k.c. Wskazywał, że opłata likwidacyjna i za wykup nie są też głównym świadczeniem pozwanego. Głównym świadczeniem powoda jest opłacenie składek, a A. udzielanie powodowi ochrony ubezpieczeniowej na wypadek śmierci. Podnosił, że pobrana przez pozwanego opłata stanowi rażąco wygórowaną karę umowy lub też odstępnego i jako taka stanowi klauzulę niedozwoloną. Pobranie opłaty stanowiło zachowanie niezgodne z zasadami współżycia społecznego i stanowi nadużycie prawa. Powód powoływał się na orzeczenia sądów powszechnych oraz Sądu Najwyższego na poparcie wysuwanych argumentów. W zakresie roszczenia odsetkowego powód wskazał, iż roszczenie z tytułu nienależnego świadczenia, mającego charakter już w chwili spełnienia, staje się wymagalne od tej chwili, powołując się w tej kwestii na stanowisko Sądu Najwyższego ( pozew – k. 1-3v). W odpowiedzi na pozew z dnia 10 sierpnia 2016 r. (data nadania przesyłki w placówce pocztowej) pozwane A. Towarzystwo (...) S.A. z siedzibą w W. wniosło o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na swoją rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego wedle norm prawem przepisanych oraz opłaty skarbowej od złożonych pełnomocnictw. Pozwany potwierdził, iż zawarł z powodem umowę ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (...) P. A. Lokata na podstawie wniosku z dnia 10 maja 2008 r. Powód określił wysokości składki jednorazowej w wysokości 650.000,00 zł. Pozwany wskazał, że OWU wraz z załącznikiem do OWU zawierające kwestionowane przez powoda postanowienia zostały mu doręczone przed zawarciem umowy ubezpieczenia. Pozwany potwierdził również, że umowa została przedterminowo rozwiązana na skutek złożenia przez powoda zlecenia całkowitej wypłaty. Pozwany w dniu 9 marca 2016 r. dokonał umorzenia środków zgromadzonych na rachunku powoda kwocie 154.218,61 zł, w których stosownie do postanowień umowy pozwany pobrał opłatę likwidacyjną w wysokości 2.775, 43 zł. Kwota 151.443,18 zł została przekazana na rachunek bankowy powoda. Pozwany wskazywał, że przedstawiony przez niego stan faktyczny jednoznacznie wskazuje, że powód był doskonale poinformowany o wysokości opłaty likwidacyjnej, gdyż informacje w tym zakresie były zawarte w każdym z dokumentów składających się na umowę ubezpieczenia powoda. Powód był również poinformowany, iż opłata likwidacyjna służy do ustalenia wysokości całkowitej wypłaty. Powód zawierał wiele podobnych umów z pozwanym, a zatem wiedział o procedurze oraz podstawach pobierania powyższych opłat. Zdaniem pozwanego nie istniały ustawowe przesłanki do uznania postanowień określających opłatę likwidacyjną za abuzywne. Postanowienia ją kształtujące są bowiem sformułowane w sposób jednoznaczny, spójny i czytelny. Dodatkowo, kwestionowane przez powoda postanowienia nie kształtują praw i obowiązków powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami ani nie naruszają interesów powoda w stopniu rażącym. Podnosił również, że pomiędzy kontrolą abstrakcyjną a incydentalną istnieją znaczące różnice dotyczące przede wszystkim odrębnych celów tych postępowań, jak również liczby przesłanek i okoliczności branych pod uwagę przy tych dwóch rodzajach kontroli. W sprawie niniejszej nie ma znaczenia wpis danego postanowienia do rejestru klauzul niedozwolonych, bowiem konieczne jest zbadanie przesłanek określonych w przepisach dotyczących niedozwolonych postanowień umownych. Pozwany wykazywał również, że zgodnie z art. 18 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej na zakładach ubezpieczeń ciąży obowiązek prowadzenia działalności w sposób rentowny. Zatem funkcją opłaty likwidacyjnej było wyrównanie poniesionego przez pozwanego uszczerbku na skutek wcześniejszego zakończenia umowy oraz pokrycia kosztów związanych z jej zawarciem. Na wydatki bezpośrednie poniesione przez pozwanego złożyły się koszty wystawienia polisy w wysokości 260,00 zł, koszty rozwiązania umowy w wysokości 280,00 zł oraz koszty akwizycji, czyli kwoty wypłacone agentowi A. w wysokości 39.650,
– art. 385 3 k.c.). W ocenie Sądu powód występował w umowie w charakterze konsumenta (art. 22 1 k.c.), zaś strona pozwana jako przedsiębiorca (art. 43 1 k.c.). Powód zawarł umowę jako osoba fizyczna, dokonując czynności prawnej, której adresatem oświadczenia woli była strona pozwana jako przedsiębiorca. Taka pozycja powoda jako strony umowy wymaga, przy założeniu znacznie silniejszej pozycji ekonomicznej oraz społecznej i organizacyjnej przedsiębiorcy, zapewnienia mu jako konsumentowi równorzędności materialnej, rzeczywistej, odpowiednio wyrównującej faktyczną dysproporcję ekonomiczną w relacjach z przedsiębiorcą. Konieczność takiej regulacji wynika bezpośrednio z art. 76 Konstytucji RP, nakładającego na władze publiczne obowiązek ochrony konsumentów, m.in. przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi. Bez znaczenia dla celów ustalenia czy mamy do czynienia z konsumentem (art. 22 1 k.c.) jest wiedza danej osoby co do przysługujących jej praw lub co do materii, której dotyczy transakcja z przedsiębiorcą a także jej doświadczenie zawodowe. Konsumentem może być zatem zarówno specjalista z zakresu prawa konsumenckiego, jak i osoba, która ma taką wiedzę o rzeczach, lub usługach, które świadczy jej przedsiębiorca, jak on sam, lecz dokonuje czynności poza zakresem działalności gospodarczej lub zawodowej. Brak jest bowiem podstaw do dywersyfikacji podmiotów występujących w stosunkach cywilnoprawnych ze względu na ich cechy indywidualne albowiem takiego rozróżnienia brak w przepisach ustawy. To w rezultacie nakazuje stwierdzić, iż na kanwie mniejszej sprawy nie doszło do nadużycia prawa przez powoda w rozumieniu art. 5 k.c. Powód zawierając umowę ze stroną pozwaną, występował w roli konsumenta. Zawarł je bowiem jako osoba fizyczna, dokonując czynności prawnej, której adresatem oświadczenia woli była strona pozwana jako przedsiębiorca, niezastrzegającej dla niego osiągnięcie celu gospodarczego. Bez znaczenia zatem pozostawały podniesione przez pozwanego okoliczności co do ilości zawartych przez powoda umów ubezpieczenia, i co za tym idzie, jego wiedzy na temat sposobu pobierania opłat likwidacyjnych przez pozwane Towarzystwo. Natomiast poza sporem była kwalifikacja ogólnych warunków ubezpieczenia wraz z załącznikiem jako wzorca umownego stosowanego w umowach z konsumentami, nie powstałego na skutek negocjacji pomiędzy stronami. Sąd dokonując oceny zasadności obciążenia powoda opłatą likwidacyjną, określoną w postanowieniach ogólnych warunków ubezpieczenia miał na uwadze przede wszystkim to, że łącząca strony umowa ubezpieczenia na życie miała charakter umowy adhezyjnej, której gotowe warunki pozwany ubezpieczyciel przedstawił powodowi, jako konsumentowi. Sąd w żaden sposób nie przychyla się do argumentacji przedstawionej przez pozwanego a odnoszącej się do kwestii – kwalifikacji opłaty likwidacyjnej jako głównego świadczenia ubezpieczonego. Ustawodawca nie określił, co znaczy sformułowanie „główne świadczenia stron”. Należy jednak wskazać, że przepis ma na względzie essentialia negotii umowy, a więc takie jej elementy konstrukcyjne, bez których uzgodnienia nie doszłoby do zawarcia umowy. Innymi słowy chodzi o klauzule regulujące świadczenia typowe dla danego stosunku prawnego, stanowiące te jego elementy, które konstytuują istotę danego porozumienia. Wykładnia tego elementu normy prawnej nie może pomijać skutków uznania danego postanowienia za niedozwolone, opisanego w art.
Chodzi o uniknięcie takiego rozwoju wypadków, gdy eliminacja danego postanowienia umownego prowadzi do sytuacji, w której, z perspektywy interesów stron umowy, dane porozumienie traci cel, który miał przyświecać jego zawarciu. Umowa ubezpieczenia na życie jest umową nazwaną, do której zastosowanie mają przepisy znajdujące się w szczególności w tytule XXVII, dziale I i III Kodeksu cywilnego oraz przepisy zawarte w ustawie z dnia 22 maja 2003 roku o działalności ubezpieczeniowej (j.t. Dz. U. z 2010 r., nr 11, poz. 66). Umowa ubezpieczenia na życie ma charakter umowy dwustronnie zobowiązującej i odpłatnej – po obu stronach powstają określone prawa oraz obowiązki. Stronami analizowanej umowy są ubezpieczyciel i ubezpieczający. Zgodnie z treścią art. 805 § 1 k.c. przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się, w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę. Zawarta pomiędzy stronami umowa była umową mieszaną z elementami klasycznego modelu umowy ubezpieczenia na życie i postanowieniami charakterystycznymi dla umów, których celem jest inwestowanie kapitału. Przewidziana umową ochrona ubezpieczeniowa ma jednak z uwagi na sumę ubezpieczenia charakter symboliczny, tak więc dominuje w niej aspekt kapitałowy uzasadniający pogląd, że cel umowy zakłada istnienie długotrwałego stabilnego stosunku prawnego łączącego strony w celu zgromadzenia jak najwyższego kapitału i wygenerowania możliwie najlepszego efektu ekonomicznego dla ubezpieczającego, co zapewnia także ubezpieczycielowi określone korzyści. Stwierdzić zatem należy, że ubezpieczyciel pozostaje zainteresowany jak najdłuższym uiszczaniem przez ubezpieczającego składek w celu ich dalszego inwestowania. Należy także wtrącić, że nie można z góry przypisywać opłacie warunkowej cech świadczenia głównego w rozumieniu art.
W doktrynie zgodnie podkreśla się, że należy ograniczyć zakres negatywnej przesłanki kontroli umów do klauzul, które „określają” świadczenie główne. Z kolei świadczenia, które niejako w sposób bardzo pośredni „związane” są ze świadczeniem głównym – nie można zakwalifikować jako postanowienia określającego główne świadczenie – co nieskutecznie próbował wykazać pozwany w toku postępowania. Argumentacja pozwanego zmierzała do wykazania, że każde świadczenie konsumenta o charakterze opłaty, w tym także zmierzające do rekompensaty wydatków określonego rodzaju, jest głównym świadczeniem ze strony konsumenta. Ustawa o działalności ubezpieczeniowej nie klasyfikuje umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, jako odrębnego od umowy ubezpieczenia na życie rodzaju umowy. Wprawdzie w dziale I załącznika do ustawy o działalności ubezpieczeniowej ta pierwsza umowa została umieszczona odrębnie, obok ubezpieczenia na życie, to zabieg taki nie oznacza, że wykształcono odrębny typ umowy. Podział ten został zamieszczony w dziale: (...) na życie. Wynika z tego, że dążeniem ustawodawcy było jednak pozostawienie umowy ubezpieczenia na życie powiązanej z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym jako podtypu: po pierwsze umowy ubezpieczenia, a po drugie umowy ubezpieczenia na życie. Wynika to z braku szczególnych regulacji i prawnego, całościowego wyodrębnienia umowy z (...), jako odrębnego rodzaju umowy. Skoro decyzją ustawodawcy umowa ta ma stanowić typ umowy ubezpieczenia na życie, to niedopuszczalna jest taka wykładania przepisów, która, chociażby w drodze kreowania nowych, nieznanych kodeksowej regulacji, elementów przedmiotowo istotnych, czyniłaby ją odrębną, niezależną od tejże regulacji. Konsekwentnie aspekt inwestycyjny takiej umowy ubezpieczenia nie może być na gruncie prawnym postrzegany jako równoważny samemu ubezpieczeniu, do tego zaś prowadziłaby w istocie kwalifikacja tych jej elementów, które dotyczą tylko tego aspektu, jako istotnych postanowień umownych. Nie każde świadczenie pieniężne ubezpieczonego na rzecz zakładu ubezpieczeń służy realizacji celu ubezpieczenia, zgodnie z kodeksową regulacją świadczeniem tym jest tylko składka, a zatem ekonomiczny ekwiwalent i odpłata za ryzyko jakie ponosi ubezpieczyciel za ochronę ubezpieczeniową. Takiemu celowi nie służy kwestionowana w sprawie opłata likwidacyjna, której umownym uzasadnieniem jest konieczność zwrotu kosztów pośrednictwa poniesionych przy zawarciu umowy. Dla oceny, czy dane postanowienie umowne jest niedozwolone, konieczne jest łączne spełnienie przesłanek wskazanych w art. 385
pierwsze k.c. oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast działanie wbrew dobrym obyczajom w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 grudnia 2013 r., I CSK 149/13, OSNC 2014/10/103, LEX nr 1413038). Nadto dla uznania klauzuli za niedozwoloną, zgodnie z przepisem art. 385
k.c. podlega właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument (por. pkt 75 wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 26 lutego 2015 r. w sprawie C-143/13, B. M. i I. M. przeciwko S. V. România SA, (...):EU:C:2015:127, Numer (...): (...), www.eur-lex.europa.eu; pkt 74 Wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 30 kwietnia 2014 r., C-26/13, (...):EU:C:2014:282, Numer (...): (...), www.eur-lex.europa.eu). Sąd mając na względzie przedstawiane przez pozwanego wzorce umowne posiada wiedzę, iż w postanowieniach OWU oraz innych dokumentach wręczanych konsumentom nie wskazuje się podstawy mającej służyć ustaleniu wysokości kosztów poniesionych przez pozwanego w związku z zawarciem umowy ubezpieczenia z powodem ani związku takich kosztów z wysokością przewidzianej opłaty likwidacyjnej, z którymi powód, zawierając umowę, mógłby się zapoznać, niemniej okoliczność, że zawarcie takiej umowy musiało się wiązać z ponoszeniem przez pozwanego określonych kosztów nie powinna budzić jakichkolwiek wątpliwości w przypadku przeciętnego konsumenta, dostatecznie uważnego i rozsądnego. Okolicznością powszechnie znaną jest bowiem to, że zawarcie umowy pomiędzy konsumentem a przedsiębiorcą przy udziale pośrednika, niezależnie od rodzaju rynku towarów lub usług, zawsze związane jest z ponoszeniem przez przedsiębiorcę pewnych kosztów. Powód zatem winien zdawać sobie sprawę z tego, że mogą zostać na niego nałożone pewne koszty związane z zawarta umową. Niemniej w przedmiotowej sprawie koszty te były obiektywnie niskie, co skłoniło Sąd do stwierdzenia, iż przesłanka rażącego naruszenia interesów powoda w przedmiotowej sprawie nie miała miejsca. W konsekwencji powyższych rozważań należało przyjąć, pobranie przez pozwanego opłaty likwidacyjnej w wysokości 2.775,43 zł stanowiącej 2% wszystkich zgromadzonych przez powoda środków na rachunku rozliczeniowym nie stanowiło rażącego naruszenia jego interesów. W konsekwencji uznać należało, iż postanowienia kształtujące sposób pobrania oraz wysokość opłaty likwidacyjnej w niniejszej sprawie nie są niedozwolonymi postanowieniami umownymi. Powyższe opisane kwestie przemawiały za oddaleniem przedmiotowego powództwa i w związku z powyższym orzeczono jak w punkcie 1 wyroku. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Zgodnie z treścią pierwszego z przywołanych przepisów, strona przegrywająca sprawę jest obowiązana zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Niewątpliwie przegraną w niniejszej sprawie jest powód, i to w całości, co uzasadnia obciążenie go całością kosztów procesu. Na zasądzoną od powoda na rzecz strony pozwanej tytułem kosztów procesu kwotę składają się koszty zastępstwa procesowego powodów przez radcę prawnego w kwocie 1.200,00 zł (na podstawie rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z dnia 22 października 2015 r.) oraz opłata skarbowa od dokumentu pełnomocnictwa w kwocie 17,00 zł. Ze względu na powyższe motywy orzeczono jak w sentencji. ZARZĄDZENIE Odpis wyroku wraz z uzasadnieniem proszę doręczyć pełnomocnikowi powoda (bez pouczenia o apelacji). W., dnia 7 czerwca 2017 roku.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.