Sygn. akt I ACa 426/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 3 października 2013 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie – I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Dariusz Rystał (spr.) Sędziowie: SA Danuta Jezierska SO del. Wiesława Buczek-Markowska Protokolant: st. sekr. sądowy Beata Wacławik po rozpoznaniu w dniu 26 września 2013 r. na rozprawie w Szczecinie sprawy z powództwa (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w C. przeciwko K. B. i Gminie C. o ustalenie nieważności umów na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 4 marca 2013 r., sygn. akt VIII GC 381/12 uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Szczecinie, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego. Wiesława Buczek-Markowska Dariusz Rystał Danuta Jezierska Sygn. akt I ACa 426/13 UZASADNIENIE Pozwem z dnia 18 września 2012 roku skierowanym przeciwko Gminie C. i A. B., powód (...) spółka z o.o. w C. wniósł o ustalenie przez Sąd za nieważną warunkowej umowy sprzedaży z dnia 10 sierpnia 2012 roku zawartej pomiędzy pozwaną Gminą C., a pozwanym A. B. przed notariuszem A. J. w C. (repertorium A nr (...).), na podstawie której pozwana Gmina C. sprzedała pozwanemu A. B. nieruchomość w postaci działki gruntu o numerze (...) o powierzchni 1,07 ha położoną w obrębie ewidencyjnym K., gmina C., zabudowaną stacją paliw, budynkiem handlowo – gastronomicznym, myjnią, wiatą oraz urządzeniami technicznymi, dla której Sąd Rejonowy w G. V Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą o numerze (...) oraz o zasądzenie solidarnie od pozwanych na rzecz powoda zwrotu kosztów postępowania, w tym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Powód wskazał, że wywodzi swoje zadanie z treści art. 189 k.p.c. w jego ocenie na gruncie niniejszej sprawy warunkowa umowa sprzedaży powinna zostać uznana za nieważną zarówno z tej przyczyny, że do jej zawarcia doszło wskutek sprzecznych z prawem działań pozwanej (naruszenie bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa) jak i dlatego, że zawarcie warunkowej umowy sprzedaży jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. W odpowiedzi na pozew, pozwana Gmina C. wniosła o oddalenie powództwa oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu swojego stanowiska pozwana wskazała, że powód nie ma interesu prawnego w żądaniu ustalenia nieważności zawartej pomiędzy pozwanymi umowy. Powód upatruje interesu prawnego we wpływie ewentualnej nieważności umowy na sferę jego praw, jako strony stosunku prawnego dzierżawy. Tymczasem dla powoda jako dzierżawcy bez znaczenia pozostaje osoba właściciela. Powód nie ma zatem interesu prawnego w zgłoszonym żądaniu. Ponadto, zdaniem pozwanej nie zasługują na uwzględnienie argumenty powoda dotyczące nieważności umowy. W odpowiedzi na pozew pozwany A. B. wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym, kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu stwierdził, że powód w pozwie nie zdefiniował ani nie udowodnił istnienia po swojej stronie interesu prawnego w stwierdzeniu nieważności umowy. Nadto powód posiada inne środki do obrony swoich praw, a w szczególności może uzyskać ochronę w drodze powództwa o świadczenie. W ocenie pozwanego warunkiem koniecznym dla istnienia interesu prawnego powoda byłoby ustalenie, że na etapie przeznaczenia nieruchomości do zbycia doszło do naruszenia praw powoda. W niniejszej sprawie jednak do takiej sytuacji nie doszło. Również wszystkie prawa powoda wynikające z umowy dzierżawy łączącej go do tej pory z Gminą C. nadal obowiązują strony i powód nie został ich pozbawiony na skutek zawarcia warunkowej umowy sprzedaży. W piśmie procesowym z dnia 25 października 2012 rozszerzono powództwo żądając nadto ustalenia nieważności umowy przeniesienia własności nieruchomości, zawartej między pozwanymi w dniu 25 września 2012 (rep. A nr (...)), na podstawie której Gmina przeniosła na A. B. własność nieruchomości objętej umową sprzedaży warunkowej z dnia 10 sierpnia
(5)k.c. Nadto wg niego nie można uzasadniać tezy o nielojalnym zachowaniu pozwanego faktem przeznaczenia nieruchomości do sprzedaży na trzy lata przed zakończeniem stosunku dzierżawnego. Zgodnie z przepisami k.c. bowiem nabycia nieruchomości wstępuje w miejsce zbywcy w stosunek dzierżawy, zaś prawa dzierżawcy są chronione przez regulację art. 694 k.c. w zw. z art.678 i 679 k.c. Zatem kwestia daty ogłoszenia przetargu nie może świadczyć o naruszającej zasady współżycia społecznego nielojalności pozwanej Gminy. Nie są też wg tego sądu uzasadnione wywody skarżącego sugerujące że pod pojęciem pierwokupu w §12 umowy strony w istocie miały na myśli prawo pierwszeństwa polegające na zobowiązaniu pozwanej gminy do przedstawienia powodowi oferty nabycia nieruchomości przed ogłoszeniem przetargu. Sformułowanie umowy bowiem jednoznacznie wskazuje na to, że strony zastrzegły wyłącznie prawo pierwokupu. Umowa była zawierana między profesjonalnymi podmiotami, zaś prawo pierwokupu ma sprecyzowane znaczenie prawne (art. 596 k.c.). Nie sposób zatem przyjąć, by w §12 umowy chodziło o zastrzeżenie innego uprawnienia. Sformułowanie o przeznaczeniu nieruchomości do sprzedaży należy natomiast odczytywać w kontekście UGN jako podjęcie przez właściciela decyzji o której mowa w art. 35 tej ustawy i umieszczenie nieruchomości na wykazie nieruchomości przeznaczonych do sprzedaży. Zatem w świetle umowy, w przypadku podjęcia przez właściciela decyzji o przeznaczeniu nieruchomości do sprzedaży, powód miał uprawnienie do wykonania prawa pierwokupu w rozumieniu normy art. 596 k.c. a pozwany miał obowiązek zawarcia umowy sprzedaży z zastrzeżeniem warunku, że powód z uprawnienia tego nie skorzysta (art. 597 k.c.). W tym kontekście nie może być uznane za złamanie zasad lojalności przeznaczenie nieruchomości do sprzedaży i ogłoszenie przetargu bez zaoferowania możliwości nabycia nieruchomości powodowi ( nota bene - jak wynika z materiału procesowego powodowi oferowano taką możliwość w toku negocjacji dotyczących innej nieruchomości poszukiwanej przez gminę dla potrzeb inwestora zagranicznego, z czego powód także nie chciał skorzystać). Niezależnie od powyższego Sąd Okręgowy stwierdził, że nawet w przypadku istnienia prawa pierwszeństwa powoda, ogłoszenie przetargu nie może świadczyć o nadużyciu prawa przez pozwanego. Ewentualne roszczenie powoda z tytułu pierwszeństwa do nabycia nieruchomości byłoby bowiem chronione na podstawie art. 59 k.c. i zbędne jest odwoływanie się dla jego ochrony do treści art. 58 §2 k.c. Na podstawie art. 98 k.p.c. Sąd Okręgowy orzekł o kosztach procesu . Apelację od powyższego wyroku złożył powód zaskarżając go w całości, wnosząc o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez ustalenie za nieważne warunkowej umowy sprzedaży z dnia 10 sierpnia 2012 r. i umowy przeniesienia własności nieruchomości z dnia 25 września 2012 r. zawartych pomiędzy pozwaną ad. 1 Gminą C., a pozwanym ad. 2 A. B., ewentualnie o uchylenie przedmiotowego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie kosztów procesu. Nadto wniósł o przeprowadzenie wszystkich dowodów zawnioskowanych w toku postępowania pierwszoinstancyjnego, które Sąd Okręgowy pominął, o przeprowadzenie dowodów z dokumentów załączonych do niniejszej apelacji na wszelkie okoliczności w niej podniesione. Zaskarżonemu orzeczeniu powód zarzucił obrazę: 1) art. 189 kpc poprzez przyjęcie, że nie ma on interesu prawnego w wytoczeniu powództwa o ustalenie i że przysługują mu środki ochrony prawnej dalej idące niż powództwo o ustalenie, 2) obrazę art. 58 § 1 kc i art. 35 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (dalej „ugn") poprzez przyjęcie, że niezamieszczenie na stronach internetowych informacji o wywieszeniu wykazu nieruchomości przeznaczonych do sprzedaży nie wywołuje skutków w postaci nieważności czynności prawnej, 4) obrazę art. 58 § 1 kc i art. 27, 28, 34 i 67 ust. 1 ugn w związku z art. 1 ust. 1 pkt 1 ugn poprzez przyjęcie, że zbycie mienia nie należącego do gminy nie skutkuje nieważnością czynności prawnej, 5) obrazę art. 58 § 1 kc i art. 152 ugn oraz art. 154 § 1 ugn poprzez przyjęcie, że sporządzenie wadliwego operatu nie wpływa na ważność czynności prawnej sprzedaży, 6) obrazę art. 58 § 2 kc oraz art. 5 kc poprzez nieuwzględnienie faktu, iż czynność prawna sprzedaży realizowana przez pozwanych ad. 1 i ad. 2 jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, 7) obrazę art. 65 § 1 i 2 kc poprzez podjęcie się cząstkowej interpretacji postanowień umowy dzierżawy z pominięciem dyrektyw wykładni zawartych w tym przepisie, 8) obrazę art. 217 § 1 i 3 kpc oraz art. 227 kpc poprzez pominięcie istotnych dla sprawy wniosków dowodowych powoda, 9) obrazę art. 217 § 1 i 3 kpc oraz art. 227 kpc w związku z art. 157 ugn poprzez pominięcie wniosku o opinię w przedmiocie prawidłowości sporządzenia operatu z szacowania, pomimo iż wniosek ten miał na celu dokonanie czynności w trybie przewidzianym w art. 157 ugn, 10) obrazę art. 212 § 1 kpc poprzez nadanie czynnościom podejmowanym przez Sąd wtym trybie rangi równej postępowaniu dowodowemu. W uzasadnieniu powód wskazał na następujące kwestie sporne pomiędzy stronami procesu : 1) kto jest właścicielem spornego gruntu i wobec kogo powód jako najemca ma wykonywać swoje prawa i obowiązki, 2) kto jest właścicielem postawionych na spornym gruncie budynków i budowli a w konsekwencji kto obok powoda może rościć sobie do nich prawa, 3) czy i wobec kogo powód może realizować przysługujące mu na podstawie umowy dzierżawy prawo pierwokupu/pierwszeństwa. Powód podtrzymał swoje twierdzenie, że jako właściciel rzeczy ma prawo żądać ustalenia, że nieważny jest stosunek prawny dotyczący tej rzeczy, zrealizowany bez jego udziału, a skoro mając na uwadze przepis art. 47 § 3 kc, jest on właścicielem obiektów wzniesionych na spornym terenie i nie jest pozbawiony władania nimi, to ma interes w ustaleniu, że stosunek prawny, który dotyczy tych rzeczy, nie istnieje, bo czynności prawne ten stosunek kreujące są nieważne. Podkreślił przy tym, że nie chodzi tylko o naruszenie zasady nemo plus iuris, ale o naruszenie jakiegokolwiek przepisu obowiązującego prawa skutkujące bezwzględną nieważnością czynności prawnej na podstawie art. 58 kc. Nadto, jeżeli powód ma na mocy umowy dzierżawy prawo pierwokupu gruntu (a nie prawo pierwokupu swoich własnych rzeczy) to ma interes w tym, żeby ustalić nieważność czynności prawnych niweczących to jego prawo pierwokupu. Przecież w sytuacji stwierdzenia nieważności umów dotyczących sprzedaży gruntu, będzie on ponownie uprawniony wobec zbywcy - pozwanego ad. 1 z tego tytułu. Powód jest dzierżawcą spornego gruntu, a w konsekwencji ma on interes prawny w ustaleniu, czy zmianie uległa osoba wydzierżawiającego. Odnosząc się do argumentacji Sądu Okręgowego wskazał, że Sąd ten nietrafnie uznał, że brak sporu pomiędzy pozwanymi odnośnie do tego, kto jest właścicielem spornej nieruchomości, jest przesłanką niweczącą interes prawny pozwanego w ustaleniu tej kwestii, a przeświadczenie stron stosunku prawnego co do jego skutków ma charakter subiektywny, może ono być niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy- wiara stron umowy, że jest ona ważnie zawarta, nie czyni tej umowy przez to ważną. Powód uznał, ze z tych przyczyn ma prawo domagać się obiektywnego ustalenia stanu prawnego wbrew subiektywnemu przeświadczeniu stron pozwanych, to nie same wątpliwości co do stanu prawnego nieruchomości, ale rzeczywiste konsekwencje dla powoda tego stanu rzeczy są podstawą jego interesu prawnego. Zaznaczył też, że Sąd Okręgowy na s. 10 i 11 uzasadnienia nietrafnie wiąże prawo pierwokupu z obowiązkiem uczestniczenia przez powoda w postępowaniu przetargowym, dotyczącym spornej nieruchomości. Wskazał, że wobec faktu, iż przedmiotem sprzedaży był nie tylko grunt należący do pozwanego ad. 1, ale stanowiące własność powoda budynki, budowle i urządzenia, stanowiące jego nakłady na tę nieruchomość, a jednocześnie będące rzeczami połączonymi z gruntem jedynie dla przemijającego użytku to udział w przetargu niejako legalizowałby ten niezgodny z prawem proceder, polegający na zbywaniu przez sprzedawcę -pozwanego ad. 1 rzeczy nie stanowiących jego własności. Dodał, że sąd I-szej instancji błędnie stwierdził, że powód nie chciał wykonywać prawa pierwokupu/pierwszeństwa, w rzeczywistości chciał on wykonywać prawo pierwokupu, którego przedmiotem byłby dzierżawiony grunt, a niemożliwe było wykonywanie tego prawa w sytuacji, gdy przedmiotem sprzedaży objęte były stanowiące jego własność budynki, budowle i instalacje, a cena określona była łącznie za grunt stanowiący własność pozwanej ad. 1 i obiekty stanowiące własność powoda. Nadto wobec naruszenia przepisów bezwzględnie obowiązujących ustawy o gospodarce nieruchomościami strona powodowa nie miała zamiaru legitymizować swoim uczestnictwem takiej wadliwej procedury przetargowej. Powód stwierdził, że ma interes prawny w ustaleniu nieważności umów, gdyż w przypadku ponownej, zgodnej z prawem sprzedaży, będzie miał on realną i bez ryzyka prawnego możliwość skorzystania z przysługujących jej praw. Powód wskazał też, że kolejna grupa argumentów sądu I-szej instancji dotyczących interesu prawnego obejmuje kwestię posiadania przez powoda innych, dalej idących środków ochrony prawnej. W pierwszej kolejności powód wskazał, że o dalej idących środkach ochrony prawnej można mówić wtedy, gdy osoba zainteresowana może je realizować jako legitymowany czynnie, a nie jako legitymowany biernie. Wytaczanie powództwa o ustalenie jest nieuzasadnione, gdy ten cel osiągnie się za pomocą innego dalej idącego powództwa (np. o świadczenie, o wydanie, o zaniechanie itp.). Sąd Okręgowy stwierdził, że prawa powoda do rzeczy zbytych przez pozwanego ad. 1 na rzecz pozwanego ad. 2 mogą być chronione w drodze powództw windykacyjnego i negatoryjnego. Wg powoda rzecz jednak w tym, że aktualnie nie ma podstaw do wytoczenia przez niego takich powództw, gdyż samoistnie włada on tymi przedmiotami (budynkami, budowlami i urządzeniami). Nadto nie jest dalej idącym środkiem ochrony prawnej w niniejszej sprawie w stosunku do powództwa o ustalenie nieważności umów dotyczących sprzedaży, przepis art. 59 kc., gdyż po pierwsze, konstrukcja bezskuteczności względnej przyjęta w art. 59 kc wywołując skutki jedynie między stronami umowy, a osoba trzecią nie jest środkiem dalej idącym w stosunku do powództwa o ustalenie, opierającego się na przepisie art. 58 § 1 i 2 kc a jedynie możliwą alternatywą, a po drugie, zgodnie z przeważającym stanowiskiem doktryny roszczenie z art. 59 kc nie chroni uprawnionego z prawa pierwokupu. Zaznaczył też, że również nietrafne jest stanowisko Sądu Okręgowego odnośnie do możliwości skorzystania przez powoda z instytucji prawnej określonej w art. 705 kc, gdyż powód nie mógł z tej drogi skorzystać po prostu dlatego, że nie był uczestnikiem przetargu, a zatem nie przysługuje mu legitymacja procesowa czynna do wytoczenia tego powództwa. Podniósł też, że nietrafne jest stanowisko Sądu Okręgowego odmawiające interesu prawnego stronie powodowej z uwagi na to, że naruszenie zasady nemo plus iuris samo przez się nie skutkuje nieważnością umowy sprzedaży. Wskazał, że czym innym jest to, czy komuś przysługuje interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie nieważności umowy, a czym innym wskazanie podstaw faktycznych i prawnych uzasadniających to, iż umowa jest nieważna. Zbycie przez pozwanego ad. 1 rzeczy stanowiących własność powoda osobie trzeciej uzasadnia interes prawny tego drugiego chociażby dlatego, że w drodze takiego zbycia (o ile będzie ważne) może nastąpić, po spełnieniu dodatkowych warunków, nabycie własności rzeczy przez tę osobę trzecią, nawet jeżeli zbywcą nie był właściciel rzeczy. Powód ma zatem interes prawny w ustaleniu, że taka umowa sprzedaży jest nieważna. Jednocześnie powód zaznaczył, że Sąd Okręgowy podjął nadto próbę odniesienia się do merytorycznej strony sprawy, jednak wobec pominięcia szeregu istotnych w sprawie dowodów jest to siłą rzeczy odniesienie się wybiórcze i jednostronne, mające uzasadnić tezę o bezpodstawności roszczenia. W rzeczywistości wg powoda w aktualnym stanie sprawy, bez przeprowadzenia szeregu istotnych w sprawie dowodów jedynie może zostać rozpoznany zarzut związany z niezamieszczeniem na stronie internetowej pozwanej ad. 1 informacji o wywieszeniu wykazu nieruchomości przeznaczonych do sprzedaży obejmującego sporną nieruchomość. W dalszej części uzasadnienia wskazał argumentację swojego stanowiska, że niezamieszczenie wykazu jest działaniem sprzecznym z prawem, gdyż narusza przepis art. 35 ust. 1 ugn, a zgodnie z poglądami przedstawicieli doktryny czynności dokonane przez organ z naruszeniem zasady określonej w art.35 ust.l ustawy należy oceniać jako nieważne na podstawie art.58 §1 k.c. W odniesieniu do pozostałych kwestii poruszanych przez Sąd I-szej instancji, a dotyczących merytorycznej strony powództwa o ustalenie powód wskazał, że sąd ten bazował na zubożonym materiale dowodowym, a pominięcie przez Sąd Okręgowy większości dowodów skutkowało tym, że nie mógł on rzetelnie ocenić istotę sprawy tj. czy zachodzą, czy też nie przesłanki do stwierdzenia nieważności zakwestionowanych przez powoda umów. W szczególności wg powoda Sąd Okręgowy nie odniósł się w pełni do zarzutów związanych z faktem, iż zbyciu podlegały rzeczy stanowiące własność powoda (to, że budynki budowle i instalacje stanowiły własność powoda, miało być wykazane w niniejszym postępowaniu), zgodził się przy tym z Sądem Okręgowym, że naruszenie zasady nemo plus iuris nie skutkuje wprost nieważnością umowy sprzedaży, jednak już twierdzenie, że nigdy nie może nastąpić nabycie własności przez nabywcę tej rzeczy, nie znajduje oparcia w przepisach obowiązującego prawa.. Na wadliwość określenia przedmiotu sprzedaży i świadomość tej wadliwości po stronie pozwanych wskazuje wg powoda treść operatu z szacowania metoda dochodową, gdyż sam biegły wskazał, że budynki i budowle znajdujące się na zbywanym gruncie staną się własnością właściciela gruntu dopiero po wygaśnięciu umowy dzierżawy, tymczasem do sprzedaży doszło w trakcie trwania tej umowy. Podkreslił, że w niniejszej sprawie przedmiotem wyceny nie stała się nieruchomość gruntowa, ale przedsiębiorstwo pod nazwą stacja paliw, co już samo przesądza o wadliwości wyceny, gdyż jej przedmiotem ma być to, co zostanie sprzedane. Skoro pozwana gmina nie była właścicielem budynków, budowli i instalacji to nie mogła ich sprzedawać, a w konsekwencji nie mogło to zostać ujęte w wycenie w żadnej postaci. Powód podniósł, że Sąd Okręgowy odniósł się również do zarzutu sprzeczności umowy z zasadami współżycia społecznego, jednocześnie podtrzymał wszelkie swoje dotychczasowe wywody tego dotyczące. Na zakończenie podniósł, że zasadniczym naruszeniem proceduralnym jest pominiecie wszystkich wniosków dowodowych, dotyczących osób - świadków i stron postępowania oraz wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłych, a wszystkie powołane przez niego dowody miały istotne znaczenie dla sprawy, gdyż służyły one m.in. wykazaniu interesu prawnego w wytoczeniu powództwa, wykazywały prawa powoda do spornej nieruchomości, wskazywały, w jakim charakterze powód tą nieruchomością i posadowionymi na niej ruchomościami władał. W odpowiedzi na apelację pozwani wnieśli o jej oddalenie przytaczając swoją argumentację potwierdzającą słuszność orzeczenia sądu I instancji. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja wniesiona przez powoda spowodowała konieczność uchylenia zaskarżonego wyroku, choć nie wszystkie argumenty zawarte w apelacji zasługiwały na uwzględnienie –część z nich była nieprzydatna przy ocenie prawidłowości orzeczenia sądu I instancji. Najistotniejsze przy rozpoznaniu apelacji powoda było rozstrzygnięcie przez Sąd Apelacyjny, czy powód formułując żądania pozwu o ustalenie nieważności spełniał przesłanki z art. 189 k.p.c. w zakresie wykazania istnienia interesu prawnego w tym ustaleniu. Sąd Okręgowy uznał, że powód nie wykazał istnienia interesu prawnego w rozumieniu normy art. 189 k.p.c., gdyż nie istnieje w świetle pozwu i wystąpień procesowych strony powodowej żadna przesłanka pozwalająca na przyjęcie, że przez zawarcie umowy doszło do zagrożenia jakiegokolwiek prawa powoda (lub powstał stan niepewności prawnej), co do którego nie ma innych sposobów dochodzenia racji powoda (innych instrumentów prawnych), niż powództwo o ustalenie. Jednakże Sąd Apelacyjny nie podzielił powyższego stanowiska, a argumenty przytoczone przez Sąd Okręgowy na jego oparcie uznał za nieprzekonujące. Podzielając w całości poczynione przez sąd I instancji teoretyczne rozważania odnoszące się do rozumienia pojęcia interesu prawnego w świetle art. 189 kpc Sąd Apelacyjny pragnie je uzupełnić w poniższy sposób. Nieważność czynności prawnej następuje ex tunc, z mocy prawa i co do zasady jest dopuszczalne na podstawie art. 189 k.p.c. ustalenie , że czynność prawna jest nieważna. Powództwo o ustalenie może być wniesione w każdym czasie, gdyż żąda się w nim ustalenia prawa lub stosunku prawnego według stanu istniejącego w chwili wyrokowania - art. 316 §1 k.p.c., w szczególności powództwo o ustalenie nieważności umowy przysługuje wtedy gdy strona powodowa wykaże swój interes prawny , niezależnie od tego ,czy są wystarczające podstawy materialnoprawne do uwzględnienia tego powództwa , jednakże jego uwzględnienie jest już zależne od wyniku przeprowadzonego postępowania sądowego, że wystąpiły przesłanki materialnoprawne , na których opierało się powództwo ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia z dnia 5 kwietnia 2012 r. ,II CSK 473/11, LEX nr 1170228). Nie istnieje legalna definicja pojęcia interesu prawnego, jego funkcja wynika z przepisów zaś treść znaczeniową kształtuje praktyka. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wielokrotnie wskazywano, że o prawnym charakterze interesu, czyli o potrzebie wszczęcia oznaczonego postępowania i uzyskania oznaczonej treści orzeczenia decyduje, istniejąca obiektywnie, potrzeba ochrony sfery prawnej powoda. Tak pojmowany interes prawny może wynikać zarówno z bezpośredniego zagrożenia prawa powoda, jak i też może zmierzać do zapobieżenia temu zagrożeniu. Interes prawny występuje także wtedy, gdy istnieje niepewność stanu prawnego lub prawa, gdy określona sytuacja zagraża naruszeniem uprawnień przysługujących powodowi bądź też stwarza wątpliwość co do ich istnienia czy realnej możliwości realizacji. Nadto pojęcie interesu prawnego powinno być interpretowane z uwzględnieniem oceny, czy wynik postępowania doprowadzi do usunięcia niejasności i wątpliwości w tym zakresie i zapewni powodowi ochronę jego prawnie chronionych interesów, a więc czy definitywnie zakończy istniejący spór ewentualnie, czy zapobiegnie takiemu sporowi w przyszłości ” ( uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 marca 2012 r.,I CSK 325/11, LEX nr 1171285 ). Udzielenie ochrony przez sąd następuje zawsze ze względu na istniejącą potrzebę uzyskania poprawy w sytuacji prawnej, m.in. przez uzyskanie stanu klarowności i stabilności tej sytuacji. Interesu prawnego w żądaniu omawianego ustalenia nie można zakwestionować, gdy ma ono znaczenie zarówno dla obecnych, jak i przyszłych (możliwych), ale obiektywnie prawdopodobnych stosunków prawnych i praw (sytuacji prawnej) podmiotu występującego z żądaniem ustalenia ( wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 lutego 2006 r. ,II CK 395/05, LEX nr 192028). Obecnie w orzecznictwie przyjmuje się nawet ,że jest możliwe istnienie roszczenia o ustalenie obok roszczenia o oświadczenie , nawet już wymagalnego. Szczególnie dotyczy to roszczeń o ustalenie właśnie nieważności czynności prawnej. Istnieje tu bowiem często potrzeba ustalenia ,że - wbrew treści umowy - czynność jest nieważna. Również przy interpretacji podstawowej przesłanki przepisu art. 189 k.p.c. przyjmuje się, że należy uwzględniać szeroko pojmowany dostęp do sądów w celu zapewnienia ochrony prawnej w konstytucyjnie określonym zakresie (art. 45 Konstytucji RP), a sąd powinien udzielić ochrony prawnej zawsze ze względu na istniejącą potrzebę uzyskania poprawy w sytuacji prawnej, zwłaszcza w przypadku konieczności zapewnienia jasnej, klarownej i stabilnej sytuacji Po dowiedzenie interesu prawnego po stronie powoda w procesie o ustalenie możliwe jest badanie prawdziwości jego twierdzeń o tym, że dany stosunek prawny lub prawo rzeczywiście istnieje bądź nie istnieje, zatem, w okolicznościach sprawy, badania czy kwestionowana przez powoda umowa jest nieważna (art. 58 k.c.). Sąd Okręgowy uznał m.in., że nie można uzasadniać istnienia interesu prawnego w żądaniu ustalenia nieważności umowy w niniejszej sprawie w oparciu o twierdzenia dotyczące naruszenia zasady nemo plus iuris i konieczności ochrony praw powoda do nakładów poczynionych na nieruchomości, gdyż jeśli nakłady te nie są przedmiotem własności właściciela nieruchomości w myśl zasady superificies solo cedit i jak twierdzi powód pozostają przedmiotem jego własności, to powodowi przysługują inne środki prawne służące ochronie prawa własności (np. powództwa negatoryjne i windykacyjne). Sąd ten dodał, że jeśli rację ma powód twierdząc, że pozwana Gmina jako właściciel nieruchomości nie nabyła na podstawie art. 191 k.c. w zw. z art.48 k.c. prawa własności urządzeń i budowli posadowionych na nieruchomości przez powoda(nakładów na nieruchomość przezeń poczynionych), to stwierdzić należy, że umowa sprzedaży nie mogła objąć przedmiotu nie stanowiącego przedmiotu własności Gminy a zatem prawa własności powoda nie mogła naruszyć - skoro zaś powód posiada inne środki prawne dla ochrony swoich praw do nakładów na nieruchomość , to w świetle wcześniejszych uwag dotyczących subsydiarnego charakteru powództwa o ustalenie, stwierdzić należy, że roszczenia powoda formułowane obecnie w odniesieniu do poczynionych na nieruchomość nakładów nie mogą uzasadniać powództwa o ustalenie nieważności umowy sprzedaży. Dlatego też wg Sądu Okręgowego w oparciu o konieczność ochrony własnych praw właścicielskich powód nie może uzasadniać tezy o nieważności umowy a w konsekwencji istnienia interesu prawnego w rozumieniu normy art. 189 k.p.c. Z kolei powód stanowczo i konsekwentnie twierdził, że ma interes w ustaleniu, że sprzedaż spornej nieruchomości jest nieważna, gdyż jako właściciel rzeczy ma prawo żądać ustalenia, że nieważny jest stosunek prawny dotyczący tej rzeczy, zrealizowany bez jego udziału. Dodał, że skoro mając na uwadze przepis art. 47 § 3 kc, jest właścicielem obiektów wzniesionych na spornym terenie i nie jest pozbawiony władania nimi, to ma interes w ustaleniu, że stosunek prawny, który dotyczy tych rzeczy, nie istnieje, bo czynności prawne ten stosunek kreujące są nieważne. Nadto wg powoda niezależnie od tego, że udział w przetargu sprzeczny byłby z istotą prawa pierwokupu, to istotne jest to, że wobec faktu, iż przedmiotem sprzedaży był nie tylko grunt należący do pozwanego ad. 1, ale stanowiące własność powoda budynki, budowle i urządzenia, stanowiące jego nakłady na tę nieruchomość, a jednocześnie będące rzeczami połączonymi z gruntem jedynie dla przemijającego użytku (art. 47 § 3
- kc)to udział w przetargu niejako legalizowałby ten niezgodny z prawem proceder, polegający na zbywaniu przez sprzedawcę -pozwanego ad. 1 rzeczy nie stanowiących jego własności. Powód twierdził, że chciał wykonywać prawo pierwokupu, którego przedmiotem byłby dzierżawiony grunt, lecz niemożliwe było wykonywanie tego prawa w sytuacji, gdy przedmiotem sprzedaży objęte były stanowiące jego własność budynki, budowle i instalacje, a cena określona była łącznie za grunt stanowiący własność pozwanej ad. 1 i obiekty stanowiące własność powoda. Dodał też, że wobec naruszenia przepisów bezwzględnie obowiązujących ustawy o gospodarce nieruchomościami strona powodowa nie miała zamiaru legitymizować swoim uczestnictwem takiej wadliwej procedury przetargowej, dlatego też powód uznał, że ma interes prawny w ustaleniu nieważności umów, gdyż w przypadku ponownej, zgodnej z prawem sprzedaży, będzie miał on realną i bez ryzyka prawnego możliwość skorzystania z przysługujących mu praw. Podkreślił przy tym, ze nietrafne jest stanowisko Sądu Okręgowego odmawiające interesu prawnego stronie powodowej z uwagi na to, że naruszenie zasady nemo plus iuris samo przez się nie skutkuje nieważnością umowy sprzedaży, gdyż czym innym jest to, czy komuś przysługuje interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie nieważności umowy, a czym innym wskazanie podstaw faktycznych i prawnych uzasadniających to, iż umowa jest nieważna. - zbycie przez pozwanego ad. 1 rzeczy stanowiących własność powoda osobie trzeciej uzasadnia interes prawny tego drugiego chociażby dlatego, że w drodze takiego zbycia (o ile będzie ważne) może nastąpić, po spełnieniu dodatkowych warunków, nabycie własności rzeczy przez tę osobę trzecią, nawet jeżeli zbywcą nie był właściciel rzeczy – to uzasadnia wg powoda, że ma interes prawny w ustaleniu, że taka umowa sprzedaży jest nieważna. Natomiast Sąd Apelacyjny analizując całokształt niniejszej sprawy uznał, że należy opowiedzieć się za słusznością stanowiska powoda upatrującego swój interes prawny w ustaleniu, czy sprzedaż spornej nieruchomości jest nieważna w tym, że jako właściciel rzeczy ma prawo żądać ustalenia, że nieważny jest stosunek prawny dotyczący tej rzeczy, zrealizowany bez jego udziału. Sąd Okręgowy uznając, że jeśli nakłady powoda nie są przedmiotem własności właściciela nieruchomości w myśl zasady superificies solo cedit i jak twierdzi powód pozostają przedmiotem jego własności, to powodowi przysługują inne środki prawne służące ochronie prawa własności (np. powództwa negatoryjne i windykacyjne) nie uczynił tego w odniesieniu do ustalonego stanu faktycznego. W szczególności sąd ten nie rozwinął swoich twierdzeń odnośnie tego, że powód w drodze innego powództwa np. negatoryjnego i windykacyjnego strona może uzyskać ochronę swoich praw, co tym samym uniemożliwia przyznanie powodowi interesu prawnego. Również z samego już stwierdzenia Sądu Okręgowego, że jeśli nawet rację ma powód twierdząc, że pozwana Gmina jako właściciel nieruchomości nie nabyła na podstawie art. 191 k.c. w zw. z art.48 k.c. prawa własności urządzeń i budowli posadowionych na nieruchomości przez powoda(nakładów na nieruchomość przezeń poczynionych), to umowa sprzedaży nie mogła objąć przedmiotu nie stanowiącego przedmiotu własności Gminy a zatem prawa własności powoda nie mogła naruszyć wynika już, że interes prawny powoda w ustaleniu przejawia się właśnie w tym, że przedmiotową umową sprzedaży przeniesiono również jego prawo własności: stacji paliw, myjni samochodowej wraz z oczyszczalnią oraz stacji diagnostycznej z zapleczem techniczno – usługowym. Istotnym przy tym jest to, że umowa przeniesienia własności nieruchomości swoim przedmiotem objęła właśnie nakłady, do których powód zgłosił swoje prawo własności. Natomiast to, czy faktycznie doszło do naruszenia prawa własności powoda, skutkującego uznaniem powództwa za zasadne powinno zostać ustalone w merytorycznej części postępowania, po przesądzeniu istnienia interesu prawnego w rozumieniu art.189 kpc, nie można tych dwóch elementów tj. istnienia interesu prawnego i zasadności samego żądania ustalenia nieważności wzajemnie łączyć i przemiennie stosować, dopiero zaistnienie pierwszego z tych elementów umożliwia rozstrzygnięcie w zakresie drugiego. Analizując argumentację sądu I instancji można momentami odnieść wrażenie, że sąd ten w jedno połączył te dwa elementy tj. rozważanie, czy istnieje interes prawny przy użyciu argumentacji odnoszącej się już do następczej fazy postepowania, czyli ustalenia, czy istnieją przesłanki wskazujące na nieważność umowy. Skoro powód uważał się za właściciela tych nakładów, które wg niego miały stanowić odrębny od gruntu przedmiot własności i mimo zmiany właściciela (wydzierżawiającego) miał niezakłócone władanie nimi, czyli nie został pozbawiony przez właściciela faktycznego władztwa nad rzeczą, ani własność nie została naruszona w inny sposób (gdyż nowy właściciel wchodził z mocy ustawy w prawa i obowiązki wydzierżawiającego z przedmiotowej umowy dzierżawy z 20 lutego 1995 roku, której okres obowiązywania wynosił 20 lat – do końca terminu jej obowiązywania powód miał prawo wyłącznego, niezakłóconego korzystania z nich ), to nie przysługiwała mu legitymacja czynna w zakresie żądania petytoryjnej ( z art.222
- kc)ochrony prawa własności. Umowa dzierżawy została zawarta na czas określony – tj. od dnia 20 lutego 1995 roku do dnia 20 lutego 2015 roku, a w dniu 25 września 2012 roku Gmina C. i A. B. zawarli umowę przeniesienia własności nieruchomości, objętej warunkową umową sprzedaży z dnia 10 sierpnia 2012 roku, co oznacza, że powód przez blisko 2,5 roku miałby stan niepewności jaki jest właściwie status prawny jego nakładów, w rzeczywistości jak już to dopiero po wygaśnięciu umowy dzierżawy spowodowanej upływem samego czasu mógłby realizować swoje roszczenia petytoryjne związane z ochroną jego prawa własności – a postawa i zachowanie nabywcy dawały jak najbardziej uzasadnione przypuszczenie graniczące wręcz z pewnością, że nowy właściciel będzie uważał, ze przedmiotowe nakłady są jego własnością – utwierdzałby go w tym zresztą nie tylko informacje podawane przez Gminę w trakcie procedury przetargowej ( zwłaszcza te stwierdzenia zawarte w operacie szacunkowym, a przytaczane w trakcie postępowania przez skarżącego ), ale przede wszystkim te zawarte w obydwu umowach sprzedaży sporządzonych w formie aktu notarialnego , a dotyczące określenia ich przedmiotu. Powyższy stan niepewności prawa własności ( stanu prawnego budynków i budowli jako nakładów z umowy dzierżawy) może też powodować, że powód nie będzie mógł w sposób racjonalny prowadzić swojej działalności gospodarczej, określać kosztów jej działalności w tym ewentualnych kosztów dalszego utrzymywania w stanie niepogorszonym substratu nakładów przez czas trwania dzierżawy skoro nie wie jaki ich będzie dalszy los, przy określaniu stopnia opłacalności prowadzenia działalności ma też znaczenie jak należy określić rentowność prowadzenia stacji paliw, aby te nakłady zwróciły się przez okres dzierżawy – przy założeniu, że pozostaną one na gruncie, czy też w działalności gospodarczej będzie założenie, że nakłady te nie zostaną pozostawione na gruncie. Sąd Okręgowy rozważając aspekt ważności umowy sprzedaży uznał, że umowa sprzedaży zawarta miedzy pozwanymi obejmująca swoim zakresem przedmioty, które według twierdzeń powoda miałyby stanowić jego własność (czego Sąd Okręgowy jak sam zaznaczył w niniejszej sprawie nie przesądził z uwagi na przedmiot sporu jakim jest wyłącznie kwestia ważności umowy sprzedaży), nie mogłaby spowodować skutków w postaci nabycia własności przez pozwanego A. B., zatem powód miałby prawo do wykonywania uprawnień właścicielskich w stosunku do tych przedmiotów stosownie do przepisów o prawie własności i jego ochronie. Jednakże w powyższej argumentacji brakuje odniesienia się przez sąd I instancji do treści art.169 kc, zgodnie z którym jeżeli osoba nie uprawniona do rozporządzania rzeczą ruchomą zbywa rzecz i wydaje ją nabywcy, nabywca uzyskuje własność z chwilą objęcia rzeczy w posiadanie, chyba że działa w złej wierze. Przy analizowaniu przesłanek zastosowania powyższego przepisu w odniesieniu do ustaleń faktycznych poczynionych w niniejszej sprawie - co do rodzajów nakładów i sposoby ich kwalifikowania przez powoda należało też wziąć pod rozwagę podnoszone wcześniej przez Sąd Apelacyjny uwagi odnoszące się do tego, z jakich przyczyn nowy właściciel nieruchomości będzie uważał, iż przedmiotowe nakłady są jego własnością. Podsumowując całokształt powyższych rozważań Sąd Apelacyjny uznał, że przedstawiona sytuacja zagraża naruszeniem uprawnień właścicielskich przysługujących powodowi bądź przynajmniej stwarza wątpliwość, co do ich istnienia czy realnej możliwości realizacji. Z kolei wynik postępowania sądowego o ustalenie nieważności umów sprzedaży odnoszący się już do badania jego materialno-prawnych podstaw doprowadzi do usunięcia niejasności i wątpliwości w tym zakresie i rozstrzygnie, czy Gmina C. sprzedając swoją nieruchomość mogła również rozporządzać nakładami poczynionymi na niej przez powoda ( i to też w aspekcie nadal obowiązującej umowy dzierżawy) i czy zastosowana przez nią procedura sprzedaży doprowadziła do ważnego przeniesienia własności określonego przez Gminę C. przedmiotu sprzedaży. Umożliwienie powodowi możliwości wykazania w niniejszym procesie zasadności jego merytorycznych zarzutów zapewni powodowi ochronę jego prawnie chronionych interesów, a więc definitywnie zakończy istniejący spór ewentualnie zapobiegnie takiemu sporowi w przyszłości – po wygaśnięciu umowy dzierżawy. Udzielenie powodowi powyższej ochrony przez sąd doprowadzi też do uzyskania poprawy w sytuacji prawnej, m.in. przez uzyskanie stanu klarowności i stabilności jego sytuacji w zakresie nakładów, dzięki temu będzie mógł w rzeczywistości, już bez żadnych przeszkód podjąć swobodną decyzję dotyczącą tego, czy ( w razie uznania jego powództwa za uzasadnione) po ewentualnym powtórzeniu przetargu przez Gminę C. będzie brał w nim udział, czy też zadecyduje w przedmiocie korzystania z prawa pierwokupu. Przesądzenie przez Sąd Apelacyjny, że powód z powyżej opisanych przyczyn ma już interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności powoduje brak potrzeby ustosunkowywania się w tym zakresie do pozostałej argumentacji powoda. W świetle powyższego Sąd Apelacyjny nie podzielił stanowiska sądu I instancji, że powód nie wykazał istnienia interesu prawnego w rozumieniu normy art. 189 k.p.c., zaś samo powództwo w niniejszej sprawie traktował instrumentalnie – w celu uchylenia się od skutków ekonomicznych swojego zaniechania polegającego na niewzięciu udziału w procedurze przetargowej. Z uwagi na to, że Sąd Okręgowy miał inny pogląd i nie przyjął istnienia interesu prawnego po stronie powodowej, to należało uznać, że sąd ten nie rozpoznał istoty sprawy w rozumieniu art. 386 § 4 kpc. Przyjmuje się, że do nierozpoznania istoty sprawy przez sąd pierwszej instancji dojdzie w szczególności w razie oddalenia powództwa z uwagi m.in. właśnie na przyjęcie braku legitymacji procesowej strony, której oceny sąd drugiej instancji nie podziela. Co prawda Sąd Okręgowy stwierdził, że niezależnie od tego, że wobec braku interesu prawnego, jako przesłanki niezbędnej w świetle art.189 k.p.c. powództwo podlegało oddaleniu, to i tak przyjął, że w sprawie nie zaszły przesłanki nieważności umowy sprzedaży i umowy przeniesienia własności, wskazywane przez stronę powodową. Skarżący w apelacji zarzucił, że Sąd Okręgowy podjął próbę odniesienia się do merytorycznej strony sprawy, lecz wobec pominięcia szeregu istotnych w sprawie dowodów jest to siłą rzeczy odniesienie się wybiórcze i jednostronne i że praktycznie jedynie jeden z jego zarzutów mógł być przez to rozpoznany. Powyższemu twierdzeniu powoda nie sposób odmówić pewnej dozy zasadności. Sąd Okręgowy sam w swoim uzasadnieniu podał, że wnioski dowodowe powoda (praktyczna poza przesłuchaniem strony) zostały pominięte na podstawie art. 217 §2 k.p.c. jako zbędne dla rozstrzygnięcia. Zeznania świadków S. G., W. K. i M. T. oraz S. T. dotyczyć miały bowiem okoliczności zawarcia umowy dzierżawy, negocjacji i jej treści uzgodnień w zakresie zastrzeżenia prawa pierwokupu i postępowania w przypadku sprzedaży nieruchomości, a treść umowy dzierżawy oraz treść zastrzeżenia pierwokupu wynika z dokumentu dołączonego do akt sprawy i nie wymaga dalszych dowodów. Sąd ten uznał też, że uzgodnienia i wykładnia umowy w zakresie nakładów nie mają żadnego znaczenia dla oceny ważności umowy sprzedaży nieruchomości. Powyższe powoduje, że wydanie wyroku wymaga przeprowadzenia postępowania dowodowego praktycznie w całości. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, po przyjęciu istnienia interesu prawnego po stronie powodowej istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia zasadności powództwa będzie miała inicjatywa dowodowa powoda, zwłaszcza w zakresie ustalenia zgodnego zamiaru stron przy zawieraniu przedmiotowej umowy dzierżawy,, bez którego co najmniej utrudniona jest analiza poszczególnych jej zapisów. W sytuacji uniemożliwienia powodowi kwestionowania ważności umów sprzedaży, których nie był stroną, zostałby on m.in. praktycznie pozbawiony możności podnoszenia swojej argumentacji w zakresie zgodnej woli stron w umowie dzierżawy, co do losów nakładów na nieruchomość – w sytuacji ich nabycia wraz z gruntem przez nabywcę (który przecież nie był stroną umowy dzierżawy), wyłonionego w drodze przetargu. Jak już to podawano na wstępie rozważań powództwo o ustalenie nieważności umowy przysługuje wtedy gdy strona powodowa wykaże swój interes prawny , niezależnie od tego ,czy są wystarczające podstawy materialnoprawne do uwzględnienia tego powództwa , jednakże jego uwzględnienie jest już zależne od wyniku przeprowadzonego postępowania sądowego, że wystąpiły przesłanki materialnoprawne. Po dowiedzeniu interesu prawnego po stronie powoda w procesie o ustalenie możliwe jest badanie prawdziwości jego twierdzeń o tym, że dany stosunek prawny lub prawo rzeczywiście istnieje bądź nie istnieje, zatem, w okolicznościach sprawy, badania czy kwestionowana przez powoda umowa jest nieważna (art. 58 k.c.). Dlatego zdaniem Sądu Apelacyjnego w sytuacji, gdy Sąd Okręgowy uznał, że w sprawie powód nie ma interesu prawnego, to nie powinien rozstrzygać, czy są wystarczające podstawy materialnoprawne do uwzględnienia tego powództwa (praktycznie uniemożliwiając przy tym powodowi inicjatywę dowodową w tym kierunku ) - może to uczynić dopiero po przesądzeniu istnienia interesu prawnego. Dlatego też mając na uwadze powyższe Sąd Apelacyjny uznał, ze brak było w sprawie podstaw do wydania orzeczenia reformatoryjnego. Poza tym należało też mieć na uwadze i to, że ewentualne merytoryczne rozpoznanie sprawy przez Sąd Apelacyjny spowodowałoby, że strony pozbawiono by jednej z instancji, w sytuacji, gdy zgodnie z art. 78 i art. 176 Konstytucji postępowanie sądowe jest co najmniej dwuinstancyjne. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd orzekający w szczególności winien w sposób wyczerpujący odnieść się do wszystkich twierdzeń stron w zakresie dotyczącym nieważności (ważności) przedmiotowych umów sprzedaży, przeprowadzić postępowanie dowodowe po uprzedniej analizie wszystkich wniosków dowodowych stron (też tych złożonych w postępowaniu apelacyjnym). Biorąc pod uwagę powyższe Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 386 § 4 k.p.c. uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Okręgowemu w Szczecinie do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego (art. 108 § 2 k.p.c.). W. Buczek – Markowska D. Rystał D. Jezierska