← Polska

II K 93/16

II K 93/16 UZASADNIENIE D. W.

(1)urodził się (...) w I.. Po ukończeniu gimnazjum wyjechał z matką i siostrą do A., gdzie związał się z dziewczyną. Z tego związku urodziła się córka, po czym rozstał się z jej matką. Następnie poznał tam kolejną dziewczynę z którą miał dwie córki. D. W.
(1)po rozstaniu z drugą partnerką wrócił do Polski. Zamieszkał w I., pracował w firmie spedycyjnej jego matki oraz od 19 stycznia 2015 do 21 października 2015 roku jako ochroniarz w firmie (...) Sp. z o.o. w T., między innymi w hotelu (...). Nie było w tym czasie skarg na jego zachowanie ani na realizację powierzonych mu w pracy obowiązków. W T. jego matka kupiła mieszkanie na ul. (...) z którego korzystał. Mieszkanie było wynajmowane studentkom – dwa pokoje, w pozostałej części mieszkał D. W.
(1)wraz z poznaną dziewczyną A. Ł.
(1), zatrudnioną w Starostwie Powiatowym w I.. D. W.
(1)ma wykształcenie gimnazjalne, nie ma zawodu ani majątku. W październiku 2015 roku D. W.
(1)wyjechał do W. B. w celach zarobkowych, planował wrócić na święta w grudniu, miał zaplanowany przyjazd w tym czasie w celu odwiedzin. D. W.
(1)był dotychczas dwukrotnie karany, w tym dwukrotnie na terenie (...). Był karany za posiadanie niedozwolonych substancji, marihuany, za prowadzenie pojazdu bez prawa jazdy lub w okresie pozbawienia uprawnień do kierowania pojazdem. Sąd odnotował też fakt, że oskarżony był również karany przez Sąd Rejonowy w (...) wyrokiem z 21 03 2014r. za czyn z art. 278 § 1 kk, na karę z warunkowym zawieszeniem jej wykonania lecz to skazanie uległo zatarciu do dnia wyrokowania a okres próby przebiegł co prawda pozytywnie lecz w znacznym zakresie w czasie aresztowania do niniejszej sprawy. W I., w miejscu zamieszkania rodziny D. W. nie był on widywany, nie było prowadzone przeciwko niemu nowe dochodzenie. Trenował boks, karate i inne sztuki walki – dla samoobrony i dlatego, że lubił pomagać słabszym. W trakcie tymczasowego aresztowania wymierzono D. W. karę osadzenia w celi izolacyjnej na 7 dni za nieregulaminowe zachowania na tle podkultury więziennej to jest kierowane przez niego wulgaryzmy i grożenie innemu osadzonemu. Dowody ; wyjaśnienia D. W.
(1)k.489,489v,1218-1220,2385, wywiad środowiskowy k. 702-704,2383, karty karne k.631-633,1693-1695,2376-2377,2382v,2386,2386v, pismo z firmy (...), zaświadczenie o zatrudnieniu k.2029-2031,2386, pismo z Aresztu Śledczego w T., wnioski o wymierzenie kary k.2391,2396-2398,2410v, informacje ze Straży Granicznej dotyczące D. W. k.1096-1097,2384v. D. W.
(1)w dniu 24 grudnia 2015 r. przyjechał do Polski zA., gdzie był w celach zarobkowych. Przyjechał na święta do rodziny oraz do dziewczyny, po odwiedzinach miał wrócić do W. B.. W dniu 26 grudnia 2015 r. udał się do swojego mieszkania do T., z dziewczyną A. Ł.
(1), następnie udali się do klubu (...), gdzie czekali na niego jego koledzy D. D.
(1)i K. B.
(1). W mieszkaniu pozostał ich kolega K. S.
(1). Dowody; wyjaśnienia D. W.
(1)k.1938, zeznania A. Ł.
(1)k.514-518,620-621,2068-2071v, zeznania D. D.
(1)k.861-862,2082v-2085,2369v-2371, zeznania K. B.
(1)k. 858-859,2175-2177, zeznania K. S.
(1)k.524-525,2372-v. W klubie (...) i pozostałe osoby będące w jego towarzystwie poza D. D.
(1), który był kierowcą spożywali alkohol. Bawili się na parkiecie, gdzie udali się aby potańczyć. D. W.
(1)był widoczny na nagraniach monitoringu z lokalu i poza lokalem także z powodu charakterystycznej torby, którą nosił tego wieczoru przewieszoną przez ramię i ukośnie przez tułów. Dowody; wyjaśnienia D. W.
(1)k.1938, zeznania A. Ł.
(1)k.514-518,620-621,2068-2071v, zeznania D. D.
(1)k.861-862,2082v-2085,2369v-2371, zeznania K. B.
(1)k. 858-859,2175-2177, zapis monitoringu z lokalu C., płyty 1-2, opinia z badań zapisów audiowizualnych k.1275-1323,1325,1328,2197-v, (...)- (...),2369v- (...). W tym samym czasie w klubie (...) urodziny obchodził K. R.
(1)mieszkaniec pobliskiego osiedla w T., miał tam zarezerwowany stolik tak zwaną loże na kilka osób. Przebywał w tym klubie w towarzystwie swoich dwóch braci R. i P. oraz wielu kolegów i koleżanek w tym między innymi J. Ł.
(1), K. G.
(1), P. G., D. G.
(1), B. M.
(1), S. K.
(1), A. S., M. M.
(1), D. D.
(2), M. S.
(1). Dowody; zeznania K. R.
(1)k. 38-41,197-199,326-327,1139-1140,1141,1963v-1971, szkic wnętrza lokalu sporządzony przez K. R.
(1)k.43,2380, zeznania D. D.
(2)k.30-31,1413-1415,1951v-1953v, zeznania M. M.
(1)k.33-34,1190-1192,1555,1953v-1957, zeznania M. S.
(1)k.114-116,1254-1255,1971-1972v, zeznania P. G. k.117-120,1256,1972v-1973v, zeznania B. M.
(1)k.128-131,1372-1374,1978v-1980v, zeznania D. G.
(1)k.155-157,182-185,1135-1136,1193-1195,2008-2010, zeznania J. Ł.
(1)k.176-180,328-329,1199-1200,1201-1204,2016-2020, zeznania P. R.
(1)k. 193-194,298,1259-1260,2020-2012, zeznania K. G.
(1)k.229-230,1338-1340,2046-2047, zeznania S. K.
(1)k.233-235,1235-1237,2044-2046, zeznania A. S. k.171-173,1257-1258,2014v-2016. Jednocześnie w klubie (...) przebywało wiele osób, które bawiły się, spożywały alkohol w tym też między innymi K. J.
(1), która była w towarzystwie (...) będącej z chłopakiem S. D.
(1). S. D.
(1)nie spożywał alkoholu. W klubie był też ojczym M. D. M.. Żadna z tych wymienionych w niniejszym akapicie osób nie znała osobiście ani D. W.
(1)ani R. R.
(1). Dowody; zeznania K. J.
(1)k.1417-1420,2167-2169v,2171v-2172, zeznania M. M.
(3)k.237-238,2169v-2172,2253v-2255v, zeznania D. M.
(1)k. 952-953,2086v-2087, 2253v-2255v, zeznania J. O.
(1)k.313-315,2059-2061, zeznania S. D.
(1)k.2155-2156, W klubie (...) była w tym czasie ochrona w osobach A. O.
(1)i W. O.
(1). Obsługę klubu stanowili tego wieczoru także kelnerka A. C.
(1)i barman M. P.. Właścicielem klubu był w tym czasie K. R.
(2), w lokalu i na zewnątrz zamontowano monitoring. W tym lokalu było również wiele osób nie związanych z żadną z wcześniej wymienionych grup towarzyskich bądź tylko ich znajomych. Były to osoby, które chciały się pobawić. Byli tam między innymi A. K., P. S.
(1), P. O., Ł. R., K. S.
(2), T. G.
(1), P. K.
(1), D. K.
(1), D. W.
(3). Dowody zeznania A. O.
(1)k.159-160,2148v-2150, zeznania W. O.
(1)k.163-164,2150v-2151v, zeznania M. P. k.2147v-2148v, zeznania A. C.
(1)k.23-25,1190-1192,1555,1953v-1957, zeznania K. R.
(2)k.126-127,865-866,1479-1481,1976v-1978v, ksero szkicu miejsca zdarzenia okazanego K. R. k.1481,2385v, zeznania A. K. k.142-146,1238-1240,2121-2125, zeznania P. S.
(1)k.200-203,1263-1265,2034-2037, zeznania P. O. k.205-206,2037-2038v,2244v-2245, zeznania Ł. R. k.211,2188v, zeznania K. S.
(2)k.215-216,2185v-2187v, zeznania T. G.
(1)k.221-223,2144-2147,2188v, zeznania P. K.
(1)k.218-219,1205-1208,2040v-2043, zeznania D. K.
(1)k.1409-1411,1500,2153-2155, ksero szkicu miejsca zdarzenia okazanego D. K. k.1411,2385v, zeznania D. W.
(4)k. 1405-1406,1408,2125-2127. W trakcie imprezy w klubie (...), D. M.
(1)został uderzony w głowę, gdy był przy barze, uderzył go R. R.
(1). W wyniku uderzenia D. M.
(1)spadły okulary, zdarzenie to widziała obsługująca w lokalu A. C.
(1)i widziała to K. J.
(1), przy czym ona zapamiętała uderzenie ręką. D. M.
(1)miał w wyniku tego uderzenia obrażenia nosa. Widzieli to również D. D.
(1)i K. B.
(1). Dowody ; zeznania A. C.
(1)k.23-25,1132-1134,1563v,1946-1951. zdjęcie okazane A.C. k.1134,11950, zeznania K. J.
(1)k.1417-1420, 2167-2169v,2171v-2172, wydruk z systemu PESEL dotyczący K. J. k.1395-1402,2385v, zeznania D. D.
(1)k.861-862,2082v-2085,2369v-2371, zeznania K. B.
(1)k.858v,2175v. K. J.
(1)i M. M.
(3)miały pretensje do R. R.
(1)o uderzenie D. M.
(1). Atakowały one wspólnie R. R.
(1). Była między nimi słowna awantura i ochrona wyprosiła ich wszystkich z lokalu C.. Miało to miejsce o godz. 00:59: 02, o godz. 1.00 .19 opuścili oni lokal. Z lokalu nie wychodzili sami, wraz z nimi wyszła z lokalu większość uczestników imprezy. Na zewnątrz lokalu M. M.
(3)i K. J.
(1)dalej atakowały R. R.
(1), w obronie którego stanęli jego brat K. R.
(1)z kolegą J. Ł.
(1). Wszyscy oni przemieszczali się w trakcie tej słownej awantury w stronę przystanku (...) i w jego okolicach. K. R.
(1)i J. Ł.
(2)próbowali uspokoić M. M.
(3)i K. J.
(1). Udało się to znajdującemu się w pobliżu tej awantury P. K.
(1), odciągnął on i uspokoił K. J.
(1), którą znał z czasów szkolnych, natomiast J. Ł.
(1)odciągnął i uspokoił M. M.
(3). W tym czasie, gdy trwała ta awantura R. R.
(1)odłączył się od nich. Dowody; zeznania K. R.
(1)k. 38-41,197-199,326-327,1139-1140,1141,1963v-1971, ksero szkicu miejsca zdarzenia okazanego K. R. k.1974,2386, rysunek noża , szkic lokalu wykonane przez K. R., tablica poglądowa i protokół okazania wizerunku oskarżonego k.41,42,326,1022-1023,326-327,2380,2381, zeznania J. Ł.
(1)k.176-180,328-329,1199-1200,1201-1204,2016-2020, protokół okazania wizerunku oskarżonego J. Ł. k.328-329,2381, zeznania K. G.
(1)k.229-230,1338-1340,2046-2047, zeznania P. K.
(1)k.218-219,1205-1208,2040v-2043, opinia LK KWP w B. z badań zapisów wizualnych H/E/IV (...), płyty 1-2 z zapisem monitoringu z lokalu C. k.1272-1323,1325,1328,2196v-2197v,2253-2255v,2369v-2371. W lokalu C. i na zewnątrz lokalu dochodziło do wielu aktów agresji. Między innymi poza opisanym uderzeniem D. M.
(1)w lokalu miało miejsce uderzenie przy barze (...). Na zewnątrz miało miejsce pobicie T. G.
(1)przez K. G.
(1), natomiast w wyjściu z lokalu miało miejsce uderzenie P. S.
(1), przez jedną z osób będących w towarzystwie (...). Dowody; zeznania A. C.
(1)k. k.23-25,1190-1192,1555,1953v-1957, protokoły zatrzymania i oględzin rzeczy od A. C. k.27-29,57-62,2380-v, zdjęcie okazane świadkowi A. C. k.1134,2384v, zdjęcie okazane świadkowi D. G.
(1)k.1136,2384v, ksero szkicu miejsca zdarzenia okazanego D. G. k.1195,2385, zeznania K. J.
(1)k.1417-1420, 2167-2169v,2171v-2172, ksero szkicu miejsca zdarzenia okazanego K. J. k.1420,2385v, zeznania T. G.
(1)k.221-223,2144-2147,2188-v, protokół oględzin T. G. k.225-228,2381, ksero szkicu miejsca zdarzenia okazanego T. G. k.2143,2386v, akta PR 2 Ds. 492.2016 pobicia T. G. przez K. G.
(2)k.2188, zeznania P. S.
(1)k.200-203,11263-1265,2034v-2037, wydruki zdjęć twarzy P.S. k.203,2380v, wydruk zdjęcia okazanego P. S.
(1)k.1265,2385 zeznania P. O. k.2037-2038v,2244-2245, wydruki zdjęć dłoni J.Ł. k.180,2380v, ksero szkicu miejsca zdarzenia okazanego J. Ł. k.1204,2385, protokół zatrzymania rzeczy M. M. k.188-192,2380v, zeznania M. M.
(3)k.237-238,2169-2172,2253v-2255v, ksero szkicu miejsca zdarzenia okazanego M. M. k.2163,2386, wydruki zdjęć okazanych P. R.
(1)k.1261-1262,2385. Większość uczestników imprezy opuściła lokal, po wyproszeniu przez ochronę R. R.
(1)wraz z agresywnymi wobec niego dziewczynami M. M.
(3)i K. J.
(1). D. D.
(1)i K. B.
(1)również wyszli na zewnątrz klubu (...), D. chciał zapalić papierosa. W okolicach sklepu (...) i jednocześnie bankomatu, z prawej strony od wejścia do lokalu z nieustalonego powodu wywiązała się bójka, w trakcie której zaczęli bić się między sobą uczestnicy imprezy w C.. K. B.
(1)zauważył, że bez powodu w jego stronę biegnie grupka kilku osób, było to około 6-7 osób. D. D.
(1)widząc to odsunął się a K. B.
(1)zaczął uciekać. Biegnące osoby goniły go, biegli w stronę w której znajdowały się bankomat i słup ogłoszeniowy. W okolicach bankomatu K. B.
(1)został uderzony butelką w plecy po czym upadł i napastnicy zaczęli go bić oraz kopać. W tym czasie i miejscu trwała też opisana wcześniej bójka. Opisany przebieg zdarzeń przed klubem (...) obserwowali w tym czasie z okna bloku będącego w pobliżu klubu (...) z żoną G. W.
(1). Dowody; wyjaśnienia D. W.
(1)k.1938, zeznania A. Ł.
(1)k.514-518,620-621,2068-2071v, zeznania D. D.
(1)k.861-862,2082-2085, 2369v-2371, zeznania K. B.
(1)k. 858-859,2175-2177, ksero szkicu miejsca zdarzenia okazanego K. B. k.2164,2386v, zeznania M. M.
(1)k.33034,1190-1192,1555,1953v-1957, ksero szkicu miejsca zdarzenia okazanego M. M. k.1192,2384v, zeznania P. K.
(1)k.218-219,1205-1208,2040v-2043, ksero szkicu miejsca zdarzenia okazanego P. K. k.1208,2385, zeznania S. K.
(1)k. 2041-v,2042,2042v,2043,2043v, ksero szkicu miejsca zdarzenia okazanego S. K.
(1)k.1237,2385, zeznania J. O.
(1)k.2059,2160,2060v,2061, zeznania S. D.
(1)k.2155v, zeznania K. S.
(2)k.2185v,2187, zeznania A. O.
(1)k.2149,2149v,2150,, zeznania W. O.
(1)k.2150v-2151-v, zeznania D. W.
(4)k.2125v,2126,2126v,2127, ksero szkiców miejsca zdarzenia okazanych D. W. k.1408,2120,2385v, zeznania J. W. k.2092,2093v,2094,2094v-2095, ksero szkicu miejsca zdarzenia okazanego J. K. W. k.1389,2385v, zeznania G. W.
(1)k.2173v-2175, zdjęcie złożone przez G. W.
(1)(...),2386v, szkic miejsca zdarzenia sporządzony przez G. W.
(1)k.2162,2386v, pośrednio zeznania R. K.
(1)k.1565-1566,2138v-2139v. D. W.
(1), który podobnie jak większość uczestników imprezy opuścił lokal i stał przed C., widząc to zdarzenie pobiegł w stronę K. B.
(1), swojego kolegi. Włączył się w bójkę po stronie kolegi, w której to bójce uczestnikiem był też R. R.
(1). D. W.
(1)dobiegł do osób bijących się i bijących K. B.
(1), po czym sam uderzał rękoma i był również uderzany. D. W.
(1)w trakcie tego zdarzenia będąc uderzanym prawie upadł na ziemię, był pochylony. Zobaczył wtedy leżący nóż i podniósł go. Następnie znajdując się naprzeciwko R. R.
(1), zadał mu cios nożem z siłą co najmniej średnią. D. W.
(1)ugodził R. R.
(1)w klatkę piersiową. Jak się później okazało tym uderzeniem o wysokiej dynamice ruchu ostrza spowodował ranę kłuto ciętą okolicy mostka, której kanał o długości około 8 cm penetrował do prawej jamy opłucnowej, kończąc się w miąższu płata środkowego płuca prawego na głębokości do około 1,5 cm. Rana miała otwór wkłucia, który miał miejsce od dołu i boku prawego ku górze i bokowi lewemu, kanał rany przebiegał ku górze tyłowi i bokowi prawemu, biegun górny rany był biegunem ostrym. Został uszkodzony mostek, prawy łuk żebrowy, osierdzie oraz ściana boczna prawej komory mięśnia sercowego z otwarciem jej światła. Na skutek uszkodzenia mięśnia sercowego doszło do masywnego krwotoku do prawej jamy opłucnej z rozwinięciem się ostrych zaburzeń hemodynamicznych co doprowadziło do zgonu pokrzywdzonego. Rozcięte zostały rzeczy R. R.
(1)w tym między innymi jego koszula i podkoszulek, zabezpieczone później, opisane i oznaczone jako ślad nr 5 i 6. Dowody ; częściowo wyjaśnienia D. W.
(1)k.1958, częściowo zeznania A. Ł.
(1)k.514-518,620-621,2068-2071v, zeznania D. D.
(1)k.861-862,2082-2085, 2369v-2371, zeznania K. B.
(1)k. 858-859,2175-2177, protokół oględzin i otwarcia zwłok k.757-761,2383, pismo Instytutu (...) i opinia k.639,640-647,2382v. dokumentacja z oględzin zwłok pokrzywdzonego k.331,335,2381, protokół oględzin miejsca zdarzenia, okolic Rektoratu (...) odpis, notatka k.10,11-22,148-154,741-742,2380-v, protokół oględzin miejsca zdarzenia z dokumentacją fotograficzną 1160- (...),2384v, szkic miejsca zdarzenia k.1166,2384v, zdjęcia obszaru przylegającego do miejsca zdarzenia k.1168-1170,2384v, opinie biegłego medyka P. S.
(2)k.757-761,1629-1633,2223-2234, 2305v-2307v,2410v-2413, protokół zatrzymania rzeczy od personelu medycznego k.66-69,2380v, protokół oględzin rzeczy pokrzywdzonego k.787-788,795-799,2383, opinia mechanoskopijna W. G. k.1624,2273-2283,2311-2314v. D. W.
(1)od razu po ugodzeniu R. R.
(1)zaczął uciekać w stronę rektoratu (...). Goniło go kilka osób w tym K. R.
(1)i J. Ł.
(1), osoby te biegły jeden za drugim. W trakcie pogoni J. Ł.
(1)uderzył uciekającego, który zgubił but lewy but jednak dalej uciekał. Podczas pościgu K. R.
(1)gdy ścigał uciekającego zbliżył się do niego. Wtedy uciekający odwrócił się i zrobił zamach w kierunku osoby, która go dogoniła, kierując w jego stronę ostrze noża trzymanego w prawym ręku. K. R.
(1)obawiając się o swoje życie i zdrowie odstąpił od dalszej pogoni, nie udało się mu ostatecznie dogonić uciekającego D. W.
(1). Następnie będąc na wysokości schodów do rektoratu, D. W.
(1)zatrzymał się, bo chciał zobaczyć, co dzieje się z K. B.
(1). Ścigający poprzednio zauważyli go i zaczęli znowu go gonić. D. W.
(1)pobiegł za jeden z budynków (...) i tam się schował. Po czym od razu wyjął telefon i wykonał połączenie na numer alarmowy, gdyż czuł się zagrożony. Zadzwonił o godzinie 1:19:20 na numer alarmowy 997, ktoś odebrał połączenie, lecz on nic nie mówił a po chwili rozłączył się, bo nadbiegały osoby, które go ścigały. Nie chciał się zdemaskować, aby go nie znaleźli, bał się, połączenie trwało łącznie 32 sekundy. D. W.
(1)został zarejestrowany na kamerach monitoringu, zarówno w klubie (...), jak i monitoringu na obiektach (...) oraz na pozostałych kamerach w pobliżu klubu, był na nich widoczny również z powodu charakterystycznej torby przewieszonej przez ramię i ukośnie przez tułów. W ręku trzymał przedmiot wyglądem przypominający nóż i nie miał lewego buta z widoczną białą skarpetką na lewej stopie. Opisany przebieg zdarzeń przed klubem (...) obserwowali z okna sąsiadującego budynku J. W. z żoną G. W.
(1), A. G. a pogoń R. Ż. pracująca w nocy na terenie Rektoratu (...). Kamery monitoringu zarejestrowały też w częściach fakty pogoni. Dowody; wyjaśnienia D. W.
(1)k.1958, częściowo zeznania K. R.
(1)k. 38-41,197-199,326-327,1139-1140,1141,1963v-1971, częściowo zeznania J. Ł.
(1)k.176-180,328-329,1199-1200,1201-1204,2016-2020, częściowo zeznania B. M.
(1)k.128-131,1372-1374,1978v-1980v, ksero szkicu miejsca zdarzenia okazanego B. M. k.1374,2385v, opinia z badań zapisów wizualnych H/E/IV - (...) LK KWP w B. z 27 02 2016r. k.937-949,951,2384, zeznania R. Ż. k.166-169,2011v-2012v, zeznania A. G. k.1593-1594,2140-2141, zeznania J. W. k.2092,2093v,2094,2094v-2095, ksero szkicu miejsca zdarzenia okazanego J. K. W. k.1389,, (...), zeznania G. W.
(1)k.2173v-2175, ksero szkicu miejsca zdarzenia okazanego G. T. W. k.2162,2386v, protokoły zatrzymania rzeczy zapisy monitoringów, notatki, nośniki, zapisy monitoringu, lokal C., (...), miejski, wydruk z G. odnośnie położenia, protokoły odtworzenia monitoringu k.138-140,209,245-247,248,249-259,284,584,585-590,756, 810-811,812,813-819,821-825,827-837,838-839,840,845,851,841-845,846-848,849-850,853-856,1066-1089,1556-1562,2205-2206,2236v,2253-2255v,2369-2371,2380v-2383v, 2384v,2386. opinia z LK KWP audiowizualna dotycząca wnętrza lokalu C., płyty k.1275-1323,1325,1328,2385, analiza kryminalna połączeń k.1426-1451, str. 7, (...), (...). D. W.
(1)następnie gdy poczuł się bezpiecznie, wyszedł z ukrycia i poszedł do mieszkania przy ul. (...), po drodze wyrzucił trzymany nóż. W mieszkaniu byli już D. D.
(1)i K. B.
(1), którzy po tym jak ten ostatni przestał być uderzany przez napastników opuścili pośpiesznie okolice klubu (...) i pojechali do mieszkania D.. W mieszkaniu był też K. S.
(1), który nie był z nimi w klubie i była A. Ł.
(1). D. W.
(1)miał widoczne obrażenia twarzy to jest między innymi punktowe otarcie naskórka tuż koło kąta bocznego prawego ust w obrębie czerwieni wargi i obrzęk śluzówki wargi górnej po stronie prawej. Był poobijany więc A. Ł.
(1)robiła mu okłady, na usta, głowę kolano i żebra. Wszyscy poza kierowcą D. D.
(1)spożywali alkohol. Następnie D. W.
(1)udał się z D. D.
(1)z powrotem w okolice klubu po buta, którego zgubił w trakcie ucieczki. Dowody ; wyjaśnienia D. W.
(1)k.1958, protokół oględzin oskarżonego z dokumentacją fotograficzną k.433-440,2382, opinie biegłego medyka P. S.
(2)k.2412-v, częściowo zeznania A. Ł.
(1)k.514-518,620-621,2068-2071v, częściowo zeznania D. D.
(1)k.861-862,2082-2085, 2369v-2371, zeznania K. B.
(1)k. 858-859,2175-2177, zeznania K. S.
(1)k.524-525,2072-v, zeznania M. C. 458-461,747-748, (...),2066v-2071, Po zdarzeniu w C. grupa kibiców klubu (...) T. przyszła do tego lokalu demonstrując agresję i bijąc gości. Powodem było jak twierdzili wcześniejsze pobicie ich kolegi. Dopiero stanowcze słowa ze strony obsługi lokalu, ostrzegające, że wezwie Policję jeżeli nie opuszczą lokalu, spowodowały, że osoby te opuściły lokal C.. Głośno odgrażali się chodząc po osiedlu w okolicach klubu (...). Dowody; zeznania A. C.
(1)k.23-25,1190-1192,1555,1953v-1957, wyjaśnienia D. W.
(1)k.920-921,1940, zeznania K. B.
(1)k.858v,2175-v, zeznania D. D.
(1)k.2083. D. W.
(1)następnego dnia pojechał do I.. Tam spożywał w barach alkohol razem z kolegami. Zatrzymał się z kolegami M. R.
(1)i K. S.
(1)w pensjonacie (...), gdzie ukrył się przed Policją. Początkowo poszukiwania sprawcy prowadzone były w ukierunkowaniu na inną osobę - M. M.
(6). W pensjonacie (...) odwiedziła A. Ł.
(1), gdzie przyjechała policja dokonując ich zatrzymania. D. W.
(1)został przeszukany i pobrano od niego materiał porównawczy do badań. Dokonano oględzin jego osoby i mieszkania. W wyniku przeprowadzonych badań w zakresie identyfikacji genetycznej stwierdzono, że materiał genetyczny w postaci substancji koloru czerwonego zabezpieczony, na chodniku terenie (...) ul. (...) pochodzi od D. W.
(1). Zabezpieczono w jego mieszkaniu nóż, poddany następnie badaniom śladów genetycznych. Zatrzymano telefony będące w posiadaniu D. W. i poddano je oględzinom zabezpieczając również dane operatorów sieci telefonicznych. Zabezpieczono ślady biologiczne i wyodrębniono profile DNA podczas oględzin miejsca zdarzenia. Stwierdzono, że zabezpieczone profile DNA nie pochodzą od K. B.
(1)ani od D. W.
(1), oraz stwierdzono, że zabezpieczone na miejscu zdarzenia profile DNA pochodzą od R. R.
(1)i od nieustalonych osób. Materiał dowodowy zabezpieczony podczas oględzin mieszkania D. W. po przeprowadzonych badaniach jak stwierdzono zawierał DNA D. W.
(1)a nie zawierał DNA R. R. ani K. B., tak samo jak materiał dowodowy zabezpieczony podczas oględzin ciała D. W. i w postaci wyskrobin spod paznokci jego dłoni – pochodził tylko od D. W. i nie pochodził od R. R.. Materiał biologiczny zabezpieczony podczas oględzin odzieży R. R. pochodził tylko od niego nie pochodził od D. W. ani od K. B.. Dowody ; wyjaśnienia D. W.
(1)k.1958, zeznania A. Ł.
(1)k.514-518,620-621,2068-2071v, częściowo zeznania D. D.
(1)k.861-862,2082-2085, 2369v-2371, zeznania K. B.
(1)k. 858-859,2175-2177, zeznania K. S.
(1)k.524-525,2072-v, zeznania M. R. k.521-522,2166v-2167, zeznania K. Ł. k.384-385,2016v-2062, zeznania K. W.
(2)k.353-354,2062-v, zeznania H. J. k.357-358,2962v-2063, protokoły przeszukania, oględzin, zatrzymania, pobrania materiału, pokwitowania dotyczące M. M.
(6)k.47-50,71-73,80-82,83-84,86-96,98-101,132-135,136,137,307-308,309,528,630,2380, 2380v, 2381,2382-v, protokół oględzin miejsca zdarzenia z dokumentacją fotograficzną, płytą, substancja koloru brunatnego na ul. (...) k.274-282,2381, protokół przeszukania miejsca zatrzymania D. W. k.336-346,2381, protokoły przeszukania pomieszczeń mieszkalnych I. R., K. S., M. R., A. Ł., protokoły zatrzymania i przeszukania zatrzymanych, wyciąg z książki meldunkowej pensjonatu k.348-349,356,361-363,369-372,377-379,381-383,389-391,396,398-399,401-402,404-405,406-407,408-409,2381v, protokoły przeszukania D. W., pobrania materiału porównawczego i oględzin osoby zatrzymanego, materiał poglądowy k.429-430,431,432,433-440,2381v-2382, pismo Instytutu (...), protokoły pobrania i opinia k.431,432,442,443-451,2381v-2382, protokół oględzin mieszkania D. W., odpisy protokołów sporządzone na komputerze, przekazanie mieszkania k.464-470,750-755,471-481,743-746,482,484-487, protokoły oględzin rzeczy zabezpieczonych w miejscu zatrzymania D. W., leków zatrzymanych u niego, protokół oględzin rzeczy ujawnionych u A. Ł., pokwitowania, upoważnienie k.591-595,596-603,610-619,622,628,629,2382 –v, dane operatorów sieci telefonii, protokoły oględzin telefonów, notatka, analiza, informacje od operatorów, k.658,659,698-699,700-701,706-711,887-890,900-902,909,910-915,979,990,991-1013,1030-1035,1036-1039,1040-1051,1053-1055,1057,1098,1113,1145,1150-1155,1156-1157,1159,1172,1183-1184,1185-1186,1188-1189,1209,1269,1346,1360-1361,1391,1426-1451,1461,1482,1493,2382v-2386, opinia z zakresu genetyki sądowej (...)- (...), (...). R. R.
(1)po ugodzeniu go nożem przez D. W.
(1)przewrócił się na plecy, uderzając głową o podłoże. Widziały to osoby stojące przed klubem (...) w tym i A. K., która jako pierwsza dobiegła do niego chcąc udzielić mu pomocy. Zaraz za nią dobiegły M. M.
(1)i D. D.
(2)oraz po chwili P. K.
(1). Próbowali oni wspólnie pomóc R. R.
(1), tamując krwotok a P. K.
(1)sprawdzał mu puls i próbował go reanimować, czynności te wykonywał do przyjazdu Policji. W tym czasie będący przy R. R.
(1)wzywali pogotowie i (...) dzwoniąc na numery alarmowe, zgłoszenie nastąpiło, zostało przyjęte o godzinie 1.04.51 i przekazane do Państwowego Ratownictwa Medycznego w T. o godz.1.05.09, po czym osoby znajdujące się przy R. R.
(1)wykonywały następne połączenia telefoniczne, aby przyspieszyć przyjazd fachowej pomocy medycznej i w celu uzyskania instruktażu, jak w tym czasie pomóc pokrzywdzonemu. Dowody ; zeznania A. K. k.142-146,238-1240,2121-2125, ksero szkiców miejsca zdarzenia okazanych A. K. k.1240,2119,2385, zeznania D. D.
(2)k.30-31,1413-1415,1951v-1953v, zeznania M. M.
(1)k.33034,1190-1192,1555,1953v-1957, zeznania P. K.
(1)k.218-219,1205-1208,2040v-2043, pismo szpitala odnośnie wyjazdu do pokrzywdzonego, karta zlecenia wyjazdy, zapis zgłoszenia k.635,636,637,2382v, zapis na płycie nagrań połączeń z dyżurnym Policji, pismo z Centrum Powiadamiania Ratunkowego, zapis nagrania z (...), zgłoszenie zapis rozmowy ze szpitala, odtworzenie zapisu rozmowy z nr 112, ustalenie osoby dzwoniącej, protokoły odtworzenia zapisu rozmowy z Policją, (...), notatka, pismo z Urzędu Wojewódzkiego, zapisy nagrania, odtworzenie zapisów nagrań k.777,779,780,781,782,784,785,789-790,802,805,925-927,931,932,1026-1027,1586,1588,2236v-2237,2219,2383-2386v. Po przyjeździe na miejsce funkcjonariuszy jeden z policjantów próbował zatamować krwotok pokrzywdzonemu, następnie przekazał go przybyłej załodze karetki pogotowia. Zespół karetki zabrał pokrzywdzonego do szpitala, na miejscu zdarzenia zgromadziło się wiele osób, zdarzały się agresywne zachowania wobec udzielających pomocy. R. R.
(1)zmarł w szpitalu, w wyniku ostrych zaburzeń hemodynamicznych spowodowanych krwotokiem na skutek odniesionej rany, nawet gdyby fachowa pomoc medyczna była mu udzielona szybciej to z uwagi na odniesione obrażenia nie mogła go uratować. Dowody ; zeznania W. W.
(1)k. 2090-v, (...)- (...), zeznania L. M..2082-v1058- (...), zeznania T. W. k.956-957,2086-2086v, kserokopia notatnika służbowego k.958-962,2384, zeznania Z. F. k.2089v-2090,1062-1063, zeznania P. K.
(1)k.218-219,1205-1208,2040v-2043, pismo ze szpitala, dokumentacja medyczna pobytu pokrzywdzonego k.660,661,2382v, pokwitowanie odbioru rzeczy R. R. k.299,2381, wydruki zdjęć dokumentacji okazanej przez P. R.
(2)k.1569-1572,2386, pokwitowanie odbioru telefonu przez P. R.
(2)k.1573,2386, J. P. wykonując 18 maja 2016 roku prace na terenach zielonych należących do (...), znalazł leżący w trawie nóż o czym zawiadomił Policję. Na znalezionym nożu nie stwierdzono obecności krwi ludzkiej, podjęto badania wyizolowanych śladowych ilości DNA z rękojeści noża nie nadawały się one jednak do badań porównawczych. Podjęte próby wyizolowania i oznaczenia DNA z ostrza brzeszczota noża dały wyniki negatywne. Stwierdzono obecność na zabezpieczonym nożu mikrośladów to jest pojedynczych włókien tekstylnych, drobin przypominających szkło, detrytusu roślinnego i drobin piasku. W wyniku oględzin torby D. W.
(1)posiadanej przez niego w czasie zdarzenia, przewieszonej przez ramie i tułów okazało się, że rozmiary znalezionego noża powodują, iż nie mieścił się on w przedmiotowej torbie. Dowód; zeznania J. P. k.1241-1242,2091-v, protokół oględzin miejsca znalezienia noża, szkic, dokumentacja i płyta k.1245-1253,2385, opinia daktyloskopijna dotycząca śladów na nożu k.1465-1467,2385v, karty daktyloskopijne k.1468,2385v, protokół okazania noża D. W. k.1575-1576,2386, protokół okazania noża I. W. k.1589,2386, protokół oględzin torebki D. W.
(1)k.1648-1651,2386, opinia z zakresu (...)/16 k.1550,2386, opinia z zakresu genetyki sądowej (...)- (...), (...), Dokonano sprawdzenia korporacji taksówek z nocy 27 12 2015r. oraz ustalono osoby dokonujące tej nocy w klubie (...) transakcji kartami płatniczymi. Do materiału dowodowego dołączono też materiał dziennikarski w postaci programu nagranego po zdarzeniu przez stację (...). Pobrano również materiał porównawczy i zebrano dane dotyczące K. B.
(1). Te czynności nie przyczyniły się do ustalenia stanu faktycznego w sprawie. Dowód; pismo (...) k.291,2381, pismo z (...) M. k.411,2381v, pismo z taxi T. k.410,2381v, wydruk operacji na terminalach lokalu C. k.1177-1182,2384v informacja z G. Banku k.1187,2384v, wydruk i płyta z epłatności k.1271,1345,1351-1353,2385, informacje z banków k.1485,1492,1494,1498,2385v-2386, notatka dotycząca kart bankomatowych k.1574,2386, pismo z (...),płyta z (...), notatka z przejrzenia płyty, k.981,1342,1381-1382,2384-2385v, pismo ZUS dotyczące K. B., protokół pobrania materiału porównawczego od K. B. k.891,934,2383v-2384, W wyniku oględzin i otwarcia zwłok R. R.
(1)stwierdzono między innymi ranę kłuto ciętą klatki piersiowej okolicy mostka, której kanał penetrował do prawej jamy opłucnowej kończąc się w miąższu płata środkowego płuca prawego uszkadzając na swoim przebiegu mostek, prawy łuk żebrowy, osierdzie oraz ścianę prawej komory serca. Tym samym rana ta jej otwór wkłucia miał miejsce od dołu i boku prawego ku górze. Kanał tej rany przebiegał natomiast ku górze, tyłowi i bokowi prawemu, biegun górny rany był biegunem ostrym. Nadto stwierdzono treść krwistą w prawej jamie opłucnowej, prawostronną odmę opłucnową, punktowany wylew krwawy w obrębie lewego mięśnia skroniowego, nierównomiernie wysycone podbiegnięcie krwawe w obrębie tkanek miękkich głowy okolicy skroni lewej, otarcie naskórka głowy okolicy skroni lewej, lewej okolicy łopatkowej oraz otarcie naskórka okolicy tuż powyżej łokcia lewego i zasinienie głowy okolicy skroni lewej, zasinienie ramienia prawego oraz lewego uda, jako obrażenia nie korespondujące z udzielaną pomocą medyczną. Bezpośrednią przyczyną zgonu były ostre zaburzenia hemodynamiczne, będące skutkiem pourazowego uszkodzenie mięśnia sercowego w następstwie rany kłuto ciętej klatki piersiowej. W materiale porównawczym wymazach spod paznokci prawej i lewej dłoni R. R.
(1)ujawniono w wyniku badań w zakresie identyfikacji genetycznej materiał genetyczny pochodzący od R. R.
(1). Badanie krwi pobranej od pokrzywdzonego wykazało stężenie alkoholu w jego krwi na poziomie 2,324 promila. Dowody ; protokół oględzin i otwarcia zwłok k.757-761,2383, opinie biegłego medyka P. S.
(2)k.757-761,1629-1633,2223-2234, 2305v-2307v,2305v-2307v,2410v-2413, pismo Instytutu (...) i opinia k.639,640-647,2382v. pismo Instytutu (...), protokół pobrania i opinia k.412a,412b, 412-423,2381v, protokół zatrzymania rzeczy od personelu medycznego k.66-69,2380v, protokół oględzin rzeczy pokrzywdzonego k.787-788,795-799,2383, opinia mechanoskopijna W. G. k.1624,2273-2283,2311-2314v. D. W.
(1)został poddany jednorazowemu badaniu sądowo psychiatrycznemu, po którym biegli doszli do zgodnych wniosków, że ze względu na negatywny stosunek do badania i odmowę udzielenia odpowiedzi przez badanego nie byli w stanie ocenić jego stanu zdrowia psychicznego a tym samym poczytalności w czasie czynu, wobec powyższego zawnioskowali o przeprowadzenie obserwacji w warunkach szpitala psychiatrycznego. Obserwacja psychiatryczna oskarżonego została przeprowadzona na Oddziale Psychiatrii Sądowej Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie (...) w S.. Po jej przeprowadzeniu biegli sporządzili pisemną opinię i uzupełniając ustnie na rozprawie wydaną opinię, nie rozpoznali u D. W.
(1)choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego rodzaju zaburzeń czynności psychicznych. Rozpoznali u badanego uzależnienie mieszane oraz mieszane zaburzenia osobowości. W opinii psychologicznej stwierdzono funkcjonowanie intelektualne D. W.
(1)na poziomie przeciętnym. D. W. adekwatnie rozumie sytuacje interpersonalne, konsekwencje społeczne i wykorzystuje zdobytą wiedzę. Rozumie reguły społeczne, moralne, rozumie i ocenia sytuacje społeczne jest świadomy zdarzeń świata zewnętrznego. Biegli zgodnie stwierdzili, iż D. W.
(1)w chwili popełnienia zarzucanych jemu czynów rozumiał ich znaczenie i mógł pokierować swoim postępowaniem. W chwili popełniania zarzucanych jemu czynów jego zdolność do rozpoznania ich znaczenia lub pokierowania swoim postępowaniem nie była u niego ograniczona w stopniu znacznym ani zniesiona w rozumieniu art. 31 § 1 i 2 kk. Stwierdzili również jego zdolność do brania udziału w toczącym się postępowaniu karnym w charakterze oskarżonego oraz do prowadzenia obrony w sposób samodzielny i rozsądny. Dowody; opinia sądowo psychiatryczna k.714,2383, opinia sądowo psychiatryczna i psychologiczna po obserwacyjna k.1210-1228,2385, uzupełniające opinie biegłych złożone na rozprawie k.2362v-2365. protokół zatrzymania rzeczy karty odmowy przyjęcia do szpitala (...). W., oryginał karty, pismo odnośnie braku hospitalizacji D. W. marzec kwiecień 2015r., pismo z NFZ dotyczące D. W. k.623-625,626,627,663,677,2382v,2383, zaświadczenie o stanie zdrowia D. W. k.534,2382. Oskarżony D. W.
(1)przesłuchany po raz pierwszy podczas postępowania przygotowawczego (k.489-491,495,1938v-1941) złożył wyjaśnienia odnośnie przebiegu zarzucanego mu czynu oświadczając jednocześnie, że nie jest pewny tego, ale chyba trafił jednego z nieznanych mu chłopaków nożem. Wyjaśnił, iż tego dnia pojechał z dziewczyną do T., zjedli kolację i poszli do C., przebywali tam około godziny może półtorej. Podał, że wypił 0,5 litra wódki, wcześniej też spożywał wódkę. Jak wskazał w trakcie pobytu w lokalu było zdarzenie, iż ktoś nie rozpoznany przez niego z osób będących w lokalu szturchnął z boku barkiem jego kolegę, który to zignorował, poszli na parkiet gdzie tańczył. Wyjaśnił, że nie minęło 15 min i zaczęła się awantura przy barze, zaczęli się bić, wszyscy zaczęli wychodzić na dwór. Jak podał on też poszedł zobaczyć co się dzieje z tym kolegą a następnie oddalił się można powiedzieć 30 kroków aby w tym nie uczestniczyć, ponieważ poleciały butelki i różne rzeczy. Jak wyjaśnił poszedł od strony wejścia do pizzerni i nagle zaczęli się bić przed samym lokalem C., wejściem. Były dwie grupy bijących się po około 5-6 osób, a jego kolega stał przy samym wejściu o czym on dowiedział się później, nie widział tego. Podał, iż ktoś zaczepił kolegę i kolega zaczął bić się z tą osobą, która go wcześniej uderzyła, szturchnęła z barka. D. W.
(1)podał, iż gdy zobaczył, że oni się biją, to nagle zauważył jak jego kolega dostał butelką z tyłu w plecy i zaczął uciekać ponieważ te dwie grupy, które się biły zjednoczyły się tak, żeby go gonić. Wskazał, że gdy kolega dostał butelką przewrócił się przy bankomacie i nie wie ilu było napastników chyba 5 wszyscy go kopali. Wówczas jak wyjaśnił zaczął biec w jego stronę krzycząc pomóżcie mi, w kierunku ludzi przy C.. Wskazał, że dobiegł, odciągnął jednego z napastników złapał go, po czym został z tylu butelką uderzony. Jak podał następnie kogoś uderzył i chyba temu napastnikowi, którego on uderzył wypadł nóż, tak wyjaśnił, lecz nie był tego pewien. Podał, że dostał jeszcze dwa razy z tyłu głowy i w twarz. Następnie pobiegł po nóż podniósł, po czym zrobił taki ruch ręką, żeby ich odpędzić. Był to jak podał ruch do tyłu lewą ręką, po prostu jak zobaczył jak skaczą temu koledze po głowie i rzucają butelkami to pomyślał, że pewnie skończy tak jak on, może jeszcze go zabiją i kolegę bo po prostu ich było sześciu, na niego i na kolegę. Jak wskazał sześciu, gdzieś około tyle osób, widział to kątem oka. Jak podał jego kolega nadal był okładany, jakąś pałką, nie miał pojęcia czym dokładnie. Wyjaśnił, że podniósł ten leżący nóż widział, że są za nim i wiedział, że zaraz dostanie, nie mając wyjścia obrócił się, bo było ich sześciu i nie jest pewny, chyba trafił w tego jednego z tych chłopaków. Jak wskazał nie był tego pewny bo był pijany i w stresie. Podał, że następnie zaczął uciekać, nie wiedział w jaki sposób to się stało, że po prostu dali mu uciec na te 2 - 3 kroki, żeby miał pole, aby wykonał manewr, żeby mógł uciec. Wyjaśnił, że uciekał w stronę (...) po drodze zgubił buta a napastnicy biegli za nim, chyba z pięciu chłopaków i cztery dziewczyny. Podał, iż wbiegł na schody tak jak widać, to na kamerze, widział to nagranie z monitoringu w internecie, oni odpuścili na tej wysokości. Wskazał, że był w szoku, uciekał, goniący go odpuścili, a wtedy stanął i wrócił kawałek co widać na monitoringu. Wrócił po to żeby zobaczyć co się dzieje z jego kolegą, którego kopali, wówczas napastnicy też wrócili ci co go gonili zauważyli, że wrócił i znowu w zaczęli go gonić. Wskazał, iż skręcił między budynki położył się na ziemi między krzakami i leżał, słysząc wyzwiska, że cały czas krążą szukając go. Jak podał następnie szybko tylną częścią (...) pobiegł do starej pętli tramwajowej, po drodze wyrzucił nóż w tym momencie, jak już czuł się bezpieczny. Wskazał, że jeżeliby go dogonili, to użyliby tego noża, udał się do domu. Jak podał chyba poszedł się kąpać lub wypił wódki nie pamiętał, był pijany, do tego działała adrenalina i stres nie wiedział co się działo. Gdy odczekał godzinę lub jak wyjaśnił może dłużej udał się na miejsce zdarzenia, na którym poszukał buta, znalazł, wrócił z nim do domu. Jak wskazał przyszła jego dziewczyna O. i powiedziała, że była jakaś zadyma w C., gdzie on był, jego kolegę bili i czemu nie pomógł. Wyjaśnił, że odpowiedział, iż uciekł bo się przestraszył i pokazał, że doznał około czterech ciosów w twarz i uciekł do domu. Określił, iż następnie nie pamiętał czy pili wódkę czy się położyli, lecz nie powiedział jej nic o tym swoim udziale w zdarzeniu bo nie doszło to do niego. Jak opisał gdy doszedł do domu nie powiedział jej, bo nie był świadomy tego co zrobił. Wyjaśnił, iż O. zrobiła mu okład na usta, głowę, kolana i żebra. Wskazał, że O. nic o tym nie wiedziała, bo był w szoku. Opisał, że na drugi dzień jak zobaczył film w Internecie zaczął sobie przypominać zdarzenie i wszystko składać do kupy ale nie powiedział jej prawdy ponieważ był nadal w szoku. Podał, że żałował tego, było mu wstyd i głupio oraz pomyślał, że jak jej powie to ona go zostawi lub zadzwoni na Policję. Wskazał, że chce przeprosić rodzinę pokrzywdzonego i zapłacić ile chcą, oddać swoje życie. Odpowiadając na pytania opisał, iż do C. udał się z dziewczyną, koledzy tam już byli, przyjechał do T. z dziewczyną, przywiózł ich kolega samochodem. Wskazał, że rozmawiał z ochroniarzami lokalu, zna ich, gdy tańczył z dziewczyną nikt ich nie zaczepiał. Mieszkaniem matki przy ul.(...) on dysponował. Podał, iż był na zewnątrz lokalu stał po lewej stronie po wyjściu z C. przy pizzerni nie wie gdzie była jego dziewczyna, gdy pomagał leżącemu koledze, chyba w środku, ponieważ nic nie wiedziała na temat tego zajścia na zewnątrz, nie wiedziała, że on tam był i w nim uczestniczył. Jak wskazał nie widział jak wyglądał mężczyzna, którego ugodził nożem. Podał, iż wie, że był wyższy od niego i większej postury ale nie zna jego twarzy. Wyjaśnił, że odwrócił się aby odstraszyć napastników i to był przypadek, w tej chwili było tam więcej osób lecz na szczęście połowa tej grupy, która tam była i okładała jego kolegę zainteresowała się nim - bo nie wiadomego jak by to się skończyło. Zgubił buta prawego uciekając, gdyż nie miał zawiązanych butów kiedy uciekał. Wyrzucił nóż, gdy czuł się bezpieczny. Był ubrany w szary dres w czasie zdarzenia, spodnie wrzucił do prania, bluzę wyrzucił bo kiedy dojechał do I. zorientował się, że jest podarta. Wskazał, iż, nie wie kto kierował samochodem Astra lub V., zadzwonił po kolegę i dojechał na parking koło manekina. Poprosił kolegę, żeby poszukał jego buta, gdy kolega pytał co się stało nie powiedział jemu nic, tylko że uciekał i zgubił buta, po odnalezieniu buta kolega odwiózł go do domu. Wskazał, że następnego dnia pojechał do I. gdzie poszedł do baru pod świerkami na ul. (...), pił tam wódkę a następnie udał się do hotelu. Wyjaśnił, iż nikomu nie mówił o tym co się stało. Został zatrzymany z dziewczyną O., oraz z nim M. nazwiska nie zna i K. S.
(1)chyba, żaden z nich nie był w barze (...) w tym czasie. Jak podał, nie pamiętał dokładnie bo był pod wpływem alkoholu i psychotropów. Wyjaśnił, że zabezpieczone tabletki to psychotropy, jak podał nie wie kto rezerwował pokój w hotelu, w którym został zatrzymany oraz nie miał żadnego zatargu przed tą sytuacją z osobami z baru (...). Określił, iż żałuje tego co zrobił, chciałby pomóc rodzinie poszkodowanego i też ich przeprosić, nie oczekuje wybaczenia. Jak opisał wydaje mu się, że to był nóż myśliwski około 25 cm razem z rączką, nie był składany, koloru chyba czarnego. W kolejnych wyjaśnieniach (k.498-499, k.505, k.1938v-1941) wskazał i określił drogę ucieczki z miejsca zdarzenia i miejsce porzucenia noża, na terenie uniwersytetu. Nie był pewien gdzie wyrzucił nóż może na dach, nie pamiętał czy na dach czy na trawę, po drodze spotkał swoją dziewczynę miała jego kurtkę, szedł bez buta. Składając następne wyjaśnienia (k.506-507, k.513,1938v-1941), podtrzymał swoje wcześniejsze dwukrotne wyjaśnienia złożone w policji oraz w trakcie eksperymentu procesowego. Składał je dobrowolnie nikt mu nie mówił jak ma wyjaśniać, następnie po okazaniu kart 230 - 236(obecnie k. 250-259) rozpoznał na utrwalonym wizerunku siebie. Wyjaśnił, iż osoby z nim zatrzymane w I. nie wiedziały o tym co zrobił, jego kobieta pytała, lecz nie odpowiedział jej nie chciał udzielać informacji, bo sam nie był pewien co się stało. Wskazał też, iż nie wie jak nazywał mężczyzna, który użytkował pojazd V. lub Astra, a kolega, który był z nim na początku w lokalu to A. lub M. spotkał go w lokalu. Następnie wyjaśniając w śledztwie (k.535-536, 1938v-1941) w toku posiedzenia przedmiocie stosowania tymczasowego przyznał się do popełnienia tego czynu, podtrzymując wcześniejsze wyjaśnienia. Dodał, że ten nóż komuś wypadł, on podbiegł, podniósł go i odwracając się chciał nastraszyć napastników. Wskazał, że widział, iż biegną na niego 5 – 6 osób, myślał, że są w bezpiecznej odległości, odwrócił się i jak podał nie ma pojęcia jak trafił, czy nie trafił tym nożem. Opisał, że napastnicy za nim biegli i ten pokrzywdzony wpadł na nóż, który on miał, nie miał zamiaru pozbawienia życia pokrzywdzonego. Składając wyjaśnienia następnie (k. 880,881, 1938v-1941) w toku posiedzenia w przedmiocie skierowania podejrzanego na badania psychiatryczne połączone z obserwacją jak podał przyznał się do popełnienia czynu, nie chciał wyjaśnić, nie odnosił się do wcześniejszych wyjaśnień, nie składał uzupełniających ani nie odpowiadał na pytania. W kolejnych wyjaśnieniach (k.920-921, 1938v-1941) podał, że zna z imienia i nazwiska ochroniarza to A. O.
(1), on tam stał na bramce ale nie wie czy on jest w ochroniarzem w tym lokalu. Wyjaśnił również, iż poszedł do lokalu z kolegami D. D.
(1)i K. B.
(1), pamiętał nazwiska ale naprawdę nie chciał im robić w pod górkę, nie chciał, aby mieli problemy. Wskazał, że rozmawiał z A. O.
(1)i pytał go co tam się stało w klubie i przed. Jak opisał odpowiedział mu, że nie może rozmawiać teraz, nie widział się z nim po zdarzeniu. Wyjaśnił, iż jego znał go z siłowni był trenerem boksu, to wysoki mężczyzna ważący około 110 kg. Jak podał otrzymał uderzenia przy bankomacie, były zadawane z tyłu. Po całym zajściu zaczął uciekać, a żadna z osób goniących go nie dogoniła i nie zadała mu żadnych ciosów. Opisał, że podczas ucieczki krwawił, leciała mu krew z nosa i warg a kiedy chował się w krzakach to wykonywał połączenie na nr 112 z telefonu zabezpieczonego przez policję. Wskazał, że uzyskał połączenie lecz nie rozmawiał ponieważ słyszał krzyki, iż go zabiją, słyszał że się zbliżają i musiał się rozłączyć. Jak opisał po buta wrócił on z D. D.
(1), pojechali spod mieszkania i zwrócili autem do domu. Wyjaśnił, że pod blokiem chodziły grupy grożąc, że zostanie „zajebany” i mieli jakieś narzędzia, ta grupa krążyła przy ul. (...) i go szukała, wyleciało mu to z głowy ze stresu, obawiał się „elanowców” wiedząc, że szukają zemsty. W następnych wyjaśnieniach ( (...)- (...), k.1472-1473, płyta k.1477, 1938v-1941) złożonych w dniu 23.06.2016 roku w toku eksperymentu procesowego odtworzenia przebiegu zdarzenia podtrzymał dotychczasowe a w kolejnych wyjaśnieniach (k.1575-1576, 1938v-1941) złożonych w dniu 26.07.2016 roku podał, że nie rozpoznał okazanego mu noża. W toku protokołu okazania noża nie rozpoznał tego noża, niekategorycznie wskazał, że nie jest to ten, który miał w ręku, jak określił raczej nie bo okazany nóż jest za długi i ma inny kształt ostrza. Następnie jak podał (k.1646-1647, 1938v-1941) nie przyznał się i nie składał wyjaśnień, ponieważ już je złożył. Po czym wyjaśniając (k.1664, 1938v-1941) podtrzymał wyjaśnienia złożone w toku zapoznania się z materiałami śledztwa w dniu 29.08.2013 roku. Na rozprawie przed sądem nie przyznał się do popełnienia zarzucanych czynów i wyjaśnił odnośnie przebiegu zdarzenia, że gdy udał się razem z większością na zewnątrz klubu (...) po awanturze, która miała początek w lokalu, stanął w odległości około 30 metrów od zamieszania, po czym zauważył, że wywiązała się bójka między uczestnikami, latały jakieś przedmioty. Następnie jak wyjaśnił zauważył, iż jego kolega, przyjaciel, K. B.
(1)został uderzony w twarz i zaczęła gonić go grupa około 6 osób, na wysokości bankomatu został uderzony butelką w plecy, upadł i zaczęli go bić, kopać. Wówczas, jak wyjaśnił pobiegł w stronę K., odciągnął od niego około 2 osób, był bity przez napastników, krzyczał też aby mu pomóc. Gdy prawie upadł na ziemię zauważył leżący nóż, którego jak wyjaśnił nie miał na pewno wcześniej ani on ani nikt z jego towarzystwa. Był pewien, że nóż należał on do któregoś z napastników, podniósł ten nóż instynktownie, odwrócił się, żeby odstraszyć napastników i wtedy pokrzywdzony nadział się na trzymany przez niego nóż. Podał, że od razu po tym zaczął uciekać i że gdyby miał nóż to nie czekałby aż zostanie zaatakowany tylko go użył. Gdyby chciał pozbawić życia pokrzywdzonego to zrobiłby to od razu a nie po tym jak był obkładany. Wyjaśnił, że uciekając zgubił but i że zatrzymał się na schodach bo chciał zobaczyć co z K., wtedy napastnicy zaczęli ponownie go gonić. Podał, że miał na sobie na twarzy pełno krwi był poobijany, ukrył się za budynkiem (...) i zaczął stamtąd dzwonić na Policję na numer alarmowy, ktoś odebrał, on jednak rozłączył się bo obawiał się nadbiegających osób. Jak opisał wyszedł gdy poczuł się bezpiecznie i udał się do domu, była już cisza. Wyjaśnił, że pod klatką spotkał dziewczynę, w mieszkaniu dziewczyna zrobiła mu okład, zażył C., wrócił z D. D.
(1)po buta nic nie mówiąc mu o zdarzeniu. Podał, że następnego dnia pojechał do I., gdzie został zatrzymany i że żałuje, iż na miejscu samego zdarzenia nie było monitoringu, współczuł rodzinie pokrzywdzonego lecz sam czuł się poszkodowany, nie zrobił tego jak wskazał specjalnie. Wyjaśnił po ujawnieniu wcześniejszych wyjaśnień ze śledztwa, wobec odmienności, że spożywał wódkę tego wieczoru ale spożył tylko 2 drinki i piwo a nie taką ilość jak podał w pierwszych wyjaśnieniach, odmienność których tłumaczył stresem, przyznał, że rozmawiał z ochroniarzem lokalu. Wskazał wyjaśniając odmienności w stosunku do wyjaśnień ze śledztwa, że później sobie przypomniał, iż K. B. najpierw został uderzony w twarz, po czym zaczął uciekać i dostał butelką, przewracając się. Podał, że rzeczywiście jego kolega K. B. bił się z osobą, która go wcześniej szturchnęła barkiem, ale nie był tego pewny. Wyjaśnił odnosząc się do odmienności z wyjaśnieniami z postępowania przygotowawczego, iż sytuacja była dynamiczna, on dostał butelką, chyba kogoś uderzył, jego kolega leżał na brzuchu, miał zasłoniętą twarz, widział jak skaczą po nim i chyba widział jakąś pałkę. Wyjaśnił również, iż było tak jak podawał wcześniej w wyjaśnieniach w śledztwie, że zrobił ruch odstraszający wobec napastników, którzy nadbiegali, chciał ich wszystkich odstraszyć i wtedy pokrzywdzony nadział się, natknął na nóż, nie pamiętał tego momentu jak wyjaśnił . Podał wyjaśniając, że w dalszym ciągu zdarzeń było tak jak wcześniej wskazał w śledztwie, uciekał po drodze gubiąc but, uciekając zatrzymał się w pewnym momencie aby sprawdzić co z kolegą po czym schował się za jeden z budynków obawiając się napastników, że użyją wobec niego noża. Wskazał, że pracował wcześniej w firmie (...), podtrzymał w pozostałym zakresie wyjaśnienia ze śledztwa, precyzując, iż gdy udawał się w kierunku ul. (...) miał cały czas krew na twarzy. Sąd dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonego w przeważającym zakresie jego wyjaśnień i podanego w nich przebiegu zdarzenia. W ocenie sądu wersja wydarzeń zawarta w wyjaśnieniach oskarżonego była w znacznej mierze wiarygodna, gdyż potwierdzał ją wiarygodny materiał dowodowy zebrany w sprawie w postaci nie tylko zeznań kolegów i dziewczyny oskarżonego lecz także szeregu świadków zdarzenia nie będących w jakichkolwiek sposób związanych z oskarżonym czy też z osobami będącymi w jego towarzystwie, potwierdzają tą wersję także opinie biegłych w sprawie, a pośrednio nagrania monitoringów i zgłoszenia o zdarzeniu na numery alarmowe. W największym zakresie były wiarygodne przy tym w ocenie sądu pierwsze wyjaśnienia w sprawie złożone przez oskarżonego. Wskazać też należy o czym w dalszej części uzasadnienia, iż wersja wydarzeń przyjęta przez oskarżyciela publicznego w uzasadnieniu aktu oskarżenia, mówiąc lapidarnie wersja wydarzeń oparta wyłącznie o relację zdarzeń zawartą w zeznaniach K. R.
(1)nie została uznana przez sąd za wiarygodną w zakresie przebiegu zdarzenia bezpośrednio przed ugodzeniem pokrzywdzonego z niżej wymienionych względów. Tym samym oceniając całokształt zgromadzonego materiału dowodowego, jego wiarygodność, spójność i zgodność z zasadami logiki sąd uznał, że wersję wydarzeń prezentowaną przez oskarżonego, skorygowaną o te fragmenty, którym sąd odmówił waloru wiarygodności, uznać należy po myśli art.5 § 2 kpk za obrazującą zgodnie z rzeczywistym przebieg zdarzeń będących przedmiotem zarzutów. Przechodząc do szczegółowego omówienia wiarygodności wyjaśnień oskarżonego wskazać należy, że sąd nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonego w zakresie w jakim podawał on, że napastnicy nadbiegali i że on wykonał ruch odstraszający ich ręką w której trzymał nóż, że wykonał ten ruch ręką do tyłu skąd nadbiegali. W trakcie tego ruchu ręką pokrzywdzony miał nadziać się na nóż trzymany przez niego, że gdy robił ten ruch odstraszający to pokrzywdzony natknął się na trzymany nóż. W tym zakresie sąd miał na uwadze wiarygodną z niżej wskazanych względów opinię biegłego medycyny sądowej lekarza P. S.
(2)oraz uzupełniającą się z tą opinią, opinię z dziedziny mechanoskopii. Wynika z nich, w szczególności z opinii medyka sądowego w sposób jednoznaczny, że wykluczona została możliwość przypadkowego nadziania się pokrzywdzonego na nóż trzymany przez oskarżonego. W takim bowiem wypadku musiałby być punkt zaparcia ręki sprawcy trzymającej nóż i poza tym kanał rany byłby wówczas prostopadły do osi ciała z odstępstwem możliwym od tego w granicach 10 % a biorąc pod uwagę obrażenia doznane przez pokrzywdzonego R. R.
(1)w tym skośny przebieg kanału rany, uszkodzenie części chrzęstnej i brak punktu zaparcia ręki, wyklucza to nadzianie się pokrzywdzonego. Nadto nadbieganie napastników nie wynika z wiarygodnego materiału dowodowego zebranego w sprawie. Z opinii biegłego medyka sądowego wynika również, iż oskarżony i pokrzywdzony znajdowali się w czasie ugodzenia nożem naprzeciwko siebie. W pierwszych wyjaśnieniach złożonych w śledztwie, w których zdaniem sądu w sposób najbardziej zbliżony do rzeczywistego przebiegu zdarzenia opisał ich przebieg, oskarżony wskazał, że gdy dobiegł do bijących się i bijących K. B. wówczas uderzał napastników, zadawał im ciosy i był przez nich uderzany. Włączył się w bójkę po stronie kolegi. Przyznał to po odczytaniu na rozprawie jego wcześniejszych wyjaśnień. Dodał w kolejnych wyjaśnieniach(k.920v-921,1938-v,1939,1940), a powtórzył to w wyjaśnieniach na rozprawie, że był uderzany, doznał ciosów w głowę, miał obrażenia twarzy – nosa i wargi. Z protokołu oględzin oskarżonego po zdarzeniu wraz z dokumentacją fotograficzną wynika, że miał on rozciętą wargę a opinia biegłego potwierdziła, że mogło to obrażenie powstać w okolicznościach podanych przez D. W.. Potwierdza to również wiarygodny materiał dowodowy w sprawie (w wiarygodnym zakresie zeznania A. Ł., D. D. i K. B.) a także dalsza treść wyjaśnień oskarżonego w której jak wskazał miał ślady po udziale w bójce, był zakrwawiony, dziewczyna go opatrywała po powrocie do mieszkania, robiąc mu okłady na usta, głowę, kolano i żebra z powodu urazów. Jak przyznał wyjaśniając widział na nagraniu monitoringu, że był zakrwawiony. Wynika z tego jednoznacznie, że oskarżony włączył się w bójkę po stronie kolegi. Nadto wskazać należy, że uciekając przed napastnikami oskarżony wyjaśnił, iż nie został dogoniony, co w ocenie sądu nie odpowiadało prawdzie. Oskarżonego dogonili bowiem J. Ł.
(1), który go uderzył, lecz oskarżony mu się wyrwał a następnie K. R.
(1), któremu groził trzymanym w ręku nożem, odwracając się do niego i kierując ostrze noża trzymanego w prawej ręce w jego kierunku, wymachując nożem. W ocenie sądu te fragmenty wyjaśnień oskarżonego w których podawał on odmiennie nie są wiarygodne. Zdaniem sądu podając wersję o nadzianiu się pokrzywdzonego na nóż, tym samym o przypadkowym jego tylko zranieniu o tym, że nie został dogoniony i tym samym nie mógł nikomu grozić chciał pomniejszyć swoją odpowiedzialność za zdarzenie. Nie ma żadnych innych racjonalnych powodów dla których oskarżony miałby wyjaśniać odmiennie, a jego wyjaśnienia w tym zakresie nie zostały potwierdzone wiarygodnymi dowodami, wskazanymi dalej na podstawie których ustalono taki przebieg zdarzeń. Z tych względów sąd w tych zakresach jego wyjaśnień nie dał mu wiary. Sąd uznał, na podstawie opinii biegłego P. S., niewiarygodność tego fragmentu wyjaśnień o przypadkowym nadzianiu się pokrzywdzonego na nóż. Sąd nie uznał za wiarygodne wyjaśnień odnośnie tego, że nikt go nie dogonił i nikomu nie groził - na podstawie zeznań K. R.
(1)i J. Ł.
(1), wiarygodnych w tych zakresach co niżej omówiono. Zdaniem sądu wskazały te dowody – z niżej omówionych względów - na niewiarygodność wyjaśnień o nie dogonieniu oskarżonego i nie grożeniu przez niego nożem K. R.
(1). Potwierdzają to też pośrednio zapisy monitoringu na których widać jak oskarżony porusza się po terenie uniwersytetu z przedmiotem przypominającym wyglądem nóż. W tym zakresie w ocenie sądu wyjaśnienia oskarżonego nie były wiarygodne. Z zapisów monitoringu wynika wprost niewiarygodność wyjaśnień oskarżonego w których podawał on, że zgubił prawy but. Z zapisu monitoringu rektoratu (...) wynika, iż oskarżony poruszał się po tym terenie bezpośrednio po zdarzeniu bez lewego buta. Oskarżony także w wyjaśnieniach, poza pierwszymi wyjaśnieniami nie wskazał na fakt bójki, która odbywała się w miejscu w którym interweniował w obronie swojego kolegi – K. B.
(1)atakowanego przez kilku napastników, nie wyjaśnił też – poza pierwszymi wyjaśnieniami, że brał w niej czynny udział – zadając samemu uderzenia i był uderzany. W zakresie tego, że w miejscu w którym interweniował D. W.
(1)w obronie K. B. była bójka, wymiana ciosów między uczestnikami w której oskarżony brał czynny udział – włączył się w nią po stronie kolegi - wiarygodne są jego pierwsze wyjaśnienia. W tych wyjaśnieniach, w ocenie sądu najbardziej zbliżonych do rzeczywistego przebiegu zdarzeń jak wskazano, podał dwukrotnie; że sam uderzał i był uderzany, mówił wówczas o dwóch – czterech uderzeniach w okolice twarzy i głowy, o czterech miejscach gdzie robiono mu okłady z powodu urazów(k.490,921). Potwierdzają to widoczne u oskarżonego jeszcze w czasie zatrzymania obrażenia twarzy. Przy tym nie powstały one w wyniku ciosu J.Ł.(podawał że dogonił oskarżonego i uderzył go) gdyż nie zgadza się wówczas ilość zadanych obrażeń – J. Ł. zeznawał bowiem o jednym uderzeniu, którego w dodatku nie był całkowicie pewien, czy oskarżony został uderzony. O tym, że przed lokalem po prawej stroni od wejścia w okolicach sklepu (...) i bankomatu była bójka uczestników imprezy w lokalu a nie tylko i wyłącznie zdarzenie w którym atakowano K. B.
(1)świadczy szereg zeznań świadków wymienionych wyżej (A. Ł.
(1), D. D.
(1), M. M.
(1), P. K.
(1), S. K.
(1), J. O.
(1), S. D.
(1), K. S.
(2), A. O.
(1), W. O.
(1), D. W.
(4)). Nie zasługują na walor wiarygodnych wyjaśnienia oskarżonego w których podał on, że K. B.
(1)był uderzany przez napastników jakąś pałką czy innym przedmiotem i że bił się z kimś zanim był goniony przez napastników. Poza pierwszym uderzeniem od tyłu K. B. butelką nikt ze świadków takich okoliczności nie potwierdza a temu, że był uderzany jakąś pałką lub innym przedmiotem przeczą obrażenia, które w wyniku zdarzenia odniósł K. B. – nie zaistniała potrzeba skorzystania przez niego z pomocy lekarskiej. Nadto nie są wiarygodne wyjaśnienia oskarżonego w których podał, że on był uderzany butelką, bądź innym przedmiotem. Również tych okoliczności nie potwierdził nikt z wielu uczestników zdarzenia a przeczy im niewielki stosunkowo zakres obrażeń, których doznał oskarżony w czasie zdarzenia – co wynika z protokołu jego oględzin, dokumentacji fotograficznej i opinii biegłego medyka. Sąd dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonego w których opisał on okoliczności i osoby w towarzystwie których udał się tego dnia do lokalu C.. Wskazał na przebieg imprezy w tym lokalu i zachowanie uczestników oraz osób z którymi tam się udał, na swoje kontakty ze znajomymi mu ochroniarzami w lokalu. W tym zakresie wyjaśnienia oskarżonego potwierdzili świadkowie A. Ł.
(1), D. D.
(1), K. B.
(1), A. O.
(1). W zakresie przyjazdu D. W.
(1)z zagranicy na święta, udania się do klubu (...), pobytu w tym klubie, osób z którymi tam byli wyjaśnienia oskarżonego potwierdziła w wiarygodnym zakresie zeznań świadek A. Ł.
(1). Wskazała w tych wiarygodnych zeznaniach na osoby towarzyszące im w klubie – K. B.
(1)i D. D.
(1). Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonego, że A. Ł.
(1)nie widziała zdarzenia przed klubem, w tym zakresie w ocenia sądu oskarżony wyjaśnił nieprawdziwie, aby nie angażować swojej dziewczyny, podobnie początkowo zrobił tak wobec kolegów z którymi był w klubie- K. B.
(1)i D. D.
(1), nie podając ich nazwisk. O tym, że A. Ł. widziała zdarzenia przed C. świadczą jej wiarygodne i szczegółowe zeznania. W złożonych wiarygodnych zeznaniach D. D.
(1)i K. B.
(1)potwierdzili te okoliczności. Dodatkowo wskazać trzeba na fakt zarejestrowania na monitoringu z pobytu w lokalu C. tych osób, jak i podanego przez nich przebiegu imprezy w lokalu w tym czasie. Natomiast fakt znajomości oskarżonego z ochroniarzami w szczególności z A. O.
(1)potwierdził ten ostatni w wiarygodnych zeznaniach. Wskazał w nich na znajomość z oskarżonym. Dlatego sąd dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonego uznając je za w pełni wiarygodne w tym zakresie. W zakresie samego przebiegu najistotniejszej części zdarzenia wskazać należy na wiarygodność wyjaśnień oskarżonego co do zasadniczego przebiegu tego zdarzenia. Okoliczność, że po awanturze w barze jej uczestnicy zostali wyproszeni przez ochronę lokalu i wyszli na zewnątrz a wraz z nimi wyszła na zewnątrz większość uczestników imprezy w C. jest bezsporna w sprawie. Przyznali to wszyscy uczestnicy tego wieczoru przesłuchani w sprawie, widoczne jest to także na kamerach monitoringu z lokalu. Przyczyną opuszczenia lokalu, bezpośrednią awanturą, która to spowodowała był jak sąd przyjął na podstawie zeznań szeregu świadków, konflikt między z jednej strony R. R.
(1)a z drugiej strony K. J.
(1)i M. M.
(3), chodziło o uderzenie ojczyma M. M., D. M.
(1)przy barze przez R. R.
(1). Wynika to z zeznań szeregu świadków – A. C.
(1), J. Ł.
(1), P. K.
(1), K. J.
(1), M. M.
(3), D. D.
(1), K. B.
(1)a pośrednio z zeznań K. R.
(1). Dlatego sąd dał wiarę w tym zakresie wyjaśnieniom oskarżonego. Następnie oskarżony jak wyjaśnił stał przed wejściem do lokalu. Widział w tym czasie bójkę, początkowo rozgrywała się ona między uczestnikami imprezy w C., bez udziału osób z towarzystwa oskarżonego, następnie w okolicach bankomatu, gdzie był atakowany też K. B.. Fakt zaistnienia w tym czasie i miejscu bójki widziało większość z osób będących w tym czasie przed lokalem(A. Ł.
(1), D. D.
(1), K. B.
(1), M. M.
(1), P. K.
(1), S. K.
(1), J. O.
(1), S. D.
(1), K. S.
(2), A. O.
(1), W. O.
(1), D. W.
(4)). Widzieli to również postronni, nie będący na tej imprezie świadkowie jak J. W. i G. W.
(1). Wskazać i podkreślić należy, że część z tych wymienionych osób była w tym czasie trzeźwa, nie pożywali żadnego alkoholu, byli w pracy, byli kierowcami lub tylko z zewnątrz obserwowali(D. D.
(1), S. D.
(1), K. S.
(2), A. O.
(1), W. O.
(1), J. W. i G. W.
(1)). Podkreślić także trzeba, iż co najmniej znaczna część z tych wymienionych osób była w lokalu C. tego dnia w towarzystwie (...), na jego urodzinach - jak M. M.
(1), S. K.
(1), lub tylko przyszli do klubu pobawić się - jak P. K.
(1), D. W.
(4). Tym samym nie sposób zakładać ich złej woli, czy też zeznawania fałszywego na korzyść oskarżonego. Mając na uwadze powyższe sąd dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonego, zgodnym z ustalonym w stanie faktycznym przebiegiem zdarzeń, jako obiektywnie przedstawiającym przebieg wydarzeń w wymienionym zakresie i zgodnie z wiarygodnymi dowodami w sprawie. Odnośnie najważniejszego fragmentu zdarzenia, stanowiącego podstawę zarzutu z art. 148 § 1 kk, sąd częściowo tylko dał wiarę wyjaśnieniom D. W.
(1). Sąd mianowicie uznał za wiarygodną tą część jego wyjaśnień w której opisał on jak doszło do jego zaangażowania w przebieg zdarzenia. Opisał, że zauważył jak jest atakowany, uderzony butelką i następnie bity, kopany przez grupę osób jako kolega, a nawet przyjaciel K. B.
(1). W tym zakresie wyjaśnienia oskarżonego korespondują w całości z wiarygodnymi zeznaniami K. B.
(1), D. D.
(1), A. Ł.
(1). Widzieli oni to zdarzenie z bliskiej odległości, byli jego uczestnikami i obserwatorami. Nadto D. D.
(1)był trzeźwym. Tym samym wyjaśnienia oskarżonego są w tym zakresie w całości wiarygodne. Następnie D. W.
(1)jak wyjaśnił przyłączył się do zdarzenia do bójki po stronie jego kolegi, rozgrywającej się w tym samym miejscu. Obawiał się o jego zdrowie a nawet życie z powodu „temperatury” zajścia, czyli stopnia agresji uczestników zajścia, między innymi były tam używane szklane przedmioty w tym zdarzeniu. D. W.
(1)jak wyjaśnił podbiegł, przyłączył się do bójki, uderzał i był uderzanym(k.490). Również w tym zakresie wyjaśnienia oskarżonego korespondują w całości z wiarygodnymi zeznaniami K. B.
(1), D. D.
(1), A. Ł.
(1). W zakresie samego użycia noża znalezionego w miejscu bójki sąd nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonego. W ocenie sądu aczkolwiek sąd przyjął, iż nóż został znaleziony w miejscu zdarzenia przez oskarżonego, to w świetle opinii biegłego lekarza P. S. wykluczona została możliwość przypadkowego zranienia pokrzywdzonego, jego nadziania się na nóż, co biegły należycie uzasadnił a sąd podzielił jego opinię również w tym zakresie. Nie polegały na prawdzie też wyjaśnienia oskarżonego, że podbiegł on po nóż ani, że napastnicy nadbiegali do niego a on się odwrócił i chciał ich odstraszyć nożem. Sąd podzielił w tym zakresie także opinię biegłego odnośnie tego, że oskarżony i pokrzywdzony byli naprzeciwko siebie w czasie zadawania ciosu. W ocenie sądu wiarygodne są wyjaśnienia oskarżonego D. W.
(1)w których przyznał się do świadomego i celowego włączenia się przez niego do bójki, do wymiany ciosów z napastnikami przez oskarżonego(k.490). Sąd podzielił twierdzenia oskarżonego, iż chciał on w ten sposób wesprzeć kolegę, bojąc się o jego zdrowie a nawet życie. W tym zakresie potwierdzają wyjaśnienia oskarżonego nie tylko zeznania wymienionych wyżej osób z którymi był w towarzystwie ale i zeznania postronnych osób, obserwujących zdarzenie z okna mieszkania - J. W. i G. W.
(1), zgadza się także liczba osób biegnących, agresywnych – 6-7. Bezspornym jest bowiem w sprawie, że pokrzywdzonego R. R.
(1)nikt nie przemieszczał przed przyjazdem służb ratunkowych i że upadł on po pierwszych krokach w bardzo bliskiej odległości miejsca, gdzie został zraniony. Tym samym wymienieni świadkowie obserwowali tą najważniejszą część zdarzenia. Widzieli oni grupkę osób biegnących w miejsce z którego po chwili usłyszeli oni odgłosy młodych ludzi pełne paniki mówiące o zabójstwie i konieczności wezwania karetki, po czym w to miejsce przyjechała karetka. Sąd dał wiarę zeznaniom tych świadków z niżej wskazanych względów. W rezultacie powyższego rozumowania nie ulega wątpliwości po pierwsze wiarygodność wyjaśnień oskarżonego w wymienionym zakresie, poza tylko zadaniem ciosu nożem, sąd nie uznał przypadkowości zranienia pokrzywdzonego, po drugie fakt, iż w chwili otrzymania śmiertelnego ciosu R. R.
(1)nie był sam, lecz w większej grupie i to agresywnej, ale też bijącej się, atakującej K. B.
(1),. O tym, że zasadne były obawy oskarżonego co do „temperatury” zajścia, czyli stopnia agresji uczestników stanowiącego zagrożenie dla życia i zdrowia świadczy też – pośrednio zakres obrażeń doznanych przez T. G.
(1), który przed (...) w tym czasie został pobity przez jedną z osób będących w towarzystwie (...) tego wieczoru – przez K. G.
(1)a było to tylko jedno ze stwierdzonych i agresywny zachować tych osób. Oskarżony uciekł w kierunku Rektoratu (...) za nim pobiegła grupa osób w tym K. R.
(1)i J. Ł.
(1). W tym zakresie sąd nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonego, że nikt nie dogonił go podczas ucieczki z miejsca zdarzenia. W ocenie sądu w tym zakresie wyjaśnienia oskarżonego nie są wiarygodne, gdyż zarówno K. R.
(1)jak i J. Ł.
(1)zeznają zgodnie, że dogonili oni kolejno oskarżonego, chociaż nie byli wtedy razem. Ich wyjaśnienia są w tym zakresie generalnie konsekwentne, co omówiono niżej. Jednocześnie, biorąc pod uwagę podane przez nich okoliczności dogonienia przez nich oskarżonego – najpierw dogonił go J. Ł.
(1), uderzył uciekającego, który zgubił but lecz kontynuował dalej ucieczkę, po czym dogonił go K. R.
(1)i oskarżony odwracając się zagroził mu gestem ręki z trzymanym w niej w jego kierunku ostrzem noża. Jednocześnie podkreślić trzeba, że zarówno J. Ł.
(1)jak i K. R.
(1)zeznając w tym zakresie generalnie konsekwentnie, zeznawali o tych okolicznościach nie będąc świadkami wzajemnie tych sytuacji u siebie. Każdy z nich zeznawał o przebiegu ucieczki oskarżonego, tak jak to zapamiętał, ale J. Ł.
(1)nie widział tego fragmentu zdarzenia między oskarżonym a K. R.
(1), gdy miały miejsce groźby nożem wobec tego ostatniego ani odwrotnie K. R. nie widział jak J. Ł. dogonił oskarżonego. W ocenie sądu tego rodzaju relacje, oddzielnie zawarte w ich zeznaniach są wiarygodne. Poprzez rozdzielność zeznań tych świadków w zakresie zdarzenia z grożeniem nożem, w ocenie sądu wzmacnia to wiarygodność ich relacji i także z tego względu należało dać im wiarę. Zdarzenie miało charakter bardzo dynamiczny, uczestnicy tego zdarzenia byli w stresie, często po alkoholu, więc któryś z fragmentów zdarzenia mógł nie zostać zapamiętany bądź zauważony przez pozostałych nawet znajdujących się blisko. Ponadto z zeznań R. Ż. pracującej na nocnej zmianie na terenie Rektoratu (...) również wynika, że uciekający i goniący go biegli nie w jednej grupie lecz kolejno po sobie, uwidocznione zostało to też na monitoringu z Rektoratu (...). Dlatego biorąc pod uwagę wymienione wiarygodne dowody sąd nie dał w tym zakresie wiary wyjaśnieniom oskarżonego. Sąd dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonego odnośnie tego, że w trakcie ucieczki zatrzymał się, gdy już zauważył, że nie jest ścigany po czym chciał się przekonać czy jego koledze w obronie którego stanął, nic się nie stało. Następnie gdy ścigający widząc to ponownie zaczęli go gonić kontynuował ucieczkę. Ta część wyjaśnień oskarżonego została potwierdzona zeznaniami świadków D. G.
(1), M. M.
(1)i J. Ł.
(1), którzy widzieli jak uciekający zatrzymał się na schodach rektoratu po czym zaczął dalej uciekać widząc pogoń. Sąd dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonego w tych zakresach w których podał on, że po ucieczce ukrył się przed goniącymi go za budynkami (...), wykonał połączenie telefoniczne na nr alarmowy Policji, lecz po uzyskaniu połączenia zaraz się rozłączył w obawie, że zostanie znaleziony, że miał przy sobie nóż i wyszedł z ukrycia, gdy poczuł się bezpiecznie, udał się do mieszkania wyrzucając nóż po drodze. W tych zakresach wyjaśnienia oskarżonego zostały potwierdzone zebranym w sprawie wiarygodnym materiałem dowodowym. Wskazać należy w tym zakresie na materiał dowodowy w postaci nagrań z kamer monitoringów na których zarejestrowano wizerunek oskarżonego, D. W.
(1)rozpoznał siebie na okazanym zapisie wizerunku. Wskazać należy, że oskarżony był widoczny na nagraniach z Rektoratu (...) wraz z trzymanym w ręku przedmiotem wyglądem przypominającym nóż. Nadto miał wówczas przez ramię przewieszoną charakterystyczną torbę, co powodowało, że nawet na mniej wyraźnych nagraniach monitoringu z innych kamer, oskarżony był rozpoznawalny po sylwetce i wymienionej torbie a biorąc pod uwagę czas i miejsce nagrań wykluczone jest zdaniem sądu aby była to inna osoba. Natomiast odnośnie wykonania połączenia przez ukrytego oskarżonego na numer alarmowy Policji to potwierdza tą okoliczność treść analizy kryminalnej. W zakresie udania się do mieszkania potwierdzają wyjaśnienia oskarżonego zeznania wiarygodnych świadków, będących w towarzystwie (...).W. – A. Ł.
(1), D. D.
(1)i K. B.
(1). Porzucenie po drodze noża potwierdzają natomiast zeznania J. P., protokół oględzin miejsca znalezienia noża, protokół oględzin noża oraz opinie z badań śladów na nożu. Aczkolwiek sąd nie wskazuje z braku jednoznacznych dowodów w tym zakresie, że znaleziony nóż był tym, który z pewnością został użyty w czasie zdarzenia – oskarżony go nie rozpoznał, a nie znaleziono śladów potwierdzających jego użycie w czasie zdarzenia. Biorąc pod uwagę powyższe dowody, rozważając je sąd uznał, że wyjaśnienia oskarżonego w wymienionym zakresie są wiarygodne i dlatego dał im wiarę. Sąd dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonego odnośnie jego dalszego postępowania w tym temu, iż miał on obrażenia między innymi twarzy, opatrywała go dziewczyna, robiła mu okłady na usta, głowę, kolana i żebra, w tym zakresie potwierdzają to zeznania D. D.
(1)i A. Ł.
(1)– z których wynika, że oskarżony po powrocie do mieszkania miał rozciętą wargę, oraz protokół oględzin oskarżonego wraz dokumentacją i wydana na ich podstawie uzupełniająca opinia biegłego lekarza medycyny sądowej(k.2412-v). Wskazują te zgodne w tym zakresie dowody, rozpatrywane razem z jego wyjaśnieniami na czynny udział oskarżonego w bójce. Dlatego sąd uznał za wiarygodne wyjaśnienia oskarżonego w tym zakresie. Sąd dał także wiarę wyjaśnieniom oskarżonego co do jego dalszego postępowania w tym udania się do I. następnego dnia po zdarzeniu, spożywania tam alkoholu i ukrycia się w pensjonacie. W tym zakresie jego wyjaśnienia potwierdzili świadkowie A. Ł.
(1), K. S.
(1), M. R.
(1)protokoły zatrzymań tych osób i oskarżonego, protokoły przeszukań wymienionych osób – zatrzymanych razem z oskarżonym a także zeznania obsługi pensjonatu (...) w którym zatrzymano oskarżonego i osoby towarzyszące – zeznania K. W.
(2)i H. J. oraz K. Ł.. Dowody te tworzyły spójną całość wzajemnie się dopełniając, razem z wyjaśnieniami oskarżonego w tym zakresie. Dlatego sąd uznał za w pełni wiarygodne wyjaśnienia oskarżonego również w tym zakresie. W ocenie sądu wyjaśnienia oskarżonego zostały uznane za wiarygodne w przeważającym zdecydowanie zakresie, stanowiły podstawę obok innych wiarygodnych dowodów do ustalenia stanu faktycznego, to jednak ewoluowały w istotny sposób według sądu. Otóż w pierwszych trzech wyjaśnieniach(k.489-491,498-499,506) oskarżony nic nie mówił na temat tego aby pokrzywdzony przypadkowo nadział się na trzymany przez niego nóż. W kolejnych wersjach konsekwentnie prezentował takie stanowisko. Sąd tej wersji wyjaśnień oskarżonego nie dał wiary z wyżej omówionych względów, gdyż przeczy tej wersji wiarygodna opinia biegłego medyka sądowego i opinia z dziedziny mechanoskopii zgodna z opinią biegłego medyka. Wyjaśnienia oskarżonego, w szczególności odnośnie faktu bójki przed lokalem C., jako zdarzenia bezpośrednio poprzedzającego ugodzenie nożem pokrzywdzonego, które miało miejsce w trakcie tej bójki, zostały potwierdzone w wiarygodnych zakresach zeznań świadków A. Ł.
(1), K. B.
(1), D. D.
(1), M. M.
(1), P. K.
(1), S. K.
(1), J. O.
(1), S. D.
(1), K. S.
(2), A. O.
(1), W. O.
(1), D. W.
(4), J. W., G. W.
(1). Sąd dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonego w zakresie generalnego przebiegu zdarzenia przed lokalem C., opisując to zdarzenie jak przyjęto w stanie faktycznym. W ocenie sądu jak wskazano szereg dowodów potwierdza taki jak ustalono przebieg tego zdarzenia, w postaci zeznań wymienionych świadków w wiarygodnych zakresach. Według sądu znaczące dla przyjęcia tej wersji wydarzeń za wiarygodną były w szczególności zeznania świadków nie związanych z żadną z osób czy grup osób będących w lokalu C. tego wieczoru. Wskazać należy w tym zakresie na zeznania J. W. i G. W.
(1). Szczególnie świadek G. W.
(1)jest osobą, która złożyła zeznania o istotnym znaczeniu w sprawie. Jak bowiem wynika z jej zeznań obserwowała całe zdarzenie przed C. od awantury przy przystanku (...), poprzez bójkę, wymianę ciosów między uczestnikami zdarzenia aż do przyjazdu karetki. Zdarzenie obserwowała z okna, tym niemniej jak zobrazowała to dołączonym do akt zdjęciem widoku z tego okna, była to odległość umożliwiająca jej dokładną obserwację przebiegu zdarzenia(k.2073-v,2074,2074v). Widziała jak z grupy będącej przy przystanku odłączyła się grupa około 7-8 osób i pobiegła za osobą uciekającą w stronę ul. (...), gdzie znajdował się słup ogłoszeniowy. Tam ktoś kogoś złapał, zaczęła się szamotanina między tymi osobami w trakcie której ktoś kogoś uderzył, po czym ktoś upadł, nastąpiły dramatyczne krzyki o wezwanie pogotowia, które przyjechało. W tym czasie z grupy osób pobiegła jedna osoba w kierunku rektoratu (...), za nią około 4 osób goniących ją a po drodze miała miejsce między nimi bijatyka. Te okoliczności opisane w zeznaniach trzeźwego, bezstronnego świadka, obserwującego zdarzenie z niewielkiej odległości zostały w całości potwierdzone zeznaniami J. W.. Przy czym należy podać, że zeznania tego świadka były mniej szczegółowe od zeznań G. W.
(1), bowiem świadek ten dzwonił w tym czasie na Policję i nadto jak przyznał nie przez cały czas obserwował zdarzenie. Tym niemniej w zakresie zaobserwowanego przebiegu zdarzenia ich zeznania były zbieżne i wzajemnie się uzupełniały, a niewielkie różnice w treści zeznań wymienionych świadków(jak dotyczące ilości osób wchodzących w skład poszczególnych przemieszczających się grup biorących udział w zdarzeniu, czy też dotyczące treści użytych słów w czasie zdarzenia), są naturalną konsekwencją wynikającą z różnicy postrzegania i zapamiętywania osób. Sąd dał wiarę w całości zeznaniom wymienionych świadków, gdyż były one zgodne ze sobą i z innymi wiarygodnymi dowodami jak w wiarygodnym zakresie wyjaśnieniami oskarżonego oraz w wiarygodnych zakresach zeznaniami świadków A. Ł.
(1), K. B.
(1), D. D.
(1). Zdaniem sądu zeznania wymienionych świadków J. W. i G. W.
(1), były istotnymi dowodami w sprawie w sprawie w szczególności jak już wskazano z uwagi na obiektywizm tych osób nie związanych ze stronami konfliktu. Dodatkowo osób zdecydowanie starszych od uczestników zdarzeń. Pozwalały one na rozstrzygnięcie czy wersja oskarżonego, poparta zeznaniami świadków będących w jego towarzystwie tego wieczoru, jest wersją zgodną z rzeczywistym przebiegiem wydarzeń. Według sądu tak było, opisany przebieg zdarzeń przez obserwujących to zdarzenie z zewnątrz świadków J. W. a zwłaszcza obserwującej przez cały czas G. W.
(1)pozwala na ustalenie, że oskarżony w wiarygodnych wyjaśnieniach podobnie jak świadkowie będący w jego towarzystwie opisali zgodnie z rzeczywistym generalny przebieg wydarzeń. Sąd tylko w wymienionych wyżej niektórych istotnych szczegółach dokonał odmiennych ustaleń przebiegu stanu faktycznego. Aczkolwiek świadkowie J. W. i G. W.
(1)z odległości z jakiej obserwowali zdarzenie nie dostrzegli wielu szczegółów, nie było to możliwe, to w sprawie bardzo ważny był – wobec diametralnych różnic w opisie stanu faktycznego w zeznaniach uczestników – sam generalny przebieg zdarzenia a zwłaszcza podstawowa okoliczność faktyczna do rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie; czy zaistniała bójka jako bezpośrednio poprzedzająca ugodzenie nożem pokrzywdzonego, które nastąpiło w jej trakcie czy też w chwili ugodzenia nożem pokrzywdzonego R. R.
(1)był on sam na sam tylko z oskarżonym, jak wykazywano w wersji wydarzeń forsowanej przez oskarżenie. W tym zaś zakresie zeznania wymienionych świadków w ocenie sądu nie pozostawiają żadnych wątpliwości, że było tak jak podał oskarżony i osoby będące w jego towarzystwie. Nie ulega też wątpliwości fakt, że pokrzywdzony pozostał po ugodzeniu w tym miejscu do czasu przyjazdu karetki i Policji, a oskarżony uciekał z tego miejsca w kierunku (...), goniony przez kilka osób, które po drodze go dogoniły, a którym ostatecznie uciekł. Zeznania tych świadków, którym sąd dał wiarę potwierdzili też w zakresie zaistnienia bójki przez lokalem C. świadkowie M. M.
(1), P. K.
(1), S. K.
(1), J. O.
(1), S. D.
(1), K. S.
(2), A. O.
(1), W. O.
(1), D. W.
(4). Dlatego sąd dał wiarę zeznaniom wymienionych świadków J. W. i G. W.
(1). Świadek K. B.
(1), zeznał, że w lokalu C. w którym przebywał razem z oskarżonym, jego dziewczyną A. Ł. i D. D.
(1)dochodziło do awantur, zdarzały się zaczepki słowne. Potwierdzają to zeznania P. S.
(1), P. O., A. C.
(1). Jak zeznał K. B.
(1)on też był zaczepiany i popychany będąc w lokalu, zgłaszał to ochronie. Widział też jak w lokalu pokrzywdzony uderzył głową mężczyznę przy barze. Po pewnym czasie razem z D. D.
(1)wyszli z lokalu C. na zewnątrz, gdzie po krótkim czasie zauważył jak w jego stroną biegnie grupa osób, które wcześniej go zaczepiały. Zaczął uciekać po czym został uderzony butelką w głowę i upadł chroniąc rękoma głowę, był dalej uderzany. Usłyszał głos D. W.
(1), który próbował mu pomóc. Sąd dał wiarę zeznaniom K. B.
(1)poza tym fragmentem w którym twierdził, że po wyjściu z lokalu C. został zaczepiany i następnie uderzony w głowę przez nieznanego mu mężczyznę i dopiero po tym zaczął uciekać przed grupą napastników. W tym zakresie zeznania K. B.
(1)były bowiem zmienne – nie podał tej okoliczności w śledztwie podczas przesłuchania(k.2175v)nie wskazał też w ocenie sądu wiarygodnego powodu złożenia przed sądem odmiennych w tym zakresie zeznań. Przede wszystkim jednak o tym uderzeniu go, zanim grupa napastników zaczęła gonić K. B.
(1)nie mówi żaden z wiarygodnych dowodów w sprawie. Sąd wskazuje w tym zakresie, iż nie wspominał o tym jego kolega będący z nim w tym czasie, D. D.
(1), który będąc kierowcą tego wieczoru jak zeznał był trzeźwy(2083-2084, 861v-862). W ocenie sądu zeznania D. D.
(1)były w całości wiarygodne i potwierdzają one zasadniczo wersję wydarzeń podaną przez K. B.
(1)poza tym, że ktoś go uderzył zaraz po wyjściu z klubu. Wskazać należy, że zeznania K. B.
(1)potwierdzają też poza wymienionym fragmentem w wiarygodnych zakresach wyjaśnienia oskarżonego, zeznania A. Ł.
(1)oraz zeznania świadków M. M., P. K., S. K., J. O., S. D., K. S., A. O., W. O., D. W., J. K W., G. W.. Wszyscy ci wymienieni świadkowie wskazują na bójkę, która miała miejsce przed lokalem C.. Chociaż zeznając szczegółowo na okoliczność tego co widzieli w zakresie przebiegu tej bójki, nie wskazali dokładnie, kto w niej brał udział. To jednak M. M.
(1)wskazała na udział w niej pokrzywdzonego, zaś świadkowie obcy, nie będący w lokalu i obserwujący te zdarzenia z okna jak G. W.
(1)i J. W. wskazali, że miał miejsce bieg kilku osób przed lokalem w jedno miejsce, miejsce bójki, skąd następnie nastąpiła ucieczka osoby ściganej przez kilka osób w kierunku auli (...). Jak wiadomo był to oskarżony. Z zestawienia wymienionych dowodów( biorąc pod uwagę następstwa czasowe; opuszczenie lokalu o godz. 1.00. 19 zgłoszenie do pogotowia o godz. 1 .04.51 wynika więc taka kolejność zdarzeń. Dlatego sąd dał wiarę zeznaniom K. B.
(1)z tą tylko odmiennością, że sąd nie uznał za wiarygodny tego fragmentu jego zeznań, że zaraz po wyjściu został uderzony przed lokalem przez nieznanego mężczyznę. W tym zakresie w ocenie sądu jego zeznania nie zostały potwierdzone wiarygodnymi dowodami. Świadek D. D.
(1)był trzeźwy w czasie wieczoru, którego miały miejsce zdarzenia objęte zarzutami. W ocenie sądu zeznania tego świadka były wyważone i obiektywne przede wszystkim znalazły oparcie w wiarygodnych dowodach zebranych w sprawie. D. D.
(1)w złożonych zeznaniach opisał szczegółowo i wiarygodnie przebieg imprezy w lokalu C. łącznie z czasem wyjścia z lokalu razem z K. B.
(1)przed klub, gdzie K. B. zaatakowano. D. D.
(1)wskazał też szczegółowo na agresywne i prowokacyjne wobec nich zachowanie w lokalu grupy osób w wśród których był pokrzywdzony. D. D.
(1)widział także uderzenie przez pokrzywdzonego jednego z gości lokalu, przy barze oraz awantury na zewnątrz lokalu gdy już z niego wyszli. Zeznania D. D.
(1)zostały potwierdzone innymi dowodami w sprawie i są wiarygodne. W ocenie sądu zdarzenie opisane po wyjściu z lokalu C. przez D. D.
(1)było opisane w pełni wiarygodnych zeznaniach. Znajdowały one całkowite potwierdzenie w zebranych w sprawie wiarygodnych dowodach. D. D.
(1)szczegółowo i w pełni wiarygodnie opisał zdarzenie gdy opuścili z K. B.
(1)klub (...), początkowo w kierunku jego kolegi K. B. zaczęły biec 3 osoby lecz za chwilę dołączyli do nich następni, łącznie biegło 7-8 osób. K. B.
(1)został uderzony butelką a gdy się przewrócił, napastnicy dalej go uderzali w tym kopali, został zaatakowany bez powodu. Wówczas nadbiegł D. W.
(1), który krzyczał aby napastnicy zostawili atakowanego K. B.. Napastnicy zwrócili się z agresją w stronę D. W.
(1), a po chwili zaczęli go gonić oskarżony uciekał. Sąd nie uznał za wiarygodne tylko części jego zeznań w której podał, iż miejsce w którym leżał pokrzywdzony nie było na trasie ucieczki D. W.
(1)z miejsca zdarzenia. Zarówno bowiem z wiarygodnych zeznań świadków nie związanych z żadną ze stron( G. W.
(1), J. W.) jak i z zeznań wszystkich obecnych na miejscu zdarzenia wynika, iż pokrzywdzonego R. R.
(1)nikt nie przemieszczał, pozostał on w miejscu w którym upadł. Ponadto D. D.
(1)zaprzeczył aby wrócił z oskarżonym po zgubiony przez niego w czasie ucieczki but. Ponownie zapytany stwierdził, że nie pamięta aby brał w tym udział w poszukiwaniu buta razem z oskarżonym. Sąd nie dał tym zeznaniom w tym zakresie wiary, uznając, że świadek nie chciał być łączony z pomaganiem osobie oskarżonego, jednocześnie także czuł się wobec niego lojalny – razem uczestniczyli w zdarzeniach tego wieczoru. Tym samym w tych zakresach zeznania D. D.
(1)nie zostały uznane za wiarygodne, jako sprzeczne z dowodami, którym sąd dał wiarę. Nic nie wskazuje, żadne dowody w sprawie na okoliczność, że po zadaniu ciosu pokrzywdzony przemieścił się w jakimkolwiek istotnym, znaczącym zakresie z miejsca zdarzenia. W pozostałym zakresie sąd dał wiarę zeznaniom D. D.
(1). O wiarygodności zeznań D. D.
(1)świadczą wiarygodne dowody w postaci wiarygodnego zakresu wyjaśnień oskarżonego oraz zeznań świadków A. Ł., K. B., w wiarygodnych zakresach. A. Ł.
(1)i K. B.
(1)zgodnie opisali bójkę bezpośrednio poprzedzającą ugodzenie pokrzywdzonego a oskarżony o niej wspomniał w wiarygodnych wyjaśnieniach. Nadto sam fakt, iż bójka miała miejsce, opisali również w zeznaniach świadkowie będący tego wieczoru w towarzystwie pokrzywdzonych R. R. i K. R. jak M. M.
(1), S. K.
(1), opisali to też świadkowie nie związani z pokrzywdzonymi ani oskarżonym jak P. K.
(1), J. .O., S. D.
(1), K. S.
(2), A. O.
(1), W. O.
(1), D. W.
(4). Nie bez znaczenia dla oceny zeznań D. D.
(1)jako wiarygodnych w przeważającym wyżej wskazanym zakresie, był też fakt, iż był on trzeźwym tego wieczoru, był kierowcą. Dlatego sąd dał wiarę zeznaniom D. D.
(1)i je podzielił w wymienionym zakresie. Świadek A. Ł.
(1)zmieniła przed sądem zasadniczo treść swoich zeznań w stosunku do złożonych w śledztwie. Świadek ten zeznając w postępowaniu przygotowawczym pominęła udział w bójce D. W.
(1)i to, że widziała jak K. B.
(1)był zaczepiany przed lokalem C. a następnie atakowany przez napastników(k.516,2068-v,2069-v), pominęła udział w bójce osób z którymi była tego wieczoru. A. Ł.
(1)tłumaczyła te odmienności stresem gdy zeznawała na Policji i brakiem wcześniejszych kontaktów z organami ścigania oraz chęcią jak najszybszego zakończenia przesłuchania. Zeznała też, że nie widziała czy oskarżony nie miał jednego buta po powrocie z ucieczki. W ocenie sądu zeznania świadka są w tych zakresach nieszczere i nie zasługują na walor wiarygodnych. Przyczynom ich zmiany nie można przyznać waloru wiarygodnych. Zdaniem sądu A. Ł.
(1)chciała w ewidentny sposób „pomóc” oskarżonemu i dlatego nie zeznała w śledztwie o udziale jego i K. B.
(1)w zdarzeniu. Tak samo sprzecznym z elementarną logiką jest, aby nie widziała ona braku buta u oskarżonego po jego powrocie. Zdaniem sądu również w tym zakresie kierowała się chęcią źle rozumianej pomocy oskarżonemu, dlatego zeznała niezgodnie z rzeczywistością. Tym niemniej w ocenie sądu treść zeznań świadka, zmienionych i złożonych na rozprawie przed sądem odpowiadała w zakresie wskazanych przez nią na rozprawie okoliczności faktycznych wiarygodnemu materiałowi dowodowemu w sprawie. Dotyczy to bójki przed lokalem C. w którą włączył się czynnie oskarżony po stronie K. B.. W rezultacie sąd dał wiarę tym zeznaniom świadka zmienionym w toku rozprawy i złożonym przed sądem. W ocenie sądu znalazły one potwierdzenie w wiarygodnych zakresach; wyjaśnień oskarżonego, zeznań K. B.
(1), zeznań D. D.
(1). Zgodnie zeznali oni o zaczepianiu a następnie atakowaniu K. B.
(1)przed lokalem C., do którego to zdarzenia, do bójki włączył się czynnie oskarżony po stronie kolegi. Okoliczność, iż bójka miała miejsce, opisali w zeznaniach świadkowie będący tego wieczoru w towarzystwie pokrzywdzonych; M. M.
(1), P. K.
(1), S. K.
(1). Nadto fakt bójki wynika też z zeznań świadków, gości lokalu i pracowników jak J. .O., S. D.
(1), K. S.
(2), A. O.
(1), W. O.
(1), D. W.
(4)oraz obserwujących zdarzenie z zewnątrz jak J. W. i G. W.
(1). Dlatego sąd dał wiarę zeznaniom A. Ł.
(1)tym zakresie. Sąd nie dał wiary zeznaniom świadka A. Ł.
(1), że oskarżony nie miał żadnego problemu z nadużywaniem substancji psychoaktywnych, gdyż jak wynika z wiarygodnej opinii psychiatrów i psychologa omówionej niżej u oskarżonego stwierdzono właśnie taki problem. Świadek M. M.
(1)zeznała przed sądem odmiennie w stosunku do treści jej zeznań z postępowania przygotowawczego. Świadek ten zeznał przed sądem, że była awantura, kłótnia na zewnątrz lokalu w okolicach przystanku. Kłóciły się dziewczyny (2 lub 3) z jakimiś chłopakami ale nie było tam żadnej wymiany ciosów ani bicia, po czym dziewczyny te zostały w okolicach przystanku a cała awantura przeniosła w okolice bankomatu, gdzie z kolei doszło do bójki około 10 osób, tylko mężczyzn, wśród których był R. R.
(1)oraz widziała jako uczestnika tego zdarzenia chłopaka z krzywym nosem. Były tam krzyki, wyzwiska i uderzenia, było też rozbite szkło prawdopodobnie z butelki. Słyszała też krzyki nie bijcie, zostawcie, nie była w stanie określić kto krzyczał ani dlaczego. Po chwili uczestnicy tej bójki zaczęli gonić uciekającą osobę ubraną na czarno z torbą przewieszoną przez ramię a R. R.
(1)zrobił 2-3 kroki i przewrócił się, już wtedy był sam(k.1953v-1954,1956v). M. M.
(1)będąc przesłuchaną w toku śledztwa podała inaczej przebieg wydarzeń, nic nie mówiła bowiem o jakiekolwiek bójce w pobliżu bankomatu z udziałem pokrzywdzonego R. R.
(1), z jej zeznań wynikało, że w pobliżu R. był jedynie mężczyzna, ubrany na czarno, który odchodził szybko gdy R. się przewracał. Wskazała też, że na pewno widziała tego mężczyznę wcześniej w centrum handlowym, gdzie w jednym ze sklepów był legitymowany przez Policję, był to jak rozpoznała na okazanym materiale zdjęciowym M. M.
(6). Jak się później okazało M. M.
(6)nie było tego wieczoru w lokalu C., lecz okazało się również, że był on podobny do D. W.
(1)(k.33v-34,1956v). W kolejnych zeznaniach złożonych w śledztwie podała, że koło R. było około 10 osób, nadal nie wspominała o tym, że była bójka. Na rozprawie przed sądem uzasadniając te odmienności wskazywała, że nikt nie pytał jej wówczas o bójkę. Dodała w tych zeznaniach, że widziała buta leżącego w niedalekiej odległości od R.. Oznaczyła wszystkie miejsca o których zeznawała na okazanym szkicu. Jak zeznała uciekający z miejsca zdarzenia ubrany na ciemno mężczyzna zatrzymał się na schodkach rektoratu (...), wyglądało jakby dzwonił. Zeznała, że zgłaszając wraz z D. D.
(2)zdarzenie na Policję podała, że było 2 sprawców ale nie potrafiła przed sądem określić dlaczego mówiły o dwóch osobach zgłaszając zdarzenia(k1190-1191v,1954v-1955, 1956v). W kolejnych zeznaniach przyznała, że tego wieczoru dokonywała transakcji kartą płatniczą w klubie (...). Sąd dał wiarę zeznaniom świadka M. M.
(1)złożonym przed sądem. Podkreślić jednak na wstępie trzeba, że zeznania te zostały przed sądem uzupełnione i doprecyzowane. W ocenie sądu niewątpliwie świadek miał prawny obowiązek uzupełnienia brakujących okoliczności faktycznych w zeznaniach ze śledztwa, tym niemniej podając w drugich zeznaniach liczbę 10 osób będących przy R. R.
(1)nie został o te okoliczności dopytany, a należy mieć na uwadze młody wiek świadka, i wynikające z niego niedoświadczenie życiowe w tego rodzaju sytuacjach. Sąd dał wiarę zeznaniom M. M.
(1)złożonym na rozprawie były bowiem zgodne z zebranym materiałem dowodowym. Wskazać należy w tym miejscu na wyjaśnienia oskarżonego w wiarygodnym zakresie, w wiarygodnych zakresach zeznania K. B.
(1)i D. D.
(1)oraz A. Ł.
(1). Wskazują one i potwierdzają, że była bójka i że w tym miejscu było zdarzenie w którym brał udział K. B.
(1)(jak wynika z jego zeznań i co sąd z urzędu stwierdził to on jest osobą, biorącą udział w zdarzeniu określaną przez M. M. jako chłopak o krzywym nosie – uwagi na fizjonomię) oraz brał w tej bójce udział R. R.
(1)i do której bójki włączył się D. W.
(1). Nadto zeznania M. M.
(1)przed sądem potwierdzają jednoznacznie, że przedmiotowa bójka była o takiej „temperaturze” czyli o takim natężeniu agresywnych zachowań, że było w jej trakcie tłuczone szkło. W tym zakresie zeznania M. M.
(1)znajdują pełne potwierdzenie w wymienionych wiarygodnych zakresach wyjaśnień D. W. a także w wiarygodnych zeznaniach K. B.
(1), D. D.
(1)i A. Ł.
(1). Ponadto zeznania M. M.
(1)z rozprawy zostały potwierdzone zeznaniami świadków J. W. i G. W.
(1)– z tych wiarygodnych dowodów wynika, że w początkowym pierwszym fragmencie zdarzenia w okolicach przystanku (...) była tylko awantura, przepychanka, szarpanina bez zadawania ciosów a do rzeczywistej bijatyki doszło w drugiej części w innym miejscu – okolicach bankomatu, tylko z udziałem mężczyzn. Nadto zeznania M. M.
(1)odnośnie buta leżącego na miejscu zdarzenia a także odnośnie zatrzymania się uciekającego na schodkach rektoratu (...) potwierdzili w wiarygodnych zakresach wyjaśnień oskarżony, w wiarygodnych zakresach zeznań J. Ł.
(1), D. G.
(1), K. R.
(1). W tym zakresie te dowody tworzą spójną całość wzajemnie uzupełniając się w treści. Podkreślić należy w tym miejscu, że M. M.
(1)była na przedmiotowej imprezie w C. w towarzystwie pokrzywdzonych R. i K. R.
(1), przebywała w towarzystwie (...). Nadto nie spożywała alkoholu w czasie tej imprezy. Nie miała tym samym żadnego interesu w zeznawaniu o okolicznościach niekorzystnych dla pokrzywdzonych a korzystnych dla oskarżonego a zdolność jej postrzegania i zapamiętywania spostrzeżeń nie była niczym zakłócona. Jej zeznania potwierdziło ponadto szereg zeznań świadków, którzy nie widzieli tak dokładnie przebiegu zdarzeń ale którzy te same okoliczności – w postaci bójki przed C. – zaobserwowali, jak P. K.
(1), S. K.
(1), J. .O., S. D.
(1), K. S.
(2), A. O.
(1), W. O.
(1), D. W.
(4). W ocenie sądu reasumując zeznania M. M.
(1)złożone przed sądem były zdaniem sądu wiarygodne i sąd dał im wiarę w tym zakresie. Zdaniem sądu fakt, iż świadek ten dopiero przed sądem zeznał na temat bójki przy lokalu C. w okolicach bankomatu, z udziałem pokrzywdzonego R. R.
(1)i K. B.
(1)nie deprecjonuje wiarygodności tych zeznań. Świadek bowiem już w toku śledztwa podawał, że koło R. R.
(1)było około 10 osób a o bójkę świadek nie był pytany w toku przesłuchania, należy też mieć na uwadze, że świadek jest osobą młodą. Ponadto zeznania świadka M. M.
(1)odnośnie rozpoznania w osobie sprawcy M. M.
(6), co nie zostało ostatecznie potwierdzone również nie pozbawiają waloru wiarygodności zeznań tego świadka złożonych przed sądem, albowiem jak wynika z dalszych depozycji tego świadka przyznali to wobec niej przesłuchujący, że M. M.
(6), którego początkowo rozpoznała jako sprawcę, jest osobą podobną z wyglądu do oskarżonego. Nadto potwierdzeniu uległy też okoliczności podawane przez tego świadka o udziale w zdarzeniu w okolicach bankomatu kilku osób, mężczyzn, zarówno osoby o charakterystycznej fizjonomii K. B. jak i pokrzywdzonego R. R.. Przede wszystkim jednakże, jak już wskazano zeznania świadka M. M.
(1)w zakresie bójki w okolicach bankomatu z udziałem R. R.
(1), K. B.
(1), bezpośrednio poprzedzającej ugodzenie nożem pokrzywdzonego, zostały potwierdzone zeznaniami szeregu świadków wyżej wymienionych i wyjaśnieniami oskarżonego w wiarygodnym zakresie, dlatego sąd dał im wiarę. Świadek P. K.
(1)zeznając po raz pierwszy w toku śledztwa nie opisał dokładnie tego przebiegu zdarzeń przed lokalem C.(k.218v). Opisał to wszystko szczegółowo kolejny raz zeznając w śledztwie(k.1205-1208,2040v-2043) ale logicznie wytłumaczył przyczynę tego – był w wielkim szoku i zdenerwowany, bo nie udało mu się pomóc pokrzywdzonemu mimo starań. Natomiast zeznania złożone ponownie w śledztwie przez świadka i następnie przed sądem były szczegółowe. Co istotne przebieg wydarzeń wskazany w tych zeznaniach był zgodny z innymi wiarygodnymi dowodami w sprawie. Świadek P. K.
(1)podał, opisał przebieg jak określił awantury przed lokalem, która następnie przeniosła się w okolice przystanku. Wskazał kto w niej uczestniczył i czego dotyczyła – wskazał na czynny w niej udział pokrzywdzonych K. i R. R.
(1), nie znał ich wtedy i na udział dwóch, trzech agresywnych dziewczyn, które atakowały R. bronionego przez K. a powodem było to, że R. kogoś uderzył przy barze. Opisał swój udział w tym zdarzeniu – odciągnął jedną z dziewczyn, K. którą znał ze szkoły(k,1205v- (...),2040v- 2041,2042v). Wyraźnie też i jednoznacznie określał P. K.
(1)tą sytuację jako kłótnia, awantura w przeciwieństwie do dalszej części zdarzenia w okolicach bankomatu, sklepu, którą określał jako bójka. Opisał, że przed sklepem (...) biła się grupa osób, wcześniej biegły te osoby w tamtą stronę, wybiegli z okolic klubu, ogródka(k.1206v,2041-v). W zeznaniach wskazał też na bijatykę na parkingu (...) już podczas pościgu za uciekającym – co także odpowiada ustaleniom w sprawie, wszak uciekający oskarżony został dogoniony przez J. Ł., który nawet go uderzył i przez K. R.
(1), któremu oskarżony wówczas zagroził nożem. Sąd dał wiarę zeznaniom P. K.
(1)w całości, była to bowiem obca dla stron osoba – wprost zeznał, że nie znał pokrzywdzonych. Nadto podany przez niego przebieg zdarzeń odpowiada wiarygodnym dowodom zebranym w sprawie. Dotyczy to w wiarygodnych zakresach wyjaśnień D. W. a także w wiarygodnych zakresach zeznań K. B., D. D., A. Ł., M. M.
(1)oraz J. W. i G. W.
(1). Podkreślić należy, że zarówno z zeznań M. M. jak i J. W. i G. W.
(1)wynika taki sam przebieg wydarzeń jak opisał go P. K.
(1), co więcej zgadza się „tempertura” to znaczy natężenie agresji obu fragmentów zdarzenia – kłótnia, awantura w okolicach przystanku i bójka koło sklepu, w okolicach bankomatu. Bójkę we wskazanym przez P. K. miejscu widziało szereg świadków to jest S. K.
(1), J. .O., S. D.
(1), K. S.
(2), A. O.
(1), W. O.
(1), D. W.
(4). Zeznania świadka P. K.
(1)były też konsekwentne, tak samo zeznawał on w śledztwie jak i przed sądem. Dlatego mając na uwadze treść zeznań P. K.
(1), ich konsekwencje, fakt potwierdzenia innymi wiarygodnymi dowodami wymienionymi wyżej oraz to, iż świadek był obcą dla stron osobą nie mającą żadnego interesu w zeznawaniu na korzyść którejkolwiek ze stron – był jednym z gości lokalu nie związanym ze stronami - sąd dał wiarę jego zeznaniom w całości. Świadek S. K.
(1)zeznał w śledztwie o zamieszaniu jak to określił w okolicach sklepu (...) i bankomatu, gdyż jak uzasadnił nie widział, aby ktoś kogoś tam uderzył, przed sądem określał to jako bójka. Wiarygodne było opisanie w zeznaniach świadka przebiegu tych zdarzeń, po awanturze w okolicy przystanku, gdy grupa osób udała się w stronę P. M., gdzie znajduje się też bankomat. Udali się tam biegnąc, gdzie nastąpiła bójka, odpychanie się po czym z tej grupy osób wybiegł mężczyzna, którego gonili inni w stronę (...), zatrzymał się na schodach i dalej uciekał. Jednocześnie jak się okazało R. R.
(1), leżał ranny na ziemi. Ten przebieg zdarzeń znalazł potwierdzenie w wiarygodnych dowodach zebranych w sprawie to jest w wiarygodnych zakresach wyjaśnień D. W. oraz w wiarygodnych zakresach zeznań M. M.
(1), K. B.
(1), D. D.
(1), A. Ł.
(1), jak też w zeznaniach J. W. i G. W.
(1)- przebieg wydarzeń opisany jest w tych dowodach tak samo jak w zeznaniach S. K.
(1). Wielu innych świadków widziało również bójkę w okolicach bankomatu przy P. M.. To byli J. .O., S. D.
(1), K. S.
(2), A. O.
(1), W. O.
(1), D. W.
(4). Zeznania świadka S. K.
(1)były też konsekwentne, poza samym określeniem przez niego w śledztwie zamiast bójki „zamieszanie”(co uzasadnił przed sądem tym, iż nie widział uderzeń) tak samo zeznawał on w śledztwie jak i przed sądem. Z tych względów biorąc pod uwagę opisaną wyżej treść zeznań S. K.
(1)i mając na względzie ich potwierdzenie wymienionymi wiarygodnymi dowodami oraz to, iż świadek był tego wieczoru w towarzystwie (...), tym samym nie miał on żadnego interesu w zeznawaniu nieprawdy, sąd dał wiarę jego zeznaniom w całości. Podkreślić trzeba raz jeszcze, że zarówno S. K.
(1)jak i M. M.
(1)byli w towarzystwie pokrzywdzonych K. R.
(1)i R. R.
(1)tego wieczoru. Potwierdzili fakt bójki przed lokalem C., podając jednocześnie jej umiejscowienie a w ich relacjach było ono zgodne ze sobą i zgodne z zeznaniami wymienionych wyżej świadków G. W.
(1), J. W.. Nadto fakt bójki przed lokalem C. jak i jej umiejscowienie wynika też z zeznań świadków - zarówno gości lokalu jak i pracowników, to jest świadków takich jak; J. .O., S. D.
(1), K. S.
(2), A. O.
(1), W. O.
(1), D. W.
(4). J. O.
(1)i S. D.
(1)przebywali razem tego wieczoru w lokalu (...) i opuszczając go, udając się na parking widzieli, że miało miejsce zamieszanie, bójka około 10 osób u zbiegu ulic (...). Było to w miejscu gdzie znajduje się sklep (...) a w nim bankomat. Świadkowie ci byli w tym zakresie w swoich zeznaniach zgodni, jak przyznali nie interesowali się zbytnio tym co się tam działo a jedynie odnotowali w pamięci, że taka sytuacja była. Sąd dał wiarę ich zeznaniom jako zgodnym z wersją oskarżonego i szeregu wymienionych wyżej świadków. Również ci świadkowie nie mieli żadnego powodu aby zeznawać nieprawdę a dodatkowo świadek S. D.
(1)tego wieczoru był trzeźwym, był kierowcą, to znacznie wzmacnia wiarygodność jego zeznań i tym samym potwierdza to treść zeznań świadka J. O.
(1)jako zgodnych z jego zeznaniami, chociaż mniej szczegółowych. J. O.
(1)jak przyznała była w tym czasie po spożyciu alkoholu i nie pamiętała dokładnie wszystkiego. Także ci świadkowie nie byli w lokalu C. w towarzystwie oskarżonego ani pokrzywdzonego – nie znali ich nawet. Z tych względów sąd uznał zeznania tych świadków za wiarygodne w całości i dlatego sąd dał wiarę. A. O.
(1)i W. O.
(1)byli tego dnia w pracy w lokalu C., byli trzeźwi. Zarówno A. O.
(1)jak i W. O.
(1)wychodzili przed lokal, widzieli oni bójkę u zbiegu ulic (...) widzieli, że było tam co najmniej kilka osób. Z uwagi na fakt, iż było to poza terem lokalu nie interweniowali w tym zdarzeniu, zeznali natomiast zgodnie o tym, że zdarzenie takie miało miejsce. A. O.
(1)wskazał w tym zakresie na swój słaby wzrok z powodu którego dokładnie nie widział zdarzenia, które miało miejsce w pewnej odległości od klubu. W. O.
(1)zmienił w tym zakresie swoje zeznania ze śledztwa, uzasadniając zmianę, wskazał bowiem, iż uważał zeznając na Policji, że musi podać w zeznaniach tylko okoliczności dotyczące zdarzeń w lokalu w którym pracował. Dlatego jak wskazał nie mówił w śledztwie o bójce przed lokalem. W ocenie sądu zeznania wymienionych świadków zasługiwały na walor wiarygodności. Były zgodne ze sobą. Nadto zostały potwierdzone szeregiem wiarygodnych dowodów, którym sąd dał wiarę z wyżej omówionych powodów – w wiarygodnych zakresach; wyjaśnienia oskarżonego, w wiarygodnych zakresach zeznania K. B., D. D., A. Ł., M. M., zeznania świadków J.K W. i G. T. W. oraz J. .O., S. D.
(1), K. S.
(2), D. W.
(4). Również ci świadkowie aczkolwiek znali (A. O.
(1)) oskarżonego to nie była to znajomość bliska. Żadna okoliczność w sprawie nie uzasadniała też niewiarygodności ich zeznań, czy określenia ich jako stronniczych. Przede wszystkim były jednakże zeznania tych świadków zgodne z szeregiem innych, wymienionych i także wiarygodnych dowodów. Dlatego sąd dał wiarę zeznaniom świadków A. O.
(1)i W. O.
(1)w całości. Świadkowie K. S.
(2)i D. W.
(4)to obce dla stron osoby. Co więcej nie przebywali oni w lokalu (...) w towarzystwie pokrzywdzonych ani oskarżonego. Byli to po prostu goście lokalu tego wieczoru. K. S.
(2)był tego wieczoru w towarzystwie (...) i jak zeznał po wyjściu z lokalu (...) zauważył ludzi w okolicach bankomatu, była tam szarpanina jak określił. D. W.
(4)była tego wieczoru w C. z chłopakiem D. K.
(1). Po wyjściu z lokalu widziała bójki przed lokalem. Ich zeznania odnośnie zaistnienia bójki i miejsca gdzie się odbywały - w tym w okolicach bankomatu znalazły potwierdzenie w zebranych dowodach wymienionych wyżej jak wyjaśnienia oskarżonego w wiarygodnym zakresie, zeznania w wiarygodnych zakresach świadków ; K. B., D. D., A. Ł., M. M., zeznania świadków J.K W. i G. T. W. oraz J. .O., S. D.
(1). W ocenie sądu również ci świadkowie nie mają żadnego interesu w zeznawaniu niezgodnie z treścią własnych spostrzeżeń, stronniczo a wskazać należy, iż treść ich zeznań została potwierdzona wymienionymi wyżej wiarygodnymi dowodami. Dlatego sąd dał wiarę zeznaniom wymienionych świadków K. S.
(2)i D. W.
(4)i w całości je podzielił. Podstawą do uzasadnienia zarzutów aktu oskarżenia, dość oszczędnego w treści uzasadnienia, stanowiły zeznania K. R.
(1)oraz zgodnych z nimi zeznań świadków. Sąd generalnie nie dał wiary wersji wydarzeń przedstawionej przez pokrzywdzonego K. R.
(1)(w zakresie czynu z art.148 § 1 kk) z następujących względów. Wersja ta nie została potwierdzona materiałem dowodowym zebranym w sprawie uznanym za wiarygodny, w szczególności wersji tej nie potwierdziły inne wiarygodne dowody. Odnosząc się szczegółowo do wersji wydarzeń w klubie (...) i okolicach przedstawionej przez pokrzywdzonego K. R.
(1)wskazać należy na następujące okoliczności. Wersję tę potwierdzili tylko jeśli chodzi o podany przez niego przebieg zdarzeń bezpośrednio poprzedzających ugodzenie nożem R. R.
(1)(sprowadzający się do stwierdzenia, że R. R.
(1)był sam na sam z zabójcą w czasie, gdy został ugodzony nożem i nie było wówczas żadnej bójki) świadkowie J. Ł.
(1)i A. K. oraz D. G.
(1). Wskazać przy tym należy, że świadek J. Ł.
(1)jest bliskim kolegą K. R.
(1). Brał czynny udział w zdarzeniach, nie ulega wątpliwości, że był on w grupie osób obchodzących tego dnia urodziny K. R.
(1). Był jednym z grupy tych osób przy czym członkowie tej grupy byli agresywni o czym świadczą takie zdarzenia w klubie i okolicach jak uderzenie D. M.
(1), pobicie T. G.
(1)i uderzenie P. S.
(1). Z tą grupą związani byli kibice klubu (...) T., którzy przyszli do lokalu po zdarzeniu demonstrując agresję i bijąc gości, świadczą o tym ich słowa o szukaniu zemsty za pobicie pokrzywdzonego. Oczywiście są to poszlaki odnośnie zachowania J. Ł.
(1)w zakresie złożenia przez niego niewiarygodnych zeznań lecz poszlaki znaczące. Do tego należy wskazać na treść zeznań świadka R. K.
(1)– wiarygodnych z niżej wskazanych względów z których wynika, całkowicie odmienny przebieg wydarzeń zrelacjonowany temu świadkowi właśnie przez J. Ł.
(1)na drugi dzień po zdarzeniu. R. K.
(1)usłyszał od świadka zupełnie inną wersję wydarzeń, że była bójka i pokrzywdzony zginął. J. Ł.
(1)jest kolegą K. R.
(1)co w ocenie sądu w tym wypadku miało wpływ na treść jego zeznań. Sąd nie dał też wiary w tym zakresie – dotyczącym nie zaistnienia bójki przed lokalem jako bezpośrednio poprzedzającej ugodzenie nożem pokrzywdzonego, zeznaniom A. K. ani D. G.
(1). Świadek A. K. zmieniała swoje zeznania w szczególności w zakresie dotyczącym kontaktowania się z pokrzywdzonym K. R.
(1)po zdarzeniu, a przyczyny dla których nie podała tych okoliczności nie potrafił świadek w żaden wiarygodny sposób wytłumaczyć. Odnośnie świadka D. G.
(1)to wskazać należy, że wersja tego świadka jakoby miał widzieć pokrzywdzonego stojącego przed klubem z innym mężczyzną z którym miał się szarpać i w następnych zeznaniach jakoby pokrzywdzony miał stać w towarzystwie tego mężczyzny i dwóch kobiet, wersja ta nie znalazła żadnego potwierdzenia w zebranych dowodach. Nie potwierdził jej K. R.
(1)ani wiarygodne dowody w sprawie na podstawie których ustalono stan faktyczny. Wersja ta była bowiem jak wskazano zmienna, w kolejnych zeznaniach świadek ten mówił, że przy pokrzywdzonym były w czasie jego upadku dwie dziewczyny w tym M. M.
(1). Nadto jak podkreślał w zeznaniach D. G.
(1)tego wieczoru wypił dużą ilość alkoholu i miał kłopoty z zapamiętaniem szczegółów wieczoru. Dlatego sąd nie dał wiary jego zeznaniom jako zmiennym, sprzecznym ze sobą i nie potwierdzonym innymi wiarygodnymi dowodami a nadto sprzecznym z wersjami wydarzeń wynikającymi z dowodów zebranych w sprawie. W tym zakresie nie zaistnienia bójki, sąd nie dał też wiary zeznaniom P. R.
(2)– jako dowodom pośrednim to jest zeznaniom, opartym w całości na relacji K. R.
(1)a uznanym w tym zakresie za niewiarygodne. Ponadto należy również nadmienić, odnosząc się do wszystkich wymienionych wcześniej świadków w tym K. R.
(1), że wersja o bójce przed C. jako bezpośrednio poprzedzającej ugodzenie nożem, jest prezentowana przez zdecydowaną większość świadków. Jest to relacja zgodna i jej treść w ocenie sądu absolutnie nie wskazuje na jakiekolwiek uzgodnienie tej wersji w szczególności dla potrzeb procesu. Podkreślić należy przy tym, że ta wersja wynika nie tylko z relacji oskarżonego, czy osób dla niego najbliższych bądź jemu towarzyszących tego wieczoru jak A. Ł.
(1), K. B.
(1), D. D.
(1)ale i z zeznań osób będących tego wieczoru w towarzystwie pokrzywdzonych K. R.
(1)i R. R.
(1)jak M. M.
(1), S. K.
(1), pośrednio z zeznań R. K.
(1)(kolegi J. Ł. oraz P. i D. G.), z zeznań osób nie będących w ich towarzystwie lecz gości przebywających i osób pracujących w tym czasie w lokalu to jest; P. K.
(1), J. O.
(1), W. O.
(1), A. O.
(1), S. D.
(1), K. S.
(2), T. G.
(1)ale i z depozycji osób postronnych, obserwujących całe zdarzenie jak J. W., G. W.
(1). Wskazać też trzeba na to, że większość osób będących w towarzystwie (...) a także postronnych osób podała, że nie widziała samego momentu ugodzenia nożem, widzieli dopiero jak już R. R.
(1)leżał; D. D.
(2)k.1952,M. S.
(1)k. 1971, P. G. k.1973, B. M.
(1)k.1979,1980, D. G.
(1)k.2008, A. S. k.2014v, P. S.
(1)k.2035, K. G.
(1)k.2046,2047-v, D. W.
(4)k.2126v, D. K.
(1)k.2154. Przy czym co charakterystyczne i co w ocenie sądu wskazuje na intencjonalnie niewiarygodną treść zeznań części tych świadków, którzy twierdzili, że nie było bójki, wskazać trzeba, iż R. K.
(1)dowiedział się od J. Ł.
(1), P. i D. G.
(1)właśnie o tym, że była bójka i że zginął R. R.
(1). Tym samym sąd uznał, że oprócz pokrzywdzonego K. R.
(1)przynajmniej część z wymienionych świadków – J. Ł.
(1), D. G.
(1)i P. G. intencjonalnie niewiarygodnie zeznała, nie zeznając prawdy odnośnie tego co rzeczywiście stało się przed lokalem (...) bezpośrednio przed ugodzeniem R. R.
(1)nożem, co ten fakt poprzedziło, w szczególności, że miała miejsce bójka przed lokalem, w którą to bójkę włączył się czynnie oskarżony, po stronie K. B.
(1), którego atakowało kilka osób. Przechodząc do oceny zeznań K. R.
(1)wskazać należy na następujące okoliczności nie pozwalające zdaniem sądu na przyznanie im waloru wiarygodnych w całości. Sąd nie dał wiary zeznaniom świadka K. R.
(1)i w tym samym zakresie zeznaniom P. R.
(2)opartym na jego zeznaniach, odnośnie tego, że bezpośrednio przed ugodzeniem nożem R. R.
(1)nie brał udziału w żadnej bójce, był wtedy sam na sam z oskarżonym. Należy bowiem w ocenie sądu podkreślić niekonsekwencje oraz rozbieżności w jego zeznaniach. W zeznaniach złożonych jako pierwsze po zdarzeniu (k.39-40,1964v) K. R.
(1)podał, że zaraz po wyjściu z lokalu zobaczył leżącego w okolicach bankomatu brata, który leżał na plecach. Zaczął biec w kierunku mężczyzny, który jak widział był wcześniej pochylony, był przy jego bracie a następnie zaczął od niego uciekać. Zeznał przed sądem(k.1969v), że nikogo przy jego bracie nie było, tylko zabójca, który wstawał, gdyż wcześniej kucał, był on pochylony. Natomiast w zeznaniach złożonych bezpośrednio po zdarzeniu twierdził, że nad jego bratem widział pochyloną dziewczynę, która była tam jako pierwsza i reanimowała brata(k.39-40,1964v,1968). Przed sądem tłumaczył tą rozbieżność pomyłką. K. R.
(1)nie wspominał również w pierwszych zeznaniach o tym, że jego brat wychodził z klubu (...) z dziewczynami i ochroniarzami(k.39-40,1964v), ani o tym, że bronił brata na zewnątrz klubu przed agresywnymi dziewczynami, tłumacząc to wszystko tym, że zeznając był zestresowany(k.39-40,1964v,1967v,1968v). Nie widział też żadnej bójki ani w lokalu, ani nie widział i również nie słyszał, by jego brat R. kogokolwiek uderzył w lokalu(1964,1968). W tym zakresie zeznania R. R.
(1)również nie znalazły potwierdzenia w zebranych dowodach. Szerzej odnosząc się do wersji K. R.
(1)odnośnie fragmentu zdarzenia bezpośrednio poprzedzającego ugodzenie nożem, wskazać należy, że wersję K. R.
(1)odnośnie tego fragmentu zdarzenia potwierdzili tylko świadkowie J. Ł.
(1), A. K. oraz D. G.
(1). Wiarygodność ich zeznań w tym zakresie już wyżej i dalej omówiono. Odnośnie K. R.
(1)wskazać należy jeszcze, iż tak samo jak J. Ł.
(1), brał on czynny udział w zdarzeniach. Nie ulega wątpliwości, że w jego towarzystwie była grupa osób obchodzących tego dnia jego urodziny a członkowie tej grupy byli agresywni o czym świadczą zdarzenia takie jak uderzenie D. M.
(1), awantura z K. J.
(1)oraz M. M.
(3), pobicie T. G.
(1)i uderzenie P. S.
(1). Z tą grupą związani byli kibice klubu (...) T., którzy przyszli do lokalu po zdarzeniu demonstrując agresję i bijąc gości. Nietrzeźwy i agresywny był również tego wieczoru R. R.
(1), który uderzył w lokalu D. M.
(1), co widziały oprócz K. J.
(1)także osoby postronne i trzeźwe jak A. C.
(1)czy D. D.
(1)i K. B.
(1). Brat K. R.
(4)R. zginął, bracia spędzali ten wieczór razem na urodzinach K.. Naturalną reakcją osoby najbliższej w takiej sytuacji jest szukanie wszelkich okoliczności zewnętrznych, które pozwoliłyby wytłumaczyć, dlaczego tak się stało i znaleźć osobę lub osoby za to odpowiedzialne. Stąd w ocenie sądu u K. R.
(1)nadinterpretacje nawet nieistotnych faktów i przypisywanie im roli znaczących w sprawie(vide, parkujący pojazd o numerach rejestracyjnych rzekomo z I., chociaż jak się okazało nie miało to miejsca, gdyż podane przez niego numery rejestracyjne pojazdu nie dotyczyły pojazdu, który tam parkował o czym świadczą wiarygodne zeznania R. W.
(1)k.2245-2246) i stąd jego zeznania nie oparte na faktach jak rozpoznanie na portalu internetowym oskarżonego i twierdzenie w zeznaniach, że go rozpoznał w trakcie pościgu, czy też wskazanie jako świadka S. K.
(3)z czego pokrzywdzony wycofał się dostrzegając pomyłkę. Wszyscy uczestnicy tej imprezy w tym K. R.
(1)tego wieczoru spożywali alkohol. Tym samym w tych zakresach w ocenie sądu była to nadinterpretacja, wyolbrzymianie faktów które w rzeczywistości nie miały doniosłego znaczenia. Natomiast jeśli chodzi o najistotniejszy fragment zdarzenia, bójkę przed C. bezpośrednio poprzedzającą ugodzenie pokrzywdzonego nożem, to w tym zakresie było inaczej. W ocenie sądu K. R.
(1)w tym zakresie świadomie ten fakt próbował ukryć, gdyż w sposób ewidentny przerzucał on ciężar odpowiedzialności za samo zaistnienie tego zdarzenia, za powstanie bójki, na swoich kolegów, którzy byli agresorami. Konsekwencją bójki było zachowanie oskarżonego, który był osobą biorącą udział w bójce po stronie kolegi. R. R.
(1), był osobą, która była jednym z napastników atakujących K. B.
(1)a D. W.
(1)osobą, która włączyła się co prawda do bójki, po stronie swojego kolegi, nawet jak określił przyjaciela. Podkreślić należy jednak już w tym momencie czytelnie i dobitnie oraz jednoznacznie, że chodzi o odpowiedzialność kolegów K. R. za samo zaistnienie zdarzenia, za bójkę a nie za ugodzenie nożem, za co jest odpowiedzialny wyłącznie D. W.
(1), który działał z zamiarem ewentualnym i nagłym zabójstwa. Taka jest ocena sądu w zakresie wiarygodności zeznań K. R.
(1). Sąd w tym zakresie – zaistnienia bójki przed lokalem C., bójki do której włączył się D. W.
(1)po stronie swojego kolegi K. B.
(1), dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonego z wyżej omówionych względów uznając je za wiarygodne odnośnie faktu zaistnienia samej bójki, jej „temperatury” to jest stopnia agresji uczestników i włączenia się do niej oskarżonego. Sąd nie dał też wiary zeznaniom pokrzywdzonego K. R.
(1)w następujących zakresach uznając je za nie poparte jakimikolwiek wiarygodnymi dowodami i sprzeczne z materiałem dowodowym uznanym przez sąd za wiarygodny. K. R.
(1)zeznał, iż w pewnym momencie do lokalu C. weszło 4 chłopaków, którzy rozstawili się po kątach i patrzyli na wszystkich jakby szukając problemów, wcześniej nie byli na imprezie. Nie widział wśród nich oskarżonego. Zeznał, iż jeden z nich miał uderzyć barkiem D. G.
(1), zaczepiając go wulgarnymi słowami(1963v,1966,1968v). Żaden z uczestników imprezy w lokalu C. nie potwierdza takich okoliczności. Nie potwierdza ich też sam D. G.
(1), rzekomo zaczepiany i następnie relacjonujący to zdarzenie bawiącym się w lokalu kolegom – jak twierdził K. R.
(1). Nikt z będących w towarzystwie (...) nie potwierdził zaistnienia takiego zdarzenia ani takiej relacji D. G.
(1). Nie potwierdza też takich zdarzeń nikt z uczestników imprezy – kilkudziesięciu, w sprawie przesłuchano 55 świadków w tym zdecydowana większość stanowili uczestnicy tej imprezy w lokalu, jej obsługa i ochrona. Trudno byłoby uznać za wiarygodny fakt, aby takie zachowanie uszło uwadze wszystkich przebywających w lokalu tego wieczoru. Przeczą wprost takiemu zachowaniu, jak opisał K. R.
(1)wyjaśnienia oskarżonego i zeznania świadków będących w jego towarzystwie – (...), K. B.
(1)i D. D.
(1). Jeśli w zamierzeniu K. R.
(1)te okoliczności miały udowodnić czy wskazać na agresywny charakter oskarżonego, bądź osób z nim będących to sąd tego poglądu nie podzielił. Oprócz podstawowej kwestii wskazanej już, że sąd nie uznaje za wiarygodne w tym zakresie zeznań K. R.
(1)z powodu ich niepotwierdzenia żadnymi wiarygodnymi dowodami, dodać należy okoliczność wskazaną przez K. B.. Zarówno oskarżony, który zresztą był z dziewczyną, jak i jego koledzy towarzyszący mu byli w obcym mieście, we trójkę w lokalu, gdzie w zasadzie prawie cały lokal był wypełniony wielką liczbą uczestników zabawy urodzinowej K. R.
(1). Byli to koledzy i znajomi z jednego osiedla a jak się okazało też co najmniej zaprzyjaźnieni z kibicami jednej drużyny piłkarskiej, wielu było agresywnych. W tej sytuacji oskarżony i jego koledzy musieli by być osobami pozbawionymi instynktu samozachowawczego aby zaczepiać kogokolwiek przy takim układzie sił a w szczególności jednego z uczestników imprezy, jedną z miejscowych osób. Sąd nie dał temu wiary. K. R.
(1)wskazał na samochód parkujący na chodniku, z numerami rejestracyjnymi z I.(k.1963v,1968v), podczas gdy podane przez niego i rzekomo spisane numery rejestracyjne pojazdu nie pochodziły z tego miasta a sam pojazd nie miał nic wspólnego ze zdarzeniem w lokalu C.. Potwierdził to świadek R. W.
(1)w wiarygodnych zeznaniach(k.2245-2246). Sąd nie dał wiary w tym zakresie zeznaniom K. R.
(1), treść tej części jego zeznań nie została potwierdzona dowodowo. K. R.
(1)zeznał, że nikt nie widział z tego co się dowiadywał, aby jego brat R. uderzył wujka którejkolwiek z dziewczyn, bądź kogokolwiek aby uderzył. Tymczasem mówiła o tym wprost K. J.
(1), w wiarygodnych jak wskazano niżej zeznaniach, podtrzymała to przed sądem w tym w konfrontacji z M. M.
(3). O tym uderzeniu mówiła też A. C.
(1)w zeznaniach, którym to zeznaniom sąd dał wiarę z dalej omówionych powodów. Zeznali o tym w wiarygodnych zeznaniach D. D.
(1)i K. B.
(1). Oboje wymienieni świadkowie ; A. C.
(1)i D. D.
(1)byli trzeźwi. Tym samym także w tym zakresie zeznania K. R.
(1)są niewiarygodne. Tak samo sąd ocenił zeznania K. R.
(1)odnośnie opisu noża, który miał widzieć u oskarżonego, treść tego opisu z jego zeznań nie zgadzała się ze sporządzonym przez niego szkicem (z k.42,43,1965,1969-v-1970). Nadto sąd nie dał wiary zeznaniom K. R.
(1)odnośnie rozpoznania D. W.
(1), świadek wskazał w zeznaniach, że rozpoznał oskarżonego w świetle latarni podczas gdy, jak przyznał w zeznaniach rozpoznał go na podstawie wizerunku na portalu internetowym. K. R.
(1)zeznał, iż był z nim S. K.
(3)z którego to twierdzenia następnie całkowicie wycofał się(k.1965v-1966). Sąd nie dał wiary zeznaniom K. R.
(1), który stwierdził, że nie miał kontaktu z kobietą, która jako pierwsza była przy jego bracie gdy leżał i później była w szpitalu. W tym zakresie zeznania A. K. nie pozostawiają wątpliwości, że to o nią chodziło i że K. R.
(1)kontaktował się nią później(k.1966v,2124v). Dlatego sąd uznał, że zeznania K. R.
(1)również w tym zakresie nie zasługują na walor wiarygodnych. Sąd uznał za niewiarygodne zeznania K. R.
(1), odnośnie ilości alkoholu, którą miał wypić jego brat R. na imprezie(k.1968v, gdzie podał, że R. wypił 3 piwa i 2 drinki), w tym zakresie jego zeznania nie były wiarygodne, gdyż z wiarygodnej jak niżej wskazano, opinii z zakresu badań chemicznych i z opinii z zakresu badań trzeźwości wynika znaczny stan nietrzeźwości pokrzywdzonego ( 2,324 promilla) nie wskazujący na tak niewielką tylko ilość spożytego alkoholu jak podaje K. R.
(1). Sąd nie dał wiary zeznaniom K. R.
(1)w zakresie w jakim podał on, że żadne butelki ani szkło nie było używane podczas zdarzenia przed klubem (...). W tym zakresie wiarygodne są zeznania świadków M. M.
(1)i zeznania K. B.
(1), T. G.
(1)oraz wyjaśnienia oskarżonego z opisanych wskazanych względów. Dlatego sąd w tych wymienionych zakresach nie dał wiary zeznaniom K. R.
(1)i w tych samych zakresach sąd nie dał wiary zeznaniom P. R.
(2)jako opartym w całości na relacjach K. R.
(1). Sąd nie dał wiary jego zeznaniom odnośnie tego, że atakujących go dziewczyn były trzy, jak wynika z wiarygodnych zeznań P. K.
(1), M. M.
(3), K. J.
(1)i w zakresie czasu pobytu w C. z zapisów monitoringu dziewczyny najbardziej agresywne wobec pokrzywdzonych były d

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.