← Polska

II AKa 29/18

Sygnatura akt II AKa 29/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 17 września 2018 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi II Wydział Karny w składzie: Przewodnicząca: SSA Izabela Dercz Sędziowie: SA Maria

nwestycji (...) poprzez doprowadzenie do zawarcia porozumienia pomiędzy W. N., jako Prezesem Zarządu Przedsiębiorstwa (...) Sp. z o.o., a nim i współdziałającymi z nim ww. osobami, w wyniku którego obie spółki miały złożyć po dwie oferty na zadania nr 2 i 3, jednej o cenie konkurencyjnej, a drugiej o cenie znacznie wyższej niż oferta na zadanie preferowane przez drugą spółkę, działając w ten sposób na szkodę (...) Sp. z o.o., lecz zamierzonego celu nie osiągnęli z uwagi na nieskorzystanie z przekazanej przez M. B. na prośbę S. S. W. N. propozycji porozumienia, czym wyczerpał dyspozycję art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 305 § 1 k.k. i za to na podstawie art. 305 § 1 k.k. w zw. z art. 14 § 1 k.k. wymierzono mu karę 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz na podstawie art. 33 § 2 k.k. karę grzywny w wysokości 100 stawek dziennych, ustalając wysokość stawki dziennej na 100 zł;

  1. na podstawie art. 85 k.k. i art. 86 § 1 i 2 k.k. w brzmieniu sprzed 1 lipca 2015 roku w zw. z art. 4 § 1 k.k. orzeczono wobec oskarżonego J. M. karę łączną pozbawienia wolności w wymiarze 2 lat oraz karę łączną grzywny w wysokości 250 stawek dziennych, ustalając wysokość stawki dziennej na 100 zł;
  2. na podstawie art. 69 § 1 k.k., art. 70 § 1 pkt 1 k.k. w brzmieniu sprzed 1 lipca 2015 roku w zw. z art. 4 § 1 k.k. wykonanie kary pozbawienia wolności orzeczonej wobec oskarżonego J. M. warunkowo zawieszono na okres próby 2 lat;
  3. oskarżoną D. P. w miejsce zarzucanego jej w pkt. VII czynu uznano za winną tego, że w dniu 15 maja 2006 w Ł., będąc uprawnioną do wystawienia dokumentów, jako przewodnicząca komisji przetargowej w (...) Sp. z o.o., poświadczyła nieprawdę w dokumencie postępowania o udzielenie zamówienia na wykonanie usług torowo-sieciowych i usług mechaniczno-ślusarsko-spawalniczych w 2006 roku zatytułowanym: „Dokumentacja podstawowych czynności postępowania prowadzonego w procedurze uproszczonej” w ten sposób, że potwierdziła otrzymanie oferty od firmy (...) Sp. z o.o., podczas gdy oferta taka nie została złożona, czym wyczerpała dyspozycję art. 271 § 1 k.k. i za to na podstawie art. 271 § 1 k.k. wymierzono jej karę 3 miesięcy pozbawienia wolności;
  4. oskarżoną D. P. w miejsce zarzucanego jej w pkt. VIII czynu uznano za winną tego, że w okresie od dnia 29 listopada 2006r. do dnia 16 stycznia 2007r. w Ł., działając w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, będąc uprawnioną do wystawienia dokumentów, poświadczyła nieprawdę w dokumentacji postępowań o udzielenie zamówienia na wykonanie dokumentacji projektowej dla potrzeb realizacji remontu torowiska w ten sposób, że złożyła, jako Kierownik (...)sp. z o. o. dwa wnioski o uruchomienie postępowań zamówieniowych, a następnie jako przewodnicząca komisji przetargowych wystawiła dokumentację postępowań zamówieniowych w postaci zaproszeń do złożenia oferty skierowanych, w jednym postępowaniu do firmy (...) S. P., a w drugim do firmy (...) Sp. z o. o. w W., przy czym w tym drugim postępowaniu uzasadniając odstępstwo od zasady kierowania zaproszenia do więcej niż jednego wykonawcy wskazała na dokonanie rozpoznania rynku usług projektowych i ustalenie w toku tego rozpoznania, że jedynie (...) Sp. z o. o. w W. jest w stanie wykonać zamawianą pracę w czasie i za cenę akceptowalną dla zamawiającego, podczas gdy żadnego rozpoznania cenowego nie przeprowadzono, a firma (...) Sp. z o. o. w W. była jej całkowicie nieznaną, a następnie potwierdziła dokonanie przez komisję wyboru ofert, stwarzając pozory, iż oferty wybrano w wyniku postępowania zamówieniowego, kierując się rozpoznaniem rynku usług projektowych, podczas gdy w rzeczywistości wskazania pojedynczych wykonawców zaproszonych do składania ofert dokonała, kierując się poleceniem przełożonego – Dyrektora Zarządzającego (...) Sp. z o.o. J. M., czym wyczerpała dyspozycję art. 271 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i za to na podstawie art. 271 § 1 k.k. wymierzono jej karę 10 miesięcy pozbawienia wolności;
  5. na podstawie art. 85 § 1 k.k. i art. 86 § 1 k.k. orzeczono wobec oskarżonej D. P. karę łączną pozbawienia wolności w wymiarze 1 roku;
  6. na podstawie art. 69 § 1 k.k., art. 70 § 1 k.k. wykonanie kary pozbawienia wolności orzeczonej wobec oskarżonej D. P. warunkowo zawieszono na okres próby 1 roku;
  7. oskarżonego J. A. w miejsce zarzucanego mu w pkt. IX czynu oraz oskarżonego M. B. w miejsce zarzucanego mu w pkt. X czynu uznano za winnych tego, że w nieustalonej dacie w okresie między 11.12.2006r. a 31.01.2007 r. w Ł., działając wspólnie i w porozumieniu, będąc uprawnionymi do wystawienia dokumentu w postaci protokołu odbioru końcowego robót z dnia 15 grudnia 2006 roku, stwierdzającego odbiór robót przez (...) Sp. z o.o. w zadaniu „Rozbudowa systemu transportu publicznego w E., ul. (...)” - J. A. jako (...) Sp. z o.o., a M. B. jako Dyrektor Kontraktu - poświadczyli w nim nieprawdę w ten sposób, że stwierdzili, iż komisja, w skład której mieli wchodzić, po dokonaniu oględzin technicznych wykonanych robót, uznaje roboty za wykonane zgodnie z umową przez wykonawcę – (...) Sp. z o.o., podczas gdy czynności tych nie przeprowadzili, czym wyczerpali dyspozycję art. 271 § 1 k.k. i za to na podstawie art. 271 § 1 k.k. w zw. z art. 60 §

§ 6pkt 4 k.k.

wymierzono oskarżonemu M. B. karę grzywny w wysokości 50 stawek dziennych, ustalając wysokość stawki dziennej na 25 zł, a na podstawie art. 66 § 1 i 2 k.k. oraz art. 67 § 1 k.k. postępowanie karne przeciwko oskarżonemu J. A. o czyn art. 271 § 1 k.k. warunkowo umarzono na okres próby 1 roku; 15. oskarżonego M. B. w miejsce zarzucanego mu w pkt. XI czynu uznano za winnego tego, że w lutym 2007 roku w K., działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez (...) Sp. z o.o., w której był zatrudniony, wspólnie i w porozumieniu ze S. S., (...) Sp. z o.o. J. M. i Prezesem Zarządu (...) Sp. z o.o. D. S., usiłował wpłynąć na wynik nieograniczonego publicznego przetargu na roboty torowo-sieciowe w zadaniach nr 2 i

nwestycji (...) poprzez doprowadzenie do zawarcia porozumienia pomiędzy W. N., jako Prezesem Zarządu Przedsiębiorstwa (...) Sp. z o.o., a nim i współdziałającymi z nim w/w. osobami, w wyniku którego obie spółki miały złożyć po dwie oferty na zadania nr 2 i 3, jednej o cenie konkurencyjnej, a drugiej o cenie znacznie wyższej niż oferta na zadanie preferowane przez drugą spółkę, działając w ten sposób na szkodę (...) Sp. z o.o., lecz zamierzonego celu nie osiągnęli z uwagi na nieskorzystanie z przekazanej przez niego propozycji porozumienia przez W. N., czym wyczerpał dyspozycję art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 305 § 1 k.k. i za to na podstawie art. 305 § 1 k.k. w zw. z art. 14 § 1 k.k. i w zw. z art. 60 §

§ 6pkt 4 k.k.

wymierzono mu karę grzywny w wysokości 100 stawek dziennych, ustalając wysokość stawki dziennej na 25 zł;

  1. na podstawie art. 85 § 1 k.k. i art. 86 § 1 i 2 k.k. orzeczono wobec oskarżonego M. B. karę łączną grzywny w wysokości 130 stawek dziennych, ustalając wysokość stawki dziennej na 25 zł;
  2. oskarżonego S. S. w miejsce zarzucanego mu w pkt. XII czynu uznano za winnego tego, że w lutym 2007 roku w K., działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez (...) Sp. z o.o., wspólnie i w porozumieniu z (...) Sp. z o.o. J. M. i Prezesem Zarządu (...) Sp. z o.o. D. S. oraz M. B., usiłował wpłynąć na wynik nieograniczonego publicznego przetargu na roboty torowo-sieciowe w zadaniach nr 2 i

nwestycji (...) poprzez doprowadzenie do zawarcia porozumienia pomiędzy W. N., jako Prezesem Zarządu (...) Sp. z o.o., a nim oraz współdziałającymi z nim ww. osobami, w wyniku którego obie spółki miały złożyć po dwie oferty na zadania nr 2 i 3, jednej o cenie konkurencyjnej, a drugiej o cenie znacznie wyższej niż oferta na zadanie preferowane przez drugą spółkę, działając w ten sposób na szkodę (...) Sp. z o.o., lecz zamierzonego celu nie osiągnęli z uwagi na nieskorzystanie z przekazanej przez M. B. na jego prośbę W. N. propozycji porozumienia, czym wyczerpał dyspozycję art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 305 § 1 k.k. i za to na podstawie art. 305 § 1 k.k. w zw. z art. 14 § 1 k.k. wymierzono mu karę 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz na podstawie art. 33 § 2 k.k. karę grzywny w wysokości 100 stawek dziennych, ustalając wysokość stawki dziennej na 100 zł;

  1. na podstawie art. 69 § 1 k.k. i art. 70 § 1 k.k. wykonanie kary pozbawienia wolności orzeczonej wobec oskarżonego S. S. warunkowo zawieszono na okres próby 1 roku;
  2. oskarżonego D. S. w miejsce zarzucanego mu w pkt. XIII czynu uznano za winnego tego, że w bliżej nieustalonej dacie w okresie pomiędzy majem a 21 listopada 2006 roku, w nieustalonym miejscu, jako Prezes Zarządu (...) Sp. z o.o. z siedzibą w P., będąc osobą do tego uprawnioną, wystawił dokument w postaci oferty na wykonywanie usług torowo-sieciowych i usług mechaniczno-ślusarsko-spawalniczych przez w/w spółkę, poświadczając w nim nieprawdę co do faktu istnienia tego dokumentu już w dacie 1 maja 2006 roku, tj. w czasie prowadzonego przez (...) Sp. z o.o. postępowania o udzielenie zamówienia na wykonanie usług torowo-sieciowych i usług mechaniczno-ślusarsko-spawalniczych w 2006 roku, czym wyczerpał dyspozycję art. 271 § 1 k.k. i za to na podstawie art. 271 § 1 k.k. wymierzono mu karę 3 miesięcy pozbawienia wolności;
  3. oskarżonego D. S. uniewinniono od popełnienia zarzucanego mu w pkt. XIV czynu z art. 296 § 2 k.k. w zw. z art. 21 § 2 k.k. i art. 271 § 3 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., kosztami postępowania w tym zakresie obciążając Skarb Państwa;
  4. oskarżonego D. S. w miejsce zarzucanego mu w pkt. XV czynu uznano za winnego tego, że w lutym 2007 roku w K., działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez (...) Sp. z o.o., wspólnie i w porozumieniu z (...) Sp. z o.o. J. M., S. S. i M. B., jako Prezes Zarządu (...) Sp. z o.o. usiłował wpłynąć na wynik nieograniczonego publicznego przetargu na roboty torowo-sieciowe w zadaniach nr 2 i

nwestycji (...) poprzez doprowadzenie do zawarcia porozumienia pomiędzy W. N., jako Prezesem Zarządu (...) Sp. z o.o., a nim i współdziałającymi z nim ww. osobami, w wyniku którego obie spółki miały złożyć po dwie oferty na zadania nr 2 i 3, jednej o cenie konkurencyjnej, a drugiej o cenie znacznie wyższej niż oferta na zadanie preferowane przez drugą spółkę, działając w ten sposób na szkodę (...) Sp. z o.o., lecz zamierzonego celu nie osiągnęli z uwagi na nieskorzystanie z przekazanej przez M. B. na prośbę S. S. W. N. propozycji porozumienia, czym wyczerpał dyspozycję art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 305 § 1 k.k. i za to na podstawie art. 305 § 1 k.k. w zw. z art. 14 § 1 k.k. wymierzono mu karę 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz na podstawie art. 33 § 2 k.k. karę grzywny w wysokości 100 stawek dziennych, ustalając wysokość stawki dziennej na 100 zł;

  1. na podstawie art. 85 § 1 k.k. i art. 86 § 1 k.k. orzeczono wobec oskarżonego D. S. karę łączną pozbawienia wolności w wymiarze 7 miesięcy;
  2. na podstawie art. 69 § 1 k.k. i art. 70 § 1 k.k. wykonanie kary pozbawienia wolności orzeczonej wobec oskarżonego D. S. warunkowo zawieszono na okres próby 1 roku;
  3. oskarżonego R. W. w miejsce zarzucanego czynu uznano za winnego tego, że w okresie stycznia 2007r. do 27 lutego 2007r. w Ł., działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez (...) Sp. z o.o., wszedł w porozumienie z J. M., mające na celu wpłynięcie na wynik nieograniczonego przetargu publicznego na roboty torowo-sieciowe w zadaniu nr 1 i 5 inwestycji (...) i w wyniku tego porozumienia złożył w postępowaniu o udzielnie zamówienia publicznego oferty wykonania robót budowlanych za ceny uwzględniające uzyskane od J. M. informacje o przewidywanych wartościach szacunkowych ww. zadań, działając w ten sposób na szkodę (...) Sp. z o.o., czym wyczerpał dyspozycję art. 305 § 1 k.k. i za to na podstawie art. 305 § 1 k.k. w zw. z art. 60 §

§ 6pkt 4 k.k.

wymierzono mu karę grzywny w wysokości 200 stawek dziennych, ustalając wysokość stawki dziennej na 50 zł;

  1. oskarżonego W. N. uniewinniono od popełnienia zarzucanego mu w pkt. XVII czynu z art. 305 § 1 k.k., kosztami postępowania w tym zakresie obciążając Skarb Państwa;
  2. ustalając, iż oskarżony J. H. nie działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, a jego zachowanie w zakresie czynu zarzuconego mu w pkt. XVIII formalnie wyczerpuje dyspozycję art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 271 § 1 k.k., na podstawie art. 1 § 2 k.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt. 3 k.p.k. umorzono postępowanie karne przeciwko oskarżonemu J. H., kosztami postępowania w tym zakresie obciążając Skarb Państwa;
  3. zasądzono od Skarbu Państwa na rzecz adw. I. Z. kwotę 10.774,80 zł tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej oskarżonemu M. B. z urzędu. Apelację od powyższego wyroku wniósł prokurator na niekorzyść oskarżonych, co do K. W. w zakresie czynów zarzuconych w pkt II i II co do oskarżonych D. R., J. A., M. B., S. S. D. S., R. W., W. N. i J. H. w całości. Skarżonemu wyrokowi zarzucił błąd w ustaleniach faktycznych, jak i również naruszenie przepisów prawa procesowego: art. 2 § 2 kpk, art. 4 kpk w zw. z art. 193 § 1 kpk, obrazę prawa materialnego art. 271 § 3 kk i art. 270 § 1 kk. Wniósł on o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Apelację od wyroku wniósł również pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego (...)Sp. z. o. o, co do K. W. w zakresie czynu przypisanego w pkt. 2, co do J. M. w zakresie czynu przypisanego w pkt. 7, co do M. B. w zakresie czynu przypisanego w pkt. 15, co do S. S. w zakresie czynu przypisanego w pkt. 17, co do D. S. w zakresie czynu przypisanego w pkt. 21 i co do R. W. co do czynu przypisanego w pkt.
  4. Skarżonemu orzeczeniu zarzucił on obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia, a to art. 7 kpk oraz art. 424 § 1 kpk w zakresie czynu przypisanego w pkt. 2 wyroku, a co do czynów przypisanych w pkt. 7, 15, 17, 21 i 24 wyroku obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia, a to art. 366 § 1 kpk w zw. z art. 167 kpk oraz art. 193 § 2 kpk poprzez niezasadne odstąpienie na rozprawie od przeprowadzenia dowodu z opinii Politechniki (...) Wydziału (...), w sytuacji gdy sam sąd wcześniej dowód taki dopuścił oraz obrazę art. 7 kpk i art. 424 § 1 kpk. Podnosząc te zarzuty, pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego wniósł o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Apelację wnieśli też obrońcy: K. W., J. M., S. S., D. S. i R. W.. W apelacji obrońców J. M., S. S. i D. S. postawiono zarzut bezwzględnej przyczyny odwoławczej określonej w art. 439 § 1 pkt 9 kpk poprzez obrazę przepisów art. 14 § 1 kpk w zw. z art. 17 § 1 pkt 9 kpk. polegający na wydaniu wyroku co do tych oskarżonych poza zakresem wyznaczonym granicami skargi oskarżyciela publicznego. Nadto w apelacjach tych obrońców podniesiono nadto zarzuty naruszenia przez sąd I instancji przepisów prawa procesowego, a to art. 7 kpk i art. 4 kpk przez dokonanie dowolnej oceny dowodu z wyjaśnień oskarżonych M. B. i R. W. oraz bezzasadnemu odmówieniu wiary wyjaśnieniom D. S., J. M. i S. S., co doprowadziło do błędu w ustaleniach faktycznych, który doprowadził do skazania oskarżonych. Nadto w apelacji obrońcy D. S. podniesiono zarzut obrazy przepisów art. 410 kpk i art. 424 § 1 pkt 1 kpk. Nadto w apelacji jednego z obrońców oskarżonego S. S. podniesiono również zarzut obrazy prawa materialnego –art. 305 § 1 kpk. W apelacji obrońcy oskarżonego J. W. skarżonemu orzeczeniu zarzucono naruszenie art. 7 kpk w zw. z art. 2 § 2 kpk , art. 4 i art. 410 kpk poprzez dokonanie wadliwej oceny materiału dowodowego i ukształtowanie przekonania sądu I instancji jedynie na części materiału dowodowego, a także art. 424 § 1 pkt 1 kpk. Nadto zarzucono wyrokowi błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który mógł mieć i miał wpływ na treść zaskarżonego wyroku. Podnosząc powyżej wskazane zarzuty, obrońcy oskarżonych co do zasady wnieśli o uniewinnienie oskarżonych od dokonania przypisanych im czynów, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Obrońca oskarżonego R. W. zarzucił skarżonemu wyrokowi obrazę prawa materialnego, a to art. 305 § 1 kpk poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, że zachowanie oskarżonego wypełnia znamiona tego czynu. Nadto na wypadek nieuwzględnienia powyższego zarzutu zarzucił on rażącą niewspółmierność wymierzonej wobec oskarżonego kary grzywny. Podnosząc te zarzuty, wniósł o uniewinnienie oskarżonego, ewentualnie o wymierzenie zdecydowanie łagodniejszej kary grzywny niż w wyroku sądu I instancji, ewentualnie o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Za niezasadną uznać należy apelację obrońcy oskarżonej D. P.. Analiza tego środka odwoławczego wskazuje, iż w pierwszej kolejności obrońca postawił rozstrzygnięciu sądu meriti zarzut naruszenia prawa materialnego, a to art. 271 kk poprzez jego błędną wykładnię. Tego zarzutu praktycznie dotyczy też uzasadnienie skargi. Nadto jednak obrońca postawił także zarzuty błędu w ustaleniach faktycznych poprzez przyjęcie, że dokument zatytułowany: „Dokumentacja podstawowych czynności postępowania prowadzonego w procedurze uproszczonej”, odnoszący się do informacji o wyłonieniu konkretnej oferty, jest dokumentem o znaczeniu prawnym w stosunkach zewnętrznych, co skutkowało przyjęciem odpowiedzialności oskarżonej z art. 271 kk. W związku z tym zarzutem podnieść należy, iż niedopuszczalne jest łączenie zarzutu obrazy prawa materialnego z zarzutami dotyczącymi błędu w ustaleniach faktycznych. Zarzut obrazy prawa materialnego odnoszący się do kwalifikacji prawnej czynu (będący podstawowym zarzutem skargi w tej sprawie, jak wynika z uzasadnienia), można postawić tylko wówczas, gdy skarżący nie podważa ustaleń faktycznych związanych z tą kwalifikacją. Jeżeli bowiem nieprawidłowe są ustalenia faktyczne, na podstawie których sąd dokonał kwalifikacji prawnej czynu, to błędem pierwotnym jest błąd w ustaleniach faktycznych, a jego następstwem jest wadliwa kwalifikacja prawna. Dlatego też w takiej sytuacji skarżący powinien postawić tylko zarzut błędu w ustaleniach faktycznych i wskazać, że mógł on mieć wpływ na treść wyroku właśnie co do kwalifikacji prawnej (por. wyrok Sądu Najwyższego z 23.07.1974r., V KR 212/74, OSNKW 1974/12 poz. 233, postanowienie Sądu Najwyższego z 2.12.2008r., III KK 230/08, LEX nr 491425). Sąd meriti, wbrew twierdzeniom skarżącego, dokonał w przedmiotowej sprawie prawidłowych i szczegółowych ustaleń faktycznych. Także przejęta kwalifikacja prawna została przekonująco i wyczerpująco uzasadniona. Z wywodów apelacji wynika, iż w pierwszej kolejności obrońca oskarżonej, kwestionując zasadność wydanego w sprawie wyroku, powołuje się na fakt, iż w identycznym stanie faktycznym jak opisany w pkt VII aktu oskarżenia, a przypisanym oskarżonej w pkt 10 wyroku, pozostali dwaj członkowie komisji przetargowej, którzy podpisali oprócz oskarżonej dokument zatytułowany „Dokumentacja podstawowych czynności postępowania prowadzonego w procedurze uproszczonej”, R. R. i Z. G., zostali prawomocnie uniewinnieni wyrokiem Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi z dnia 17 października 2013r. w sprawie IV K 34/
  5. Mieć należy na uwadze, iż sąd okręgowy w żaden sposób nie był związany treścią wyroku, na który powoływał się obrońca ani też treścią dokonanej w nim przez sąd orzekający wykładnią przepisu art. 271 § 1 kk. W wypadku kwestionowania prawidłowości przyjętej kwalifikacji prawnej czynu zarzut obrazy prawa materialnego podważa dokonaną przez sąd wykładnię, z reguły odnoszącą się do znamion strony przedmiotowej przypisanego przestępstwa, choć może dotyczyć także wykładni znamion strony podmiotowej. Oznacza to, że zdaniem skarżącego właściwa interpretacja powinna prowadzić do stwierdzenia, że zachowanie oskarżonej wypełnia znamiona przestępstwa lub nie. Jeżeli wykładnia przepisu prawa była przedmiotem wypowiedzi Sądu Najwyższego, to zarzut zastosowania przez sąd orzekający prawa w sposób niezgodny z orzecznictwem Sądu Najwyższego może zostać zasadnie postawiony wtedy, gdy sąd ten nie ustosunkował się należycie do argumentów przedstawionych w tym orzecznictwie i nie przedstawił własnej, przeciwnej argumentacji. Pogląd prawny, wynikający z orzecznictwa Sądu Najwyższego czy sądów apelacyjnych, nie jest wiążący dla sądu rozpoznającego sprawę. W przedmiotowej sprawie sąd okręgowy w pisemnych motywach skarżonego wyroku w sposób obszerny (por. uzasadnienie k. 101-105) wskazał, dlaczego nie podziela poglądu co do interpretacji art. 271 § 1 kk dokonanej przez Sąd Rejonowy dla Łodzi Śródmieścia w Łodzi w sprawie IV K 34/
  6. Argumentację swoją podparł on, powołując się zarówno na poglądy doktryny, jak i orzecznictwa (uzasadnienie k. 104). Fakt, iż w zakresie rozumienia znamion przypisanego oskarżonej czynu występują w orzecznictwie, jak i doktrynie różne poglądy, nie uzasadnia jeszcze sam w sobie zasadności podnoszonych przez obrońcę twierdzeń co do prawidłowej wykładni znamion tego czynu. Sąd meriti z tych różnych poglądów co do interpretacji znamion czynu przypisanego oskarżonej wybrał jeden z poglądów, za którym się opowiedział i stanowisko swoje w tym zakresie dogłębnie uzasadnił. Mieć należy na uwadze, że zarzut naruszenia prawa materialnego nie może być bowiem uznany za zasadny i skuteczny w sytuacji, gdy interpretacja konkretnego przepisu nie jest jednolita, a orzekający w sprawie sąd opowie się za jednym z konkurencyjnych poglądów, pod warunkiem, że swoje stanowisko przekonująco uzasadni, co ma miejsce w przedmiotowej sprawie. Wówczas nie można skutecznie zarzucić sądowi, że rażąco naruszył ten, rozbieżnie interpretowany, przepis prawa materialnego, jako, że sąd, zgodnie z zasadą samodzielności jurysdykcyjnej (art. 8 kpk.), ma prawo i obowiązek rozstrzygać samodzielnie zagadnienia prawne. Taka sytuacja miała właśnie miejsce w przedmiotowej sprawie. Zgodzić się należy z twierdzeniem sądu, iż wykładania gramatyczna przepisu art. 271 § 1 kk nie zawęża grona osób uprawnionych wyłącznie do osób, których uprawnienie wynika z przepisów powszechnie obowiązujących. Brak jest także podstaw do przyjęcia poglądu, że to uprawnienie innej osoby niż funkcjonariusz powinno stanowić dopełnienie kompetencji funkcjonariusza publicznego i nie może być utożsamiane z ogólną kompetencją do udziału w obrocie prawnym, zaś dokument przez tę osobę wystawiany ma zawierać w swojej treści poświadczenie, któremu przysługuje cecha zaufania publicznego. Do takiej interpretacji brakuje normatywnej podstawy prawnej. Biorąc pod uwagę przedmiot ochrony tego przepisu, jakim jest wiarygodność każdego rodzaju dokumentów, przyjąć należy, że źródłem uprawnienia do wystawienia dokumentu może być każdy rodzaj legitymacji, np. polecenie służbowe (por. Komentarz do kodeksu karnego. Część szczególna, tom II, pod red. prof. A. Wąska str. 577-590). Oskarżona, jako przewodnicząca komisji przetargowej powołanej przez Zarząd (...) była niewątpliwie osobą uprawnioną do wystawienia dokumentu w postaci „Dokumentacji podstawowych czynności postępowania prowadzonego w procedurze uproszczonej”. Nie można zgodzić się z twierdzeniami skarżącego, iż dokument ten był bez znaczenia prawnego i został wystawiony tylko i wyłącznie na dla celów wewnętrznych spółki, zatem nie był dokumentem o znaczeniu prawnym w stosunkach zewnętrznych. W tym zakresie, wbrew temu, co twierdzi skarżący, sąd meriti nie dopuścił się błędu w ustaleniach faktycznych. W uzasadnieniu sąd I instancji w sposób szczegółowy i przekonujący wskazał, z jakich to powodów uznał, iż dokument ten był dokumentem w znaczeniu prawnym i miał znaczenie nie tylko w stosunkach wewnętrznych spółki, ale również i zewnętrznych. Oceniając charakter i znaczenie tego dokumentu w kontekście obu zarzutów przypisanych oskarżonej, mieć należy na uwadze, iż były one wystawione w (...)spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Jedynym właścicielem tego podmiotu była Gmina Ł., a zatem środki, z których finansowana była działalność tego podmiotu pochodziły zasadniczo ze środków tego organu samorządu terytorialnego. Zatem sposób ich wydatkowania, w tym w zakresie celowości i przejrzystości procedur związanych z ich rozporządzaniem, ma znaczenie z punktu widzenia interesu publicznego. W ocenie sądu odwoławczego z uwagi na to obojętne jest, czy wydatkowanie tych środków następuje w związku z przetargiem prowadzonym w trybie ustawy prawo zamówień publicznych czy też w trybie kodeksu cywilnego. Właśnie z uwagi na dbałość o prawidłowe dysponowanie tymi środkami w (...)stworzono jasne i rygorystyczne procedury związane z zamówieniami sektorowymi, do których stosuje się procedurę uproszczoną, a nie przepisy ustawy prawo zamówień publicznych. Stąd właśnie powołanie komisji, której oskarżona była przewodniczącą, w celu wyłonienia najkorzystniejszych ofert przy zachowaniu zasady konkurencyjności. Z tego punktu widzenia istotne znaczenie ma dokument w postaci „Dokumentacji podstawowych czynności postępowania prowadzonego w procedurze uproszczonej”. Dokument ten miał zatem znaczenie między innymi z punktu widzenia oceny racjonalności wydatkowania środków przez (...) korzystającego w swojej działalności ze środków publicznych. Zatem zasadnie przyjęto, iż informacje w nim zawarte co do obu przypisanej oskarżonej czynów miały znaczenie prawne. W oparciu bowiem o treść tego dokumentu Zarząd (...) podejmował określone decyzje dotyczące zawarcia umów z podmiotami zewnętrznymi, działając w zaufaniu, iż dane zawarte w tym dokumencie o zachowaniu procedur wewnętrznych i dokonaniu wyboru najlepszej oferty są prawdziwe i rzetelne. Rację ma zatem sąd I instancji, twierdząc, że dokument ten był niewątpliwie dokumentem o znaczeniu prawnym. Sąd meriti w uzasadnieniu wskazał, iż dokument ten, aczkolwiek wytworzony na potrzeby wewnętrzne (...), był też dokumentem o znaczeniu prawnym w stosunkach zewnętrznych (uzasadnienie k. 104-105). Mieć jednak należy na uwadze, iż w świetle przyjętej prawidłowo przez sąd meriti interpretacji znamion art. 271 § 1 kk obojętne jest, czy okoliczność mająca znaczenie prawne, którą potwierdza dany dokument, dotyczy stosunków publicznych (na zewnątrz) czy wewnętrznych. Zauważyć trzeba, iż w aktualnym brzmieniu przepisu art. 271 kk ustawodawca odnosi to przestępstwo do każdej „osoby uprawnionej”. Zakres podmiotowy, a w konsekwencji i przedmiotowy tego przestępstwa, uległ znacznemu rozszerzeniu w porównaniu do jego brzemienia z kodeksu karnego z 1932r. Dotyczy ono już nie tylko funkcjonariuszy publicznych, osób pełniących funkcję publiczną oraz osób zaufania publicznego, lecz każdej osoby uprawnionej do wystawienia jakiegokolwiek dokumentu, niekoniecznie o charakterze publicznym. Z punktu widzenia ochrony wiarygodności dokumentów nie jest istotne, jaki charakter ma określony dokument. Istotne jest tutaj zaufanie do dokumentu, oparte na domniemaniu, iż określona osoba, z uwagi na swoje uprawnienia, daje szczególną gwarancję rzetelności tego dokumentu (por. Komentarz do kodeksu karnego. Część szczególna, tom II, pod red. prof. A. Wąska str. 577-590). Z takiej właśnie ochrony korzystały sporządzane przez oskarżoną dokumenty, zarówno ten z czynu przypisanego jej w pkt VII, jak i ten z czynu przypisanego w pkt VIII. Mając powyższe na uwadze, nie można było zgodzić się także z twierdzeniem obrońcy, iż dokument, o jakim mowa w pkt VII wyroku, nie miał znaczenia prawnego. Sąd I instancji, wbrew temu, co twierdzi skarżący, zasadnie przyjął, iż to oskarżona potwierdziła co do zarzutu z pkt. VIII rozpoznanie cenowe rynku w związku z wyborem oferty firmy (...) sp. z o.o. Całkowicie logiczne i przekonujące są twierdzenia sądu, iż oskarżona nie przeprowadzała żadnego rozpoznania cenowego rynku, a wyboru firmy (...) dokonała z uwagi na polecenie wyboru tej firmy otrzymane od J. M.. Mieć bowiem należy na uwadze, iż firma ta nie była w ogóle znana na rynku usług projektowych torowo-sieciowych. Okoliczność ta jednoznacznie wynika z dowodów przeprowadzonych przez sąd meriti, w tym zeznań właściciela tej spółki (...). Nigdy bowiem wcześniej firma ta nie zajmowała się wykonywaniem takich projektów, a jej działalność dotyczyła projektowania kanalizacji wodno-ściekowych. Z akt wynika, iż oskarżona jest osobą mającą dużą wiedzę w zakresie rynku podmiotów świadczących usługi związane z tematyką robót torowo-sieciowych. Rację ma zatem sąd okręgowy, iż oczywiste jest, że gdyby oskarżona przeprowadziła rozpoznanie rynku w zakresie usług projektowych, nie dokonałaby wyboru (...), albowiem firmy tej nie znała i nie była ona również znana na rynku usług projektowych robót torowo-sieciowych, gdyż nigdy wcześniej nie zajmowała się świadczeniem tego typu usług. W powyższym zakresie zatem stawiany zarzut błędu w ustaleniach faktycznych nie jest trafny. Chybiony jest też podnoszony zarzut obrazy art. 7 kpk poprzez dokonanie dowolnej oceny wyjaśnień oskarżonej D. P. złożonych przed sądem i oparcie się przez sąd na wyjaśnieniach złożonych w postępowaniu przygotowawczym. Poza sformułowaniem tego rodzaju zarzutu obrońca nie przedstawił jego szerszego uzasadnienia. Stwierdzić należy, iż wbrew temu zarzutowi sąd meriti dokonał wszechstronnej i szczególnej analizy wyjaśnień oskarżonej, zarówno tych złożonych w postępowaniu przygotowawczym, jak i sądowym. W uzasadnieniu skarżonego orzeczenia wskazał, którym z tych wyjaśnień daje wiarę a którym nie i dlaczego (por. uzasadnienie k. 87-89, k. 188). Stanowisko to w sposób wszechstronny i szczegółowy zostało uzasadnione w pisemnych motywach wyroku. W szczególności sąd okręgowy wskazał, dlaczego uznał, iż wyjaśnienia złożone przez oskarżoną na etapie postępowania sądowego stanowią przyjętą przez nią linię obrony i nie zasługują na wiarę. W kontekście wiarygodności wyjaśnień z postępowania przygotowawczego sąd dokonał ich oceny także przez pryzmat innych dowodów zgromadzonych w sprawie, w tym zeznań świadków i dowodów z dokumentów. Ocena ta jest pełna, przekonująca, szczegółowa, logicznie uzasadniona i pozostaje jako taka pod ochroną art. 7 kpk. Sam zaś skarżący, poza sformułowaniem zarzutu naruszenia art. 7 kpk, w żaden sposób nie wykazał uchybień sądu I instancji w ocenie materiału dowodowego, w tym wyjaśnień oskarżonej, które doprowadziły do naruszenia tego przepisu. Odnosząc się do sformułowanego w apelacji zarzutu naruszenia art. 440 kpk, trudno w oparciu o niego czynić sądowi I instancji jakikolwiek zarzut, albowiem norma ta adresowana jest do sądu II instancji. Rozpatrując powyższą sprawę, sąd odwoławczy ma świadomość tego, iż w analogicznym stanie faktycznym funkcjonują dwa różne orzeczenia. Jedno wydane przez Sąd Rejonowy dla Łodzi Śródmieścia w Łodzi w sprawie IV K 34/13, gdzie uniewinniono dwie osoby będące członkami tej samej komisji przetargowej co oskarżona, która w niniejszej sprawie została skazana (pkt VII wyroku). Te różnego rodzaju rozstrzygnięcia są konsekwencją samodzielności jurysdykcyjnej sądu I instancji i wyrażenia przez niego innego poglądu prawnego co do oceny znamion przestępstwa z art. 271 § 1 kk. Taka rozbieżność, wynikająca ze stosowania normy art. 8 § 1 kpk, nie może jednak prowadzić do wniosku, iż utrzymanie orzeczenia w mocy co do oskarżonej w tej sprawie byłoby rażąco niesprawiedliwe. Ta rażąca niesprawiedliwość nie może wynikać bowiem tylko i wyłącznie z opowiedzenia się przez sąd meriti za jednym z poglądów prawnych dotyczących interpretacji znamion przepisu art. 271 § 1 kk. Stanowiłoby to bowiem ingerencję w zasadę samodzielności jurysdykcyjnej sądu. Nie można zgodzić się z obrońcą także i co do tego, iż orzeczone wobec oskarżonej kary są rażąco surowe. Sąd I instancji w sposób przekonujący uzasadnił kwestię wymiaru kary wobec D. P., wskazując, jakie to okoliczności miał na uwadze, wymierzając poszczególne kary jednostkowe (por. uzasadnienie k. 105-106, k. 196). Odnosząc się do postulowanego wniosku o warunkowe umorzenie postępowania wobec oskarżonej, stwierdzić należy, iż przeciwko temu przemawiają zarówno okoliczności przedmiotowe, jak i podmiotowe przypisanych jej czynów, które nie pozwalają na uznanie, że wina i stopień społecznej szkodliwości jej czynów nie są znaczne. Mieć przecież należy na uwadze, iż oskarżona przestępstw tych dopuściła się, zajmując kierownicze stanowisko w spółce (...), będąc kierownikiem Zakładu (...). Niewątpliwie dopuszczając się tych przestępstw, zawiodła ona zaufanie, jakim ją obdarzono, powołując między innymi na stanowisko przewodniczącej komisji przetargowej. Działanie oskarżonej nie było też incydentalne, o czym świadczy fakt, iż dwukrotnie dopuściła się ona czynów z art. 271 § 1 kk. Te okoliczności przemawiają przeciwko uwzględnieniu wniosku skarżącego co do sposobu reakcji karnej wobec D. P.. Przechodząc do oceny apelacji obrońców oskarżonego K. W., stwierdzić należy, że podniesione w nich zarzuty nie zasługiwały na uwzględnienie. Wbrew temu, co twierdzą skarżący, sąd meriti nie dopuścił się obrazy przepisów wskazanych w wywiedzionych apelacjach, a tym samym nie można mówić o błędzie w ustaleniach faktycznych, który doprowadzić miał ten sąd do niesłusznego, zdaniem skarżących, skazania oskarżonego za czyn z art. 297 § 2 kk. Sąd okręgowy co do tego oskarżonego dokonał szczegółowych ustaleń faktycznych i prawidłowej oceny zebranych w sprawie dowodów, zarówno tych z dokumentów, jak i z zeznań świadków. W pisemnych motywach wyroku w kwestionowanym zakresie sąd wskazał, którym dowodom daje wiarę, a którym nie, w tym w szczególności wyjaśnieniom oskarżonego i z jakiego powodu. Sąd dokonał także właściwej interpretacji zapisów umowy z dnia 9 sierpnia 2006r. o dofinansowanie z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego (...), w tym w szczególności treści § 5 pkt 9 tejże umowy. Przekonująco sąd wskazał z jakich powodów uznał, iż uzyskiwane przez (...)ze sprzedaży materiałów i usług na rzecz wykonawców (...) dochody (przychody) stanowią dochody (przychody) w ramach realizacji projektu (...) i ma do nich zastosowanie § 5 pkt 9 wskazanej powyżej umowy. Odnosząc się do kwestionujących taką konstatację sądu argumentów obrony, w pierwszej kolejności przypomnieć należy, iż zgodnie z § 5 pkt 9 umowy „w przypadku, gdy realizowany przez Beneficjenta Projekt przynosi na etapie realizacji przychody w rozumieniu zasady nr 2 rozporządzenia nr 448/2004/WE, poświadczoną kwotę wydatków kwalifikowanych, o której mowa w ust. 5, pomniejsza się o przychód uzyskany w okresie, którego dotyczy wniosek o płatność, zgodnie z zasadą nr 2 rozporządzenia nr 448/2004/WE. Kwotę do wypłaty pomniejsza się o środki niewłaściwie wydatkowane, a przekazane Beneficjentowi na podstawie wcześniej zrealizowanych wniosków o płatność”. W przedmiotowej sprawie niewątpliwe jest, iż materiały i usługi zakupione przez wykonawców projektu (...) od (...)służyły realizacji projektu (...) dofinansowywanego z (...). Podzielić zatem należy stanowisko sądu I instancji co do tego, iż uzyskiwane zyski przez (...) stanowiły dochód (przychód) w ramach realizacji tego projektu, o jakim mowa w § 5 pkt 9, powyżej wskazanej umowy. Gdyby nie realizacja tego projektu, współfinansowanego z funduszy (...), (...) nie osiągnęłoby dochodów ze sprzedaży usług i materiałów związanych z realizacją tego projektu. Nie można zgodzić się z twierdzeniem obrońcy, że kwestionowana sprzedaż miała związek z normalną działalnością operacyjną (...), jaką była działalność handlowa, w tym sprzedaż materiałów i usług (wynikająca ze statutu spółki) nie mającą nic wspólnego z realizacją projektu (...). W ocenie sądu odwoławczego istota uzyskania dofinansowania projektu (...) czy też innego projektu realizowanego ze środków (...) wskazuje na to, iż jego otrzymanie wiąże się z pewnymi ograniczeniami, również w zakresie prowadzonej przez dany podmiot (beneficjenta) działalności gospodarczej. Ideą zapisu z § 5 pkt 9 jest to, aby beneficjent nie osiągał dwukrotnie korzyści finansowej. Raz w związku z dofinansowaniem projektu realizowanego z (...), a drugi raz ze sprzedaży materiałów czy też wykonywania usług w związku z realizacją tego projektu. W ocenie sądu nie zmienia tego faktu podnoszona przez skarżących okoliczność, iż sprzedaż towarów i usług odbywała się w ramach projektu (...). Mieć należy na uwadze, iż projekt ten, na co zresztą pośrednio wskazuje jego nazwa, powstał tylko i wyłącznie po to, by zapewniać obsługę w zakresie sprzedaży materiałów i usług na rzecz podmiotów realizujących projekt (...). Gdyby nie realizacja tego projektu, współfinansowanego ze środków (...), nie byłoby potrzeby tworzenia takiego projektu. Nie można zatem zgodzić się z tezą, że projekt ten ( (...)) nie miał nic wspólnego z projektem (...). Gdyby bowiem nie realizacja projektu (...), projekt (...) byłby zbędny. W kontekście tego ostatniego projektu nie budzi wątpliwości dokonana przez sąd meriti ocena zeznań świadka M. T.. Z jej zeznań wynika wprost, że właśnie do jej obowiązków należało to, aby wszyscy wykonawcy (...) na czas i w wymaganych ilościach otrzymywali materiały budowlane do realizacji (...). Należy to także powiązać z zeznaniami świadków będących przedstawicielami podmiotów realizujących (...) z których wynika, iż byli oni praktycznie „przymuszeni” przez (...) do kupowania właśnie od nich materiałów potrzebnych do realizacji (...) i praktycznie nie było możliwości kupienia towarów potrzebnych do jego realizacji od innych dostawców (zeznania świadków B. J. czy D. W.). W ocenie sądu odwoławczego nie ma w przedmiotowej sprawie znaczenia podnoszony fakt, iż księgowość związana z rozliczeniem finansowania projektu (...) była w spółce (...) prowadzona odrębnie od księgowości operacyjnej spółki. Argumentem przemawiającym za tezą obrońcy w żadnej mierze nie mogą być zeznania powoływanego przez jednego ze skarżących, świadka W. T.. Faktycznie, sąd meriti do jego zeznań nie odniósł się, co jednak w żaden sposób nie powoduje wadliwości skarżonego wyroku. Konkluzja wynikająca z zeznań tego świadka o tym, iż „dziwi się, że ktokolwiek wiąże sprzedaż materiałów z projektem unijnym”, stanowi tylko i wyłącznie jego subiektywną ocenę. Nie można uznać za przekonujący argument powoływany za świadkiem przez obronę, iż niezależnie od tego, czy projekt (...) by był czy też by go nie było, (...)i tak by prowadziło sprzedaż materiałów czy świadczenie usług. W rzeczy samej jest to teza prawdziwa. Chodzi jednak o to, iż skoro (...)zdecydowało się dokonywać sprzedaży na rzecz podmiotów wykonujących projekt (...), to winno postąpić zgodnie z § 5 pkt 9 powyżej cytowanej już umowy. Niewątpliwe jest przecież, że gdyby nie realizowany projekt, współfinansowany z (...), spółka (...) nie osiągnęłaby przychodów związanych ze sprzedażą towarów i usług na rzecz wykonawców tego projektu. Zatem projekt ten na etapie realizacji przynosił spółce (...) (beneficjentowi) przychody uzyskiwane w związku ze sprzedażą materiałów i usług na rzecz wykonawców projektu (...). W ocenie sądu odwoławczego także podnoszony zarzut, iż projekt (...) nie mógł, jako projekt wspierany z (...), do momentu rozliczenia inwestycji generować wpływów w rozumieniu Rozporządzenia Komisji (WE), nie zasługuje na podzielenie. W szczególności poglądu takiego, wbrew temu, co twierdzi skarżący, nie można wywodzić z wytycznych Ministerstwa Rozwoju Regionalnego pt. „Kwalfikowalność wydatków w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego” z marca 2006r. W dokumencie tym wskazano, że ”W przypadku (...), co do zasady, nie dochodzi do sytuacji generowania przez projekt wpływów do momentu rozliczenia inwestycji, za to często mamy do czynienia z przychodem netto”. Z dokumentu tego nie wynika zatem, aby nie było możliwe przynoszenie dochodu przez projekt finansowany z (...) na etapie jego realizacji. Braku podstaw do informowania przez K. Ł. Urzędu Wojewódzkiego we „wnioskach beneficjenta o płatności” o sprzedaży towarów i usług przez MPK na rzecz wykonawców (...) nie można wywodzić z powoływanego przez obrońców zapisu w wytycznych Ministerstwa Rozwoju Regionalnego „Kwalfikowalność wydatków w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego”. Z wytycznych tych, zdaniem skarżącego, wynika, że dla kwalifikowalności wydatków (pozytywnej lub negatywnej) mają znaczenie przychody netto (dochody) osiągane po rozliczeniu projektu, a nie w trakcie prowadzenia inwestycji. Wytyczne te, w ocenie sądu, mają charakter techniczny dotyczący kwalifikowalności wydatków i sposobu ich wyliczania. Przywołane powyżej wytyczne, w szczególności zaś zapis powoływany przez skarżących, w żaden sposób nie zwalniał natomiast oskarżonego od obowiązku powiadomienia (...) Urzędu Wojewódzkiego, jako instytucji pośredniczącej we „wniosku beneficjenta o płatność”, o powstaniu sytuacji mogącej mieć wpływ na ograniczenie udzielonego wsparcia finansowego z uwagi na przynoszenie przychodów przez realizowany projekt (...) korzystający ze wsparcia z funduszy (...) i tego właśnie, nie zaś rozliczenia dotacji i kwestii kwalifikowalności wydatków, dotyczy zarzut postawiony K. W.. Podobnie zresztą dla odpowiedzialności oskarżonego nie mają znaczenia powoływane przez skarżących okoliczności związane ze sporem (...)a (...) w zakresie sposobu wyliczenie wielkości wydatków kwalifikowanych. Nie można zgodzić się też z zarzutem, że sąd meriti pominął opinię biegłego M. C.. Powoływana na k. 15 apelacji przez obrońcę oskarżonego adw. Z Ć. wypowiedź biegłego, w żaden bowiem sposób nie podważa ustaleń sądu dokonanych w tej sprawie. Odpowiadając bowiem na pytanie: „Czy dostarczanie przez (...) usług i materiałów dla wykonawców było zgodne z zasadami wykorzystania dotacji unijnej na potrzeby tej inwestycji?”, biegły podał, że należy wskazać, że działanie to nie było niezgodne z zasadami wykorzystania dotacji. Taka wypowiedź biegłego jest oczywiście prawdziwa, bo przecież (...) mogła dostarczać materiały dla wykonawców i to działanie nie było niezgodne z zasadami wykorzystania dotacji unijnych. Dostarczając takie materiały, (...) winno jednak postąpić zgodnie z § 5 pkt 9 umowy o dofinansowaniu. Powołując się na ten fragment wypowiedzi biegłego, skarżący pomija natomiast dalsze depozycje biegłego w tym przedmiocie. Na karcie 6077 biegły ten stwierdził, że na Spółce ((...)) ciążył obowiązek ujawnienia tych przychodów (uzyskanych ze sprzedaży materiałów i usług na rzecz wykonawców (...)), gdyż ich wartość bezpośrednio wpływała na wysokość przyznanej dotacji, korygując ją zgodnie z zasadami wskazanymi w podpisanej umowie. Z opinii tego biegłego wynika zatem wprost to, co prawidłowo ustalił sąd I instancji. Powoływane w uzasadnieniu jednej z apelacji prywatne opinie załączone do akt postępowania w żaden sposób nie dowodzą błędności rozumowania sądu I instancji. W szczególności mieć należy na uwadze, iż opinie te były przedmiotem oceny sądu meriti (por. uzasadnienie k. 219-220). W całości podzielić należy ocenę wyrażoną przez sąd, odnośnie audytu sporządzonego przez D. C.. Rację ma sąd, iż kwestia związana z uzyskiwaniem przez (...)dochodów z realizacji Projektu (...), pozostawała poza zakresem opiniowania wyżej wymienionego podmiotu. Wniosek wynikający z tego audytu, iż projekt realizowany był zgodnie z zapisami umowy o dofinansowanie, a wydatki poniesione na jego realizację były celowe i właściwie zakwalifikowane do współfinansowania w ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego, został wyprowadzony po analizie ewidencji operacji finansowanych związanych z realizacją Projektu (...) wraz z dowodami księgowymi stanowiącymi podstawę dokonania zapisów księgowych oraz sporządzonych na podstawie ksiąg rachunkowych wniosków o płatność. Tymczasem w spółce (...) księgowość związana z Projektem (...) była prowadzona odrębnie od księgowości działalności operacyjnej Spółki, stąd też biegli nie dysponowali tą ostatnią dokumentacją. Nie mieli oni zatem wiedzy o tym, iż Spółka była dostawcą materiałów i usług do realizacji Projektu (...), a wnioski o płatności składane przez (...)do Instytucji Pośredniczącej – (...) Urzędu Wojewódzkiego nie zawierały tego typu informacji. Skoro tak, to trudno oczekiwać, aby wnioski audytu odnosiły się do kwestii uzyskiwania przez Beneficjenta ((...) dochodów z realizacji Projektu (...), albowiem kwestia ta pozostawała poza zakresem badania audytem. Kwestii tej nie rozstrzyga również powoływana przez skarżącego opinia prof. M. K.. Podobnie ocenić należy i pozostałe sporządzone w sprawie opinie, między innymi dr J. S. i M. G.. Nie miały one znaczenia w tej sprawie, albowiem nie dotyczyły interpretacji § 5 pkt 9, a jedynie kwestii sporu związanego z rozliczeniem dotacji pomiędzy (...) a Instytucją pośrednicząca – (...) Urzędem Wojewódzkim, w tym rozumienia pojęcia „przychód”, o który kwota wydatków kwalifikowanych winna zostać pomniejszona. Zauważyć jednak należy, co istotne, iż z tych opinii sporządzonych przez wyżej wymienionych wynika tak naprawdę, że nie kwestionują oni brzmienia § 5 pkt 9 umowy i uzyskiwania dochodów w związku z realizacją Projektu przez (...). Nie można zgodzić się z twierdzeniem, iż sąd meriti nie wskazał, skąd wywodzi ciążący na oskarżonym obowiązek informacyjny, o jakim mowa w art. 297 § 2 kk. W tym zakresie sąd dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych (por. uzasadnienie k. 49), wywodząc, iż obowiązek ten wynikał z pisemnego oświadczenia z dnia 27.05.2005r ., które Prezes Zarządu i Dyrektor Generalny (...) K. W. załączył jako beneficjent do wniosku o dofinansowanie projektu (...) ze środków (...). W jego treści oświadczył, że „informacje zawarte w niniejszym wniosku oraz w dołączonych jako załączniki dokumentach zgodne są z prawdą. Jednocześnie oświadczam, iż jestem świadom praw i obowiązków związanych z realizacją Projektu Finansowanego z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego”. W piśmiennictwie wskazuje się, że „obowiązek pracownika powiadomienia organu lub instytucji wynikać może z wiążących go przepisów prawnych, służbowych i regulaminów, natomiast w przypadku osoby zainteresowanej w uzyskaniu określonej formy wsparcia finansowego z dokumentów przedstawionych do wypełnienia (z ta sytuacją mamy właśnie do czynienia w przedmiotowej sprawie - dopisek SA). Z reguły będzie to umowa lub wniosek opatrzony odpowiednimi klauzulami, dotyczącymi różnorakich okoliczności istotnych z punktu widzenia przyznania, a znacznie częściej - wykorzystywania jednej z wymienionych w art. 297 § 1 form wsparcia finansowego” (por. W. Jarocha, Przestępstwa w systemie zamówień publicznych..., s. 99 i n.). Niewątpliwe zatem oskarżony, składając „wnioski beneficjenta o płatność” do Instytucji Pośredniczącej (...) Urzędu Wojewódzkiego dysponującej środkami z (...), nie powiadamiał o powstaniu sytuacji (o jakiej mowa w § 5 pkt 9 umowy z dnia 9 sierpnia 2006r. o dofinansowanie Projektu (...)), mogącej mieć wpływ na ograniczenie udzielnego wsparcia finansowego w postaci uzyskiwania przez (...)w związku z relacją projektu przychodów – w rozumieniu Zasady nr 2 rozporządzenia Komisji (WE) nr 448/2004 z dnia 10 marca 2004r. Błędny jest też kolejny zarzut skarżącego o tym, iż oskarżony nie ponosi odpowiedzialności za podpisywane wnioski o płatności i załączane do nich dokumenty, bo tym zajmowały się wyspecjalizowane służby. Mieć należy jednak na uwadze, iż to oskarżony ostatecznie podpisywał przygotowywane wnioski o płatności i to na nim w świetle podpisanego oświadczenia, jakie załączył jako beneficjent do wniosku o dofinansowanie projektu (...) ze środków (...), ciążył obowiązek powiadomienia instytucji pośredniczącej o dochodach, jakie(...)osiągało przy realizacji Projektu (...). Z obowiązku tego, wbrew sugerującym to wywodom skargi, nie zwalniał go fakt, iż wnioski i załączane do nich dokumenty były przygotowywane przez wyspecjalizowane służby, do których profesjonalizmu miał pełne zaufanie. Mieć przecież należy na uwadze, iż oskarżony doskonale zdawał sobie sprawę i miał wiedzę o tym, iż (...)sprzedaje materiały i usługi na rzecz podmiotów wykonujących Projekt (...), osiągając z tego tytułu dochody. W tym kontekście sąd meriti w sposób prawidłowy ustalił również kwestię zamiaru, z jakim działał oskarżony. K. W. od samego początku doskonale zdawał sobie sprawę, iż (...) w ramach projektu (...) sprzedaje materiały i usługi na rzecz wykonawców projektu. O tym świadczy choćby fakt, iż to on był jednym z pomysłodawców utworzenia projektu (...) i to jemu podlegała bezpośrednio kierująca tym projektem M. T.. Miał on, jak prawidłowo ustalił to sąd meriti, świadomość tego, iż podmioty realizujące Projekt (...) zakupione od (...) materiały wykorzystują do jego realizacji. W tym zakresie argumentacja sądu meriti jest przekonująca i w całości zasługuje na akceptację, bez konieczności jej powtarzania (por. uzasadnienie str. 216-218). Co więcej z zeznań świadków wynika, iż oskarżony był informowany o tym, iż sprzedaż przez (...) materiałów i usług na rzecz wykonawców Projektu (...) może grozić utratą dotacji. Jednoznacznie świadczą o tym zeznania świadka A. R. czy M. Ł.. W tym zakresie, wbrew temu, co twierdzi skarżący, ustalenia faktyczne i ocena zeznań tych świadków dokonana przez sąd meriti jest prawidłowa. Cytowana przez skarżącego rozbieżność pomiędzy zeznaniami świadka E. C. a zeznaniami M. Ł. w zakresie tego, czy ten pierwszy świadek również informował oskarżonego o możliwości utraty dotacji z uwagi na sprzedaż materiałów i usług wykonawcom (...), w żaden sposób nie podważa jeszcze wiarygodności depozycji M. Ł. o tym, że to on osobiście takie informacje przekazywał oskarżonemu. W oparciu między innymi o takie ustalenia sąd meriti w sposób prawidłowy ustalił także stronę podmiotową czynu oskarżonego, przyjmując, że działał on umyślnie z zamiarem bezpośrednim. W tym zakresie podzielić należy w całości wyrażone w pisemnych motywach skarżonego rozstrzygnięcia stanowisko (por. uzasadnienie k. 224). Odrzucić też należy argument o tym, iż oskarżony nie miał żadnego powodu, aby nie informować Instytucji Pośredniczącej, gdyby wiedział, że istnieją okoliczności mogące wpłynąć na ograniczenie wsparcia przyznanego (...). W ocenie sądu oskarżony podjął działania, które miały przynieść (...) korzyści z dwóch źródeł: jednego, związanego ze sprzedażą wykonawcom Projektu (...) materiałów oraz usług i drugiego, związanego z uzyskiwaniem dotacji w pełnej wysokości. Stąd też nie powiadomił Instytucji Pośredniczącej (...) o powstaniu sytuacji mogącej mieć wpływ na ograniczenie udzielonego wsparcia finansowego ze środków (...). W ocenie sądu II instancji nieuprawnione są tezy dotyczące próby przeniesienia na Instytucję Pośredniczącą odpowiedzialności za to, że nie podjęła żadnych działań, pomimo iż posiadała wiedzę o tym, że materiały używane przez wykonawców do realizacji Projektu (...) pochodzą od (...). Mieć przecież jednak należy na uwadze to, że to na (...)ciążył obowiązek powiadomienia o powstaniu sytuacji mogącej mieć wpływ na ograniczenie udzielnego wsparcia finansowego. Tymczasem bezsporne jest, iż „wnioski beneficjenta o płatność” takich informacji nie zawierały. Nie ma zatem znaczenia, czy w oparciu o inne dokumenty (...) miał wiedzę o tym, że kupowane przez wykonawców projektu (...) materiały pochodzą od (...). Uznając zatem, iż sąd I instancji nie dopuścił się naruszenia przepisów wskazanych w obu apelacjach, zaskarżony wyrok co do K. W. utrzymano w mocy. Odnosząc się do podniesionego w apelacjach obrońców oskarżonych: S. S., D. S. i J. M. zarzutu bezwzględnej przyczyny odwoławczej z art. 439 § 1 pkt 9 kpk, którego skarżący upatrują w naruszeniu przepisów art. 14 § 1 kpk i art. 17 § 1 pkt 9 kpk, stwierdzić należy, iż nie jest on zasadny. Wbrew twierdzeniom skarżących, przypisując oskarżonym popełnienie przestępstwa z art. 13 § 1 kk w zw. z art. 305 § 1 kk, sąd I instancji nie wyszedł poza granice aktu oskarżenia. Tym samym brak jest podstaw do przyjęcia, iż w przedmiotowej sprawie brak jest skargi uprawnionego oskarżyciela. Jak przyjmuje się w literaturze, „zasada skargowości” wyznacza granice podmiotowe i przedmiotowe rozpoznania sprawy w danym postępowaniu. Granice te określa jednak nie opis czynu zawarty w akcie oskarżenia czy też przyjęta przez uprawnionego do wystąpienia z wnioskiem o rozpoznanie sprawy kwalifikacja prawna, lecz zdarzenie w znaczeniu historycznym. Pozwala to na przyjęcie tezy, że w zakresie postępowania pierwszoinstancyjnego sąd jest o tyle związany nim, o ile nie jest władny dokonać ustaleń w zakresie wykraczającym poza ramy danego zdarzenia. Powyższe pozwala na przyjęcie jako zasadnego wnioskowania Sądu Najwyższego (wyrok z 30.10.2012 r., w sprawie II KK 9/12, LEX nr 1226693) w zakresie dopuszczalnych (mieszczących się w granicach skargi) uprawnień sądu do modyfikacji zarzutu i kwalifikacji prawnej. Zgodnie z powołanym orzeczeniem możliwe jest: ustalenie odmiennego czasu popełnienia czynu będącego przedmiotem rozpoznania; dokonanie odmiennych ustaleń faktycznych dotyczących zarówno strony przedmiotowej, jak i podmiotowej, ustalenie odmiennego sposobu zachowania się i działania poszczególnych sprawców; ustalenie odmiennego skutku i powiązanie go z zachowaniem oskarżonego (por. Kodeks postępowania karnego. Komentarz. pod red. D. Świeckiego, wydanie 4, str. 116). W orzecznictwie przyjmuje się także, że: „Nie narusza tożsamości czynu odmienne ustalenie przez sąd orzekający, w porównaniu z aktem oskarżenia, sposobu działania sprawcy, decydujące jest natomiast, by ocena taka zamykała się w ramach tego samego zdarzenia faktycznego” (postanowienie Sądu Najwyższego z 30.08.2001r.VKKN 111/01, podobnie wyroki w sprawach II KK 96/05 i V KKN 473/99). Nie dochodzi do wyjścia przez sąd poza granice skargi oskarżyciela, jeśli w czynie przypisanym oskarżonemu w wyroku skazującym zamieszczono, choćby w innej formule jurydycznej, opis tej samej czynności wykonawczej, skierowanej do tego samego przedmiotu, a więc podstawowe elementy określające fakt główny, który uzasadniał wystąpienie z oskarżeniem (postanowienie Sądu Najwyższego z 2.04.2003 VKK 281/04). Akt oskarżenia, jako skarga zasadnicza, nie tylko inicjuje postępowanie sądowe, ale także zakreśla jego ramy, co ściśle łączy się z problematyką tożsamości czynu zarzucanego i przypisanego sprawcy. Ram tych nie wyznacza jednak przyjęty w akcie oskarżenia opis czynu zarzucanego oskarżonemu ani też wskazana tam kwalifikacja prawna. Granice oskarżenia wyznacza bowiem zdarzenie historyczne, na którym zasadza się oskarżenie. Istotna jest zatem tożsamość czynu wyznaczona faktycznymi ramami tegoż zdarzenia. Z przedstawionych orzeczeń Sądu Najwyższego wynika zatem, że nawet wręcz całkowite zmiany w opisie czynu przypisanego w porównaniu z czynem zarzucanym nie świadczą jeszcze o naruszeniu tożsamości czynu i zasady skargowości. Dla zobrazowania tego, czy w przedmiotowej sprawie doszło do wyjścia poza granice aktu oskarżenia, konieczne jest odniesienie się z jeden strony do tego, co zarzucono oskarżonym w skardze prokuratora, a z drugiej do tego, za co zostali oni skazania przez sąd I instancji. W przedmiotowej sprawie oskarżyciel zarzucił między innymi oskarżonym D. S. (zarzut XV), J. M. (zarzut VI) i S. S. (zarzut XII) wejście w porozumienie w celu wpłynięcia na wynik przetargu na roboty torowo-sieciowe w ramach organizowanego przetargu przez (...). Porozumienie to polegać miało na doprowadzeniu do podpisania przez (...) sp. z. o. o. umów na sporządzenie dokumentacji projektowej, informując jednocześnie uczestniczących w zmowie o tym, że dokumentacja ta będzie dla nich dostępna po oficjalnym rozstrzygnięciu przetargu, w sytuacji gdy dostępność owej dokumentacji miała dla uczestniczących w przetargu istotne znacznie z uwagi na terminy realizacji kontraktu, przy czym działania te podjęte były w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez firmę (...) w postaci uzyskania zamówienia na realizację inwestycji (...)oraz osiągnięcia korzyści majątkowej przez (...) sp. z. o. o. w postaci zamówienia na wykonanie prac projektowych. Sąd, dokonując zmiany opisu czynu, przyjął natomiast, że w ramach przetargu realizowanego przez (...) D. S. (czyn przypisany w pkt. 21), J. M. (czyn przypisany w pkt. 7 podpunkt 3) i S. S. (czyn przypisany w pkt. 17) usiłowali wpłynąć na wynik przetargu na roboty torowo-sieciowe w zadaniach nr 2 i

nwestycji (...)poprzez doprowadzenie do zawarcia porozumienia pomiędzy W. N., jako prezesem Zarządu Przedsiębiorstwa (...) Sp. z. o. o. a nimi i współdziałającymi z nimi osobami, w ramach którego obie spółki miały złożyć po dwie oferty na zadania nr 2 i 3, jednej o cenie konkurencyjnej, a drugiej o cenie znacznie wyższej niż oferta na zadanie preferowane przez drugą spółkę, działając w ten sposób na szkodę (...) Sp. z. o. o. Różnica pomiędzy czynem zarzuconym a przypisanym polega tak naprawdę na tym, że sąd przyjmuje w wyroku inny sposób działania oskarżonych polegający na usiłowaniu wejścia w porozumienie poprzez ustalenie, że obie spółki ( (...) i (...)) złożą po 2 oferty na zadania 2 i 3, jedną w cenie konkurencyjnej, a drugą o cenie znacznie wyższej niż oferta na zadanie preferowane przez drugą spółkę. Natomiast w postępowaniu przygotowawczym sposób działania oskarżonych miał być inny, ponieważ mieli wejść w porozumienie, w wyniku realizacji którego doprowadzono do podpisania przez (...) umów o sporządzenie dokumentacji projektowej, informując jednocześnie uczestniczących przetargu. W sprawie tej, mimo różnic w opisie czynu zarzuconego i przypisanego, mamy do czynienia jednak cały czas z tym samym zdarzeniem faktycznym, polegającym na wejściu w porozumienie w celu wpłynięcia (czy to w formie usiłowania, jak w przypisanym czynie, czy dokonania, jak w zarzucie) na wynik przetargu na roboty torowo-sieciowe organizowanego przez (...). Sąd meriti przyjął jedynie odmienny sposób działania oskarżonych. W zarzuconym czynie wejście w porozumienie miało polegać na doprowadzeniu do podpisania przez MPK umów o sporządzenie dokumentacji projektowej, informując jednocześnie uczestniczących w zmowie o tym, że dokumentacja taka będzie dla nich dostępna po oficjalnym rozstrzygnięciu przetargu, zaś w czynie przypisanym na ustaleniu, że obie spółki ( (...) i (...)) złożą po 2 oferty na zadania 2 i 3, jedną w cenie konkurencyjnej, a drugą o cenie znacznie wyższej niż oferta na zadanie preferowane przez drugą spółkę. Ustalenie takiego odmiennego sposobu działania oskarżonych mieści się jednak w ramach zdarzenia historycznego, na którym zasadzało się oskarżenie. Istotą oskarżenia było bowiem wejście w porozumienie celem wpłynięcia na wynik przetargu na roboty torowo-sieciowe organizowanego przez (...). Sąd I instancji ustalił jedynie inny sposób działania sprawców, w ramach jednak tego samego wyżej wskazanego zdarzenia faktycznego dotyczącego konkretnego przetargu. Nadto, co istotne dla zachowania tożsamości czynu, mamy tu do czynienia z tożsamością przedmiotu zamachu, identycznością podmiotów oskarżonych o udział w zdarzeniu oraz tożsamością pokrzywdzonego. Zachowane są również w przypisanym czynie, wbrew temu, co podnoszą obrońcy, ramy czasowe zdarzenia, jak i miejsce działania oskarżonych. W zarzucie aktu oskarżenia przyjęto, iż czynu tego J. M., S. S. i D. S. dopuścili się w okresie od listopada 2006r. do marca 2007r., działając w Ł. i K.. Sąd I instancji przyjął natomiast, że oskarżeni działali w lutym 2007r. w K., a J. M. także w Ł.. Przypisany oskarżonym czyn mieści się zatem w ramach czasowych zakreślonych przez oskarżyciela, a co do miejsca, to nastąpiło jego sprecyzowanie poprzez wskazanie co do dwóch oskarżonych, iż działali oni tylko w K.. W żadnym razie nie można więc mówić, iż sąd wyszedł poza ramy czasowe zdarzenia zarzuconego w skardze oskarżyciela, jak i że przyjął inne miejsce działania, co miałoby świadczyć o wyjściu poza granice aktu oskarżenia. Niezasadny jest też zarzut obrońcy J. M. co do zaistnienia bezwzględnej przyczyny odwoławczej także co do czynu przypisanego temu oskarżonemu w pkt. 7 podpunkt 2 wyroku. Porównując opis czynu zarzuconego oskarżonemu (pkt VI) z zakresem skazania z pkt. 7 podpunkt 2, nie można mieć wątpliwości co do tego, że sąd I instancji nie wyszedł poza granice oskarżenia. Zarzut sformułowany w pkt. VI przez oskarżyciela był bardzo rozbudowany, dotyczył między innymi wejścia J. M. i innych osób, w tym R. W., w porozumienie mające na celu wpłynięcie na wynik przetargu na roboty torowo-sieciowe w ramach inwestycji (...) polegające na dostarczeniu sp. z. o. o (...) informacji istotnych dla sporządzenia oferty przetargowej. Sąd, dokonując na nowo opisu zachowania będącego fragmentem zarzutu z pkt. VI, nie przekroczył granic aktu oskarżenia, poruszał się bowiem w granicach tego samego zdarzenia historycznego. Pomimo dokonania opisu tego czynu na nowo, mamy jednak do czynienia cały czas z tym samym zdarzeniem faktycznym polegającym na wejściu w porozumienie w celu wpłynięcia na wynik przetargu organizowanego przez MPK na roboty torowo-sieciowe. Sąd dokonał jedynie doprecyzowania, że chodziło o zadania nr 1 i 5, na jakie roboty te podzielono. Również sposób działania oskarżonego w ramach tego porozumienia jest ten sam, choć został on inaczej, bardziej szczegółowo opisany. W zarzucie aktu oskarżenia wskazano, że oskarżony dostarczał R. W., do którego należała spółka (...), informacji istotnych dla sporządzenia oferty. Sąd zaś, dokonując opisu sposobu działania oskarżonego, doprecyzował, wskazując, iż informacje te (istotne dla sporządzenia oferty, jak wskazano w zarzucie a/o), dotyczyły przewidywanych wartości szacunkowych zadania nr 1 i 5 na roboty torowo-sieciowe. W takiej sytuacji nie można zatem mówić, iż sąd wyszedł poza ramy zdarzenia historycznego, na którym zasadzało się oskarżenie. Bezpodstawne jest również twierdzenie, iż sąd wyszedł poza ramy czasowe zdarzenia zarzuconego w skardze oskarżyciela, jak i że przyjął inne miejsce działania, co miałoby świadczyć o wyjściu poza granice aktu oskarżenia. Zarówno ustalony czas, jak i miejsce popełnienia czynu, mieszczą się w ramach zakreślonych w zarzucie aktu oskarżenia, co dodatkowo przemawia za brakiem wyjścia poza granice skargi. O wyjściu poza granice zarzutu nie może świadczyć fakt, iż sąd uznał, że co do tego czynu porozumienie zostało zawarte tylko pomiędzy J. M. i R. W. bez udziału innych oskarżonych wymienionych w zarzucie. Dokonane zatem przez sąd I instancji ustalenia nie wykraczały poza ramy zdarzeń zakreślone w skardze prokuratora. Brak jest więc podstaw do uwzględnienia zarzutów apelacji, albowiem sąd meriti nie naruszył powołanych w nich przepisów procesowych, to jest art. 14 § 1 kpk. Wbrew temu, co twierdzi obrońca J. M., sąd I instancji w związku z dokonaniem takich zmian opisu czynu nie uchybił też art. 6 kpk. Zarówno oskarżony, jak i obrońca na każdym etapie postępowania przed sądem I instancji mieli zapewnioną realizację prawa do obrony. Na wykonywanie tego prawa w żaden sposób nie wpływa fakt przyjęcia w opisie czynu przypisanego oskarżonemu w pkt. 2 podpunkt

nnego sposobu działania w ramach zawartego porozumienia mającego na celu wpłynięcie na wynik przetargu. Mieć należy na uwadze, że w toku postępowania przed sądem I instancji prowadzono szeroko zakrojone postępowanie dowodowe dotyczące prawidłowości przetargu na roboty torowo-sieciowe organizowanego przez (...)w ramach realizacji projektu (...). Przedmiotem tego postępowania była również kwestia dokonania pomiędzy oferentami ustaleń co do złożenia przez firmę (...) i (...) dwóch ofert na zadanie nr 2 i 3: jednej w cenie konkurencyjnej, a drugiej w cenie wyższej niż zadanie preferowane przez każdą z tych spółek. Oskarżony miał zatem zachowane prawo do podejmowania wszelkich działań mających na celu wykazanie, iż takie zdarzenie nie miało miejsca, z czego aktywnie korzystał. Z punktu widzenia prawa do obrony warto wskazać, iż kwestia dotycząca zawarcia takiego porozumienia, mimo sformułowania zarzutu aktu oskarżenia w brzemieniu jak w pkt VI, była podnoszona w uzasadnieniu skargi oskarżyciela (karta 35 uzasadnienia a/o). Wreszcie, analizując kwestię naruszenia art. 6 kpk, mieć należy na uwadze, iż prawo do obrony także w tym zakresie oskarżony miał zagwarantowane i mógł realizować w toku postępowania odwoławczego. Przechodząc do oceny zarzutu naruszenia przez sąd I instancji art. 7 kpk i art. 4 kpk, sformułowanego w apelacjach obrońców oskarżonych D. S., S. S. i J. M., stwierdzić należy, że jest on niezasadny. Wszyscy obrońcy zarzucają dokonanie przez sąd całkowicie dowolnej oceny wyjaśnień M. B. i R. W., w oparciu o które to dowody poczyniono zasadnicze dla odpowiedzialności karnej oskarżonych za przypisane im przestępstwa ustalenia faktyczne. Rozpatrując podniesione zarzuty naruszenia przepisów procedury, mieć należy na uwadze, iż zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów normowaną w art. 7 kpk sąd ocenia dowody i wyciąga z nich wnioski według wewnętrznego przekonania, nieskrępowanego regułami prawnymi. Przyjęta w polskim procesie karnym zasada swobodnej oceny dowodów nie oznacza jednak, iż ocena ta ma charakter dowolny, albowiem sąd meriti powinien wyjaśnić, w jaki sposób dowody ocenił i dlaczego wyciągnął z nich takie, a nie inne wnioski, dotyczące konkretnych ustaleń faktycznych. W ugruntowanym już orzecznictwie przyjmuje się, że przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną art. 7 kpk wówczas, gdy spełnione są kumulatywnie następujące przesłanki:

  1. jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy (art. 410 kpk) i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy (art. 2 § 2 kpk);
  2. stanowi wynik rozważenia wszystkich okoliczności, przemawiających, zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego (art. 4 kpk);
  3. jest wyczerpująco i logicznie, z jednoczesnym uwzględnieniem wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, uargumentowane w uzasadnieniu wyroku (art. 424 § 2 pkt 1 kpk) (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 listopada 1990 r. OSNKW 1991r., poz. 41, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 września 1998 r. Prok. i Pr. 1999 r., nr 2 poz.). Powoływane w skargach argumenty, iż M. B. i R. W. zdecydowali się współpracować z organami ścigania i ujawnić posiadaną przez siebie wiedzę na temat przestępstw, w których brali udział i osób ich dokonujących, chcąc skorzystaćz dobrodziejstwa art. 60 § 3 kk, nie powoduje jeszcze sam w sobie, iż dowód ten winien być traktowany, jak wynika to z apelacji, jako dowód „gorszego rodzaju”. Dowód ten, jak każdy inny, winien podlegać ocenie sądu zgodnie z wymogami art. 7 kpk. Sąd apelacyjny podziela bowiem pogląd, iż „brak jest podstaw do dokonywania odmiennego wartościowania wyjaśnień podejrzanego (oskarżonego), pomawiającego inne osoby i uznawanie ich a priori za niewiarygodne. Kryteria oceny dowodów są jednakowe dla każdego z dowodów i ich wyznacznikiem jest treść art. 7 kpk. Dowód taki powinien być badany na zasadach takich, jak każdy inny dowód. Nie do przyjęcia jest teza, że dowód ten powinien być szczególnie wnikliwie badany, oznaczałoby to bowiem, że wobec innych dowodów taka wnikliwość nie jest zalecana. Przez jasne reguły zasady swobodnej oceny dowodów narzucane są jednakowe kryteria oceny dowodów i brak jest tu konieczności stosowania dodatkowych elementów. Każdy bowiem dowód musi być rozpatrywany w zakresie innych dowodów możliwości czy też niemożliwości wystąpienia określonych faktów czy też zjawisk, kompletności i logiczności” (por. J. Gurgul „Wartość dowodowa pomówienia współoskarżonego”, Prokuratura i Prawo 1996, nr 6). Podstawowym zatem problemem w przedmiotowej sprawie było ustalenie, czy wyjaśnienia M. B. i R. W. są wiarygodne, tzn. czy są one spójne, logiczne oraz jakimi motywami kierowali się oni, składając określonej treści wyjaśnienia. Sąd I instancji dokonał bardzo szczególnej, drobiazgowej wręcz oceny tych dowodów, obszernie uzasadniając w tym zakresie argumentację, która doprowadziła do nadania im przymiotu wiarygodności (uzasadnienie k. 140-177). Argumentacja ta jest przekonująca, logicznie i szczegółowo uzasadniona. Pozostaje ona również w zgodzie z zasadami logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego. Jako taka pozostaje zatem pod ochroną art. 7 kpk. Sąd odwoławczy w całości ocenę tę i jej argumentację zawartą w pisemnych motywach wyroku podziela. Ocena tych dowodów w żaden sposób nie może zostać uznana za bezkrytyczną, jak chcą tego skarżący. Sąd I instancji dokonywał jej w konfrontacji i powiązaniu z innymi zebranymi w sprawie dowodami, zarówno osobowymi, jak i rzeczowymi. O tym, iż ocena ta nie była bezkrytyczna, świadczy również fakt wydania co do części oskarżonych wyroków uniewinniających. Rację ma sąd meriti, iż wyjaśnienia M. B. złożone w toku całego postępowania są co do zasady zbieżne i konsekwentne. Oskarżony ten w sposób szczegółowy opisał okoliczności zdarzeń, w których brał udział, a także osób, z którymi współdziałał. Co istotne sąd meriti w tej skomplikowanej niewątpliwie sprawie dokonał oceny informacji podawanych przez tych oskarżonych także przez pryzmat doświadczenia życiowego i zasad logicznego rozumowania. Wyjaśnienia tych oskarżonych skonfrontowane zostały przez sąd również z wyjaśnieniami pozostałych współoskarżonych. Tu także sąd wskazał, którym z tych dowodów daje wiarę, a którym nie i w jakim zakresie. W zupełności nie można podzielić zarzutu obrońców oskarżonego S. S. o tym, że sąd zignorował fakt, że M. B., składając wyjaśnienia przeciwko S. S., działał z chęci zemsty. O tym, iż tak nie było, jednoznacznie przekonują pisemne motywy wyroku. Na kartach 159-161 uzasadnienia sąd I instancji szczegółowo dokonuje oceny motywów, którymi kierował się M. B., składając zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa oraz składając wyjaśnienia obciążające, nie tylko oskarżonych S. S., J. M. czy D. S., ale również i siebie. Sądowi z pola widzenia i oceny nie umknął podnoszony przez skarżących motyw zemsty na S. S. ze strony M. B.. O obiektywizmie i braku bezkrytyczności w podejściu do oceny tego dowodu przez sąd meriti świadczy też fakt, że ustalił on rzeczywiste powody konfliktu S. S. i M. B.. M. B. nie ukrywał wprawdzie, że ma konflikt z oskarżonym, niemniej jednak zataił jego rzeczywiste powody. Sąd w sposób obiektywny, czego nie dostrzega skarżący, przyznał, iż faktycznie M. B. szantażował S. S. ujawnieniem wiedzy na jego temat i innych odnośnie działań niezgodnych z prawem. Okoliczność ta, jak prawidłowo przyjął sąd, nie może jednak sama w sobie podważać wiarygodności wyjaśnień M. B.. Fakt, iż M. B. ujawnił informacje o zachowaniach S. S. i innych oskarżonych w tej sprawie nie świadczy jeszcze o tym, iż informacje te nie były prawdziwe i fałszywie ich oskarżył. Niewątpliwie M. B. był zawiedziony postawą oskarżonego, gdy był pozbawiony wolności i brakiem pomocy z jego strony. Kiedy okazało się, że nie może się z nim dogadać w czasie, gdy był w trudnej sytuacji materialnej, postanowił przekazać swoją wiedzę na temat S. S. i innych osób organom ścigania. Jak wynika z treści utrwalonych na nośnikach rozmów, grożąc S. S., że ujawni o nim swoją wiedzę organom ścigania, M. B. nie twierdził przecież, że będzie składał fałszywe zeznania czy też wyjaśnienia w tym przedmiocie. M. B., gdy S. S. nie dostosował się do jego żądań związanych z rozliczeniami w spółce, groził, że przekaże organom ścigania informacje wskazujące na nielegalne działania S. S. i innych osób, co też zrealizował. Motywacja, jaką kierował się M. B., informując o tym organa ścigania, nie jest z pewnością szczytna, niemniej jednak fakt ten nie dyskredytuje jeszcze wiarygodności przekazanych przez niego informacji, zwłaszcza, że jak wykazał to sąd, znajdują one pośrednie potwierdzenie w innych dowodach szczegółowo omówionych w uzasadnieniu. Rację ma sąd, że ten niewątpliwy szantaż ze strony M. B. dotyczył przekazania rzeczywistej wiedzy, którą posiadał. Mieć przecież należy na uwadze, dochodząc do takiego wniosku, i to, że wyjaśnieniami tymi obciążył i naraził na odpowiedzialność karną również i siebie. Chybione są także argumenty podnoszone przez obrońców oskarżonego S. S. i J. M. o tym, iż sąd, dokonując oceny tego dowodu, nie miał wglądu na to, jaką osobą jest M. B., w tym tego, iż był on wielokrotnie karany, w tym głównie za oszustwa. Okoliczności dotyczące samej oceny osoby M. B. i jego drogi życiowej nie umknęły uwadze sądu I instancji przy ocenie dowodu z jego wyjaśnień i nie zostały one ocenione pozytywnie (por. uzasadnienie k. 159). Również i to przeczy tezie skarżących o bezkrytycznym podejściu sądu do M. B. i jego wyjaśnień. Sam fakt, iż był on karany za oszustwa, nie oznacza, że w tej sprawie składał nieprawdziwe wyjaśnienia. Przyjęcie takiej tezy, lansowanej przez obrońców S. S. i J. M., prowadziłoby do niedopuszczalnego w polskiej procedurze wartościowania dowodów w zależności od tego, od jakiego źródła dowodowego pochodzą. Nie znajdują także akceptacji twierdzenia obrońców oskarżonego S. S. o tym, że przejawem bezkrytycyzmu w ocenie wyjaśnień M. B. jest fakt, że sąd I instancji dał im prymat nad wyjaśnieniami oskarżonego W. N.. Skoro bowiem, zdaniem skarżących, sąd uznał wyjaśnienia M. B. za wiarygodne, to brak było podstaw do uniewinnienia oskarżonego W. N.. Kwestia ta została przez sąd meriti szczegółowo uzasadniona (por. uzasadnienie k.161-162) i użyte tam argumenty są przekonujące. Sąd wskazał, w jakim zakresie odmówił wiary wyjaśnieniom W. N. i dlaczego w tym zakresie dał prymat wyjaśnieniom M. B.. Fakt uniewinnienia W. N., pomimo treści wyjaśnień M. B., w żaden sposób, wbrew temu, co twierdzą obrońcy J. M. i S. S., nie świadczy o jakiejkolwiek sprzeczności. Sąd wskazał bowiem, z jakich to powodów, mimo iż dał wiarę wyjaśnieniom M. B., uznał, iż W. N. nie jest sprawcą czynu z art. 305 § 1 kk. (por. uzasadnienie k. 209, k. 214-215). W. N., jak wynika z wyjaśnień M. B., początkowo zgodził się na jego propozycję złożenia dwóch ofert, jednej o cenie konkurencyjnej na zadanie, które firma (...) chciała zrealizować i drugiej o cenie wyższej niż oferta na preferowane przez jego firmę zadanie. Pomimo to W. N. nigdy nie skorzystał z propozycji M. B., gdyż firma (...) złożyła tylko jedną ofertę na zadanie nr 3, którym była od początku zainteresowana. Fakt ten może świadczyć o tym, jak przyjął to sąd meriti, że wyraził on zgodę na takie działanie wobec M. B. jedynie dla pozoru, aby się go pozbyć. Słusznie zatem sąd uniewinnił oskarżonego W. N., gdyż faktycznie nie wszedł on w porozumienie z pozostałymi oskarżonymi, o czym świadczy fakt, iż firma (...) nie złożyła dwóch ofert. O tym, iż taka propozycja padła wobec W. N., jak wynika z wyjaśnień M. B., świadczy fakt złożenia oferty na realizację 2 zadań przez firmę (...), mimo iż faktycznie była ona zainteresowana tylko wykonaniem jednego zadania. Nie nosi cech dowolności także ocena wyjaśnień S. S. i J. M. dokonana przez sąd I instancji. Sąd wskazał, w jakim zakresie daje wiarę tym wyjaśnieniom oskarżonych, a w jakim nie i dlaczego. Ocena ta jest przekonująca i dokonana w oparciu o całość zebranego w sprawie materiału dowodowego, również z uwzględnieniem zasad logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego. W żaden sposób nie można przyjąć, iż konkluzja sądu meriti, że „nie można uznać, iż szwagier J. M., S. S., nie angażował się w żaden sposób w działalność mającą bezpośrednie związki z(...)”, jest nieuprawnionym domniemaniem i przypuszczeniem sądu. Wniosek, który doprowadził sąd okręgowy do takiej konkluzji, został poczyniony w oparciu o szereg przeprowadzonych w sprawie dowodów w tym wyjaśnień M. B. oraz dowodów pośrednich uwiarygodniających jego twierdzenia. Taka ocena związków S. S., zarówno z (...), jak i spółką (...), wynika z oceny dowodów dokonanej przez pryzmat zasad logicznego myślenia i doświadczenia życiowego. Sąd meriti w uzasadnieniu wyroku w sposób szczegółowy wskazał dowody, w oparciu o które uznał, iż powiązania takie istniały (por. uzasadnienie k 143-157). Argumentacja ta jest przekonująca i zasługuje na podzielenie bez konieczności jej powtarzania. Wbrew twierdzeniom obrońców oskarżonego S. S. i obrońcy oskarżonego J. M., sąd meriti dokonał zatem, w oparciu o przeprowadzoną prawidłowo ocenę zebranych dowodów, trafnych ustaleń faktycznych co do sprawstwa oskarżonych. Prawidłowo ustalono, w tym w oparciu o wyjaśnienia M. B., iż S. S., J. M. wraz z D. S. i M. B. weszli w porozumienie, którego celem było usiłowanie wpłynięcia na wynik nieograniczonego przetargu na roboty torowo-sieciowe w zadaniach nr 2 i

nwestycji (...). Mając na uwadze powyżej wskazane okoliczności, nie podzielono zarzutów obrońców oskarżonego S. S.. Także wbrew temu, co twierdzi obrońca D. S., sąd I instancji co do tego oskarżonego dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych, które nie wykraczają poza ramy swobodnej oceny dowodów. Ustalenia te poczynione zostały na podstawie dokonania przez sąd meriti wszechstronnej analizy przeprowadzonych dowodów, o czym przekonuje pisemne uzasadnienie wyroku. Ocena tych dowodów jest szczegółowa, logiczna i zgodna z zasadami doświadczenia życiowego. Nie wykazuje błędów natury faktycznej czy logicznej i jest przekonująco i szczegółowo uzasadniona. Korzysta ona zatem z pełnej ochrony przewidzianej w art. 7 kpk. Dokonując takiej oceny, sąd I instancji rozważył dowody, zarówno przemawiające na korzyść, jak i na nie korzyść oskarżonego i wskazał, którym z nich dał wiarę, a którym nie i dlaczego. Podnoszony zatem zarzut naruszenia przepisów art. 7 kpk, art. 4 kpk czy art. 410 kpk jak i również art. 424 § 1 pkt 1 kpk, nie jest zasadny. W żadnej mierze nie można podzielić zarzutu obrońcy o tym, że sąd okręgowy dokonał w zakresie czynu przypisanego D. S. w pkt. 19 wyroku dowolnej oceny dowodów, w tym z wyjaśnień oskarżonego. Jak przekonuje pisemne uzasadnienie wyroku, sąd w sposób szczegółowy przeanalizował wyjaśnienia tego oskarżonego i przekonująco wskazał, z jakich powodów odmawia wiarygodności prezentowanej przez niego wersji co do istnienia w maju 2006r. pierwotnej oferty na wykonanie usług torowo-sieciowych i usług mechaniczno-ślusarsko-spawalniczych skierowanej do (...)przez (...). Sąd w sposób bardzo szczegółowy i wręcz drobiazgowy wskazał, dlaczego odrzucił taką wersję. Uzasadnienie w tym zakresie ocenia we wzajemnym powiązaniu przyczynowo-skutkowym wszystkie dowody mające znaczenie co do ustalenia tego faktu. Podniesiona tam argumentacja jest obszerna i przekonująca (por. uzasadnienie k. 87-98). Skarżący, powołując się na zeznania D. P., mające potwierdzać wersję oskarżonego, z których ma wynikać, iż pierwotna oferta ze spółki (...) wpłynęła do (...) i znajdowała się w dokumentach w chwili sporządzania „Dokumentacji podstawowych czynności postępowania prowadzonego w procedurze uproszczonej” z dnia 15.05.2006r., gdzie potwierdzono fakt zaproszenia (...) do złożenia oferty i fakt otrzymania od spółki takiej ofert, nie dostrzega całości wyjaśnień składnych przez wyżej wymienioną oskarżoną. Z wyjaśnień tej oskarżonej obrońca wybrał jedynie te, które są korzystne dla D. S.. Pomija on natomiast całość wyjaśnień D. P. i tym samym dokonuje ich wybiórczej oceny. Wybiórczości takiej jest pozbawiona natomiast ocena tego dowodu dokonana przez sąd okręgowy. Sąd ten przeanalizował w sposób szczegółowy wyjaśnienia oskarżonej składane na różnych etapach postępowania i wskazał, którym z nich daje wiarę, a którym nie. Obrońcy całkowicie umknął fakt, iż w wyjaśnieniach z postępowania przygotowawczego D. P. przyznała się do dokonania zarzuconego jej czynu. Z wyjaśnień złożonych na tym etapie wynika wprost, iż w chwili sporządzania wyżej wymienionego dokumentu komisja, której była przewodniczącą, nie dysponowała ofertą (...). Jednocześnie sąd, wybierając tę wersję wyjaśnień oskarżonej, w sposób szczegółowy uzasadnił, dlaczego nie dał wiary jej twierdzeniom z postępowania przed sądem. Nadto wskazał również i inne dowody (m. in wyjaśniania R. R.), które potwierdzają to, co wyjaśniła oskarżona na etapie postępowania przygotowawczego odnośnie braku oferty z (...). Co istotne, w toku przeprowadzonych w sprawie przeszukań, ani w siedzibie (...), ani w siedzibie (...) nie odnaleziono zaproszenia do złożenia oferty, które, co oczywiste, musiało poprzedzać wystąpienie przez (...) z ofertą. W tym zakresie sąd również przeanalizował wyjaśnienia D. S. co do twierdzeń, iż zaproszenie do złożenia oferty (...) otrzymała telefonicznie. Argumentacja sądu odrzucająca taką wersję jest przekonująca i zasługuje na akceptację. Wspomnieć też należy, iż nie odnaleziono w siedzibie (...) także tej pierwotnej oferty, o jakiej mowa w wyjaśnieniach oskarżonego. W spółce znajdowała się jedynie oferta datowana na dzień 1.05.2006r., którą D. S. sporządził faktycznie w listopadzie 2006r. Jednocześnie sąd przekonująco wskazał, dlaczego nie daje wiary jego twierdzeniom o tym, że pierwotną ofertę, skierowaną do (...) w której brak był numeru NIP i REGON, zniszczył. Trafne są argumenty o tym, iż gdyby faktycznie na dzień 15.05.2006r., kiedy to sporządzono „Dokumentację podstawowych czynności postępowania prowadzonego w procedurze uproszczonej”, była oferta (...), to jako niezawierająca istotnych danych jak NIP i REGON (których nie mogła zawierać z uwagi na to, iż w tej dacie nie miała ich jeszcze nadanych) powinna zgodnie z wewnętrzną procedurą(...)nie być brana pod uwagę lub też spółka winna zostać wezwana do jej uzupełnienia, gdyż niewątpliwie były to dane istotne. W tym zakresie sąd, dokonując oceny powiązań pomiędzy J. M. i D. S., przekonująco wskazuje, skąd D. P. posiadała podstawowe dane spółki (...), które pozwoliły na wskazanie jej w „Dokumentacji podstawowych czynności postępowania prowadzonego w procedurze uproszczonej” jako tej, której oferta jest najkorzystniejsza. Również wybiórczo, jak wyjaśnienia D. P., obrońca traktuje zeznania R. R., wybierając z nich tylko te, które korzystne są dla wersji prezentowej przez oskarżonego, pomimo że są one niekonsekwentne i ostatecznie zmienione. Całkowicie pomija natomiast te depozycje świadka, z których wynika to, iż nie widział on w chwili sporządzania dokumentu oferty (...), o jakim była mowa wyżej. Sąd szczegółowo i wnikliwie dokonał oceny zeznań tego świadka złożonych w niniejszej sprawie, jak i w sprawie, w której stał on pod tożsamym zarzutem jak D. P.. Przekonująco i logicznie sąd uzasadnił, którym z zeznań i wyjaśnień świadka daje wiarę, a którym nie i dlaczego. Ta ocena jest wszechstronna i jako taka zasługuje na podzielenie. Sądowi nie umknął fakt, na co powołuje się obrońca, iż w spółce (...) zdarzały się sytuacje braków w dokumentach czy też i to, że w związku z wdrożeniem nowego systemu IFS w (...)uzupełniano „brakujące dokumenty”. Z tego typu sytuacją obrońca wiąże fakt sporządzenia przez oskarżonego D. S. i nadesłania oferty (...) datowanej na 1.05.2006r. w listopadzie 2006r. Również i ten wariant był analizowany przez sąd I instancji i został słusznie odrzucony. Wszechstronna analiza dowodów przeprowadzonych przez sąd doprowadziła do wniosku, iż oferta ta nie mogła zaginąć, gdyż na czas sporządzania „Dokumentacji podstawowych czynności postępowania prowadzonego w procedurze uproszczonej” z dnia 15.05.2006r. po prostu jej nie było. Sąd okręgowy nie dopuścił się również błędu w ustaleniach faktycznych mającego wpływ na kwalifikację prawną czynu przypisanego oskarżonemu w pkt. 19 poprzez przyjęcie, że wytworzenie przez niego w listopadzie 2006r. dokumentu w postaci oferty na wykonanie usług torowo-sieciowych i usług mechaniczno-ślusarsko-spawalniczych na rzecz (...) z oznaczeniem daty jego sporządzenia na 1.05.2006r. stanowiło poświadczenie nieprawdy co do okoliczności mającej znaczenie prawne. Znaczenia prawnego tego dokumentu nie niweczy podnoszony przez skarżącego fakt, iż oferta ta została „wytworzona” ex post po zawarciu umowy pomiędzy (...) a (...) z dnia 30.05.2006r. Z pola widzenia nie można jednak tracić celu, w jakim oferta ta i to z datą 1.05.2006r., a więc sprzed zawarcia umowy, została przez D. S. sporządzona. Oferta ta została załączona w (...) do „Dokumentacji podstawowych czynności postępowania prowadzonego w procedurze uproszczonej” z dnia 15.05.2006r. i miała niewątpliwe legalizować prawidłowość przeprowadzonego postępowania, mocą którego wybrano ofertę (...). Miała ona wskazywać też na zapewnienie w procesie wyboru oferty na wykonanie usług torowo-sieciowych i usług mechaniczno-ślusarsko-spawalniczych transparentności związanej z wydatkowaniem przez (...) znacznych kwot pochodzących ze środków publicznych. Dokument ten, jak słusznie wskazuje sąd meriti, miał też znaczenie dla przyszłych stosunków prawnych pomiędzy (...)a spółką (...). Kwestię tę szczegółowo omawia sąd w pisemnym uzasadnieniu (por. k. 107-108). Z argumentacją tam podniesioną należy się zgodzić. Odnosząc się do uwag obrońcy, dotyczących interpretacji znamion czynu z art. 271 § 1 kk, zawartej w końcowej części uzasadnienia skargi, stwierdzić należy, iż kwestia ta była przedmiotem rozważań sądu I instancji i w tym zakresie odesłać należy do trafnej argumentacji zawartej na kartach 99-105 uzasadnienia. Argumenty tam przedstawione, dotyczące znamion czynu z art. 271 § 1 kk, odnoszą się wprawdzie do oskarżonej D. P., ale mają one tożsame odniesienie do kwalifikacji prawnej czynu D. S.. Bezpośrednio kwalifikacji prawnej czynu tego oskarżonego i wypełnienia przez niego znamion przestępstwa z art. 271§ 1 kk dotyczą rozważania sądu I instancji na kartach 106-108 uzasadnienia i nie ma potrzeby ich ponownego powtarzania, zwłaszcza w świetle wcześniej podniesionych w niniejszym uzasadnieniu argumentów przy ocenie apelacji obrońcy D. P.. Sąd meriti nie dopuścił się także błędu w ustaleniach faktycznych, przyjmując, iż D. S. jest sprawcą czynu przypisanego mu w pkt. 21 wyroku. Fakt, że z wyjaśnień M. B. nie wynika, co podkreśla skarżący, aby to oskarżony był inicjatorem kontaktów z W. N. w celu złożenia mu propozycji wejścia w porozumienie co do wpłynięcia na wynika przetargu w inwestycji (...), nie powoduje jeszcze, iż dokonane ustalenia sądu, co do czynu przypisanego oskarżonemu, są błędne. Fakt, iż z wyjaśnień M. B. nie wynika, aby oskarżony brał udział w ustaleniach w tym zakresie, świadczy dodatkowo o obiektywizmie jego wyjaśnień i relacjonowaniu zdarzeń tak, jak one przebiegały i tak, jak zostały przez niego zapamiętane. Nic nie stało bowiem na przeszkodzie, zakładając, że wyjaśnienia M. B. są nieprawdziwe i mają tylko i wyłącznie na celu pomówienie oskarżonych, w tym D. S., i skorzystanie z łagodniejszej odpowiedzialności karnej, aby rolę tego oskarżonego w tym zdarzeniu przedstawił w sposób zdecydowanie bardziej niekorzystny. Treść złożonych w tym zakresie przez niego wyjaśnień tezie takiej przeczy i świadczy o tym, że przedstawia on zdarzenia, w których brał udział, w tym i rolę oskarżonego, tak jak w rzeczywistości one przebiegały. O tym też świadczy to, iż nie był on do końca pewien, czy polecenie udania się do W. N. z taką propozycją sformułował wobec niego S. S. czy J. M. podczas spotkania, na którym obecni byli obaj wymienieni. Ocena co to tego, iż D. S. w tym porozumieniu musiał brać udział, wynika z dokonanej przez sąd logicznej i zgodnej z zasadami doświadczenia życiowego oceny dowodów, w tym przede wszystkim wyjaśnień M. B.. D. S. był przecież prezesem zarządu spółki (...). Bez jego udziału zatem pozostali oskarżeni J. M. i S. S. (niezależnie od ich wpływu na działalność tej spółki) nie byliby w stanie założyć oferty związanej z udziałem w przetargu, tak jak miano to ustalić w W. N.. Skoro (...) złożyła ofertę na dwa zadania, mimo że była zainteresowana faktycznie tylko jednym, to niewątpliwie D. S. wcześniej o całym tym procederze musiał wiedzieć. Musiał on być z nim uzgodniony i przez niego zaakceptowany. Inaczej bowiem nie było sensu wysyłania M. B.z propozycją do W. N.. Brak zatem dowodu bezpośredniego nie pozbawia jeszcze możliwości dokonania ustaleń przez sąd co do zaistnienia danego faktu, jeśli jego zaistnienie możliwe jest do ustalenia w oparciu o logiczną i niesprzeczną z zasadami doświadczenia życiowego ocenę dowodów pośrednich. Z taką sytuacją mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Przedstawionemu zatem w pisemnych motywach sposobowi argumentacji sądu I instancji, który doprowadził do uznania, iż D. S. brał udział w przypisanym mu czynie, nie sposób zarzucić dowolności, albowiem korzysta on z ochrony przewidzianej w art. 7 kpk. Nie przekonują też twierdzenia o sprzeczności w uzasadnieniu sądu w zakresie podwodów, dla których oskarżeni wtajemniczyli M. B. w swoje plany i wysłali go z ofertą do W. N., skoro ofertę tę mogli mu złożyć sami. Rozważając motyw, dla którego oskarżeni zaangażowali w to M. B., mieć należy na uwadze jego rolę w całej sprawie, związanej z kontaktami firmy (...) i (...). Niewątpliwie M. B. pełnił w tym „układzie”, co przekonująco wskazał sąd meriti, istotną rolę, poczynając jeszcze od czasowego przejęcia pracowników likwidowanego Zakładu (...) w K., poprzez kontrakt na roboty w E., zlecenie przez S. S. znalezienia firmy projektowej, która wykonać miała projekty odcinków 2,

4 (...), a kończąc na zleceniu przedstawienia oferty wejścia w porozumienie w celu wpłynięcia na wynik przetargu na roboty torowo-sieciowe w zadaniach nr 2 i 3 (...) W. N.. M. B. został poinformowany, że (...) będzie uczestniczyła w przetargu (podzielonym już na zadania) co do realizacji inwestycji (...). To właśnie jemu J. M. zlecił dokonanie, za pośrednictwem pracowników (...), wyceny realizacji poszczególnych odcinków (...) w oparciu o oferty firm, które uczestniczyły we wcześniejszym, unieważnionym przetargu. Nie było zatem w ocenie sądu żadnych powodów do tego, aby nie wysyłać M. B. z ofertą wejścia w porozumienie w celu wpłynięcia na wynik tego przetargu do W. N.. Taka jego rola jest wręcz logiczną konsekwencją jego wcześniejszych działań. M. B. jawi się w świetle akceptowanych ustaleń sądu I instancji jako człowiek od załatwiania różnych spraw. Stąd też idealnie pasował do roli osoby składającej propozycję W. N.. W tym zakresie sąd odwoławczy nie dostrzega zatem żadnych sprzeczności w treści uzasadnienia sądu okręgowego. Nie można też zgodzić się z tezą, by o tym, że D. S. nie uczestniczył w przypisanym mu porozumieniu, świadczył fakt niedostrzeżenia przez sąd I instancji, że różnica pomiędzy ofertą na zdanie nr 3, złożoną także przez (...) (mimo iż nie było to zadanie przez nią preferowane) a ofertą (...), nie była „znacznie wyższa”. Pojęcie to jest niewątpliwe ocenne. Oczywiste jest jednak, iż w sprawie tej (...) złożyła taką ofertę, tak jak wynikało to z wyjaśnień M. B. i oferta ta była wyższa od oferty (...), co spowodowało, iż firma ta przetarg na realizację zadania nr 3 wygrała. Taki właśnie efekt miało przynieść porozumienie, o którym wyjaśniał M. B.. Zatem, czy różnica w tej kwocie uznana zostanie za znaczenie wyższą czy też nie, to fakt ten nie podważa jeszcze wiarygodności M. B. i nie mógł prowadzić do uniewinnienia oskarżonego D. S.. Przechodząc do zarzutów sformułowanych przez obrońców oskarżonego J. M. odnośnie czynu przypisanego w pkt. 7 podpunkt 1, stwierdzić należy, iż nie zasługują one na uwzględnienie. Odnośnie sprawstwa oskarżonego co do tego czynu sąd meriti dokonał szczegółowych ustaleń faktycznych oraz prawidłowej oceny zebranych dowodów, w tym w szczególności wyjaśnień oskarżonej D. P. oraz M. B. i R. W.. Podnoszone przez skarżących argumenty dotyczące tego, że J. M. nie ustalał trybu, według którego było prowadzone to postępowanie, nie decydował o składzie komisji czy wreszcie nie zatwierdzał prac tej komisji, gdyż dokonywał tego Zarząd (...), w żaden sposób nie stanowią argumentu mogącego podważyć prawidłowość ustaleń sądu co do jego sprawstwa. Fakt, iż oskarżony nie dokonywał takich czynności czy też nie zasiadał w organach, które zatwierdzały wynik pracy komisji, na czele której stała D. P., nie ma bowiem w przedmiotowej sprawie, w świetle ustaleń sądu, dokonanych w oparciu o wyjaśnienia wyżej wymienionej, znaczenia. Jak wynika bowiem z jej wyjaśnień, to J. M. wskazał jej konkretnie firmy (...) i „Nadzory. S. P.” i odcinki, na które każda z nich miała robić projekty. Wskazał nadto, iż miały to być dwa oddzielne postępowania. Realizując takie polecenie, D. P. podjęła działania w celu uruchomienie od strony formalnej całej procedury mającej doprowadzić do oczekiwanego przez oskarżonego wyniku. Złożyła dwa wnioski o uruchomienie postępowań zamówieniowych, a następnie, jako przewodnicząca komisji przetargowej, wystawiała dokumentację postępowań zamówieniowych poświadczającą nieprawdę. Oczywiście, całe postępowanie formalnie stwarzało pozory przeprowadzonego w sposób rzetelny i prawidłowy. Pod względem Formalnym wszystko się zatem zgadzało, więc nie było podstaw do odmowy zatwierdzenia wyboru dokonanego przez komisję, której pracami kierowała D. P.. W żaden sposób argumentacji i wniosków sądu I instancji nie podważają argumenty obrony o tym, że żaden z pozostałych członków komisji nie wskazał, aby czynione były na nich naciski w celu wyboru konkretnej oferty. Oceniając tę argumentację, mieć należy na uwadze, iż oskarżony polecenie dokonania wyboru konkretnych firm przekazał tylko oskarżonej, która była przewodniczącą komisji, stąd też dalsze „pilotowanie” przez niego

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.