k.c., gdyż takie uznanie mogłoby spowodować zachwianie równości stron umowy ubezpieczenia - zakład ubezpieczeń byłby zobowiązany do zwrotu ubezpieczającemu całości wpłaconej składki, pomimo udzielania ochrony ubezpieczeniowej przez cały czas trwania umowy ubezpieczenia i poniesienia wysokich kosztów jej zawarcia. Pozwany podkreślił, iż wykazał się należytą starannością w poinformowaniu powódki o warunkach ubezpieczenia, w tym o opłacie likwidacyjnej. Pozwany Bank (...) z siedzibą w W. domagał się oddalenia powództwa skierowanego przeciwko niemu i zasądzenia od powódki na rzecz (...) Banku SA z siedzibą w W. kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Pozwany zaprzeczył jakoby powódka przy zawieraniu przedmiotowej umowy została wprowadzona w błąd przez pracownika banku. Wyrokiem z dnia 10 kwietnia 2018 r., sygn. akt I C 131/17, Sąd Rejonowy w Kielcach zasądził od pozwanego T. z siedzibą we W. na rzecz powódki J. D. kwotę 11940 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 9 lutego 2015 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. i z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty (punkt I); oddalił powództwo w pozostałym zakresie (punkt II); zasądził od pozwanego T. z siedzibą we W. na rzecz powódki J. D. kwotę 2400 zł tytułem zwrotu nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powódce z urzędu (punkt III). Sąd Rejonowy ustalił, że w dniu 4 stycznia 2010 r. J. D. zawarła z Towarzystwem (...) SA z siedzibą we W. umowę grupowego ubezpieczenia na życie i dożycie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym klientów Banku (...) Bank (...), z pierwszą składką w wysokości 4500 zł oraz dalszą comiesięczną składką w wysokości 124 zł, na okres 180 miesięcy (tj. 15 lat). Jednocześnie powódka własnoręcznym podpisem potwierdziła otrzymanie m. in. Warunków (...), Regulaminu Ubezpieczeniowego Funduszu Kapitałowego (...) oraz Tabeli Opłat i Limitów S.. J. D., zawierając umowę, korzystała z usług doradcy klienta M. R.. Stosownie do pkt 5 (rozdział 5) Warunków (...), składki bieżące były płatne miesięcznie, a termin ich płatności przypadał na pierwszy dzień każdego miesiąca odpowiedzialności, przy czym jeżeli dzień ten był ustawowo wolny od pracy, wówczas składka bieżąca powinna zostać zapłacona do pierwszego dnia roboczego następującego po tym dniu. Zgodnie z pkt 4 oświadczenia z dnia 4 stycznia 2010 r., niedotrzymanie obowiązku wpłaty składki bieżącej skutkowało przypomnieniem w formie listu poleconego, ze wskazaniem 7-dniowego nieprzekraczalnego terminu wpłaty zaległych składek. Niedotrzymanie tego terminu powodowało nieodwracalne pobranie opłat likwidacyjnych w wysokości określonej w Tabeli Opłat i Limitów Sładek, w szczególności w trzech pierwszych latach ich wysokość to 100 % wartości rachunku, a także zakończenie stosunku ubezpieczenia. Zgodnie z tabelą opłat i limitów składek, stanowiącą integralną część umowy ubezpieczenia na życie i dożycie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (...), opłata likwidacyjna w pierwszych trzech latach odpowiedzialności wynosiła: 80 %, w czwartym roku – 75 %, w piątym roku – 50 %, w szóstym roku – 30 %, w siódmym roku – 20 %, w ósmym roku – 15 %, w dziewiątym roku – 10 %, w dziesiątym roku – 5 %, w jedenastym roku – 4 %, w dwunastym roku – 3 %, w trzynastym roku – 4 %, w czternastym roku – 1 %, a także w piętnastym roku – 1 %. W dniu 4 stycznia 2010 r. powódka uiściła pierwszą składkę w wysokości 4500 zł oraz składkę bieżącą w wysokości 124 zł, złożyła też zlecenie stałe przekazywania ze swojego rachunku (...) kwoty 124 zł miesięcznie od dnia 8 lutego 2010 r. do dnia 8 grudnia 2014 r. Umowa łącząca J. D. z Towarzystwem (...) SA z siedzibą we W. została rozwiązana z dniem 9 stycznia 2015 r., na skutek nieopłacenia przez powódkę kolejnej składki bieżącej. Na dzień rozwiązania umowy wartość środków zgromadzonych na rachunku polisowym J. D. wynosiła 11940 zł. Całość tych środków została zatrzymana przez pozwanego. W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd pierwszej instancji przyjął, że powódka zawarła z Towarzystwem (...) SA z siedzibą we W. umowę ubezpieczenia jako konsument w rozumieniu przepisu art. 22
k.c. oraz art. 805 k.c. w związku z art. 829 § 1 k.c. i z art. 2 ust. 1 pkt 13 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej (tekst jednolity Dz. U. z 2015 r., poz. 1206, ze zmianami; dalej powoływanej jako u.d.u.) poprzez jego błędną interpretację i uznanie, iż: - postanowienia umowy podlegają kontroli, pomimo ustalenia (strona 5 uzasadnienia), że powód nie miał statusu konsumenta, - postanowienie W. (...) (...) stanowi postanowienie niedozwolone, w tym w szczególności poprzez fakt, iż pozwana pobiera opłatę przy rozwiązaniu umowy ubezpieczenia z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, - postanowienie umowne stoi w sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interes powoda; 6. naruszenie prawa materialnego, tj. art.
k.c., poprzez jego błędną interpretację i uznanie, iż postanowienia zawarte w W. (...) nie zostały uzgodnione indywidualnie, podczas gdy w niniejszej sprawie umowa ubezpieczenia zawarta została w drodze negocjacji pomiędzy pozwanym (...) a ubezpieczającym (...) SA;
k.c., art. 385 2 k.c. w zw. z art. 65 § 2 k.c., art. 18 ust. 2 i art. 153 u.d.u., art. 385 2 k.c. w zw. z art. 65 § 2 k.c. oraz § 2 ust. 1 pkt 19 - 21 i § 16 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 28 grudnia 2009 r. w sprawie szczególnych zasad rachunkowości zakładów ubezpieczeń i zakładów reasekuracji (Dz. U. nr 226, poz. 1825, ze zmianami), zmierzały przede wszystkim do wykazania wadliwego przyjęcia przez Sąd pierwszej instancji, że zapisy ogólnych warunków ubezpieczenia, regulujące opłatę likwidacyjną, nie dotyczą świadczeń głównych stron i stanowią niedozwolone postanowienia umowne. Zdaniem Sądu Okręgowego, zarzuty kwestionujące stanowisko Sądu Rejonowego w tym zakresie są niezasadne. Trzeba przy tym podkreślić, iż Sąd pierwszej instancji nie wypowiadał się co do wskazywanej w apelacji „kwoty całkowitego wykupu”, ani nie analizował W. (...) (...), gdyż powódka nie przystępowała do umowy z takim funduszem kapitałowym. Zgodnie z art.
k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§ 1). Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§ 2). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3). Celem wprowadzenia powyższych przepisów był zamiar zapewnienia konsumentom skuteczniejszej ochrony w stosunkach umownych z podmiotami profesjonalnymi. Za klauzulę niedozwoloną na ich podstawie zostało uznane postanowienie, które spełnia łącznie przesłanki dotyczące ukształtowania praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszający jego interesy, które nie było uzgodnione indywidualnie, a jednocześnie nie dotyczy bezpośrednio głównych świadczeń stron. Wbrew zarzutom skarżącego, Sąd Rejonowy wyraźnie zaznaczył, że J. D. posiadała status konsumenta (k. 162), a dokonana przez ten Sąd kontrola wzorca umownego miała charakter indywidualny, a nie abstrakcyjny (co zresztą strona pozwana przyznaje w zarzucie sformułowanym w punkcie 7 apelacji – k. 170v). Kontrola incydentalna polega na analizie treści postanowień konkretnej umowy i w sytuacji, gdy przy jej zawieraniu posłużono się wzorcem umowy, badanie to pośrednio obejmuje także postanowienia tego wzorca. Jest to kontrola dokonywana w każdym postępowaniu sądowym, w którym strona powołuje się na fakt inkorporowania do treści umowy niedozwolonych postanowień umownych w rozumieniu art.
- albo poprzez wytoczenie powództwa, bądź w formie zarzutu podniesionego w sprawie, w której jest pozwanym. Natomiast kontrola abstrakcyjna jest przeprowadzana poprzez rozważanie treści postanowień wzorca umowy w oderwaniu od konkretnego stosunku umownego i jest dokonywana niezależnie od tego, czy między stronami doszło do zawarcia umowy z wykorzystaniem tego wzorca. Kontrolę tę przeprowadza Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w postępowaniu odrębnym w sprawach o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone. W przeciwieństwie do kontroli incydentalnej, której następstwem jest wyłącznie stwierdzenie bezskuteczności konkretnego postanowienia umowy na podstawie art.
k.c., konsekwencją dokonania kontroli abstrakcyjnej jest wyeliminowanie z obrotu postanowień wzorca umowy, które z dużym prawdopodobieństwem w większości umów z konsumentami powinny być zakwalifikowane jako klauzule niedozwolone. Kontrola incydentalna jest zatem przeprowadzana przez sąd w celu udzielenia ochrony indywidualnemu interesowi konsumenta, a wyrok wydany przez sąd wiąże tylko strony danego postępowania. Z kolei, celem kontroli abstrakcyjnej jest ochrona interesu publicznego w postaci zbiorowego interesu konsumentów, przy czym pośrednio może dojść do realizacji indywidualnego interesu konsumenta, który wystąpił z powództwem (por. uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 31 stycznia 2013 r., VI ACa 830/12, LEX nr 1299025). Klasyfikacja świadczenia jako głównego lub ubocznego powinna być poprzedzona analizą stosunku prawnego powstałego na skutek zawarcia umowy oraz celu społeczno - gospodarczego umowy. Kwestia, czy opłata likwidacyjna ma charakter świadczenia głównego zależy od warunków konkretnej umowy (zob. uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 3 grudnia 2015 r., III CZP 87/15, LEX nr 1963644). Sąd Rejonowy trafnie uznał, iż w niniejszej sprawie do głównych świadczeń stron należało spełnienie przez ubezpieczyciela świadczenia w przypadku zajścia zdarzenia określonego w umowie, a także opłacenie składki ubezpieczeniowej przez powódkę, natomiast umieszczone w ogólnych warunkach ubezpieczenia zapisy dotyczące opłaty likwidacyjnej regulują świadczenia uboczne, które są pośrednio związane z przedmiotem umowy. Umowa zawarta między powódką a pozwaną spółką miała na celu ubezpieczenie życia J. D. i – przede wszystkim - inwestowanie środków pochodzących ze składek wpłacanych z tytułu umowy w ramach ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego w okresie, na jaki umowa została zawarta. W rozdziale 10 Warunków ubezpieczenia (...), zatytułowanym „świadczenia ubezpieczeniowe”, jest mowa jedynie o świadczeniu z tytułu dożycia przez ubezpieczonego do końca okresu odpowiedzialności i o świadczeniu z tytułu zgonu ubezpieczonego (k. 101). Stosownie natomiast do postanowień rozdziału 14 Warunków ubezpieczenia, gdy nie doszło do zdarzeń ubezpieczeniowych powodujących wypłatę przez pozwanego świadczeń z tytułu dożycia i świadczeń z tytułu zgonu, ani też ubezpieczający nie odstąpił od umowy, ubezpieczyciel zobowiązywał się wypłacić ubezpieczającemu świadczenie „całkowitego wykupu” (kwota równa wartości rachunku, pomniejszona o opłatę likwidacyjną oraz stosowny podatek dochodowy od osób fizycznych –pkt 6, k. 103). Tak sformułowany zapis wskazuje - zdaniem Sądu Okręgowego - na prawidłowość oceny Sądu pierwszej instancji, iż opłata likwidacyjna przewidziana w umowie łączącej strony nie jest świadczeniem głównym. Zasadniczym i głównym celem społeczno - gospodarczym umowy ubezpieczenia na życie jest uzyskanie ochrony na wypadek śmierci osoby ubezpieczonej lub też dożycia przez nią określonego wieku. W umowie ubezpieczenia połączonej z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym występuje ponadto opcja gromadzenia przez ubezpieczającego środków w ubezpieczeniowych funduszach kapitałowych, co nie przemawia automatycznie za uznaniem również świadczenia „całkowitego wykupu” (na którego wysokość wpływa wysokość opłaty likwidacyjnej) za świadczenie główne. Ubezpieczyciel zarządza środkami finansowymi zgromadzonymi w funduszu kapitałowym na zlecenie osoby ubezpieczonej, co jest ekwiwalentem świadczenia ubezpieczającego w postaci wnoszenia opłaty za zarządzanie. Podstawowym celem utworzenia konstrukcji umowy w powyższym kształcie była chęć ominięcia wymogów związanych z zarządzaniem cudzymi aktywami na zlecenie – głównym zadaniem stosunku prawnego wynikającego z zawartej umowy nie jest przy tym ubezpieczenie określonego rodzaju ryzyk osobowych lub majątkowych, ale lokowanie powierzonych środków i osiąganie zysku z takiego inwestowania. Co za tym idzie – umowa ubezpieczenia jako taka jest tylko środkiem technicznym i prawnym do osiągnięcia celów ekonomicznych odmiennych niż ubezpieczenie (zob. K. Michalak, P. Staszczyk: Konkretna kontrola abuzywności klauzuli wartości wykupu w umowach polisolokat, „Przegląd Sądowy” 2016 r., nr 10, s. 114 - 122). Nie ma zatem racji apelująca twierdząc, że uprawnienie do żądania świadczenia „całkowitego wykupu” było jednym z głównych uprawnień ubezpieczającego, a tym samym jednym z głównych świadczeń pozwanej. Także opłaty likwidacyjnej, którą pobiera pozwany ubezpieczyciel w razie rezygnacji przez ubezpieczonego z umowy (pkt 4 rozdziału 8 w zw. z pkt 4 i 6 rozdziału 14 warunków ubezpieczenia – k. 100 i k. 103) nie można traktować jako świadczenia głównego, do którego są zobowiązane strony w umowie ubezpieczenia na życie i dożycie z funduszem kapitałowym. Opłata likwidacyjna, choć jest potrącana z kwoty wypłacanej ubezpieczonemu z tytułu całkowitego wykupu (czyli ze świadczenia ubezpieczyciela), to nie jest tożsama z tym świadczeniem, nie jest też jego ekwiwalentem. Jest to dodatkowe świadczenie ubezpieczonego, pobierane tylko w razie wystąpienia pewnych warunków i uregulowane wraz z innymi świadczeniami ubocznymi – opłatami, w rozdziale 8 warunków ubezpieczenia. Nie sposób też nie dostrzec, że w podpisanej przez J. D. deklaracji przystąpienia (...) podano jedynie sposób wyliczenia sumy ubezpieczenia z tytułu zgonu i sumy ubezpieczenia z tytułu dożycia, brak jest natomiast w tym dokumencie jakichkolwiek informacji o świadczeniu „całkowitego wykupu” (k. 93 – 94). Odnosząc się do rozumienia pojęcia „świadczenie główne” w kontekście normy art.
należy odwołać się do postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 6 stycznia 2005 r. (III CZP 76/04, „Prokuratura i Prawo” (...)), gdzie stwierdzono, że cel przepisu art.
k.c. nie pozwala na ograniczanie ochrony partnera umowy w wyniku szerokiej interpretacji formuły „postanowień określających główne świadczenia stron”. Podobnie, w uchwale z dnia 29 czerwca 2007 r. (III CZP 62/07, OSNC 2008/7-8/87) Sąd Najwyższy wyraził zapatrywanie, iż pojęcie postanowień określających główne świadczenia stron należy rozumieć wąsko, w nawiązaniu do elementów przedmiotowo istotnych dla danej umowy - jako świadczenie, które charakteryzuje daną umowę, jest konstytutywne dla danego typu czynności i pozwala na jej identyfikację, stąd obejmuje ono jedynie klauzule wprost odnoszące się do obowiązku głównego realizowanego w ramach umowy, przez określenie jego zakresu, a wszelkie wątpliwości należy rozstrzygać na rzecz objęcia klauzuli kontrolą merytoryczną. W umowie zawartej pomiędzy stronami niniejszego procesu dominował aspekt kapitałowy, uzasadniający pogląd, że ubezpieczyciel był zainteresowany jak najdłuższym uiszczaniem przez ubezpieczającego składek w celu ich dalszego inwestowania i dokonywał zabiegów zmierzających do związania klienta umową na jak najdłuższy czas, co nie zmienia oceny charakteru poszczególnych świadczeń. Świadczenie wykupu nie może zostać uznane za świadczenie główne, gdyż stanowi ono w istocie jedynie rozliczenie wpłaconych przez ubezpieczonego środków finansowych z uwagi na wolę rozwiązania umowy przed określonym w niej terminem. Przyjęcie, że świadczenie wykupu jest głównym świadczeniem umowy łączącej strony procesu skutkowałoby nieracjonalnym wnioskiem, iż celem umowy było jej przedterminowe rozwiązanie przez powódkę i skorzystanie z wykupu, czyli wypłaty zgromadzonych na rachunku środków, po ich pomniejszeniu w znaczącym stopniu. Tymczasem ubezpieczony w chwili zawierania umowy na dłuższy okres nie zakłada jej wcześniejszego zakończenia. Taki zamiar może się oczywiście pojawić później, w wyjątkowych sytuacjach - na przykład gdy inwestycja nie przynosi spodziewanego zysku. Zobowiązanie ubezpieczyciela do spełnienia świadczenia wykupu nie musi się więc skonkretyzować, aby zrealizował się cel społeczno – gospodarczy umowy, przeciwnie – wypłata tego świadczenia w pierwszych latach obowiązywania umowy nawet ten cel niweczy. Do wykupu polisy dochodzi wówczas poza zakresem głównych świadczeń stron. Skoro określone w umowie opłaty likwidacyjne związane ze świadczeniem „całkowitego wykupu” nie są świadczeniami głównymi w rozumieniu art.
k.c., możliwa jest analiza postanowień ogólnych warunków ubezpieczenia dotyczących tych świadczeń pod kątem ich niedozwolonego charakteru. Poza sporem pozostaje, iż kwestionowane przez powódkę opłaty likwidacyjne nie były z nią indywidualnie uzgodnione – zostały bowiem uregulowane w ogólnych warunkach umowy, stanowiących wzorzec umowny opracowany przez stronę pozwaną. „Rażące naruszenie interesów konsumenta” określone w art.
oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast „działanie wbrew dobrym obyczajom” w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stosunku prawnego. Wymienione kryteria służą do oceny, czy standardowe klauzule zawarte we wzorcu umowy przekraczają zakreślone przez ustawodawcę granice rzetelności kontraktowej twórcy wzorca w zakresie kształtowania praw i obowiązków konsumenta (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 r., I CK 832/04, „Prawo Bankowe” 2006/3/8). Pojęcia te posiadają niedookreślony charakter i wymagają dokonania ich indywidualnej wykładni w każdej sprawie, z uwzględnieniem celu umowy, rodzaju stosunku zobowiązaniowego oraz zwyczajów i norm przyjętych w konkretnej dziedzinie aktywności gospodarczej. Ma to niebagatelne znaczenie szczególnie w takich dziedzinach, które wytworzyły własne wzorce etyczne postępowania wobec konsumentów (np. bankowość, działalność ubezpieczeniowa). Nie ulega wątpliwości, że podstawowym elementem przyjętych w obrocie gospodarczym dobrych obyczajów jest zasada lojalności, uczciwości i szacunku wobec kontrahenta – sprzeczne z dobrymi obyczajami będą więc takie działania, które zmierzają do dezinformacji, wykorzystania naiwności lub niewiedzy klienta, wprowadzenia go w błąd co do realnych obciążeń i ryzyk związanych z umową oraz świadczeń zastrzeżonych na rzecz przedsiębiorcy. Pojęcie „interesu konsumenta” obejmuje elementy ekonomiczne (przede wszystkim związane z zachowaniem ekwiwalentności świadczeń oraz proporcjonalności ciężarów nałożonych na konsumenta w stosunku do rzeczywistych kosztów łączących się z umową i wartości świadczeń uzyskanych przez konsumenta), ale również pozaekonomiczne, takie jak pewność obrotu, zaufanie, czas poświęcony na realizację swoich uprawnień, przekonanie o rzetelnym potraktowaniu przez drugą stronę umowy. Ustawodawca w art.
wymaga przy uznaniu danej klauzuli za abuzywną, by naruszenie interesów konsumenta nastąpiło w stopniu „rażącym”, polegającym na drastycznym odejściu od zasad uczciwego obrotu, lojalności, szacunku dla drugiej strony umowy. Ubezpieczyciel powinien określić warunki umowy w taki sposób, aby rozkład ryzyka związanego z jej wykonywaniem nie był istotnie zniekształcony na niekorzyść konsumenta. Konsument ma prawo oczekiwać, aby oferowany produkt był dopasowany do jego potrzeb i możliwości, a w przypadku, gdy tak nie jest – by mógł wypowiedzieć umowę w okresie referencyjnym, tj. w czasie, w którym ubezpieczyciel potrąca koszty wstępne, bez ponoszenia z tego tytułu niewspółmiernych sankcji finansowych. Uwzględniając powyższe, Sąd Okręgowy podzielił stanowisko Sądu Rejonowego, iż strona pozwana w postanowieniach zawartych w rozdziale 14 pkt 6 Warunków ubezpieczenia (...) i w załączniku nr 1 do aneksu nr (...) – tabela opłat i limitów składek do umowy ubezpieczenia na życie i dożycie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (...) (k. 104), dotyczących wysokości opłaty likwidacyjnej przy wypłacie świadczenia wykupu z umowy łączącej strony niniejszego procesu, kształtuje prawa i obowiązki powódki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interesy konsumenta. Wysokość tego rodzaju opłat powinna być uzależniona jedynie od kosztów, jakie ponosi ubezpieczyciel w związku z wygaśnięciem umowy ubezpieczenia i wykupem jednostek uczestnictwa, gdyż „przedsiębiorca może stosować postanowienia wzorca umownego określające zasady odpowiedzialności finansowej konsumenta w przypadku wcześniejszego wypowiedzenia umowy, ale zasady tej odpowiedzialności muszą pozostawać w związku z kosztami i ryzykiem przedsiębiorcy” (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2007 r., III SK 21/06, OSNP 2008/11-12/181). Jakiekolwiek dalsze potrącanie wartości środków z konta składek regularnych (stanowiących środki finansowe ubezpieczonego) jest niedozwolone. Powołany w apelacji przepis art. 18 ust. 2 u.d.u. nie zawiera reguł rozliczania wpłaconych kwot w przypadku rozwiązania umowy, lecz określa zasady ustalania wysokości samej składki ubezpieczeniowej. Bez znaczenia pozostaje też brzmienie art. 153 u.d.u. i § 2 ust. 1 pkt 19 - 21 i § 16 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 28 grudnia 2009 r. w sprawie szczególnych zasad rachunkowości zakładów ubezpieczeń i zakładów reasekuracji (Dz. U. nr 226, poz. 1825, ze zmianami), które to przepisy nie mogą być wykorzystane jako samodzielne uzasadnienie dokonania przez stronę pozwaną potrąceń z sumy wpłaconych składek. Zdaniem Sądu Okręgowego, nie znajduje usprawiedliwienia postanowienie umowne, pozwalające na obciążanie powódki kolejnymi, dodatkowymi opłatami likwidacyjnymi ze środków zgromadzonych przez nią w celu oszczędzania i inwestowania, bez dokładnego wyjaśnienia rzeczywistej przyczyny ich uiszczania w konkretnej wysokości. Z przeprowadzonych dowodów nie wynika, aby J. D. była informowana w chwili zawierania umowy o składnikach tych kosztów. Tym samym strona pozwana z góry założyła pomniejszenie kwoty wypłacanej tytułem wykupu w stosunku do wartości inwestycji, przy jednoczesnym braku możliwości weryfikacji przez konsumenta, czy istotnie – i w jakim stopniu – wartość środków zatrzymanych przez pozwanego, zrelatywizowana ułamkowo wyłącznie do wartości środków zgromadzonych przez konsumenta w czasie obowiązywania umowy, pozostaje w realnym związku z faktycznie poniesionymi przez ubezpieczyciela kosztami danej umowy. Wbrew stanowisku skarżącego, funkcja i mechanizm ustalania opłat likwidacyjnych stanowi okoliczność o dużym znaczeniu dla oceny niedozwolonego charakteru postanowień umownych w świetle art.
k.c., bowiem aspekt informacyjny odgrywa doniosłą rolę z uwagi na nadal niezadowalający poziom wiedzy i świadomości prawnej konsumentów, jako słabszej w stosunku do profesjonalnego kontrahenta strony stosunku zobowiązaniowego. Wyjaśnienie konsumentowi w postanowieniach ogólnych warunków umów sposobu wyliczania opłaty likwidacyjnej pozwoliłoby ubezpieczającemu realnie poznać wszystkie aspekty proponowanej przez pośrednika umowy ubezpieczenia i ocenić, czy zawarcie umowy jest dla konsumenta rzeczywiście korzystne, z uwzględnieniem całokształtu okoliczności, które mogą nastąpić w przyszłości bądź skłonić go do ewentualnego wcześniejszego rozwiązania tej umowy (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 18 grudnia 2013 r., I CSK 149/13, OSNC 2014/10/103). Z ogólnych warunków umowy ani innych dokumentów nie wynika, aby pomniejszenie świadczenia wykupu miało na celu skompensowanie stronie pozwanej kosztów przygotowania umowy czy innych wydatków związanych z umową. Dążenie strony pozwanej do zapewnienia sobie zysków i zredukowania możliwości negatywnej oceny oferty ubezpieczyciela przez jego klientów nie może prowadzić do obciążania tymi czynnikami wyłącznie drugiej strony umowy. Sąd Okręgowy nie podziela przy tym stanowiska, aby w obrocie z konsumentami nie było wymagane określanie, na co są przeznaczane kwoty płacone przedsiębiorcom: mogłoby to skutkować sytuacją, w której wszelkie koszty działalności ubezpieczyciela ponosi jego klient, niemający wpływu na tę działalność ani na strukturę organizacyjną przedsiębiorstwa, które winno być rentowne nie kosztem konsumenta, ale poprzez własne racjonalne postępowanie. Według Sądu drugiej instancji, wprowadzenie do wzorca umowy opisanych wcześniej postanowień skutkowało pokrzywdzeniem powódki jako konsumenta. Umowa przewidująca „pobieranie” 50 % środków ze składek płaconych w piątym roku inwestowania i 30 % środków ze składek płaconych w szóstym roku inwestowania (k. 104), rażąco narusza zasadę równości obu stron stosunku prawnego. Tak skonstruowana opłata likwidacyjna jest w jaskrawym stopniu wygórowana i obciąża wyłącznie jedną ze stron umowy, przez co prowadzi do nieuzasadnionego uprzywilejowania ubezpieczyciela i nieuprawnionej utraty przez konsumenta znacznej części środków wpłaconych uprzednio tytułem składek. Przedsiębiorca może wprowadzać do umów zawieranych z konsumentami różnego rodzaju opłaty, jednak powinien je jasno zdefiniować i określić sposób ich wyliczenia. W niniejszej sprawie ubezpieczyciel nie wykazał przy zawieraniu umowy, że stawki potrącane ze świadczenia wykupu jako „opłaty likwidacyjne” pozostają w związku z jego realnie ponoszonymi kosztami czy ryzykiem finansowym. Powyższego zapatrywania nie może podważyć argumentacja apelującej w przedmiocie zastosowania odpowiedniego wzorca konsumenta. Zarówno Sąd Rejonowy, jak i Sąd Okręgowy rozpoznający sprawę miał na względzie, iż przeciętny konsument winien być dostatecznie poinformowany, uważny i ostrożny. J. D., zawierając umowę ubezpieczenia z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, wykazała się roztropnością wymaganą w okolicznościach sprawy. Powódka nie należy do szczególnej grupy konsumentów, podatnej na oddziaływanie praktyki rynkowej lub na produkt, którego praktyka rynkowa dotyczy, jeśli rozpatrywać cechy takie jak wiek bądź niepełnosprawność fizyczna lub umysłowa. Poza tym, wzorzec przeciętnego konsumenta nie jest stały, ale zmienia się w zależności od konkretnego przypadku. Stopniowy rozwój orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej doprowadził do utrwalenia modelu konsumenta rozważnego, przeciętnie zorientowanego, ale mającego prawo do rzetelnej informacji niewprowadzającej w błąd, zawierającej wszelkie niezbędne dane wynikające z funkcji i przeznaczenia danego towaru. Nie sposób uznać, iż w niniejszej sprawie prawo konsumenta do rzetelnej informacji zostało zachowane, gdy wartości świadczenia wykupu zostały określone poprzez wielokrotne odesłania do postanowień w innych częściach ogólnych warunków umowy i załączników, w tym do regulacji dotyczącej opłaty likwidacyjnej, ostatecznie bez transparentnego wskazania na koszty prowizji, akwizycji, administracyjne, techniczne, o których powódka dowiaduje się dopiero w toku procesu. Taka praktyka budzi wątpliwości, również w świetle wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 23 kwietnia 2015 r. w sprawie C-96/14 J.-C. H. v (...) SA ( (...): (...)), w którym stwierdzono, że łączona umowa ubezpieczenia (na przykład z umową kredytu czy umową inwestycyjną) nie przyciąga uwagi konsumenta w takim stopniu, jak umowa zawierana oddzielnie, zatem nie można domagać się od konsumenta takiej samej ostrożności, jak w sytuacji, gdyby były one zawierane osobno. Z okoliczności sprawy wynika, że powódce przedstawiono produkt jako ubezpieczenie z pewną lokatą kapitału (świadek M. R. zeznała, iż podczas prezentacji polisolokaty posługiwała się wykresami obrazującymi „jak dany produkt pracuje w danym okresie” - k. 146; z kolei powódka zeznała: „zapewniano mnie, że to jest okres 5 lat i że otrzymam 22000 zł po tym okresie” – k. 147), choć ma on charakter typowo inwestycyjny i spekulacyjny. Mimo zachowania staranności, J. D. zawierając umowę ze stroną pozwaną nie mogła być świadoma rzeczywistych konsekwencji podejmowanych przez nią decyzji w przedmiocie kontynuowania umowy bądź skrócenia czasu jej trwania, zatem wbrew stanowisku skarżącego, nie sposób czynić powódce zarzutu braku rozeznania w tym zakresie. Konsument nie miał możliwości stwierdzenia, czy jego świadczenie jest ekwiwalentne i uzasadnione. Tego rodzaju dysproporcja praw przekraczała zakreślone przez ustawodawcę granice rzetelności kontraktowej twórcy wzorca w zakresie kształtowania praw i obowiązków konsumenta. Przepis art. 385 3 k.c. za niedozwolone postanowienia umowne uważa w razie wątpliwości m. in. takie, które: wyłączają obowiązek zwrotu konsumentowi uiszczonej zapłaty za świadczenie niespełnione w całości lub części, jeżeli konsument zrezygnuje z zawarcia umowy lub jej wykonania (pkt 12), przewidują utratę prawa żądania zwrotu świadczenia konsumenta spełnionego wcześniej niż świadczenie kontrahenta, gdy strony wypowiadają, rozwiązują lub odstępują od umowy (pkt 13), nakładają na konsumenta, który nie wykonał zobowiązania lub odstąpił od umowy, obowiązek zapłaty rażąco wygórowanej kary umownej lub odstępnego (pkt 17). Zakwestionowane postanowienia umowy, zgodnie z którymi ubezpieczający w wypadku wcześniejszego rozwiązania umowy otrzymuje tylko 50 % bądź 70 % wpłaconych środków, a ich znaczną część przejmuje ubezpieczyciel, rażąco naruszają interes konsumenta i kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, a więc są klauzulami niedozwolonymi w rozumieniu art.
Modyfikacja stosunku umownego poprzez eliminację niedozwolonych postanowień stanowi swoistą sankcję dla przedsiębiorcy za ukształtowanie praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i w sposób rażąco naruszający jego interesy. Niewłaściwe sformułowanie przez profesjonalistę ogólnych warunków ubezpieczenia może wiązać się dla niego z niekorzystnymi konsekwencjami, a nawet poniesieniem strat; takie ryzyko jest jednak wpisane w działalność strony pozwanej. To, że celem pozwanego jako przedsiębiorcy jest osiągnięcie zysku nie oznacza, iż wszystkie jego działania muszą przynieść taki rezultat. Prawidłowe określenie sposobu ustalania wysokości opłaty likwidacyjnej i jej korelacja z rzeczywistymi kosztami strony pozwanej dawałaby szansę na jej zatrzymanie. Powiązanie to winno przy tym nastąpić w umowie, a nie następczo w toku procesu z powódką. Wskaźnik, na podstawie którego miała być obliczona opłata likwidacyjna, był odnoszony w treści umowy wyłącznie do wartości zgromadzonych środków, nie nawiązywał do wysokości faktycznych kosztów poniesionych przez stronę pozwaną, zatem bezprzedmiotowe było następcze określanie ich wysokości. Wynikiem uznania postanowienia umownego za klauzulę niedozwoloną jest brak mocy wiążącej tego postanowienia, przy zachowaniu skuteczności innych części umowy lub wzorca. Ustawodawca wprowadził w tej sytuacji sankcję w postaci częściowej bezskuteczności czynności prawnej (art.
Niedozwolone postanowienia umowne są nieskuteczne, przy czym ich brak mocy wiążącej nie ma wpływu na skuteczność całej umowy, gdyż szczególna regulacja dotycząca umów konsumenckich nie przewiduje możliwości oceny, czy bez takiego postanowienia strony zawarłyby umowę. Klauzule niedozwolone cechuje brak ich skuteczności od chwili zawarcia umowy. Orzeczenie sądu, który stwierdza niedozwolony charakter postanowienia umownego jest deklaratoryjne, także wtedy gdy sąd dokonuje kontroli incydentalnej. Wyrok ma charakter orzeczenia zasądzającego. Zasądzeniu podlega świadczenie, które ulega zwrotowi w wypadku rozwiązania umowy. Ponieważ za niedozwolone zostały uznane postanowienia umowy dotyczące opłaty likwidacyjnej, to Sąd Rejonowy prawidłowo zasądził na rzecz J. D. ustaloną w toku postępowania kwotę równą wartości rachunku w chwili rozwiązania umowy, bez pomniejszania tej sumy o kwotę pobraną przez stronę pozwaną na podstawie zakwestionowanej regulacji umownej. Z powyższych przyczyn Sąd Okręgowy oddalił apelację jako bezzasadną na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Na koszty te złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika powódki w kwocie 1800 zł (wartość przedmiotu zaskarżenia wynosiła 11940 zł – k. 169), wynikające z § 10 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. poz. 1800, ze zmianami). SSO Barbara Dziewięcka SSO Rafał Adamczyk SSO Małgorzata Klesyk
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.