← Polska

IV K 128/18

Sygn. akt IV K 128/18 UZASADNIENIE W dniu 23 kwietnia 2018 roku w Ł. około godziny 18:00 pokrzywdzony D. M., czarnoskóry obywatel Gwinei, wyszedł ze swojego mieszkania na ul. (...) Pokrzywdzony jest ż

§1k.k.

(por. wyrok SA w Białymstoku z dnia 30 października 2014 r., II AKa 221/14, Legalis nr 1180005). W efekcie należało uznać czyn oskarżonych za „chuligański” w rozumieniu art. 115 §21 k.k. , co uzasadniało kwalifikację z art.

§1k.k.

Zachowanie oskarżonych stanowiło w istocie jeden czyn o złożonej kwalifikacji prawnej, przyjętej w sentencji wyroku, gdzie przy dużej dynamice zajścia trudno byłoby nawet z uwagi na ich zwartość i nierozerwalność kompleksu zachowań osobno oceniać od strony prawnokarnej poszczególne zachowania oskarżonych. Uzasadniało to sięgnięcie po konstrukcję wynikającą z treści art. 11 §2 k.k. Oskarżeni mieli świadomość tego w czym uczestniczą i chcieli tego – działali zatem umyślnie i z zamiarem bezpośrednim. Przy wymiarze kary Sąd miał na uwadze, że przypisany oskarżonym czyn zagrożony jest co do zasady karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5 (art. 119 §1 k.k. w zw. z art. 11 §3 k.k.), przy czym uwzględnienie treści art.

§1k.k. prowadziło do wniosku, że oskarżonym może być wymierzona kara pozbawienia wolności od 5 miesięcy do 7 lat i 6 miesięcy. Co do oskarżonej A. P.

(1)i M. P.
(1), za złagodzeniem kary przemawiała ich uprzednia niekaralność. Stosownego odzwierciedlenia przy wymiarze kary wymagała jednak wielość form zachowania sprawców i naruszenie różnych dóbr chronionych prawem, wyrażające się w kumulatywnej kwalifikacji, a także chuligański charakter czynu. Odnośnie udziału w zdarzeniu, to mniej (...), a bardziej A. P.
(1), której zachowanie zainicjowało przy tym cały atak na pokrzywdzonego. Musiało to znaleźć należyte odzwierciedlenie w wymiarze kary. Ponieważ jednak ta ostatnia była w ciąży, skłaniało to do pewnej jej limitacji akurat w odniesieniu do w/w oskarżonej. Na korzyść oskarżonych w pewnym zakresie Sąd poczytał także skruchę i przeproszenie pokrzywdzonego – aczkolwiek wymowę tego aktu deprecjonowało kwestionowanie niektórych istotnych okoliczności czynów oskarżonych. Ostatecznie Sąd zatem wymierzył obu oskarżonym identyczne kary – po 6 miesięcy pozbawienia wolności, nieznacznie tylko przewyższające dolną granicę możliwego jej wymiaru. Spełni ta kara wszystkie jej cele, będąc w stanie powstrzymać obie oskarżone od kolejnych podobnych zachowań. Także w odczuciu społecznym nie będzie ona nosiła cech jakieś nadmiernej niewspółmierności. W kontekście ustalonych okoliczności czynu, w tym m.in. chuligańskiego charakteru występku i treści art. 69 §4 k.k., Sąd nie znalazł dostatecznych podstaw do uznania, że w sprawie zachodzi „szczególnie uzasadniony wypadek”, uzasadniający skorzystanie wobec którejś z oskarżonych z dobrodziejstwa warunkowego zawieszenia wykonania kary. Efektywne wykonanie kary spełni cele postępowania, nie stwarzając u oskarżonych fałszywego przeświadczenia o bezkarności podobnych zachowań. Zaznaczyć należy, że nie oznacza to od razu konieczności odbywania przez obie oskarżone kary w warunkach izolacji – biorąc pod uwagę okoliczność, że orzeczony rozmiar kary uprawnia do ubiegania się o jej wykonanie w systemie dozoru elektronicznego, co pozwoli oskarżonym - w tym zwłaszcza będącej w ciąży A. P. - na pozostanie na wolności. Gdy chodzi o oskarżonego A. P.
(2), Sąd dostrzegł, że to oskarżony był relatywnie najbardziej aktywny w fizycznym ataku na pokrzywdzonego, uderzając go m.in. pięścią w twarz Za zaostrzeniem kary przemawiała w istotnym zakresie uprzednia kilkukrotna karalność oskarżonego, w tym za przestępstwa związane z naruszeniem czci i nietykalności cielesnej. Dostrzegalne tu było, że dotychczas stosowane wobec oskarżonego kary o charakterze wolnościowym nie spełniły swojego zadania wobec oskarżonego, najwyraźniej prowadząc wyłącznie do stworzenia u niego fałszywego poczucia własnej bezkarności. Zwracała tez uwagę data ostatniego skazania oskarżonego, krótko przed czynem objętym niniejszym postępowaniem. Stosownego odzwierciedlenia przy wymiarze kary wymagała wielość form zachowania sprawców i naruszenie różnych dóbr chronionych prawem, wyrażające się w kumulatywnej kwalifikacji, a także chuligański charakter czynu. Na korzyść oskarżonego w pewnym zakresie Sąd poczytał także skruchę i przeproszenie pokrzywdzonego – aczkolwiek wymowę tego aktu deprecjonowało kwestionowanie niektórych istotnych okoliczności czynów oskarżonych. Ostatecznie Sąd uznał, że tylko kara pozbawienia wolności i to w wymiarze orzeczonym jest w stanie rzeczywiście spełnić wszystkie cele stawiane karze. Oskarżony na tyle wielokrotnie naruszał już porządek prawny, że nie wystarczy tu wymierzenie kary, która choćby teoretycznie dawałaby szansę na ubieganie się o dozór elektroniczny. Dopiero kara 1 roku i 2 miesięcy pozbawienia wolności jest w stanie powstrzymać oskarżonego od popełniania kolejnych, podobnych zachowań. Na podstawie art. 63 §1 k.k. Sąd zaliczył oskarżonym na poczet orzeczonej kary okresy odbywania rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie – do czego był zobligowany treścią wspomnianego przepisu. Na podstawie art.

§1k.k.

Sąd orzekł wobec oskarżonych nawiązki na rzecz pokrzywdzonego – z uwagi na chuligański charakter czynu i adekwatnie do jego charakteru. Wyższą orzekł wobec oskarżonego A. P.

(2)– z uwagi na bardziej aktywne fizyczne bicie pokrzywdzonego. Łączna kwota 2.000 zł w wystarczający sposób zrekompensuje krzywdę pokrzywdzonego związaną z przedmiotowym zdarzeniem, dodatkowo przy tym przyczyniając się do uświadomienia przez oskarżonych (i inne osoby) negatywnego aspektu również finansowego podobnych bezprawnych zachowań. Sąd na podstawie art. 618 §1 pkt 11 k.p.k. przyznał od Skarbu Państwa wynagrodzenia dla adwokatów broniących oskarżonych A. P.
(1)i M. P.
(1). Na podstawie art. 633 k.p.k. Sąd zasądził od oskarżonych na rzecz Skarbu Państwa koszty procesu w części, zwalniając ich w pozostałym zakresie od ponoszenia – w oparciu o zasady słuszności, co oznaczało, że wydatki „wspólne” Sąd uwzględnił od wszystkich oskarżonych po 1/3, a resztą obciążał oskarżonego, z którego osobą były one związane. Przy rozliczeniu tych kosztów Sąd uwzględnił w szczególności: wydatki wynikające z akt sprawy, w tym koszty przypadające na każdego z oskarżonych, a także opłaty od orzeczonych kar. Stosunkowo najwyższe koszty oskarżonych A. P. i M. P. wynikały z udziału po ich stronie ustanowionych obrońców z urzędu, które to koszty SP pokrywa przecież tylko tymczasowo. Z uwagi na trudną sytuację oskarżonych, Sąd zwolnił na podstawie art. 624 §1 k.p.k. oskarżonych od ponoszenia tych kosztów w pozostałym zakresie. W największym stopniu dotyczyło to oskarżonej A. P. (z uwagi na jej ciążę), w mniejszym A. P. (nie pracuje ale jest mężczyzną w wieku produkcyjnym i na obecnym rynku pracy nie ma trudności z jej znalezieniem) oraz M. P. ( z uwagi na jej dochody i brak osób na utrzymaniu). Z uwagi na obecną sytuację na rynku pracy, a także fakt zainicjowania całego postępowania wyłącznie na skutek bezprawnego czynu oskarżonych, nie ma natomiast logicznego powodu aby owe koszty pokrywali wyłącznie pozostali podatnicy.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.