k.c. Dla uznania postanowienia umownego za niedozwolone spełnione muszą zostać następujące warunki: umowa musi być zawarta z konsumentem, postanowienie umowy nie zostało uzgodnione indywidualnie, postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, a postanowienie sformułowane w sposób jednoznaczny nie dotyczy głównych świadczeń stron. W ocenie Sądu w świetle ustalonego stanu faktycznego umowa została zawarta pomiędzy stroną pozwaną jako przedsiębiorcą a powódką jako konsumentem, jej postanowienia nie zostały uzgodnione z powódką indywidualnie, do głównych świadczeń stron nie należała Wartość wykupu całkowitego ani opłata dystrybucyjna, a postanowienia § 18 i § 21 OWU i Tabeli Opłat i Limitów kształtują prawa i obowiązki powódki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jej interesy. Za uznaniem, że postanowienia OWU i Tabeli Opłat i Limitów nie zostały uzgodnione z powódką indywidualnie przemawia fakt, iż stanowią one wzorzec umowy zaproponowany konsumentowi przez kontrahenta. Wzorce (w tym regulaminy) są zwykle opracowywane w oderwaniu od konkretnego stosunku umownego i w sposób jednolity określają one treść przyszłych umów, stąd strona która wyraziła zgodę na stosowanie wzorca nie może według swojej woli i wiedzy zmieniać jego treści. Z samej nazwy „Ogólne warunki ubezpieczenia” wynika, iż warunki te są stosowane przy zawieraniu nieoznaczonej ilości umów i nie zostały ustalone w trakcie zawierania umowy z powódką. W ocenie Sądu mając na uwadze, że kwestionowane postanowienia stanowiły klauzule narzucone przez stronę pozwaną - bez znaczenia pozostaje fakt wyrażenia zgody przez powódkę na te postanowienia. Sąd wskazał, iż postanowienia OWU dotyczące wysokości wartości wykupu całkowitego i opłaty dystrybucyjnej wbrew zarzutom strony pozwanej nie określały głównych świadczeń stron, w związku z czym mogą być oceniane pod kątem abuzywności. Z istoty stosunku ubezpieczenia wynika, że świadczeniem głównym należnym zakładowi ubezpieczeń jest składka (art. 805 § 1 k.c.). Świadczenie określone poza składką będzie w tej sytuacji świadczeniem ubocznym. Takim świadczeniem jest w szczególności każde świadczenie związane z przedwczesnym rozwiązaniem umowy. W niniejszej sprawie do głównych świadczeń stron należało niewątpliwie spełnienie przez ubezpieczyciela danego świadczenia w przypadku zgonu ubezpieczonego, a także opłacanie składki ubezpieczeniowej przez stronę powodową. Tylko postanowienia bezpośrednio regulujące wskazane kwestie można zatem zaliczyć do postanowień określających główne świadczenia stron. Umieszczone w OWU i Tabeli Opłat i Limitów zapisy dotyczące opłaty dystrybucyjnej i Wartości wykupu całkowitego regulują świadczenia poboczne, związane jedynie pośrednio z głównym przedmiotem umowy. Omawiane postanowienia mogą mieć więc w pewnych okolicznościach wpływ na wysokość poszczególnych świadczeń stron, jednak nie oznacza to, iż automatycznie należy je uznać za określające świadczenie główne stron. Pojęcie to należy bowiem rozumieć wąsko, zwłaszcza przy ocenie umów zawieranych pomiędzy podmiotem profesjonalnym a konsumentem. Dalej Sąd wskazał, iż abuzywność postanowienia umowy zachodzi wówczas, gdy postanowienie to kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz gdy na skutek owej sprzeczności dochodzi do rażącego naruszenia interesów konsumenta. Potwierdza to też art. 385 3 pkt 17 k.c. stanowiący, iż w razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które nakładają na konsumenta, który nie wykonał zobowiązania lub odstąpił od umowy, obowiązek zapłaty rażąco wygórowanej kary umownej lub odstępnego. Opłata dystrybucyjna stanowiła 90% wartości wpłaconej składki regularnej. W ocenie powódki jest to przypadek rażącej nielojalności kontraktowej. O ile opłata dystrybucyjna nie stanowi kary umownej ani sensu stricto odstępnego, to z uwagi na podobny skutek, jakim było dokonanie potrącenia kwoty łącznej 7560 zł, przepis art. 385
poprzez ich błędne zastosowanie, skutkujące niezasadnym przyjęciem przez Sąd Rejonowy, iż opłata dystrybucyjna wynikająca z zawartej umowy ubezpieczenia, tj. postanowienia §18 ust 6 OWU w zw. z tabelą opłat i limitów, dotycząca opłaty dystrybucyjnej stanowi niedozwoloną klauzulę, a co za tym idzie postanowienia te nie wiążą powódki, przez co pozwana pozbawiona była podstaw prawnych do pobierania od powódki opłaty z tytułu kosztów dystrybucji umowy ubezpieczenia, podczas gdy postanowienia OWU dotyczące kosztów dystrybucji umowy ubezpieczenia nie mając charakteru postanowień niedozwolonych. W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o jej oddalenie oraz zasądzenie od strony pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja strony pozwanej nie zasługiwała na uwzględnienie. Sąd Okręgowy przyjął za własne poczynione przez Sąd Rejonowy ustalenia faktyczne stwierdzając, że znajdują umocowanie w prawidłowo ocenionym materiale dowodowym, jak również podzielił w całej rozciągłości wnioski sądu meriti, jako wywiedzione z tych ustaleń w sposób logiczny, przy prawidłowym uwzględnieniu porządku prawnego. Za bezzasadny uznać należało zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., bowiem Sąd Rejonowy przeprowadził postępowanie dowodowe w sposób prawidłowy i zgromadzony materiał dowodowy ocenił z uwzględnieniem kryteriów określonych w tym przepisie. Z art. 233 § 1 k.p.c. wynika, że sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem zarówno Sądu Najwyższego jak i sądów powszechnych skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (por. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 6 listopada 1998 r., II CKN 4/98, z dnia 10 kwietnia 2000 r., V CKN 17/2000 i z dnia 5 sierpnia 1999 r., II UKN 76/99). Dla skutecznego postawienia zarzutu wadliwości oceny materiału dowodowego nie jest wystarczające podanie alternatywnej wersji zdarzeń, która jest zdaniem apelującego bardziej prawdopodobna, ani samo przekonanie o wadliwości dowodów. Rozwiązanie pozornej sprzeczności istnienia dwóch usprawiedliwionych sądów (mniemań) tkwi w ustawowym przyznaniu kompetencji składowi orzekającemu ustalenia według swobodnego uznania, którą spośród prawdopodobnych wersji uznaje za prawdziwą (tak Sąd Najwyższy w Postanowieniu z dnia 9 stycznia 2004 r. , IV CK 339/02). Dla skuteczności tego zarzutu konieczne jest wykazanie, że sąd dokonując oceny uchybił zasadom logiki lub doświadczenia życiowego. W obecnie obowiązującym systemie procesowym obowiązuje zasada równości dowodów (środków dowodowych) rozumiana w ten sposób, że ustawodawca nie tworzy kategorii dowodów uprzywilejowanych, którym nadawałby z urzędu szczególną moc dowodową. Wszystkie zatem dowody podlegają swobodnej ocenie sędziowskiej na podstawie art. 233 k.p.c. (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 października 2014 r., V CSK 584/13). Formułowany przez stroną apelującą zarzut dotyczy tego, iż powódka wbrew stanowisku Sądu Rejonowego przed zawarciem umowy ubezpieczenia otrzymała komplet dokumentów związanych z umową, skoro potwierdziła to własnoręcznym podpisem, została zatem poinformowania o warunkach umowy, w tym o sposobie pobierania opłaty dystrybucyjnej, który był prosty i pozwalał obliczyć opłatę jeszcze przed zwarciem umowy. Sąd Rejonowy nie negował, iż powódka zawierając umowę złożyła podpis zarówno pod wnioskiem o zawarcia umowy ubezpieczenia jak też pod karą produktu, tym niemniej dał wiarę zeznaniom powódki, iż faktycznie rzeczonych dokumentów nie otrzymała, gdy zawierała umowę ubezpieczenia, której zawarcie wskazano jej jako warunek konieczny zawarcia umowy kredytowej, i o warunkach której to a nie o ubezpieczeniu i skutkach zerwania umowy, rozmawiała z pracownikiem banku. Uwzględniając stanowisko powódki oraz okoliczności zawarcia umowy kredytowej w połączeniu z dalszym postępowaniem powódki, które potwierdziło w istocie brak jej wiedzy o warunkach umowy, skoro zwracała się do strony pozwanej o udostępnienie dokumentów, można było uznać, iż powódka mimo złożonego podpisu – faktycznie jednak dokumentów wskazujących warunki ubezpieczenia nie otrzymała. Zauważa tu Sąd Okręgowy, iż przyjęcie w oparciu o zgromadzone w sprawie dowody, odmiennego założenia, zgodnie z oczekiwaniami strony skarżącej, nie czyniłoby trafnym zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. albowiem w zakresie podniesionym przez stronę pozwaną w apelacji dotyczy on faktów nieistotnych w świetle obowiązujących przepisów prawa materialnego stanowiących podstawę rozstrzygnięcia. Wadliwość oceny dowodów, aby miała znaczenie w sprawie musi dotyczyć ustalenia faktów mających znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Ocena, które fakty mają dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie, jest uzależniona od tego, jakie to są fakty, a także od tego, jak sformułowana i rozumiana jest norma prawna, którą zastosowano przy rozstrzygnięciu sprawy. Stan faktyczny w każdym postępowaniu jest oceniany w aspekcie przepisów prawa materialnego. To zaś czy powódka zawierając umowę ubezpieczenia otrzymała ogólne warunki ubezpieczenia i tym samym znała ich treść, w tym w zakresie zasad rozwiązania umowy, pobierania opłat i ich rodzaju, pozostawało bez znaczenia w niniejszej sprawie. W kontekście art.
k.c. z odwołaniem do którego powódka skonstruowała swoje żądanie, istotnym pozostawała treść umowy (warunków ubezpieczenia), a nie to czy powódka z nimi się zapoznała. Kluczowa dla rozstrzygnięcia sprawy pozostawała ocena, czy strona pozwana była uprawniona do pobrania w pierwszym roku trwania umowy opłaty dystrybucyjnej w takiej formie i wysokości jak określona została w umowie, której nie zwracała po rozwiązaniu umowy po upływie roku jej trwania - czy też uprawnienie takie nosi cechy tzw. klauzuli abuzywnej i oparte jest na niedozwolonej klauzuli umownej. Zgodnie bowiem z art.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W sprawie nie było sporne, że warunki umowy nie były indywidualnie uzgadniane z powódka. Wzorzec umowy wprowadzony do stosunku prawnego między stronami niewątpliwie może być przedmiotem kontroli ze względu na ewentualną abuzywność, zgodnie bowiem z art.
nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Podstawowe znaczenie dla możliwości badania abuzywności klauzuli jest rozstrzygnięcie czy postanowienie dotyczy świadczenia głównego stron. W pierwszym rzędzie wskazać należy, iż istotą sprawy nie pozostawała stricte konstrukcja wykupu całkowitego (§21 OWU) ale pobranej i zatrzymywanej opłaty dystrybucyjnej (§21 ust 9 w zw. z §18 ust 6 OWU). Jakkolwiek zatem opłata ta ma ostatecznie wpływ na wysokość świadczenia wykupu całkowitego (zmniejszając wysokość zainwestowanych środków, a zatem jednostek uczestnictwa i tym samym wartość polisy), to jednak nie jest ona wypłacana ubezpieczonemu ale pobierana przez ubezpieczyciela ze składek ubezpieczającego, czyli innych świadczeń umownych. To składka ubezpieczającego jest świadczeniem głównym, a nie pobierane z niej opłaty. Opłata dystrybucyjna nie stanowi bowiem osobnego świadczenia obok składki, a jest jedynie rozliczana z tejże składki, co wynika wprost z § 18 ust 6 OWU. Opłata pobierana jest ze składek przed zapisaniem na koncie jednostek funduszu i jedynie w ten sposób wpływa na wysokość świadczeń z tytułu zdarzenia ubezpieczeniowego czy też świadczenia wykupu. Niezależnie od tego, analizując problem opłaty dystrybucyjnej w kontekście tego czy wartość całkowitego wykupu jest świadczeniem głównym trzeba wskazać, że Sąd Okręgowy w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę stoi na stanowisku, iż wartość wykupu nie może zostać uznana za świadczenie główne, gdyż jest to w istocie jedynie rozliczenie wpłaconych przez ubezpieczonego środków finansowych z uwagi na wolę rozwiązania umowy. Skoro wartość wykupu jest niemożliwa do ustalenia w chwili zawarcia umowy ubezpieczenia z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym i jest niemożliwa do objęcia konsensusem stron, to nie może ona stanowić przedmiotu świadczenia. Świadczeniem głównym jest w tym wypadku zarządzanie środkami na zlecenie, które jest ekwiwalentem świadczenia ubezpieczającego do wnoszenia opłaty za zarządzanie. Podnieść przy tym trzeba, iż nawet jednak uznanie wartości wykupu za świadczenie główne nie oznacza niedopuszczalności badania pod kątem niedozwolonego postanowienia umownego samego faktycznego pomniejszenia jego wysokości o opłatę dystrybucyjną. Sama opłata dystrybucyjna stanowi bowiem niewątpliwie inne świadczenie niż kwota całkowitej wypłaty. Nie jest też składką, która stanowi główne świadczenie powódki, jak już wskazywano powyżej. Sąd Okręgowy przyjmuje zatem dopuszczalność badania pod kątem niedozwolonego postanowienia umownego zastrzeżenia potrącenia kosztów (w tym przypadku opłaty dystrybucyjnej). Czym innym jest bowiem ustalenie wysokości świadczenia całkowitej wypłaty, a czym innym samo już tylko obciążenie konsumenta określonymi kosztami, które wartość tego świadczenia w ostatecznym rozrachunku pomniejsza. Otwiera to drogę objęcia kontrolą postanowień ogólnych warunków ubezpieczenia dotyczących opłaty dystrybucyjnej pod kątem niedozwolonych postanowień umownych, czego w apelacji strona pozwana nie kwestionowała. W takim wypadku do rozważenia pozostałaby kwestia oceny, czy postanowienia te kształtują prawa i obowiązki powódki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jej interesy (art.
Jak wynika z OWU przedmiotem umowy było ubezpieczenie życia ubezpieczonego i gromadzenie środków finansowych. Zgodnie z art. 385 3 pkt 16 i 17 k.c. w razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są między innymi w szczególności te, które: nakładają wyłącznie na konsumenta obowiązek zapłaty ustalonej sumy na wypadek rezygnacji z zawarcia lub wykonania umowy; nakładają na konsumenta, który nie wykonał zobowiązania lub odstąpił od umowy, obowiązek zapłaty rażąco wygórowanej kary umownej lub odstępnego. Istnieje zatem swoiste domniemanie prawne abuzywności takich postanowień umownych, które obciążają tylko klienta kosztami wcześniejszego rozwiązania umowy. Podobnie trzeba ocenić postanowienia umowne, które prowadzą do powstania rażącej dysproporcji świadczeń stron na niekorzyść konsumenta jak też w praktyce wyłączają odpowiedzialność kontrahenta konsumenta za jego zobowiązania umowne lub czyniąc tę odpowiedzialność symboliczną. Taka sytuacja ma miejsce w niniejszej sprawie. Zagadnienie to pozostaje w ogóle w oderwaniu od art. 17 ust 1 pkt 3 powołanej w uzasadnieniu apelacji ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej. Przedmiotem badania nie jest bowiem to, czy strona pozwana miała prawo zastrzegania różnych opłat w stosowanych przez siebie wzorcach umownych, ale to czy poszczególne postanowienia umowne kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (art.
Badanie to dokonywane jest według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny (art. 385 2 k.c.). Istotne znaczenie ma również ukształtowanie świadczeń stron w czasie od chwili zawarcia umowy. Szeroką analizę postanowień umownych o charakterze takim jak w niniejszej sprawie przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 grudnia 2013 r. (I CSK 149/13). Sąd Najwyższy wskazał, że w przypadku umowy mieszanej z elementami klasycznego modelu umowy ubezpieczenia na życie i postanowieniami charakterystycznymi dla umów, których celem jest inwestowanie kapitału jest zrozumiałe, że pozwany pozostaje zainteresowany jak najdłuższym uiszczaniem przez ubezpieczającego składek w celu ich dalszego inwestowania. Mobilizacja i zachęcanie klientów do kontynuowania umowy w dłuższym horyzoncie czasowym nie może jednak polegać na obciążaniu ich, w przypadku wcześniejszego rozwiązania umowy opłatami których charakter, funkcja oraz mechanizm ustalania nie zostały w ogólnych warunkach umowy wyjaśnione. Jakkolwiek w przedmiotowej umowie w § 18 ust 6 OWU wskazano, że opłata dystrybucyjna w jej części procentowej liczonej od uiszczanej składki stanowi koszt poniesiony w związku zawarciem umowy ubezpieczenia, to jednak w umowie nie wskazano w jaki sposób doszło do ustalenia takiej a nie innej wysokości tej opłaty. Innymi słowy konsument nie ma możliwości oceny z jakiego powodu opłata jest ustalona właśnie w takiej wysokości i czy mechanizm jej ustalenia jest akceptowalny dla ubezpieczającego z punktu widzenia otrzymywanego przez niego końcowo świadczenia. "Rażące naruszenie interesów konsumenta" w rozumieniu art.
oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast "działanie wbrew dobrym obyczajom" w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku. Obie wskazane w tym przepisie formuły prawne służą do oceny tego, czy standardowe klauzule umowne zawarte we wzorcu umownym przekraczają zakreślone przez ustawodawcę granice rzetelności kontraktowej twórcy wzorca w zakresie kształtowania praw i obowiązków konsumenta (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 r., I CK 832/04). W umowie tak skonstruowanej jak ta będąca przedmiotem sporu, w pierwszym roku obowiązywania tej umowy wysokość świadczenia należnego ubezpieczonemu jest ograniczona do zera, zważywszy na ilość i wysokość pobieranych przez ubezpieczyciela opłat o których mowa w 18 OWU. Sama opłata dystrybucyjna stanowi w pierwszym roku umowy aż 90 % składki, tym samym pozostała jej część przeznaczona jest na nabywanie jednostek uczestnictwa, przy czym z tego potrącane są dalsze opłaty (administracyjna, polisowa, za ryzyko ubezpieczeniowe z tytułu zgonu), prowadząc po pierwszym roku trwania umowy do zerowego stanu wartości polisy (jednostek uczestnictwa). Taki tez skutek miał miejsce w odniesieniu do umów zawartych z powódką, która po roku trwania umowy nie otrzymała nic, mimo uiszczenia składek na znacznym poziomie (6000 zł i 2400 zł). Oznacza to rażący brak ekwiwalentności świadczeń. Towarzystwo ubezpieczeń pokrywa bowiem z uiszczonych składek wszystkie wyliczone przez siebie koszty (o różnym nie do końca jasnym charakterze i sposobie ustalania jak wynika z OWU) natomiast wobec konsumenta po pierwszym roku umowy nie odpowiada w jakimkolwiek zakresie. W istocie zatem faktycznie w pierwszym roku obowiązywania umowy Towarzystwo udziela jedynie iluzorycznej ochrony ubezpieczeniowej na podstawie otrzymanego przez siebie świadczenia w postaci składek. Przeczy to zarówno istocie ochrony ubezpieczeniowej jak i rzekomo inwestycyjnemu charakterowi umowy. W konsekwencji całość ryzyka przeniesiona jest na konsumenta, co niewątpliwie jest dla niego niekorzystne. Jakakolwiek ekonomicznie istotna odpowiedzialność Towarzystwa (...) rozpoczyna się w praktyce dopiero po pokryciu wszelkich poniesionych przez nie kosztów. Relacje te zaczynają ulegać zmianie dopiero w następnych latach. Nie zmienia to jednak faktu, że w tym początkowym okresie relacje świadczenia konsumenta i jego uprawnienia pozostają w rażącej dysproporcji. Widać to wyraźnie na przykładzie umów zawartych przez powódkę, która uiszczając 6000 zł i 2400 zł składek uzyskał świadczenie w wysokości 0 zł. Nie sposób mówić w tym przypadku o jakimkolwiek walorze ochronnym ani inwestycyjnym przedmiotowej umowy, a abuzywność postanowień umownych pozwalających na takie rozwiązanie jest wręcz rażąca. Strona pozwana ma prawo zatrzymać aż 90% składki tytułem opłaty dystrybucyjnej za pierwszy rok obowiązywania umowy niezależnie od czasu trwania tej umowy czyli niezależnie od czasu żądania całości wypłaty. Pozostaje zatem w zupełnym oderwaniu od czasu inwestowania środków, co jest jednym z celów umowy. Składaka regularna pierwszoroczna z której potrącona zostaje opłata dystrybucyjna może być wprawdzie następnie zwrócona ubezpieczającemu jako premia po 4 latach trwania umowy w wysokości 10% składki pierwszorocznej, po 8 latach 40% składki pierwszorocznej i po 12 latach 150 % składki pierwszorocznej (§22 OWU wraz ze stanowiącą ich załącznik Tabelą opłat i limitów). Jednak, jeśliby nawet celem tej opłaty dystrybucyjnej było pokrycie kosztów zawarcia umowy, to koszty te obciążałyby całkowicie powódkę przez ponad 10 lat trwania umowy. Strona pozwana opłatę dystrybucyjną pobiera z góry w pierwszym roku obowiązywania umowy i zwraca ją dopiero po dalszych latach jako tzw. Premię, pobierając przy tym i za kolejne lata trwania umowy – opłatę dystrybucyjną ( w drugim roku polisowym 65% składki, w trzecim roku polisowym 20 % składki, a od czwartego roku 4% składki). Premia ta w istocie nie stanowi żadnego dodatkowego świadczenia a jedynie zwrot pobranej składki, wysokość której w 90% stanowi opłata dystrybucyjna. Tak określony mechanizm ma na celu raczej zniechęcenie konsumenta do wcześniejszego rozwiązania stosunku umownego. Stanowi zatem swoistą „kaucję za wierność” konsumenta, przy czym konsument korzyści z tej kaucji uzyska dopiero po 12 latach. Dopiero wówczas składka zainwestowana w pierwszym roku umowy trafi na subkonto zwiększając świadczenie strony pozwanej. Takie ukształtowanie obowiązku nałożonego na konsumenta jest niezgodne z dobrymi obyczajami, zakładającymi lojalność przedsiębiorcy wobec konsumenta oraz z zasadą konstruowania jasnych i przejrzystych postanowień umownych bez zatajania jakichkolwiek okoliczności mających wpływ na prawną i ekonomiczną sytuację konsumenta w razie zawarcia umowy. Ponadto mechanizm ustalania kosztów nie został konsumentowi wyjaśniony, skoro jego odniesienie następuje tylko do określonego procentu składki za poszczególne lata trwania umowy. Takie sformułowanie ogólnych warunków ubezpieczenia – uwzględniając wielość opłat oraz sposób ich określenia, w tym i opłaty dystrybucyjnej w sposób zmienny w różnych latach trwania umowy, uniemożliwia w istocie konsumentowi dokonanie rzeczywistej weryfikacji wysokości kosztów i poprawności ich wyliczenia oraz ustalenie, czy takie warunki są dla niego ostatecznie opłacalne czy też nie. W ocenie Sądu Okręgowego sposób określenia kosztów poprzez odniesienie się jedynie do procentowej wartości składki w zakresie opłaty dystrybucyjnej, pozwala stronie pozwanej na obciążenie konsumenta dowolnie i jednostronnie generowanymi kosztami, na które konsument nie ma wpływu, ani których ponoszenia nie jest świadomy. Tak określony mechanizm w połączeniu z zapisami odnośnie premii, jest zatem w praktyce swoistą sankcją za rozwiązanie umowy przed upływem lat 12 jej trwania. Mając na względzie całość powyższej argumentacji wskazującej na bezzasadność zarzutów apelacyjnych, Sąd Okręgowy podzielił stanowisko Sądu Rejonowego, że postanowienia ogólnych warunków ubezpieczenia przewidujące pobranie opłaty dystrybucyjnej w pierwszym roku trwania umowy w 90% wartości składki, pomniejszające tym sposobem wartość polisy i ostatecznie świadczenia należnego ubezpieczonemu w razie rozwiązania umowy mają charakter niedozwolonej klauzuli umownej i jako takie ubezpieczonej (powódki) nie wiązały. W konsekwencji pobrane na ich podstawie kwoty (5400 zł i 2160 zł) miały charakter świadczenia nienależnego i winny być zwrócone powódce według konstrukcji zwrotu nienależnego świadczenia w rozumieniu art. 410 § l k.c., albowiem odpowiedzialność pozwanego lokuje się w płaszczyźnie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu (art. 405 kc). W kontekście powyższych ustaleń, w ocenie Sądu Okręgowego, brak było podstaw do podważenia wydanego w sprawie rozstrzygnięcia. Bardzo szeroka polemika podjęta w apelacji nie usprawiedliwiała zarzutu naruszenia przez Sąd Rejonowy wskazanych przepisów, co stwierdziwszy, Sąd Okręgowy nie miał obowiązku kolejnego, szczegółowego przytoczenia argumentów na rzecz prawidłowego rozstrzygnięcia, które było udziałem Sądu I instancji a które Sąd Odwoławczy akceptuje. Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy, uznając apelację za bezzasadną, na podstawie art. 385 k.p.c., orzekł jak w punkcie I sentencji. Orzeczenie o kosztach postępowania apelacyjnego ( punkt II sentencji) oparto na przepisie art. 98 k.p.c. Powódka wygrała w postępowaniu apelacyjnym, tym samym należał jej się zwrot kosztów poniesionych w postępowaniu drugoinstancyjnym, na które złożyły się koszty zastępstwa procesowego w stawce zgodnej z §2 pkt 4 w zw. z §10 ust 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokatów w brzmieniu obowiązującym od 27 października 2016r. nadanym nowelą z 3 października 2016r, wobec daty wniesienia apelacji.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.