← Polska

VIII C 733/17

Sygnatura akt VIII C 733/17 *$%$VIII/C/733/17* WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 marca 2018 r. Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia we Wrocławiu VIII Wydział Cywilny w następującym sk

§ 1i 2 k.c.

w umowie o roboty budowlane zawartej między inwestorem a wykonawcą (generalnym wykonawcą) strony ustalają zakres robót, które wykonawca będzie wykonywał osobiście lub za pomocą podwykonawców. Do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora. Jeżeli inwestor w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącej wykonania robót określonych w umowie lub projekcie, nie zgłosi sprzeciwu lub zastrzeżeń, uważa się, że wyraził zgodę na zawarcie umowy. W myśl przepisu art.

§ 5k.c.

zawierający umowę z podwykonawcą oraz inwestor i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę, przepis ten stanowi zatem materialnoprawną podstawę żądania strony powodowej. Mając na względzie stanowisko strony pozwanej, w pierwszej kolejności Sąd rozważał podniesiony przez nią zarzut potrącenia wierzytelności dochodzonej pozwem wraz z odsetkami z wierzytelnością strony pozwanej o zapłatę kary umownej za opóźnienie w wysokości 245.376,82 zł do wysokości wierzytelności niższej, a zatem, czy wierzytelność dochodzona przez stronę powodową wygasła wskutek dokonanego przez stronę pozwaną potrącenia. Sąd badał, czy zaszły podstawy do naliczania kary umownej. Zarzut potrącenia strona pozwana oparła bowiem na twierdzeniu, że strona powodowa przekroczyła termin realizacji umowy o 133 dni, bowiem sama strona powodowa potwierdziła w protokole rozliczenia, że roboty zakończyła w dniu 26 sierpnia 2013 r. W związku z powyższym, w ocenie strony powodowej zasadne jest naliczenie stronie kary umownej za nieterminowe zakończenie robót za okres od dnia 16 kwietnia 2013 r. do dnia 26 sierpnia 2013 r. Stosownie do art. 498 k.c. dopuszczalność potrącenia jest uzależniona od współistnienia ustawowo określonych przesłanek. Pierwszą z nich jest wzajemność wierzytelności, tj. potrącający ma być równocześnie dłużnikiem oraz wierzycielem swego wierzyciela. Kolejną przesłanką dopuszczalności potrącenia jest jednorodzajowość świadczeń obu wierzytelności. Dalszą przesłanką potrącenia jest wymagalność roszczeń wynikających z obu wierzytelności. Nadto konieczna jest zaskarżalność obu potrącanych wierzytelności, jako że powinny one nadawać się do dochodzenia przed sądem lub innym organem państwowym. Zgodnie z ogólną regułą, wyrażoną w art. 6 k.c. i art. 232 k.p.c., ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z tego faktu wywodzi skutki prawne. W zakresie roszczenia przedstawionego przez stronę pozwaną do potrącenia, ciężar dowodu spoczywał na stronie pozwanej. W ocenie Sądu strona pozwana nie wykazała w toku postępowania już pierwszej przesłanki warunkującej dopuszczalność potrącenia, przy czym nie budziło wątpliwości Sądu, że w dniu 15 października 2015 r. strona pozwana nabyła od (...) S.A. w upadłości likwidacyjnej, reprezentowanej przez Syndyka, wierzytelności wynikające również z umowy podwykonawczej zawartej przez stronę powodową z generalnym wykonawcą, zostało to potwierdzone w toku postępowania przez świadka – syndyka masy upadłości P. H., przesłuchania w charakterze strony pozwanej J. J., którzy zgodnie podali, że wolą stron było przeniesienie na Politechnikę (...) roszczeń z tytułu nienależytego wykonania robót przez podwykonawców w ramach umów podwykonawczych, w tym i przez stronę powodową. O ile zatem strona pozwana była legitymowana do podniesienia zarzutu potrącenia, o tyle zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie dał podstaw do uznania, że po stronie powodowej doszło do opóźnienia w wykonywanych pracach. Przede wszystkim Sąd uznał, że termin wskazany w protokole rozliczeń podwykonawcy (k. 135) jako termin zakończenia, tj. data 26 sierpnia 2013 r., nie dotyczy fizycznego zakończenia prac strony powodowej - przeczą temu dowody zgromadzone w sprawie. Jak wynika z pisma z dnia 15 kwietnia 2013 r. strona powodowa poinformowała generalnego wykonawcę o zakończeniu prac w związku z realizacją umowy z dnia 13 lipca 2011 r. (k. 148), również w wiadomości e-mail z dnia 15 kwietnia 2013 r. T. M. – koordynator do spraw realizacji inwestycji strony powodowej poinformował kierownika budowy K. P. o zakończeniu prac (k. 149 verte). W odpowiedzi kierownik budowy poprosił o przygotowanie dokumentacji odbiorowej i powykonawczej (k. 149 verte). Okoliczności zaś związane z dokumentacją powykonawczą nie leżały po stronie powodowej, kierownik budowy, podpisując protokół robót ryczałtowych nie wpisał zastrzeżeń co do terminów i ewentualnych braków. Sąd dał w tym zakresie wiarę zeznaniom świadka T. M., który potwierdził, że prace zostały zakończone terminowo, wzór dokumentacji powykonawczej został stronie powodowej przedstawiony dopiero w maju 2013 r. Również kierownik budowy K. P. potwierdził, że nie było opóźnienia w wykonaniu robót przez stronę powodową. Sąd miał na uwadze, na co wskazywał podczas przesłuchania w charakterze strony powodowej F. S., że również i operatorzy telekomunikacyjni nie zgłaszali żadnych zastrzeżeń co do prac strony powodowej, które były przecież wykonywane na czynnych sieciach telekomunikacyjnych. Wskazać należy, że daty wskazywane we wcześniejszych protokołach robót ryczałtowych nie wskazywały w istocie rzeczywistego okresu prowadzenia robót, niektóre okresy objęte protokołami ryczałtowymi pokrywały się – protokół robót ryczałtowych nr 2 z dnia 28 maja 2012 r. wskazuje okres prowadzenia prac od dnia 1 maja 2012 r. do dnia 31 maja 2012 r. a ich stopień zaawansowania na 29 %, natomiast protokół robót ryczałtowych nr 3 z dnia 29 czerwca 2012 r. wskazuje, że w okresie od dnia 1 maja 2012 r. do dnia 31 maja 2012 r. strona powodowa wykonała 52 % od początku. Powyższe dowodzi, że daty ujęte w protokołach nie odzwierciedlały faktycznych okresów wykonywania prac, a jedynie okresy rozliczeniowe. Podkreślić też trzeba, że strona pozwana nie przedstawiła dowodów na okoliczność, jakoby strona powodowa miała być wzywana do zakończenia prac. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynika również, że generalny wykonawca wnosił jakiekolwiek zastrzeżenia w związku z opóźnieniem po stronie powodowej. Nie budzi wątpliwości, że kwota objęta fakturą z dnia 3 grudnia 2013 r. została wystawiona jako faktura końcowa na podstawie protokołu robót ryczałtowych z dnia 3 grudnia 2013 r. Dopiero wówczas po odbiorze całego zadania inwestycyjnego, zgodnie z umową podwykonawczą, stronie powodowej miało być wypłacone 10 % wynagrodzenia. Nawet zatem wtedy, gdy strona powodowa zrealizowała fizycznie 100 % - do czasu zakończenia całej inwestycji należne jej było 90 % wynagrodzenia. Generalny wykonawca wynagrodzenia tego nie wypłacił nie z przyczyn leżących po stronie spółki (...), a z uwagi na ogłoszoną upadłość. Również i strona pozwana nie kwestionowała wcześniej terminowego wykonania zakresu rzeczowego przedmiotu robót, wypłacając stronie powodowej wynagrodzenie na podstawie protokołu z dnia 21 marca 2013 r. Mając na względzie ustalone w sprawie okoliczności faktyczne Sąd uznał, że strona powodowa terminowo wykonała prace, w związku z czym nie ma podstaw do naliczenia jej kary umownej z tytułu opóźnienia. W ocenie Sądu bezzasadny był również zarzut strony pozwanej co do braku wymagalności roszczenia ze względu na niekompletność wystawionej faktury VAT nr (...) z dnia 3 grudnia 2013 r. Nie sposób uznać, iż strona powodowa nie przedłożyła niezbędnych certyfikatów, deklaracji zgodności i atestów na wbudowane materiały Jak wykazało postępowanie dowodowe, wszystkie materiały budowlane użyte przez stronę powodową były zatwierdzane przed ich użyciem przez kierownika budowy (zeznania świadka T. M.), certyfikaty, deklaracje zgodności i atesty na użyte materiały były przedstawiane każdorazowo przed zabudowaniem, karty przekazania materiału strona pozwana otrzymała w dniu 1 stycznia 2013 r., potwierdzenia odbioru tych kart dokonała zaś R. W.. Okoliczność ta została również potwierdzona przez kierownika budowy K. P., który wskazał, że gdyby strona powodowa dokumentacji takiej nie przedłożyła, Politechnika (...) nie odebrałaby całej inwestycji. W ocenie Sądu, o wymagalności świadczenia inwestora należnego podwykonawcy nie mogą decydować warunki wynikające z umowy łączącej go z wykonawcą, lecz fakt zrealizowania umowy łączącej podwykonawcę z generalnym wykonawcą, co w niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości. Abstrahując od powyższego wskazać należy, że ustalenia pomiędzy generalnym wykonawcą a stroną powodową w zakresie sposobu zapłaty wynagrodzenia, pozostają bez znaczenia dla samej odpowiedzialności inwestora za dług generalnego wykonawcy wynikający z art.

§ 5k.c.

Politechnika (...) wyraziła jedynie zgodę na podwykonawstwo strony powodowej. Oznacza to, że przesłanie dokumentacji technicznej, która winna była być załączana do faktury generalnemu wykonawcy, nie było warunkiem koniecznym do wypłaty wynagrodzenia, bowiem obowiązek zapłaty za wykonane prace powstał z chwilą odbioru obiektu, co bezspornie nastąpiło. Nie ulega też wątpliwości, że w wyniku wykonanych przez stronę powodową prac nastąpiło przysporzenie majątkowe po stronie pozwanej Politechniki (...). Powoływanie się zatem przez inwestora na brak dokumentacji, pomimo wykonania robót przez podwykonawcę, stwierdzonego protokołem odbioru, jak również niezgłaszaniem zarzutów przez generalnego wykonawcę, jest sprzeczne z celem przepisu art.

§ 5k.c.

Przepis art.

§ 5

k.c., będący podstawą odpowiedzialności strony pozwanej statuuje ustawową bierną solidarność o charakterze gwarancyjnym w postaci odpowiedzialności ex lege za cudzy dług, co jest odstępstwem od zasady prawa obligacyjnego, zgodnie z którą skuteczność zobowiązań umownych ogranicza się do stron zawartego kontraktu (wyrok SN z 17.02.2011, IV CSK 293/10, LEX nr 1111016). Odpowiedzialność gwarancyjna inwestora powstaje nie z mocy umowy, lecz ustawy, z mocy ww. przepisu szczególnego. O wymagalności świadczenia inwestora należnego podwykonawcy nie mogą decydować warunki wynikające z umowy łączącej go z wykonawcą, lecz fakt zrealizowania umowy łączącej podwykonawcę z wykonawcą, tj. wykonanie robót. Skoro strona powodowa wykonała roboty zgodnie z umową, dołączenie przez nią wszystkich przewidzianych przez umowę o podwykonawstwo załączników do faktury, pozostaje bez wpływu na sam fakt wykonania robót, a co za tym idzie – konieczności zapłaty należnego wynagrodzenia. Również i w tym miejscu podkreślić należy, że powodem niewypłacenia powodowi przez generalnego wykonawcę wynagrodzenia nie była niekompletność dokumentów, mających zgodnie z umową stanowić podstawę wypłaty wynagrodzenia, a brak środków finansowych i postawienie tego podmiotu w stan upadłości. Za chybiony uznać należało również podniesiony przez stronę pozwaną zarzut przedawnienia roszczenia. Jak wynika z § 4 ust. 1 umowy z dnia 13 lipca 2011 r. zawartej pomiędzy generalnym wykonawcą a stroną powodową, faktura końcowa obejmująca pozostałe 10 % wynagrodzenia, miała być wystawiona po odbiorze całego zadania inwestycyjnego. Wedle zaś § 7 ust. 2 lit. c umowy zawartej pomiędzy Politechniką (...) a generalnym wykonawcą, faktura końcowa w tej relacji miała być wystawiona po odbiorze końcowym na podstawie protokołu odbioru końcowego lub warunkowego odbioru końcowego wraz z protokołem potwierdzającym usunięcie usterek. Z treści protokołu odbioru końcowego warunkowego z dnia 1 października 2013 r. wynika, że termin usunięcia usterek został wyznaczony do dnia 30 listopada 2013 r. W takich okolicznościach nie można uznać, że wystawienie przez stronę powodową faktury w dniu 3 grudnia 2013 r. było spóźnione, skoro nie było wiadomym, czy usterki te zostaną usunięte. Dopiero tak określony odbiór końcowy był zgodnie z wolą stron umowy odbiorem w znaczeniu prawnym, powodującym powstanie obowiązku zapłaty wynagrodzenia wykonawcy. Ponadto, gdyby usterki nie zostały usunięte w wyznaczonym terminie – konieczne byłoby sporządzenie nowego protokołu odbioru końcowego ze stwierdzeniem usterek, co potwierdził w swoich zeznaniach słuchany w imieniu strony pozwanej J. J.. Zgodnie z postanowieniami umowy (...)/bud. (...) (§ 4 ust. 5) faktura końcowa płatna jest w terminie 30 dni od jej prawidłowego wystawienia, a tym samym uwzględniając powyższe, termin ten upłynął z dniem 2 stycznia 2014 r. Roszczenia wynikające z umowy o roboty budowlane przedawniają się w terminach określonych w art. 118 k.c., tj. w rozpoznawanej sprawie termin ten wynosi 3 lata i upłynąłby w dniu 2 stycznia 2017 r. Zgodnie z art. 123 § 1 k.c. bieg przedawnienia przerywa się przez każdą czynność przed Sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia. Pozew przerywa zatem bieg terminu przedawnienia z momentem jego skutecznego wniesienia, co nastąpiło w dniu 27 grudnia 2017 r. Orzeczenie w kwestii odsetek znalazło uzasadnienie w treści przepisu art. 481 k.c., zgodnie z którym jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za opóźnienie, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Strona powodowa wezwała stronę pozwaną do zapłaty kwoty 36.898,77 zł pismem z dnia 12 sierpnia 2014 r., wyznaczając jej 7-dniowy termin na uiszczenie należnej kwoty od dnia otrzymania wezwania. Z potwierdzenia odbioru (k. 52) wynika, że pismo z przedmiotowym wezwaniem zostało doręczone stronie pozwanej w dniu 18 sierpnia 2014 r., Politechnika (...) mogła zatem spełnić świadczenie do dnia 25 sierpnia 2014 r., tym samym odsetki ustawowe powinny być liczone od dnia następnego po dniu bezskutecznego upływu terminu wyznaczonego do zapłaty. Dalej idące powództwo w tym zakresie zostało oddalone. Mając na względzie powyższe, Sąd orzekł jak w pkt I wyroku. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie przepisu art. 98 § 1 k.p.c., zgodnie z którym strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). Wobec faktu, iż strona powodowa wygrała proces w całości, uległa co do kwoty 0,33 zł, Sąd zasądził na jej rzecz od strony pozwanej kwotę 5.462 zł tytułem poniesionych kosztów procesu, na którą składają się: kwota 1.845 zł opłaty sądowej od pozwu, kwota 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, 3.600 zł kosztów zastępstwa procesowego, wysokość których Sąd ustalił na podstawie § 2 pkt 5 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. (Dz.U.2015.1804 z dnia 2015.11.05). W tym stanie rzeczy, Sąd orzekł jak w pkt III wyroku.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.