ustawodawca sformułował ogólne reguły określające termin przedawnienia roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym: przedawnienie następuje z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia (termin a tempore scientiae), jednakże termin ten nie może być dłuższy niż 10 lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę (termin a tempore facti). Jednocześnie ustawodawca określił dwa istotne odstępstwa od tych reguł: dla przedawnienia roszczeń deliktowych, jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku (art.
- roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia), oraz dla roszczeń o naprawienie szkód na osobie (art.
- przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia). Pozwany utrzymywał w toku procesu, że do roszczenia powoda ma zastosowanie 3-letni termin przedawnienia, zaś powód, że ma zastosowanie 20-letni termin wskazany w art.
Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wskazuje, że w niniejszej sprawie ma zastosowanie w/w 3-letni termin przedawnienia. Nie ulega wątpliwości, że w niniejszej sprawie brak jest dowodu wskazującego na to, że w sprawie zapadł prawomocny wyrok skazujący wobec sprawcy zdarzenia – kierującego pojazdem marki B.. Niemniej jednak, nie może to samo w sobie stanowić podstawy do uznania, że wskazany art.
nie ma w niniejszej sprawie zastosowania. Jak wskazuje się bowiem w orzecznictwie, podstawy kwalifikacji prawnej zdarzenia szkodzącego, jako zbrodni i występku, określa kodeks karny, jednak dla zastosowania art.
nie jest wymagane, aby sprawca został skazany, ponieważ stosownych ustaleń co do przestępczego charakteru czynu wyrządzającego szkodę może dokonać sąd cywilny (wyrok SN z dnia 16 grudnia 1975 r., II CR 660/75, OSP 1977, z. 7–8, poz. 132; wyrok SN z dnia 21 listopada 2001 r., II UKN 633/00, OSN 2003, nr 17, poz. 422). Sąd zatem dokonał oceny powyższej okoliczności w oparciu o materiał dowodowy sprawy i uznał, że nie można mówić o przestępnym charakterze czynu sprawcy szkody, skoro po pierwsze, nie został mu postawiony zarzut popełnienia jakiegokolwiek przestępstwa i nie toczyło się przeciwko niemu postępowanie karne, a po drugie, został on ukarany mandatem karnym, co wskazuje na to, że organy ścigania zakwalifikowały jego czyn nie jako przestępstwo lecz jedynie wykroczenie. Sąd orzekający nie miał żadnych podstaw, aby kwalifikację tego czynu sprawcy na potrzeby art.
zmieniać. W takim wypadku, Sąd uznał, że nie ma w sprawie zastosowania 20-letni termin przedawnienia. A zatem, biorąc pod uwagę, że powód dowiedział się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia już w dniu zdarzenia (20 czerwca 2012 r.), a rozszerzenie powództwa nastąpiło w piśmie procesowym z dnia 10 października 2018 r. (nadanym do pozwanego dnia 10 października 2018 r. – k. 701), to należy uznać, że zgłoszenie tych roszczeń nastąpiło po upływie 3-letniego terminu przedawnienia. Wobec zaś podniesienia przez pozwanego zarzutu, powództwo w tym zakresie należało oddalić. Biorąc pod uwagę powyższe argumenty Sąd uznał za udowodnione tak co do zasady jak i co do wysokości roszczenie powoda wyłącznie w zakresie kwoty 22.162,53 zł (- 13.000 zł - tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę; - 6.398,42 zł - tytułem utraconych zarobków; - 2.764,11 zł – tytułem częściowego zwrotu kosztów leczenia i opieki) i wobec tego taką też kwotę zasądził w punkcie I wyroku, oddalając powództwo w pozostałym zakresie w punkcie II wyroku. Sąd nie znalazł podstaw do zmniejszenia w/w kwot z uwagi na – jak utrzymywała strona pozwana – przyczynienie się powoda do powstania szkody. Zgodnie z treścią art. 362 k.c. jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. Przyczynienie się poszkodowanego do powstania lub zwiększenia szkody ma miejsce wówczas, gdy szkoda jest skutkiem nie tylko zdarzenia, z którym prawo łączy obowiązek odszkodowawczy innego podmiotu, ale również zachowania się samego poszkodowanego, które stanowi tutaj przyczynę konkurencyjną. Konieczne jest ustalenie, że ma się w konkretnym przypadku do czynienia z przyczynieniem, po czym trzeba wyróżnić kryteria, które będą istotne przy zmniejszaniu odszkodowania. Dopiero pozytywne przesądzenie, że mamy do czynienia z przyczynieniem, pozwoli na przejście do redukcji odszkodowania w stosunku do doznanej szkody. W literaturze i orzecznictwie wskazuje się na cztery koncepcie przyczynienia. Według pierwszej koncepcji przyczynienie się ma postać kauzalną, a zatem wystarczające jest, aby między zachowaniem poszkodowanego a naruszeniem sfery praw i interesów zachodził adekwatny związek przyczynowy. Kolejna koncepcja wskazuje obok adekwatnego związku przyczynowego, że zachowanie poszkodowanego musi być obiektywnie nieprawidłowe, czyli musi naruszać normy prawne lub prakseologiczne. Trzecia koncepcja wymaga zaistnienia winy poszkodowanego, przy czym wina w tym ujęciu pozostaje w oderwaniu od bezprawności. Ostatnia „mieszana” koncepcja przyczynienia poszkodowanego stawia poszkodowanemu wymagania analogiczne jak te stawiane dłużnikowi . Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy należy zauważyć, że z ustalonego jak wyżej stanu faktycznego wynika niewątpliwie, iż do przedmiotowego zdarzenia doszło z winy kierującego pojazdem osobowym marki B., który nieprawidłowo zmieniał pas ruchu. R. L. jechał wówczas motocyklem. Bez wątpienia nie posiadał w tym czasie jeszcze uprawnień do kierowania motocyklem, niemniej jednak miał uprawnienia do kierowania pojazdem osobowym (kat. B). Za nieznajdujące uzasadnienia w zasadach doświadczenia życiowego należało uznać stanowisko strony pozwanej, która wyłącznie z faktu braku prawa jazdy kat. A w dniu zdarzenia przez powoda wywodziła przyczynienie się powoda do powstania szkody. Jak Sąd wyżej wskazał, powód w dniu zdarzenia posiadał prawo jazdy kat. B, co wskazuje na to, że znał zasady ruchu drogowego. Co więcej, powodowi w związku z wypadkiem nie został postawiony żaden zarzut odnośnie nieprawidłowej techniki jazdy. Wobec tego nie ma podstaw do stwierdzenia, że miał on jakikolwiek wpływ na przebieg zdarzenia, a w konsekwencji, iż w jakimkolwiek stopniu ponosi za nie odpowiedzialność. Wobec powyższego zarzut przyczynienia się powoda do powstania szkody nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd zasądził odsetki za opóźnienie liczone: - od kwoty 19.698,42 złotych od dnia 9 sierpnia 2013 roku do dnia zapłaty, - od kwoty 464,11 złotych od dnia 21 października 2013 roku do dnia zapłaty, - od kwoty 2000,00 złotych od dnia 1 maja 2015 roku do dnia zapłaty. O żądaniu odsetek od zasądzonej kwoty zadośćuczynienia, Sąd orzekł jak wyżej, na podstawie art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 817 k.c. i art. 14 ust. 2 ustawy z 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z Nr 124, poz. 1152). Zgodnie z art. 481 § 1 k.c. w przypadku, gdy dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia. Zgodnie natomiast z art. 14 ust. 2 ustawy z 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie. Zgodnie z utrwalonym już poglądem judykatury, ustalenie terminu początkowego zasądzenia odsetek w przypadku odpowiedzialności z tytułu czynu niedozwolonego uzależnione jest od okoliczności każdego konkretnego przypadku. Przy tym, dla określenia terminu wymagalności zadośćuczynienia oraz w konsekwencji ustalenia od kiedy można naliczać odsetki od zadośćuczynienia ważne jest, by dłużnik znał wysokość żądania osoby uprawnionej do zadośćuczynienia, a także czy znał lub powinien znać okoliczności decydujące o rozmiarze należnego od niego zadośćuczynienia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lipca 2014 roku w sprawie II CSK 595/13). W okolicznościach niniejszej sprawy, niewątpliwym jest, iż powód zgłaszał żądania konkretnej wysokości pozwanemu ubezpieczycielowi, której następnie domagał się w niniejszym postępowaniu sądowym. Pozwany miał wiedzę na temat okoliczności zdarzenia i doznanych przez powoda obrażeń. Dlatego też, nie można premiować ubezpieczyciela, który ma ustawowy obowiązek 30 dni na wydanie decyzji w przedmiocie wypłaty zadośćuczynienia i odszkodowania, który zaniża należną wypłatę. Jak słusznie uznał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 czerwca 2005r., sygn. akt I CK 7/05, ciążący na zakładzie ubezpieczeń obowiązek terminowego świadczenia zależy od spełnienia dodatkowych przesłanek dotyczących współdziałania poszkodowanego, w tym zwłaszcza zgłoszenia roszczenia, oraz obiektywnych możliwości ustalenia okoliczności koniecznych do ustalenia odszkodowania. Zobowiązanie do zapłaty zadośćuczynienia pieniężnego, przewidzianego w art. 445 k.c., ma charakter bezterminowy, stąd też o przekształceniu go w zobowiązanie terminowe decyduje wierzyciel przez wezwanie dłużnika do wykonania. Nie ma przy tym znaczenia, że przyznanie zadośćuczynienia jest fakultatywne i zależy od uznania sądu oraz poczynionej przez niego oceny konkretnych okoliczności danej sytuacji, poszkodowany bowiem może skierować roszczenie o zadośćuczynienie bezpośrednio do osoby ponoszącej odpowiedzialność deliktową wynikającą ze skutków wypadku komunikacyjnego. Dlatego też, Sąd zasądził odsetki od kwoty 19.698,42 złotych, na którą składają się: kwota 13.000 zł tytułem zadośćuczynienia, kwota 6.398,42 zł tytułem utraconego zarobku oraz kwota 300 zł tytułem kosztów leczenia (koszt konsultacji ortopedycznej) od dnia 9 sierpnia 2013 r., gdyż roszczenie w tym zakresie powód zgłosił pozwanemu w piśmie z dnia 5 lipca 2013 r. doręczonym dnia 9 lipca 2013 r. A zatem, biorąc pod uwagę 30-dniowy termin na zaspokojenie roszczeń powoda, żądanie odsetek od dnia 9 sierpnia 2013 r., było w tym przypadku w pełni uzasadnione. Co do kwoty 464,11 złotych, tj. kosztów leczenia, to faktury dokumentujące je zostały przesłane pozwanemu dnia 18 września 2018 r. i doręczone dnia 20 września 2013 r., wobec czego – uwzględniając powyższy 30-dniowy termin ustawowy – odsetki należały się powodowi w tym przypadku od dnia 21 października 2013 r. do dnia zapłaty. Natomiast w zakresie kwoty 2.000 zł tytułem kosztów opieki, to Sąd oddalił żądanie zasądzenia odsetek od niej od dnia następnego po doręczeniu odpisu pozwu pozwanemu i zasądził je od dnia 1 maja 2015 r., tj. po upływie 30-dni od dnia doręczenia odpisu pozwu, uwzględniając także i w tym wypadku 30-dniowy termin na ustosunkowanie się przez ubezpieczyciela do roszczeń powoda, biorąc pod uwagę, że na etapie postępowania likwidacyjnego te roszczenia powoda nie zostały zgłoszone. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. zgodnie z którym w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Mając na względzie, iż powód wygrał proces w 61% a pozwany w 39% Sąd w takim też stopniu obciążył strony kosztami procesu. Na koszty po stronie powoda złożyły się: opłata od pozwu: 1.109 zł (k. 166v), 17 zł opłata skarbowa od pełnomocnictwa, 2.500 zł i 128 zł zaliczki na poczet wynagrodzenia biegłego (k. 152v i k. 416v), 2.400 zł (§ 6 pkt 5 rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu, t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 490 ze zm. w zw. z § 21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 265) tytułem kosztów zastępstwa procesowego. Na koszty po stronie pozwanego złożyły się: 17 zł opłata skarbowa od pełnomocnictwa, 128 zł zaliczki na poczet wynagrodzenia biegłego (k. 412), 2.400 zł (§ 6 pkt 5 rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu, t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 490 ze zm. w zw. z § 21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 265) tytułem kosztów zastępstwa procesowego. Wobec tego Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 2.785,79 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, stanowiącą różnicę poniesionych przez strony kosztów wynikającą ze stopnia wygrania i przegrania sprawy przez każdą z nich (art. 100 k.p.c.). W takiej samej proporcji Sąd na podstawie art. 113 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 300 ze zm.) w zw. z art. 100 k.p.c. nakazał pobrać na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie od pozwanego kwotę 2.851,99 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych, tj. opłaty od rozszerzonego powództwa oraz kosztów opinii biegłego oraz od powoda kwotę 1.823,40 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych, tj. opłaty od rozszerzonego powództwa oraz kosztów opinii biegłego (koszty opinii biegłych oraz koszty udostępnienia dokumentacji medycznej pokryte tymczasowo z sum Skarbu Państwa to: 20,06 zł (k. 452), 502 zł (k. 568), 13.63 zł (k. 568), 2.478,14 zł (k. 678), 785,56 zł (k. 731). Mając na uwadze powyższe, Sąd orzekł jak w wyroku. SSR Barbara Syta – Latała 25.02.2019 r. ZARZĄDZENIE (...) SSR Barbara Syta – Latała 25.02.2019 r.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.