kodeksu pracy, a roszczenie powódki sprowadza się do zapłaty zastrzeżonej w umowie kary umownej. Powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego Sąd Rejonowy zaznaczył, że w umowie o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy dopuszczalne jest zastrzeżenie kary umownej na rzecz byłego pracodawcy w razie niewykonania lub nienależytego wykonania przez byłego pracownika obowiązku powstrzymywania się od działalności konkurencyjnej. Sąd podkreślił, że umowa o zakazie konkurencji jest umową wzajemną, odpłatą i terminową, która wygasa z upływem okresu, na jaki została zawarta, a także ze względu na jej osobisty charakter, z chwilą śmierci pracownika. Kodeks pracy nie przewiduje możliwości jej wcześniejszego rozwiązania. Umowa o zakazie konkurencji z dnia 1 grudnia 2015 r. została przez strony zawarta w sposób skuteczny. Zawierała bowiem wszystkie postanowienia konieczne do jej ważności. Okoliczność, iż nie przewidywała wysokości odszkodowania należnego pozwanej, w ocenie Sądu nie daje podstaw do uznania jej za nieważną. Tylko do wejścia w życie art.
k.p. nieważna była klauzula konkurencyjna, która nie zawierała zobowiązania pracodawcy do wypłacania pracownikowi odszkodowania w okresie obowiązywania zakazu konkurencji po ustaniu stosunku pracy. Po wejściu w życie tego przepisu brak określenia należnego pracownikowi odszkodowania nie powoduje nieważności umowy, lecz skutek w postaci przysługiwania wynagrodzenia w najniższej wysokości określonej w art.
Sąd Rejonowy uznał za niezasadny zarzut, iż umowa nie konkretyzuje zakresu zakazu konkurencji. W § 1 pkt 1.1 wyraźnie wskazano, iż pracownik zobowiązuje się nie prowadzić działalności konkurencyjnej w stosunku do pracodawcy, ani też świadczyć pracy bezpośrednio lub pośrednio w ramach stosunku pracy lub na innej podstawie na rzecz innego podmiotu prowadzącego taką działalność. Okoliczność, iż pozwany był zatrudniony w powodowej spółce na stanowisku spedytora zdaniem Sądu powodowała, iż w pierwszej kolejności zakaz ten odnosił się do pracy w takim charakterze. Dla ważności umowy nie jest konieczne określenie obszaru, na którym ma ona obowiązywać. Jeżeli taki zapis w umowie nie znajdzie się, należy przyjąć, iż jej postanowienia dotyczą obszaru całego kraju. Opierając się na art. 353 1 k.c. Sąd ten podkreślił również, że skoro obydwie strony zgodziły się na taką treść umowy, to brak podstaw do jej kwestionowania. W jego ocenie to pracodawca decyduje jakie informacje, w których posiadanie wszedł lub może wejść pracownik, są dla niego ważne i czy wykorzystanie u konkurencji nabytej przez pracownika wiedzy mogłoby narazić pracodawcę na szkodę. Sąd Rejonowy określił, że konkurencyjną działalnością jest aktywność przejawiana w tym samym lub takim samym zakresie przedmiotowym i skierowana do tego samego kręgu odbiorców, pokrywająca się - chociażby częściowo - z zakresem działalności podstawowej lub ubocznej pracodawcy. W rezultacie zakazana może być taka działalność, która narusza interes pracodawcy lub zagraża mu. Termin „konkurencja” oznacza rywalizację, współzawodnictwo między podmiotami lub osobami zainteresowanymi w osiągnięciu tego samego celu. Zajmowanie się interesami konkurencyjnymi jest więc równoznaczne z działaniem podejmowanym w celach zarobkowych lub udziałem w przedsięwzięciach lub transakcjach handlowych, których skutki odnoszą się (lub potencjalnie mogą się odnieść), chociażby częściowo, do tego samego kręgu odbiorców. Sąd Rejonowy ustalił, że pozwany podejmując od dnia 23 maja 2016 r. pracę w spółce (...), a od dnia 5 września 2016 r. w spółce (...) naruszył postanowienia § 1 pkt 1.1 – 1.3 umowy o zakazie konkurencji. Obydwie spółki w zakresie swojej działalności mają transport. W umowie o zakazie konkurencji, podpisanej przez pozwanego, znalazł się zapis, iż podmiotem konkurencyjnym jest podmiot prowadzący działalność gospodarczą w tych samych działaniach zgodnie z Polską Klasyfikacją Działalności, choćby nawet ta działalność nie była wpisana do przedmiotu działalności w ewidencji lub Krajowym Rejestrze Sądowym. Taki sam charakter działalności polegającej na transporcie towarów sprawia, iż podmioty, których siedziba jest od siebie nawet znacznie oddalona mogą ze sobą konkurować, uzyskując zlecenia od przedsiębiorstw znajdujących się w różnych częściach kraju. Sąd I instancji podkreślił, że spółka (...) do świadczenia swoich usług wykorzystuje przeważnie oplandekowane naczepy, spółka (...) zajmuje się transportem kontenerów, a (...) korzysta z naczep-chłodni. Zdaniem Sądu gdyby podmioty te transportowały towary przy użyciu tego typu naczep, powodowa spółka dysponując ciągnikami siodłowymi mogłaby zrealizować zlecenie, wypożyczając lub kupując odpowiednie naczepy. Istniała także możliwość powierzenia zleceń podwykonawcom. Natomiast obydwie spółki, w których zatrudnienie podjął pozwany, zajmują się transportem lądowym, co w ocenie Sądu czyni je konkurencyjnymi wobec powodowej spółki. W tej sytuacji bez znaczenia jest próba dowodzenia, że czynności jakie wykonywał w nich pozwany różniły się od realizowanych u poprzedniego pracodawcy. Podobnie Sąd ocenił próby wykazania, iż oferta tych spółek była skierowana do innego rodzaju podmiotów. Pozwany w obydwu tych podmiotach był zatrudniony na stanowisku spedytora. Odnosząc się do przepisu art.
określającego minimalną wysokość odszkodowania należnego pracownikowi w związku z obowiązywaniem zakazu konkurencji, Sąd Rejonowy wskazał, że stanowi on o wysokości odszkodowania do wynagrodzenia otrzymanego, a nie wynagrodzenia, jakie pracownik mógłby otrzymać oraz do okresu trwania zatrudnienia, a więc od powstania do ustania stosunku pracy. Minimalne odszkodowanie jest więc równe 25% kwoty rzeczywiście otrzymanego wynagrodzenia w okresie trwania stosunku pracy. Ustalony umownie okres trwania zakazu konkurencji ma w tym przepisie znaczenie ograniczające czas zatrudnienia, za który należy liczyć otrzymane przez pracownika wynagrodzenie. Wykładnia językowa prowadzi do wniosku, że art.
należy odczytać w ten sposób, iż minimalna kwota odszkodowania nie może być niższa niż 25% wynagrodzenia otrzymanego przez okres zatrudnienia, nie więcej jednak niż za okres równy okresowi trwania zakazu konkurencji. Wynagrodzenie to obejmuje wszystkie jego składniki, nie tylko wynagrodzenie zasadnicze, ale również premie, czy prowizje. Sąd Rejonowy przyjął, że skoro zakaz konkurencji miał obowiązywać pozwanego przez okres roku po ustaniu stosunku pracy, to wysokość odszkodowania powinna stanowić 25% sumy tych świadczeń otrzymanych w ciągu roku przed ustaniem stosunku pracy. Sąd stwierdził, iż powódka w sposób prawidłowy obliczyła wysokość odszkodowania. Pozwany we wskazanym okresie otrzymał wynagrodzenie w kwocie 45.839,49 złotych brutto. Z tego względu winien otrzymać odszkodowanie w kwocie 11.459,87 złotych i taką kwotę zamierzała mu wypłacił powódka. Sąd Rejonowy zauważył, że odszkodowanie może być wypłacone w miesięcznych ratach, przy czym przepis nie określa, że raty te muszą być równe. Nawet jeżeli wysokość odszkodowania za część maja 2016 r. była niższa, niż wynikałoby to z długości okresu, za który przysługiwała i wysokości raty za pełny miesiąc, to wysokość odszkodowania za część maja 2017 r. została ustalona w wysokości 659,99 zł netto, co powodowało, iż za pełny rok pozwany powinien otrzymać kwotę 11.459,87 zł brutto. Bez znaczenia jest przy tym fakt, iż pozwany nie przyjmował przekazów pocztowych, za pomocą których spółka przesyłała mu odszkodowanie, po tym jak zlikwidował konto, na które wcześniej te kwoty były przelewane. Odnosząc się do twierdzeń pozwanego, że nie otrzymał on od spółki egzemplarza umowy o zakazie konkurencji, Sąd wskazał, że zgodnie z art. 78 zd. 1 k.c. do zachowania pisemnej formy czynności prawnej wystarcza złożenie własnoręcznego podpisu na dokumencie obejmującym treść oświadczenia woli. Pozwany co do zasady nie kwestionował, iż zawarł ze spółką umowę o zakazie konkurencji. Nie zaprzeczył także, iż na potwierdzonym za zgodność z oryginałem egzemplarzu umowy o zakazie konkurencji, złożonym do akt sprawy, znajduje się jego podpis. Umowa została zawarta na piśmie, zatem nawet fakt nieotrzymania jej egzemplarza przez pozwaną zdaniem Sądu nie ma wpływu na ocenę jej skuteczności. Rozpatrując błąd co do treści czynności prawnej, na który powoływał się pozwany w pismach z dnia 12 kwietnia i z dnia 18 października 2017 roku Sąd Rejonowy przytoczył treść art. 84 § 1 k.c. i 86 § 1 k.c. W ocenie Sądu nie ma błędu, gdy ktoś świadomie składa oświadczenie woli, nie znając jego treści, np. składa podpis na dokumencie, z którego treścią się nie zapoznał, z natury błędu bowiem wynika przekonanie błądzącego, że postrzegany przez niego stan rzeczy odpowiada prawdzie. Innymi słowy, nieświadomość niezgodności między własnym obrazem sytuacji a rzeczywistością stanowi immanentną cechę błędu. Stąd postawa osoby składającej oświadczenie woli, świadomie wykluczająca możliwość poznania stanu faktycznego, wyłącza błąd. Osoba, która świadomie podpisuje dokument, nie znając jego treści, nie myli się, lecz świadomie akceptuje postanowienia zawarte w dokumencie, niezależnie od ich treści. Chodzi przy tym o sytuację, w której osoba ta ma świadomość własnej ignorancji. W rozpatrywanej sprawie, w ocenie Sądu, nie sposób przyjąć, że pozwany podpisując umowy o zakazie konkurencji znajdował się pod wpływem błędu, oraz że pracownicy spółki podstępnie doprowadzili do zawarcia tych umów. Pozwany dobrowolnie zrezygnował z możliwości zapoznania się z ich treścią. Z tego względu oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli Sąd uznał za bezskuteczne. W oparciu o te rozważania Sąd Rejonowy ustalił, iż umowa o zakazie konkurencji jest ważna, a pozwany podejmując zatrudnienie w D. S. naruszył zakaz konkurencji. Co istotne spółka (...), po uzyskaniu informacji o zakazie konkurencji, doprowadziły do rozwiązania umowy o pracę z pozwanym. Natomiast podejmując pracę w spółce (...) pozwany miał pełną wiedzę o obowiązującym go zakazie konkurencji, skoro wystąpił do powodowej spółki z propozycją zawarcia porozumienia dotyczącego rozwiązania tej umowy. Mimo braku zgody pozwany zdecydował się na powtórne naruszenie zakazu konkurencji. Przechodząc do rozważań odnośnie kary umownej Sąd Rejonowy przytoczył treść art. 484 § 1 i § 2 k.c. wskazując, że możliwość dochodzenia przez pracodawcę kary umownej z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania przez pracownika zobowiązania powstrzymania się od konkurencji po ustaniu stosunku pracy nie jest uzależniona od wystąpienia szkody związanej z nienależytym wykonaniem zobowiązania. Pracownik może żądać zmniejszenia (miarkowania) kary umownej, jeżeli wykaże, zgodnie z ogólną regułą dowodową określoną w art. 6 k.c., że zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane lub kara jest rażąco wygórowana. Dokonując oceny rażącego wygórowania kary sąd pracy powinien mieć na uwadze, że umowa o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy jest umową prawa pracy, która musi być zgodna z zasadami tego prawa. Ocena powinna być odniesiona do wysokości ustalonego w tej umowie odszkodowania, a nie do wysokości jego miesięcznej raty. Sąd ustalił, że wysokość należnego pozwanemu odszkodowania w ramach umowy o zakazie konkurencji wyniosła 11.459,87 zł brutto, natomiast powodowa spółka dochodziła zasądzenia kary umownej w wysokości 45.839,52 zł. Zdaniem Sądu dochodzona kara, stanowiąca czterokrotność odszkodowania jest rażąco wygórowana. Sąd miarkując wysokość dochodzonej kary wziął pod uwagę to, że pozwany przed podjęciem zatrudnienia w spółce (...) świadczył pracę głównie jako przedstawiciel handlowy (specjalista ds. sprzedaży). Miał on więc możliwość znalezienia pracy w podmiocie, który nie byłby konkurencyjny w stosunku do powodowej spółki. Ponadto w czerwcu 2016 r. D. K. starał się doprowadzić do zawarcia z powodową spółką porozumienia o rozwiązaniu umowy o zakazie konkurencji i mimo braku jej zgody, podjął pracę w konkurencyjnej spółce (...). Okolicznością, która w ocenie Sądu obciąża pozwanego jest również brak odpowiedzi, poza jednym przypadkiem, na wezwania spółki dotyczące przestrzegania zakazu konkurencji, przy jednoczesnym przyjęciu odszkodowania za pierwsze 3 miesiące po ustaniu stosunku pracy. Z drugiej strony Sąd Rejonowy uwzględnił stanowisko pojawiające się w najnowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego, zgodnie z którym przy miarkowaniu kary umownej należy uwzględnić to, czy w związku z naruszeniem umowy o zakazie konkurencji przez pozwanego, druga strona poniosła szkodę i ewentualnie w jakiej wysokości. Strona powodowa powołując się na treść art. 484 § 1 k.c. i utrwalone orzecznictwo, z którego wynikało, że przy dochodzeniu kary umownej nie jest wymagane wykazanie szkody i jej wysokości, dowodów na te okoliczności nie przedstawiła. Wskazanie szkody i jej wysokości nie jest konieczne przy dochodzeniu kary umownej, może jednak mieć znaczenie przy miarkowaniu tej kary. Uwzględniając powyższe przesłanki Sąd uznał za adekwatne zasądzenie od pozwanego kary umownej w kwocie 15.000 zł, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 13 kwietnia 2017 r., tj od pierwszego dnia po upływie terminu wskazanego w przedsądowym wezwaniu do zapłaty. W pozostałej części oddalił powództwo. Na podstawie art. 100 k.p.c. koszty procesu między stronami zostały wzajemnie zniósł. Przy rozstrzygnięciu tej kwestii Sąd Rejonowy wziął pod uwagę okoliczność, iż strona powodowa utrzymała się ze swoim roszczeniem w 32,72%. Przy tym poniosła koszty w kwocie 2.292 zł, tytułem opłaty od pozwu. Z kolei strona pozwana poniosła dodatkowe koszty w wysokości 1.546,23 zł, związane z dojazdami na rozprawy pozwanego i jego pełnomocnika. Ponadto obydwie strony poniosły koszty związane z wynagrodzeniem swoich pełnomocników w wysokości 2.700 zł (uzasadnienie wyrok k. 386-401 t. II a.s.). Powodowa spółka wniosła apelację od powyższego wyroku, zaskarżając go w części, tj. co do punktu II oraz co do punktu III, zarzucając mu naruszenie art. 484 § 2 k.c. w zw. z art. 300 k.p. poprzez ich zastosowanie w braku ku temu podstaw (tj. mając na uwadze prawidłowo ustalony stan faktyczny), co było wynikiem błędnego przyjęcia, że zastrzeżona w umowie o zakazie konkurencji kara umowna jest rażąco wygórowana w sytuacji, gdy jak trafnie ustalił Sąd I instancji pozwany przed podjęciem zatrudnienia w powodowej spółce świadczył pracę głównie jako przedstawiciel handlowy, stąd miałby możliwość podjęcia pracy w podmiocie, który nie byłby konkurencyjny względem powódki, nadto pozwany starał się doprowadzić do rozwiązania przedmiotowej umowy z powódką, lecz mimo braku jej zgody podjął pracę w podmiocie konkurencyjnym, a które to okoliczności pokazują jednoznacznie, że pozwany świadomie i z pełną premedytacją naruszył zakaz konkurencji, a co z tym związane godził się na zapłatę kary w wysokości ustalonej w umowie łączącej strony tym bardziej, że zarzut jej rażącego wygórowania został podniesiony przez pozwanego z daleko idącej ostrożności procesowej. Mając na uwadze ten zarzut spółka wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku przez zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kwoty 30.839,52 złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, liczonymi od dnia 13 kwietnia 2017 roku do dnia zapłaty, a także zasądzenie od pozwanego kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych (apelacja k. 405-414 t. III a.s.). W odpowiedzi na powyższą apelację pozwany wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego (odpowiedź na apelację k. 450-453 t. III a.s.). Pozwany również zaskarżył powyższy wyrok go w części, tj. w punkcie I zasądzającym od pozwanego na rzecz powódki kwoty 15.000,00 wraz z odsetkami złotych oraz w punkcie III dotyczącego rozstrzygnięcia o kosztach sądowych. Pozwany zarzucił wyrokowi: 1. Naruszenie przepisów postępowania: a) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez wyprowadzenie z materiału dowodowego wniosków z niego nie wynikających i ustalenie, że: - pozwany umowy o zakazie konkurencji podpisał wraz z umowami o pracę, - pozwany podpisując umowy o zakazie konkurencji działał na zasadzie zaufania do pracodawcy i dlatego nie zapoznał się z ich treścią, - pozwany dobrowolnie zrezygnował z możliwości zapoznania się z treścią umów o zakazie konkurencji; b) art. 233 § l k.p.c. poprzez wyprowadzenie z materiału dowodowego wniosków z niego nie wynikających, a ponadto sprzecznych z zasadami logicznego rozumowania i ustalenie, że w czerwcu 2016 r. pozwany podjął działania zmierzające do rozwiązania umowy o zakazie konkurencji i w tym celu przesłał projekt porozumienia o rozwiązaniu tej umowy, co z kolei miało świadczyć o tym, iż w dacie podjęcia zatrudnienia w spółce (...) pozwany miał pełną wiedzę o obowiązującym go zakazie konkurencji; c) art. 233 § l k.p.c. poprzez wyprowadzenie z materiału dowodowego wniosków z niego niewynikających i ustalenie, że: - powodowa spółka przesłała pozwanemu egzemplarz umowy o zakazie konkurencji za pośrednictwem poczty, - pozwany, podejmując zatrudnienie w spółce (...), miał pełną wiedzę o obowiązującym go zakazie konkurencji; d) art. 233 § l k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego polegającego na pominięciu w ocenie części zeznań świadków w osobach K. K., S. K. oraz M. D. dotyczących braku informowania ich przez powodową spółkę o obowiązku zawarcia umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy oraz dotyczących okoliczności zawarcia przez nich umów o zakazie konkurencji; e) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego polegającego na pominięciu w ocenie dowodu w postaci dokumentu „Standard wprowadzania Nowego Pracownika na stanowisko'” wydanego przez spółkę (...) (dokument załączony do pisma pełnomocnika pozwanego z dnia 3 sierpnia 2017 r.); f) błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że pozwany świadomie nie zapoznał się z treścią umów o zakazie konkurencji; g) błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że spółka (...) oraz (...). w których zatrudniony był pozwany po zakończeniu stosunku pracy z powodową spółką, prowadzą działalność konkurencyjną; 2. Naruszenie przepisów prawa materialnego: a) art. 84 § l i 2 k.c. w zw. z art. 88 § l k.c. poprzez nietrafne uznanie, iż pozwany nie uchylił się skutecznie od skutków prawnych umów o zakazie konkurencji z powołaniem się na to, iż Pozwany rzekomo dobrowolnie zrezygnował z możliwości zapoznania się z treścią ww. umów; b) art.
§ l i 3 k.p. w zw. z art. 101 3 k.p. poprzez błędną wykładnię i nieprawidłowe uznanie, iż umowy o zakazie konkurencji zawarte przez Strony są ważne, choć w ich treści nie została określona wysokość odszkodowania należnego pracownikowi; c) art.
§ l k.p. w zw. z art. 101 1 § l k.p. w zw. z art. 58 § l k.c. poprzez nieprawidłowe uznanie, iż umowy o zakazie konkurencji zawarte przez strony są ważne, podczas gdy określony w umowach o zakazie konkurencji zakres przedmiotowy zakazu oraz sposób jego rozumienia przez powoda, nieadekwatny do stanowiska i obowiązków wykonywanych przez pozwanego w powodowej spółce oraz oderwany od rzeczywistej działalności prowadzonej przez powodową spółkę równoznaczny jest w istocie z brakiem określenia w umowie zakresu przedmiotowego zakazu oraz skutkuje nadmiernym ograniczeniem swobody podejmowania działalności gospodarczej oraz wolności wyboru miejsca pracy, a tym samym sprzeczne jest z ww. przepisami kodeksu Pracy oraz z art. 20, art. 22 i art. 65 ust. l Konstytucji RP, co z kolei skutkuje bezwzględną nieważnością zawartych przez Strony umów o zakazie konkurencji; d) art. 353 1 k.c. w zw. z art.
§ l k.p. w zw. z art. 101 1 § l k.p. poprzez nieprawidłowe uznanie, iż umowy o zakazie konkurencji zawarte przez strony są ważne, podczas gdy wykładnia zakresu przedmiotowego zakazu konkurencji przedstawiona w toku procesu przez powoda wskazuje, że celem zawartych umów było nadmierne ograniczenie swobody działalności i wolności wyboru miejsca pracy, w zamian za odszkodowani wypłacane w minimalnej wysokości;
wynika wyraźnie, że wysokość odszkodowania powinno wynosić minimum 25 % wynagrodzenia otrzymanego przez pracownika przed ustaniem stosunku pracy. W takiej sytuacji brak ustalenia w umowie o zakazie konkurencji wysokości tego odszkodowania albo określenia jego wysokości poniżej 25 % otrzymanego przez pracownika wynagrodzenia nie powoduje nieważności umowy, lecz postanowienia umowy zostają zastąpione przez normę art.
(wyrok SN z dnia 22 lipca 2015 r., I PK 252/14, Legalis nr 1325771). Brak określenia wysokości odszkodowania w umowie pozostaje więc bez wpływu na jej ważność. Sąd Rejonowy prawidłowo obliczył wysokość odszkodowania przyjmując 25 % otrzymanego przez D. K. wynagrodzenia, tj. 11.459,87 złotych. Sąd Okręgowy nie znajduje sprzeczności w określeniu zakresu przedmiotowego umowy o zakazie konkurencji z rozumieniem jej postanowień przez powoda, co zdaniem apelującego jest nieadekwatne do stanowiska i obowiązków pozwanego. Zgodnie z art.
umowa o zakazie konkurencji może być zawarta w sytuacji, gdy pracownik ma dostęp do szczególnie ważnych informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę. Prawidłowo Sąd I instancji przyjął, że to do pracodawcy należy decyzja, które z informacji są dla niego ważne i czy wykorzystanie ich u konkurencji może narazić pracodawcę na szkodę. Jednocześnie umowy o zakazie konkurencji z dnia 17 listopada 2014 roku oraz z dnia 1 grudnia 2015 roku w sposób szczegółowy wskazują, jakie informacje mogą być uznawane za szczególnie ważne w rozumieniu art.
Znajdują się wśród nich wszelkie okoliczności i informacje, o których pracownik dowiedział się w związku z wykonywaniem powierzonych mu obowiązków pracowniczych, tajemnica przedsiębiorstwa, tajemnica służbowa, tajemnica informacji dotyczących technologii, organizacji pracy oraz sposobu prowadzenia działalności handlowej i marketingowej, a także wszelkie dane dotyczące kontaktów, dostawców, kontrahentów, cen i marży handlowej. Pozwany miał więc określony w ścisły sposób zakres informacji, które potencjalnie mogły narażać spółkę (...) na szkodę. W postanowieniu § 2 ust. 2.2 obydwu powyższych umów strony wskazują na tajemnicę przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 11 ust. 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 roku o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz. U. z 2018 r., poz. 419, tekst jedn.). Zgodnie z tym przepisem przez tajemnicę przedsiębiorstwa rozumie się informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne przedsiębiorstwa lub inne informacje posiadające wartość gospodarczą, które jako całość lub w szczególnym zestawieniu i zbiorze ich elementów nie są powszechnie znane osobom zwykle zajmującym się tym rodzajem informacji albo nie są łatwo dostępne dla takich osób, o ile uprawniony do korzystania z informacji lub rozporządzania nimi podjął, przy zachowaniu należytej staranności, działania w celu utrzymania ich w poufności. Jako że przepisy kodeksu pracy nie definiują w żaden sposób pojęcia „szczególnie ważnych informacji”, o których stanowi art.
k.p., pomocniczo można stosować pojęcie „tajemnicy przedsiębiorstwa” z ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Pojęcia te się krzyżują. Należy przy tym zaznaczyć, że przepisy o zakazie nieuczciwej konkurencji wykluczają objęcie tajemnicą informacji, które osoba zainteresowana może uzyskać w zwykłej i dozwolonej formie. Przedsiębiorca powinien zatem podjąć działania, aby istotne dla niego informacje zostały zachowane w poufności. Orzecznictwo wskazuje jednocześnie przykłady takich informacji, które mogą zostać uznane za szczególnie ważne i kluczowe dla efektywności prowadzenia działalności. Są to m.in. stosowane w przedsiębiorstwie praktyki rynkowe, sposoby pozyskiwania klientów, plany utrzymania dotychczasowych kontrahentów, baza stałych klientów, ale również zapotrzebowanie kadrowe i warunki pracy (wyrok SN z dnia 20 stycznia 2016 r., II PK 108/15, OSNP 2017, nr 8, poz. 93; wyrok SA w Szczecinie z dnia 23 stycznia 2014 r., III APa 10/13, Legalis nr 1231567). D. K. w trakcie swojego zatrudnienia w spółce (...) miał dostęp do programu komputerowego, który zawierał m.in. bazę klientów, dotychczas zrealizowane zlecenia oraz szacownik pozwalający ustalić koszty usługi na danej trasie. Ponadto w programie znajdowała się lista klientów, którzy mieli problemy z płatnościami. W ramach swoich obowiązków wprowadzał do systemu zlecenia pochodzące z poszczególnych firm, które wyszukiwał na giełdzie transportowej. Wiadomości powzięte przez niego w okresie pracy mogą być zatem uznane jako szczególnie ważne i wykorzystane przez konkurencję. Natomiast określony w umowie o zakazie konkurencji zakres przedmiotowy był adekwatny do rzeczywiście wykonywanych przez pozwanego czynności. Sąd Okręgowy nie dopatrzył się w postanowieniach umów z dnia 17 listopada 2014 roku oraz z dnia 1 grudnia 2015 roku ograniczenia pozwanemu możliwości wyboru miejsca pracy zagwarantowanemu w przepisach kodeksu pracy i Konstytucji RP. Apelujący wskazywał także, że umowa jest niezgodna z zasadami współżycia społecznego. Okoliczności te powodują natomiast bezwzględną nieważność umów. Należy podkreślić za Sądem Rejonowym, że do umowy o zakazie konkurencji zastosowanie ma art. 353 1 k.c., wyznaczający granice swobody umów. Zgodnie z jego treścią strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Pracownik zawierający taką umowę świadomie godzi się na ograniczenia z niej wynikające. Umowa o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy ze swojej natury stanowi ograniczenie możliwości zarobkowych pracownika. Z uwagi na to regulujące ją przepisy art.
w zw. z art. 101 1 § 1 k.p. powinny być interpretowane ściśle, co odnosi się m.in. do podmiotu prowadzącego działalność konkurencyjną. Przepis art. 101 1 § 1 k.p. stanowi bowiem, że pracownik nie może podejmować zatrudnienia wyłącznie na rzecz podmiotu prowadzącego działalność konkurencyjną. Postanowienia umowy nie mogą więc w sposób nieuzasadniony ograniczać swobody pracowników w podejmowaniu aktywności zawodowej i zarobkowej, która nie stanowi konkurencji i zagrożenia dla działalności pracodawcy. Innymi słowy pracownik może podjąć zatrudnienie w każdym innym podmiocie, który nie jest konkurencyjny dla dotychczasowego pracodawcy (wyrok SN z dnia 9 lipca 2014 r., I PK 325/13, OSNP 2015, nr 12, poz. 162). Należy jednocześnie pamiętać, że umowa o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy jest umową wzajemną. Oznacza to, że za powstrzymywanie się od takiej działalności pracownikowi przysługuje odszkodowanie, które obejmuje w ustalonej zryczałtowanej kwocie domniemane utracone korzyści w postaci nieosiągniętych dochodów. Odszkodowanie stanowi ekwiwalent świadczenia pracownika wyrażającego się w zaniechaniu określonego działania (wyrok SA w Szczecinie z dnia 29 września 2016 r., III APa 2/16, Lex nr 2202540). Umowy o zakazie konkurencji z dnia 17 listopada 2014 roku i z dnia 1 grudnia 2015 roku nie są sprzeczne z prawem lub zasadami współżycia społecznego. Postanowienie § 1 ust. 1.2. definiuje podmiot konkurencyjny jako podmiot prowadzący działalność gospodarczą w tym samych działaniach zgodnie z Polską Klasyfikacją Działalności, choćby nawet ta działalność nie była wpisana do przedmiotu działalności w ewidencji lub Krajowym Rejestrze Sądowym. Takie określenie wyraźnie ogranicza zatrudnienie pozwanego wyłącznie do podmiotów świadczących usługi transportowe i spedycyjne. W umowie, sporządzonej przez pracodawcę, nie znajdują się zapisy wykraczające ponad ustawowe uprawnienia do określania jej treści. Zawarcie takiej umowy jest więc zgodne z prawem, a pozwany świadomie wyraził zgodę na przyjęcie na siebie zobowiązania powstrzymywania się od zatrudnienia w podmiocie konkurencyjnym. Z tych względów brak podstaw do uznania, że umowa jest nieważna. Sąd Okręgowy nie podziela zarzutów co do zasądzenia przez Sąd I instancji kary umownej w wysokości 15.000,00 złotych wraz z ustawowymi odsetkami. Strona powodowa w apelacji zarzucała, że zastrzeżona w umowie o zakazie konkurencji kara umowna nie jest rażąco wygórowana, przez co Sąd powinien zasądzić całość tej kary, podczas gdy strona pozwana argumentowała, że zasądzenie 15.000,00 złotych stanowi karę rażąco wygórowaną. W świetle art. 483 § 1 k.c. można zastrzec w umowie, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy (kara umowna). Jednocześnie jak stanowi art. 484 § 2 k.c. jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane, dłużnik może żądać zmniejszenia kary umownej; to samo dotyczy wypadku, gdy kara umowna jest rażąco wygórowana. Instytucja miarkowania kary umownej stanowi modyfikację treści zobowiązania głównego, przez co ma zastosowanie jedynie w przypadku wyraźnego stwierdzenia rażącego wygórowania. Przepisy nie przewidują żadnego katalogu przesłanek, którymi Sąd powinien się kierować podczas miarkowania, przez co należy uznać, że kryteria te są otwarte. Miarkowanie kary umownej ma przeciwdziałać dysproporcjom między wysokością zastrzeżonej kary a godnym ochrony interesem wierzyciela. Sama dysproporcja nie uzasadnia jednak zarzutu o rażącym wygórowaniu kary umownej. Sąd powinien brać pod uwagę wysokość bezwzględną kary umownej, a więc kwotę, bądź sposób jej obliczania zawarty w umowie, jak również wysokość relatywną, tj. odnoszącą się m.in. do ogólnej wartości zobowiązania, czy poniesionej szkody. Ważna jest także funkcja represyjna takiej kary, która w okolicznościach konkretnego przypadku może nawet wyprzedzać jej walor kompensacyjny. Co także istotne, kara umowna może stać się rażąco wygórowana zarówno w momencie jej zastrzegania, jak i w następstwie późniejszych okoliczności (postanowienie SN z dnia 29 maja 2018 r., IV CSK 621/17, Legalis nr 1798248; wyrok SA w Szczecinie z dnia 25 lipca 2017 r., I ACa 279/16, Legalis nr 1696465). Ponadto dopuszczalność zastrzeżenia w umowie o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy kary umownej musi uwzględniać specyfikę relacji prawnej łączącej byłego pracodawcę z byłym pracownikiem, ponieważ przepisy o karze umownej zawarte w kodeksie cywilnym mają do klauzuli konkurencyjnej jedynie odpowiednie zastosowanie (wyrok SN z dnia 25 stycznia 2018 r., II PK 301/16, Lex nr 2449288). Sąd Rejonowy wysokość kary umownej określił na kwotę 15.000,00 złotych. Miarkując jej wysokość wziął pod uwagę, że pozwany przed zatrudnieniem u powódki pracował głównie jako przedstawiciel handlowy, w związku z czym miał możliwość znalezienia pracy w podmiocie, który nie byłby konkurencyjny dla (...). Ponadto starał się doprowadzić do zawarcia z powodową spółką porozumienie o rozwiązaniu umowy o zakazie konkurencji, a także nie odpowiadał na wezwania spółki powodowej dotyczące przestrzegania zakazu konkurencji. Z drugiej strony Sąd ten wziął pod uwagę brak poniesienia przez powódkę szkody. Powyższe okoliczności w ocenie Sądu Okręgowego w sposób wystarczający uzasadniają zasądzenie kary umownej w wysokości 15.000,00 złotych. Brak wykazania przez powodową spółkę poniesionej szkody w związku z naruszeniem przez pozwanego zakazu konkurencji nie jest przeszkodą dla zastosowania kary umownej, jednak wpływa na jej miarkowanie. W związku z tym karę należy miarkować z uwzględnieniem wysokości odszkodowania, które w takim stosunku zobowiązaniowym jest jedynym kosztem, który poniósł pracodawca w związku z przyjęciem na siebie zobowiązań wynikających z umowy o zakazie konkurencji. Wypłacone pozwanemu odszkodowanie wyniosło 11.459,87 złotych brutto, podczas gdy dochodzona kara umowna obejmowała czterokrotność tej kwoty, tj. 45.839,52 złotych. Tak duża dysproporcja w ocenie Sądu nie była uzasadniona. Ustalając wysokość odszkodowania należnego pracownikowi od pracodawcy za powstrzymywanie się od działalności konkurencyjnej, pracodawca wycenia w istocie wartość zakazu konkurencji. Kara umowna przysługująca pracodawcy za złamanie tego zakazu nie powinna być więc rażąco wyższa od odszkodowania należnego pracownikowi za powstrzymywanie się od zakazu konkurencji (powołany wyżej wyrok SN z dnia 25 stycznia 2018 r., II PK 301/16). W rozpatrywanej sprawie kara określona w umowie nie jest zatem rażąco wygórowana, biorąc pod uwagę przyznane odszkodowanie. Jednocześnie zasądzona kwota 15.000,00 złotych, biorąc pod uwagę całokształt okoliczności, jest wystarczająco dotkliwa dla pozwanego. D. K. jest osobą, która zatrudnieniem w (...) rozpoczęła pracę w branży spedycyjnej, nie mając wcześniej doświadczenia i rozeznania na rynku pracy. W wyniku otrzymywania kolejnych wezwań od powódki pozostał jednak bierny. Starał się co prawda wyjaśnić sytuację i zawrzeć porozumienie, jednak w obliczu braku zgody powódki podjął dalsze zatrudnienie w spółce konkurencyjnej. Nie podjął również prób wyjaśnienia u pracodawcy, czy D. S. lub (...) są przez niego traktowane jako konkurencja. Kwota 15.000,00 złotych stanowi 1/3 otrzymanego przez niego wynagrodzenia w ostatnim roku zatrudnienia u powódki. W ocenie Sądu taka kara umowna spełni zarówno funkcje kompensacyjną w stosunku do pracodawcy, który nie poniósł ostatecznie szkody, jak i funkcję represyjną w stosunku do pozwanego. W tej sytuacji Sąd Okręgowy również nie dopatrzył się naruszeń. Sąd Rejonowy dokonał więc prawidłowych ustaleń faktycznych, a następnie zastosował właściwe przepisy prawa materialnego. Apelacje powódki i pozwanej nie zasługiwały na uwzględnienie, w związku z czym w punkcie I i II wyroku zostały oddalone. W punkcie III wyroku Sąd orzekł o kosztach, opierając rozstrzygnięcie na art. 100 k.p.c., zgodnie z którym w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. W wyniku postępowania apelacyjnego środki zaskarżenia zostały oddalone, w związku z czym żadna ze stron nie wygrała sprawy choćby w części. Jedynymi kosztami, które strony poniosły było wynagrodzenie zastępujących ich profesjonalnych pełnomocników w osobach radcy prawnego i adwokata. Wysokość wynagrodzenia pełnomocników określona jest w rozporządzeniach Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 265) oraz z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r., poz. 1800, tekst jedn. ze zm.). Wartość przedmiotu zaskarżenia wyroku w przypadku powoda wyniósł 30.840,00 złotych (k. 405 t. III a.s.), a w przypadku pozwanego 15.000,00 złotych (k. 419 t. III a.s.). Zgodnie z § 9 ust. 1 pkt 2 powołanych rozporządzeń stawki minimalne w rozpatrywanej sprawie wynoszą 75 % stawki obliczonej na podstawie § 2 od wartości wynagrodzenia lub odszkodowania będącego przedmiotem sprawy. Jak stanowi § 2 pkt 5 rozporządzeń stawki przy wartości przedmiotu sprawy powyżej 10.000,00 złotych do 50.000,00 złotych wynoszą 3.600,00 złotych. Jednocześnie zgodnie z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzeń w postępowaniu apelacyjnym przed sądem okręgowym stawki wynoszą 50% stawki minimalnej. Obie strony byłyby więc zobowiązane do zapłaty na rzecz drugiej strony po 1.800,00 złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego, co dodatkowo uzasadnia ich wzajemne zniesienie. Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy w Lublinie, na podstawie powołanych przepisów oraz art. 385 k.p.c., orzekł jak w sentencji wyroku. SSO Jadwiga Szumielewicz SSO Zofia Kubalska SSO Danuta Dadej-Więsyk
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.