← Polska

I C 1508/18

Sygn. akt I C 1508/18 upr PROTOKÓŁ Na rozprawie dnia 30 stycznia 2019 r. Pełnomocnik powoda nie stawił się- o terminie zawiadomiony prawidłowo. Pozwana nie stawiła się pomimo należytego zawiadomienia

– 385 3 kc. Powyższe regulacje prawne mają na celu ochronę konsumenta przed stosowaniem postanowień niedozwolonych przez przedsiębiorcę. Zgodnie z art.

§ 1

kc – niedozwolone postanowienie to zapis umowy zawieranej z konsumentem, nieuzgodniony z nim indywidualnie, który kształtuje jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Takie postanowienie nie wiąże wówczas konsumenta, przy czym nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W myśl art.

§ 3

kc nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Co więcej, ciężar udowodnienia, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na to powołuje – art.

§ 4kc.

W związku z ochroną praw konsumenta m.in. w kodeksie cywilnym została zawarta lista przypadków, w których prawdopodobieństwo wadliwej i krzywdzącej dla konsumenta treści postanowienia jest niezwykle duże (art. 385 3 kc). Katalog ten powstał, by ułatwić konsumentowi wykazanie, że dane postanowienie jest niedozwolone, czyli abuzywne, bądź „szczególnie wrażliwe na abuzywność”. Są to najczęściej spotykane w praktyce klauzule uznane za sprzeczne z dobrymi obyczajami i zarazem rażąco naruszające interesy konsumenta. Ich wspólną cechą jest nierównomierne rozłożenie praw, obowiązków lub ryzyka kontraktowego między stronami. Wystąpienie takich zapisów w umowie może prowadzić do zachwiania równowagi kontraktowej między konsumentem a przedsiębiorcą, ze skutkiem niekorzystnym dla konsumenta. Zarówno powodowie, jak i spółka (...), od której nabyli oni wierzytelność dochodzoną w tej sprawie, prowadzą działalność gospodarczą, a zatem zgodnie z art. 43 1 kc zbywca i nabywca wierzytelności są przedsiębiorcami. Pozwana B. S. jest zaś konsumentem w myśl art. 22 1 kc. Klauzule niedozwolone, które nie mogą byś stosowane przez przedsiębiorców w obrocie z konsumentami znacznie szerszej zostały ujęte w rejestrze klauzul niedozwolonych, prowadzonych przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Ujawnienie takiej klauzuli w umowie z konsumentem powoduje niezwiązanie konsumenta treścią abuzywnego postanowienia. Postępowanie powodów i ich poprzednika prawnego w jasny sposób wykazuje, że zasadniczą częścią dochodów, które czerpią z prowadzonej przez siebie działalności są koszty prowizji, która jest rażąco wygórowana. Z umowy nie wynika za jakie czynności jest w istocie ona pobierana, czy stanowi ona rodzaj wynagrodzenia, czy też jest to opłata związana ze sprawdzeniem zdolności kredytowej pożyczkobiorcy. Wydaje się, że wynagrodzeniem winny być odsetki pobierane przez pożyczkodawcę. Reasumując powyższe należy stwierdzić, że poprzednik prawny powodów będący przedsiębiorcą, w umowie z pozwaną zastosował klauzule niedozwolone w zakresie ustalenia prowizji. Jej koszt jest rażąco wygórowany. Takie postanowienia umowne stanowi klauzulę niedozwoloną i nie może być stosowane w obrocie z konsumentami. Zauważyć należy, że koszty pożyczki w zasadzie odpowiadają kwocie pożyczki nominalnie uzyskanej przez pozwaną. Z uwagi na opisane powyżej naruszenia przepisów o klauzulach abuzywnych oraz odsetkach maksymalnych bez znaczenia jest, czy pozaodsetkowe koszy kredytu są niższe niż maksymalne określone w art. 36a ustawy o kredycie konsumenckim, stąd też Sąd kwestii tej szczegółowo nie badał jako niemającej żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia. Sąd mógłby zmniejszyć przedmiotową prowizję do akceptowalnego wymiaru np. 10 % udzielonej faktycznie pożyczki. Praktyka powyższa to tzw. "redukcja utrzymująca skuteczność". Polega ona na powrocie do warunków uczciwych, a więc takich, które nie byłyby kwestionowane, gdyby były w umowie od początku. Jak słusznie wskazał Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z dnia 28 września 2016 r., sygn. akt XXVII Ca 678/16 stosowanie zabiegu „redukcji utrzymującej skuteczność” jest niedopuszczalne. W uzasadnieniu wskazał on, że "Trafnie przyjmuje się, że taki zabieg prowadzi do nadmiernie dowolnych rezultatów interpretacyjnych sprzecznych z autonomią stron, stawiając jednocześnie sąd w roli „pomocnika” strony nieuczciwej (tj. stosującej klauzulę abuzywną). Godzi on w nakaz transparentności wzorca umowy. Przemawiają przeciwko niemu także względy prewencji ogólnej, ponieważ ogranicza się konsekwencje, które ponosi podmiot stosujący postanowienia nieuczciwe. Podkreślenia wymaga, iż korzystanie z „redukcji utrzymującej skuteczność” zostało zakwestionowane w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 29.06.2007 r. (III CZP 62/07, OSNC 2008, nr 7-8, poz. 87) oraz w wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14.06.2012 r. w sprawie C. (C-618/10) www.(...).eu." (źródło: https://orzeczenia.ms.gov.pl/) Jak słusznie się wskazuje w doktrynie i orzecznictwie "jeżeli jedyną sankcją dla przedsiębiorcy miałby być powrót do warunków uczciwych, to jest oczywiste, że przepisy chroniące konsumenta, w tym zwłaszcza Dyrektywa 93/13/EWG, nie miałyby żadnego praktycznego efektu –przedsiębiorca ryzykowałby co najwyżej powrotem do takich warunków, jakie powinny obowiązywać w umowie od początku. Efekt prewencyjny Dyrektywy podkreślany jest często przez Trybunał Sprawiedliwości UE, ostatnio w wyroku z dnia 21 grudnia 2016 r. w połączonych sprawach C 154/15, C 307/15 i C 308/15 Do sądu krajowego należy wyłącznie i jedynie wykluczenie stosowania nieuczciwego warunku umownego, tak aby nie mógł on wywoływać wiążącego skutku wobec konsumenta, przy czym sąd ów nie jest uprawniony do zmiany treści tego warunku (zob. podobnie wyrok z dnia 14 czerwca 2012 r., Banco Español de Crédito, C 618/10, EU:C:2012:349) W tym kontekście, po pierwsze, sąd krajowy ma obowiązek z urzędu ocenić nieuczciwy charakter danego warunku umownego objętego zakresem stosowania dyrektywy 93/13, a dokonując tej oceny, zniwelować nierówność istniejącą pomiędzy konsumentem a przedsiębiorcą w sytuacji, gdy sąd ten dysponuje elementami stanu faktycznego i prawnego, które są niezbędne w tym celu. W rzeczywistości bowiem pełna skuteczność ochrony przewidzianej przez dyrektywę wymaga, aby sąd krajowy, który z urzędu stwierdza nieuczciwy charakter warunku umownego, mógł wyciągnąć wszystkie konsekwencje z tego stwierdzenia, bez oczekiwania na to, aby konsument poinformowany o swoich prawach złożył oświadczenie, domagając się stwierdzenia nieważności rzeczonego warunku (wyrok z dnia 30 maja 2013 r., Jőrös, C 397/11, EU:C:2013:340, pkt 42). Po drugie, sąd krajowy nie może zostać uprawniony do zmiany treści nieuczciwych warunków, bez przyczyniania się do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez zwyczajne i proste niestosowanie tych nieuczciwych warunków wobec konsumentów (zob. podobnie wyrok z dnia 21 stycznia 2015 r., Unicaja Banco i Caixabank, C 482/13, C 484/13, C 485/13 i C 487/13, EU:C:2015:21, pkt 31) Z powyższych rozważań wynika, iż art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że warunek umowny uznany za nieuczciwy należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejący, tak by nie wywoływał on skutków wobec konsumenta. W związku z tym sądowe stwierdzenie nieuczciwego charakteru takiego warunku powinno mieć co do zasady skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku rzeczonego warunku. Z powyższego wynika, że obowiązek wyłączenia przez sąd krajowy nieuczciwego warunku umownego nakazującego zapłatę kwot, które okazują się nienależne, wiąże się co do zasady z odpowiednim skutkiem restytucyjnym dotyczącym tych kwot. W istocie bowiem brak takiego skutku restytucyjnego jest w stanie podważyć skutek zniechęcający, jaki art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w związku z art. 7 ust.1 tej dyrektywy zamierzał powiązać ze stwierdzeniem nieuczciwego charakteru warunków znajdujących się w umowach zawieranych z konsumentami przez przedsiębiorcę." (powyższy cytat pochodzi z Petycji o udostępnienie materiałów informacyjnych (wyroków TSUE, uchwał SN) sędziom Sądu Apelacyjnego, Okręgowego oraz sędziom podległych Sądowi Okręgowemu Sądów Rejonowych z dnia 6 października 2018r. , z treści Petycji wynika, że autor zastrzegł dane osobowe) . Jak wynika z powyższego orzecznictwa, skoro wynagrodzenie prowizyjne zostało zastrzeżone w rażąco wysokiej kwocie, czyniąc świadczenia stron rażąco nieekwiwalentnymi, to niewątpliwie postanowienie w tym przedmiocie stanowi klauzulę abuzywną i narusza przepisy o odsetkach maksymalnych. Z uwagi na powyższe wynagrodzenie to w całości się powodowi nie należy. Nie ma podstaw prawnych do miarkowania wynagrodzenia prowizyjnego do wysokości akceptowalnej, czy posługując się nomenklaturą TSUE- uczciwej. Mając na uwadze powyższe Sąd uznał, że powodom należała się tylko kwota główna w wysokości 3000 zł i odsetki w wysokości 602,49 zł, razem 3.602,49 zł. Pozwana uiściła na poczet pożyczki kwotę 3.697 zł, a zatem więcej niż powinna. Z tego względu powództwo podlegało oddaleniu.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.