Sygn. akt VIII Pa 183/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 stycznia 2019 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach VIII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: SSO Patrycja Bogacińska-Piątek Sędziowie: SSO Małgorzata Andrzejewska (spr.) SSR del. Magdalena Kimel Protokolant: Ewa Gambuś po rozpoznaniu w dniu 24 stycznia 2019r. w Gliwicach sprawy z powództwa K. C. przeciwko (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w C. o odszkodowanie za niezgodne z prawem wypowiedzenie umowy o pracę na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Rejonowego w Gliwicach z dnia 3 sierpnia 2018 r. sygn. akt VI P 288/17 1) oddala apelację; 2) zasądza od powódki na rzecz pozwanej kwotę 120 zł (sto dwadzieścia złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. (-) SSO Małgorzata Andrzejewska (spr.) (-) SSO Patrycja Bogacińska-Piątek (-) SSR del. Magdalena Kimel Sędzia Przewodniczący Sędzia Sygn. akt VIII Pa 183/18 UZASADNIENIE Powódka K. C. żądała zasądzenia od pozwanej (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w C. odszkodowania za niezgodne z prawem wypowiedzenie umowy o pracę w wysokości 8.353,20zł (w wysokości wyliczonej przez pozwaną k-182, 188) oraz kosztów procesu według norm przepisanych. W uzasadnieniu powódka wskazała, że nie zgadza się z zarzutami postawionymi przez pracodawcę w oświadczeniu o rozwiązaniu umowy o pracę za wypowiedzeniem. Wyjaśniła, że jest jednym z najdłużej pracujących pracowników, swoje obowiązki wykonywała zawsze sumiennie i rzetelnie, a przez cały okres zatrudnienia nie została ukarana żadną karą porządkową. Powódka podniosła, że postawiony jej zarzut nieprofesjonalnej obsługi klientów jest nieprawdziwy, albowiem nigdy nikt z przełożonych nie zwrócił jej uwagi na rzekomą nieuprzejmość. Nigdy nikomu nie odmówiła informacji, jeżeli tylko je posiadała. Powódka zaznaczyła, że nie posiada wiedzy w zakresie rodzaju betonu ponieważ należy to do kompetencji innych pracowników, a jeśli była potrzeba udzielenia informacji w tym zakresie to jej obowiązkiem było odesłanie klienta do właściwej osoby, od której możliwym było uzyskanie fachowej pomocy. Odnosząc się do wskazanego w wypowiedzeniu zarzutu odmowy wykonania polecenia powódka wyjaśniła, iż w lutym 2017 roku bezpośredni przełożony M. O. telefonicznie nakazał jej wpuścić firmę remontową na węzeł betoniarski. Powódka odmówiła powołując się na brak uprawnień do pracy na wysokości. Podkreśliła, że jest pracownikiem biurowym. W zakresie przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę - popełnienia błędu w dokumentacji powódka przyznała, że błąd ten popełniła, wyjaśniła jednak, że błąd został przez nią dostrzeżony i przez poprawiony. Zaznaczyła przy tym, że nie jest prawdą twierdzenie pozwanej, iż błędnych dokumentów było około 200, a klient wstrzymał płatności. Pozwana w odpowiedzi na pozew wniosła o oddalenie powództwa oraz zasądzenie od powódki zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych podnosząc, że zasady i zakres wykonywanych zadań nałożonych na powódkę wynikały przede wszystkim z dokumentów zgromadzanych w aktach osobowych powódki. Przywołana w treści uzasadnienia rozwiązania umowy o pracę nieprawidłowość i nieprofesjonalna obsługa klientów pozwanej sprowadzała się do braku uprzejmości, odmowy pomocy związanej z realizacją zamówienia czy też udzielenia informacji oraz załatwienia spraw związanych z realizacją zamówienia betonu. Tymczasem, zgodnie ze specyfikacją pracy u pozwanej, każdy pracownik zajmujący stanowisko specjalisty ds. administracji i sprzedaży obowiązany był do bieżącej obsługi każdego z pojawiających się klientów w zakresie sprzedaży betonu poprzez zaproponowanie mu odpowiedniego produktu, określenie ilości i wartości zamówienia, przyjęcia zamówienia i jego wprowadzenia do systemu. Powódka nie tylko nie wywiązywała się z obowiązków przypisanych do zajmowanego przez nią stanowiska, ale zachowywała się z narażeniem wizerunku pozwanej odnosząc się do klientów w sposób arogancki, pełen wyrzutów i nierzadko impertynencki. Pozwana podniosła, że tego typu zachowanie powódki skutkowało składaniem licznych skarg przez klientów pozwanej. Odnosząc się do kwestii niewykonania polecenia przez powódkę pozwana wskazała, że w jej opinii dojście do mieszalnika nie stanowi pracy na wysokości. Samo wejście umieszczone jest wprawdzie na piętrze jednakże prowadzi do niego zewnętrzna klatka schodowa ograniczona barierkami z dwóch stron. Zdaniem pozwanej oraz w świetle przytoczonej przez nią oceny specjalisty ds. bezpieczeństwa i higieny pracy, powódka mogła wykonać wydane jej polecenie. W ocenie pozwanej wyjaśnienia powódki, która powoływała się na warunki atmosferyczne oraz zalegające na terenie błoto świadczą jedynie o lekceważącym nastawieniu powódki do pracy i jej obowiązków. Odnosząc się do kolejnej przyczyny wypowiedzenia pozwana wyjaśniła, że powódka błędnie wypełniła około 180-200 dokumentów WZ co przełożyło się nie tylko na wstrzymanie płatności za dostawę, ale także godziło w dobre imię zakładu pracy pracodawcy. Istotnym jest bowiem, że na wystawionych przez powódkę dokumentach znalazły się dane firmy konkurencyjnej względem faktycznego odbiorcy betonu. Wyrokiem z dnia 3 sierpnia 2018r. Sąd Rejonowy w G. oddalił powództwo oraz zasadził od powódki na rzecz pozwanej zwrot kosztów zastępstwa procesowego. Sąd pierwszej instancji ustalił, że powódka była zatrudniona przez pozwaną od 1 czerwca 2004r. w pełnym wymiarze czasu pracy, początkowo na podstawie umowy o pracę na okres próbny, następnie na czas określony, a od 2 stycznia 2005r. na czas nieokreślony. Początkowo powódka zajmowała stanowisko pracownika administracyjno – biurowego, a od dnia 1 kwietnia 2009r. specjalisty ds. administracji i sprzedaży. Przełożonym powódki był M. O.. W okresie od 19 lipca 2016r. do 18 sierpnia 2016r. oraz od 14 września 2016r. do 21 grudnia 2016r. funkcję przełożonego powódki pełnił M. F.. Powódka świadczyła pracę w biurze pozwanej w G.. Do podstawowych obowiązków powódki należała obsługa biura, obsługa klienta, obsługa systemu SAP. W zakresie obsługi klienta jej obowiązkiem było przyjęcie zamówienia, wprowadzenie zamówienia do systemu i przekazanie do dalszych działów pozwanej, odbieranie telefonów oraz poczty elektronicznej od klientów. Do zakresu obowiązków powódki i osób zajmujących tożsame stanowiska w biurze w Z. oraz w R. nie należało doradzanie klientom w zakresie ilości i gatunku potrzebnego betonu do realizacji zamierzonego przez nich przedsięwzięcia. Z dalszych ustaleń Sądu wynika, że w dniu 27 lutego 2017r., przełożony powódki M. O., wysłał do niej wiadomość e-mail z informacją, że około godziny 14:00 w firmie pojawi się osoba w celu pomierzenia mieszalnika. Powódka została zobowiązania do wskazania drogi do mieszalnika. W odpowiedzi na to polecenie powódka wskazała, że nie posiada kluczy niezbędnych do otworzenia węzła. W odpowiedzi M. O. poinformował powódkę, że „taki zamek otworzyć można każdym kluczem wszystkie drzwi na węźle, a jedynie najpierw trzeba odbezpieczyć alarm w sterówce”. Powódka odmówiła pójścia na węzeł stwierdzeniem „M. nie będę szła na węzeł. Jest mega syf na placu. Błoto po kostki.” W kolejnej wiadomości M. O. wyraził zdziwienie tym, że powódka nie zamówiła sobie butów roboczych oraz nakazał ich zamówienie na przyszłość. Jednocześnie poinformował powódkę, żeby poprosiła osobę, która przejdzie, by podwiozła ją autem i wyjaśnił, że pod węzłem nie ma już błota. Zaproponował również, że sam zadzwoni do serwisanta i od razu powie o konieczności podwiezienia powódki pod węzeł. Powódka odpowiedziała: „na przyszłość jak wiesz, że ktoś ma przyjechać to pojawiaj się w biurze czy na węźle. (...) węzła należy do kompetencji Kierownika oraz operatora” oraz „nie mam zdolności do pracy powyżej 3m. Jak spadnę ze schodów to kto za to odpowie?”. Ostatecznie M. O. powiadomił powódkę, że serwis „przełożył na jutro”. Dodatkowo nakazał powódce zabezpieczenie się w buty na przyszłość oraz napisał, że „do wejścia po schodach nie ma potrzeby badań powyżej trzech metrów – masz przecież barierki”. Powódka utrzymywała, że mieszalnik znajduje się na wyższej wysokości. Pozwana, zgodnie z zarządzeniem wewnętrznym numer (...) Prezesa Zarządu, (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z dnia 24 listopada 2015r. znak DG/L.dz.36/2015 w sprawie przydziału środków ochronny indywidualnej, środków higieny osobistej, odzieży i obuwia roboczego oraz zasad gospodarowania i konserwacji ujęła w tabeli norm przydziału podstawowych środków ochrony indywidualnej oraz odzieży i obuwia roboczego stanowisko pracy zajmowane przez powódkę (specjalista ds. administracji i sprzedaży (...)). Jako niezbędny asortyment na tym stanowisku wskazano kurtkę ostrzegawczą 7 w (...); trzewiki ochronne FOCUS H. oraz czapkę zimową (...), natomiast jako czas użytkowania podano: do zużycia. W innych biurach pozwanej, znajdujących się na terenie innych betoniarni, pracownice administracyjne posiadały kamizelki, hełmy oraz buty. Powódka zajmowała się zamawianiem środków ochrony indywidualnej oraz odzieży i obuwia roboczego. Pomimo tego, że w jej karcie ww. środków oraz odzieży i obuwia roboczego były wskazane buty robocze i kamizelka powódka ich nie zamówiła uznając, że skoro nie porusza się po węźle betoniarskim to nie są jej potrzebne. Sąd ustalił też, że wejście po schodach, przebywanie na schodach i spocznikach klatki schodowej prowadzonej do mieszalnika węzła betoniarskiego znajdującego się na terenie betoniarni pozwanej w G. nie spełnia definicji pracy na wysokości pod warunkiem przestrzegania zakazu wychylania się poza bariery. Udanie się przez powódkę do pomieszczeń mieszalnika, w tym wejście po klatce schodowej, nie wymagało posiadania specjalnych uprawnień (w znaczeniu kwalifikacji) wymaganych przez przepisy (np. badań lekarskich stwierdzających brak przeciwwskazań do pracy na wysokości, kwalifikacji energetycznych itp.). Wejście do pomieszczeń mieszalnika i sterowni mieszalnika (są to dwa odrębne pomieszczenia) wymagało uprawnień w znaczeniu upoważnienia do dostępu do pomieszczenia. Uprawnienie w tym zakresie powódka uzyskała od przełożonego M. O., który przekazał je ad hoc poprzez pocztę elektroniczną wskazując jej sposób dostania się do pomieszczeń mieszalnika, czyli przekazał jej uprawnienia do wejścia (wskazanie klucza i kodu alarmu). M. Z., zajmujący stanowisko specjalisty ds. BHP u pozwanej i nadzorujący węzeł betoniarski w G., nie zakwalifikował samego dojścia po schodach do pomieszczenia sterowni mieszalnika bądź węzła betoniarskiego jako pracy na wysokości. Utrzymywał również, że przełożony w każdej chwili może upoważnić pracownika do wejścia do tego pomieszczenia. W aktach osobowych powódki znajduje się notatka służbowa z dnia 15 czerwca 2016r. z przeprowadzonej z powódką rozmowy w związku z niezastosowaniem się powódki do wytycznych w zakresie dokonywania zakupów popiołów wg ściśle określonej instrukcji przesłanej e-mailem z dnia 6 maja 2016r. Wynika z niej, że powódka zignorowała instrukcję i zamawiała popioły u innego dostawcy – niezgodnie z instrukcją. Poczynione przez Sąd Rejonowy ustalenia wskazują na to, że klienci pozwanej wyrażali przełożonemu powódki M. O., kierownikowi sprzedaży A. B. oraz pracownicy obsługującej klientów betoniarni pozwanej znajdującej się w Z. A. L. niezadowolenie z tego w jaki sposób zostali obsłużeni przez powódkę. Klienci wskazywali na brak uprzejmości oraz opryskliwość ze strony powódki. Niejednokrotnie zdarzało się, że klienci pytający o poradę w zakresie doboru betonu spotykali się z odpowiedzią powódki wyrażoną słowami: „to pan powinien wiedzieć” czy też „ja panu nie policzę”. Niektórzy klienci pozwanej powiedzieli przełożonemu powódki M. O., że pomimo tego, że są z G. wolą jechać do Z., bo tam jest milsza obsługa. M. O., w bezpośrednich rozmowach, wskazywał powódce na jej niewłaściwą postawę wobec klientów. W dniu 1 marca 2017r. M. O. otrzymał wiadomość e-mail od klienta J. S. dotyczącą niewłaściwego zachowania powódki wobec niego. Klient wskazywał, że w dniu 27 lutego 2017r. był na węźle betoniarskim w G., chciał zamówić 3m 3 betonu z dowozem. Wskazał, że na miejscu obsługiwała go „szalenie nie miła pani, opryskliwa i nie kompetentna” i gdyby miał jakąkolwiek alternatywę na zakup tego betonu to na pewno by z niej skorzystał. A. L., zajmująca w biurze w Z. tożsame stanowisko do zajmowanego przez powódkę w G., słyszała od klientów przychodzących do biura w Z., że wolą przyjechać do biura w Z. niż do G., ponieważ pani w biurze w G. jest opryskliwa. Klienci mówili A. L., że są niezadowoleni z obsługi w G.. W marca 2016r., powódka w ramach oceny okresowej została oceniona w zakresie umiejętności personalnych na poziomie „czasami nie spełnia wymagań”. W kwietniu 2017r. przełożony powódki ocenił powódkę w ww. zakresie wskazując, że „nie spełnia wymagań”. Współpracownicy powódki nie mieli zastrzeżeń do ich współpracy. Na początku 2017r. powódka błędnie wprowadziła do obsługiwanego przez nią systemu (...) nazwę firmy oraz nazwę budowy, na którą pozwana dostarczała beton. Powódka dysponowała prawidłowo wypełnionymi dokumentami przekazanymi jej przez dział handlowy. W konsekwencji pomyłki powódki na dokumentach WZ wpisana została konkurencyjna nazwa firmy i inna nazwa budowy: zamiast „budowa G.” wpisano „budowa D.”. Dokumenty WZ zwykle nie podlegają dalszej kontroli – są generowane z systemu na podstawie danych tam wprowadzonych. Pomimo pomyłki na dokumencie WZ beton trafił do prawidłowego odbiorcy. Dostrzegając pomyłkę odbiorca betonu początkowo wskazywał, że nie uiści zapłaty za beton dopóki na dokumentach WZ będzie widniała nazwa konkurencyjnej budowy i to bez znaczenia czy przekreślona czy poprawiona. Dokumenty WZ zostały przez powódkę oraz B. P. poprawione. Kontrahent pozwanej ostatecznie zapłacił za dostarczony beton. Zamówienie opiewało na kwotę około pół miliona złotych. Powódka przyznała się do popełnienia błędu uznając go za „zwykłą pomyłkę”. Oświadczeniem woli z dnia 22 marca 2017r., wręczonym powódce w obecności M. (...), pozwana rozwiązała z powódką umowę o pracę z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia. Jako przyczynę rozwiązania umowy o pracę podano nieprzestrzeganie podstawowych obowiązków pracowniczych polegających na naruszeniu podstawowych zasad współżycia społecznego oraz niewłaściwego wykonywania powierzonych prac. Pozwana podała, że niewłaściwe wykonywanie przypisanych powódce na mocy umowy o pracę obowiązków polega w szczególności na nieprawidłowej i nieprofesjonalnej obsłudze klientów pracodawcy, odmowie wykonywanych poleceń służbowych, popełnianiu przez powódkę licznych błędów, w szczególności w zakresie wystawiania dokumentów zewnętrznych związanych z dostawą betonu. Pozwana wskazała, że nieprawidłowości jakich dopuściła się powódka godzą w dobre imię spółki (...) spółki z o.o. oraz narażają spółkę na znaczne straty finansowe. Ustalając stan faktyczny Sąd z ostrożnością oceniał zeznania świadka M. O. mając na uwadze fakt, iż nie należał do tej kategorii świadków, którzy – będąc jedynie postronnymi obserwatorami pewnych wydarzeń – relacjonują ich przebieg przed Sądem. Jako bezpośredni przełożony powódki był zaangażowany w procedurę wypowiedzenia powódce umowy, które to wypowiedzenie było następnie przedmiotem postępowania, w ramach którego zeznawał. Co oczywiste, już sam ten fakt wskazuje na naturalną w tej sytuacji dozę subiektywizmu. Sąd poczynił jednak ustalenia faktyczne na podstawie zeznań przywołanego świadka bowiem znajdowały potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym. Z zeznań świadka A. L. - która w biurze w Z. zajmowała analogiczne stanowisko w stosunku do stanowiska powódki - wynikało, że kilkukrotnie słyszała od klientów, że nie są zadowoleni z obsługi klienta w biurze w G. i wolą przyjechać do Z.. Wymowa ich skarg sprowadzała się do tego, że pracownica obsługująca klientów w G. jest opryskliwa. Przywołany świadek słyszał również od M. F., że jemu też klienci skarżyli się na poziom obsługi przez powódkę. Zeznający zaś M. F. – który okresowo pełnił funkcję przełożonego powódki – wskazywał z kolei, że podejście powódki do klientów nie zawsze było przyjemne. Próbując wyjaśnić istotę tego problemu relacjonował, że udzielała zdawkowych informacji i nie potrafiła nawiązać relacji z klientem. Okoliczności te korespondowały również z zeznaniami kierownika sprzedaży A. B., która zeznała, że otrzymywała telefonicznie informacje od klientów, którzy relacjonowali jej, iż zostali źle bądź niemiło obsłużeni przez powódkę. Dzwonili do niej i mówiąc o biurze w G. pytali „co to za Pani tam siedzi”, skarżyli się, że jest niesympatyczna, patrzy w monitor przez cały czas, traktuje klienta tak, jak gdyby go tam nie było. A. B. otrzymywała również telefony od klientów, którzy pomimo tego, że wyszli z biura w G. to dzwonili do niej ponieważ nie uzyskali tam informacji. Wreszcie w dniu 1 marca 2017r., klient J. S., wysłał do M. O. wiadomość e-mail, w której relacjonując wizytę w biurze w G. wskazywał, że obsługiwała go „szalenie nie miła pani, opryskliwa i nie kompetentna...” zaznaczając, że gdyby miał alternatywę na zakup betonu to by z niej skorzystał. W tym kontekście, wracając do oceny wiarygodności zeznań świadka M. O., jego wiadomość e-mail z dnia 28 lutego 2017r. - w której dowiaduje się u jej adresata, czy winien wnioskować o naganę dla powódki czy też od razu rozwiązać z nią umowę i wskazuje na fakt, iż posiada informacje od klientów i „dziewczyn” o bezczelności powódki - jawi się jako autentyczna i spójna z pozostałą częścią materiału dowodowego. W rozważaniach prawnych Sąd pierwszej instancji wskazał, że zgodność z prawem wypowiedzenia umowy o pracę podlega ocenie na dwóch zasadniczych płaszczyznach. Formalnej, w ramach której rozważenia wymaga czy wypowiedzenie narusza przepisy o wypowiadaniu umów o pracę oraz materialnej (merytorycznej), która wymaga rozważenia zasadności wypowiedzenia (art. 45 § 1 k.p.). Odnosząc się do pierwszej z ww. płaszczyzn wskazano, że poza sporem pozostawało, iż na mocy pisemnego oświadczenia złożonego powódce w dniu 30 marca 2017r. pozwany pracodawca wypowiedział umowę o pracę zawartą na czas nieokreślony, z zachowaniem 3 miesięcznego okresu wypowiedzenia, wskazując przytoczoną wyżej przyczynę wypowiedzenia. Pozwany uczynił zadość elementarnym wymogom z zakresu wskazanej płaszczyzny formalnej. Oświadczenie woli o wypowiedzeniu zostało złożone powódce w formie pisemnej, wskazuje na 3 miesięczny okres wypowiedzenia - który z racji na staż pracy powódki miał zastosowanie w jej przypadku (art. 36 § 1 pkt 3 k.p.) - określa moment jego upływu, a także zawiera prawidłowe pouczenie w zakresie odwołania do właściwego miejscowo sądu pracy (art. 30 § 5 k.p.). Oświadczenie woli wskazuje również na przyczyny wypowiedzenia umowy, które w ocenie Sądu spełniają wymóg konkretyzacji (art. 30 § 4 k.p.). Poza sporem pozostawało, że powódka nie podlegała ochronie związkowej. Sąd uznał, że analiza stosunkowo obszernego oświadczenia o wypowiedzeniu umowy o pracę i ujętych opisowo jego przyczyn prowadzi do wniosku, że w istocie sprowadzają się one do trzech głównych zarzutów, tj. nieprawidłowej (nieprofesjonalnej, nieuprzejmej) obsługi klienta, odmowy wykonania polecenia pójścia z klientem do pomieszczenia sterowni mieszalnika oraz popełnienie błędu w dokumentacji dostawy betonu (WZ). W ocenie Sądu Rejonowego przyczyny wypowiedzenia są prawdziwe. Część klientów nie była zadowolona ze sposobu w jaki byli obsługiwani przez powódkę (brak uprzejmości, zainteresowania). Zdaniem Sądu przyczyna ta jest nie tylko prawdziwą przyczyną wypowiedzenia ale również na tyle istotną by czyniła wypowiedzenie umowy o pracę zasadnym. W sytuacji, w której pracodawca – będący przedsiębiorcą, którego działalność polega na sprzedaży produktów – otrzymuje od części klientów informacje, że nie są zadowoleni ze sposobu w jaki zostali potraktowani przez osobę zajmującą się w jego imieniu obsługą klientów – jest uprawniony do tego by wypowiedzieć pracownikowi umowę o pracę żywiąc przekonanie, że inny pracownik w lepszy sposób będzie realizował powierzone mu zadania, zwłaszcza jeśli z podobnymi zastrzeżeniami nie spotkał się w stosunku do innych pracowników, świadczących pracę na tożsamych stanowiskach. Znajduje to potwierdzenie w orzecznictwie, zgodnie z którym pracodawca może zasadnie wypowiedzieć umowę o pracę w ramach realizacji zasady doboru pracowników w sposób zapewniający najlepsze wykonywanie realizowanych zadań, jeżeli może przewidywać, że zatrudnienie nowych pracowników pozwoli na osiąganie lepszych rezultatów pracy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 października 1996r., I PRN 69/96). Dokonując oceny zasadności wypowiedzenia powódce umowy o pracę nie można również pomijać, że przyczyna wypowiedzenia nie musi mieć szczególnej wagi czy nadzwyczajnej doniosłości, skoro wypowiedzenie jest zwykłym sposobem rozwiązania bezterminowego stosunku pracy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4.12.1997r., I PKN 419/97). Zachowania pracownika uzasadniające wypowiedzenie nie muszą przybierać postaci zachowań zawinionych. Stanowiska prezentowanego przez Sąd nie zmienił fakt, iż część klientów oczekiwała od powódki doradztwa w zakresie doboru rodzaju bądź ilości betonu do czego powódka nie była zobowiązana. Z poczynionych przez Sąd ustaleń wynika bowiem, że zarzuty kierowane pod adresem powódki dotyczyły braku uprzejmości ze strony powódki, odpowiedniego zadbania o klienta, czy też – jak ujął to M. F. – nawiązania relacji z klientem. Analogicznie sytuacja kształtuje się w zakresie kwestii obsługi tzw. trudnych klientów. Z kolei fakt, iż pozwany pracodawca od stosunkowo długiego czasu miał zastrzeżenia co do jakości obsługi klientów przez powódkę i poza obniżeniem w tym zakresie samooceny pracowniczej nie wyciągał w stosunku do powódki żadnych konsekwencji tolerując te zachowania, nie pozbawiał go następnie uprawnienia wypowiedzenia powódce umowy. Odnosząc się do kolejnej przyczyny w ypowiedzenia wskazano, że poza sporem pozostawało, iż powódka nie wykonała polecenia udania się na węzeł betoniarski i wskazania pracownikowi firmy remontowej drogi do mieszalnika, co wymagało uprzedniego otwarcia drzwi sterowni mieszalnika (udostępnienia). Wprawdzie w wypowiedzeniu wskazano, iż powódka odmówiła pójścia z „klientem” na węzeł betoniarski natomiast z poczynionych ustaleń wynikało, że nie chodziło o „klienta” a pracownika firmy remontowej. W ocenie Sądu jest to jednak oczywista pomyłka, która nie może dyskwalifikować omawianej przyczyny jako uzasadniającej wypowiedzenie. Przede wszystkim nie jest to błąd, który istotę tej przyczyny stawiałby w zupełnie innym świetle. W rezultacie omawiana przyczyna była niewątpliwie prawdziwa. Zdaniem Sądu również i ta przyczyna uzasadniała wypowiedzenie. Wbrew bowiem stanowisku strony powodowej powódka nie była uprawniona by ze względu na wymogi bezpieczeństwa i higieny pracy odmówić wykonania tego polecenia (art. 210 § 1 k.p.). Przeprowadzony w sprawie dowód z opinii biegłego z zakresu BHP nie potwierdził by wykonanie tego polecenia wiązało się z pracą na wysokości, na co powódka powoływała się odmawiając jego realizacji. Biegły, po przeprowadzeniu wizji lokalnej, a w jej ramach odpowiednich pomiarów, stwierdził, że wejście po schodach, przebywanie na schodach i spocznikach klatki schodowej prowadzonej do mieszalnika węzła betoniarskiego znajdującego się na terenie betoniarni pozwanej w G. nie spełnia definicji pracy na wysokości pod warunkiem przestrzegania zakazu wychylania się poza bariery. Uzasadniając stanowisko prezentowane w opinii biegły słusznie zaznaczył, że w świetle § 105 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 26 września 1997r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (Dz.U. z 2003r., Nr 169, poz. 1650) do pracy na wysokości nie zalicza się pracy na powierzchni, niezależnie od wysokości, na jakiej się znajduje, jeżeli powierzchnia ta:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.