k.c., powodowie podnieśli, że bezsprzecznie zawarta umowa dotyczy stosunku pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentami, a umowa niskiego wkładu jest jednym ze sposób zabezpieczenia spłaty kredytu, zatem stanowi świadczenie o charakterze ubocznym. Co więcej analogiczna klauzula jak klauzula niskiego wkładu została uznana przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w wyroku z dnia 24 sierpnia 2012 r. jako klauzula niedozwolona i wpisana do Rejestru Klauzul Niedozwolonych pod numerem (...). Klauzula ta nie była z powodami indywidualnie uzgodniona, a powodowie wyrazili zgodę na objęcie kredytu tym ubezpieczeniem, albowiem tylko to warunkowało uzyskanie kredytu we wnioskowanej kwocie. Powodowie wskazali, że z faktu abuzywności wynika, że strona pozwana nie była uprawniona do pobierania składek na ubezpieczenie niskiego wkładu własnego, a pozwany bank jako wierzyciel niezasadnie żądał i pobierał od powodów jako dłużników wyższego świadczenia, niż wynikało to z łączącego strony węzła obligacyjnego, co prowadzi do wniosku, że za okres uzyskania tego świadczenia pieniężnego w wyższej niż przysługująca wysokość strona pozwana była bezpodstawnie wzbogacona, a świadczenie, którego zwrotu domagają się powodowie było z ich strony świadczenie nienależnym, a zatem podlegającym zwrotowi na podstawie art. 405 w zw. z art. 410 § 1 i § 2 k.c. Powodowie wskazali również na abuzywność innych postanowień. Powodowie wskazali, że domagają się odsetek od dnia upływu terminu zapłaty wskazanego w wezwaniu do zapłaty skierowanym do Banku, tj. od dnia 26 września 2014 r. za trzy lata wstecz, gdyż jest to świadczenie okresowe, oraz od kwoty 1.915,82 zł od dnia 2 grudnia 2014 r., bowiem w tej dacie z godnie z pismem z dnia 26 listopada 2014 r. kwota ta została rozliczona. Powodowie nadmienili, że zgodnie z orzecznictwem zobowiązania wynikające z bezpodstawnego wzbogacenia, w tym obowiązek zwrotu nienależnego świadczenia są bezterminowe, a wobec tego opóźnienie w ich wykonaniu następuje dopiero wtedy, gdy dłużnik nie spełnia świadczenia niezwłocznie po wezwaniu przez wierzyciela. W odpowiedzi na pozew strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości. Zaprzeczyła, że jest zobowiązana do zwrotu na rzecz powodów kwot dochodzonych pozwem oraz, aby postanowienie zawarte w treści § 3 ust. 3 było postanowieniem niedozwolonym, aby było sprzeczne z dobrymi obyczajami, jak i w sposób rażący naruszało interesy powodów, aby strony były związane wzorcem umownym a nie umową oraz, aby postanowienie zawarte w treści § 3 ust. 3 było tożsame z klauzulą niedozwoloną wpisaną do Rejestru klauzul niedozwolonych prowadzonego przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów pod pozycją nr (...). W uzasadnieniu strona pozwana wskazała, że zawarcie umowy poprzedzone zostało wnioskiem powodów złożonym w dniu 11 września 2008 r. o udzielenie kredytu hipotecznego. Powodowie wnosili o udzielenie kredytu hipotecznego w kwocie 700.000 zł powiększonego o ubezpieczenie Pakiet Bezpieczna Spłata i koszty okołokredytowe, na okres 30 lat, waloryzowany kursem (...). Jak wskazała strona pozwana, z wniosku kredytowego wynikało, że wszyscy powodowie posiadali wyższe wykształcenie, a łączne wynagrodzenie netto wszystkich powodów wynosiło 11.286,17 zł, ponadto A. L. i M. L. byli właścicielami mieszkania o wartości 240.000 zł. Bank podał, że wraz z wnioskiem powodowie złożyli oświadczenie do ubezpieczenia niskiego wkładu, w którym wyrazili zgodę na udostępnienie ich danych osobowych ubezpieczycielowi, celem wykonania Generalnej Umowy (...) niskiego wkładu. Bank wyjaśnił, że z przeprowadzonej kalkulacji wynikało, że stosunek kwoty kredytu do wartości nieruchomości wynosi 101,40 %. Następnie, jak wynika z twierdzeń pozwu, Bank wydał w dniu 15 października 2008 r. decyzję kredytową, zgodnie z którą uruchomienie kredytu nastąpić miało m.in. po ustanowieniu prawnych zabezpieczeń spłaty kredytu określonych w §3 decyzji. O podjętej decyzji Bank miał zawiadomić powodów zgodnie z § 12 obowiązującego na dzień złożenia wniosku o udzielenie kredytu hipotecznego, jak i w dacie zawarcia umowy „Regulaminu udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych dla osób fizycznych - w ramach MultiPlanów”. Strona pozwana wskazała, że w związku z wyrażeniem zgody na przekazanie danych objętych tajemnicą bankową ubezpieczycielowi, Bank zgłosił kredyt do objęcia go ochroną ubezpieczeniową, strona pozwana została objęta ochroną ubezpieczeniową w okresach od 29 października 2008 r. do 31 października 2011 r., od 1 listopada 2011 r. do 31 października 2014 r., od 1 listopada 2014 r. do 31 października 2017 r., za które to okresy uiściła składki. Strona pozwana podniosła, że z związku z tym, że powodowie nie spłacili w okresie pierwszych 36 miesięcy liczonych od dnia uruchomienia kredytu, tj. od dnia 29 października 2008 r., niskiego wkładu własnego i nie zaszły inne przesłanki powodujące wygaśnięcie ochrony ubezpieczeniowej, Bank zgodnie z zawartą w umowie dyspozycją powodów pobrał ze wskazanego w umowie rachunku bankowego, kwotę 4.990,14 zł tytułem kontynuacji ochrony ubezpieczeniowej na kolejny 36 miesięczny okres, o wysokości tego kosztu Bank poinformował powodów pismem z dnia 24 listopada 2011 r. Strona pozwana twierdziła, że w okresie 72 miesięcy liczonych od dnia uruchomienia kredytu powodowie w dalszym ciągu nie spłacili kwoty kredytu stanowiącej wymagany wkład własny, a zatem Bank ponownie pobrał kwotę 1.915,82 zł tytułem kontynuacji ochrony, o czym poinformował e-mailami z dnia 6 listopada 2014 r. oraz 25 listopada 2014 r., w których szczegółowo wskazano sposób wyliczenia kolejnej należności z tytułu zwrotu kosztów składki ubezpieczeniowej. Ponadto strona pozwana wskazała, że przed pobraniem składki zaproponowała zamianę sposobu zabezpieczenia podwyższonego ryzyka mBanku z ubezpieczenia niskiego wkładu własnego na podwyższoną marżę Banku w okresie występowania przedmiotowego ryzyka, tj. do czasu całkowitej spłaty niskiego wkładu, z której powodowie nie skorzystali. Strona pozwana podniosła, że koszt ubezpieczenia niskiego wkładu był pobierany z rachunku należącego jedynie do A. L. i D. W.. Wskazała, że w umowie określono wysokość pierwszego kosztu związanego z ubezpieczaniem niskiego wkładu w kwocie 5.243 zł, a ponadto powodowie upoważnili bank do pobrania tego kosztu z rachunku wskazanego w treści upoważnienia. Strona pozwana wskazała, że wymagany wkład własny wynosił 149.800 zł, zatem bez dodatkowego zabezpieczania bank mógł udzielić kredytu w wysokości 560.000 zł, (...) (współczynnik wartości kredytu i wartości nieruchomości) wynosił 80 %. Taka też wartość została przedstawiona w § 6 ust. 3 Regulaminu. Bank wskazał, że powodowie nie dysponowali wkładem własnym, z kolei zgodnie z § 26 umowy w sprawach w niej nieuregulowanych stosuje się postanowienia m.in. ww. Regulaminu. Powodowie przed zawarciem umowy złożyli oświadczenie, że przed zawarciem umowy zapoznali się z Regulaminem i uznali jego wiążący charakter. Powodowie zostali ponadto poinformowani przez Bank o podjętej decyzji kredytowej, o wymaganej wysokości wkładu własnego i o kosztach związanych z ubezpieczeniem niskiego wkładu na etapie asysty przedkontraktowej. Ponadto skoro powodowie uiścili na rzecz strony pozwanej kwoty w łącznej wysokości 12.148,96 zł, to znaczy, że uznawali te kwoty za należne Bankowi. Powodowie mogli też zawsze spłacić kwotę kredytu objętą ubezpieczeniem, albo ustanowić inne zabezpieczenie, Co więcej strona pozwana złożyła powodom propozycję zmiany sposobu zabezpieczenia podwyższonego ryzyka mBanku z ubezpieczenia niskiego wkładu własnego na podwyższoną marżę, z której powodowie nie skorzystali, co oznacza że sposób zapieczenia podlegał negocjacjom zarówno w momencie zawierania umowy, jak i w każdym momencie jej obowiązywania. Strona pozwana odnosząc się do abuzywności postanowienia wskazała, że aby można było mówić o jego niedozwolonym charakterze, to musi zachodzić sprzeczność praw lub obowiązków konsumenta z dobrymi obyczajami oraz rażące naruszenie interesów konsumenta, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca. Strona pozwana podniosła, że nie wykorzystała niewiedzy ani naiwności swoich klientów. Co więcej postanowienie to było jasne, oznajmione powodom i zostało objęte wolą powodów w chwili podpisywania umowy, a zatem indywidualnie uzgodnione. Postanowienie to nie jest także sprzeczne z dobrymi obyczajami, albowiem powodom zostały przedstawione wszystkie informacje, które umożliwiały im podjęcie świadomej decyzji, co do nieangażowania własnych środków tytułem wymaganego przez bank wkładu własnego, a z treści kwestionowanego przez powodów postanowienia umownego można łatwo wywnioskować, jaka jest wysokość wymaganego wkładu własnego, jak długie będą kolejne okresy ubezpieczenia i kto jest ubezpieczonym, a samo nieprzedstawienie powodom treści umowy ubezpieczenia nie jest naruszeniem dobrych obyczajów, gdyż powodowie nigdy nie byli stroną tej umowy i nie kształtowała ona ich praw i obowiązków, a najistotniejsze postanowienia zostały zawarte w umowie kredytowej. Strona pozwana zauważyła, że powodowie nie udowodnili, aby postanowienie § 3 ust. 3 naruszało ich prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i w sposób rażący. Również w ocenie strony pozwanej nie zasługuje na uwzględnienie, że ponoszenie przez powodów kosztów ubezpieczenia stanowi przejaw rażącego naruszenia ich interesów i przerzucenie przez bank na powodów ryzyka związanego z prowadzoną działalnością gospodarczą. Gdyby tak było, to tak naprawdę wszystkie postanowienia związane z zabezpieczeniami należałoby uznać za niedozwolone. Strona pozwana zauważyła, że kwestionowane przez powodów postanowienie nie jest tożsame z klauzulą wpisaną do Rejestru klauzul niedozwolonych pod nr (...), a ponadto przed SOKiKiem nie został poddany ocenie Regulamin. Nadto (...) uznał za niedozwolone jedynie część postanowienia związaną z możliwością przedłużenia ubezpieczenia, a nie pierwszy koszt ubezpieczenia wpisany wprost do umowy z konsumentem. Strona pozwana wskazała, że (...) badał jedynie wzorzec umowy, a nie konkretną sprawę, a zatem nie uwzględnił takich okoliczności, że przed pobraniem składki bank informował powodów o sposobie jej wyliczenia. Zatem powodowie mieli możliwość jej weryfikacji, toteż nie można automatycznie stwierdzić jej bezskuteczności. Strona pozwana wskazała również na konieczność przeprowadzenia kontroli indywidualnej postanowienia. Strona pozwana podniosła, że na wypadek uznania, że zaskarżony zapis jest klauzulą niedozwoloną, to w niniejszej sprawie nie zachodzą przesłanki do zwrotu nienależnego świadczenia, albowiem jego spełnienie nie nastąpiło pod wpływem przymusu, a co więcej zastrzeżenie powinno było być złożone przy spełnianiu świadczenia, a także spełnienie świadczenia nie nastąpiło w wykonaniu nieważnej czynności prawnej, gdyż skutkiem stwierdzenia abuzywności jest bezskuteczność postanowienia. Kolejno strona pozwana zwróciła uwagę na to, iż racjonalnie wymagana od kredytobiorcy staranność przy zawarciu umowy nie może ograniczać się jedynie do przedłożenia dokumentów wymaganych przez bank i podpisania umowy, ale wnikliwej analizy umowy i do wyjaśnienia wszelkich niejasności, a takich zastrzeżeń powodowie nie zgłaszali. Strona pozwana wskazała również, że w nieniniejszej sprawie nie zachodzi solidarność czynna po stronie powodów, albowiem nie wynika ona ani z ustawy ani z treści czynności prawnej, a koszt ubezpieczenia niskiego wkładu własnego był pobierany z rachunku należącego do A. L. i D. W.. A. W. i M. L. nie spełniły świadczenia, którego zwrotu dochodzą, a więc nie mają legitymacji czynnej do występowania w niniejszym postępowaniu. Strona pozwana wskazała, że termin spełnienia świadczenia został dopiero wyznaczony w wezwaniu do zapłaty, a więc przed wysłaniem takiego wezwania nie można mówić o opóźnieniu strony pozwanej. W toku procesu strony podtrzymały swoje stanowiska. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: W dniu 11 września 2008 r. powodowie D. W. i A. W. oraz powodowie A. L. i M. L. złożyli w pozwanym Banku wniosek o udzielenie kredytu hipotecznego. Powodowie wnioskowali o kredyt na zakup domu jednorodzinnego w wysokości 700.000 zł w walucie (...), na okres 360 miesięcy, jako termin spłaty wskazując 10 dzień miesiąca, z równymi ratami kapitałowo-odsetkowymi. Powodowie jako prawne zabezpieczenie spłaty kredytu zadeklarowali hipotekę na nieruchomości, grupowe ubezpieczenie nieruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych, grupowe ubezpieczenie na życie, Pakiet Bezpieczna Spłata oraz przejściowe ubezpieczenie spłaty kredytu. Powodowie we wniosku podali swoje miesięczne dochody i wykonywane zawody (powód D. W. 1.928,15 zł, konstruktor; A. W. 3.003,38 zł, agent morski; A. L. 1.649,15 zł, nauczyciel; w przypadku M. L. 4.674,34 zł, audytor). Powodowie wraz z wnioskiem kredytowym złożyli oświadczenie o wyrażeniu zgody na udostępnienie przez Bank (...) S.A. z siedzibą w W. informacji stanowiących ich dane osobowe oraz objętych tajemnicą bankową, zawartych w dokumentacji kredytowej zebranej przez (...) Bank S.A. przed zawarciem i w trakcie trwania umowy kredytowej w celu wykonania Generalnej Umowy (...) niskiego wkładu w kredytach i pożyczkach hipotecznych zawartej przez (...) S.A. (...) Bank S.A, przy czym wskazano, że wyrażenie tej zgody jest niezbędne do zawarcia i realizacji umowy ubezpieczenia. Dowód: - Wnioski o udzielenie kredytu, k. 93-106, - Przesłuchanie powoda D. W., powódki A. W., powódki M. L. na rozprawie w dniu 17 maja 2018 r., protokół elektroniczny i protokół skrócony, k. 196-
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Zgodnie z § 2 ww. przepisu jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie, nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3). Co istotne, ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§ 4). Z reguły będzie to przedsiębiorca, ponieważ wykazanie indywidualnego uzgodnienia postanowień uchyla możliwość ich kontroli na podstawie przepisów art.
–385 3 k.c. Ponadto wskazać należy, że przepis art.
k.c. stosuje się do umów zawieranych między przedsiębiorcą a konsumentem. Zgodnie z art. 22 1 k.c., pod pojęciem konsumenta rozumieć należy osobę fizyczną dokonującą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Z powyżej przytoczonych przepisów wynika, że uznanie danego postanowienia umownego za niedozwolone jest możliwe w przypadku kumulatywnego spełnienia czterech przesłanek: umowa musi być zawarta pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem, postanowienie nie zostało uzgodnione indywidulanie, postanowienie to nie może określać głównych świadczeń stron, prawa i obowiązków konsumenta są ukształtowane w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jego interesy. Przesłanka braku indywidualnego uzgodnienia została przez ustawodawcę bliżej określona w przepisie art.
k.c., który nakazuje uznać za nieuzgodnione indywidualnie te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Za nieuzgodnione indywidualnie należy także uznać postanowienia umów niezawieranych przy użyciu wzorca, jeżeli nie były one przedmiotem pertraktacji między stronami (klauzule narzucone). Przepis art.
k.c., obok postanowień uzgodnionych indywidualnie z konsumentem, nie dopuszcza możliwości uznania za klauzulę niedozwoloną postanowień określających jednoznacznie główne świadczenia stron. Określają one bowiem to, co dla stron stosunku najistotniejsze: zachowanie dłużnika, które bezpośrednio zmierza do zaspokojenia interesu wierzyciela. Chodzi o zapłatę określonej sumy pieniężnej tytułem ceny lub wynagrodzenia, o przeniesienie własności lub oddanie do używania oznaczonej rzeczy, czy o wykonanie określonej usługi. Postanowienia oznaczające przedmiot tych świadczeń określają główne świadczenia stron. Zgodnie z przepisem art.
k.c., kryterium oceny decydującym o uznaniu klauzuli za niedozwoloną jest kształtowanie praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Uznanie konkretnej klauzuli umownej za niedozwolone postanowienie umowne wymaga więc stwierdzenia łącznego wystąpienia obu przesłanek – „sprzeczności z dobrymi obyczajami” oraz „rażącego naruszenia interesów konsumenta” (por. wyrok SN z dnia 29 sierpnia 2013 r., I CSK 660/12, LEX nr 1408133). W stosunkach z konsumentami szczególne znaczenie mają te oceny zachowań podmiotów w świetle dobrych obyczajów, które odwołują się do takich wartości jak: szacunek wobec partnera, uczciwość, szczerość, zaufanie, lojalność, rzetelność i fachowość. Im powinny odpowiadać zachowania stron stosunku, także w fazie przedumownej. Postanowienia umów, które kształtują prawa i obowiązki konsumenta, nie pozwalając na realizację tych wartości, będą uznawane za sprzeczne z dobrymi obyczajami. Tak w szczególności kwalifikowane są wszelkie postanowienia, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron stosunku, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki między partnerami umowy. Właśnie brak równowagi kontraktowej jest najczęściej wskazywanym przejawem naruszenia dobrych obyczajów drogą zastosowania określonych klauzul umownych (por. M. Bednarek (w:) System prawa prywatnego, t. 5, s. 67.) Dla uznania klauzuli za niedozwoloną, zgodnie z przepisem art.
k.c., poza kształtowaniem praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, musi ona rażąco naruszać jego interesy. Nie jest więc wystarczające ustalenie nierównomiernego rozkładu praw i obowiązków stron umowy (sprzeczność z dobrymi obyczajami), lecz konieczne jest stwierdzenie prawnie relewantnego znaczenia tej nierównowagi (rażące naruszenie interesów konsumenta). Należy uwzględnić nie tylko interesy o wymiarze ekonomicznym, ale inne, zasługujące na ochronę dobra konsumenta, jak jego zdrowie, czas, dezorganizacja zajęć, prywatność, poczucie godności osobistej czy satysfakcja z zawarcia umowy o określonej treści (por. M. Bednarek (w:) System prawa prywatnego, t. 5, s. 768–769; E. Łętowska, Prawo umów konsumenckich, s. 341). Przyjmuje się, że postanowienia umowy rażąco naruszają interes konsumenta, jeżeli poważnie, znacząco odbiega od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. W wyroku z dnia 13 lipca 2005 r. (I CK 832/04, Pr. Bank. 2006, nr 3, s. 8) SN stwierdził, że „rażące naruszenie interesów konsumenta” oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Mając na względzie powyższe rozważania oraz materiał dowodowy zaprezentowany przez strony w toku postępowania, Sąd uznał, że postanowienie zawarte w § 3 ust. 3 umowy o kredyt hipoteczny zawartej między stronami jest abuzywne. Powodowie wykazali w toku postępowania, że nie mieli wpływu na treść § 3 ust. 3 umowy kredytu o kredyt hipoteczny w zakresie ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, strona pozwana zresztą nie kwestionowała, że przedstawiła im gotowy wzorzec umowy o kredyt hipoteczny. Zdaniem Sądu, postanowienie umowy w zakresie ubezpieczenia niskiego wkładu ukształtowane zostało w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco narusza interesy powodów, przede wszystkim przez brak ekwiwalentności świadczeń. Nadto, w ocenie Sądu, powodom nie przedstawiono w sposób szczegółowy i transparenty treści tej klauzuli, jak również skutków wyrażenia zgody na jej treść zaprezentowaną przez stronę pozwaną. Co istotne, na podstawie tak sformułowanej treści klauzuli, powodowie nie byli w stanie przewidzieć, przez jaki czas i w jakich wysokości będą zobowiązani do uiszczenia składek z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu. Powodowie nie znali postanowień umowy ubezpieczenia zawartej przez pozwany Bank, nie wiedzieli w zasadzie jaki podmiot ubezpiecza ich niski wkład własny, nie mieli zatem kontroli nad sposobem wydatkowania uiszczanych przez siebie opłat. W wyniku tak ukształtowanych warunków umowy Bank, w ocenie Sądu, nie ponosił żadnego ryzyka w związku z zawartą umową. W całości zostało ono przerzucone na powodów, doprowadzając do sytuacji, w której umowa jest zawarta pomiędzy bankiem a ubezpieczycielem, powodowie opłacali składkę z tytułu ubezpieczenia, jednakże ewentualny regres ubezpieczycielowi przysługuje wobec powodów. Zdaniem Sądu, ryzyko transakcji powinno być równomierne rozłożone między obie strony umowy, ponieważ korzyści z jej zawarcia nie dotyczą jedynie kredytobiorcy, ale również banku, który tego kredytu udziela. Sąd miał na uwadze, że wyrażenie zgody na ubezpieczenie niskiego wkładu, w sytuacji powodów, tj. przy ich dochodach i bez innych możliwości zabezpieczenia, było warunkiem niezbędnym do uzyskania przez nich kredytu. Strona pozwana twierdziła, że powodowie byli właścicielami innej nieruchomości, a zatem istniała możliwość innego zabezpieczenia (hipoteka). Zdaniem strony pozwanej, powodowie dokonali zatem świadomego wyboru ubezpieczenia niskiego wkładu jako najkorzystniejszego dla siebie. Sąd nie podzielił tego stanowiska. Po pierwsze wskazać należy, że powodom został przedstawiony wzorzec umowy, gdzie wszystkie formy zabezpieczenia zostały już wcześniej określone, powodowie mogli się na nie zgodzić bądź nie, jednakże odpowiedź negatywna skutkowałaby niemożnością zaciągnięcia kredytu. Argumenty strony pozwanej nie mają też wpływu na fakt braku negocjacji stron w zakresie ubezpieczenia niskiego wkładu, zarówno co do rodzaju tego ubezpieczania, ubezpieczyciela, wysokości składki, zasad ponoszenia kosztów z tego tytułu. Z przesłuchania powodów wynika, że próbowali oni uzyskać informację na temat ewentualnej zmiany formy zabezpieczenia, czy obniżenia składki, jednakże uzyskali jednoznaczną odpowiedz, że umowa może być zawarta tylko i wyłącznie w takiej formie, jaka została zaproponowana przez bank, nie ma możliwości negocjacji jakiekolwiek postanowienia umowy. Wątpliwym przy tym się wydaje, jakoby powodowie mieli w ogóle abstrakcyjną możliwość negocjacji na przykład stawki składek ubezpieczenia, skoro wynikała ona z umowy łącznej stronę pozwaną i ubezpieczyciela. W ocenie Sądu, kwestionowane przez powodów postanowienie kształtowało ich prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. Zdaniem Sądu, przedmiotowe postanowienie nie zawiera dostatecznych informacji pozwalających uzyskać konsumentowi wiedzę, co do tego – jak faktycznie kształtują się koszty ubezpieczenia, które w ostatecznym wyniku musi ponieść kredytobiorca oraz – jak długo będzie on obowiązany refundować je stronie pozwanej, jeżeli w ciągu 36 miesięcy nie nastąpi całkowita spłata zadłużenia objętego ubezpieczeniem. Sporna klauzula nie zawierała bowiem informacji jaka kwota zadłużenia objęta jest ubezpieczeniem, jakie są „inne” zdarzenia kończące okres ubezpieczenia, przez jaki okres i w jakiej wysokości będą pobierane składki z tytułu kontynuacji przedmiotowego ubezpieczenia. W tych okolicznościach kredytobiorca nie jest w stanie skontrolować prawidłowość podejmowanych przez bank czynności związanych z zawieraniem umowy ubezpieczenia z podmiotem trzecim na dalszy czas, mimo że to klient banku ponosi z powyższego tytułu koszty, i to w ocenie Sądu koszty wysokie, bez uzyskania ekwiwalentu w tym zakresie. Beneficjentem umowy ubezpieczenia niskiego wkładu była tylko i wyłącznie strona pozwana, a powodom nie przysługiwały żadne świadczenia z tego tytułu, poza oczywiście tym, że udzielono im kredytu w pożądanej wysokości. Oczywiście za ekwiwalent nie można uznać samego udzielenia kredytu, powodowie bowiem niezależnie od zawartej przez bank umowy ubezpieczenia niskiego wkładu z ubezpieczycielem, spłacają kredyt na warunkach ustalonych w umowie. Nadto Sąd miał na względzie, że wyrokiem z dnia 24 sierpnia 2012 r. Sąd Okręgowy w Warszawie – Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał za niedozwolone i zakazał wykorzystywania w obrocie z konsumentami postanowienia wzorca umowy o treści praktycznie tożsamej jak w niniejszej sprawie o nazwie „Umowa nr (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowanych kursem (...) o treści: a) „Jeżeli z upływem pełnych 36 miesięcy okresu ubezpieczenia nie nastąpi całkowita spłata zadłużenia objętego ubezpieczeniem ani inne zdarzenie kończące okres ubezpieczenia, ubezpieczenie podlega automatycznej kontynuacji, przy czym łączny okres ubezpieczenia nie może przekroczyć 108 miesięcy, licząc od miesiąca, w którym nastąpiła wypłata Kredytu. Kredytobiorca upoważnia (...) do pobrania środków tytułem zwrotu kosztów ubezpieczenia w wysokości 3,50 % różnicy pomiędzy wymaganym wkładem własnym Kredytobiorcy, a wkładem wniesionym faktycznie, tj. (...) oraz zwrotu kosztów z tytułu kontynuacji przedmiotowego ubezpieczenia z rachunku wskazanego w par. 6 bez odrębnej dyspozycji”. Uznanie powyższego postanowienia za klauzulę abuzywną powoduje, że jest ono bezskuteczne wobec powodów, a strona pozwana nie była uprawniona do pobierania na jego podstawie jakichkolwiek należności. Wobec powyższego, wszelkie pobrane z tego tytułu kwoty uznać należało za bezpodstawnie uzyskane korzyści majątkowe, które podlegają zwrotowi powodom jako świadczenie nienależne (art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 2 k.c.). Zgodnie z treścią art. 405 k.c. kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Postacią bezpodstawnego wzbogacenia jest świadczenie nienależne. Wedle treści art. 410 § 2 k.c. świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił nie był w ogóle zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Uznanie kwestionowanego postanowienia za klauzulę abuzywną powoduje, że jest ono bezskuteczne wobec powodów, a pozwany Bank nie był uprawniony do pobierania na tej podstawie jakichkolwiek należności. Wobec powyższego, łącznie pobraną z tego tytułu kwotę 12.148,96 zł uznać należało za świadczenie nienależne stronie pozwanej, które podlega zwrotowi w oparciu o art. 405 w zw. z art. 410 k.c. Nie budziło przy tym wątpliwości Sądu, że powódki M. L. i A. W., mimo iż nie były formalnie stronami umowy rachunku bankowego, z którego świadczenia te były pobierane, jako strony umowy kredytu hipotecznego świadczenie to spełniały. Powodowie żądali zasądzenia kwoty 12.148,96 zł solidarnie na ich rzecz. Sąd doszedł jednakże do przekonania, że brak jest podstawy do stwierdzenia solidarności wierzycieli w przypadku, jeśli mamy do czynienia z roszczeniem z tytułu nienależnego świadczenia, w tym też zakresie powództwo zostało oddalone. Zgodnie bowiem z art. 369 k.c. zobowiązanie jest solidarne, jeżeli to wynika z ustawy lub z czynności prawnej. Solidarności nie domniemywa się, lecz musi ona być ustanowiona w ustawie lub w umowie. Natomiast żadna inna okoliczność nie może stanowić źródła solidarności, w szczególności wyrok sądu. Każdy zatem winien dostać tyle, ile nienależnie świadczył. Wprawdzie powodowie byli zobowiązani solidarnie z tytułu umowy kredytu, ale w ramach tej umowy kredytu byli dłużnikami solidarnymi, a nie wierzycielami. Natomiast w momencie sformułowania roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia, tej podstawy do solidarności po stronie wierzycieli brak. Stosownie zaś do przepisu art. 379 § 1 k.c. jeżeli jest kilku dłużników albo kilku wierzycieli, a świadczenie jest podzielne, zarówno dług, jak i wierzytelność dzielą się na tyle niezależnych od siebie części, ilu jest dłużników albo wierzycieli. Części te są równe, jeżeli z okoliczności nie wynika nic innego. Świadczenie jest podzielne, jeżeli może być spełnione częściowo bez istotnej zmiany przedmiotu lub wartości (§ 2). Sąd uznał, że żądana przez powodów kwota jest świadczeniem podzielnym, każdy powinien dostać tyle, ile nienależnie świadczył. I tak z racji tego, że powodowie D. W. i A. W. jako małżeństwo świadczyli ze swojego majątku wspólnego, Sąd zasądził na ich rzecz kwotę 6.074,48 zł, tj. połowę kwoty 12.148,96 z uiszczonej łącznie tytułem ubezpieczenia niskiego wkładu. Sąd zasądził kwotę 6.074,48 zł łącznie na rzecz powodów D. W. i A. W., jako że kwota ta była wydatkowana z ich majątku wspólnego. Drugą połowę żądanej kwoty, tj. kwotę 6.074,48 zł, Sąd zasądził odpowiednio do tego, jak była świadczona, tj. Sąd przyjął, że pierwsze dwie transze należy rozdzielić po połowie (tj. 2.558,28 zł) między powodów M. L. i A. L., których małżeństwo w maju 2012 r. zostało rozwiązane przez rozwód, z uwagi na co brak było podstawy do zwrotu tego nienależnego świadczenia do ich majątku wspólnego. Połowę zaś ostatniej transzy, tj. kwotę 957,91 zł (1/2 z 1.915,82 zł), Sąd zasądził w całości na rzecz powódki M. L., albowiem jak wynika z przesłuchania powódki, kwota ta została wydatkowana z jej majątku osobistego. O odsetkach od kwoty zasądzonej orzeczono na podstawie art. 481 k.c., w zw. z art. 455 k.c. Sąd oddalił powództwo w zakresie części żądania zapłaty odsetek, mianowicie na podstawie ww. przepisów Sąd uznał, że roszczenie powodów stało się wymagalne z datą wezwania do zapłaty, nie zaś z datą uiszczenia poszczególnych składek. Powodowie wezwali stronę pozwaną do zapłaty pismem z dnia 26 września 2017 r. (k. 42-43), wyznaczając Bankowi 7-dniowy termin na zapłatę. Powodowie nie przedłożyli jednakże dowodu doręczenia ww. wezwania do zapłaty stronie pozwanej, stąd Sąd nie był w stanie ustalić, kiedy wyznaczony przez powodów termin miał upływać. Wobec powyższego Sąd uznał, że 7-dniowy termin na spełnienie świadczenia winien być liczony od daty sporządzenia przez stronę pozwaną odpowiedzi na wezwanie, co miało miejsce w dniu 6 października 2017 r. (k. 45-46). Wówczas już bowiem przedmiotowe wezwanie na pewno zostało doręczone pozwanemu Bankowi. Sąd przyjął zatem, że termin do spełnienia świadczenia upłynął stronie pozwanej z dniem 13 października 2017 r., w związku z czym odsetki ustawowe za opóźnienie należą się powodom od dnia 14 października 2017 r. Mając na względzie powyższe, Sąd orzekł jak w pkt I-III sentencji wyroku, dalej idące powództwo w pkt IV oddalając. Orzeczenie o kosztach procesu Sąd w punktach V-VII sentencji orzeczenia oparł na treści art. 98 k.p.c., na mocy którego strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). Strona pozwana jako przegrywająca sprawę w całości co do żądania głównego winna zwrócić koszty procesu powodom w całości. Sąd podzielił jednakże należne powodom koszty procesu zgodnie z zasadą przyjęta w zakresie podziału należności głównej, analogicznie brak było podstaw do solidarnego zasądzenia na ich rzecz tychże kosztów. Powodowie sprecyzowali swoje żądanie w zakresie kosztów zastępstwa procesowego jako kwotę 3.600 zł, co odpowiadało stawce minimalnej określonej § 2 pkt 5 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2015.1804 z dnia 2015.11.05), Sąd nie mógł wyjść ponad żądanie powodów. Wobec tego, Sąd kwotę 3.600 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego podzielił na 4 osoby, w tym na powodów D. W. i A. W. łącznie. Sąd zasądził zatem łącznie na rzecz powodów D. W. i A. W. kwotę 1.834 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, z czego 1.800 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego (2 x 900 zł) i kwotę 34 zł tytułem zwrotu opłat skarbowych od pełnomocnictwa (2 x 17 zł). Na rzecz powodów M. L. i A. L. Sąd zasądził koszty procesu oddzielnie. I tak, powódce M. L. należał się zwrot kwoty 900 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego, 17 zł tytułem kosztów opłaty skarbowej od pełnomocnictwa oraz kwoty 608 zł tytułem uiszczonej przez nią opłaty sądowej od pozwu (razem 1.525 zł). Na rzecz powoda A. L. Sąd zasądził zaś kwotę 917 zł, tj. 900 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego i 17 zł tytułem zwrotu opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. W tym stanie rzeczy, Sąd orzekł jak w pkt V-VII sentencji wyroku.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.