kc, o ile nie umówiono się inaczej, suma pieniężna wypłacona przez ubezpieczyciela z tytułu ubezpieczenia nie może być wyższa od poniesionej szkody. Wypowiedziana w art.
kc zasada odszkodowania stanowi przesłankę każdego ubezpieczenia majątkowego i znajduje wyraz w tym, że odszkodowanie ubezpieczeniowe nie może wynosić więcej niż szkoda wyrządzona w ubezpieczonym mieniu w następstwie wypadku przewidzianego w umowie ubezpieczenia, wszelka bowiem nadwyżka oznaczałaby bezpodstawne wzbogacenie, przekreślające istotę i cel gospodarczy ubezpieczenia majątkowego. W ocenie Sądu, uznać należy, że w niniejszej sprawie, wbrew również stanowisku pozwanego zakładu ubezpieczeń, należy dokonać likwidacji szkody na zasadach szkody całkowitej. Niewątpliwie, powszechnie obowiązujące prawo nie definiuje pojęcia szkody całkowitej. Termin ten wywodzi się z praktyki ubezpieczeniowej powstałej w toku likwidacji szkód zarówno z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych jak i ubezpieczenia autocasco. Podstawowy podział szkody na całkowitą i częściową trafnie zdefiniowano w wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 12 lutego 1992 r. w sprawie I ACr 30/92, w którym wskazano, iż szkoda częściowa ma miejsce wówczas, gdy uszkodzony pojazd nadaje się do naprawy, a koszt naprawy nie przekracza wartości w dniu ustalenia przez zakład ubezpieczeń tego odszkodowania. Natomiast szkoda całkowita występuje wówczas, gdy pojazd uległ zniszczeniu w takim stopniu, że nie nadaje się do naprawy, albo gdy koszty naprawy przekroczyłyby wartość pojazdu w dniu likwidacji szkody. W orzecznictwie Sądu Najwyższego dominujący jest pogląd, że jedynie w przypadku, gdy koszty naprawy pojazdu po wypadku przekraczają wartość samochodu sprzed tego zdarzenia, w stopniu, który uzasadnia uznanie naprawy za nieopłacalną, gdy remont pojazdu pociągałby nadmierne trudności, albo okazał się niemożliwy, to uzasadnione i celowe jest uznanie powstałej szkody za tzw. szkodę całkowitą i przyjęcie, iż stanowi ona różnicę między wartością pojazdu sprzed wypadku a wartością pozostałości. Sąd podziela pogląd, że świadczenie zobowiązanego, polegające na przywróceniu stanu poprzedniego lub zapłaceniu kwoty odpowiadającej wartości takiego przywrócenia ( kosztów naprawy samochodu ), nie powinno przekraczać kosztów celowych, ekonomicznie uzasadnionych ( wyrok Sądu najwyższego z dnia 20 lutego 2002 r. w sprawie V CKN 903/00, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 kwietnia 1971 r. w sprawie II CR 475/70 ). Mając powyższe na uwadze, znać zatem należy, szkoda całkowita powstaje wówczas, gdy pojazd uległ zniszczeniu w takim stopniu, że nie nadaje się do naprawy albo, gdy koszty naprawy przekroczyłyby wartość pojazdu w dniu likwidacji szkody. W sytuacji, gdy zaistniały przesłanki do orzeczenia w pojeździe szkody całkowitej wówczas odszkodowanie wypłacane w ramach ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych ustalane jest metodą dyferencyjną. Metoda ta polega na ustaleniu wysokości odszkodowania poprzez pomniejszenie wartości pojazdu w stanie przed uszkodzeniem - o wartość pozostałości ( wrak pojazdu ). Jednoznaczne stanowisko w przedmiocie interpretacji pojęcia szkody całkowitej zajął Sąd Najwyższy w uzasadnieniu postanowienia z dnia 12 stycznia 2006 r. w sprawie III CZP 76/05. Sąd Najwyższy wskazał, iż „W obowiązkowym ubezpieczeniu komunikacyjnym OC ma zastosowanie zasada pełnego odszkodowania wyrażona w art. 361 § 2 kc, a ubezpieczyciel z tytułu odpowiedzialności gwarancyjnej wypłaca poszkodowanemu świadczenie pieniężne w granicach odpowiedzialności sprawczej posiadacza lub kierowcy pojazdu mechanicznego ( art. 822 § 1 kc ). Suma pieniężna wypłacona przez zakład ubezpieczeń nie może być jednak wyższa od poniesionej szkody (art.
kc ) i przede wszystkim na tym tle zachodzi potrzeba oceny, czy koszt restytucji jest dla zobowiązanego nadmierny (art. 363 § 1 zdanie drugie kc ). Przyjmuje się, że nieopłacalność naprawy, będąca przesłanką wystąpienia tzw. szkody całkowitej, ma miejsce wówczas, gdy jej koszt przekracza wartość pojazdu sprzed wypadku. Stan majątku poszkodowanego, niezakłócony zdarzeniem ubezpieczeniowym, wyznacza bowiem rozmiar należnego odszkodowania”. Ponadto w dalszej części uzasadnienia Sąd Najwyższy jednoznacznie wskazał, iż w kwestii tzw. szkody całkowitej występuje jednolite stanowisko judykatury: „Za utrwalony należy zatem uznać pogląd, że koszt naprawy uszkodzonego w wypadku komunikacyjnym pojazdu, nieprzewyższający jego wartości sprzed wypadku, nie jest nadmierny w rozumieniu art. 363 § 1 kc”. W świetle powyższych rozważań uznać zatem należy, że w sprawie miała miejsce szkoda całkowita. Z treści obu opinii biegłych sądowych wynika w sposób niebudzący wątpliwości, że wysokość kosztów naprawy samochodu w związku ze zdarzeniem drogowym z dnia 20 grudnia 2015 r. przewyższa wartość pojazdu w dacie bezpośrednio poprzedzającej zdarzenie drogowe, co w sposób oczywisty prowadzi do konieczności likwidacji szkody według zasady szkody całkowitej. Jak wskazano powyżej, pomimo zbieżnych wniosków obu opinii, Sąd rozstrzygnięcie sprawy oparł na opinii biegłego sadowego mgr inż. L. K.. Sąd przyjął zatem, za opinią biegłego, że wartość pojazdu w stanie nieuszkodzonym wyniosła 10500,00 zł, zaś wartość tzw. pozostałości – 4200,00 zł. Uznać zatem należy, że powodowi T. S., jako następcy prawnemu właściciela pojazdu M. W., przysługuje odszkodowanie w wysokości stanowiącej różnicę pomiędzy wartością pojazdu w stanie nieuszkodzonym a wartością pozostałości tj. 6300,00 zł. Bezspornym jest w niniejszej sprawie, że M. W. otrzymał w dniu 18 stycznia 2016 r. odszkodowanie w kwocie 6017,11 zł. Należna więc dopłata do przysługującego - co do zasady – odszkodowania wynosi 282,89 zł, stanowiąca różnicę pomiędzy należnym a przyznanym i wypłaconym dotychczas odszkodowaniem. Powód T. S. domagał się zapłaty tytułem odszkodowania kwoty 5340,39 zł, a zatem Sąd oddalił powództwo ponad kwotę 282,89 zł, uznając je za niezasadne. Powód nie wykazał, do czego jest zobowiązany z mocy art. 6 kc, że wysokość odszkodowania ( koszty naprawy pojazdu ) są niższe niż wartość pojazdu w stanie nieuszkodzonym. Odsetki ustawowe za opóźnienie od wymienionej wyżej kwoty, Sąd zasądził od dnia 6 lutego 2019 r. tj. po upływie 14 dni od dnia wyrokowania w tej sprawie. Sąd miał na uwadze, że wprawdzie powód przed wytoczeniem powództwa wyzwał pozwany zakładu ubezpieczeń do zapłaty, jednakże okoliczności, na które się powoływał jedynie w nieznacznej części znalazły potwierdzenie w niniejszym procesie. Powód nie wykazał, że w chwili wypłaty odszkodowania było ono w oczywisty sposób zaniżone. Zgodnie z art. 14 ust. 1 cyt. ustawy zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie. Stosownie zaś do ust. 2 cyt. artykułu w przypadku gdyby wyjaśnienie w terminie, o którym mowa w ust. 1, okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania okazało się niemożliwe, odszkodowanie wypłaca się w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe, nie później jednak niż w terminie 90 dni od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie, chyba że ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania zależy od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego. W terminie, o którym mowa w ust. 1, zakład ubezpieczeń zawiadamia na piśmie uprawnionego o przyczynach niemożności zaspokojenia jego roszczeń w całości lub w części, jak również o przypuszczalnym terminie zajęcia ostatecznego stanowiska względem roszczeń uprawnionego, a także wypłaca bezsporną część odszkodowania. W związku z powyższym Sąd uznał, że zastosowanie ma w niniejszej sprawie termin 14 – dniowy, który należy liczyć od dnia wyrokowania w sprawie, a zatem od wyjaśnienia okoliczności dotyczących wysokości należnego powodowi odszkodowania. W pozostałym zakresie Sąd oddalił żądanie powoda w zakresie odsetek ustawowych za opóźnienie jako niezasadne. W pkt III wyroku, Sąd rozstrzygnął o kosztach procesu. Zgodnie z art. 100 kpc, w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań, koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Sąd może jednak włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu. Sąd miał na uwadze, że powód wygrał proces jedynie w nieznacznej części, co uzasadnia obciążenie go kosztami procesu w całości, w tym zwrotem kosztów zastępstwa procesowego na rzecz pozwanego zakładu ubezpieczeń. Sąd zasądził zatem od powoda T. S. rzecz pozwanego (...) S.A. w W. kwotę 2417,00 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, z uwzględnieniem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Wysokość kosztów zastępstwa procesowego Sąd ustalił stosownie do przepisów rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.