został wprowadzony do umowy zawartej z konsumentem, nie dotyczy świadczeń głównych dla stron umowy o kredyt hipoteczny, nie został indywidualnie uzgodniony z konsumentem, a także kształtuje on prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza jego interesy. Strona powodowa wskazała, że pismem z dnia 23 maja 2017 r., doręczonym stronie pozwanej w dniu 29 maja 2017 r., wezwano stronę pozwaną do zwrotu nienależnie pobranych kwot, wyznaczając 7-dniowy termin. W związku z brakiem zapłaty, strona powodowa podała, że domaga się zasądzenia odsetek od dnia następnego od dnia wymagalności roszczenia, tj. od dnia 6 czerwca 2017 r. do dnia zapłaty. W odpowiedzi na pozew z dnia 5 października 2017 r. (k. 59-127) strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie od strony powodowej na jej rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Strona pozwana podniosła zarzut nieudowodnienia roszczenia co do zasady, wobec braku dowodów wystąpienia w sprawie przesłanek abuzywności spornego postanowienia, przedawnienia roszczenia w zakresie kwoty 9.046,64 zł dochodzonej pozwem, braku podstaw żądania odsetek ustawowych od kwoty 9.046,64 zł, wobec przedawnienia roszczenia głównego. Strona pozwana uzasadniając zarzut nieudowodnienia roszczenia co do zasady wskazała, że strona powodowa nie powołała żadnych dowodów na okoliczność wykazania przesłanek abuzywności kwestionowanego postanowienia wynikających z art.
w zw. z art. 385 2 k.c., natomiast po analizie dokumentacji kredytowej, strona pozwana zakwestionowała również roszczenie, co do wysokości i wskazała na konieczność przeprowadzenia kontroli incydentalnej postanowienia. Następnie strona pozwana wskazała, że opisany przez stronę powodową ogólnikowo stan faktyczny sprawy pomija czynności poprzedzające zawarcie umowy kredytowej oraz okoliczności jej zawarcia. Strona pozwana podniosła, że procedura kredytowa jest wszczynana na wniosek kredytobiorcy, w treści którego kredytobiorca wskazuje interesujące go warunki zaciągnięcia kredytu. Strona pozwana wskazała, że w okolicznościach niniejszej sprawy, co wynika z samej umowy kredytowej, kredytobiorca wnosił o udzielenie kredytu w wysokości przenoszącej wartość nieruchomości, którą zamierzał nabyć, a także żądał od banku finansowania kosztów okołokredytowych, w tym także kosztu związanego z ubezpieczeniem niskiego wkładu własnego, dlatego powiększył on zakres kredytowania i wysokość wymaganego przez bank wkładu własnego. Ponadto strona pozwana wskazała, że kredytobiorca zaciągał kredyt na zakup lokalu mieszkalnego od dewelopera, co było bardziej kosztowne niż zakup mieszkania na rynku wtórnym. Strona pozwana podała dalej, że kredytobiorcy zależało na zakupie lokalu mieszkalnego o określonym standardzie, pomimo iż nie posiadał wówczas, bądź nie chciał angażować, środków na sfinansowanie adekwatnych do wartości wkładu własnego, ani też nie ustanowił innego zabezpieczenia kredytu, choć było to możliwe. Stąd należy wnioskować, że kredytobiorca uznał ubezpieczenie niskiego wkładu za odpowiadające jego oczekiwaniom. Nadto strona pozwana podniosła, że to w interesie kredytobiorcy było ustanowienie dodatkowego zabezpieczenia, gdyż tylko dzięki niemu miał możliwość uzyskania kredytu w żądanej wysokości, a zastrzeżenie to nie dotyczyło jedynie strony pozwanej, ale także innych banków występujących w obrocie, gdyż obowiązek uzyskania dodatkowych zabezpieczeń spłaty kredytu przewyższającego 70-80% (...) obciążał wszystkie banki, stosownie do wytycznych organów nadzoru. Następnie strona pozwana podniosła, że strona powodowa wywodząc sprzeczność kwestionowanego postanowienia z dobrymi obyczajami pominęła treść Regulaminu, obowiązującego w dacie zawierania umowy kredytowej, co do którego kredytobiorca oświadczył, że został mu doręczony przed zawarciem umowy oraz, że uznaje jego wiążący charakter. W tym zakresie pozwana odwołała się do treści art. 247 k.p.c. wskazując, że R. W. nie może aktualnie wywodzić, że nie został mu doręczony regulamin, czy też by nie został poinformowany o ubezpieczeniu niskiego wkładu, jego zasadach, stronach umowy, w szczególności o tym, że nie jest stroną ubezpieczenia, o regresie, skoro, jako kredytobiorca, podpisał oświadczenie wskazane w umowie. Strona pozwana podała, że Regulamin był również dostępny na stronach internetowych i każdy miał do niego dostęp. Nadto strona pozwana wskazała, że postanowienia Regulaminu konkretyzują sporne postanowienie i wynikały z niego wszelkie istotne dla kredytobiorcy informacje, a odnoszące się do obecnie kwestionowanego w pozwie sposobu zabezpieczenia, dlatego koniecznie jest łączne rozważenie zapisów tych aktów, ze względu na ukształtowaną łącznie za pomocą umowy i wzorca treść stosunku obligacyjnego, a to jej zdaniem nie daje podstaw do uznania § 3 ust. 4 umowy za niedozwoloną klauzulę. Strona pozwana podała również, że kredytobiorca ubiegając się o udzielenie kredytu w wysokości umożliwiającej zapłatę całości ceny za nabywany lokal oraz sfinansowanie kosztów okołokredytowych, wiedział, że część udzielonego kredyty, tj. kwota 103.667,41 zł objęta została ubezpieczeniem niskiego wkładu, kto jest ubezpieczycielem, kto jest stroną ubezpieczenia, jaki jest podstawowy i maksymalny okres udzielenia ochrony ubezpieczeniowej, jak również jaki jest sposób obliczania kosztu tego zabezpieczenia. Strona pozwana wskazała, że kredytobiorca wybrał najkorzystniejszy wówczas sposób zabezpieczenia, nie wymagający innych czynności niż pokrycie jego kosztu, bez którego nie uzyskałby kredytu w żądanej kwocie. Kolejno strona pozwana wskazała na istotę i zasadność ubezpieczenia niskiego wkładu, a także na brak abuzywności kwestionowanego postanowienia, albowiem na dzień zawarcia umowy kredytowej postanowienie to takim nie było, a kredytobiorca zawierając umowę zgodził się na jego treść. Strona pozwana zauważyła, że strona powodowa nie przedstawiła żadnych dowodów na to, że postanowienie §3 ust. 4 umowy narusza prawa i obowiązki kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, a ponadto, że sporna klauzula narusza ten interes w stopniu rażącym. Strona pozwana powołała się również na wzorzec przeciętnego konsumenta, wskazując na konieczność skonfrontowania go z cechami kredytobiorcy. Dalej podniosła, że na mocy art. 70 prawa bankowego ciążył na niej publicznoprawny obowiązek żądania odpowiedniego zabezpieczenia kredytu, a więc gdyby nie postanowienie spornej klauzuli, kredytobiorca musiałby ustanowić inne zabezpieczenia, pozwalające na zabezpieczenie spłaty kredytu w takim co najmniej stopniu, aby ryzyko niespłacenia kredytu było obniżone do 70 % wartości nieruchomości. Odnosząc się do podstawy prawnej żądania pozwu, strona pozwana wskazała, że wobec faktu, iż strony łączyła umowa, której postanowienia regulują obowiązek zapłaty kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu, jak również wskazują na mechanizm odnowienia ubezpieczenia, nie można się zgodzić z twierdzeniem strony powodowej, że spełnienie przez kredytobiorcę świadczenia nastąpiło bez podstawy prawnej. Również w ocenie strony pozwanej został osiągnięty cel świadczenia, albowiem została zapewniona ochrona ubezpieczeniowa, a także kredytobiorca nie spełnił świadczenia w celu uniknięcia przymusu lub w wykonaniu nieważnej czynności prawnej oraz nie zastrzegł jego zwrotu. Uzasadniając zarzut przedawnienia, strona pozwana odniosła się do art. 118 k.c. wskazując, że roszczenie główne uległo przedawnieniu z upływem 3 lat. W piśmie przygotowawczym z dnia 12 kwietnia 2018 r. (k. 275-279) strona powodowa ustosunkowała się do twierdzeń i zarzutów strony pozwanej podniesionych w odpowiedzi na pozew, zaś w toku procesu strony podtrzymały swoje dotychczasowe żądania i stanowiska (k.312, k.326-331,k. 332-333). Sąd ustalił następujący stan faktyczny: W dniu 3 marca 2011 r. R. W. zawarł z inwestorem umową przedwstępną umowy ustanowienia odrębnej własności lokalu i sprzedaży lokalu mieszkalnego. Strony ustaliły łączną cenę brutto lokalu na kwotę 319.090,40 zł, która miała być płatna w trzech ratach (§ 5 ust. 1 i 2 umowy przedwstępnej). Dowód: - umowa przedwstępna z 3 marca 2011 r., k. 287-
- art. 385 3 k.c. Między stronami było bezsporne, iż umowa kredytowa została przez nie zawarta z wykorzystaniem umownego wzorca autorstwa pozwanego banku. R. W. nie kwestionował ustalenia w umowie zabezpieczenia w postaci ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, lecz nałożenie na niego (jako kredytobiorcę) obowiązku poniesienia kosztów tegoż ubezpieczenia. R. W. podnosił, że postanowienie nakładające na niego taki obowiązek należy uznać za niedozwolone, ponieważ kształtuje jego obowiązki jako konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Ustalając stan faktyczny w niniejszej sprawie, Sąd oparł się m.in. na dowodach z dokumentów przedłożonych przez strony postępowania w postaci dokumentacji okołokredytowej poprzedzającej zawarcie umowy, umowy kredytu hipotecznego, potwierdzeń przelewów, korespondencji między stronami, wyciągu z polisy ubezpieczeniowej oraz przesłuchania stron, ograniczając je do przesłuchania powoda. Żadna ze stron nie kwestionowała treści dokumentów załączonych w poczet materiału dowodowego, a Sąd także nie znalazł podstaw by j odmówić im waloru wiarygodności. Pozwoliły one ustalić stan faktyczny tak w zakresie stosunku prawnego, jaki łączył strony, jak i związanych z tym obowiązków każdej z nich. Również Sąd dał wiarę zeznaniom powoda, w zakresie w jakim pozwoliły one poczynić ustalenia w zakresie okoliczności uzupełniających do zgromadzonej w sprawie dokumentacji. Sąd ostatecznie nie poczynił ustaleń w oparciu o wydruki wyroków Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 31 marca 2017 r., w B. z 9 marca 2017 r. a także wydruku materiałów pt. „Prawna i Ekonomiczna Analiza klauzuli ubezpieczenia niskiego wkładu własnego w umowach o kredyt hipoteczny”, rankingu kredytów hipotecznych z gazety prawnej.pl oraz artykułu naukowego na temat orzecznictwa sądów powszechnych w sprawach kontroli abstrakcyjnej postanowień wzorców umownych w latach 2012-2015 r., bowiem nie miały one znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Przedłożone przez stronę pozwaną orzeczenia zgodnie z zasadą samodzielności jurysdykcyjnej w żadnej mierze nie wiązały Sądu. Natomiast pozostałe materiały na temat ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, w ocenie Sądu, obrazują jedynie dowód istnienia sporów prawnych w tym zakresie oraz ich aktualności, wobec czego Sąd nie czynił bezpośrednio na ich podstawie ustaleń. Podstawa prawna żądania strony powodowej zasadzała się na przepisach o nienależnym świadczeniu (art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c.) oraz przepisach o niedozwolonych klauzulach umownych ( (...) k.c. i następne). Zgodnie z treścią powołanego przepisu art. 410 k.c. świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Stosownie zaś do przepisu art.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Zgodnie z § 2 ww. przepisu jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie, nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3). Co istotne, ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§ 4). Z reguły będzie to przedsiębiorca, ponieważ wykazanie indywidualnego uzgodnienia postanowień uchyla możliwość ich kontroli na podstawie przepisów art.
–385 3 k.c. Ponadto wskazać należy, że przepis art.
k.c. stosuje się do umów zawieranych między przedsiębiorcą a konsumentem. Zgodnie z art. 22 1 k.c., pod pojęciem konsumenta rozumieć należy osobę fizyczną dokonującą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Z powyżej przytoczonych przepisów wynika, że uznanie danego postanowienia umownego za niedozwolone jest możliwe w przypadku kumulatywnego spełnienia czterech przesłanek: umowa musi być zawarta pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem, postanowienie nie zostało uzgodnione indywidulanie, postanowienie to nie może określać głównych świadczeń stron, prawa i obowiązków konsumenta są ukształtowane w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jego interesy. Przesłanka braku indywidualnego uzgodnienia została przez ustawodawcę bliżej określona w przepisie art.
k.c., który nakazuje uznać za nieuzgodnione indywidualnie te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Za nieuzgodnione indywidualnie należy także uznać postanowienia umów niezawieranych przy użyciu wzorca, jeżeli nie były one przedmiotem pertraktacji między stronami (klauzule narzucone). Przepis art.
k.c., obok postanowień uzgodnionych indywidualnie z konsumentem, nie dopuszcza możliwości uznania za klauzulę niedozwoloną postanowień określających jednoznacznie główne świadczenia stron. Określają one bowiem to, co dla stron stosunku najistotniejsze: zachowanie dłużnika, które bezpośrednio zmierza do zaspokojenia interesu wierzyciela. Chodzi o zapłatę określonej sumy pieniężnej tytułem ceny lub wynagrodzenia, o przeniesienie własności lub oddanie do używania oznaczonej rzeczy, czy o wykonanie określonej usługi. Postanowienia oznaczające przedmiot tych świadczeń określają główne świadczenia stron. Zgodnie z przepisem art.
k.c., kryterium oceny decydującym o uznaniu klauzuli za niedozwoloną jest kształtowanie praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Uznanie konkretnej klauzuli umownej za niedozwolone postanowienie umowne wymaga więc stwierdzenia łącznego wystąpienia obu przesłanek – „sprzeczności z dobrymi obyczajami” oraz „rażącego naruszenia interesów konsumenta” (por. wyrok SN z dnia 29 sierpnia 2013 r., I CSK 660/12, LEX nr 1408133). W stosunkach z konsumentami szczególne znaczenie mają te oceny zachowań podmiotów w świetle dobrych obyczajów, które odwołują się do takich wartości jak: szacunek wobec partnera, uczciwość, szczerość, zaufanie, lojalność, rzetelność i fachowość. Im powinny odpowiadać zachowania stron stosunku, także w fazie przedumownej. Postanowienia umów, które kształtują prawa i obowiązki konsumenta, nie pozwalając na realizację tych wartości, będą uznawane za sprzeczne z dobrymi obyczajami. Tak w szczególności kwalifikowane są wszelkie postanowienia, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron stosunku, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki między partnerami umowy. Właśnie brak równowagi kontraktowej jest najczęściej wskazywanym przejawem naruszenia dobrych obyczajów drogą zastosowania określonych klauzul umownych (por. M. Bednarek (w:) System prawa prywatnego, t. 5, s. 67.) Dla uznania klauzuli za niedozwoloną, zgodnie z przepisem art.
k.c., poza kształtowaniem praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, musi ona rażąco naruszać jego interesy. Nie jest więc wystarczające ustalenie nierównomiernego rozkładu praw i obowiązków stron umowy (sprzeczność z dobrymi obyczajami), lecz konieczne jest stwierdzenie prawnie relewantnego znaczenia tej nierównowagi (rażące naruszenie interesów konsumenta). Należy uwzględnić nie tylko interesy o wymiarze ekonomicznym, ale inne, zasługujące na ochronę dobra konsumenta, jak jego zdrowie, czas, dezorganizacja zajęć, prywatność, poczucie godności osobistej czy satysfakcja z zawarcia umowy o określonej treści (por. M. Bednarek (w:) System prawa prywatnego, t. 5, s. 768–769; E. Łętowska, Prawo umów konsumenckich, s. 341). Przyjmuje się, że postanowienia umowy rażąco naruszają interes konsumenta, jeżeli poważnie, znacząco odbiega od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. W wyroku z dnia 13 lipca 2005 r. (I CK 832/04, Pr. Bank. 2006, nr 3, s. 8) SN stwierdził, że „rażące naruszenie interesów konsumenta” oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy należy wskazać, że Sąd nie podzielił argumentacji strony powodowej, jakoby ziściły się w niniejszej sprawie przesłanki, pozwalające uznać, że postanowienie § 3 ust. 4 umowy kredytu hipotecznego, które zobowiązuje R. W. do zwrotu stronie pozwanej kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, stanowiło niedozwolone postanowienie umowne. Sąd miał przede wszystkim na uwadze, że kredytobiorca R. W. przystępując do umowy kredytowej nie posiadał środków niezbędnych na pokrycie wkładu własnego, a także nie posiadał innych składników majątkowych, które mogłyby stanowić dodatkowe zabezpieczenie kredytu, a więc jedynymi możliwymi zabezpieczeniami umowy były podstawowe sposoby stosowane przy tego rodzaju umowach, tj. hipoteka i cesja praw z umów ubezpieczenia, zaś stosunek wnioskowanej kwoty kredytu do wartości nieruchomości wynosił 102,49 %. Zatem nabycie przez R. W. lokalu mieszkalnego było możliwe, ale po ustanowieniu dodatkowego zabezpieczenia kredytu, w tym przypadku poprzez ubezpieczenie niskiego wkładu, albowiem powód nie był w stanie zaproponować stronie pozwanej innej formy zabezpieczenia kredytu udzielonego bez wymaganego wkładu własnego kredytobiorcy. Kolejno wskazać należy, że zawarcie umowy kredytowej poprzedzał szereg czynności, w tym wypełnienie wniosku kredytowego, kalkulacja zdolności kredytowej oraz podjęcie przez stronę pozwaną decyzji. Wskazać należy, że kwestionowany sposób zabezpieczenia był przez powoda wskazywany we wniosku, a pozwany bank jednoznacznie określił, że jest to jeden z warunków koniecznych dla uzyskania kredytu w żądanej wysokości. Zatem, gdyby nie ubezpieczenie niskiego wkładu, pozwany nie miałby szans na uzyskanie kredytu we wnioskowanej wysokości, przewyższającej wartość zakupywanej i obciążanej nieruchomości. Przechodząc do kontroli incydentalnej kwestionowanego postanowienia, Sąd zważył, że postanowienie to, które jak słusznie wskazuje strona pozwana, należy czytać i interpretować łącznie z postanowieniami Regulaminu udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych dla osób fizycznych w ramach mPlanów hipotecznych, który stanowił integralną cześć umowy kredytowej - nie jest tożsame z klauzulą wpisaną do Rejestru Klauzul Niedozwolonych. W ocenie Sąd reguluje ono wszystkie niezbędne kwestie pozwalające R. W., jako konsumentowi skontrolować prawidłową jego realizację przez pozwany bank. Po pierwsze, postanowienie to stanowiło, że ubezpieczenie niskiego wkładu kredytu było realizowane w ramach generalnej umowy ubezpieczenia zawartej przez stronę pozwaną z (...) S.A. na 36-miesięczny okres ubezpieczenia, a jeśli z upływem pełnych 36 miesięcy okresu ubezpieczenia licząc od dnia uruchomienia kredytu lub pierwszej transzy Kredytu (w przypadku, gdy Kredyt wypłacany jest w transzach) nie nastąpi całkowita spłata zadłużenia objętego ubezpieczeniem ani inne zdarzenie kończące okres ubezpieczenia, ochrona ubezpieczeniowa miała być przedłużeniu na kolejny 36 miesięczny okres, przy czym łączny okres ubezpieczenia nie mógł przekroczyć 180 miesięcy. Czyli R. W. wiedział, że nie będzie stroną umowy ubezpieczenia, ale był poinformowany o ubezpieczycielu, a także o zasadach kontynuacji ubezpieczenia i maksymalnym okresie jego obowiązywania. Okoliczność, że R. W. nie miał wpływu na wybór ubezpieczyciela sama przez się również nie świadczy o tym, że klauzula przewidująca ubezpieczenie niskiego wkładu własnego jest postanowieniem niedozwolonym. Strona powodowa nie wykazała bowiem, aby w ten sposób doszło do rażącego naruszenia interesów konsumenta, tj. aby koszt takiego ubezpieczenia u wybranego przez konsumenta innego ubezpieczyciela był znacząco niższy. Po drugie, w postanowieniu zawarto zasady pobierania składki, poprzez upoważnienie banku do pobrania tych kosztów z rachunku powoda, które to koszty miały być ustalone na poziomie 4,5% kwoty kredytu objętej ubezpieczeniem. Określono przy tym również maksymalną kwotę objętą ubezpieczeniem, czyli 103.667,41 zł, a także wysokość pierwszej składki 4.665,03 zł. Po trzecie w Regulaminie doprecyzowano sumę ubezpieczenia, rozpoczęcie i zakończenie okresu ubezpieczenia, podstawę wyliczenia kosztu ryzyka ubezpieczenia, szczegółowe zasady kontynuacji ubezpieczenia oraz zasady postępowania w przypadku ziszczenia się zdarzenia, objętego ubezpieczeniem. Mając to wszystko na uwadze, Sąd uznał, że postanowienie to zawiera wszystkie niezbędne elementy, pozwalające konsumentowi rozeznać się w kosztach ubezpieczeniach, okresie jego trwania oraz prawidłowości realizowanych przez bank czynności celem kontynuowania zabezpieczenia. Co istotne o wszystkich istotnych elementach zabezpieczenia powód był poinformowany przed zawarciem umowy, w tym o postanowieniach Regulaminu w sposób jasny i czytelny, a zatem jeśli uznał te postanowienia za niekorzystne, mógł z oferty pozwanego banku nie skorzystać. Po trzecie, nie mogło umknąć uwadze Sądu, że dzięki ubezpieczeniu, konsument uzyskał kredyt na zakup lokalu i sfinansowanie pozostałych kosztów w żądanej wysokości i terminie, a zatem - ekwiwalent poniesionych kosztów ubezpieczenia, a przedstawiona oferta banku była również i w ocenie powoda, w tamtym okresie, ofertą najkorzystniejszą. Nie prawdą jest zatem, że to tylko bank odnosi korzyść z takiego ubezpieczenia. Gdyby bowiem nie to ubezpieczenie (lub inny sposób zabezpieczenia kredytu dopuszczony przez bank), kredytobiorca nie uzyskałby kredytowania pełnej wartości inwestycji, bez angażowania własnych środków, co zwiększało ryzyko banku spłaty kredytu. Z tych względów Sąd uznał, że powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie, albowiem kwestionowane przez stronę powodową postanowienie nie stanowi niedozwolonej klauzuli umownej, jest sformułowane w sposób jasny i precyzyjny, a w stosunku przedsiębiorca - konsument została zachowana równowaga świadczeń, zaś sam konsument posiada wszelkie niezbędne informacje na potrzeby kontrolowania prawidłowości podejmowanych przez pozwany bank działań w zakresie realizacji tego postanowienia. Mając na uwadze powyższe, Sąd orzekł jak w pkt I wyroku, wskazując, że strona pozwana pobierając od powoda koszty ubezpieczenia, nie wyszła ponad ramy zawartej umowy kredytowej, a pobrane świadczenie nie było nienależne. Orzeczenie o kosztach postępowania zostało oparte na treści przepisów art. 106 k.p.c. w zw. z art. 62 § 1 k.p.c. i 96 ust. 1 pkt 6 ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sadowych w sprawach cywilnych, zgodnie z którymi do organizacji pozarządowych wytaczających powództwa na rzecz osób fizycznych stosuje się odpowiednio przepisy o prokuratorze wytaczającym powództwo na rzecz oznaczonej osoby, z wyjątkiem art. 58 zdanie drugie, natomiast udział prokuratora w sprawie nie uzasadnia zasądzenia zwrotu kosztów na rzecz Skarbu Państwa ani od Skarbu Państwa. Mając powyższe na uwadze Sąd oddalił wniosek strony pozwanej o zasądzenie na jej rzecz zwrotu kosztów procesu, albowiem skoro udział prokuratora w sprawie nie uzasadnia zasądzenia zwrotu kosztów od Skarbu Państwa, to tak samo należało postąpić i w tym przypadku uznając, że z uwagi na specyfikę podmiotu, jakim jest strona powodowa w tej sprawie, strona pozwana poniesione koszty procesu musi pokryć we własnym zakresie (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 października 1973 r., sygn. akt II CZ 173/73, LEX nr 7324 ).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.