1 k.p.c. wniosek o dokonanie wpisu może złożyć właściciel nieruchomości, użytkownik wieczysty, osoba, na rzecz której wpis ma nastąpić, albo wierzyciel, jeżeli przysługuje mu prawo, które może być wpisane w księdze wieczystej. W tym stanie prawnym, mając przede wszystkim na uwadze tak ścisłe brzmienie przepisu art. 10 ust. 1 u.k.w.h. oraz wskazaną wyżej ścisłą, a wręcz restrykcyjną jego interpretację, oraz w świetle dokonanych w niniejszej sprawie ustaleń faktycznych, zdaniem Sądu Rejonowego niewątpliwym jest, że powodom nie przysługuje uprawnienie do złożenia wniosku o dokonanie jakichkolwiek wpisów w objętych ich żądaniami procesowymi księgach wieczystych. Sąd Rejonowy podkreślił jednak, że zgodnie z art. 16 ust. 1 u.k.w.h. w wypadkach przewidzianych w przepisach ustawowych w księdze wieczystej, poza prawami rzeczowymi, mogą być ujawnione prawa osobiste i roszczenia, według ust. 2 w szczególności mogą być ujawnione: 1) prawo najmu lub dzierżawy, prawo odkupu lub pierwokupu, prawo dożywocia, 2) roszczenie o przeniesienie własności nieruchomości lub użytkowania wieczystego albo o ustanowienie ograniczonego prawa rzeczowego; dotyczy to także roszczeń przyszłych i warunkowych, 3) roszczenie wynikające z określenia zarządu lub sposobu korzystania z nieruchomości przez współwłaścicieli lub wieczystych użytkowników, 4) roszczenie współwłaścicieli wyłączające uprawnienie do zniesienia współwłasności. Zdaniem Sądu Rejonowego z treści tego przepisu jednoznacznie wynika, że w księdze wieczystej mogą być ujawniane prawa osobiste oraz roszczenia, jeżeli przewiduje to przepis ustawowy. Skutkiem prawnym dokonania wpisu takiego prawa osobistego lub roszczenia jest to, że prawo to lub roszczenie uzyskuje skuteczność względem praw nabytych przez czynność prawną po jego ujawnieniu (art. 17 u.k.w.h.), co oznacza, że taki wpis w księdze wieczystej stanowi podstawę prawną dla uprawnionego do dochodzenia zabezpieczonego przez ujawnienie w księdze wieczystej przeciwko aktualnemu uprawnionemu, który swoje prawo wywodzi z nabycia prawa po ujawnieniu prawa lub roszczenia zabezpieczonego. Tak więc taki nabywca prawa jest wyłącznie legitymowany biernie w stosunku do ujawnionego wcześniej w księdze wieczystej, przed nabyciem prawa, prawa lub roszczenia osobistego. Sąd pierwszej instancji wskazał, iż w świetle dokonanych w tej sprawie ustaleń faktycznych jest oczywiste, że wszyscy powodowie są najemcami zajmowanych lokali mieszkalnych. Przy czym powodowie mieszkający w budynku mieszkalnym przy ulicy (...) w L. na podstawie umów najmu lokali (mieszkań) zakładowych zawartych z ich zakładem pracy, a takie umowy najmu z dniem wejścia w życie ustawy z dnia 2 lipca 1994 roku o najmie lokali mieszkalnych i dodatkach mieszkaniowych (Dz. U. Nr 105, poz. 509 ze zm.), gdyż według jej art. 58 ust. 1 umowy najmu dotychczasowych mieszkań zakładowych, bez względu na ich treść, stają się z mocy prawa umowami zawartymi w rozumieniu ustawy na czas nieoznaczony, chyba że ich najem również po wejściu w życie ustawy będzie związany ze stosunkiem pracy. W takim wypadku umowa staje się umową na czas oznaczony. Stosownie zaś do art. 7 tej ustawy małżonkowie wspólnie zajmujący lokal są z mocy prawa najemcami tego lokalu, chociażby umowa najmu została zawarta tylko przez jednego z nich, co odnosi się do powódki G. G., której mąż zawarł umowę najmu mieszkania nr (...) w tym budynku przy ulicy (...) w L., z tym zastrzeżeniem, że skutek określony w treści cytowanego przepisu nastąpił w dacie wejścia w życie cytowanej ustawy, a to wobec treści art. 56 ust. 3 poprzednio obowiązującej ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 roku – Prawo lokalowe (tekst jednolity w Dz. U. z 1989 roku, Nr 10, poz. 57 ze zm.). Zgodnie natomiast z treścią art. 678 § 1 zdanie wstępne k.c. w zw. z art. 680 k.c. w razie zbycia rzeczy najętej w czasie trwania najmu nabywca wstępuje w stosunek najmu na miejsce zbywcy. Sąd Rejonowy stwierdził, że z treści cytowanego przepisu jednoznacznie wynika, że nabywca rzeczy objętej najmem, bez żadnych w zasadzie wyłączeń (wyjątków), staje się podmiotem praw i obowiązków dotychczasowego wynajmującego. Pozostali zaś powodowie mieszkający w budynku przy ul. (...) w L. nabyli prawa najmu zajmowanych lokali mieszkalnych dopiero z chwilą zawarcia umów najmu ze Spółdzielnią Mieszkaniową (...) w L., gdyż ten budynek był w rzeczywistości hotelem pracowniczym i dlatego – w świetle przepisów art. 2 ust. 1 Prawa lokalowego, cytowanej ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 roku oraz art. 2 ust. 1 powołanej ustawy o najmie lokali mieszkalnych – zajmujący znajdujące się w tym budynku pomieszczenia powodowie nie byli ich najemcami w rozumieniu przepisów tych ustaw, a w szczególności nie byli oni najemcami mieszkań zakładowych w rozumieniu przepisów art. 55 i następnych Prawa lokalowego i art. 56 ustawy o najmie lokali mieszkalnych. Sąd Rejonowy wskazał, że nie ma żadnego przepisu ustawowego, z którego treści wynika, że powodowie, jako najemcy zajmowanych lokali mieszkalnych, są uprawnieni do złożenia wniosku o ujawnienie ich praw w księgach wieczystych prowadzonych dla nieruchomości, na których znajdują się ich, objęte prawami najmu, lokale mieszkalne. Dlatego, według Sądu pierwszej instancji uzasadnione jest stwierdzenie, że powodom i żadnemu z nich nie przysługuje uprawnienie do żądania uzgodnienia przedmiotowych ksiąg wieczystych z rzeczywistym stanem prawnym, nawet jeżeli treść wpisów w tych księgach wieczystych, w ich działach drugich, rzeczywiście nie jest prawidłowa w świetle rzeczywistego stanu prawnego nieruchomości, dla których te księgi wieczyste są prowadzone. Niezależnie od powyższego Sąd Rejonowy wskazał, że twierdzone przez powodów, jako im przysługujące, roszczenia przeciwko pozwanej spółdzielni o ustanowienie na rzecz każdego z nich prawa o szerszym zakresie uprawnień niż prawo najmu zajmowanego lokalu mieszkalnego, nie jest w świetle dokonanych w tej sprawie ustaleń faktycznych i mających ewentualne zastosowanie unormowań prawnych usprawiedliwione. W tym zakresie Sąd Rejonowy zaakcentował, że powodowie, zresztą reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika, domagają się stwierdzenia (ustalenia), jako przesłanki rozstrzygnięcia, ustalenia nieważności szczegółowo opisanych na wstępie uzasadnienia aktów notarialnych. Sąd Rejonowy przypomniał zatem, że akt notarialny jest formą czynności prawnych i sam przez się nie może wywoływać żadnych skutków prawnych, gdyż takie są wywoływane przez oświadczenia woli podmiotów prawnych składające się na treść tych czynności prawnych (w tym umów). Sąd Rejonowy podkreślił, że forma aktu notarialnego, jako forma szczególna, jest dla pewnych czynności prawnych wymagana dla ich ważności –por. art. 73 § 2 zdanie pierwsze k.c., a dla innych jest formą fakultatywną, tj. stosowana w zależności od woli osób (podmiotów prawnych) dokonywających czynności prawnej. Koresponduje z tym treść art. 91 ustawy z dnia 14 lutego 1991 roku Prawo o notariacie (tekst jednolity Dz. U. z 2002 roku, Nr 42, poz. 369, ze zm.), który stanowi, że notariusz sporządza akt notarialny, jeżeli wymaga tego przepis prawa lub taka jest wola stron. Podkreślenia wymaga, zdaniem Sądu Rejonowego, iż sporządzenie aktu notarialnego w sposób sprzeczny z przepisami Prawa o notariacie, w szczególności art. 92, może powodować w konkretnym przypadku nieważność, ale nie samego aktu notarialnego, gdyż jest on jedynie formą czynności prawnej, lecz czynności prawnej, która powinna lub może być przyobleczona w tę formę. W takim bowiem przypadku akt notarialny jest wadliwy, co może powodować różne skutki, w tym nieważność przybranej w tę formę czynności prawnej (oświadczeń woli nakierowanych na wywołanie oznaczonych skutków w sferze prawa materialnego – sytuacji prawnomaterialnej podmiotów prawnych składających oświadczenia woli składające się na daną czynność prawną). Dlatego nigdy nie jest dopuszczalne powództwo o ustalenie nieważności aktu notarialnego, gdyż ten, jak każda inna forma czynności prawnej, z natury rzeczy nie może być nieważny. Konsekwentnie nie może być przesłanką uzgodnienia treści księgi wieczystej (twierdzona przez powoda/powodów) nieważność aktu notarialnego obejmującego czynność prawną stanowiącą podstawę wpisu w księdze wieczystej oznaczonego prawa podmiotowego. Sąd Rejonowy dodał, że w realiach sprawy nie ma żadnych wątpliwości, iż intencją powodów jest żądanie ustalenia (stwierdzenia) nie nieważności przedmiotowych aktów notarialnych, jako formy czynności prawnej w postaci dokumentu (urzędowego), ale objętych tymi aktami notarialnymi umów. Świadczy o tym, nie tylko sama treść oświadczeń i wyjaśnień powodów w niniejszej sprawie, ale także cały przebieg postępowania w tej sprawie. Niezależnie od powyższego Sąd Rejonowy zauważył, że wbrew twierdzeniom powodów nie ma żadnych przesłanek do stwierdzenia, że przedmiotowe akty notarialne są dotknięte wadliwością wskazaną w tych twierdzeniach. To, że sporządził je notariusz mający kancelarię w innej miejscowości (P.) niż miejscowość miejsca położenia (L.) nieruchomości stanowiących przedmiot wskazanych w ustaleniach stanu faktycznego umów, nie ma żadnego znaczenia w świetle przepisów Prawa o notariacie. Sąd Rejonowy stwierdził, że stosownie do treści art. 58 § 1 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. Nieważność czynności prawnej przewidziana w przytoczonym przepisie jest nieważnością bezwzględną i w związku z tym nieważna czynność prawna od chwili jej dokonania nie wywołuje żadnych skutków prawnych objętych wolą osoby ją dokonywającej ewentualnie (przy czynnościach prawnych dwustronnych) stron tej czynności prawnej, poza oczywiście powstaniem ubocznych skutków, które ustawa wiąże z dokonaniem nieważnej czynności prawnej. Jednocześnie ta nieważność czynności prawnej niejako powstaje z mocy samego prawa i każdy, kto ma w tym interes prawny, może się na tę nieważność powoływać, ponieważ bezwzględna nieważność czynności prawnej ma skutek wobec wszystkich (zainteresowanych, chociażby pośrednio, pod względem prawnym). Sąd Rejonowy wskazał, iż jest władny ustalić – również z urzędu – taką nieważność czynności prawnej, nawet wtedy, gdy zainteresowany nie zarzuca takiej nieważności czynności prawnej w każdej sytuacji, gdy w świetle okoliczności sprawy (nie)ważność konkretnej czynności prawnej stanowi przesłankę rozstrzygnięcia. Jak dalej wywodził Sąd Rejonowy, czynność prawna jest sprzeczna z ustawą nie tylko wtedy, gdy jej treść jest formalnie i materialnie sprzeczna z bezwzględnie obowiązującym przepisem prawa, ale też wtedy, gdy taka sprzeczność wynika z właściwości lub z natury określonego zespołu przepisów prawa, pomimo braku wyraźnego zakazu dokonania oznaczonej treści czynności prawnej. Sprzeciwianie się ustawie (art. 58 § 1 k.c.) należy odnosić bowiem nie tylko do literalnie odczytywanych przepisów Kodeksu cywilnego, lecz także do zasad ogólnych, które leżą u podstaw systemu prawnego oraz norm prawnych, które można wywieść z ustawy. Tak więc nieważność danej czynności prawnej ma miejsce zawsze wtedy, gdy konkretna czynność prawna zostaje dokonana niezgodnie z ogólnie obowiązującą normą prawną, a więc dyrektywą zawierającą określony w danej sytuacji wzór postępowania, a jednocześnie ta norma ma charakter bezwzględnie obowiązujący, czyli ich zastosowanie nie może być wyłączone lub ograniczone decyzją stron lub odmiennymi zwyczajami. Natomiast czynność prawna mająca na celu obejście ustawy polega na tym, że z formalnego punktu widzenia jest ona zgodna z ustawą, bo jej treść nie obejmuje postanowień sprzecznych z bezwzględnie obowiązującym przepisem prawa lub zespołem takich przepisów, ale skutki, które ona wywołuje, a które są objęte zamiarem osób dokonywujących czynności prawnej, prowadzą do naruszenia nakazów lub zakazów postępowania objętych treścią bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa. Sąd Rejonowy wskazał, że zgodnie z treścią art. 58 § 2 k.c. również nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Przy czym zasady współżycia społecznego wskazane w tym przepisie, to inaczej zasady słuszności, zasady uczciwego obrotu, zasady uczciwości, lojalności. Według art. 353 1 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Z treści tego unormowania prawnego, stanowiącego tak zwaną zasadę wolności umów, wynika że strony umowy (czynności prawnej dwustronnej) są uprawnione do ukształtowania treści zawieranej umowy w sposób w istocie dowolny, z tym jednak zastrzeżeniem, że jej postanowienia nie mogą być sprzeczne w szczególności z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa, zasadami współżycia społecznego i sprzeciwiać się właściwości stosunku prawnego kreowanego taką umową zobowiązaniową. Ocenie dokonywanej z uwzględnieniem kryteriów określonych w art. 353 1 k.c. podlega także cel umowy. O ile jest on sprzeczny z ustawą lub zasadami współżycia społecznego, powoduje bezwzględną nieważność umowy. Sąd pierwszej instancji stwierdził, iż niewątpliwie statuty spółdzielcze zawierają i zawierały wzory postępowania, składające się m.in. na treść stosunku członkowskiego wiążącego spółdzielnię i jej członka, jednak ich postanowienia (przepisy) nie mogą być uznawane za bezwzględnie obowiązujące normy prawne w rozumieniu art. 58 § 1 k.c., gdyż te pochodzić mogą tylko od organów państwowych (ewentualnie samorządowych w granicach zakreślonych przez ustawy), jako organów prawodawczych i z reguły zawarte są w aktach ustawodawczych, czyli potocznie w ustawach. Sąd Rejonowy przypomniał, że zgodnie z art. 2 ustawy z dnia 16 września 1982 roku Prawo spółdzielcze (tekst jednolity Dz. U. z 1995 roku, Nr 54, poz. 288, ze zm.) w zw. z art. 3 k.c. spółdzielnia prowadzi działalność na podstawie niniejszej ustawy, innych ustaw oraz zarejestrowanego statutu. Tak więc postanowienia zawarte w statucie, a także wydawanych na ich podstawie uchwał (rad nadzorczych, zebrań przedstawicieli), nazywane są kolokwialnie prawem wewnątrzspółdzielczym w odróżnieniu od prawa zewnątrzspółdzielczego zawartego w ustawach i aktach wykonawczych do ustaw. Sąd Rejonowy wskazał, iż postanowienia statutowe nie są, z oczywistych względów, przepisami ogólnie obowiązującego prawa, z którego należałoby interpretować normy prawne względnie czy też bezwzględnie obowiązujące. Regulują one bowiem tylko i wyłącznie stosunki w danej, konkretnej spółdzielni, również w zakresie relacji pomiędzy nią a jej członkami. Sąd Rejonowy zauważył, że w orzecznictwie sądowym przyjęte zostało jednoznaczne stanowisko, że statut spółdzielni jest umową, w której zgodnie z treścią art. 353 1 k.c. strony mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Konsekwencją takiego właśnie charakteru statutu spółdzielni, jako umowy prawa cywilnego, ustalającego między innymi stosunki pomiędzy spółdzielnią a jej członkami jest to, że jest on czynnością prawną w rozumieniu art. 56 k.c. Sąd Rejonowy stwierdził, że w tym stanie rzeczy ewentualna sprzeczność oznaczonej innej czynności prawnej dokonanej przez organ spółdzielni, np. podjęcie uchwały z (wyłącznie) konkretnym postanowieniem (zapisem) jej statutu nie może być w ogóle rozpatrywana na gruncie przepisu art. 58 k.c., jako odwołującego się, co wskazano wcześniej, do norm ogólnie (bezwzględnie) obowiązujących, a nie do sprzeczności pomiędzy czynnościami prawnymi. W tej sytuacji Sąd Rejonowy uznał, iż nie ma żadnych podstaw do stwierdzenia, że sama sprzeczność kwestionowanych umów zawartych przez pozwaną spółdzielnię z pozwanymi osobami fizycznymi skutkuje ich nieważnością na podstawie art. 58 § 1 k.c. z tego powodu, że ich zawarcie jest sprzeczne z ogólnymi postanowieniami statutu tej spółdzielni. Podkreślił, że nieważność czynności prawnej ma miejsce wtedy, gdy zostaje ona dokonana sprzecznie z bezwzględnie obowiązującym przepisem prawa przedmiotowego. Takim bezwzględnie obowiązującym przepisem prawa, w okolicznościach niniejszej sprawy, powołanym przez powodów, jest art. 38 § 1 pkt 5 Prawa spółdzielczego z 1982 roku, który stanowił, że do wyłącznej właściwości walnego zgromadzenia należy podejmowanie uchwał w sprawie zbycia nieruchomości, zbycia zakładu lub innej wyodrębnionej jednostki organizacyjnej. Wymóg podjęcia takiej uchwały, wynikający z tego przepisu, powoduje, że w razie niezachowania tego wymogu, czynność prawna zbycia nieruchomości spółdzielczej jest czynnością prawną nieważną w świetle art. 58 § 1 k.c. Sąd pierwszej instancji wskazał, iż z ustaleń faktycznych jednoznacznie wynika, że uchwałą nr (...) podjętą w dniu 25 czerwca 1997 roku przez zebranie przedstawicieli Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w L. w sprawie wyrażenia zgody na przeniesienie własności budynków mieszkalnych, lokali mieszkalnych lub działek wraz z urządzeniami infrastruktury technicznej i prawem lub ułamkową częścią prawa użytkowania wieczystego gruntu organ ten wyraził zgodę na przeniesienie własności wymienionych w jej treści działek budowlanych, własności nieruchomości przy ulicy (...) w L. wraz z prawem do użytkowania wieczystego gruntu wraz z urządzeniami infrastruktury technicznej i ułamkową częścią prawa do użytkowania wieczystego gruntu na członków Spółdzielni lub inne osoby. Wymieniono w jej treści między innymi lokale mieszkalne położone w budynku przy ulicy (...) w L., zajmowane przez, odpowiednio: nr (...) (H. T.
10 u.k.w.h. przyjęto bowiem konstrukcję wiążącą uzgodnienie treści księgi z wpisem do niej, co wskazuje na synchronizację unormowania legitymacji do wytoczenia powództwa z legitymacją do złożenia wniosku o wpis w księdze wieczystej. W konsekwencji te same osoby, które mogą złożyć wniosek o dokonanie wpisu (art.
10 u.k.w.h., a więc są to właściciel nieruchomości, użytkownik wieczysty, osoba, na której rzecz wpis ma nastąpić, albo wierzyciel, jeżeli przysługuje mu prawo, które może być wpisane w księdze wieczystej. Skoro więc powództwo o usunięcie niezgodności między stanem prawnym nieruchomości ujawnionym w księdze wieczystej a rzeczywistym stanem prawnym może wytoczyć tylko osoba uprawniona do złożenia wniosku o dokonanie wpisu w księdze wieczystej a Sąd Rejonowy w sposób niebudzący wątpliwości ustalił, że powodowie nie należą do kręgu osób wymienionych w przytoczonych przepisach, natomiast swój interes prawny rozumieją szeroko, to trafnie stwierdził brak po ich stronie legitymacji procesowej. Skoro bowiem, jako najemcy lokali, nie są oni uprawnieni do złożenia wniosku o wpis w księdze wieczystej, to – przenosząc rozważania cyt. uchwały na grunt tej sprawy – nawet przy przyjęciu, że mają interes w omawianym uzgodnieniu treści księgi, po uwzględnieniu powództwa i tak nie mogliby skutecznie wystąpić z wnioskiem o dokonanie na podstawie tego wyroku wpisu w księdze wieczystej. Prowadzenie zatem takiego procesu byłoby iluzorycznym środkiem ochrony prawnej podmiotów legitymowanych do wystąpienia z żądaniem opartym na interesie prawnym. Powyższe stanowisko potwierdzono w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 2006 roku, III CZP 31/06, LEX nr 180645, Prok. i Pr.-wkł. 2006/11/38, Biul. SN 2006/5/7, M. Prawn. 2006/22/1214, i obecnie uznać je należy za ugruntowane. Podziela je także w pełni Sąd odwoławczy. Z uwagi na to, że legitymacja procesowa stanowi konieczną przesłankę materialnoprawną i sąd dokonuje oceny jej istnienia samodzielnie w chwili wyrokowania, dodać należy, że powołane uchwały Sądu Najwyższego dotyczyły legitymacji do wytoczenia powództwa o usunięcie niezgodności stanu prawnego ujawnionego w księdze wieczystej prowadzonej dla nieruchomości, co odpowiadało także relacjom własnościowym w realiach niniejszej sprawy. W przypadku natomiast ksiąg wieczystych zakładanych dla spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu, użyte w art.
pojęcie „właściciel nieruchomości” oznacza także podmiot, któremu przysługuje spółdzielcze prawo do lokalu. W zakresie legitymacji do złożenia wniosku o wpis do księgi wieczystej dla spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu, należy więc członka spółdzielni, któremu to prawo przysługuje, potraktować jako legitymowanego tak jak właściciela nieruchomości (art.
w związku z art. art. 24 1 ust. 1 u.k.w.h.) (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 2012 roku, II CSK 116/12, OSNC 2013/6/78, Biul. SN 2012/12/12-13, M. Prawn. 2013/11/588-589, LEX nr 1238083). Niemniej i taki status osobom występującym w sprawie po stronie powodowej nie przysługiwał, a ich żądanie nie zmierzało do ujawnienia wpisów ich prawa w księdze wieczystej prowadzonej dla nieruchomości, której właścicielem jest spółdzielnia. Sąd Rejonowy rozważał także, słusznie je odrzucając, inne możliwości zakwalifikowania interesu powodów w wytoczeniu niniejszego powództwa, w związku z uregulowaniem art. 16 ust. 1 u.k.w.h. Przepis ten również nie stanowi podstawy do złożenia wniosku o wpis prawa najmu jako swoistej przesłanki legitymacji materialnej w procesie. Powtarzanie argumentacji Sądu Rejonowego jest zbyteczne. Wreszcie przystąpienie prokuratora do toczącego się postępowania także nie sanuje braku legitymacji do wszczęcia postępowania, gdyż prokurator nie reprezentuje interesu konkretnej osoby, ale zawsze jest rzecznikiem interesu ogólnego (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 stycznia 1966 roku, I CR 371/65, OSNC 1966/7-8/133). Stwierdzenie braku legitymacji procesowej powodów skutkowało oddaleniem ich powództwa. Jak więc już wskazano, cały obszerny wywód zawarty w uzasadnieniu apelacji uznać należy za zbyteczny, jakkolwiek co do zasady postawiona w nim argumentacja zasługuje na uwzględnienie, stanowiąc wyraz realizacji zasady lojalności procesowej wobec stron występujących w toku sprawy z różnymi żądaniami i zarzutami, próbę prawidłowego zakwalifikowania tychże i wskazania drogi zaspokojenia interesów majątkowych powodów, znajdujących się niewątpliwie w niekorzystnej sytuacji procesowej. Powyższe, o ile nie wywołało, z pewnością jednak usprawiedliwiło zawartą w uzasadnieniu apelacji polemikę z ocenami Sądu pierwszej instancji, dając powodom asumpt do sugestii i zwalczania twierdzeń Sądu, także tych w istocie niewypowiedzianych, jak np. co do rzekomego sugerowania przez Sąd konieczności przystąpienia powodów do spółdzielni celem zachowania ich praw, gdy tymczasem Sąd Rejonowy wskazywał jedynie na uprawnienia przysługujące powodom, z których dotąd nie korzystali (w tej kwestii zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 października 2008 roku, II CSK 221/08, M. Prawn. 2008/23/1236, gdzie wskazano, że sprzedaż nieruchomości z naruszeniem zastrzeżonego umownie prawa pierwokupu jest bezskuteczna wobec najemcy, który może na podstawie art. 59 k.c. dochodzić realizacji przysługującego mu prawa; zob. także wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 24 stycznia 2013 roku, I ACa 808/12, LEX nr 1298872). Wbrew apelacji Sąd Rejonowy, także w rozważaniach wykraczających poza kwestię legitymacji procesowej, nie pominął żadnego z istotnych, zdaniem skarżących, aspektów dotyczących sposobu nabycia przez spółdzielnię praw do lokali oraz celów, którym to nabycie miało służyć. Przeciwnie, kwestie te były przedmiotem szczegółowej analizy Sądu. Wypada tylko ubocznie zauważyć, że argumentacji podnoszonej w tożsamy zresztą sposób we wszystkich apelacjach, nie można podzielić, o ile zmierza ona do niezmiennego traktowania byłych mieszkań zakładowych, jako poddanych ograniczeniom obrotu także po przekazaniu ich na rzecz pozwanej spółdzielni, gdy tymczasem ich przydział, ustanowienie odrębnej własności lokali czy zbycie mogło odbyć się na zasadach ogólnych i z tego powodu nie budziło wątpliwości Sądu. Niezasadne są też zarzuty odnoszące się do zniweczenia gwarancji, jakie najemcom dawały postanowienia umowy z dnia 10 lutego 1997 roku co do nieodpłatności zbycia lokali i tytułu prawnego do nich. Powodowie abstrahują to m.in. od okoliczności uzyskania przydziałów na te lokale, a następnie wykluczenia ich z członkostwa w spółdzielni, co również miało bezpośredni wpływ na ich obecną sytuację prawną. Nadto, jak już wskazano, apelacja polemizuje z twierdzeniami przez Sąd niewypowiedzianymi, mianowicie jakoby wskazał on, że wszystkie istotne w sprawie czynności spółdzielni były zgodne ze statutem, gdy tymczasem Sąd wyraźnie zastrzegł, iż z postanowieniami statutu nie można konfrontować innych czynności prawnych spółdzielni w kontekście ich ważności w rozumieniu art. 58 k.c. (w kwestii charakteru prawnego statutu spółdzielni zob. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2008 roku, IV CSK 515/07, LEX nr 394771, OSNC-ZD 2009/2/35, Biul. SN 2008/6/16, M. Prawn. 2009/6/336-338). Ubocznie należy zauważyć, że stwierdzenie nieważności stosownej uchwały organu spółdzielni, która jest niezbędnym składnikiem oświadczenia woli spółdzielni o zbyciu nieruchomości, powoduje nieważność czynności prawnej sprzedaży nieruchomości, rzecz nie sprowadza się więc do samej czynności sprzedaży ale do poprzedzającej ją uchwały, której zresztą Sąd Rejonowy szczegółowo nie badał, stwierdzając jej istnienie, i jakkolwiek na gruncie niniejszej sprawy było to uzasadnione, o tyle zbyt stanowcze byłoby przesądzenie, że czynności zbycia nieruchomości były z całą pewnością ważne. Jeszcze raz podkreślić jednak wypada, iż na gruncie tej sprawy, nie było podstaw do takiej analizy. Podniesione przez skarżących w apelacjach zarzuty zmierzające do podważenia prawidłowości rozstrzygnięcia merytorycznego Sądu pierwszej instancji należy więc ocenić jako niezasadne i jako takie niemogące skutkować wzruszeniem zaskarżonego orzeczenia. W większości stanowią jedynie ogólnikowe twierdzenia odwołujące się do mechanizmów działania spółdzielni, mocy statutu, i innych tego typu okoliczności bez wykazania jakiegokolwiek związku faktycznego czy normatywnego między tymi twierdzeniami a rozstrzygnięciem, oczywiście zakładając sensowność takich rozważań wobec braku legitymacji ich autorów. Według skarżących podnoszone przez nich kwestie znalazły się poza zakresem argumentacji sądu, mimo że był on zobligowany do zastosowania prawa materialnego do stanu faktycznego, należy jednak pamiętać że wymóg ten Sąd spełnił, nie może on bowiem prowadzić do wyjaśniania całego spektrum spraw dotyczących statusu strony procesu, a jedynie do subsumcji ustalonych w procesie wykładni norm prawnych do uprzednio ustalonego stanu faktycznego i – co istotne – stosownie do treści żądania, które wyznacza zakres kognicji. Odnosząc się do zarzutu sformułowanego w części wstępnej apelacji wypada zauważyć, że stanowi on jedynie nietrafną próbę zbiorczego (wskazane ogólnikowo: „zachowanie pozwanych”) narzucenia Sądowi oceny sprawy całościowo we wszystkich jej aspektach w świetle jej zgodności z obowiązującymi przepisami i zasadami współżycia społecznego, i to w różnym kontekście ich stosowania: zarówno jako przesłanki ważności czynności prawnych jak i pozaprawnego ocennego kryterium decydującego o tym, czy czynności te, a nawet szerzej całe zachowanie strony pozwanej, było zgodne z zasadami słuszności. Taki sposób formułowania zarzutu łączącego zagadnienie nieważności czynności prawa z nadużyciem prawa wymagał wskazania konkretnych okoliczności faktycznych adekwatnych do obu jego postaci, czego w apelacji zabrakło. Z uwagi na to, wypada tylko poczynić konsekwentnie ogólne uwagi odnośnie stosowania cytowanego przepisu. Należy więc pamiętać, że doprowadzenie księgi wieczystej do stanu usprawiedliwiającego zaufanie do niej ma cel nadrzędny i interes publiczny wynikający z funkcji ksiąg wieczystych sprzeciwia się generalnie możliwości oddalenia takiego powództwa ze względu na sprzeczność żądania z zasadami współżycia społecznego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 sierpnia 2006 roku, IV CSK 113/06, LEX nr 191703, M. Prawn. 2006/17/903), z drugiej strony równie oczywistym jest ogólny zakaz opierania powództwa w tego typu sprawie na twierdzeniu o nadużyciu prawa podmiotowego przez pozwanego. Nadto, jakkolwiek rację ma strona powodowa twierdząc, że przy ocenie zgodności czynności prawnej z zasadami współżycia społecznego istotna jest nie tylko treść tej czynności, ale także i określony cel przyświecający jej dokonaniu, to jednak ustalenie istnienia takiego celu wymaga niezbędnego udokumentowania w zgromadzonym materiale dowodowym, a nie może ograniczać się do elementów zbliżonych do intuicji czy przypuszczeń Sądu co do zamiarów strony dokonującej czynności prawnej, a do tego w znacznej mierze wskazuje uzasadnienie apelacji (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 lipca 2005 roku, V CK 26/05, LEX nr 186921). W sprawie analogicznej do niniejszej w orzecznictwie wskazano, iż przepis ten nie może być traktowany jako źródło roszczeń materialnoprawnych. Służy on jedynie ochronie przed nadużyciem prawa podmiotowego przejawiającego się działaniem sprzecznym z zasadami współżycia społecznego lub społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa. W realiach owej sprawy, przepis art. 5 k.c. uzasadniałby m.in. nabycie przez powoda roszczenia o przyjęcie do Spółdzielni i zawarcia umowy o ustanowieniu spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu (wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 7 lutego 2013 roku, I ACa 1397/12, LEX nr 1299033). Pogląd ten należy podzielić. Należy też zastrzec, że podjęcie uchwały przez walne zgromadzenie spółdzielni (zebranie przedstawicieli) nie jest wykonywaniem prawa podmiotowego i nie podlega ocenie na podstawie art. 5 k.c. (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 kwietnia 1999 roku, II CKN 275/98, LEX nr 1213491). Z uwagi na powyższe, na podstawie art.385 kpc, Sąd Okręgowy orzekł jak w sentencji. O kosztach postępowania apelacyjnego orzekł w oparciu o art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 105 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 kpc, zasądzając od przegrywających sprawę powodów M. K.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.