy uznał, że zaproponowany przez nią dowód w postaci opinii instytutu naukowego był najbardziej adekwatny do potrzeby wyceny majątku wspólnego wspólników na dzień wystąpienia powódki ze spółki cywilnej. Opinia instytutu naukowego (art. 290 k.p.c.) nie jest odrębnym środkiem dowodowym, lecz odmianą dowodu z opinii biegłych. Ponadto jest to dowód, który powołuje się w szczególności w sprawach skomplikowanych, wymagających szerszych konsultacji. W sprawach, do których rozstrzygnięcia wymagane byłoby zasięgnięcie opinii kilku biegłych i ich zestawienie, wydanie opinii przez zespół osób o stopniach naukowych powinno, co do zasady, zapewniać najwyższe gwarancje fachowości wykonania opinii i zapewniać szybsze rozwiązanie problemu przez zespół ekspertów, co jest szczególnie istotne ze względu na ekonomikę postępowania. Ustalając wartość majątku spółki Sąd pierwszej instancji oparł się na ustaleniach opinii, uznając ją co do zasady za prawidłową i należycie uzasadnioną, tak co do metodyki badań, jak i dokonanych wyliczeń. Sąd meriti uwzględnił jednocześnie korekty sformułowane przez samych członków zespołu, tj. obniżenia wartości majątku określonego na 1.187.073 zł o kwotę 73.478 zł. Dodatkowo Sąd ten uznał, że część przyjętych wartości nie mogła być uznana jako wartość majątku lub należało ją uwzględnić w innej kwocie, niż przyjęto w opinii instytutu, co omówiono w dalszej części uzasadnienia. Jak wyżej wskazano, instytut szereg pozycji pozostawił do uznania Sądowi, nie przesądzając, że przyjęte w ostatecznie sformułowanych wnioskach wartości były wyłącznie właściwe. I tak Sąd Okręgowy rozważając podane przez biegłych wartości składające się na majątek wspólny wspólników nie uwzględnił jako składnika tego majątku wyliczenia wartości zapasów wyrobów gotowych w oparciu o średnią arytmetyczną wartości podanych przez powódkę oraz pozwanych. Sąd meriti przychylił się w tym zakresie do stanowiska strony pozwanej, że nie mogło być uznane za wiarygodne zestawienie powódki zatytułowane „Wyposażenie, sprzęt, zapasy magazynowe spółki (...)”(załączniki nr 39, 40 do opinii) wykonane dla potrzeb procesu „z pamięci”, tak co do ilości pozostających w magazynie wydawnictw, jak i ich cen jednostkowych. W ocenie Sądu Okręgowego, mało prawdopodobne jest, aby powódka po 2 latach od odejścia ze spółki miała dokładną wiedzę na temat wszystkich wydawnictw i była w stanie podać ich ilość. Natomiast zestawienie sporządzone przez pozwanego A. S. wraz z pracownikiem wydawnictwa zatytułowane „arkusz spisu z natury” datowane na dzień 30 czerwca 2008 r. (załącznik nr 6 do opinii) stanowiło wiarygodny dowód na tę okoliczność, sporządzony według stanu na istniejącego w momencie wystąpienia powódki ze spółki i podpisany przez pozwanego oraz pracownika spółki. Osoby sporządzające zestawienie były obecne w miejscu prowadzenia działalności w chwili sporządzania zestawienia. Należało przyjąć że miały one bezpośredni wgląd we wszelkie dane pozwalające ustalić rzeczywisty stan magazynu. Potwierdził to w swoich zeznaniach A. S.. Tym samym za wiarygodne uznał Sąd meriti wartości wskazane przez pozwanych, tj. 98.618,09 zł, a nie przyjętą przez biegłych średnią arytmetyczną obliczoną z danych powódki i pozwanych na kwotę 222.380 zł. Sąd Okręgowy wskazał, iż w tym celu nie musiał zasięgać dodatkowej opinii, skoro biegli wskazali wartości podane przez powódkę i pozwanych i wystarczyło użyć jednej z tych kwot w końcowym rozliczeniu. Wobec powyższego od wyliczonego przez Instytut majątku należało – zdaniem Sądu Okręgowego - odjąć różnicę między tymi kwotami czyli 123.761,91 zł. W dalszej kolejności Sąd meriti nie uznał za prawidłowe wyliczenia biegłych dotyczącego zobowiązań wspólników. Zespół biegłych dokonał korekty zobowiązań określonych przez wspólników na 780.280,78 zł (w tym zobowiązania wobec dostawców – 426.811,38 zł, z tytułu podatku – 5.860,60 zł, kredyty – 347.608,80 zł). Zobowiązania z tytułu kredytów opiniujący skorygowali do kwoty 286.700 zł na podstawie danych o kredytach zawartych w aktach sprawy, co Sąd Okręgowy uznał za dostatecznie wyjaśnione wobec niemożliwości zweryfikowania dokumentów źródłowych. Natomiast zobowiązania wobec dostawców zostały skorygowane z uwagi na przyjęcie przez biegłych, iż wyliczony w oparciu o dane dotyczące zakupu towarów i wartości zobowiązań, okres regulowania zobowiązań równy 8,1 miesiąca w okresie 6-miesięcznym jest mało prawdopodobny. Biegli nie wyjaśnili, dlaczego uznali dane wyliczone na podstawie dokumentów księgowych spółki za mało prawdopodobne. Wyliczona przez nich wartość zobowiązań wobec dostawców z uwzględnieniem zastosowanego okresu 49 dni na regulację zobowiązań dawała wynik 86.400 zł, a nie 426.811,38 zł. Sąd Okręgowy wskazał, iż tak znaczna różnica wymagała szczegółowego wyjaśnienia rozbieżności. Tymczasem zespół opiniujący, poza jedną fakturą, nie zakwestionował żadnych innych dokumentów stanowiących podstawę wyliczenia niezapłaconych należności. Mimo to przyjął za ogólnie niewiarygodny termin zapłaty zobowiązań i zastosował własny wskaźnik regulowania zobowiązań, nie podważając autentyczności i prawdziwości przedstawionych dokumentów. Zespół pozostawił ostatecznie do uznania Sądu wybór odpowiedniej wersji. Uznając, że nie została podważona autentyczność dokumentów księgowych, Sąd nie przyjął wysokości zobowiązań wyliczonych w oparciu o współczynnik zaproponowany przez zespół. Poza jedną fakturą korygującą z dnia 22 lutego 2008 r. nr (...) opiewającą na wartość – 69.425 zł (załącznik nr 98 do opinii), wobec której można było – w opinii Sąd meriti - postawić zarzut niewiarygodności, skoro nie została ujęta w dokumentach księgowych i opiniujący nie dotarli do dokumentu źródłowego, nieuprawnione było generalizowanie i odnoszenie takiego zarzutu do pozostałych danych księgowych. Ostatecznie, po uwzględnieniu różnicy obejmującej zakwestionowaną fakturę, wartość zobowiązań wobec dostawców Sąd meriti określił na 357.386,38 zł (426.811,38 zł - 69.425 zł). W konsekwencji Sąd meriti uznał, iż biegli przyjęli zaniżoną wartość zobowiązań spółki 373.100 zł zamiast wartości 649.946,98 zł, uwzględniającej dane zawarte w księgach rachunkowych spółki, z uwzględnieniem opisanej wyżej korekty dotyczącej faktury korygującej nr (...) (286.700 + 357.386,38 + 5.860,60). Sąd Okręgowy zważył, iż kolejną pozycją opinii Instytutu nie podlegającą uwzględnieniu było wyliczenie wartości niematerialnych i prawnych w postaci praw autorskich przysługujących łącznie wspólnikom wycenionych przez biegłych na kwotę 185.429 zł. Biegli, jak wskazał prof. D., wyliczyli tę wartość w oparciu o analizowane jedno wydawnictwo: (...) i umowę podpisaną 31 maja 2008 r. z M. C.. Na podstawie zapisu w umowie: „wykonawca przenosi na własność Zamawiającego prawa autorskie do wykonywanego w ramach tej umowy dzieła do pierwszego wydania”, a także na podstawie zapisu na ostatniej karcie albumu: „ wszelkie prawa zastrzeżone © (...) s.c. Żadna część niniejszej publikacji nie może być reprodukowana, przechowywana jako źródło danych, przekazywana w jakiejkolwiek formie zapisu – elektronicznej, mechanicznej, fotograficznej lub innej – bez pisemnej zgody posiadacza praw” biegli przyjęli, że spółka posiada pełne autorskie prawa majątkowe do tego wydawnictwa. Na tej podstawie przyjęli, że spółka jest właścicielem pełnych praw autorskich do wydań książkowych powstałych do 2009 r. Jednocześnie decyzję w tej sprawie pozostawiono Sądowi. Biegli zastosowali metodę opartą na udziale składników niematerialnych i prawnych w wartości przedsiębiorstwa w 2007 r. oraz w pierwszym i drugim kwartale 2008 r. Adaptując tą metodę w pierwszej kolejności podjęto próbę określenia udziału procentowego wartości niematerialnych i prawnych w wartości przedsiębiorstwa. Następnie, biorąc pod uwagę dostępność materiałów źródłowych oraz celowość opinii, dla potrzeb oszacowania składników niematerialnych i prawnych, wartość przedsiębiorstwa w 2007 r. oraz w I i II kwartale 2008 r. określono jako sumę dochodów, jakie to przedsiębiorstwo wygenerowało w opisanym okresie. Iloczyn wysokości wyliczonego dochodu (260.930 zł) oraz udziału procentowego (84,1%) dał wynik 219.442,13 zł. Biegli uznali, że 84,5 % przychodów przedsiębiorstwa przynosiły wydania albumowe i w związku z tym wartość składników niematerialnych i prawnych z tytułu wydań książkowych (albumów) wynosiła ich zdaniem 185.429 zł. Nie negując przyjętej metodologii wyceny, zdaniem Sądu Okręgowego, wyliczenie wartości praw autorskich do publikowanych materiałów, składających się na majątek wspólny wspólników, miało tę zasadniczą wadę, że zostało dokonane w sposób zupełnie abstrakcyjny, oderwany od umów, jakie łączyły członków spółki z twórcami utworów publikowanych przez wydawnictwo. Ponadto wyliczenie zostało oparte o ustaloną w opinii wysokość dochodu wyliczoną przez biegłych z pominięciem części pasywów. Sąd meriti wskazał, iż w myśl art. 41 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej autorskie prawa majątkowe mogą przejść na inne osoby w drodze dziedziczenia lub na podstawie umowy. Natomiast art. 41 ust. 2 powyższej ustawy stanowi, iż umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych (…) obejmuje pola eksploatacji wyraźnie w niej wymienione. Tak więc autor nie musi przenosić na inne podmioty całości majątkowych praw autorskich, może zbyć tylko część tych praw, w szczególności obejmujących określone pola eksploatacji. Przykład albumu opisanego przez członków zespołu opiniującego wskazywał właśnie, że nie można było w tym wypadku mówić o przysługiwaniu wspólnikom całości autorskich praw majątkowych do publikowanych w albumie utworów. Umowa zawarta z autorem dotyczyła wznowienia albumu pt. (...). Jak wyjaśnili pozwani, czego nie zakwestionowała powódka, wydawnictwo zawiera z autorami umowy wydawnicze, na mocy których ma prawo wyłącznie do pierwszego wydania. Natomiast każde wznowienie danej pozycji wymaga odrębnej umowy, tak jak to miało miejsce w przypadku albumu analizowanego przez biegłych. W cytowanym § 2 umowy zastrzeżono w zd. 2, że przy ewentualnych wznowieniach lub kolejnych wydaniach, forma i wysokość wynagrodzenia autora zostanie ustalona aneksem do umowy. Przedmiotem umowy z autorem była zgoda autora na pierwsze wznowienie i drugie wznowienie albumu za wynagrodzeniem (załącznik nr 37 do opinii + aneks). Treść i cel umowy z autorem potwierdza brak po stronie wspólników pełnych autorskich praw majątkowych do wskazanego albumu. Wspólnicy zatem nabywali tylko prawa do określonych wydań, bądź wznowień czego nie można utożsamiać z przejściem na nich całości autorskich praw majątkowych. Zespół wyliczając wartość praw autorskich błędnie zatem uznał, że przysługiwały one w całości wspólnikom, były to zaś tylko prawa dotyczące określonych pól eksploatacji. Zastosowana metodyka nie mogła w konsekwencji prowadzić do wyliczenia wartości praw, które przysługiwały wspólnikom. Także z użytego w wydawnictwie znaku © (copyright) nie można wywodzić przysługiwania wspólnikom autorskich praw majątkowych do wszystkich wydawanych książek o wskazanej w opinii wartości. Należy zaś zwrócić uwagę , iż powódka nie składała w tej mierze dodatkowych wniosków dowodowych. Sąd Okręgowy wskazał, iż jak wynika z opinii sporządzonej dla potrzeb innej sprawy sądowej między tymi samymi stronami (sygn. I C (...)), E. S. przysługiwały autorskie prawa majątkowe do albumu (...), jako dla autorki „opracowania graficznego” albumu. Natomiast nie przysługiwały one Wydawnictwu (...). Powołany w tamtej sprawie biegły – dr M. O., specjalista z dziedziny(...), wskazał bowiem, że prawa autorskie majątkowe posiadają poszczególni autorzy: przede wszystkim autor zdjęć i koncepcji albumu, autor tekstów, autor grafiki. Potwierdza to zresztą oświadczenie powódki zawarte w jej informacji o wystąpieniu ze spółki. Opinia dołączona do akt sprawy przez pozwanych nie miała oczywiście waloru opinii biegłego w przedmiotowym postępowaniu. Ekspertyzę tę należy traktować jako część argumentacji faktycznej i prawnej przytaczanej przez stronę. Jak przyjmuje się w orzecznictwie, gdy strona składa ekspertyzę z intencją uznania jej przez sąd za dowód w sprawie, wówczas istnieją podstawy do przypisania jej także znaczenia dowodu z dokumentu prywatnego. Sąd meriti uznał opinię za dowód z dokumentu prywatnego, podzielając wnioski co do sformułowanej tam oceny wkładu pracy i przysługujących stronom praw autorskich do omawianego wydawnictwa. Jednocześnie, wskazać należało, że dowód nie był sprekludowany na podstawie art. 479 14 § 2 k.p.c., gdyż możliwość jego powołania pojawiła się dopiero w trakcie postępowania, po otrzymaniu tej opinii przez pozwanych w rozpoznawanej sprawie cywilnej. Sąd Okręgowy podniósł, iż powódka, podobnie jak pozostali wspólnicy, na podstawie § 7 ust. 2 umowy spółki zobowiązana była do świadczenia pracy na rzecz spółki. Wkład pracy wspólników nie podlegał zaś oszacowaniu jako majątek wspólny podlegający podziałowi w związku z wystąpieniem jednego ze wspólników ze spółki, co wynika wprost z przepisu art. 871 zd. 2 k.c. W konsekwencji, w ocenie Sądu meriti, łącznie majątek wspólny (...) spółki (...), (...) spółka cywilna na dzień wystąpienia z niej powódki wynosił 527.557,11 zł. Składały się nań następujące pozycje wynikające z uwzględnionej przez Sąd części opinii instytutu : 1) wartości niematerialne i prawne - 34.013 zł, 2) nieruchomość przy ul. (...) - 593.542zł, 3) wyposażenie (po uwzględnieniu korekty biegłych) - 34.423 zł, 4) zapasy wyrobów gotowych - 98.618,09 zł, 5) należności z tytułu dostaw - 93.280 zł, 6) należność z tytułu podatku - 4.798 zł, 7) inne - 57.900 zł, 8) dochód za 2007 r. - 221.708 zł, 9) dochód na dzień 30.06.2008 r. - 39.222 zł, 10) zobowiązania - ( - 649.946,98 ) zł Sąd meriti wskazał, iż jednak po odliczeniu wartości wkładów niepieniężnych M. S. i A. S. w łącznej wysokości 543.814 zł,
dyspozycją omówionego przepisu art. 871 k.c., otrzymuje się wartość ujemną , co nie pozwala na zasądzenie na rzecz powódki części wartości wspólnego majątku. Sąd meriti podkreślił, iż
wyjaśnieniami prof. D. podczas rozprawy w dniu 15 stycznia 2013 r., wartość niewypłaconego zysku za rok 2007 ustalona na 221.708 zł została zaliczona do wartości aktywów spółki, podczas gdy zobowiązania te, gdyby nie były wypłacone wspólnikom powinny jeszcze obniżyć wartość majątku spółki. Na tej samej zasadzie, jak zysk z 2007 r. należało od wartości majątku odjąć-w ocenie Sądu meriti - również niewypłacony na dzień wystąpienia wspólniczki zysk z 2008 r., który zaliczyć należałoby do zobowiązań wspólników, a nie do aktywów. Sąd Okręgowy zważył, iż z uwagi na okoliczność, że jedna z pozwanych solidarnie osób – J. S. wstąpiła do spółki (...) już po ustąpieniu z niej powódki E. S., nie była ona legitymowana do występowania w procesie po stronie pozwanej. Stanowiący podstawę materialnoprawną dochodzonego przez powódkę roszczenia przepis art. 871 k.c. reguluje wewnętrzne stosunki między wspólnikami spółki cywilnej na dzień wystąpienia wspólnika ze spółki. Osoba trzecia, jaką była na tą chwilę kolejna wspólniczka, nie posiadała względem powódki zobowiązań z tytułu umowy spółki, której to umowy z powódką nie zawierała i nie ponosiła odpowiedzialności za zobowiązania powstałe przed jej przystąpieniem do spółki i to na zasadzie solidarności z pozostałymi wspólnikami. Podmiotami stosunku prawnego wspólności łącznej, obejmującej wspólny majątek wspólników na dzień 10 lipca 2008 r. byli wyłącznie wspólnicy, którzy wraz z powódką zawiązali spółkę i pozostali w spółce po jej wystąpieniu ze spółki, jako wyłącznie współuprawnieni do tego majątku (zob. wyrok SN z dnia 25 listopada 2011 r., II CSK 182/11, LEX nr 1102847). Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy oddalił powództwo w oparciu o przepis art. 871 k.c. a contrario. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł
zasadą odpowiedzialności za wynik postępowania wyrażoną w art. 98 k.p.c. Na poniesione przez stronę pozwaną koszty postępowania złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika procesowego pozwanych – 3.600 zł, zgodne ze stawką określoną w § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu, w tym także za postępowanie zażaleniowe w wysokości 1.800 zł, określonej w § 12 ust. 2 pkt 2 w zw. z § 6 pkt 6 powołanego rozporządzenia, a także poniesione koszty zaliczki na opinię Instytutu – 2.000 zł, opłata skarbowa – 17 zł oraz opłata sądowa od zażalenia – 40 zł. Sąd Okręgowy nie uwzględnił wniosku pełnomocnika pozwanych o przyznanie czterokrotności stawki minimalnej.
1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu, zasądzając opłatę za czynności radcy prawnego z tytułu zastępstwa prawnego, sąd bierze pod uwagę niezbędny nakład pracy pełnomocnika, a także charakter sprawy i wkład pracy pełnomocnika w przyczynienie się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia. Charakter sprawy związanej z określeniem wartości majątku wspólnego na dzień wystąpienia powódki ze spółki powodował, iż postępowanie dowodowe było ograniczone w przede wszystkim do dowodu z opinii instytutu. Działania pełnomocnika polegały zasadniczo na kwestionowaniu ustaleń tej opinii oraz podnoszeniu konieczności przeprowadzenia kontrdowodów z opinii innych biegłych. Także fakt zmiany pełnomocnika, jak również okoliczność, iż pełnomocnik reprezentował trójkę pozwanych, nie uzasadniał podwyższenia jego wynagrodzenia. Sąd meriti podzielił w tym zakresie pogląd prezentowany w postanowieniu Sądu Najwyższego z 25 maja 2012 r. w sprawie o sygn. akt I CZ 16/12, w którym Sąd ten wyjaśnił, że wielopodmiotowy charakter strony w danej sprawie nie stanowi wyodrębnionego kryterium ustalenia kosztów związanych z zastępstwem procesowym. Sprawa jest jedna, bez względu na liczbę występujących w niej osób i strona też jest jedna, również wtedy, gdy – przy współuczestnictwie procesowym – w jej charakterze występuje kilka podmiotów. Także w takim wypadku wynagrodzenie pełnomocnika występującego w sprawie powinno być ustalone według kryterium wartości przedmiotu sprawy. Poza tym, Sąd meriti, uwzględniając złożony przez powódkę wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych, na podstawie danych ujawnionych w jej osobistym oświadczeniu o stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania, zwolnił powódkę od konieczności poniesienia dalszych, ponad już uiszczone, kosztów opinii Instytutu naukowego. Tym samym, koszty opinii w części, w której powódka została zwolniona od kosztów sądowych, poniósł Skarb Państwa. Natomiast o części wydatków związanych z opinią Instytutu, wyłożonych tymczasowo przez Skarb Państwa stosownie do art. 83 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, Sąd meriti orzekł w oparciu o przepis art. 103 § 1 k.p.c.
powołanym przepisem, niezależnie od wyniku sprawy sąd może włożyć na stronę lub interwenienta obowiązek zwrotu kosztów, wywołanych ich niesumiennym lub oczywiście niewłaściwym postępowaniem. Jak podnosi się w literaturze, przypisanie stronie winy,
art. 103 k.p.c. , wymaga starannej oceny całokształtu okoliczności. Na podstawie cytowanego przepisu możliwe jest obciążenie kosztami również strony wygrywającej. Określenie „niesumienne lub oczywiście niewłaściwe” postępowanie odnosi się tylko do tych czynności, które podejmowane są w ramach postępowania sądowego, a nie postępowania pozasądowego lub niedotyczącego konkretnej sprawy. Sąd dokonując oceny zachowań pozwanych związanych ze współdziałaniem z Instytutem uznał, że naruszały one normy procesowe zawierające nakaz współdziałania z biegłymi przy sporządzaniu opinii. Przyczyniło się to do znacznego przedłużenia całego procesu, z uwagi na opóźnione przekazywanie żądanych przez zespół danych, przekazywanie danych niepełnych, uniemożliwiających ich weryfikację z dokumentami źródłowymi. Działanie pozwanych, w tym niereagowanie na wielokrotne wezwania biegłych do złożenia dokumentów księgowych, zostało opisane w piśmie informacyjnym kierownika zespołu z 25 lipca 2011 r., a także w kolejnych zawiadomieniach kierowanych do Sądu świadczących o odmowie podania biegłym danych, o które wzywali. Biegli wskazywali także na rozbieżności występujące w dokumentach księgowych (np. w odniesieniu do zakwestionowanej i uwzględnionej przy wyrokowaniu faktury korygującej z 22.2.2008 – pismo z 28.12.2011r.), a także wskazywali na konieczność udostępnienia wszystkich dokumentów mających wpływ na określenie rzeczywistej wartości majątku wspólnego, a nie tylko dokumentów księgowych. Wskazywali na gołosłowne deklaracje ze strony pozwanych dotyczące współpracy w udostępnianiu danych. Pozwani, poza brakiem zaangażowania w prawidłowe wyjaśnienie spornych kwestii, podejmowali również inne działania zmierzające do przedłużenia postępowania dowodowego – brak uiszczenia zaliczki na biegłych, nieskuteczny wniosek o wyłączenie biegłych. Wszystko to powodowało przedłużanie się postępowania i wzrost kosztów opinii. W ocenie Sądu Okręgowego, postępowanie pozwanych, którzy również zgłosili wniosek o powołanie biegłych dla ustalenia wartości majątku wspólników, należało oceniać jako oczywiście niewłaściwe i pomimo wygrania przez nich sprawy, obciążyć ich połową kosztów tej opinii, tj. kwotą 24.020 zł. Z uwagi na wpłacenie tytułem zaliczki kwoty 2.000 zł, Sąd Okręgowy w wyroku na podstawie art. 103 k.p.c. w zw. z art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, nakazał pobrać od nich solidarnie na rzecz Skarbu Państwa pozostałą część kosztów opinii instytutu – 22.020 zł. Apelację od tego wyroku wywiodła powódka zaskarżając wyrok - w części tj. w punktach 1 i 2 i zarzucając naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik postępowania:
brzmieniem art. 41 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej autorskie prawa majątkowe mogą przejść na inne osoby w drodze dziedziczenia lub na podstawie umowy. Natomiast art. 41 ust. 2 powyższej ustawy stanowi, iż umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych (…) obejmuje pola eksploatacji wyraźnie w niej wymienione. Tak więc autor nie musi przenosić na inne podmioty całości majątkowych praw autorskich, może zbyć tylko część tych praw, w szczególności obejmujących określone pola eksploatacji. Przykład albumu opisanego przez biegłych z Instytutu wskazywał właśnie , że nie można było w tym wypadku mówić o przysługiwaniu wspólnikom całości autorskich praw majątkowych do publikowanych w albumie utworów. Wszak umowa zawarta z autorem dotyczyła wznowienia albumu, pt. (...). Jak wyjaśnili pozwani, czego nie zakwestionowała powódka , wydawnictwo zawiera z autorami umowy wydawnicze, na mocy których ma prawo wyłącznie do pierwszego wydania. Natomiast każde wznowienie danej pozycji wymaga odrębnej umowy, tak jak to miało miejsce w przypadku albumu analizowanego przez biegłych. Trafnie podkreślił Sąd meriti, iż w § 2 opisywanej umowy zastrzeżono w zd. 2, że przy ewentualnych wznowieniach lub kolejnych wydaniach, forma i wysokość wynagrodzenia autora zostanie ustalona aneksem do umowy. Przedmiotem umowy z autorem była zgoda autora na pierwsze wznowienie i drugie wznowienie albumu za wynagrodzeniem (por. załącznik nr 37 do opinii + aneks). Zdaniem Sądu Apelacyjnego, zasadnie przyjął Sąd Okręgowy, że treść i cel umowy z autorem potwierdza brak po stronie wspólników pełnych autorskich praw majątkowych do wskazanego albumu. Wspólnicy zatem nabywali tylko prawa do określonych wydań, bądź wznowień, czego nie można utożsamiać z przejściem na nich całości autorskich praw majątkowych. Prawidłowo skonstatował w tym przedmiocie Sąd pierwszej instancji, że zespół biegłych z Instytutu wyliczając wartość praw autorskich błędnie uznał, że przysługiwały one w całości wspólnikom, były to zaś tylko prawa dotyczące określonych pól eksploatacji. Zastosowana metodyka nie mogła w konsekwencji prowadzić do wyliczenia wartości praw, które przysługiwały wspólnikom. Także z użytego w wydawnictwie znaku © (copyright) nie można wywodzić przysługiwania wspólnikom autorskich praw majątkowych do wszystkich wydawanych książek o wskazanej w opinii wartości. Przeciwnych okoliczności powódka nie wykazała, a na niej spoczywał w tym względzie ciężar dowodu. Zasadnie uznał również Sąd Okręgowy, iż powódka, podobnie jak pozostali wspólnicy, na podstawie § 7 ust. 2 umowy spółki zobowiązana była do świadczenia pracy na rzecz spółki. Wkład pracy wspólników nie podlegał zaś oszacowaniu jako majątek wspólny podlegający podziałowi w związku z wystąpieniem jednego ze wspólników ze spółki. W ocenie Sądu Apelacyjnego prawidłowe, zgodne z wynikami postępowania dowodowego, wyliczenia przedstawiają się następująco: 358.500,00 zł – wartość nieruchomości ul. (...) 34.423,00 zł – wyposażenie po korekcie biegłych (-) 868.503,98 zł – wysokość zobowiązań (-) 543.814,00 zł – wkłady pozostałych wspólników 98.618,09 zł - wartość zapasów gotowych 34.013,00 zł - wartości niematerialne i prawne 93.280,00 zł - należności z tytułu dostaw 4.798,00 zł - należność z tytułu podatku (-) 83.526,32 zł - strata na dzień 30.06.2008 r. 57.900,00 zł – inne należności 127.376,84 zł – dochód za 2007 rok. Z powyższych danych także uzyskuje się liczbę ujemną i nie ma możliwości uwzględnienia powództwa nawet w części. Po podliczeniu otrzymujemy kwotę dodatnią 808.908,93 zł, którą należy pomniejszyć o sumę trzech kwot (868.503,98 zł, 83.526,32zł i 543.814,00 zł). Otrzymana kwota jest liczbą ujemną (-) 686.935,37 zł. Mając powyższe na uwadze i uznając apelację powódki za pozbawioną uzasadnionych podstaw Sąd Apelacyjny na zasadzie art. 385 k.p.c. orzekł jak w punkcie pierwszym wyroku. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono mając na uwadze wynik tego postępowania oraz treść art. 391 § 1 k.p.c. w zw. z art. 98 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c., art. 108 § 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny zasądził w punkcie drugim wyroku od powódki na rzecz pozwanych 2.700 zł ustaloną na podstawie § 6 pkt. 6 w zw. z § 12 ust. 1 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. W punkcie trzecim wyroku Sąd Apelacyjny - na zasadzie art. 83 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych - nakazał ściągnąć od powódki E. S. na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w B. kwotę 12.701,87 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych. Jest to suma kosztów opinii biegłych, którzy sporządzali opinie w postępowaniu apelacyjnym. W skład tej kwoty wchodzą następujące kwoty - 4.410,06 zł, 4.795,50 zł, 1.295,60 zł, 501,61zł, 1.699,10zł, co daje łącznie 12.701,87 zł.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.