najpierw podał policjantom nieprawdziwe dane personalne posługując się danymi swego brata, a potem tymiż danymi podpisał się na dokumentach opisanych aktem oskarżenia, zaś konsekwencją tego było następnie złożenie fałszywych zeznań, w których potwierdził wersję wykreowaną niejako wcześniejszym postępowaniem. Nie można również uznać, aby samo podanie danych personalnych innej osoby, było „podstępnym zabiegiem”, o jakim mowa w art. 235 k.k. W istocie bowiem w takiej sytuacji sprawca nie podejmuje żadnej aktywności, nie przedsiębierze żadnych zabiegów, a dopiero postawiony w „sytuacji przymusu” posługuje się danymi innej osoby. Nie ma także racji Sąd Rejonowy uznając, że złożenie przez oskarżonego podpisu o danych innej osoby na dokumencie, który został fizycznie wytworzony przez funkcjonariusza Policji i przez niego podpisany nosi znamiona sfałszowania dokumentu i w ten sposób nadanie mu pozorów autentycznego. Nadal bowiem jest to dokument autentyczny, gdyż został sporządzony w miejscu i czasie w nim wskazanym, z powodów nim określonych i przez osobę opisaną jako „sporządzający” lub „protokołujący”, zaś rola oskarżonego sprowadziła się wyłącznie do umieszczenia na nim nieprawdziwego podpisu. Decydujące są jednak okoliczności jego złożenia. Nie dochodzi do tego na skutek samorzutnego działania sprawcy, lecz w wyniku legitymowania lub rozpytania przez funkcjonariusza Policji. Podanie fałszywych danych, o jakich mowa w art. 65 § 1 pkt. 1 k.w. może nastąpić ustnie, poprzez okazanie dokumentu ( np. dowodu tożsamości brata) bądź właśnie poprzez złożenie podpisu. Z tych zatem względów Sąd Okręgowy uznał, że czyn zarzucany oskarżonemu w punkcie 2 aktu oskarżonego powinien być potraktowany jako wspomniane wykroczenie, zaś z uwagi na upływ terminu 3 lat od daty jego popełnienia, a tym samym nastąpienie przedawnienia karalności – uchylił w tej części zaskarżony wyrok i umorzył postępowanie. Sąd nie podzielił argumentacji obrońcy co do rażącej surowości kar jednostkowych, wymierzonych K. Z. za występki z art.
oraz art. 233 § 1 k.k. Za całkowicie chybioną, wręcz niezrozumiałą uznać trzeba argumentację, jakoby stężenie alkoholu we krwi w postaci „niewiele ponad 1 mg/l” ( czyli „niewiele ponad 2 promile” !) było stężeniem nieznacznym. Jest wręcz przeciwnie – taka okoliczność modalna czynu zabronionego, podlegająca stopniowaniu, uzasadnia nie tylko karę 5 miesięcy pozbawienia wolności, ale nakazuje nawet traktować ją jako nad wyraz łagodną. Konsekwencją częściowego uchylenia wyroku i umorzenia postępowania, była potrzeba ukształtowania na nowo rozstrzygnięcia o karze łącznej. Wymierzając ją sąd odwoławczy zastosował zasadę absorpcji, za czym przemawiało ścisłe powiazanie ze sobą obu przestępstw przypisanych K. Z.. Złożył on bowiem fałszywe zeznania w obawie przed grożącą mu odpowiedzialnością za przestępstwo z art.
i brnąc niejako w konsekwencje popełnionego wcześniej wykroczenia z art. 65 § 1 pkt. 1 k.w.. Wbrew jednak twierdzeniu obrońcy, nie istniały żadne okoliczności pozwalające ustalić istnienie wobec oskarżonego pozytywnej prognozy na przyszłość, o jakiej mowa w art. 69 § 1 k.k. Do wniosku takiego uprawnia przede wszystkim wielokrotna, uprzednia karalność oskarżonego, a także tryb życia po popełnieniu przestępstwa. Sugestie o zmianie postawy życiowej nie zostały w żaden sposób potwierdzone – udokumentowane przez skarżącego, zaś z danych wywiadu środowiskowego wynika, że oskarżony nie przebywa pod podanym wcześniej adresem. Nie znajdując więc podstaw do warunkowego zawieszenia wykonania kary łącznej 5 miesięcy pozbawienia wolności – Sąd Okręgowy orzekł jak w części dyspozytywnej wyroku.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.