Ponadto zdaniem strony pozwanej przepis art. 58 § 3 kc, nie ma zastosowania. Strona powodowa dokonując oceny na podstawie art. 58 § 3 kc dopuściła się istotnego błędu we wnioskowaniu, przy dokonywaniu oceny relacji art. 58 kc i art. 385 1 kc, przede wszystkim bowiem dokonała bezpodstawnego utożsamienia przesłanek zastosowania obydwu norm prawnych, jak i skutków które te normy wywołują. Jednocześnie, zdaniem pozwanego banku, strona powodowa nie wskazała w czym upatruje w tym konkretnym wypadku rażącego naruszenia interesów konsumenta. Przy ocenie stopnia naruszenia zasad równorzędności stron należy stosować zarówno kryteria obiektywne jak i subiektywne związane ściśle z osobą konsumenta, który umowę zawierał. Ponad to bank podniósł, iż w dacie udzielania spornego kredytu, oferował zarówno kredyty złotowe, jak i waloryzowane kursem walut obcych, zaś wybór konkretnej oferty kredytu i każdego jego wariantu, zależał wyłącznie od kredytobiorcy, wyrażony we wniosku kredytowym. Odwołując się do postanowień Regulaminu udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych dla osób fizycznych w ramach (...) obowiązującego w dacie podpisywania umowy o kredyt z powodami wskazał, iż kredyty waloryzowane kursem walut obcych były udzielane tylko i wyłącznie na wniosek kredytobiorców, regulamin zawierał kompleksową regulację dotyczącą zasad waloryzowania kwoty udzielonego kredytu i zasad spłaty kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej, a kredytobiorca na każdym etapie wykonywania umowy mógł dokonać zmiany waluty waloryzacji kredytu, w tym całkowicie wyeliminować element waloryzacji z umowy. Nad to zadaniem strony pozwanej sposób wykonywania umowy ma istotne znaczenie dla oceny tego, czy sporne jej postanowienia mają charakter niedozwolony. W doktrynie podnosi się, że nawet jeśli postanowienia odsyłające do tabel kursów walut są bezskuteczne (abuzywne), nie pozbawia to umowy jej waloryzowanego charakteru, bo sama waloryzacja nie jest abuzywna. Jednocześnie strona pozwana kwestionowała sposób i podstawę wyliczenia kwoty żądanej pozwem, podnosząc iż brak jest możliwości zweryfikowania wyliczeń. Ponad to strona pozwana podniosła, iż powodowie nie uwzględniają okoliczności, iż na podstawie aneksu z dnia 5 lipca 2012 roku dokonują spłat kredytu bezpośrednio w walucie waloryzacji, a nie na podstawie kursów CHF stosowanych przez pozwany bank. Tym samym kwota objęta żądaniem pozwu nie stanowi żądania zwrotu spełnionego świadczenia i nie mieści się w ramach żądania z art. 405 i 410 kc. Zdaniem pozwanego banku powodowie po zapoznaniu się z ofertą banku dokonali wyboru oferty kredytu w walucie obcej mając świadomość ryzyka zawiązanego z tym produktem, a w szczególności tego, że niekorzystna zmiana kursu waluty spowoduje wzrost comiesięcznych rat spłaty kredytu orz wzrost całego zadłużenia, albowiem jak twierdził bank nie był to pierwszy kredyt hipoteczny waloryzowany. Poprzedni kredyt powodowie spłacili we wrześniu 2009 roku, zyskując przez cały okres wykonywania umowy z uwagi na korzystne zmiany kursu waluty. Tym samym zdaniem strony pozwanej, powodowie mieli nie tylko teoretyczną, ale i praktyczną wiedzę o funkcjonowaniu mechanizmu waloryzacji kwoty kredytu i zawierając kolejną umowę z bankiem, pięć lat po zawarciu umowy pierwotnej, świadomie zdecydowali się na poniesienie ryzyka związanego z tym mechanizmem w zamian za bardzo niskie oprocentowanie kredytu. Dodatkowo na etapie składnia wniosku kredytowego, trzykrotnie złożyli oświadczenia, że pracownik pozwanego banku przedstawił im w pierwszej kolejności ofertę kredytu hipotecznego w polskim złotym i że po zapoznaniu się z tą ofertą, powodowie zdecydowali się, że dokonują wyboru kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem walut obcych mając pełną świadomość ryzyka związanego z tym produktem, a w szczególności tego, że niekorzystana zmiana kursu waluty spowoduje wzrost comiesięcznych rat spłaty kredytu, wzrost całego zadłużenia, wzrost kosztów obsługi kredytu. W oświadczeniu tym powodowie wyrazili również świadomość co do ryzyka związanego ze zmienna stopą procentową. Jednocześnie pozwany bank wskazał, iż wbrew twierdzeniom pozwu, iż mechanizm waloryzacji zapewnia pozwanemu nieograniczoną dowolność kształtowania kursów walut niekorzystnie dla powodów, przedmiotowy kredyt został wypłacony około półtora miesiąca po wydaniu decyzji kredytowej a w międzyczasie kurs CHF uległ zmianie i kwota udzielonego kredytu wyrażona w walucie waloryzacji wyniosła mniej o 31.765,92 CHF aniżeli informacyjnie zostało to wskazane w umowie. Ponadto w umowie powodowie złożyli oświadczenia, iż zostali dokładnie zapoznani z warunkami udzielania kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej, w tym z zasadami spłaty kredytu i zaakceptowali je oraz oświadczyli, iż są świadomi, iż z kredytem waloryzowanym związane jest ryzyko kursowe, a jego konsekwencji mogą mieć wpływ na koszt obsługi kredytu. Ponad to oświadczyli, iż zostali dokładnie zapoznani z kryteriami zmiany stóp procentowych kredytów obowiązujących w (...) oraz zasadami modyfikacji oprocentowania kredytu i w pełni je zaakceptowali. Natomiast z uwagi na zawarcie przez strony aneksu do umowy w 2012 roku, zarzuty odnośnie postanowień odwołujących się do tabeli kursowych stosowanych przez bank są chybione, gdyż odnoszą się do nieobowiązującego strony stanu umowy o kredyt. Dodatkowo umowa kredytu zawiera postanowienia dające możliwość wcześniejszej spłaty kredytu bez jakiejkolwiek prowizji, jak i przewalutowania kredytu. Waloryzacja kredytu miała charakter jednorazowy i nastąpiła w momencie uruchomienia kredytu poprzez przeliczenie wypłaconych środków w PLN na walutę CHF, by zgodnie z wolą kredytobiorcy odsetki mogły być naliczane w oparciu o zdecydowanie niższą stopę procentową właściwą dla CHF. Przeliczenie kredytu z CHF na PLN przy spłacie nie jest waloryzacją raty a określeniem spełnienia świadczenia w PLN raty w skazanej w harmonogramie spłaty w CHF. Pozwany bank twierdził, iż tabele kursowe obowiązujące w banku w dacie i godzinie uruchomienia kredytu i jego przedterminowej częściowej lub całkowitej spłaty, nie pozostawiają pozwanemu swobody interpretacyjnej czy dowolności dokonywania działań na niekorzyść klienta. U pozwanego obowiązywała i obowiązuje zasada jednej tabeli kursowej, która służy do wszystkich operacji walutowych z klientami banku w godzinach od 8.00 do 16.30. Różnica pomiędzy kursami kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego jest szczególnym wynagrodzeniem banku za usługę z której kredytobiorca czerpie konkretne i wymierne korzyści to jest korzystane z niżej oprocentowanego kredytu niż kredyt w PLN. Wszyscy klienci pozwanego mieli możliwość od 1 lipca 2009 roku spłaty kredytu waloryzowanego kursem CHF bezpośrednio w walucie z pominięciem kursów ustalanych przez bank, po zwarciu bezpłatnego aneksu, co powodowie uczynili w lipcu 2012 roku. Stosując się również do Rekomendacji KNF S (II) bank wprowadził zmianę do regulaminu udzielania kredytów hipotecznych poprzez zdefiniowanie pojęcia spreadu walutowego. Nadto strona pozwana twierdziła, w oparciu o załączone do pisma tabele i wykresy, iż kursy wskazane w tabeli kursowej banku i kurs ustalany przez NBP podąża zawsze za bieżącymi danymi rynkowymi, a kurs NBP jest uśrednieniem kursów, po których banki zawierają transakcje (w tym pozwany bank). Niedookreślenie całkowitych kosztów udzielenia kredytu, jak i pewien zakres możliwego jednostronnego kształtowania zobowiązań kredytobiorcy, nie stanowią, zdaniem banku, ukształtowania jego praw w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając jego interesy, ale są konsekwencją mechanizmów związanych z umowa kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej i specyfiką usług oferowanych przez banki. Jednocześnie pozwany bank podnosił, iż oprocentowanie kredytu powodów było nie tylko niższe od kredytów złotowych, ale i średniego oprocentowania kredytów waloryzowanych do CHF wg publikatorów NBP, nadto oprocentowanie to stale do chwili obecnej, ulegało obniżeniu. Jednocześnie pozwany bank przedstawił symulacje i wyliczenia, na potwierdzenie korzystniejszego finansowo kredytu jaki udzielił powodom w stosunku do hipotetycznie udzielonego na tę samą kwotę kredytu złotowego. Odnosząc się do postanowień przewidujących zasady zmiany oprocentowania, pozwany bank podniósł, iż dokonywanie zmiany oprocentowania jest powszechnie przyjętym i stosowanym uprawnieniem banku, określonym przez prawo bankowe i podlega kontroli nie tylko na gruncie prawa bankowego ale i na podstawie art. 5 i 354 § 1 kc. § 9 umowy łączącej strony odpowiada wymogom o których mowa w art. 69 ust. 2 pkt 5 ustawy prawo bankowe. Ponadto oprocentowanie kredytu powodów przez cały czas obowiązywania umowy ulegało obniżeniu, tym samym kwestionowanie spornego postanowienia prowadzi do podważenia zmian oprocentowania korzystnych dla powodów. Powodowie kwestionując ubezpieczenia związane z kredytem zdaniem pozwanego banku odnoszą się do braku korzyści wynikającego z zawartych umów ubezpieczeń i jednostronnego ich charakteru, nie dostrzegając przy tym różnic, dla których zostali obciążeni kosztami ubezpieczeń. Odnosząc się do ubezpieczenia pomostowego pozwany bank wskazał, iż zabezpieczenie nie hipoteczne jest podstawowym zabezpieczeniem spłaty kredytu, tym samym bank podął wysokie ryzyko wypłacając wnioskowaną kwotę kredytu przed ustanowieniem tego zabezpieczenia. Jednocześnie pozwany bank podniósł, iż w ramach postępowania reklamacyjnego dokonał zwrotu kwoty stanowiącej różnicę w wysokości obranych odsetek za okres od dnia 18.11.2008 roku do 28.12.2012 roku. Codo pozostałych roszczeń dotyczących umów ubezpieczenia zawartych w związku z umową kredytową łączącą strony, pozwany bank podniósł, iż powodowie nie wykazali zasadności tego roszczenia. Bank zawsze publikował ogólne warunki umów ubezpieczenia i były one tym samym powszechnie dostępne, ponad to powodowie przed zawarciem umowy kredytowej złożyli oświadczenia, że warunki te otrzymali i zaakceptowali, tym samym ich twierdzenia, że nie mieli wiedzy o warunkach ubezpieczenia są bezpodstawne. Ponad to w związku z tym, że powodowie dokonali przelewów praw do wypłaty odszkodowania na rzecz banku, przelewy te stanowiły dodatkowe zabezpieczenie spłaty kredytu, co pozwalało na obniżenie oprocentowania kredytu, przy czym dokonanie cesji praw na rzecz banku nie oznacza, że towarzystwu ubezpieczeniowemu przysługiwałby regres w stosunku do powodów. Fakt dokonania cesji nie oznacza ponadto, że bank uzyskałby odszkodowanie nie pokrywając tą kwotą należności kredytowej pozostałej do spłaty. Cesje praw z umów ubezpieczenia są powszechnie przyjętym w obrocie, zgodnym z art. 93 prawa bankowego sposobem zabezpieczenia ekspozycji kredytowych. W razie wypłaty odszkodowania i w przypadku braku wymagalnych należności kredytobiorcy w stosunku do banku, bank dokonuje cesji zwrotnej i wskazuje ubezpieczycielowi, aby ten wypłacił odszkodowanie bezpośrednio na rzecz ubezpieczonego. Jednocześnie pozwany bank podniósł brak legitymacji biernej wskazując, iż nie jest on ubezpieczycielem z tytułu umów ubezpieczenia i nie na jego rzecz składki były uiszczane, tym samym brak po jego stronie wzbogacenia. Zgodnie z art. 70 ustawy prawo bankowe bank uzależnia przyznanie kredytu od zdolności kredytowej kredytobiorcy, banki mają zatem publicznoprawny obowiązek żądania odpowiedniego zabezpieczenia jego wierzytelności. Zdaniem banku każde zabezpieczenie wierzytelności, czy to hipoteka, czy cesja praw z umowy ubezpieczenia służy tylko i wyłącznie wierzycielowi i z samej istoty jest niekorzystna dla dłużnika, niemniej nie świadczy to o jej sprzeczności z prawem i nie uzasadnia postawienia zarzutu braku ekwiwalentności świadczeń. Dodatkowo zdaniem pozwanego banku określenie sposobu zabezpieczenia spłaty kredytu stanowi essentialia negotii umowy, a tym samym główne świadczenie stron. Zdaniem pozwanego banku stosowanie wobec powodów wzorca przeciętnego konsumenta jest nieuprawnione, a miara staranności której można by oczekiwać od powodów jest zdecydowanie wyższa, albowiem w dacie zawierania umowy kredytu powodowie pozostawali aktywni zawodowo, powód miał wykształcenie wyższe i pracował w branży ubezpieczeniowej, a powódka zajmowała stanowisko kierownicze i prowadziła działalność gospodarczą. (odpowiedź na pozew k. 78-356 akt sprawy) W replice do odpowiedzi na pozew pełnomocnik powodów podniósł, iż podtrzymuje żądanie pozwu w całości. Pełnomocnik wniósł ponad to o oddalenie wniosku strony pozwanej o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka jako nie mającego dla sprawy istotnego znaczenia, albowiem świadek ten nie brał udziału w procesie zwierania pomiędzy stronami umowy oraz pozostałych wniosków dowodowych zgłoszonych przez pozwanego, oprócz dowodu z umowy przedwstępnej sprzedaży nieruchomości z dnia 9 września 20008 roku oraz raportu UOKiK dotyczącego spreadów. Jednocześnie pełnomocnik powodów zgłosił dalsze wnioski dowodowe dokumentów załączonych do pisma. Pełnomocnik powodów dodatkowo podniósł, iż uznanie klauzul przeliczeniowych, czy dotyczących oprocentowania za abuzywne, powoduje, że umowy należy kwalifikować jako pierwotnie niemożliwe do wykonania, co całkowicie koresponduje z podnoszoną przez pozwanego argumentacją dotyczącą niedopuszczalności stosowania LIBORU do kredytu złotówkowego. Konsekwencją abuzywności postanowień umownych jest brak związania nimi powoda, a co za tym idzie konieczność pominięcia kursów walut określanych w Tabelach Kursów pozwanego banku. To z kolei prowadzi do powstania luki, na skutek której zachodzi niemożność określenia wysokości zobowiązania powoda oraz określenia wysokości zadłużenia. Zdaniem strony powodowej powstałą luka nie może być uzupełniona przez sąd, albowiem ten nie jest uprawniony do dokonywania jakiejkolwiek modyfikacji umowy. Luka ta może być wypełniona jedynie poprzez odpowiednie przepisy prawa o charakterze dyspozytywnym, a takie w naszym porządku prawnym nie obowiązują. Ponadto zmiana treści abuzywnego postanowienia przez sąd przekreśla odstraszający efekt abuzywności postanowień i może stanowić swego rodzaju przyzwolenie na stosowanie tego rodzaju praktyk. Zdaniem pełnomocnika powodów konsekwencją niedozwolonego charakteru opisanych postanowień umownych jest to, że umowa jest umową w walucie polskiej bez waloryzacji do waluty obcej, czyli powinna być realizowana bez mechanizmu indeksacji z oprocentowaniem opartym o stawkę LIBOR, przy czym nie ma znaczenia że pozwany bank takiej umowy by nie zawarł bowiem stanowi to negatywny skutek finansowy dla przedsiębiorcy, który dzięki nieuczciwym klauzulom uzyskał korzyść. Zdaniem pełnomocnika powodów jedna z klauzul została wpisana do rejestru klauzul niedozwolonych, a stroną postępowania był pozwany bank, tym samym w oparciu o art. 479
oraz nieuzgodnienia przez strony wszystkich istotnych elementów umowy kredytu. Zasadą jest, że każde przejście wartości majątkowej z jednej osoby na drugą musi być prawnie uzasadnione. W związku z tym stosownie do art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby nie było to możliwe, do zwrotu jej wartości. Przepis ten – w myśl art. 410 § 1 k.c. – stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia (§ 2). Zgodnie z art. 58 § 1 i 2 k.c. czynność sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż w miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. Nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Umowa kredytu bankowego jest umową nazwaną uregulowaną w art. 69 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (dalej: prawo bankowe). Zgodnie z art. 69 ust. 1 prawa bankowego w brzemieniu obowiązującym na datę zawarcia umowy kredytowej z dnia 23 czerwca 2008 roku, przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Stosownie do ust. 2 umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: strony umowy, kwotę i walutę kredytu, cel, na który kredyt został udzielony, zasady i termin spłaty kredytu, wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany, sposób zabezpieczenia spłaty kredytu, zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu, terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje, warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy. Zgodnie z art. 69 ust. 1 w brzemieniu obowiązującym na dzień zawarcia umowy kredytu z dnia 5 maja 2008 roku, przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Stosownie do ust. 2 umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: strony umowy; kwotę i walutę kredytu; cel, na który kredyt został udzielony; zasady i termin spłaty kredytu; w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu; wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany; sposób zabezpieczenia spłaty kredytu; zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu; terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych; wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje; warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy. Ponadto zgodnie z ust. 3 w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonać przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie. W tym przypadku w umowie o kredyt określa się także zasady otwarcia i prowadzenia rachunku służącego do gromadzenia środków przeznaczonych na spłatę kredytu oraz zasady dokonywania spłaty za pośrednictwem tego rachunku. W art. 69 ust 2 prawa bankowego wskazano zatem, jakie niezbędne postanowienia powinny być zawsze ujawnione w umowie bankowej. Nie wszystkie z tych elementów stanowią essentialia negotii umowy kredytowej. Elementów konstrukcyjnych tej umowy poszukiwać należy w art. 69 ust 1 prawa bankowego. Analiza postanowień zawartej przez powodów umowy kredytowej nie daje podstaw do stwierdzenia, że jest ona sprzeczna z art. 69 ust. 1 pr. bankowego. Podpisane przez strony umowy kredytów hipotecznych spełniają przywołane powyżej ustawowe wymogi prawa bankowego. Niewątpliwe umowa kredytu dochodzi do skutku przez złożenie zgodnych oświadczeń woli przez strony, bank zobowiązuje się do oddania określonej sumy do dyspozycji kredytobiorcy, natomiast ten ostatni do jej zwrotu. Skoro w umowie kredytu z 2008 roku jej kwotę określono na 334.620 złotych i kwotę tę poddano waloryzacji do CHF, to nie można przyjmować, że kwota kredytu nie została określona. Zawarte w umowie postanowienia, dotyczące kwoty kredytu w PLN oraz poddaniu jej waloryzacji do CHF, oraz tego zgodnie z którym uruchomienie kredytu następuje w złotówkach (PLN) przy jednoczesnym przeliczeniu w dniu wypłaty na walutę szwajcarską (CHF) zgodnie z kursem kupna waluty z tabeli kursowej, nie jest wyłączone z punktu widzenia treści przywołanych powyżej przepisów i nie sprzeciwia się ustawowej definicji umowy kredytu, która powinna między innymi określać kwotę i walutę kredytu, zasady jego zwrotu i jego oprocentowanie. Jak słusznie podkreślił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 29 kwietnia 2015 roku, wydanym w sprawie V CSK 445/14 (Lex nr 1751291) dopuszczalne jest ułożenie stosunku prawnego w taki sposób, że strony ustalą w umowie inną walutę zobowiązania i inną walutę wykonania zobowiązania. Strony mogą zatem ustalić jako walutę zobowiązania (wierzytelności) walutę obcą, a jako walutę wykonania tego zobowiązania (spłaty wierzytelności) walutę polską. Także z art. 69 prawa bankowego wynika, że określona w umowie kredytu bankowego waluta kredytu oraz określona w tej umowie waluta spłaty kredytu nie muszą być tożsame. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 24 maja 2012 roku, wydanym w sprawie o sygnaturze akt II CSK 429/11 (Lex nr 1243007) wskazał, że „biorący kredyt, zwłaszcza długoterminowy z przeliczeniem zobowiązań okresowych (rat spłacanego kredytu) według umówionej waluty (klauzula walutowa) ponosi ryzyko polegające albo, na płaceniu mniejszych rat w walucie kredytu, albo większych, niż to wynika z obliczenia w tej walucie, gdyż na wysokość każdej raty miesięcznej wpływa wartość kursowa waluty kredytu w stosunku do waloryzacji tego kredytu”. W umowę kredytu bankowego co do zasady wpisana jest niepewność co do wielkości ostatecznych kosztów udzielonego kredytu, które wiążą się z jego udzieleniem i które ostatecznie obciążą kredytobiorcę. Nawet w przypadku kredytów złotowych, nieindeksowanych do waluty obcej, mamy do czynienia z taką niepewnością, zwłaszcza w przypadku zastosowania zmiennego oprocentowania kredytu, zależnego od szeregu czynników, na które kredytobiorca także nie ma wpływu. W konsekwencji w przypadku wzrostu oprocentowania w okresie kredytowania, tak samo jak w przypadku wzrostu kursu waluty szwajcarskiej, wartość świadczenia na rzecz banku będzie mogła ulegać podwyższeniu, ale nadal będzie to jedno i to samo zobowiązanie z tytułu umowy kredytu, bez cech innych stosunków zobowiązaniowych. Brak ekwiwalentności świadczeń pomiędzy kwotą faktycznie udzielonego i wypłaconego kredytu, a ostateczną wartością zwracanego świadczenia przez kredytobiorcę, uwzględniającego zarówno kwotę nominalną kredytu, jak również odsetki i koszty jego udzielenia, jest wpisana w istotę kredytu. Biorąc pod uwagę, iż jedną stroną umowy jest bank, który jako spółka prawa handlowego prowadzi nastawioną na zysk działalność gospodarczą, nie będzie udzielał kredytów pro publico bono, bo tylko wówczas nie dochodziłoby do rozbieżności pomiędzy udzielonym kredytem, a zobowiązaniem do zwrotu wykorzystanego kredytu. W konsekwencji przyjąć należy, iż już z ustawowego założenia od samego początku podpisania umowy kredytowej jej strony nie stoją na równej pozycji, gdyż kredytobiorca, niedysponujący własnymi środkami pieniężnymi na zakup na przykład nieruchomości, musi skorzystać z finansowego wsparcia ze strony banku, który z udzielania kredytów czerpie zyski. Brak równowagi stron umowy kredytu w tym zakresie nie jest jednakże równoznaczny z nieważnością umowy kredytu, ponieważ wykorzystanie mechanizmu waloryzacji, tak jak oprocentowanie kredytu, nie narusza natury kredytu, gdyż zapewnia kredytodawcy zarobek w zamian za udzielenie kredytu. Na nieważność umowy kredytu nie wpływa również fakt, że waloryzacja kredytu jest dokonywana jednostronnie przez bank w oparciu o kurs waluty u niego obowiązujący. Powodowie zawierając umowę w dniu 15 października 2008 roku świadomie i dobrowolnie zgodzili się na wprowadzenie do niej klauzuli waloryzacyjnej. Nie ulega wątpliwości, że powodowie z pobudek czysto ekonomicznych wybrali ten rodzaj kredytu, jak zeznał powód kredyt ten był atrakcyjny z uwagi na niską ratę nadto nie posiadali zdolności do uzyskania kredytu złotowego, a w związku z przeliczeniem kredytu do CHF taką zdolność mieli. Ponadto, ze złożonych przez powodów oświadczeń wynika, iż przed podpisaniem umowy kredytowej z 2008 roku bank przedstawił powodom obok oferty kredytu walutowego także ofertę kredytu w złotych polskich. Powodowie z pełną świadomością zdecydowali się na wybór kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej, po uprzednim ich poinformowaniu o ryzykach związanych z zaciągnięciem kredytu hipotecznego indeksowanego kursem waluty obcej, a przede wszystkim o ryzyku kursowym. Mieli więc zatem pełną wiedzę, że zarówno rata kredytu, jak i wysokość zadłużenia tytułem zaciągniętego kredytu, przeliczona na złotówki na dany dzień, podlega ciągłym wahaniom, w zależności od aktualnego kursu waluty. Powodowie zostali uświadomieni, że wybierając zadłużenie w walucie szwajcarskiej, w początkowym okresie kredytowania będą korzystali z oprocentowania niższego w porównaniu z kredytem złotowym i będą spłacali miesięcznie niższą ratę, której wysokość w ciągu kolejnych lat, na który został zaciągnięty kredyt, może ulec znacznemu wzrostowi. Powodowie zostali poinformowani również, iż uruchomienie kredytu i spłata rat kredytowych następuje według kursu kupna i sprzedaży waluty obcej, do której waloryzowany jest kredyt. Za niezasadny Sąd Okręgowy uznał zarzut strony powodowej naruszenia art.
Zgodnie z art.
przepisy § 2 i § 3 nie uchybiają przepisom regulującym wysokość cen i innych świadczeń pieniężnych. Według art.
strony mogą zastrzec w umowie, że wysokość świadczenia pieniężnego zostanie ustalona według innego niż pieniądz miernika wartości. Natomiast § 3 tego przepisu stanowi podstawę sądowej waloryzacji świadczeń. Należy wyjaśnić, że przepis art. 69 prawa bankowego nie należy do przepisów określających w sposób sztywny wysokość świadczenia pieniężnego, w szczególności świadczenia kredytobiorcy, tj. kwoty kredytu, którą powinien zwrócić w wykonaniu zobowiązania wynikającego z umowy kredytu. Z tego względu waloryzacja umowna tego świadczenia była dopuszczalna na podstawie art.
Przyjęcie za miernik waloryzacji waluty obcej nie stanowiło również naruszenia bezwzględnie obowiązujących przepisów ani zasad współżycia społecznego. Za dopuszczalnością kredytów waloryzowanych, opowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z 22 stycznia 2016 roku (I CSK 1049/14, Legalis). W jego uzasadnieniu wyjaśnił, że umowa kredytu indeksowanego mieści się, w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant (art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 pr. bankowego). Waloryzacja umowna przy zastosowaniu jako jej miernika waluty obcej wyraża się w tym, że kredytobiorca zwraca kredytodawcy wykorzystaną sumę kredytu, przy czym w związku z kursem waluty obcej suma ta może być wyższa odpowiednio do relacji do waluty obcej. Suma wykorzystana w dniu wykonywania umowy kredytu może mieć bowiem inną wartość rynkową w wyniku indeksacji walutowej. Innymi słowy, kredytobiorca może być zobowiązany do zwrotu bankowi sumy pierwotnie wykorzystanego kredytu (w chwili wykonania umowy przez bank), ale taka wykorzystana suma (w całości lub części) może mieć inną (wyższą) wartość rynkową w okresie spłaty kredytu. W świetle powyższego błędnie w ocenie Sądu Okręgowego strona powodowa twierdzi, że bank nie może żądać od kredytobiorcy zwrotu większej kwoty środków aniżeli ściśle określonej i oddanej do dyspozycji. Odnosząc się zaś do twierdzenia powodów, jakoby strony umowy nie uzgodniły wszystkich istotnych elementów umowy kredytu, to w ocenie Sądu powodowie nie udowodnili powyższego twierdzenia. Nie sposób bowiem uznać w świetle zgormadzonego w sprawie materiału dowodowego, że powodowie nie uzgodnili np. kwoty kredytu, celu kredytu, zapłaty odsetek, itd., a wszystkie te postanowienia były mu odgórnie narzucone przez pozwany bank. Reasumując powyższe rozważania, należy stwierdzić, że zawarta przez strony umowa kredytu nie jest bezwzględnie nieważna, ponieważ nie narusza przepisów prawa (art. 58 § 1 k.c.). Strona powodowa twierdziła również, iż zawarte w umowach klauzule kontraktowe dotyczące waloryzacji całkowitej kwoty zadłużenia z arbitralnie ustalanym przez bank kursem franka szwajcarskiego oraz zobowiązujące powodów do dokonywania na rzecz banku przelewu praw z ubezpieczenia na życie, zobowiązanie do zawarcia umowy ubezpieczenia od ognia i ubezpieczenie pomostowe są klauzulami niedozwolonymi i tym samym są bezskuteczne. Oznacza to, że w niniejszej sprawie ocenę spełnienia przesłanek warunkujących wystąpienie bezpodstawnego wzbogacenia wskutek spełnienia świadczenia nienależnego lub też nienależytego wykonania umowy, poprzedzić musi badanie spornych postanowień pod kątem tego, czy wypełniły one znamiona przewidziane w art. 385 1 § 1 k.c. (tzw. kontrola incydentalna). Problematykę abuzywności postanowień umownych reguluje przepis art. 385 1 § 1 k.c., zgodnie z którym postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione z indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. § 2 powołanego przepisu wskazuje, że jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. § 3 definiuje nieuzgodnione indywidualnie postanowienia umowy jako te, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Zgodnie z § 4 powołanego przepisu ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Sąd przychyla się do poglądu, że dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy nie mają decydującego znaczenia uprzednio wydane orzeczenia sądowe w innych sprawach, albowiem każdorazowo sąd obowiązany jest do dokonania całościowej oceny materiału dowodowego w celu ustalenia wiążącej strony treści stosunku prawnego. W szczególności nie można uprościć badania sprawy poprzez odwołanie się do prejudycjalnego waloru wyroków Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Kontrola dokonywana w trybie przepisów art. 479 36 -479 45 k.p.c. dotyczy nie analizy konkretnego stosunku zobowiązaniowego, lecz abstrakcyjnie rozumianej treści normatywnej wzorca umownego (niezależnie od tego nawet, czy znalazł on zastosowanie w następstwie zawarcia umowy). Kontrola abstrakcyjna zatem polega na kontroli wzorca jako takiego, w oderwaniu od konkretnej umowy, której wzorzec dotyczy (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 19 grudnia 2003 roku sygn. akt III CZP 95/03). W tym kontekście istotne jest rozważenie zagadnienia rozszerzonej prawomocności wyroku uznającego postanowienie wzorca umowy za niedozwolone. Stosownie do obecnie dominującej linii orzeczniczej prawomocność, o której mowa było w art. 479 43 k.p.c., pod względem podmiotowym działa jednokierunkowo, tj. na rzecz wszystkich osób trzecich, ale wyłącznie przeciw pozwanemu przedsiębiorcy. Oznacza to, że omawiany wyrok od chwili wpisania uznanego niedozwolonego postanowienia wzorca umowy do rejestru prowadzonego przez Prezesa Urzędy Ochrony Konkurencji i Konsumenta działa na rzecz wszystkich (strony powodowej i wszystkich osób trzecich), ale tylko przeciwko konkretnemu pozwanemu przedsiębiorcy (tak uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 20 listopada 2015 roku w sprawie sygn. akt III CZP 17/15). Regulacja dotycząca rozszerzonej prawomocności wyroku Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumenta ma jednak to ograniczone znaczenie, że dotyczy wyłącznie postanowień będących przedmiotem kontroli abstrakcyjnej, tj. objętych wzorcami umownymi (ogólne warunki umów, regulaminy), nie dotyczy zaś postanowień umów zawartych indywidualnie pomiędzy stronami. W sprawie niniejszej sporne postanowienia objęte są umową kredytu, której treść w pierwszej kolejności ustalona została w oparciu o preferencje konsumenta zgłoszone we wniosku o udzielenie kredytu. Ostatecznie sama treść umowy nie była indywidualnie uzgadniana co do końcowego słownego brzmienia, lecz na kształt ostatecznie przyjętego wariantu tej umowy i w ogóle decyzję o jej zawarciu decydujący wpływ mieli powodowie, o czym jeszcze w dalszej części uzasadnienia. Tym samym w niniejszej sprawie konieczna jest całościowa kontrola, polegająca na badaniu wszystkich przesłanek abuzywności. Jest to sytuacja najwłaściwsza z punktu widzenia założeń procedury cywilnej, gdyż pozwala w oparciu o przeprowadzone postępowanie dowodowe w sposób wszechstronny i niezredukowany zrekonstruować wszystkie istotne dla przedmiotowego indywidualnego stosunku prawnego okoliczności. Zakres zastosowania przytoczonej regulacji art. 385 1 k.c. sprowadza się do umów zawieranych przez przedsiębiorców z konsumentami. Dotyczy on jedynie postanowień innych niż określające główne świadczenia stron, nieuzgodnionych z konsumentem indywidualnie. Ponadto przesłankami uznania postanowień umownych jest taka ich treść, która kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. Należy wobec tego zbadać umowę wiążącą strony w aspekcie wszystkich powołanych przesłanek. Bezspornie stosunek prawny wynikający z przedmiotowej umowy kredytu stawia powodów w roli konsumenta, pozwanego zaś w roli przedsiębiorcy, natomiast kwestionowane przez powoda klauzule waloryzacyjne oraz ubezpieczenia pomostowego i pozostałych ubezpieczeń zawarte w umowie kredytowej z 2008 roku, w ocenie Sądu nie regulują głównych świadczeń stron. Zauważyć jednak należy, że w judykaturze istnieje spór co do przyjęcia, czy klauzule waloryzacyjne regulują świadczenie główne, czy też nie. W przypadku uznania, że w przedmiotowej sprawie klauzula waloryzacyjna określałaby świadczenie główne, Sąd pozbawiony byłby możliwości badania jej abuzywności, przy przyjęciu że postanowienia te są jednoznaczne i jasne. Idąc dalej przyjąć należy, w świetle zebranego materiału dowodowego, że powodowie nie mieli udziału w uzgadnianiu treści spornych klauzul, lecz jedynie biernie przyjęli zaproponowane przez bank zapisy. Trzeba jednak w tym miejscu zwrócić uwagę na realia zawierania umów w sprawach takich jak przedmiotowa, polegające na tym, że z jednej strony bank posiada pewną paletę instrumentów finansowych do wyboru i uzgodnienia, zaś z drugiej strony konsument zgłasza pod adresem banku swoje konkretne potrzeby (najpierw w drodze ustnej, a po dopasowaniu konkretnego instrumentu do jego potrzeb – w drodze wniosku o udzielenie kredytu). W okolicznościach niniejszej sprawy powodowie pragnęli zaciągnąć kredyt hipoteczny, na konkretną kwotę, który byłby preferencyjnie oprocentowany. W rezultacie zgłoszone potrzeby pożyczkowe wywołują ze strony banku przedstawienie oferty, która mogłaby tego rodzaju potrzebom sprostać. Ostatecznie klient nie pretenduje nawet do ingerencji w treść postanowień, albowiem otrzymuje satysfakcjonujące z punktu widzenia jego potrzeb warunki umowne. Tak więc jakkolwiek, ściśle rzecz biorąc, powodowie nie wywierali wpływu na konkretne brzmienie postanowień końcowej umowy, to jednak zważyć należy, że kształt zaproponowanych warunków umownych był ściśle zdeterminowany potrzebami powodów świadomie przez nich zgłaszanymi. Sąd podkreśla, że wskazana okoliczność nie obala wprawdzie przesłanki nieuzgodnienia indywidualnego postanowień z konsumentem, ale nie pozostaje bez wpływu na ocenę zaistnienia dalszych przesłanek o których mowa w przepisie art. 385 1 k.p.c. to jest rażącego naruszenia interesu konsumenta i sprzeczności dobrymi obyczajami. Dodać należy, że zgodnie z art. 385 1 § 4 k.c. ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Pozwany zaś nie zaoferował dowodu, który by uwierzytelnił okoliczność, że powodowie mieli wpływ na treść kwestionowanych postanowień. Tymczasem w odniesieniu do przesłanek sprzeczności postanowień z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesów konsumenta Sąd przychyla się do stanowiska strony pozwanej, że powodowie nie wykazali zajścia tychże przesłanek w niniejszym postępowaniu co do żadnej ze spornych klauzul. Jak podnosi się w doktrynie i orzecznictwie „dobre obyczaje” są w zasadzie odpowiednikiem „zasad współżycia społecznego”. Zgodnie z utrwaloną judykaturą do zasad tych zalicza się reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością, aprobowanymi społecznie zasadami. W rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. „działanie wbrew dobrym obyczajom” w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku, zaś „rażące naruszenie interesów konsumenta” oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku zobowiązaniowym. Obie, wskazane w tym przepisie formuły prawne, służą do oceny tego, czy standardowe klauzule umowne zawarte we wzorcu umownym przekraczają zakreślone przez ustawodawcę granice rzetelności kontraktowej twórcy wzorca w zakresie kształtowania praw i obowiązków konsumenta (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 r. I CK 832/2004 publ. w Biul. SN 2005/11/13). Nie jest zatem wystarczające ustalenie nierównomiernego rozkładu praw i obowiązków stron umowy (sprzeczność z dobrymi obyczajami), lecz konieczne jest stwierdzenie prawnie relewantnego znaczenia tej nierównowagi (rażące naruszenie interesów konsumenta). Strona powodowa podnosząc argumenty o nierównowadze kontraktowej stron, nie dostrzega, że bank udzielając kredytu, czy też pożyczki długoterminowej jest obciążony szczególnym rodzajem ryzyka, nie jest bowiem w stanie po tak długim okresie trwania takiego stosunku zobowiązaniowego domagać się przed sądem odmiennego ukształtowania stosunku który łączy go z klientem, z powołaniem się chociażby na utratę siły nabywczej waluty polskiej. Wynika to wprost z przepisu art.
k.c., zgodnie z którym z żądaniem zmiany wysokości lub sposobu spełnienia świadczenia pieniężnego nie może wystąpić strona prowadząca przedsiębiorstwo, jeżeli świadczenie pozostaje w związku z prowadzeniem tego przedsiębiorstwa. W odniesieniu do kredytów „złotowych” bank kalkuluje swoje ryzyko kontraktowe i udziela kredytu w złotych polskich, to tym samym udziela go na warunkach odmiennych, z realnym oprocentowaniem znacznie wyższym niż w przypadku, w którym udziela kredytu walutowego lub kredytu złotówkowego indeksowanego do waluty obcej czy kredytu denominowanego w walucie obcej, którą charakteryzują mniejsze wahania kursowe. Takie zabezpieczenie pozwala bankowi na udzielenie kredytu z niższym oprocentowaniem i marżą, a co za tym idzie – niższą ratą, co zdecydowało o wyborze powodów. O rażącym naruszeniu interesów konsumenta można mówić wtedy, gdy dochodzi do istotnej i nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta. Rażące naruszenie należy interpretować jako znaczne odbieganie przyjętego uregulowania od zasad uczciwego wyważenia praw i obowiązków. Naruszenie interesów konsumenta ma być niewątpliwe, bezsporne i nacechowane znacznym ujemnym ładunkiem (por. m. in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 roku sygn. akt I CK 832/04). Przekładając powyższe na okoliczności niniejszej sprawy co do obowiązku poniesienia kosztów ubezpieczenia pomostowego zdaniem sądu stanowiło ono zabezpieczenie interesów banku i ponoszonego przez niego ryzyka w okresie kiedy środki z kredytu zostały powodom wypłacone, a hipoteka nie została jeszcze wpisana na jego rzecz. Wbrew twierdzeniom strony powodowej, iż koszty tego ubezpieczenia były nieznane, w dniu uruchomienia kredytu z rachunku powodów został pobrana prowizja tytułem ubezpieczenia kredytu w (...) S.A. w wysokości 669,24 złotych, zgodnie z § 1 ust. 7a umowy. Dodatkowo do czasu przedłożenia bankowi odpisu z księgi wieczystej potwierdzającej wpis zabezpieczenia hipotecznego, oprocentowanie kredytu było podwyższone o 1,5 pp w związku z podwyższonym ryzykiem w tym okresie i zabezpieczało interesy banku do czasu ustanowienia właściwego zabezpieczenia hipotecznego na kredytowanej nieruchomości, w tym bowiem czasie kwota kredytu został już wpłacona a zabezpieczenie nie było skuteczne. Zdaniem sądu brak jest podstaw do stwierdzenia, że wskazana klauzula naruszyła dobre obyczaje lub w sposób rażący interesy powodów, bowiem klauzula ta byłą warunkiem zawarcia umowy i po wpisaniu zabezpieczenia w postaci hipoteki do księgi wieczystej oprocentowanie ulegało odpowiedniemu zmniejszeniu. Nad to o wyniku postępowania reklamacyjnego powodom została zwrócona kwota 573,60 zł tytułem odsetek pobranych nienależnie od dnia kiedy wpis do hipoteki stał się prawomocny. Brak jest również podstaw do przyjęcia, iż ubezpieczenie na życie i od całkowitej trwałej niezdolności do pracy naruszało istotne interesy powodów, albowiem nie było ubezpieczeniem obligatoryjnym, ale stanowiło jedno z zabezpieczeń kredytu, a powodowie mieli prawo do wypowiedzenia umowy ubezpieczenia zgodnie z warunkami ubezpieczenia, z którego to prawa skorzystali składając oświadczenie w dniu 9 stycznia 2009 roku o rezygnacji z dalszej ochrony ubezpieczeniowej. (oświadczenie k. 226 akt sprawy) Obowiązek ubezpieczenia nieruchomości od ognia również nie naruszał rażąco interesów stron, a stanowił zgodne z natura zobowiązania kredytowego zabezpieczenie interesów banku. W ocenie sądu zastosowane w umowie postanowienie waloryzacyjne również nie jest niedozwolonym postanowieniem umownym w rozumieniu art. 385
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.